Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Równość na Facebooku: niby wszyscy równi, ale bogaci są równiejsi

Facebook ma być takim miejscem, w którym „od zera do milionera” może przejść każdy, jeśli tylko będzie regularnie dostarczał swoim fanom ciekawe treści. Każdy działa pod tym samym regulaminem, bez względu na to, czy w pracy kieruje międzynarodowym bankiem, czy sprzedaje skarpetki na bazarze.

Bzdura. Jeśli masz pieniądze, zawsze możesz więcej. Największe zdziwienie świata.

Chcę Wam dziś opowiedzieć historię, która przytrafiła się znajomemu. Znajomy ma na imię Michał i jest postacią działającą w Internetach – to startup, to komiks, to jakiś e-book pomoże wydać. Jego profil na Facebooku zawsze kipiał od fermentu intelektualnego, pisały o nim gazety i wyrobił sobie imponującą siatkę kontaktów. Pewnego dnia dowiedział się, że jego konto zostało zablokowane, a dorobek wielu lat poszedł w niepamięć (to znaczy nadal jest na Facebooku, bo tam nic nie ginie, nawet jeśli użytkownik bardzo chce coś skasować, ale nie można się do tych wpisów dostać). Na stracił też dostęp do profili bardziej lub mniej poważnych projektów, w których się udziela.

Blokada została przedstawiona jako „czasowa”, więc Michał zrobił to, co zrobiłby każdy na jego miejscu – założył nowe konto i czekał cierpliwie na rozwój wydarzeń, niezbyt wiedząc co się dzieje. 5 kwietnia założył drugie konto, informując znajomych, że to profil tymczasowy i o sytuacji swojego konta właściwego. Cóż począć? Nie on jeden miał taki „wypadek”.

W piątek 10 czerwca w końcu okrężną drogą dowiedział się, co następuje: ze swoim pierwotnym kontem może się pożegnać. Znajomy znajomego ma znajomego w pokoju obok działu prawnego Facebooka i dzięki temu sprawa została następująco wyjaśniona: Konto nie może zostać odblokowane. Dostawał kilka razy upomnienia, że postuje z naruszeniem praw autorskich i został wielokrotnie zgłoszony przez innych, że narusza ich własność intelektualną. Konto zostało zablokowane przez dział prawny.

Niby wszystko jasne, ale jest pewien problem – Michał to uczciwy facet, a ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych zna całkiem nieźle. Nie publikował cudzych obrazków i tekstów na swoim profilu. Przeciwnie! Korzystał z wbudowanych mechanizmów Facebooka, jak udostępnianie i komentowanie, czasami wrzucał publiczne filmy z YouTube'a. Pełna kultura. Szacunek.

Mimo tego, od czasu do czasu dostawał monit o naruszeniu praw autorskich. Wnioski o usunięcie treści zawsze dotyczyły tych pochodzących z jednego profilu, dość znanego i dobrze wypozycjonowanego, albo filmów tego samego autora. Dzięki mechanizmom Facebooka zawsze wiedział, że pochodzą ze służbowego e-maila, powiązanego z firmą.

Facebook wyjaśnia: Treści udostępniane przez inne osoby: Inni mogą udostępnić informację na Twój temat jako publiczną, nawet jeśli Ty udostępniasz ją, ograniczając grono odbiorców. Gdy komentujesz publiczne posty innych osób, Twoje komentarze także są publiczne. „Na chłopski rozum” nic złego nie ma w tym, że udostępnia się czyjeś posty – po to Facebook daje taką możliwość i ostrzega w regulaminie przed konsekwencjami. Dla komercyjnego profilu często jest to ogromna korzyść, ale tym razem prowadzący profil nie był zadowolony. Michał, jak również wielu jego znajomych (w tym autorka tego bloga) za coachingiem nie szaleje, więc możecie sobie wyobrazić, jakie komentarze zbierały udostępnione posty ofiary licznych naruszeń praw autorskich.

Czyżby Facebook z definicji miał prawa autorskie w poważaniu, bo przycisk „Udostępnij” je narusza? To by wyjaśniło, dlaczego udostępnione posty były zgłaszane i czasami usuwane. Jednak gdyby tak było, bohater opowieści byłby tylko jedną z miliardów osób z zablokowanym kontem. Nie można wykluczyć, że nikt tych zgłoszeń nie sprawdza – pewnie moderatorzy dostają ich miliony, a doba niezmiennie ma tylko 24 godziny. Można też przypuszczać, że prawnicy Facebooka nie mają bladego pojęcia, co się dzieje. Myślę jednak, że nie pracuje tam byle kto i firma jest doskonale przygotowana nawet na inwazję zombie-gimnastyczek.

Mówi się, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i gdzieś ktoś komuś coś jakąś drogą do kieszeni lub na konto, ale wątpię, by tak było w tym przypadku. Najbardziej barwne wyjaśnienie, jakie mi przychodzi do głowy w kontekście stronniczego Facebooka, to zespół prawników regularnie płacący tysiące złotych za energetyzujące szkolenia, z wypiekami na twarzy czytający każdy wpis mentora i dbający o jego dobre imię. Odpłynęłam? Kto wie…

Prawdopodobnie po prostu moderatorzy mają tak dużo zgłoszeń, że nie nadążają ze sprawdzeniem wszystkich, więc jeśli przychodzi ich dużo, zatwierdzają z automatu. Tymczasem osoby dbające o wizerunek eksperta od Social Jiu Jitsu (Social Media Ninja jest już passé) mają mnóstwo czasu i zasobów, by usuwać krytykujące go chwasty. Nie pierwszy to raz i nie ostatni, a ta branża to kropla w morzu starć marketingu z opinią klientów.

Problem Michała da się rozciągnąć na wiele osób i profili. Wspomniany wyżej, nawołujący do zdelegalizowania wmawiania ludziom, że mogą pieniędzmi wypychać sobie materace, jeśli tylko postanowią nie być już biednymi, też regularnie ma problemy i musi uciekać się do technik niezbyt uczciwych, by nie zatonąć.

Wnioski? Kto ma więcej zasobów, czy to liczonych w pieniądzach czy pogłowiu prawników, ma przewagę nawet w utopijnie równych Internetach. Z wolnością słowa też nie jest najlepiej. Śmieszkowanie z coachingu to w końcu nie nawoływanie do przemocy, więc nie widzę powodu, by zwalczać je z taką zaciętością. Chyba że ktoś bardzo boi się krytyki, która będzie rysą na nieskazitelnej powierzchni starannie wykreowanego wizerunku marketingowego.

Dystansu do życia sobie i Wam życzę. Mam nadzieję, że czujecie się choć w połowie tak dobrze, jak ja :-) 

internet

Komentarze

0 nowych
  #1 11.06.2016 14:56

Człowiek posiada zdolność adaptacji i natura wyposażyła go w rozum. Niestety, z rozumu korzystać trzeba świadomie, wiąże się to z pewnym wysiłkiem, a jako istoty o skończonej energii mamy tendencję do jej oszczędzania. Objawia się to tym, że często sięgamy po rozwiązania konformistyczne: obwiniamy to, co widać bezpośrednio. W tym przypadku jakiegoś coacha. Jeżeli wytężymy umysł trochę bardziej, uderzamy w Facebooka. Nie jest to jednak główny sprawca zamieszania. Co stoi w sprzeczności z racjonalnym podejściem do naszego długofalowego dobrobytu? Prawa autorskie. Otóż to. Gwarantowane siłą przez państwa, przestrzegane i wzbudzające strach. Wzmacniają silnych, godzą w słabszych. Prawo dżungli w najlepszym wydaniu. Degeneracja rozumu. Rozum bowiem mówi, że stosując reguły prawa dżungli nie osiągniemy szczęścia i dobrobytu, będziemy się natomiast wzajemnie wyniszczać. Patrząc krótkowzrocznie prawa autorskie mogą się niektórym opłacać, jednak w dłuższej perspektywie wszyscy tracą na ich istnieniu, spowalnia postęp i krępowana jest twórczość, więc ludzie wspierając je, szkodzą sobie, choćby dzięki nim zarabiali w tej chwili miliony.

darek719   37 #2 11.06.2016 15:11

Zgadzam się z wnioskami! a co do moderatorów to też się zgadzam, doba za krótka a zgłoszeń za dużo! (p.s. nie chce być złośliwy ale muszę to napisać :) na dp nie ma tyle użytkowników co na fb a zdarza się ze moderator przepuści komentarz z wulgarnym nickiem albo treścią, poprostu tak się czasem dzieje... :))

4lpha   9 #3 11.06.2016 15:14

Już zostało udowodnione, że Facebook pokazuje więcej info o Hillary, niż o Trumpie, więc naprawdę trudno traktować tę platformę jak obiektywne źródło informacji.

Xyrcon REDAKCJA  14 #4 11.06.2016 15:50

@4lpha: Google zdaje się też chował niektóre wyniki. Największe zdziwienie świata, jak już mówiłam :). Przy okazji naszychnaszych rodzimych wyborów nie było inaczej.

etam   9 #5 11.06.2016 15:56

Rozwiązanie problemu? Przestać korzystać z facebooka. https://diasporafoundation.org/

ggg333   3 #6 11.06.2016 16:48

Ta cenzura na obrazku nie wystarcza, po wpisaniu samego "Instytut Biedy" można już to znaleźć.

Darthnorbe   13 #7 11.06.2016 17:29

@4lpha: Dokłdnie. Lewactwo posiada telewizję ale już do internetu się pacha. Najlepsze są nagrania niemek na YT gdzie mówią że boją się wyjść na ulicę bo ich uchodźca zgwałci. Zaraz następuje skasowanie filmu i blokada konta. Jak ktoś mi powie że mamy wolność słowa to parsknę śmiechem bo cenzura jest na większym poziomie niż w PRLu

Berion   13 #8 11.06.2016 18:50

Kiedyś każdy miał swoją stronę internetową i był Panem sam dla siebie. Taka jest cena oddawania swoich treści zewnętrznym podmiotom.

Shiroi   6 #9 11.06.2016 18:59

Od tych fejzbuków, to się ludziom już dupach przewraca.
Założył by sobie kulturalnie swoją WWW i po problemie. Chociażby ma WordPress. Kilka kliknięć i gotowe. Wpisy może linkować do FB, G+ czy Twittera... O innych nie wspomnę. Nikt mu tego nie poblokuje bo i jak?

(edit: literówki)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 19:56
kod   4 #10 11.06.2016 19:28

@etam: Myślę że dla firm to nie takie proste z marszu zerwać z fb, to darmowy sposób na reklamę, a przy dobrych wiatrach - skuteczny. Problem pojawia się gdy "jako tako" nie masz swojej produkcji, lub wspomagasz się kimś, kto dobrze nie zaznaczył "swojego" w udostępnianych materiałach. Na niedopowiedzeniach stoi smocza większość "przemysłu" prawniczego. Nikt Ci nie zarzuci łamanie praw autorskich jak wrzucisz reklamę ze zdjęciem produkowanego przez Ciebie piwa.
EDIT: jedyne co, to podobieństwo do innej reklamy :>

Autor edytował komentarz w dniu: 11.06.2016 19:31
JanBlotnik   6 #11 11.06.2016 19:34

@Berion: Dzisiaj też możesz być Panem u siebie, kto broni? Ale to że nikogo/mało kogo będzie interesować to inna sprawa.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #12 11.06.2016 19:34

Zamknąć FB i po problemie. Niestety, ale jet to trochę wina znajomego (a trochę samego FB), który to konto utracił. Zaufał swoje życie zawodowe platformie o której tak na prawdę nic nie wie.

Widać tez że w takich przypadkach ułomność prawników FB i dążenie do tego. że ta społecznościówka nadaje się do pisania o rzeczach nieistotnych i pierdołach.

muska96   8 #13 11.06.2016 19:34

@Xyrcon Co do chowania wyników w Google: http://s33.postimg.org/j6by4o7vj/1465395211318.gif .Niestety większość dzisiejszych gigantów już nie jest w żadnym stopniu obiektywna.

JanBlotnik   6 #14 11.06.2016 19:36

@Darthnorbe: Możesz lewaku założyć własną stronę gdzie nie będziesz takich rzeczy kasował. Dlaczego chcesz nakazywać prywatnym firmom co mają robić lewaku?

Red_Shoehart   8 #15 11.06.2016 20:28

@JanBlotnik: Mylisz lewicowość z szaleństwem.

  #16 11.06.2016 20:32

@JanBlotnik:
Ad. #12: Jedno z dwojga - o pół litra za dużo, albo o litr za mało...

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #17 11.06.2016 22:12

Musisz częściej pisać na blogu @Xyrcon, to się naprawdę przyjemnie czytało.

Berion   13 #18 11.06.2016 22:25

@JanBlotnik: Właśnie dlatego, że większość oddała się FB/TW. Dzisiaj zapytasz kogoś co to jest RSS i zrobi wielkie oczy...

Songokuu   14 #19 11.06.2016 23:42

@DjLeo: Oj, tam. Przecież widać, że dziewczyna pisze tylko po to żeby dostać bilet na HZ :P

A tak na poważnie to smuci fakt, że tak łatwo(?) można wymusić swoją pozycją (lub pieniędzmi) zamknięcie ust/klawiatur niewygodnym osobą...

Chodzi mi o portal typu fejsbuk, bo w prawdziwym życiu to jednak niestety już nie dziwi :/

Autor edytował komentarz w dniu: 11.06.2016 23:46
  #20 12.06.2016 00:00

Berion, ja do dzisiaj mam, bo mam tam >100MB wiedzy technicznej, którą pisałem przez 15 lat, a do tego dochodzą ilustracje i zdjęcia, więc nie ma co marnować.
W czasach, których może wielu z Użytkowników DP nie pamięta, kiedy zakładałem tą stronkę, to był mikrokosmos powiązań p.t. "Ciekawe linki", albo "My lubimy ich, oni lubią nas", czy "Strony znajomych". Dzisiaj nikt takiego działu jak "linki" nie urządza, bo to konkurencja. Polityka "linkowania" Google skutecznie przepchnęła internautów ku konsumpcji niskiej jakości treści zamiast pełnego zarówno konsumowania jak i tworzenia.
W ten sposób niezależny producent i konsument zarazem stał się wyłącznie konsumentem zależnym od dostawców "kontentu". W ruch poszły tablety i smartfony, nie da się na nich tworzyć treści. Potem internauta już nawet nie był konsumentem, aktualnie jest produktem, który można dowolnie manipulować, zmieniać wraz z "opinią publiczną", itd. Bo kontrola administratora nie ogranicza się już do przyładowania quoty, tylko jest pełna - takie właśnie są portale "społecznościowe".
A strona? W ostatnim miesiącu zaobserwowałem może 5-6 linków do niej. Nikt już dzisiaj nie oczekuje od Internetu praktycznej wiedzy, bo Google wrzuci na pierwsze wyniki sklepy internetowe, co z tego, że oferujące coś zupełnie innego niż było w zapytaniu. Ba, nawet nikt praktycznej wiedzy nie chce.

hyouka   7 #21 12.06.2016 08:21

Dlatego zazwyczaj korzysta się z kilku serwisów od fb poprzez Twittera aż po snapa. Najlepiej mieć nr tel czy e-maile stare fakt ale zawsze działa.

tylko_prawda   10 #22 12.06.2016 08:36

Dlatego nie używam Facebooka.
@ggg333: Wystarczy się przyjrzeć, nie trzeba od razu szukać.

  #23 12.06.2016 10:01

Nie używa się czegoś takiego jak Fecebook do żadnych zbyt poważnych celów wymagających swobody wypowiedzi a już z całą pewnością nie wierzy się w rzetelną pracę jakichkolwiek moderatorów. Wszelkie swoje wartościowe teksty powinniśmy zostawiać sobie w kopiach i zawsze być gotowi na przeniesienie się w inne miejsce. Do wolnych dyskusji swoja strona. Użeranie się z jakimiś moderatami by coś opublikować nie ma sensu.

KR60   7 #24 12.06.2016 10:40

@tylko_prawda: "Wystarczy się przyjrzeć, nie trzeba od razu szukać."

Wiedza nie wyguglana się nie liczy w dzisiejszych czasach...

KR60   7 #25 12.06.2016 10:56

@kod: "Myślę że dla firm to nie takie proste z marszu zerwać z fb"

Kiedy słyszę o Fanpage'u firmy handlujacej workami do odkurzacza to zawsze zastanawiam się jak wygląda taki Fan, który "lubi" stronę z tymi workami.

Wiem że gust to sprawa osobista i można lubić wszystko ale...

  #26 12.06.2016 11:43

Pamiętam, jak pierwszy raz zasiadłem do ryjoksiążki, bodajże 2009 rok. Chwilę poklikałem, stwierdziłem "no spoko, straszny pożeracz czasu, na dodatek imię, nazwisko i ryjek? nie godzę się na to!" i zaprzestałem przygody. Z perspektywy czasu bardzo się cieszę :D

kod   4 #27 12.06.2016 11:54

@KR60: Już sam fakt że wcześniej widziałeś jakiś produkt przedstawiony w pozytywnej formie przełoży się na to, że będziesz bardziej skłonny gokupić niż odpowiednik konkurencij, a o lajku to już nie wspomnę ;p

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 11:54
marcin1510   7 #28 12.06.2016 12:29

@Berion a co ma RSS do facebooka ?
Rss zbiera newsy i je Ci pokazuje w formie listy. Chyba, że nie o tym samym mówimy, albo, że RSS służy do czego innego niż ja sądziłem, że służy.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 12:30
Kriss_De_Valnor   10 #29 12.06.2016 12:48

@4lpha: Fejsbuk to zakamuflowane medium lewicy. A mowa nienawiści to kolejne narzędzie w rękach lewactwa służące do zamykania ust dumnym (ale zmęczonym już rzeczywistością) białym ludziom którzy myślą w inny od lewactwa sposób.

Kriss_De_Valnor   10 #30 12.06.2016 12:55

@muska96: muslims are not terrorists - dobre!

W UK mawiają: "Not all muslims are terrorists but ALL terrorists are muslims"

albo

"The difference between moderate muslims and radical muslims is very clear: moderate muslims want radical muslims to behead us".

dominikk26   2 #31 12.06.2016 12:58

@4lpha: Człowiek jak ty traktujesz facebook bądź traktowałeś jako źródło informacji to jest już z tobą źle.

KR60   7 #32 12.06.2016 13:17

@kod: "już sam fakt że wcześniej widziałeś jakiś produkt przedstawiony w pozytywnej formie przełoży się na to..."

Nie neguję. Chciałem zwrócić uwagę na absurdalność nazewniczą.

Należę do pokolenia, któremu trudno jest lubić worki na śmieci...

KR60   7 #33 12.06.2016 13:31

@Kriss_De_Valnor: "W UK mawiają: "Not all muslims are terrorists but ALL terrorists are muslims" "

Nie słuchaj ludzi, którzy piją ciepłe piwo i nie wiedzą kto to Dylann Roof.*

-----------------
Dylann Roof - rok temu zastrzelił w kościele w 9 przypadkowych osób, gorliwy chrześcijanin, przed zamachem uczestniczył w spotkaniu modlitewnym. NIE MUZUŁMANIN.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 13:35
  #34 12.06.2016 13:42

Konto na facebooku idzie dosc prosto zlikwidowac, wiec nie wiem po co te smuty.

  #35 12.06.2016 16:03

@KR60: Ale Dylann Roof nie jest terrorystą, więc jaki ma to związek z powiedzonkiem o muslimach i terroryzmie??

JanBlotnik   6 #36 12.06.2016 17:41

@Kriss_De_Valnor: Hehe, a kto to ostatnio chciał wwieźć do Francji kilka karabinów Kałasznikowa i granatników by dokonywać zamachów w czasie ME? Nie był to czasami biały Francuz wyznania katolickiego który należał do skrajnie prawicowej organizacji?

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 17:41
JanBlotnik   6 #37 12.06.2016 17:42

@Berion: No, kilka lat wcześniej przecież każdy wiedział co to jest.

JustDoiT87   1 #38 12.06.2016 17:44

@Xyrcon: czemu nie prowadzisz juz snapshota?

Xyrcon REDAKCJA  14 #39 12.06.2016 19:50

@ggg333: Bo celem nie było utrudnienie znalezienia tego profilu.
@JustDoiT87: Taka praca. Czasem się coś prowadzi, czasem nie. ;)
@Berion: IRC :)

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 19:50
JustDoiT87   1 #40 12.06.2016 21:05

@Xyrcon: Rozumiem.... Szkoda przyjemnie sie ciebie ogladalo... Urocza jestes ;)

Berion   13 #41 12.06.2016 21:53

@gosc1234567a (niezalogowany): Bolesna prawda. :(

@JanBlotnik: Wydaje mi się że tak, przeciętny internauta miał litanię rss w czytnikach rss/przeglądarkach. To praktycznie zniknęło.

@Xyrcon: ?

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 21:54
Xyrcon REDAKCJA  14 #42 12.06.2016 21:56

@Berion: #18 – zapytasz kogoś co to i zrobi wielkie oczy ;)

Skojarzyło mi się, bo w sobotę mieliśmy pogaduchę na temat IRC-a i tak zwanych starych dobrych czasów. Dowiedziałam się, że niektórzy moi co bardziej zwapnieli znajomi dalej siedzą na tym samym kanale, na którym się paczka zintegrowała wiele lat temu. Oczywiście nikomu to nie przeszkadza wgryzać się w fejsika i insta ;)

KR60   7 #43 12.06.2016 22:32

@Anonim (niezalogowany): " Ale Dylann Roof nie jest terrorystą,"

A kim jest człowiek dokonujący zamachu na bogu ducha winnych ludzi w kosciele?

ziupo   6 #44 12.06.2016 22:59

@Darthnorbe: to nie wiesz, że nie mówi się uchodźca tylko imigrant ew obcokrajowiec, a broń Boże terrorysta?!
@KR60: może negrosceptyk?

A wracając do tematu proponuję "Michałowi" pójść po rozum do głowy i przestać się zniżać do poziomu rywala, po co się z koniem kopać?

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 23:01
  #45 13.06.2016 01:25

Lewacy sa rowniejsi na Facebooku. Promowac Islam, homo, Gender i reszte lewackich wyalazkow mozna na Facebooku bez problemow, natomiast slowo prawdy, albo krytyki, pod ich adresem, konczy sie zablokowaniem konta. Precz z Facebookem.

  #46 13.06.2016 03:02

Nie zabierajcie fb na wakacje .... pekaesy czekaja

dawidsab   8 #47 13.06.2016 09:35

Kasa nie może być wyznacznikiem równości przywilejów/praw.

fras   7 #48 13.06.2016 11:55

W ramach rutynowego szczucia narodów na siebie pewien Starszy i Mądrzejszy już dawno temu założył na Fejsie stronkę "rosyjska V kolumna w Polsce", gdzie głównie nęka osoby krytykujące np. rząd Ukrainy itp. Robi to nieudolnie, a zwalczany jest głownie śmiechem
http://wolnemedia.net/facebook-ocenzurowal-szwedzka-krytyczke-islamu/

A teraz UWAGA....proponuję założyć fanpejdź "żydowska V kolumna w Polsce" i zacząć odliczać czas do bana. Hipokryzja, totalitaryzm, bezczelność, a nawet HUCPA i reżimowa propaganda FB jest znana od dawna.

http://wolnemedia.net/facebook-ocenzurowal-szwedzka-krytyczke-islamu/

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 12:00
  #49 13.06.2016 14:16

@4lpha: LOL 1 - obiektywne
LOL 2 - informacji

pstrowsky   7 #50 14.06.2016 15:17

Niestety ale są równi i równiejsi. Nie ma demokracji na FB. Pan "Mateo" pewnie ładuje sporo kasy w reklamę w mediach społ. więc FB kocha go bardziej niż zwykłego użytkownika, który powinien być odbiorcą i łykać wszystko co mu się podsuwa, a nie kręcić nosem. http://demotywatory.pl/4662043

  #51 22.06.2016 13:50

Profil "Zdelegalizować coaching i rozwój osobisty" publikuje posty, w których nie ma nawet grama konstruktywnej krytyki. Jest tam zwykły hejt, który to admin tego fanpagea próbuje obrać w "śmieszkowanie", ale nawet do "śmieszkowania" mu daleko. Najpierw zerknijcie na dwie rzeczy: 1) osoby, które donoszą adminowi, publikując na stronie tego profilu różne znalezione w sieci materiały, swoją drogą zwyczajni podpierdalacze, niczym nie różniący się od sąsiada podpierdalającego drugiego do Urzędu Skarbowego - w conajmniej kilku takich postach było wprost wezwanie do hejtu, 2) komentarze pod każdymi postami ludzi uważających się za krytycznie myślących, a którzy to zwyczajnie obrażają bohaterów przedstawionych w linkach. A na końcu, wystarczy prześledzić działalność autora wyżej wspomnianego profilu, by stwierdzić, że cierpi na potężny ból dupy biorący się z faktu, że inni zarabiają kasę (tak, niestety czasami nieuczciwie, oferując gruszki na wierzbie, itp), a sam nie może zarobić złamanego grosza, próbując sprzedawać kubki, albo inne frajerskie przedmioty. Jeśli cały ten profil solidnie i rzetelnie, opierając się na zasadach krytycznego myślenia, logiki, z uwzględnieniem błędów poznawczych, błędów logicznych, wówczas byłby chętniej odbierany, niż obecnie, wywołując za każdym razem po prostu falę hejtu.

Bulo82   5 #52 26.06.2016 01:38

a czego spodziewać się po serwisie, którego oficjalnym założycielem ten z narodu na żet