r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

YouTube zmienia wygląd i chce więcej subskrypcji, Google+ wprowadza społeczności

Strona główna Aktualności

Rok temu YouTube przeszedł całkiem spora metamorfozę, został ubrany w kojarzące się z Google+ szaty i od tamtej pory, krok po kroku, jest coraz bliżej telewizji i coraz intensywniej zachęca do subskrybowania kanałów.

Kolejna zmiana wyglądu serwisu filmowego Google'a na pierwszy rzut oka nie jest duża — bardziej widoczne są tytuły materiałów, a informacje i akcje związane z oglądanym właśnie filmem są poukładane w bardziej intuicyjny sposób — wideo w centrum, przyciski akcji i informacje o materiale poniżej odtwarzacza, zaś po prawej stronie znalazł się widok listy odtwarzania, którą można pobieżnie przejrzeć niemal nie odrywając oczu od filmu. Teraz jedynym elementem strony, który dzieli nas os filmu, jest znajdujący się powyżej odtwarzacza pasek wyszukiwania.

Wygląd to jednak nie wszystko i ważniejszą zmianą jest modyfikacja „przewodnika” po YouTube. Zostaniemy więc natychmiast powiadomieni, jeśli w subskrybowanych kanałach pojawią się nowe treści, a na podstawie obecnej kolekcji i historii obejrzanych materiałów sugeruje kanały, które mogą użytkowników zainteresować. Ponadto, tak jak ma to miejsce już od roku, wylądują tam materiały udostępniane w Sieci przez znajomych. Przewodnik i subskrypcje w identycznej postaci znaleźć można już na wielu obsługiwanych urządzeniach — od smartfonów po telewizory. Wszystko po to, żeby użytkownicy chętniej i więcej subskrybowali, choć trzeba przyznać, że sugestie (przynajmniej na stronie) są mało natarczywe. Nie wiadomo ilu dokładnie z 800 milionów zarejestrowanych użytkowników YouTube subskrybuje kanały. Firma mówi jedynie, że od ostatniej zmiany wyglądu serwisu liczba ta podwoiła się, a testy wykazały, że w ciągu najbliższych miesięcy liczba ta wzrośnie o kolejne 30%. Zmiany są wprowadzane stopniowo, ale polscy użytkownicy powinni już mieć dostęp do nowej wersji serwisu.

r   e   k   l   a   m   a

Przy tej okazji warto wspomnieć jeszcze o ciekawostce, która pojawiła się na Google+ już wczoraj. Chodzi o społeczności — permanentne miejsca dla osób o wspólnych zainteresowaniach, publiczne lub prywatne. Społeczności powinny spełnić wymagania wszystkich grup użytkowników, od miłośników publicznych dyskusji na ważkie tematy po grupę znajomych grających co tydzień w Munchkina. Na razie funkcje te mają charakter testowy i nie znajdziemy ich jeszcze w mobilnych klientach Google+.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.