r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z pamiętnika beta-testera: Windows Vista SP1 Beta

Strona główna Aktualności

Kilka dni temu, po blisko roku przerwy spragniona grupa beta-testerów Windows Vista otrzymała nową zabawkę - pierwszą wersję beta dodatku Service Pack 1 dla tego systemu. Co to oznacza? Dla tych wczuwających się w rolę testerów jest to kilka godzin wyjętych z życiorysu na dokumentowanie i raportowanie zauważonych błędów. Wszystko po to, aby w pierwszym kwartale 2008 roku dodatek ten mógł trafić do użytkowników Visty. Osobiście zainstalowałem SP1 na dwóch maszynach - najpierw ze wstępnie zintegrowanej instalacji na komputerze wirtualnym (aby przekonać się, czy to w ogóle działa), a później zachęcony pozytywnymi odczuciami także na notebooku, którego używam często, ale jednak nie jest to moje podstawowe narzędzie pracy. Kilkoma spostrzeżeniami postanowiłem podzielić się z Wami na łamach naszego vortalu.

Microsoft udostępnił w witrynie Connect sporo rozmaitych opcji pobierania jeśli chodzi o dodatek SP1 dla Windows Vista, co biorąc pod uwagę równoczesne wydanie jeszcze większej ilości pobrań dla Windows Server 2008 RC0 sprawia, że na liście dostępnych buildów nie tak łatwo się odnaleźć. SP1 wydano zasadniczo na dwa sposoby: w postaci obrazu pełnej płyty instalacyjnej ze zintegrowanym Service Packiem 1 oraz w postaci zwykłej aktualizacji instalowanej na już istniejącym systemie. Aktualizacja ta ma dwie wersje. Pierwsza może być instalowana tylko na pięciu wersjach językowych - jak nietrudno się domyślić, nie ma wśród nich języka polskiego, jest za to angielski. Paczka SP1 w pięciu językach dla systemów 32-bitowych zajmuje około 690 MB, a dla 64-bitowych aż 1120 MB. Druga wersja obsługuje wszystkie 36 języków, ale ma klauzulę mówiącą, że jest to tylko testowy build i generalnie nie powinien być używany. Zajmuje odpowiednio 1300 MB i 1780 MB.

Co ciekawe, istnieje jeszcze jedna metoda zaopatrzenia się w betę Service Pack 1. Można ją mianowicie zainstalować bezpośrednio z poziomu Windows Update. Oczywiście domyślnie nie pojawi się ona w żadnym systemie przed premierą. Istnieje jednak sposób, aby testerzy mogli sprawdzić i ten kanał dystrybucji poprawki zbiorczej - kluczem do sukcesu jest tu dodanie odpowiedniego wpisu do rejestru. Stosowna instrukcja znajduje się w witrynie Microsoft Connect. Windows Update nie sprawdza później (bo jak miało by to robić?), kto pobiera taką betę - czy tester, czy ktoś, kto dowiedział się o wspominanym ustawieniu rejestru "z innych źródeł". Całkiem prawdopodobne więc, że informacja ta wypłynie prędzej czy później do opinii publicznej. Gdy instalujemy poprawkę SP1 z witryny Windows Update musimy pobrać jedynie około 50 MB dla wersji angielskiej plus kilka poprawek z listy wymaganych przed instalacją SP1.

Instalacja (akurat wybrałem opcję instalacji przez Windows Update) trwała u mnie około godziny - trzeba pamiętać, że to wciąż beta. Pierwsze wrażenia? Może to subiektywna opinia, ale wszystko wydaje się pracować zauważalnie szybciej niż w wersji RTM - zwłaszcza w przypadku generowania miniatur, rozwijania menu i tym podobnych. Nie bez znaczenia też pozostaje fakt, że Microsoftowi faktycznie udało się pod przykrywką Service Pack 1 przemycić do Visty jądro znane z systemu Windows Server 2008. Świadczyć może o tym między innymi numer kompilacji Visty po instalacji SP1 - 6001. Inne nowości w SP1 trudno wymienić, bo ich po prosty zbyt wiele nie ma - po Service Packu 2 dla Windows XP Microsoft przyzwyczaił nas do wydawania dodatku SP z wielką pompą, ale teraz wracamy do korzeni, czyli SPków zawierających po prostu wszystkie opracowane dotąd łatki i ewentualnie kilka usprawnień.

Rysunek

Nowy numer kompilacji Visty po instalacji dodatku SP1

r   e   k   l   a   m   a


Czas więc powiedzieć o tych kilku usprawnieniach, jakie rzeczywiście wprowadzono w Windows Vista SP1. Po pierwsze dają się zauważyć opcje personalizacji domyślnego silnika wyszukiwania. Przypomnijmy, że Google jakiś czas temu złożył do Departamentu Sprawiedliwości w USA skargę, że Microsoft nie pozwala na zmianę domyślnej wyszukiwarki plików w Viście i tym samym utrudnia użytkownikom korzystanie z rozwiązań konkurencji. Departament nie przychylił się do skargi Google, ale Microsoft wyciągnął z tego wnioski i zdecydował się mimo wszystko na zmianę polityki w tym zakresie. Efektem tego jest nowa opcja umożliwiająca wybór alternatywnego dla Windows Search silnika.



Rysunek

Opcje domyślnego silnika wyszukiwania w Windows Vista



Po drugie wprowadzono opcję nazwaną Create Recovery Disc, która umożliwia wypalenie płyty odzyskiwania systemu - nie ma to jednak nic wspólnego z kopią zapasową. Płytki tej możemy natomiast użyć w momencie, gdy będziemy chcieli załadować środowisko instalatora WinPE i na przykład użyć opcji automatycznej naprawy boot-sectora, a nie będziemy mieli pod ręką nośnika instalacyjnego Visty. Moja maszyna wirtualna nie emuluje nagrywarki, przez co narzędzie nieco się sypie - no cóż, pierwszy bug do zgłoszenia ;-)



Rysunek

Narzędzie do wypalania Recovery Disc, tylko jak to zrobić bez nagrywarki? ;)



Kolejnym, bardzo drobnym ale cieszącym usprawnieniem jest wprowadzenie do interfejsu graficznego narzędzia defragmentacji dysków możliwości wyboru, która partycja ma zostać zdefragmentowana. Sporo użytkowników narzekało na znaczne obcięcie tego narzędzia w Viście w stosunku do XP - i w sumie słusznie. Teraz Microsoft powoli stara się odbudowywać opcje tego narzędzia, choć pewien niedosyt chyba pozostaje w dalszym ciągu.



Rysunek

Wreszcie wybór partycji do defragmentacji



Zmiany wprowadzono także w narzędziu BitLocker, które szyfruje partycje w Windows Vista Enterprise i Ultimate. Dotychczas z konsoli trybu graficznego można było zaszyfrować tylko partycję systemową. Teraz z GUI można szyfrować dowolny wolumin, jak mówił Dominik Sołtysik z Microsoftu podczas naszego zlotu, także dyski zewnętrzne podpinane na USB! Bardzo przydatna funkcjonalność.

Z niewidocznych gołym okiem usprawnień warto wymienić jeszcze szersze wsparcie oprogramowania antywirusowego firm trzecich w Centrum zabezpieczeń - do tej pory miewało ono problemy z komunikacją i pobieraniem na przykład stanu aktualizacji zainstalowanego antywirusa. Poza tym Service Pack 1 w systemach 64-bitowych otwiera wreszcie drogę do jądra systemu dla producentów wszelkiego oprogramowania zabezpieczającego - wszystko za sprawą nowych bibliotek API. Pojawi się także wsparcie dla protokołu Secure Sockets Tunnel Protocol i gratka dla graczy - nowa wersja DirectX 10.1, choć w wypuszczonej przez Microsoft wersji beta narzędzie dxdiag nadal informuje, że posiadamy wersję 10.

Podsumowując swoje wrażenia po kilku dniach obcowania z dodatkiem Service Pack 1 wydaje mi się, że będzie to kolejny krok Microsoftu w dobrą stronę. Po ostatnich aktualizacjach wydajności i kompatybilności widać wyraźnie, że korporacja stara się coraz bardziej poprawiać niedociągnięcia z wersji RTM. Pytanie retoryczne dla dużych firm, które chcą Vistę, ale wciąż czekają (i niektórych użytkowników): czy rzeczywiście warto było wstrzymywać się z wdrożeniem Visty aż do wydania SP1? Nie jestem przekonany, że system zyska tak wiele (a raczej - że teraz jest na tyle zły), że nie opłacało się go instalować wcześniej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.