r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

ZFS On Linux: użytkownicy „pingwina” mogą już śmiało korzystać z najbardziej zaawansowanego systemu plików na świecie

Strona główna Aktualności

Użytkownicy Linuksa nie mogą narzekać na mały wybór systemów plików. Oprócz najnowszej odmiany domyślnego ext, mogą korzystać z partycji sformatowanych w systemach xfs, jfs, reiserfs, bez większych problemów mogą też montować partycje Windows (zarówno NTFS jak i FAT) czy Maka (HFS). A jednak wszystkie te systemy plików w profesjonalnych zastosowaniach pokazują swoje słabości. Elastyczne skalowanie, deduplikacja czy łatwość zarządzania wielkimi wolumenami nie są ich silnymi stronami. Nawet najnowszy system plików ext4, nie zachwyca: jego twórca (a zarazem jeden z najważniejszych ludzi w świecie Linuksa) Theodore Ts'o otwarcie przyznał, że choć ext4 przyniósł ulepszone funkcjonalności, to nie jest żadnym znaczącym postępem, lecz jedynie etapem przejściowym na drodze do znacznie bardziej zaawansowanego systemu plików, Btrfs.

Btrfs, wymyślony w Oracle i rozwijany od 2007 roku, miał być przełomem w systemach plików dla Linuksa, pozwalając na tworzenie katalogów rozciągających się na wiele partycji i urządzeń, automatyczne tworzenie migawek, defragmentację, dynamiczne skalowanie wolumenów czy sprawdzanie poprawności operacji za pomocą sum kontrolnych. I faktycznie, od 2009 roku Btrfs znalazł się w jądrze systemu, a w kolejnych latach dystrybucje takie jak Ubuntu, openSUSE, Debian, Fedora, Arch i Slackware (oraz oczywiście RHEL i Oracle Unbreakable Linux) zaczęły go przenosić do wydań produkcyjnych.

Jednak Mimo ogromnego wysiłku włożonego w rozwój Btrfs, system plików wciąż nie zachwyca wydajnością, a zdarzające się dziwne usterki z blokadami zapisu czy kasowania plików nie zachęcają do zastosowań produkcyjnych. Wielu krytyków twierdzi też, że ten cały wysiłek włożony w Btrfs bierze się z pobudek pozatechnicznych: niechęci, czy też niezdolności linuksowego świata do przyjęcia znacznie lepszego systemu plików, stworzonego przez Sun Microsystems ZFS. Uznawany przez branżę za najbardziej zaawansowany i dojrzały system plików na świecie ZFS na Linuksie mógłby działać od dawna bez problemów, gdyby nie niezgodność licencji: korzysta on z CDDL (Common Development and Distribution License), niezgodnej z GPLv2, na której udostępniany jest Linux.

ZFS, będący na rynku od ponad 8 lat, przynosi m.in. takie atrakcje jak ciągła ochrona przed uszkodzeniami plików, automatyczne naprawianie uszkodzeń, tworzenie migawek, deduplikacja, szyfrowanie czy tworzenie puli pamięci masowych i jest w praktyce nie tylko systemem plików, ale też zarządcą wolumenów logicznych. Jego zalety sprawiły, że znalazł zastosowanie nie tylko na Solarisie i pochodnych Solarisa, ale trafił też do FreeBSD i NetBSD, oraz przez chwilę, do Mac OS X Servera (z czego później inżynierowie Apple'a się wycofali, rzekomo ze względu na problemy z dyskami podłączanymi przez USB). Ze względów licencyjnych, użytkownicy Linuksa mogli z ZFS korzystać niestety tylko poprzez moduł podsystemu FUSE (czyli podłączanie systemu plików w warstwie użytkownika), co raczej dyskwalifikowało zastosowania produkcyjne.

ZFS w jądrze Linuksa nie zobaczymy raczej nigdy, ale na szczęście Linux na jądrze się nie kończy. Deweloperzy natywnej wersji tego systemu plików ogłosili właśnie gotowość wersji 0.6.1 do zastosowań produkcyjnych na szeroką skalę, od desktopów po superkomputery. Ich implementacja to moduł linuksowego jądra, dzięki czemu ZFS na „pingwinie” działać może z wydajnością porównywalną do Solarisa czy FreeBSD. By działać, moduł potrzebuje warstwy emulacji Solarisa (Solaris Porting Layer), zapewniającej linuksowemu jądru kluczowe elementy systemu Suna.

Wersja 0.6.1 oprócz poprawek, przynosi też nowe mechanizmy kontrolowania dostępności wolumenów migawek, kompatybilność z Linuksem 3.9 i nowe strony podręcznika. Czy warto się teraz zainteresować ZFS-em? Jeśli korzystacie z dysków zestawionych w macierz RAID, to naszym zdaniem warto – jego efektywne buforowanie, łatwość udostępniania systemów plików i łatwość zarządzania to coś, czego nie znajdziecie w innych systemach plików. Z porównaniem ZFS-a i Btrfs możecie zapoznać się tutaj, zaś benchmarki (dotyczące co prawda starszej wersji 0.5, sprzed roku), można znaleźć tutaj.

Deweloperzy przygotowali repozytoria ZFS on Linux dla Debiana, Fedory i RHEL-a (a co za tym idzie, CentOS-a i Scientific Linuksa), a także Ubuntu, Arch Linuksa i Sabayona. Przed instalacją pakietów warto zapoznać się z listą FAQ. Miłego zpoolowania!

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.