r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Za mało adrenaliny? GoPro wchodzi w wirtualną rzeczywistość

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kamerki GoPro są wszędzie tam, gdzie ktoś wspina się na skały, zjeżdża z nich na motocyklu, wyskakuje z samolotu albo surfuje po oceanie grając na saksofonie. Oglądanie filmów, od których włosy jeżą się na głowie, to jednak wciąż za mało. Producent popularnych, pancernych kamerek przejął firmę zajmującą się łączeniem filmów w przestrzenne, interaktywne panoramy. Kwota transakcji nie została podana do wiadomości publicznej, ale konsekwencje łatwo można sobie wyobrazić.

Produkty francuskiej firmy Kolor przypominają nieco to, co możemy zobaczyć na Google StreetView, ale w ruchu. Widz znajduje się w centrum filmowanej scenerii i może się swobodnie rozglądać. Pierwszym takim filmem firmy Kolor był teledysk do piosenki „Grafitti”, wykonywanej przez Noę Neal. Można obejrzeć ją na YouTubie lub na własnej platformie producenta. Jeśli ktoś ma pod ręką Oculusa, też może znaleźć się w centrum akcji.

Znamiennym jest to, że teledysk powstał dzięki sześciu kamerkom GoPro Hero3+ Black Edition. Przejęcie firmy Kolor przez GoPro ma więc solidne podstawy i nie można powiedzieć, by producent kamerek kupił przysłowiowego kota w worku. W przeciwieństwie do innych projektów związanych z przestrzennymi filmami, te produkowane przez Kolor są bardzo przystępne – można oglądać je nie tylko z użyciem gogli, ale też w przeglądarce i w aplikacji mobilnej.

r   e   k   l   a   m   a

Czego możemy się spodziewać? Pierwsze przestrzenne filmy nakręcone w niezbyt bezpiecznych warunkach można już oglądać:

Oczywiście najlepsze wrażenia uzyskamy oglądając je z goglami na głowie, ale i tak możliwość wyboru kierunku obserwacji zupełnie zmienia sposób odbierania tego, co zarejestrowali miłośnicy mocnych wrażeń.

GoPro doskonale wykorzystuje popularność wideo w Sieci i czerpie z niej pełnymi garściami. Krok w kierunku rzeczywistości wirtualnej wydaje się być naturalną ewolucją. Nawet jeśli okaże się, że jeszcze przez wiele lat będziemy oglądać popisy deskorolkowców tylko na płaskich ekranach, producent kamerek sportowych nie może sobie pozwolić na przespanie okazji – w końcu nowe możliwości to też nowi klienci, którzy chętnie sięgną po malutkie kamery.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.