r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zasłużeni projektanci interfejsów: Apple „niszczy wzornictwo” i szkodzi branży

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Don Norman i Bruce Tognazzini to duet projektantów, którzy od 1993 do 1996 roku pracowali z Apple nad rozwojem interfejsu użytkownika w systemach Macintosh. Mimo że od tamtego czasu upłynęło sporo czasu, a o Material Design czy upowszechnieniu się interfejsów dotykowych, zapewne nieczęsto wówczas myślano, odnieśli się oni do ostatnich posunięć Apple'a w zakresie interfejsu w obszernym artykule . Artykule, których na wspomnianych posunięciach nie zostawia suchej nitki.

Z początku można odnieść wrażenie, że Norman i Tognazzini, co zapewne nieszczególnie dziwi biorące pod uwagę ile czasu minęło od ich współpracy z Apple, są przedstawicielami sfrustrowanej starszyzny, która zażarcie krytykuje niweczenie wypracowanego przez nią dziedzictwa. Szybko okazuje się jednak, że formułują oni poważne zarzuty nie tylko w stosunku do odjeścia od wykorzystywanych przez siebie standardów, ale także konkretnych rozwiązań opracowanych w ciągu ostatnich lat przez Apple.

W skrócie: jest źle, jest bardzo źle. Kiedyś było lepiej. Projektanci uważają, że problem tkwi już na poziomie założeń, jakie przyświecają aktualnie Apple podczas prac nad interfejsami. Wskazują na to, że na drodze do upiększania wyglądu systemu, zapomniano o podstawowych zasadach funkcjonalności, czego przykładem ma być fakt, że dzisiejsi użytkownicy wszelkiej maści jabłek nie posiadają łatwego i bezpośredniego dostępu do wszelkich możliwych opcji, jakie są możliwe do wybrania w kontekście. Brakować ma także intuicyjnej możliwości cofania efektów swojej pracy.

r   e   k   l   a   m   a

W nawiązaniu do przeszłości mowa między innymi o tym, że konwencja przyjęta przez Apple przed dwudziestoma laty nie wzięła się znikąd – była efektami pracy nie tylko projektantów i artystów, ale przede wszystkim psychologów, którzy znając ludzkie możliwości kognitywne i percepcyjne mogli sugerować rozwiązania, które natychmiast staną się dla użytkowników intuicyjne. Wszystko to ma być aktualnie zaprzepaszczone w dążeniu do jak największej efektowności i położenia nacisku na wrażenia estetyczne.

Norman i Tognazziini podają także konkretne przykłady odejścia od wcześniejszych pryncypiów i negatywnych tego rezultatów. Skrytykowane zostały używane aktualnie w iOS-ie fonty oraz ich wielkość. San Francisco może i jest ładne, ale według projektantów zdecydowanie zbyt małe i nieprzejrzyste. Przywoływane są nawet historie osób, które na iPhonach, mimo względnie dobrego wzroku, korzystały z opcji ułatwień dostępu. Gesty proponowane przez Apple mają być zaś tak skomplikowane, że problemy z ich zapamiętaniem mają mieć nawet ich autorzy.

Poruszona jest, z uwagi na ogromne znaczenie, jakie dla całej branży IT mają produkty Apple'a, kwestia tego, jak praktyki Apple'a wpływają na rynek. A wpływać mają źle, projektanci stwierdzili nawet, że Apple niszczy wzornictwo. W pewnym momencie jako dobry przykład podawany jest system Android, a konkretniej przycisk pozwalający na powrót do ostatniego okna, którego zdaniem ekspertów niewybaczalnie brakuje na urządzeniach z OS X. Z pełną treścią artykułu, czy raczej rozbudowanego krytycznego manifestu, można zapoznać się na stronie Fastcodedesign.com.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.