Witam wszystkich czytelników portalu dobreprogramy.pl. Na portalu jestem zarejestrowany pod nazwą @Zbigniew 2003, jest to moje prawdziwe imię, natomiast ciąg cyfr nie stanowi daty moich urodzin i nie wskazuje mojego wieku, chociaż chciałbym tak odmłodnieć, żeby na przykład znów uwierzyć w Świętego Mikołaja, lub widząc na widnokręgu niebo stykające się z ziemią, być przekonanym, że tam można dojść i dłonią dotknąć ten zwiewny błękit.
Starość nie radość…, ale zaraz, zaraz, jeszcze ziemia czekoladą mi nie pachnie –, czyli jest dobrze, a jak jest dobrze, to znajomi z portalu, których miałem przyjemność poznać wiedzą, że jest „malinowo” Idąc dalej tym tropem, postanowiłem w tym roku uwierzyć w „śliczne mikołajki” i definitywnie rozstać się z brodatym dziadkiem, idolem wszystkich dzieci, do którego piszą listy, czekając na wymarzone prezenty.
Wiara czyni cuda…
Tak czyni cuda, spełnia marzenia, a że musimy płacić, za to wszystko z własnej kieszeni, jakie to ma znaczenie… magia świąt… chemia uczuć… kobiety… kobietki… śliczne mikołajki, takie jak ta na foto. Życie jest piękne! – nawet nie tylko od święta :)

Śliczna mikołajka :)
Tyle słowem wstępu, tak naprawdę chciałbym pokazać czytelnikom, zalety pewnego stolika, który może być bardzo pomocny i wygodny, dla zapalonych i namiętnych internautów ,którzy spędzają w sieci wiele godzin, korzystając z notebooków, tabletów i innego sprzętu tego typu, który zmieści się na jego blacie. Jest to Atlas L10, najlepszy prezent, jaki dostałem od mikołajki pod choinkę. Szkoda, że sama , nie dostarczyła go, tylko przez kuriera pewnej firmy, zresztą szybkiej i solidnej. Jedyną wadą był moment, w którym trzeba było wysupłać z kieszeni gotówkę i zapłacić za spełnione marzenia, ale zwarzywszy zalety jakie daje stolik, warto było dać te marne 121 złotych.
Wygodne surfowanie w sieci, leżąc do góry kołami w ciepłym łóżku – żyć nie umierać, to tygrysy lubią najbardziej w okresie jesienno- zimowym.
Stolik jest produkcji chińskiej, producent i importer nie starali się tego ukryć w żaden sposób, osobiście cenie sobie takie podejście do sprawy, mam jako nabywca pełną świadomość co kupuję i czego mogę się spodziewać po produkcie.
Po rozpakowaniu pudełka moim oczom ukazał się czarny blat z przytwierdzonymi z obu stron nóżkami, składanymi na trzy równe części. W pierwszej chwili byłem trochę rozczarowany, miało być aluminium, a dotykając dłonią poczułem plastik? – złudzenie jest to jakiś stop aluminium pomalowany na czarno, są też elementy plastikowe. Cała konstrukcja jest bardzo lekka ,w porywach jakieś 1.5 kg
Szerokość blatu wynosi - 42 cm, głębokość - 27 cm, plus około – 0.5 cm zakładka podtrzymująca od dołu leżący na, nim sprzęt, uniemożliwiając mu zsunięcie się i upadek. Na wspomnianą zakładkę są też, dołączone w komplecie dwie nakładki plastikowe, które można zainstalować i dodatkowo zabezpieczyć nimi stabilność leżącego na blacie notebooka. Szerokość pomiędzy nóżkami stolika, to około – 39.5 cm, jak na osobę o średnich gabarytach, wystarcza mi, natomiast osoby większe o słusznych rozmiarach, musiałyby ocenić możliwości, wysokość na pewno nie stanowiłaby trudności – około 48 centymetrów maksymalnie. Do konfiguracji ustawienia stolika służą, nazwijmy to mało fachowo mechanizmy zapadkowe, z wyskalowaną podziałką pomagającą nadać stabilność konstrukcji, która ma utrzymać wszystko w pozycji stojącej i dającej komfort pracy dla użytkownika. Pierwszy dzień na pewno nie będzie sukcesem, ale następne pomogą w znalezieniu wprawy i optymalnego sposobu ustawiania stolika do indywidualnych potrzeb.
Mam pełną świadomość tego, że nie jest to sprzęt z górnej półki, ale jest wygodny daje komfort pracy, jestem z niego zadowolony i mam nadzieję, że do kolejnych odwiedzin pięknej mikołajowej, będzie na tyle sprawny, iż pozwoli posłużyć za stolik, na którym podam Jej śniadanie do łóżka ;)
Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem tym wpisem, a jeśli znajdą się tacy, to przepraszam.
Polecam stolik i znikam. Do zobaczenia być może w następne Święta.
PS
Szczęśliwego Nowego Roku! Dla całej redakcji i wszystkich czytelników.