Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zgrywanie i kompresja ścieżek CD-Audio w programie foobar2000 cz. 1

Wstęp
Do napisania tego tekstu skłoniły mnie pojawiające się co jakiś czas pytania na forach o sposób zgrywania płyt audio do różnych formatów kompresji dźwięku. Jako że sam wykorzystuję do tego celu darmowy program foobar2000, postanowiłem pokazać na jego przykładzie jak zgrać (zripować) i skompresować ścieżki znajdujące się na płycie z naszą muzyką.

Oprogramowanie

Oczywiście do całej operacji potrzebny nam będzie wspomniany wyżej foobar2000. Najnowszą wersję znajdziemy na:
-oficjalnej stronie programu -> zakładka Download -> wybieramy ostatnią stabilną wersję programu (Latest stable version);
-stronie vortalu dobreprogramy, podobnie wybierając wersję stabilną.
Program działa na wszystkich nowszych Windowsach (Windows XP - SP2 albo nowszy, Windows Vista, Windows 7, Windows Server 2003, Windows Server 2008).
Procesu instalacji nie będę opisywał szczegółowo, zwrócić trzeba jednak uwagę na komponenty dodatkowe (Optional Features) instalowane wraz z programem, gdyż część z nich jest niezbędna bądź zalecana przy zgrywaniu i kompresowaniu ścieżek płyt audio. Polecam więc wybranie opcji instalacji Full i ewentualnie poniżej odhaczenie opcji związanych ze skrótami według własnej preferencji (w Portable installation oczywiście skrótów żadnych nie mamy).
Tekst ten bazuje na najnowszej obecnie wersji 1.1.5, opcja instalacji Full.

Ustawienia związane z napędem

Przed przystąpieniem do zgrywania dobrze jest najpierw ustawić opcje związane z naszym napędem optycznym. Klikamy File -> Open audio CD... -> Drive settings i pojawia nam się okno Drive settings:

Read offset correction - pole wymagane przy weryfikacji zgranych ścieżek przy pomocy AccurateRip. Offset, czyli względne przesunięcie położenia startu odczytu, jest różny dla różnych napędów optycznych. Aby dowiedzieć się jakie przesunięcie ma nasz napęd, klikamy przycisk auto i jeżeli nasz napęd znajduje się w bazie AccurateRip, wartość tego pola zostanie ustawiona automatycznie, jeżeli nie (np. za sprawą złej nazwy), wchodzimy na stronę bazy napędów optycznych, szukamy swojego modelu i przepisujemy znalezioną obok wartość Correction Offset do tego pola.
W przypadku mojego napędu auto nie wykryło przesunięcia, ale w bazie napędów odnalazłem Slimtype - DVD A DS8A2S a obok +6 co też wpisałem do tego pola.

Ripping security - bezpieczeństwo zgrania, czyli ile razy odczytywana i porównywana jest ta sama część ścieżek. Ustawiamy: disabled dla płyt dobrej jakości i gdy szczególnie zależy nam na czasie; standard spowoduje odczytania każdego fragmentu dwa razy i porównanie ze sobą obu tych odczytów, opcja standardowa (zalecana) pozwalająca wykryć nieprawidłowości w odczycie z płyty, wydłużając jednak nieco czas zgrywania; paranoid dla płyt bardzo złej jakości lub gdy chcemy mieć prawie 100% pewność, że ścieżki zgrane są idealnie, fragmenty odczytywane są wielokrotnie, przez co mamy większą szansę na poprawne zgranie ścieżek, jednak kosztem czasu.
Ustawiłem standard.

Limit drive speed while reading - zaznaczamy gdy mamy do czynienia ze złej jakości płytą, bądź napęd wpada w wibracje, opcja wydłuża czas zgrywania ścieżek, ale może zmniejszyć ilość niepoprawnie odczytanych fragmentów.
Opcję pozostawiłem odhaczoną.

Przygotowanie do zgrania ścieżek

Wkładamy wybraną płytę (CD-Audio), którą chcemy zgrać, do napędu optycznego, klikamy File -> Open audio CD... -> Rip i pojawia nam się okno Rip Audio CD:

Czasami Album information i Track information są już uzupełnione danymi odczytanymi z samej płyty, zazwyczaj jednak danych tych nie ma w ogóle lub są niepełne bądź niepoprawne. Jeżeli więc chcemy sami wprowadzić informacje na temat danej płyty (albumu) i poszczególnych ścieżek, zwyczajnie klikamy w odpowiednie pola i dodajemy/modyfikujemy dane. Możemy jednak proces ten przyspieszyć i skorzystać z bazy danych informacji o albumach i ścieżkach. W tym celu klikamy znajdujący się w Information lookup przycisk Lookup i po pomyślnym odpytaniu bazy danych ukazuje się nam okno tagger z wyborem zestawu informacji:
Z listy Matches wybieramy zestaw informacji najlepiej pasujących do naszej płyty, jak widać moja płyta: koncerty Brandenburskie została właściwie rozpoznana, a po sprawdzeniu ich dodajemy brakujące informacje oraz korygujemy ewentualne błędy i klikamy przycisk Update files, dzięki czemu w oknie Rip Audio CD mamy uaktualnione informacje na temat albumu i ścieżek.
Gdy nie znajdziemy jednak w domyślnej bazie freedb informacji o naszej płycie, możemy próbować szukać w innych bazach danych (przycisk Settings... w oknie tagger) lub ręcznie uzupełniamy pola.

Opcja Verify with AccurateRip okna Rip Audio CD pozwala na automatyczne sprawdzenie poprawności zgrania ścieżek, pod warunkiem że dana płyta znajduje się w bazie danych AccurateRip, a pole Read offset correction w oknie Drive Settings jest uzupełnione o właściwe przesunięcie jakie trzeba zastosować dla naszego napędu optycznego. Warto mieć zaznaczoną tę opcję.
Opcję zahaczyłem.

Klikając przycisk Proceed to the Converter Setup dialog przechodzimy do okna Converter Setpu w którym ustawiamy opcje związane z konwersją zgranych ścieżek... ale to temat na drugą część wpisu. :) 

Komentarze

0 nowych
GL1zdA   11 #1 04.04.2011 10:16

Nawet nie wiedziałem że foobar obsługuje AccurateRip. Od kiedy pojawiła się ta technologia praktycznie przestało mieć znaczenie czego się używa do zgrywania.

parasite85   7 #2 04.04.2011 11:00

Odkąd siedzę na Windows 7 to nie instaluje żadnego oprogramowania do odtwarzania filmów/słuchania muzyki. Windows Media Player 12 jest rewelacyjny i na moje potrzeby w 100% wystarczający. Jak kupie sobie nową płytę, to tylko ją wrzucam do napędu i jest automatycznie zgrywana na dysk do formatu mp3 i z jakością 320kb/s (akurat takie ustawienia mi odpowiadają). Jedyne co muszę doinstalować to kodeki. Nie ma potrzeby wrzucać na kompa tony softu który dubluje standardowe programy które znakomicie spełniają swoje zadanie.

kubut   17 #3 04.04.2011 11:17

Od dawna uzywam foobara, ale nie wiedziałem że posiada taką funkcjonalność. Dzięki za wpis, może się przydać :)

GL1zdA   11 #4 04.04.2011 12:25

@parasite85
Tylko jeśli był problem ze zgraniem płyty, to dowiesz się o tym dopiero podczas słuchania jak usłyszysz trzaski. A to trochę za późno, gdy np. robisz kopię płyty na CD-R.

parasite85   7 #5 04.04.2011 17:22

@GL1zda
Wiesz, zgrałem ostatnio 15 płyt (jakoś często do sklepu z płytami zaglądam ostatnio) i żadnych trzasków nie słyszałem. Poza tym po to kupuje płytę, żeby ją sobie zgrać i mieć na telefonie, na komputerach. Nie twierdze, że foobar jest złym programem, ja po prostu stawiam na jak najmniejszą ilość dodatkowych aplikacji zainstalowanych w systemie. Dużo mam w wersji portable:)

GL1zdA   11 #6 04.04.2011 19:38

@parasite85
Nie mówię, że się nie da, ja po prostu lubię mieć pewność. A z jakością tłoczonych płyt jest różnie (tak, mówię o tych z hologramami ZPAV/ZAiKS, wyjętych prosto z folii). Nie chodzi nawet o foobara tylko każdy ripper z obsługą AccurateRip (jest ich kilka), do których WMP niestety się nie zalicza (co w moim przypadku przekłada się na "nie spełnia znakomicie swojego zadania", ergo, nie "dubluje doinstalowywanych programów").

Adalbert   5 #7 04.04.2011 21:58

@parasite85
Faktycznie dla przeciętnego użytkownika często nie ma sensu bawić się w jakieś dodatkowe programy, gdy z systemem dostajemy całkiem przyzwoity odtwarzacz z możliwością zgrywania płyt dobrymi koderami. WMA oferuje dobrą jakość i jest dość uniwersalny, MP3 uzyskamy z bardzo dobrego (choć zamkniętego i komercyjnego) enkodera FhG, pochodzącego z Instytutu Fraunhofera - miejsca gdzie został opracowany format MP3. Mamy również możliwość archiwizacji muzyki do bezstratnego formatu WMA z całkiem przyzwoitym stopniem kompresji, choć nie tak szybkim i uniwersalnym jak inne bezstratne formaty.
Niektórzy jednak mają awersję do WMP, sympatyzują z innymi odtwarzaczami, chcą mieć możliwość zgrywania do innych - często lepszych formatów, które obsługuje akurat ich przenośny odtwarzacz czy chcą mieć całkowitą pewność że ścieżki są zgrane bezbłędnie (szczególnie ważne przy płytach słabej jakości, mniej przy nówkach prosto ze sklepu). Wtedy mają alternatywę w postaci np. foobara.
Co do jakości to 320kbps do odtwarzania przez komputer czy na przenośnych grajkach to jest zdecydowanie za dużo (192kbps prawie na pewno będzie dla większości ludzi poziom transparentności), a do archiwizacji muzyki za mało (od tego są formaty bezstratne).

@GL1zdA
Po pojawieniu się AccurateRip możemy się dowiedzieć czy to co zgraliśmy zgadza się z tym co jest w bazie. Jednak przy porysowanych płytach sama informacja że coś poszło nie tak nie na wiele się nam zda i powodzenie zripowania płytki dalej może zależeć od tego jakiego programu użyjemy.

@Pirx
Jeżeli chcesz zgrać muzykę i skompresować ją wybranym konkretnie przez siebie enkoderem, to instalacja foobara jest moim zdaniem całkiem sensowna.

  #8 04.04.2011 22:23

Słuchanie muzyki z mp3 na kompie to katorga dla uszu. Do tego służy wzmacniacz, cdplayer oraz odpowiednie kolumny. Co do mp3 to jest taki super, że tnie od 30Hz ...

  #9 05.04.2011 15:47

Jeżeli juz to tylko flac +dobre słuchawki
P.S Foobar tez jest w wersji portable

Adalbert   5 #10 05.04.2011 23:50

@Pirx
Owszem rozpoznaję, po wartości wpisanej w polu Tool w Properties. :)
Tak na prawdę zauważalnej różnicy w brzmieniu między popularnym LAME a wspomnianym FhG prawdopodobnie się nie usłyszy, ale inne wybitnie słabe enkodery czy np. LAME w wersjach alfa przy konkretnych fragmentach mogą wprowadzać wyraźne zniekształcenia.

@jodek
Jeżeli słyszysz różnicę między MP3 -V 2 lub OGG Vorbis -q 6, a jakością z oryginalnej płyty (bez znaczenia czy i do jakiego formatu bezstratnego ją skompresujemy) to gratuluję słuchu i sprzętu, bo dla przeciętnego człowieka w zwyczajnych warunkach 128kbps jest często nierozróżnialne z oryginałem w ślepym teście.

Adalbert   5 #11 06.04.2011 15:03

Takie testy nazywają się ABX (http://en.wikipedia.org/wiki/ABX_test) i w foobarze akurat można dograć komponent (http://www.foobar2000.org/components/view/foo_abx), który przygotuje nam owy test.

GL1zdA   11 #12 10.04.2011 13:33

@Pirx
Nie wiem o jakich encoderach mówisz, ale przy 128 kbps i LAME wyniki nie są transparentne - robiłem testy ABX i dopiero przy VBR (co oznacza, że części pliku są kompresowane przy 320 kbps) z docelowym bitrate powyżej 160 kbps rezultaty są sensowne (i obstawiam, że wynik dałoby się jeszcze zwiększyć gdyby nie zmęczenie słuchaczy - niestety testy ABX są kosztowne jeśli chodzi o czas).

Adalbert   5 #13 10.04.2011 17:35

@GL1zdA
Ale dla przeciętnego słuchacza (nie audiofila z wyczulonym słuchem, który wie czego słuchać, żeby usłyszeć zniekształcenia) na standardowym sprzęcie i w normalnych warunkach nie będzie różnicy między 128kbps a oryginałem (takie było założenie tych magicznych 128kbps). Tzn słuchając MP3-trójki 128kbps nie pomyśli sobie "o tu słyszę, że kodek zniekształcił dźwięk". Oczywiście piszę tutaj o najnowszym stabilnym kodeku LAME 3.98.4 z przełącznikiem -v 5, choć i tak każdemu radziłbym ustawiać raczej -V 4, czyli stare --preset fast medium. No chyba że ma się miejsce na przenośnym grajku, wtedy -V 2 (czyli --preset fast standard), wyżej bym nie wchodził bo i tak nie słychać.

GL1zdA   11 #14 11.04.2011 08:50

@Pirx
Mogłeś napisać powyżej 32 kpbs w taki razie... Praktycznie niezauważalna tzn jaka? Bo artefakty kompresji doprowadzają do szału.

@Adalbert
"o tu słyszę, że kodek zniekształcił dźwięk" no ale to właśnie tak słychać... Ja testowałem też na osobach przeciętnych i wniosek był taki, że raczej niedocaniemy swojego słuchu niż przeceniamy.

GL1zdA   11 #15 11.04.2011 14:45

@Pirx
Przecież napisałem, że robiłem takie badanie i podałem jakie były wyniki. Tam nie ma miejsca na subiektywną ocenę, albo słyszysz różnicę albo nie. Tak, testowałem różne utwory, z różnych okresów i gatunków i o dziwo artefakty najlepiej słyszalne były na nagraniu Coltrane'a z 64' roku.

GL1zdA   11 #16 12.04.2011 09:02

"Takie jak ja opisałem, a może jednak oparte na porównywaniu próbki materiału dźwiękowego do dwóch próbek tego samego materiału z różnych źródeł?"
Próbka WAVE i zrobiona z niej próbka MP3. Na tym samym sprzęcie odtwarzana.

"Znam ludzi, którzy wciąż na swoich playlistach mają wymieszane mp3 o dobrej jakości z tymi kiepskimi i w ogóle im to nie przeszkadza."
Można znaleźć wyniki badań, gdzie ludzie preferują dźwięk MP3, czy poddany kompresji dynamiki (typowo w radiu), ale to jest ocena subiektywna, wynikająca z przyzwyczajenia. Obiektywna jest dla mnie ocena mówiąca czy próbki się różnią (bez wskazania na 'lepszą').

"Różnica między nimi a dobrymi słuchawkami jest KOLOSALNA, a dużej grupie ludzi to nie przeszkadza. To jak w warunkach NORMALNEGO UŻYTKOWANIA ma im przeszkadzać NIEPORÓWNYWALNIE MNIEJSZA różnica pomiędzy płytą CD a mp3 ze 128kbps?"
Nie wątpię, że tak jest, ale dążenie w dół nawet przy czymś tak zwyczajnym jak kompresja audio nie jest dla mnie argumentem by rezygnować z jakości. Jeśli kupuje MP3, to wolę jednak by twórca brał pod uwagę gust również bardziej wyczulonych osób, a nie na zasadzie '128 kbps wystarczy wszystkim' bo wszyscy w domu tak kompresują.

GL1zdA   11 #17 12.04.2011 12:48

@Pirx
"No i czego to dowodzi? Że się różnią?"
Interesuje mnie brzmienie oryginału a nie czegoś zmienionego.

"Chodzi o to, żeby ustalić czy jakość mp3 jest rozpoznawalna SAMA W SOBIE"
Trudno żeby ktoś rozpoznał MP3 bez wzorca, bo można przygotować utwór wzorcowy składający się z samych dźwięków brzmiących jak artefakty kompresji.

"A kto Cię zmusza do rezygnowania z jakości?"
Nikt mnie nie zmusza, jednak twierdzisz, że "powyżej 128kbs różnica jest praktycznie niezauważalna" tak jakby to miało dotyczyć wszystkich, więc tłumaczę ci, że tak nie jest.

"Powiększając jego wybrane fragmenty dostrzeżesz różnicę"
Testy robi się bez wpływania na dźwięk, tak jakbyś oglądał obrazki w oryginalnym wymiarze. Nikt nie puszcza próbek w zwolnionym tempie.

GL1zdA   11 #18 13.04.2011 09:07

"są one gorszą kopią tego co wychodzi ze studia nagrań (materiał wyjściowy ma lepsze parametry niż CD i w odpowiednich warunkach to słychać)"
No a MP3 jest jeszcze gorszą kopią, więc o co chodzi? Jak słychać w odpowiednich warunkach to proszę o przedstawienie wyników badań.

"nie radzą sobie z dynamiką orkiestry symfonicznej nagranej w sali koncertowej (to też słychać)"
wymaz proszę

"Ale śmiesznie brzmią teksty o "brzmieniu oryginału" w kontekście CD i analogowych nagrań Coltrane`a z 64 roku"
Mówiłem o brzmieniu płyty.

"Ty masz swój kompromis (tak, tak - kompromis, a nie brzmienie oryginału), pozwól mieć go innym."
No zaraz, ale to ty pierwszy powiedziałeś, "Przy użyciu dobrych encoderow powyżej 128kbs różnica jest praktycznie niezauważalna" wrzucając wszystkich do jednego worka. Ja nigdzie nie napisałem, że przy danych parametrach wszyscy będą zadowoleni. Nie napisałem nigdzie, że wszystkich artefakty doprowadzają do szału, co więcej napisałem, że jest grupa osób które preferują brzmienie MP3.

GL1zdA   11 #19 13.04.2011 10:53

"Ale najlepsze są prośby o wyniki badań. Sam napisałeś, że robiłeś gdzieś, kiedyś, jakieś testy i to ma być wystarczający dowód dla mnie, a ode mnie wymagasz czego?"
Zapraszam:
http://gate.bg.pw.edu.pl/F/4JLF8KSQDLATP819GR6EVBY329V7JR58DIY8FH6L5C7S8HRI84-15...

GL1zdA   11 #20 13.04.2011 16:02

Wysłałem. Link miał jedynie potwierdzić wiarygodność, pracę można obejrzeć w bibliotece (być może kiedyś udostępnią PDF).

GL1zdA   11 #21 14.04.2011 08:32

Co do różnic w sposobie przeprowadzania badań się raczej nie porozumiemy.

"w jakich warunkach format .mp3 jest rozpoznawalny sam w sobie"
Sprowadza się do w większości przypadków do czułości na pre-echo. Jeśli jesteś w stanie wychwycić, to w ten sposób rozpoznasz MP3 - można poszukać na forum hydrogenaudio. I o ile dobrze pamiętam nie jest on zależny od bitrate, gdyż wynika z podziału na pokrywające się bloki a nie problemów z kwantyzacją. Pozostałe artefakty nie muszą być wynikiem kompresji MP3, więc ciężko na ich podstawie coś określać.

Coltrane był wydaniem na CD. Po prostu płyta jest tak zmasterowana, że jest szum.

GL1zdA   11 #22 14.04.2011 15:02

"Pominięcie w tym przypadku kontekstu docelowego użytkowania danych formatów czyni całość o wiele mniej wartościową."
Docelowym kontekstem jest uniwersalne przechowywanie danych muzycznych i dlatego badanie obejmowało stwierdzenie różnic a nie ocenę jakości.

Jak chcesz się dowiedzieć "Kiedy jakość dźwięków spada na tyle, że jest to rażące" to na hydrogenaudio masz wyniki badań.

GL1zdA   11 #23 15.04.2011 08:16

@Pirx
Biznesowo jest to rozwiązane w prosty sposób - najlepiej umieszczać różne formaty, bez oszczędzania na wielkości MP3. Wzorcowy jest tutaj Trent Reznor: http://ghosts.nin.com/main/order_options
Do wyboru MP3 przy maksymalnych ustawieniach (LAME 320 kbps) - po co dyskutować o bitrate jak można po prostu dać najwyższy, do tego FLAC i ALAC (dla Apple'owców). Różnica w wielkości między MP3 320 kbps i połowę mniejszymi nie ma dziś praktycznie znaczenia ze względu na przepustowość Internetu i opłaty za transfer. Formaty bezstratne są dla tej grupy, która nie idzie na kompromisy. Koniec końców wszyscy są szczęśliwi a Reznor kosi grubą kasę.

GL1zdA   11 #24 15.04.2011 14:54

Różnice w kosztach są pomijalne, tu masz niezależnego artystę:
http://www.kattoo.de/ . Sprawdź koszty CDNa, to zobaczysz jak niewielki jest udział kosztów transferu przy sprzedaży albumu.

Odtwarzacze? Ponad czterominutowy utwór w 320 kbps to około 10 MB. Biorąc pod uwagę pojemność współczesnych odtwarzaczy to w 8 GB flashu zmieścisz 40 80-minutowych albumów. O współczesnych dyskach twardych w ogóle nie mówię. Moim zdaniem nie ma sensu sprzedawać mniejszych. Chyba, że w stylu:
http://www.drugstorefanatics.com/album_albums.php 192 kbps za free, 320 kpbs płatne.

Czy zostanie zastąpiony przez formaty bezstratne? Nie wiem, może za 10 lat byłbym w stanie coś wywróżyć.