r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zmienił się „standard” udostępniania seriali, więc piraci odmawiają ściągania

Strona główna Aktualności

W sieci BitTorrent znaleźć możemy prawie wszystko, łącznie z odcinkami seriali publikowanymi tam na bieżąco przez… no właśnie, przez kogo? Zastanawialiście się kiedyś, kto jest odpowiedzialny za wrzucenie całej serii filmów przekodowanych do jednego formatu i nazwanych w odpowiedniej konwencji, nierzadko opatrzonych okładkami wydania DVD i z dołączonym plakatem? Są na świecie zorganizowane grupy osób, które hobbistycznie zajmują się publikowaniem seriali, hitów kinowych, programów czy gier, z których, często przy okazji, korzystają nawet miliony pobierających nielegalnie materiały internautów.

Nie chodzi jednak o sam fakt nielegalnego pobierania czegokolwiek, ale o to, że takie grupy mają często bardzo rygorystyczne zasady dotyczące formatu i nazewnictwa publikowanych treści. Raz na jakiś czas te grupy spotykają się i podejmują decyzje, które wpłyną na jakość życia niemal wszystkich piratów na świecie. Takie spotkanie miało właśnie miejsce w ubiegłym tygodniu, a zatwierdzona na nim uchwała wywołała burzę w podziemnym światku udostępniających i pobierających — oficjalny, jedyny słuszny format udostępniania odcinków seriali zmienił się z Xvid/avi na MP4/x264. Co bardziej zaangażowani pobierający grożą bojkotem, a mniejsze grupy udostępniające materiały będą musiały się dostosować, jeśli nie chcą ryzykować obniżenia oceny swoich materiałów przez konkurencję na forach i stronach zbierających odnośniki.

Zmiana formatu nie byłaby niczym dziwnym, w wielu przypadkach jest nawet korzystna. „Scena” chce wymusić zwrócenie uwagi na poprawienie materiałów w rozmiarze SD, uzasadniając tę decyzję obecnością na rynku odtwarzaczy typu iPad, Popcorn, Boxee, Xtreamer, czy konsole. Niestety, odtwarzacze DVD sobie z tym nie radzą, więc sporo użytkowników narzeka na forach i grozi bojkotem… stron z torrentami. Szkoda, że nie chcą bojkotować Google'a.

r   e   k   l   a   m   a

Jeśli chodzi o próby wywarcia presji na grupy udostępniające materiały wideo, bunt jest równie bezsensowny, bo przecież oni nie robią tego aby zadowolić masy, a dla własnej rozrywki. Jeśli do szerokiego grona odbiorców docierają ich wydania, jest to bardziej dzieło przypadku, niż działalność charytatywna. Ale to nie powstrzymuje niezadowolonych przed narzekaniem i próbami wywarcia nacisku. Ludzie nie dość, że chcą mieć odcinki na bieżąco i za darmo, to jeszcze życzą sobie ich w odpowiednim formacie, bo inaczej przestaną ściągać. O nie! I co teraz zrobią biedni, zastraszeni LOL, LMAO, MOMENTUM, ASAP czy YesTV?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.