r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zniszczyłeś własny smartfon i wygrałeś OnePlus One? Paczka może mocno rozczarować

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Informacje o specyfikacji technicznej i cenie chińskiego smartfonu OnePlus One wywołały swego czasu mocne poruszenie wśród zainteresowanych tego typu urządzeniami: za stosunkowo niewielką cenę użytkownicy mogą bowiem otrzymać sprzęt jaki można znaleźć w o wiele droższych flagowcach znanych marek, a na dodatek z oprogramowaniem CyanogenMod. Marketing jednak nie zawsz pokrywa się z rzeczywistością, o czym mogą przekonać się pierwsze osoby, jakie ten sprzęt zdobyły.

Nie chodzi tutaj o same parametry techniczne, ale sposób dostarczenia i pakowania urządzenia. Gdy informowaliśmy o premierze OnePlus One wspominaliśmy o ciekawej akcji zorganizowanej przez producenta: 100 osób, które zniszczą swoje dotychczasowe urządzenie mogło otrzymać OnePlus One zupełnie za darmo. Oczywiście dotyczyło to zniszczenia znanych i flagowych modeli. Oczywiście chętni szybko się znaleźli. Faktycznie otrzymali oni obiecany sprzęt, ale to jak to zrobiła chińska firma jest co najmniej niepoważne: byle jaki karton, a w nim telefon zawinięty w folię i karteczka z informacją, że to dopiero początek… Czy właśnie tak powinien wyglądać zestaw dostarczany do telefonu jaki stara się zdobyć popularność?

Oczywiście można by powiedzieć, że „nic się nie stało”, że przecież „produkty z Chin często są tak wysyłane”. Tutaj jednak chodzi o coś innego. OnePlus wyraźnie aspiruje do wyższych półek i bycia marką rozpoznawalną. Świadczy o tym chociażby czas premiery, który spowodował, że urządzenie przyćmiło wiele innych flagowców zaprezentowanych w ostatnim czasie. Sama akcja również była promowana, w efekcie czy naprawdę wypadało zachować się w taki sposób?

r   e   k   l   a   m   a

Użytkownicy którzy urządzenia wygrali otrzymają resztę zestawu później, w oddzielnych paczkach, niemniej niesmak pozostaje i idzie w świat: z jednej strony firma chce wbić się klinem w niemalże zabetonowany rynek, z drugiej już na dzień dobry popełnia błąd, który robi bardzo niemiłe wrażenie i może zniechęcać. Wcale nie jest również tak, że każdy smartfon z Chin dostajemy zapakowany w ten sposób i bez żadnych akcesoriów. Wystarczy obejrzeć filmy z rozpakowywania chociażby różnych modeli Oppo i Xiaomi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.