r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Znów rewolucja wśród edytorów grafiki?

Strona główna Aktualności

Oto na Kickstarterze pojawił się jeszcze jeden projekt wart uwagi. Tym razem nie chodzi o grę odgrzewającą stare pomysły, ale o kolejną alternatywę dla Photoshopa. Jeśli więc nie wystarcza komuś GIMP, Pixelmator albo kupiony wraz z komputerem Photoshop Elements, może chcieć tę zbiórkę obserwować, a może nawet wesprzeć twórców.

Ormr (ze staronordyjskiego smok lub wąż, stąd logo programu), powstaje dla Windowsa i OS X. Od konkurencji odróżniać go ma przede wszystkim możliwość powrotu do dowolnego punktu na osi czasu edycji i zmiana parametrów. Na filmie widać, że prototypowa aplikacja ma połączyć zalety pracy na warstwach z podejściem reprezentowanym przez edytory oparte na węzłach (na przykład wtyczka Filter Forge dla Photoshopa). Chodzi o to, żeby nie trzeba było dwa razy wykonywać tej samej czynności i żeby zawsze była możliwość zmodyfikowania czegoś, co zrobiliśmy kilka kroków wcześniej, jeśli okaże się, że to jednak nie był dobry pomysł — a to się zdarza bardzo często przy projektowaniu grafiki na potrzeby stron czy gier, gdzie celują twórcy Ormra.

Pomysłodawcy jako kluczowe cechy „smoka” wymieniają także intuicyjny i szybki interfejs, który początkowo był optymalizowany dla iPhone'a i pracy w tempie wyświetlania 60 klatek na sekundę. Program ma też radzić sobie z szeroką gamą formatów zapisu obrazu, zaczynając od popularnych rastrowych, przed PSD, na RAW-ach z aparatów cyfrowych kończąc. Koszt programu wyniesie między 20 a 40 dolarami i nie będzie zabezpieczeń DRM. Twórcy chcą być pewni, że oferta będzie atrakcyjna.

r   e   k   l   a   m   a

Jak zwykle bywa w takich przypadkach, program ma być rewolucyjny, nowy i wyjątkowy, a przy tym tani i ma pogrążyć Photoshopa. Czy obietnice znajdą pokrycie w rzeczywistości pokaże czas, ale doświadczenie każe mi być nastawioną sceptycznie. Mimo wielu wad Photoshop jest po prostu niezastąpiony i po przesiadce na alternatywny program zawsze czegoś brakuje. Nie wykluczam jednak, że świeże podejście firmy Sad Cat Software — autorów nowego projektu — jednak rewolucję zrobi. Firma ma spore doświadczenie w produkcji gier na iOS, OS X i Windowsa (Ultraviolet Dawn, Train Titans, Violet Storm), wie więc, czego potrzeba projektantom. Ci sami programiści pracowali między innymi w Side Effects Software (wydawca Houdini) i Okino.

Sad Cat Software chce uzbierać 50 tysięcy dolarów, na razie ma prawie 12 tysięcy i 17 dni do końca akcji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.