r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zobacz na własne oczy wraki z dna Zatoki Gdańskiej

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Wycieczka po dnie Zatoki Gdańskiej byłaby świetną lekcją historii, ale nie jest dostępna dla każdego. Modele dwóch z licznych wraków, jakie spoczywają na dnie akwenu, możemy zobaczyć nie ruszając się z domu, a w przyszłości będziemy mogli zwiedzać wirtualny, podwodny skansen.

Modele powstały dzięki pracy naukowców z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Jego pracownicy rozwijają metodę dokumentacji podwodnej w trzech wymiarach, wykorzystując fotogrametrię – odtwarzanie kształtów obiektów i ich wzajemnego położenia na podstawie zdjęć, stosowane zazwyczaj w geodezji i przy tworzeniu map. W ciągu minionych dwóch lat powstały modele wraków F53.27, znanego jako „Porcelanowiec” (prawdopodobnie brytyjski statek z pierwszej połowy XIX wieku, na którym znaleziono sporo brytyjskiego fajansu), F53.14 i F 53.31, czyli „Głazika” (200-letniego wraku statku, spoczywającego na głębokości 200 metrów, najprawdopodobniej służącego do transportu kamieni). Ten ostatni można zobaczyć na poniższym filmie:

A tak prezentują się pozostałości po „Porcelanowcu”:

r   e   k   l   a   m   a

Fotogrametria „Porcelanowca” była pierwszą w Polsce i jedną z pierwszych na świecie próbą wykonania podwodnej dokumentacji 3D stanowiska archeologicznego. Trójwymiarowy model stanowiska podwodnego „Głazika”, stworzony na podstawie wyników badań podwodnych przeprowadzonych latem i jesienią ubiegłego roku, jest udoskonaleniem metody. Model powstał na podstawie ponad 6 tysięcy fotogramów i prezentuje o wiele lepszą jakość, niż poprzednik. Co ciekawe, modele można tworzyć nawet przy małej przejrzystości wody i wystarczy metr widoczności, by zbierane materiały nadawały się do wykorzystania. Przy okazji badania „Głazika” odnaleziono 200-letnią, kamionkową butelkę ginu.

NMM bada także inne wraki, które spoczywają na dnie Zatoki Gdańskiej i u wybrzeży Bałtyku, przy czym nie są to jedynie jednostki pływające – w ubiegłym roku wydobyty został wrak samolotu Douglas A-20. W planach Muzeum jest stworzenie „Wirtualnego skansenu wraków”, gdzie znajdą się modele wszystkich badanych obecnie obiektów.

Oczywiście nie tylko podwodne zabytki są skanowane i dokumentowane. W 2013 roku NMM z wykorzystaniem skanerów laserowych stworzony został model średniowiecznego dźwigu i bramy miejskiej, czyli Żurawia. Początkowo przewidywano przygotowanie 100 stanowisk, finalnie było ich aż 200, aby bez cieni i martwych pól pokryć cały obiekt. Zastosowano sprzęt, który rejestruje 125 tysięcy punktów na sekundę z odległości od 30 cm do 500 m, o dokładności rzędnej od 7 do 2 milimetrów.

Fotogrametryczne modele 3D obiektów podwodnych są rewolucją w metodyce badań i sposobie dokumentowania stanowisk archeologicznych. Metoda ta jest od 2013 roku równolegle stosowana i rozwijana przez Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku (wraki z Zatoki Gdańskiej) oraz Texas A&M University (Projekt Gnalic). Polski projekt jest finansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.