Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Oddajemy naszego smartphone'a do serwisu, czyli jak to sie robi w Polsce (czytaj - jak z telefonu zrobić 'cegłę')

Krotko mówiąc, pisząc znaczy się, kłopotów ciąg dalszy...
Sprawa z mojej strony wydawałaby się błaha. Telefon na gwarancji, stan niemalże idealny. Używany przeze mnie raptem 5 miesięcy, bez 4 dni. Ale może zacznę od początku...

... wakacje ...

No i po wakacjach ;p ale do rzeczy. Wrzesień był naprawdę niezły jeśli chodzi o pogodę i ogólne samopoczucie. Ale w końcu musiał nadejść taki dzień w którym ten "uśmieszek z twarzy trzeba było zmazać". Ów pięknego dnia, 30 września, roku kalendarzowego 2012, mój 5-miesięczny HTC Desire S, kupiony za niemałą gotówkę w abonamencie w Play doznał drobnej awarii, bo w sumie nie działający wyświetlacz to pestka dla serwisantów. Phi, wymiana, "czyszczenie" pamięci (wedle zaleceń producenta) i takie tam. A więc tego samego dnia od razu oddałem smartphone'a poprzez salon do serwisu mając już w głowie czarne myśli po przeczytaniu kilkunastu opinii na temat jakże słynnego serwisu jakim jest Regenersis. Tadaaaam, serwis przecież jest genialny, ale o tym później ;]
Wracając do meritum, oddając swojego HTC podałem co i jak, że przestał działać wyświetlacz, że telefon czasami łapał 'zwiechy' i miał tendencje do wyłączania się raz na miesiąc. Podałem również dość istotną rzecz, że telefon posiada ślady użytkowania. I tu zrobiłem kolosalny błąd. Nie zrobiłem telefonu zdjęć przed oddaniem go na serwis. ale no cóż,
"Polak mądry - po szkodzie".
Oczywiście dostałem telefon zastępczy, padlina jak cholera, zresztą nie działająca, musiałem oddać, dostałem 2 aparat, równie dziadowski. Zadowolony czekałem na rozwiązanie mojej sprawy bo wiedziałem, że usterka jest definitywnie z winy samej słuchawki. Skąd takie przypuszczenia? Na forum opisałem problem z zapadającymi się rogami wyświetlacza przy mocniejszym przyciśnięciu, podsumowano mnie, że z czasem może dojść u mnie do uszkodzenia/przestania działania digitizera lub nawet całego ekranu. Rzecz jasna sprawę potraktowałem jako straszenie mnie wadliwym telefonem. Śmiałem się bo wiedziałem, że takie lanie wody ze strony niechętnie nastawionych do marki HTC nie będzie miało na mnie wpływu gdyż przed kupnem zasięgnąłem opinii użytkowników takiego samego modelu smartphone'a jakiego ja chciałem.

Ok, smartphone oddany, zastępczy szrot dostałem, termin odbiórki mojego "maleństwa" - 21 września.

Jakież było moje zdziwienie jak dostałem z powrotem swojego HTC. I tu powinienem użyć jedynie wszem i wobec znanej łaciny bo inaczej tego co się stało opisać nie można. Dowiedziałem się od pracowników salonu, że telefon wg Regenersis w moim telefonie miała miejsce

"ingerencja cieczy"
i niestety serwis odmówił naprawy.
"O k*&%a mać"
przebiegło mi przez myśl i już cisnęło się na usta. Oczywiście nie chciałem przyjąć słuchawki z powrotem lecz pani z salonu, wg mnie kompletnie nie nadająca się do tej pracy (serdecznie pozdrawiam i współczuję braku komplementarnej wiedzy jako pracownikowi salonu telefonii), stwierdziła, że decyzja jest nie podważalna i niestety telefon dostaję z powrotem i tracę gwarancję. Odmówiłem przyjęcia i chciałem zareklamować usługę i serwis który ją wykonał. Jakież było moje zdziwienie jak usłyszałem "niestety ale my już więcej nie możemy nic zrobić". Zabrałem więc mojego uszkodzonego smartphone'a do domu (zastanawiam się czy salon rzeczywiście nie może dalej reklamować telefonu lub domagać się od serwisu raportu i zdjęć z naprawy ale nieważne...) i postanowiłem dalej drążyć temat bo jeszcze nigdy w życiu z mojej winy żaden telefon nie przestał działać. Ktoś rzuci zapewne "ale musi być zawsze ten pierwszy raz". Ale nie w moim przypadku.

Oświadczam, że mój smartphone nie miał kontaktu z cieczą ani nie był narażony na wysoką wilgotność.

Dziękuję za uwagę.

Zawsze dbałem o telefony. Z reguły każdy posiadał ślady użytkowania ale wygląd i stan ogólny można było ocenić, w skali od 1 do 10, na 9. Wiadomo, że 'igła' to to nie była ale zadbane egzemplarze jak najbardziej.

Jest akcja - jest i reakcja ...

... czyli sprawa jest w toku. Próbuję załatwić na początku sprawę z Regenersis. Dzwonię, odbiera niemiła pani która kompletnie nie potrafiła pomóc poza tym, że poinformowała mnie o statusie na stronie serwisu i możliwości zobaczenia zdjęcia z serwisowania. Zdjęcie? Proszę bardzo, jedno jedyne i to w jakiej jakości ;p

Zdjęcie z serwisu

No to zobaczyłem co trzeba i poprosiłem o informację odnośnie jakiego raportu/ekspertyzy z naprawy. Minęły kolejne dni i nic, kompletne dno, zero kontaktu a jak już to wymijające odpowiedzi. Poprosiłem o kosztorys, wysyłali go tydzień czasu. Koszt naprawy? Jedyne 1102 zł ;p Za te pieniądze mam przecież nowego HTC Desire S a dokładając kilka złotych mam jeszcze lepszy model.

Poszukiwanie rozwiązania, czyli rzecznik praw konsumenta ...

... gdzie dowiedziałem się, żeby uzyskać wszystkie informacje o tym jak naprawiany był telefon, dlaczego to trwało tyle czasu. Rozmowa z przemiłą panią trwała kilkanaście minut. Dowiedziałem się również, żeby postraszyć serwis sądem jeśli dalej będą próbowali przeciągać sprawę.

Sprawę pchnąłem dalej, do HTC Polska ...

... z myślą, że może oni coś pomogą lub wyjaśnią sprawę. Nic bardziej mylnego. Kilka telefonów wykonałem do Centrum Obsługi Klienta, pytałem się o wszystko co tylko można zrobić. Odpowiedź?
"Decyzja serwisu jest nie do podważenia a HTC Polska nie ma wpływu na decyzyjność Regenersis i nie może podważać ekspertyz i napraw ponieważ nie posiadają specjalistów którzy mogliby weryfikować wszystkie sprawy".
Sprawa ciągnęła się dalej, zadzwoniłem do Centrum HTC w Warszawie. Pani tam pracująca jet zawsze zapracowana (również panią pozdrawiam i mam nadzieję, że zwolnią panią za brak kompetencji, i aby i pani straciła swój telefonik naprawiany w jakże 'cudnym' serwisie jakim jest Regenersis) i nie mająca czasu na nic miała zająć się sprawą i dowiedzieć się co się stało. Miała również wydębić od serwisu raport z naprawy, czyli dokumentację serwisową. Okazało się, że takowej nie może uzyskać z nieznanych mi powodów a i zdjęć, poza tym jednym co i mi udostępnili, nie ma! "Aaaaaaaa, co za tępe strzały" wyrwało mi się. Na co pani z HTC Polska odpowiedziała, że no niestety ale ona nic więcej zrobię nie może ale obiecała jeszcze zająć się sprawą i miała oddzwonić. Do dziś dnia nie zadzwoniła. Dziękuję i pozdrawiam panią - jest pani tak tam w tym centrum potrzebna jak piąte koło...

Zgłosiłem więc sprawę do operatora ...

... opisując ją z najdrobniejszymi szczegółami. Oczywiście nie obeszło się bez problemów. Kilkukrotne zakładanie zgłoszeń, dodawanie drobnych poprawek i kolejne zgłoszenie. Za kilka dni zamykają zgłoszenie ale brakuje tego czy tamtego, więc ... zakładam nowe zgłoszenie uzupełniając dane i ... znowu zakładam kolejne które rozwiązuje pewien konsultant "ustalając" , iż wszystko zostało poprawnie wykonane przez salon i serwis, na co ja odpowiedziałem odwołaniem od decyzji i założyłem tym samym kolejne zgłoszenie (słowo "ustaliłem" pada w mailach od konsultantów niejednokrotnie i w różnej konfiguracji).

Wystarczy trochę przeglądnąć fora opisujące serwisowanie przez pseudo-profesjonalny serwis jakim jest Regenersis. Z drugiej strony bardzo dziwi mnie postawa konsultantów którzy jedynie „ustalają” a nie analizują i próbują dociec problemu.

W międzyczasie męczyłem wujka Google'a w poszukiwaniu informacji o próbach jakie podejmuje Regenersis. Przekopałem kilkadziesiąt różnych stron i znalazłem aż nadto informacji jak się naprawia u nich telefony.
Oto kilka ciekawych informacji:
1. Regenersis Warszawa i nieuczciwe praktyki - Regenersis oszukuje klien... ;
2. Regenersis odsyła „zalane” telefony. Zawsze. ;
3. Naprawa gwarancyjna - Regenersis post 898 i nie tylko… ;
4. przeczytaj do końca dobry artykuł... ;
5. Jak firma Regenersis telefon mi naprawiała (HTC Desire) jeden z ciekawszych przypadków jakie udało mi się znaleźć w sieci.

Na koniec, podsumowując wątek, kilka istotnych spraw które mnie bardzo zastanawiają:
1) dlaczego od dnia złożenia telefonu marki HTC, model Desire S, w Salonie Play w dniu 30.09 br. wspomniany telefon trafił do serwisu dopiero po 8 dniach??? Jak to się stało, że nagle po 8 dniach od „leżakowania” telefonu serwis wykonał jego przeglądu tego samego dnia?
2) dlaczego Regenersis, jako autoryzowany serwis większości marek telefonów, nie udostępnił zarówno mi jak i Operatorowi, i oczywiście przedstawicielowi HTC w Polsce, raportu/ekspertyzy z naprawy? Zostało udostępnione 1 zdjęcie, słownie JEDNO MARNEJ JAKOŚCI zdjęcie z którego szary użytkownik nic nie jest w stanie wywnioskować (załącznik). Nadmieniam, że Regenersis do dziś dnia nie przysłało jakichkolwiek pism/ekspertyz/raportów z serwisowania;
3) dlaczego decyzje serwisu są traktowane jako niepodważalne i nie odwołalne? Przecież od każdej decyzji można się odwołać lecz Regenersis uparcie twierdzi, że z ich strony wszystko zostało dobrze wykonane;
4) dlaczego kontakt z serwisem jest tak oporny? Pani rozmawiająca ze mną sprawiała wrażenie zadowolonej z tego, że klientowi nie naprawili telefonu.

Wierzyć mi się nie chce że sprawa zamknie się dla mnie sukcesem bo przecież jak mam udowodnić, że to nie ja, tzn. mój telefon, nie miał kontaktu z cieczą skoro z mojej strony wszystko było, że tak się wyrażę, na tip top.
Jak dla mnie to sprawa nadaje się do sądu ponieważ słowa takie jak "uczciwość", "kompetencja" itp nie idą w parze z usługami jakie świadczy serwis o dość słabej renomie.

PS. Regenersis serwisuje telefony/smartphone'y chyba wszystkich popularnych marek także radzę uważać ;]

PS.2. Tak, wylałem swoje żale i pretensje ale i ostrzegam przed próbami oszukania przez autoryzowany (?!?) serwis.

By the way, czyli kolejny PS, tym razem ze zdjęciem ;]

PS.3. Po dogłębnej analizie i pomocy jednego z kolegów dostrzegłem 2 kolejne fachowe naprawy, być może mylę się ale dołączam zdjęcie z zaznaczonymi elementami.
Jak ktoś ma uwagi to proszę o stosowny komentarz.

Znalezione w międzyczasie

Pozdrawiam.

------------------------

część 2

część 3

część 4  

urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Dimm   4 #1 04.12.2012 07:50

Regenersis to istna legenda. Nigdy nie oddaję telefonu do operatora bo zazwyczaj wysyłają właśnie do nich. Dzięki Bogu mam lokalny serwis samsunga w swoim mieście. Tylko polecam również zapytać się czy naprawiają u siebie czy odsyłają (zazwyczaj do serwisu na R) bo już raz złapałem zonka przez co trochę napsuli mi krwi.

  #2 04.12.2012 08:55

Nie miałem "okazji" z nimi mięc do czynienia, ale naczytałem się już o multum przypadków. Z chęcią przeczytałbym aż ktoś w końcu zrobi im "kuku" (np. ekspertyza przed wysłaniem, potem odesłanie od nich jako zalany no i pozew).

Banan   10 #3 04.12.2012 10:09

To mi narobiłeś niepokoju o własnego fona, którego właśnie mam odebrać z serwisu =|

P.S.

Regenersis
"Informujemy, że od dnia 1 listopada 2012 nie przyjmujemy już telefonów Sony (wcześniej Sony Ericsson) do napraw gwarancyjnych z rynku polskiego."

Kamień z serca =)

Autor edytował komentarz.
freeq52   8 #4 04.12.2012 10:21

Ogólnie do naprawy oddawałem 3 telefony, w tym tylko jeden mój, jeden mojej dziewczyny i kolejny siostry. I tak jak napisał @Dimm - ZAWSZE pytajcie, gdzie jest naprawiany telefon. Jeśli na miejscu lub w miejscu Wam bliskim - OK, jak są odsyłane do firmy trzeciej, a często jest to Regenersis, to ogólnie lepiej będzie, jak Wasz sprzęt zaczniecie naprawiać sami. Macie większe szanse na to, że zacznie działać nawet jeśli się na tym kompletnie nie znacie, niż to, że wróci on od nich w stanie działającym... Wszystkie telefony które oddałem, naprawiono mi na miejscu, wszystkie po naprawie wróciły i działały. Jak widać - da się. Oszustów z Regenersis warto by było grupowo pozwać, bo to co robią, to są jaja.

  #5 04.12.2012 10:23

A może drąż dalej, i zapukaj wyżej niż HTC Polska? Nie wiem czy jest jakiś "oddział" HTC Europe, ale na pewno w centrali dbają bardziej o renomę niż u nas (bo to chyba jasne, że części firma R kupuje od HTC Polska - więc to jest młyn na wodę obu firm). Swojego samsunga pewnie naprawię sam (popękana szybka z digitizerem - ale jeszcze działa normalnie) - bo samsungi także w R są "naprawiane".

underface   14 #6 04.12.2012 10:29

najbardziej zastanawia mnie skąd mamy pewność, czy usterka (wg, mnie jest to jakieś przepalenie) jest właśnie z "naszego" telefonu i czy przypadkiem nie mają takiego zdjęciucha na wypadek konieczności naprawy;/

FaUst   12 #7 04.12.2012 10:37

Regenersis i CCS... epopeję mógłbym napisać na temat ich nierzetelności i olewactwa. Po 2 miesiącach przepychanek telefon wrócił "z tarczą" z Regenersisu ale dopiero po dość mocnej reakcji kierownika serwisu w którym oddawałem telefon. Już nawet nie chciałem się kłócić o przedłużenie gwarancji spowodowane wymianą płyty głównej bo to było ponad moje siły. Samsung Polska podobnie traktuje klientów - opinia serwisu jest ostateczna i niepodważalna.

Samurai   16 #8 04.12.2012 10:48

@underface
Dokładnie o tym samym pomyślałem, na tym zdjęciu jest przedstawiony kawałek płytki drukowanej i "jakieś złącze", nie widać numeru seryjnego telefonu ani nic co by wskazywało no to, że to mój fon. Skąd mam pewność, że to zdjęcie mojego fona.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #9 04.12.2012 11:11

Oto Polska właśnie...

juh   5 #10 04.12.2012 11:18

A ja zawsze powtarzam. Sprzęt oddany na gwarancji nigdy nie wróci w stanie w jakim go mieliśmy. Poza tym jak coś oddaję na gwarancję, robię tego zdjęcia (z widoczną karteczką, na której mój adres domowy) i dołączam do przesyłki z uszkodzonym sprzętem pismo ostrzegające, że jeśli wróci do mnie w stanie gorszym niż na zaprezentowanych zdjęciach nawet w przypadku drobnej rysy sprawę wówczas oddaję do sądu. Póki co raz oddawałem rzecz do naprawy i obeszło się bez incydentów. Dość mam sytuacji, które opisują Internauci. Staram się zabezpieczyć jak najlepiej przed podobnymi sytuacjami. Chodź nie ma idealnej metody. Niektórym nie chce się walczyć o swoje prawa i machną na to ręką. Ja nie odpuszczam do końca. Jakby każdy się postawił można byłoby coś jeszcze zmienić. Ale nie wszyscy mają chęci i możliwości.

Autor edytował komentarz.
JarekMk   9 #11 04.12.2012 11:42

Źle do tego podchodzisz. To tak jak z pieskiem - nie wystawi określonej ilości mandatów - starszy piesek go wezwie i dostanie po premii.
Tak samo serwis (szczególnie ten) - naprawi za dużo - producenci poszukają nowego.

Liczy się tylko zysk w korporacjonizmie :)

BTW. Też miałem przygody z Nokią E72 i darowałem...

_tommy_   16 #12 04.12.2012 11:51

Najgorsze jest to, że zarówno HTC Polska jak i Play zdystansowali się do sprawy co pokazuje jak sprawa jest zaawansowana jeśli chodzi o działalność serwisu.

Powiem Wam tak, sprawa jest dość dziwna, bo jak zauważyliście, zdjęcie jakie udostępniłem w celu zobrazowania niby "ingerencji cieczy" tak na prawdę nie pokazuje faktycznie czy to mój telefon czy aby nie jest to zdjęcie wykonane specjalnie na potrzeby udowodnienia klientowi, że "to on jest winny a my nie ponosimy odpowiedzialności za zalane słuchawki".

Regenersis to nie serwis. To tak jakby porównać lekarza chirurga do weterynarza, jeden i drugi to lekarz ale tylko jeden jest lekarzem z uprawnieniami do leczenia ludzi. Regenersis nie odpowiada za naprawy tylko robi co im się podoba, m.in. podmieniają podzespoły, niszczą obudowy itd. A najlepsze jest to, że nie dają jakiegokolwiek raportu z naprawy. Co to za problem aby przy serwisowaniu telefonu była kamera nagrywająca cały proces, wtedy nie ma obawy, że coś zostanie niewykonane lub okaże się, że zostało uszkodzone.

juh   5 #13 04.12.2012 11:54

To jest tak jak z urzędnikami. Za ich błędy nikt nie bierze odpowiedzialności a sami zaś są nietykalni. Jak ja coś w pracy źle wykonam to w najlepszym przypadku dostanę po premii w najgorszym - wylecę z roboty.

Autor edytował komentarz.
_tommy_   16 #14 04.12.2012 11:57

@JarekMk
Mam darować telefon za 400 zł kupiony w abonamencie? Chyba nie rozumiesz powagi sprawy. No chyba, że Ciebie stać na kupno dobrego smartphone'a co pół roku za gotówkę.
Jak odpuszczę to dalej będą naciągać ludzi. Regenersis nie naprawia, oni robią z telefonów cegły. Dosłownie.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #15 04.12.2012 11:58

Jest taki ktoś jak rzecznik praw konsumenta. W każdym większym mieście ma biuro, można wypytać o sprawy najróżniejsze nawet prosto przez telefon. Znajdź numer, zadzwoń, opisz sytuację, spytaj co z tym zrobić. Powiedzą Ci, gdzie masz rację, a gdzie nie masz (akurat uogólnię, ale wielu konsumentów powołuje się przykładowo na "prawa", które już od lat nie mają zastosowania, a nie znają nowych, które się dla nich liczą).

Ja rozumiem też niechęć do ludzi spowodowaną sytuacją, ale wtrącenia typu "tego zwolnić, tamten się nie nadaje, inną na zbity pysk" raczej Ciebie w pozytywnym świetle też nie stawiają. Nie zawsze warto pisać w przypływie emocji.

Over   9 #16 04.12.2012 11:59

Mam od paru dni Samsunga Advance więc dobrze że napisałeś, w razie czego będę wiedział jakiego serwisu mam omijać :)

_tommy_   16 #17 04.12.2012 12:19

@TomisH (redakcja)
Pisząc wątek nie byłem pod wpływem emocji, ani pod wpływem czegokolwiek ;] poprostu poniosła mnie wena ;] a tak na poważnie, co zrobiłbyś z pracownikiem który nie potrafi odpowiedzieć na zadane pytanie kilkukrotnie, ma brak podstawowej wiedzy i w dodatku jego zachowanie jest odpychające co prowadzi do niechęci klienta z korzystania z usług takiego pracownika? Poklepałbyś go po ramieniu i pochwalił? Akurat opinia którą wyraziłem w dość dosadny sposób jest moja, napisana po przemuyśleniach a nie w przypływie emocji, zarówno w odniesieniu do pani z salonu, pani z HTC Polska jak i do kogoś kto serwisował mój telefon lub też do osoby która doprowadziła do zaistniałej sytuacji.
Co do rzecznika praw konsumenta, dzwoniłem do takowego w moim mieście, czego nie zamieściłem w wątku (poprawię to przy okazji).

@Overclocker
Samsunga serwisuje ... Regenersis.
Gdyby trafiło się Tobie serwisowanie u nich to przed oddaniem telefonu dobrze go sfotografuj aby później nie mieć sytuacji takiej jak ja, z poobijaną obudową.

Autor edytował komentarz.
underface   14 #18 04.12.2012 12:50

polecam lekturę dotyczącą serwisu teleplan z bydgoszczy - tam dopiero są cyrki;D ludzie telefony wysyłali - gdzie telefon nie był "ruszany" bo coś z gwarancją nie tak (np.root) a było widać, że tel był demontowany za pomocą śrubokręta.

FaUst   12 #19 04.12.2012 12:51

@_tommy_
i CCS - ale obie firmy są siebie warte.

_tommy_   16 #20 04.12.2012 13:29

@FaUst
O CCS nie słuszałem. Ale dobrze wiedzieć ;]
Co mnie zaciekawiło, CCS jest w Piasecznie, Regenersis w Raszynie a to przecież rzut beretem.
Może współpracują ze sobą? ;]

Axles   17 #21 04.12.2012 14:45

Kurde a tak chwalę sobie Samsunga, nie wiedziałem, że też tam się serwisują, czy nie szkoda im renomy firmy polecając naprawy takiej śmieciowej firmie ?
Czekam na zakończenie tego całego cyrku, opisz tylko jak czegoś się dowiesz :]

_tommy_   16 #22 04.12.2012 14:57

@Axles
A myślisz, że Samsungi traktują lepiej? Przecież oni nie potrafią zadbać nawet o estetykę wykonywanych napraw.
Ostatnio rozmawiałem z konsultantem z HTC Polska. Zadzwonił sam po tym jak obsmarowałem w ankiecie obsługę w polskim centrum. Pan pytał mnie dlaczego jestem niezadowolony, żebym po krótce opisał sprawę. Wreszcie podsumował rozmowę zdaniem brzmiącym mniej więcej w takim stylu:
"W takim razie skoro są takie problemy to sprawę skierujemy do siedziby głównej HTC na Tajwanie, bo jak pan wspomniał, to nie pierwsza taka sytuacja...". Zastanowiło mnie czy oni nie śledzą forów gdzie jest pełno opinii nt. Regenersis.
Owszem, opiszę sprawę po wyjaśnieniu. Jestem ciekaw co Play zrobi, ale znając polską mentalność sprawa zpostanie szybko zamieciona pod dywan.
Pozdrawiam.

Autor edytował komentarz.
wajdzik   6 #23 04.12.2012 15:27

Mogę się mylić, ale na płytce (a właściwie na miedzi na tej płytce) widać coś co wygląda na odciski palców. Jeśli mam rację to naprawa serwisowa została wykonana błędnie (powinna być wykonywana w rękawiczkach), a co za tym idzie całość ekspertyzy można podważyć i rządać oddania pieniędzy za telefon który oni uszkodzili.

Vidivarius   14 #24 04.12.2012 15:44

Ja się zastanawiam dlaczego wszyscy się godzicie na wysyłanie telefonów do serwisu, a już tym bardziej gdy usterka się ujawnia przed półrocznym okresem użytkowania. Nie prościej było by skorzystać z prawa rękojmi sprzedawcy jakie daje prawo w Polsce (w oparciu o unijną dyrektywę). Operator przecież wam sprzedał te telefony, nie wypożyczył, nie użyczył, ale sprzedał, w promocji może, niemniej nadal jest to sprzedaż. Przez dwa lata możecie u niego dochodzić swych roszczeń, a gdy zdarzenie ma miejsce przed upływem pół roku od zakupu to na sprzedawcy ciąży obowiązek udowodnienia wam, że usterka jest z waszej winy (tu zalanie). Oddajecie sprzedawcy uszkodzony telefon i najdalej za dwa tygodnie macie dostać sprawny (ten sam), albo nowy (taki sam model), albo zwrot kasy. Co zaś sprzedawca z nim zrobi to was nie powinno obchodzić. Sprzedawca nie może się wykręcać, że serwis zwleka, że to, że tamto - to są sprawy między nim a serwisem. Sprzedawca nie może wam narzucić korzystania z gwarancji producenckiej jeśli tego nie chcecie. Najczęściej tak robią gdyż w ten sposób się pozbywają problemu.
Zasadniczo przed upływem pół roku od zakupu, gdy ujawnią się jakieś wady to zasadniczo nie opłaca się korzystać z serwisu producenckiego - tylko rękojmia sprzedawcy. Jest ona prosta, klarowna i wszelki ciężar dowodowy zrzuca na sprzedawcę.

underface   14 #25 04.12.2012 16:26

z tego co mi wiadomo, operator, który przyjmuje telefon na gwarancję jest tylko pośrednikiem, tak aby klientowi było wygodniej, lepiej itd. i aby klient mógł dostać tel. zastępczy. Więc myślę, że co najwyżej Play może (jeśli by tylko chciał) wysłać odpowiednie pismo dotyczące serwisu do HTC Polska.

Ja swój kontakt z serwisem regenesis miałem 2 razy - pierwszy raz oddawałem swojego SE do naprawy, właśnie przez punkt sprzedaży plusa - gdzie zostałem poinformowany, że mogłem to sam zrobić wysyłając kurierem na koszt serwisu. Owszem naprawa trwała dość długo - prawie 1,5 miesiąca, ze względu na brak części (polecam lekturę o wadzie fabrycznej taśmy w SE Zylo), ale telefon wrócił do mnie w dobrym stanie i później już nie było z nim problemów (ale to było jakieś 3 lata temu, być może teraz standardy się zmieniły), co do drugiej przygody, to znajomy uwalił samsunga ACE i zaniósł do punktu serwisowego Regenersis w rzeszowie, ewidentna wina użytkownika, telefon naprawili od ręki w ciągu kilku godzin, do odebrania był tego samego dnia, a sama gwarancja nie została anulowana.

KyRol   18 #26 04.12.2012 16:34

To są jeszcze tacy, co nie wiedzą jak działa Regenersis? Wow... Ja miałem zepsuty modem 3g i musiałem odesłać go do tych dziadów, nie zależało mi na jego stanie tylko na tym aby został naprawiony. Czekałem jakieś 4 miesiące, niemniej miałem tego fuksa że przesłali mi modem kompletnie nowy.

Od tamtej pory, po wygooglowaniu słowa Regenersis cieszę się, że z ich usług nie korzystam i ze swojej strony zakupuję tylko takie urządzenia, które nie będą tam naprawiane w ramach umowy gwarancyjnej. Po co mam tracić czas i nerwy na kopanie się z koniem? W obliczu zagrożenia jakim jest Regenersis już lepiej kupić tani smartfon z aukcji zadbany, nienaprawiany i po gwarancji...

Autor edytował komentarz.
GabbaMan   2 #27 04.12.2012 16:55

Nic dodac, nić ująć - ja też przeżyłem " miłe " chwile z PLAY i serwisem z nimi współpracującym... Zapraszam do starego wpisu pt.: FUSZERKA :)

http://my.opera.com/GabbaMan/blog/2011/08/07/fuszerka

Autor edytował komentarz.
_tommy_   16 #28 04.12.2012 17:02

@wajdzik
Mam podobne wrażenie ale z początku to zbagatelizowałem, jesteś pierwszy który potwierdza moją teorie o niepoprawnie wykonanej naprawie.

@Vidivarius
"Polak mądry - po szkodzie" ;]
Gdybyś mógł mnie jakoś nakierować na przepisy? W sensie, czy w rzeczywistości takowy przepis jest? A jesli jest to czy aby nie jest to 'martwy' przepis z którego nikt nie korzysta, szczególnie klient gdyż nie jest nigdy informowany o takim prawie.

@KyRol
Masz rację, nietrudno wygooglować informację o Regenersis. Zresztą jak zapewne zauważyłeś sam przytoczyłem kilka odnośników dotyczących serwisowania...

@GabbaMan
Dzięki za linka do Twojego wpisu. Przynajmniej wiem, że sam w tej batalii nie jestem ;)
Szczerze powiedziawszy to sam chciałbym serwisować telefony, przynajmniej mieć zapewnienie od producenta, że jestem autoryzowanym punktem i mogę dokonywać napraw bo brakuje mi zaufania do serwisów, szczególnie wtedy gdy nie masz wglądu w raport naprawy.

Autor edytował komentarz.
wajdzik   6 #29 04.12.2012 18:22

@_tommy_
Pracuje w serwisie komórek i conieco wiem o sposobach naprawy telefonu, oraz tym jak taka płytka wyglądać powinna. Serwisy nieatoryzowane nie przejmują się takimi kwestiami jak rękawiczki, ale serwis gwarancyjny powinien i jedyny ślad, że telefon był rozkręcany to powinna być nalepka serwisu. Żadnych odcisków, zadrapań czy źle dokręconych śrubek.

W kwestii "zalania" dobrze by było zobaczyć czy podobne uszkodzenie (korozja) jest też na złączu na płycie czy tylko na panelu - jeśli tylko na panelu, to sami coś rozwalili.

SalcefiX   8 #30 04.12.2012 19:45

Oj znam ten ból. Też bujałem się z tą firmą przez jakiś czas, 4 razy odsyłałem telefon z identyczną usterką, co chwila naprawa i znowu to samo. W końcu udało mi się i dostałem nowy telefon, ale tylko dlatego, że popełnili błąd i za późno ustosunkowali się do reklamacji. Nie obyło się oczywiście bez małych słownych przepychanek no ale w końcu się poddali. Tu można sobie poczytać co i jak http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/57401-poradnik-konsumenta-przeczytaj.html

Tormiasz   6 #31 04.12.2012 19:58

Ja tylko próbuję zrozumieć jak ciecz mogła się tam dostać, przecież ta część była włożona i jedyny płyn jaki mógł się tam dostać musiał w nim być od nowości (tj. chińczyk składający telefon kichnął na niego). Gdyby miał kontakt z cieczą, korozja byłaby rozleglejsza.

Poza tym, telefony HTC powinny mieć papierek, który wskazuje, czy telefon był zalany czy nie (co jest podstawą do uwzględnienia lub odrzucenia naprawy gwarancyjnej), jeśli ma kolor fioletowy, to miał kontakt z cieczą.

mistrz1   4 #32 04.12.2012 20:29

Dzięki, kolego za ten artykuł. Aż noga w kolanie sama się zgina, żeby ją wyprostować na R.! Trzymam kciuki, żebyś znalazł rozwiązanie! No i oczywiście relacjonuj, jak działają firmy. Być może, ktoś z tych firm czyta takie artykuły i zauważą, że spada sprzedaż to zmienią postępowanie, bo myślę, że jedynym decydującym argumentem jest brak kasy w firmie. A wtedy zaczyna się rozpaczliwa walka o klienta.

Jest takie powiedzenie:
"Każdy działa na tyle źle, na ile może sobie pozwolić"

_tommy_   16 #33 04.12.2012 20:30

@wajdzik
Powiedz mi szczerze, czy to co zaznaczyłem na zdjęciu tuż na końcu wątku to rzeczywiście to co podałem czy tylko moje przypuszczenia? Pytam poważnie bo jeśli owe uszkodzenia powstały w serwisie to mam jak nic podstawę do roszczeń wobec nieodpowiedzialności pracownika serwisu.

@SalcefiX
Dzięki za linka. Przyda się w przypadku kolejnej odmowy ze strony Operatora ;)

@Tormiasz
Mam wrażenie, że serwis nie mając podzespołów załatwił sprawę od ręki, cytując własny wątek:
"dlaczego od dnia złożenia telefonu marki HTC, model Desire S, w Salonie Play w dniu 30.09 br. wspomniany telefon trafił do serwisu dopiero po 8 dniach??? Jak to się stało, że nagle po 8 dniach od „leżakowania” telefonu serwis wykonał jego przeglądu tego samego dnia?"
Zresztą, jak już czytałem, Regenersis lubi zmieniać dni dostawy telefonu na serwis, w którymś z linków powyżej powinien byc taki motyw.
Co do stwierdzonej "ingerencji cieczy", to do dziś nie mam odpowiedzi od serwisu odnośnie raportu serwisowego. Czyli sprawa śmierdzi na odległość...

mistrz1   4 #34 04.12.2012 20:40

Oddałeś telefon do Play. Istniej też możliwość, że pracownik Play zalał telefon przed przekazaniem do serwisu i czekał 8 dni, aż telefon wyschnie. Ta teza jest możliwa. Na ile prawdopodobna? Czy warto ją brać pod uwagę?

_tommy_   16 #35 04.12.2012 21:16

Play twierdzi, że u nich nic się nie stało. Pan konsultant "ustalił", że od razu po oddaniu telefonu, 30.09, został on zawinięty w folię bombelkową i w poniedziałek, 01.10, oodany na serwis. To dlaczego data na karcie z serwisu to 08.10? Dość dziwna sytuacja, nie sądzisz? ;]
Play, tak samo jak serwis, oczywioście nie ma sobie nic do zarzucenia. Genialne rozwiązanie ;]

Autor edytował komentarz.
KyRol   18 #36 04.12.2012 21:24

@mistrz1: Człowieku, zejdź na ziemię, takie molochy zawsze znajdą stado jeleni, powtarzam, stado. Jedyny wniosek na przyszłość: przy zakupie sprzętu zwracać uwagę na to KTO serwisuje sprzęt. Jeśli usłyszymy, że jest to Regenersis tylko i wyłącznie, należy w salonie/sklepie/na aukcji wykonać obrót piętą o 180 stopni celem udania się w kierunku drzwi.

Można też kupić zadbany sprzęt, nieserwisowany, z podbitą, czystą kartą gwarancyjną, która jest nieważna (znaczy, że okres gwarancyjny się skończył, najważniejsze aby nie była unieważniona). Dość, że kupisz taki taniej, to masz pewność, że tego żaden hydraulik nie naprawiał.

Swoją drogą w sieci jest pełno blogów z druzgoczącym udowodnieniem winy na niekorzyść Regenersis. Po nich spływa, że ktoś se machnął posta na blogu taki jak ten. Sam jeden świata nie odmienisz.

...Ludzie, na co kopać się z koniem? Taki pseudo-serwis-moloch, jest jak karaluch, wszystko przetrwa, nawet wojnę atomową...

Autor edytował komentarz.
_tommy_   16 #37 04.12.2012 22:09

@KyRol
Widziałeś kto jest klientem Regenersis? Zobacz sam ;]
http://regenersis.pl/CustsS_17.aspx
Chcąc posiadać dobry telefon z reguły jestes skazany na tych pseudo-serwisantów tak więc jedynie nacisk na operatorów i bezpośredni kontakt z przedstawicielami odpowiedniej marki może spowodować zmiany w polskich realiach dotyczących serwisowania telefonów komórkowych. Wg mnie innego wyjścia nie ma. Trzeba podjąć próby odsunięcia nieuczciwego gracza od koryta.
Ktoś wspomniał, że zapewne nikt z poważnych graczy nie czyta tego bloga. Założę się, że czy to Play czy Orange, mają swoich śledczych ds., nazwijmy to, klienta w internecie, i szperają wyszukując wątki dotyczące czy to samego zainteresowanego czy to konkurencji tylko nikt do tego przyznać się nie chce. Jakoś dziwnym trafem jak powiedziałem w salonie, jak i później w rozmowie telefonicznej z konsultantem Play, o akcjach jakie robi Regenersis, to jakoś reakcji wielkiej nie było, wręcz cisza lub zmiana tematu rozmowy, co wg mnie jasno wskazuje na to, iż wszyscy wiedzą co i jak ale nie podnoszą głosu aby nie stracić klienta.

Autor edytował komentarz.
Tormiasz   6 #38 04.12.2012 22:18

Orange na pewno czyta tego bloga, przecież wypowiadał się przedstawiciel we wpisie dotyczącym wałków na abonamencie.

zyfy   4 #39 04.12.2012 22:48

30 września doznał awarii, a 21 września był do obioru po naprawie?
aż mi się taki niesławny yafud przypomniał...

KyRol   18 #40 04.12.2012 22:58

@_tommy_: a guzik prawda. Ktoś wspominał o jakimś serwisie Samsunga bodaj w Krakowie, ja swoją n9tkę mogę serwisować również w Nokia Care, więc nie siej proszę fałszywych opinii, że Regenersis to jedyne co, może spotkać użytkownika wszystkich smartfonów. Pochwalam Cię, że poruszasz problem firmy, która niewiele ma wspólnego z profesjonalizmem i masowo profanuje obce mienie w dodatku z premedytacją, niemniej już w takim wypadku bądź rzetelny do końca...

Dla mnie dziwnym jest, że firmy produkujące smartfony tak lekkomyślnie przyzwalają na skandaliczne traktowanie swych klientów. Mam to szczęście, że mieszkam niedaleko Niemiec, jak mi się przywidzi jakieś HTC czy Apple na gwarancji, to kupię je właśnie tam. Wiem, jest to ubijanie polskiej gospodarki, ale na debili jest zawsze sposób...

Autor edytował komentarz.
_tommy_   16 #41 04.12.2012 23:31

@KyRol
A czy ja napisałem, że tylko Regenersis jest dla Nokii? Użyłem stwierdzenia "z reguły" co nie oznacza, że nie ma od niej wyjątków.
Chodzi mi bardziej o tych nie do końca świadomych użytkowników telefonów czy smartphone'ów. Wiem, że Nokia ma swój program i 'opiekuje się' swoimi urządzeniami. Może opis jaki dałem jest nie do końca właściwy ale weź proszę pod uwagę, że nie każdy wie jakie ma prawa i obowiązki mając telefon danej marki. Sam dowiaduje się nowych rzeczy z dnia na dzień więc weź poprawkę na nie do końca świadomych użytkowników.
Dziękuję ;)

@Tormiasz
Możesz dodać linka do tej wypowiedzi? Byłbym wdzięczny.

Vidivarius   14 #42 05.12.2012 01:12

@_tommy_
"Gdybyś mógł mnie jakoś nakierować na przepisy? W sensie, czy w rzeczywistości takowy przepis jest? A jesli jest to czy aby nie jest to 'martwy' przepis z którego nikt nie korzysta, szczególnie klient gdyż nie jest nigdy informowany o takim prawie."

Przepis istnieje i nie jest martwy. Wręcz przeciwnie - ma się bardzo dobrze :) , korzystaj a niego ile wlezie. Sprzedawcy wykręcają się jak mogą aby nie brać na siebie odpowiedzialności i kończy się jak u ciebie - gwarancyjny serwis producenta, czyli "bujaj się sam". Jak sprzedawca coś ściemnia, że to nie obowiązuje, że oni sprzedają na innych zasadach, to się nie dajcie nabrać, trzeba wtedy postraszyć UOKiK-iem, to powinno zadziać. A jak nie zadziała to zgłosić do UOKiK-u skargę na sprzedawcę. Urząd raczej działa sprawnie i nie odsyła z kwitkiem. To chyba jeden z lepiej działających urzędów w naszym kraju - tak sądzę.
Ciekawym jest to, że w polskim prawie jest obowiązek dostarczania towaru z instrukcją w języku polskim. Gdy jej nie ma to w w zasadzie możesz z towarem robić co chcesz. Np. do telefonu wgrywać dowolne oprogramowanie. I nawet jeśli ulegnie awarii z twojej winy to i tak sprzedawca odpowiada za to, gdyż kupujący nie był poinformowany o zasadach używania sprzętu - niezgodność towaru z umową.

WAŻNE - podkreślam, że przepis dotyczy sprzedaży konsumenckiej, czyli kupującym jest osoba fizyczna, a towar nie jest kupowany na firmę, czy osobę fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą.

No więc jest to odpowiedzialność sprzedawcy za towar niezgodny z umową. A niezgodny z umową to taki, który ma np. ukryte wady, a te ujawniają się np. po jakimś czasie i w chwili sprzedaży nie były widoczne. Są też inne warunki niezgodności z umową, np na pudełku były narysowane trzy obudowy w różnych kolorach a w pudełku jest tylko jedna obudowa. Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
-- http://uokik.gov.pl/faq_zagadnienia_ogolne.php?pytanie=1193#faq1193 --

Tu masz małe FAQ dotyczące tego czym różni się gwarancja producencka od odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową. Twoje prawa do skorzystania właśnie z tej drogi (odpowiedzialności sprzedawcy) są niezbywalne i żadne zapisy w umowach (nawet dobrowolnie popisane) nie mogą jej wykluczyć.
-- http://uokik.gov.pl/faq_sprzedaz_konsumencka.php?pytanie=575#faq575 --

No i jeszcze możesz prosić o pomoc Rzecznika Konsumenta. Mają swoje biura chyba we wszystkich miastach w Polsce.

To powinno ci jakoś pomóc

Autor edytował komentarz.
SalcefiX   8 #43 05.12.2012 02:14

Na moim przykładzie mogę powiedzieć, że najlepiej oddać telefon do autoryzowanego serwisu producenta danego telefonu. Tak zrobiłem ze swoją Nokią. Na szczęście mam obok siebie serwis Nokii w Chorzowie (pozdrawiam serdecznie), oddałem telefon, polazłem na kawę i po bodajże godzinie wróciłem po telefon z wymienionym wyświetlaczem.

KaisuM   8 #44 05.12.2012 08:28

Model: Nokia Lumia 800

problem: bateria prawie pełna (do 20 minut od odłączenia ładowarki), telefon się wyłączył... przestał reagować. Dopiero gry został podpięty pod komputer to ożył. Ale dlaczego przez kilka godzin jazdy nie mogłem korzystać z telefonu? Oddałem telefon bezpośrednio do SERWIS NOKIA, a oni wysłali... wiadomo gdzie
Regenersis: Windows phone już tak ma- jak bateria się wyczerpie, to trzeba pod komputer. Aktualizacja softu

moja opinia: Czy w 20 minut mogłem rozładować 99% baterii!? Co mi dało przywrócenie softu? Identyczny soft miałem przed ich naprawą...


problem2: akceletrometr nie działa poprawnie, w programie diagnostyki Nokia moja kuleczka podąża zazwyczaj w górnym prawym kierunku. Żeby były współrzędne x0,y0 to telefon musi leżeć pod kątem około 5-8% !
Serwis nokia na zapleczu: to tak będzie, bo odchyłki są na poziomie tylko 0,01... a ponadto, telefon nie leży na obudowie, a na obiektywie. Wysłali do Regenersis.
moja opinia: CO?! czy obiektyw w lumii wystaje!?
Regenersis: wymiana płyty głównej

moja opinia: jak wymienili płytę główną, to znaczy, że... ten element jest wlutowany bezpośrednio, i jego wymiana, to wymiana większości modułów w telefonie- to dobrze? chyba tak. bebechy będą nowa, wolne od wad, - gdy zrobili mi coś podobnego z nokai e51 to telefon działał świetnie przez długi czas.

efekt?
0 poprawny, nie widzę żadnych zmian. Telefon działa jak wcześniej. Akceletrometr nie działa poprawnie

januszek   19 #45 05.12.2012 08:53

Hmm, faktycznie, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: Regenersis "ingerencja cieczy" aby po chwili zobaczyć, że opisana tutaj historia nie zdarzyła się po raz pierwszy.

  #46 05.12.2012 09:14

A ja powiem inaczej. Sam jestem technikiem jednego z autoryzowanych serwisów. Zawsze ale to zawsze słyszę iż "Oświadczam, że mój smartphone nie miał kontaktu z cieczą ani nie był narażony na wysoką wilgotność.".

Przytoczę małą historię: otóż pięknego dnia przychodzi starsza Pani z wnuczką po odbiór telefonu. Pani bardzo się rozzłościła na serwis: "Państwo zalaliście mi telefon". Po ponad pół godzinnym wymianie zdań wnuczce się już znudziło i stwierdziła "Babciu, Babciu a może to było wtedy kiedy sok Ci się rozlał w torebce ?!".

Co do zdjęcia. Widać odciski palców na laminacie co nie oznacza iż technik nie był odpowiednio zabezpieczony (opaska ESD). A to przypalone złącze na taśmie spowodowane było niestety przez ciecz ;(

Banan   10 #47 05.12.2012 10:47

Moja koma wróciła cała i naprawiona, tylko wgrali mi brandowany rom z plusa ale już się tym zająłem =)

_tommy_   16 #48 05.12.2012 11:01

@Leniu84 (niezalogowany)
Wiesz Serwisancie, nie miałem co robić tylko zalałem sobie telefon bo nudziło mi się. Nie, wiesz co? Przez przypadek telefon wpadł mi do zlewu.
Nie wiem czy czytałeś cały wpis ale chyba nie zauważyłeś jednego istotnego aspektu całości:
"Zawsze dbałem o telefony. Z reguły każdy posiadał ślady użytkowania ale wygląd i stan ogólny można było ocenić, w skali od 1 do 10, na 9. Wiadomo, że 'igła' to to nie była ale zadbane egzemplarze jak najbardziej."
Szkoda, że nie widziałeś moich telefonów, mało który miał widoczne uszkodzenia (rysy, obicia, otarcia) a tym bardziej aby miał ingerencję cieczy. więc nie podciągaj mnie do grupy tych co nieświadomie zalewają telefony.
Poza tym przeczytaj sobie komentarz powyżej swojego i wtedy zajmij odpowiednie stanowisko ;)

PS. A z ta opaską to dowaliłeś, nawet moja żona która nie zna się na telefonach widziała tam odciski palców. Wydaje mi się, że w czasie serwisowania, szczególnie na gwarancji, serwisant nie powinien pozostawiać widocznych śladów swojej ingerencji, Jak dla mnie to została wykonana niezła fuszerka.

Autor edytował komentarz.
wajdzik   6 #49 05.12.2012 11:05

Jeśli chodzi o "znalezione w międzyczasie" to jest to najprawdopodobniej mała bateryjka. Na pewno nie jest to nic uszkodzonego.
Jeśli chodzi o przypalone złącze i stwierdzenie - na pewno zalany. Wystarczy, że złącze było źle zamontowane i samo mogło się tak załatwić. Poszukałbym raczej na telefonie innych śladów wilgoci. jeśli są to nie ma o czym dyskutować. jeśli to tylko to miejsce, to można coś kombinować i się odwoływać.

_tommy_   16 #50 05.12.2012 11:10

@wajdzik
A skąd mam wiedzieć gdzie i jaka to była "ingerencja cieczy" skoro tak jak napisałem, telefon działał mi poprawnie do momentu gdy wyświetlacz po prostu przestał działać. Co ciekawe, telefon włącza się, podświetlają się dolne dotykowe przyciski, działają dzwonki.

wajdzik   6 #51 05.12.2012 11:21

W kwestii odcisków palców - skoro ktoś zostawił tłuste ślady, to znaczy, ze ktoś kto miał telefon w niezabezpieczonych łapach gdy był rozkręcony (albo serwisant albo "producent") uciapał go paluchami. Jeśli uciapał płytę, to mógł również uciapać taśmę i w efekcie doprowadzić do jej spalenia.

Opaska ESD ma inne zadanie niż rękawiczki, więc powinny być stosowane równoważnie.

  #52 05.12.2012 11:36

@_tommy_
Ja nic nie napisałem że nie dbasz o telefon. Nawet zdjęcie pokazuje iż jest to minimalne uszkodzenie ale jest. Według mnie sprawa jest przegrana. Chodź w życiu różnie bywa i cuda się zdarzają. Sam miałem telefon za który anulowałem gwarancję za nieautoryzowaną ingerencję (cała płyta zgrzana i zalana topnikiem) okazało się iż poprzedni serwis SBE coś takiego zostawił i Panu wymienili po reklamacji na nowy telefon. Życzę powodzenia.

Tormiasz   6 #53 05.12.2012 11:41

@_tommy_
Proszę bardzo, to ten wpis o którym pisałem wcześniej:
http://www.dobreprogramy.pl/tomekb/A-czy-Ty-sprawdzales-ostatnio-swoj-rachunek-z...

Nick tego jegomościa to "Orange Ekspert".

_tommy_   16 #54 05.12.2012 12:03

@wajdzik
Wiem jakie zadanie ma spełniać opaska ESD. Tylko dlaczego skoro już jest stosowana pozostawia ślady (jak napisał w komentarzu jeden z użytkowników DP) skoro ma być stosowana razem z rękawiczkami? Dalej twierdzę, że takie ślady wynikają z partactwa Regenersis.

  #55 05.12.2012 13:22

Dobry tekst/test tyle że iPhona:

http://labs.maclife.pl/test-wskaznikow-zawilgocenia

Zostawiam do przemyślenia.

  #56 05.12.2012 13:23

Dobry tekst/test do przemyślenia:

http://labs.maclife.pl/test-wskaznikow-zawilgocenia

  #57 05.12.2012 13:44

A ja miałem podobny przypadek z moil SE. Nie ładował po podłączeniu do ładowarki tylko poprzez komputer. Serwis stwierdził zalanie i anulowali mi gwarancję. Pod groźbą odrzucenia reklamacji naprawy gwarancyjnej był zakaz rozkręcania fona. Oczywiście przyklejona plomba. Telefon rozkręciłem. Korozja była, ale woda która tą korozję spowodowała dostała się w postaci pary z usta, bo przy składaniu telefonu uszczelka która tam się znajdowała była krzywo założona i się odkształciła. Na allegro kupiłem złącze za 1,5zł (nie było lutowane wiec nie musiałem się meczyć). Sam wymieniłem i telefon działa do dziś. Myślę ze serwis takie coś kupuje w jeszcze niższych cenach wiec dbając o wizerunek firmy powinni go wymienić nawet jeżeli z telefonu by wylało się i wiadro wody. Od tamtej pory nie kupuję SE. Głosuję własną kasą. Producent niech dba o swój wizerunek.

  #58 05.12.2012 14:57

Ale ten artykuł kolego Leniu84 dotyczy sraIphone'ów a nie HTC czy Nokii, w dodatku słowa :
"Serwisant w Regenersis pod żadnym pozorem nie ma prawa otwarcia iPhone’a. Jeżeli telefon spełnia warunki dopuszczenia do wymiany bezpłatnej, do klienta wraca nowy egzemplarz urządzenia. W przeciwnym przypadku klient informowany jest o anulowaniu gwarancji i koszcie wymiany telefonu na egzemplarz działający prawidłowo"
opisuje sytuację Apple'a a nie jak już napisałem wspomnianego HTC. Apple inaczej traktuje klienta, inaczej traktuje go HTC.

_tommy_   16 #59 05.12.2012 15:32

@Leniu84
Po 1. Sprawa dotyczy IPhone'a, wiem, sam dawałem linki odnośnie spraw związanych z tymi telefonami.
Po 2. Jedynie zasugerowałem Tobie, że dbam o każdy telefon zarówno o ten za 100 zł jak i ten za 1000 zł, zawsze używam folii na wyświetlacz i jakiejś nakładki na telefon aby zredukować uszkodzenia samej obudowy.

meron11   4 #60 05.12.2012 23:03

Wypowiem się bo trochę serwisuje sprzetu, co prawda nie telefonów ale konsoli i laptopów.

Ad 1 złącza czasami są tak zabrzudzone fabrycznie/z czasem, nie oznacza to zalania
Ad 2 Element nie jest wyrwany
Ad 3 Odciski palców to nic złego, jak miał złapać telefon? Chyba że wierzycie w bajeczki że w serwisach wszyscy mają białe rękawiczki i wgl komory bezkurzowe ;)

_tommy_   16 #61 05.12.2012 23:45

Mam wrażenie, że pewna część czytających uważa, że to ja zalałem telefon i domyślam się, że są tacy co naśmiewają się ze mnie i dają mi nikłe szanse na zakończenie sprawy...

Dziś rozmawiałem z panią konsultantką z Play ponieważ dostali maila z którego wynikało, że jestem bardzo niezadowolony z obsługi konsultantów i pani chciała wiedzieć dlaczego tak jest, więc jej opisałem cały problem, że nie odpisują na zadane pytania, że przeciągają temat, że zamykają zgłoszenia ale zawsze potrzebują jeszcze jednej informacji aby zakończyć analizę i wciąż tylko same "ustalanie". I nagle połączenie się zerwało bo ... padła mi bateria, oczywiście pani próbowała się dodzwonić ale ja niestety miałem wyłączony telefon...

Z rozmowy wywnioskowałem, że nadal klienta próbują szanować ale tylko próbują bo przygadywanie w stylu "aha, rozumiem", "tak rozumiem pana..." itp raczej nie powinny paść z ust kogoś kto zajmuje się klientem. Kolejny niepotrzebny telefon z BOK Play...

meron11   4 #62 06.12.2012 21:17

Pijesz do mnie?
Twierdzę że telefon nie był zalany tak więc stoję po twojej stronie ;)

_tommy_   16 #63 07.12.2012 23:31

Nie, to nie było do Ciebie ;) jeśli odebrałeś to tak jakby to było do Ciebie to przepraszam :)
Co do tych odcisków, wydaje mi się, że serwisant powinien pracować w rękawiczkach właśnie po to aby nie zostawiać śladów palców. Ale wiem, że w teorii jest tak a w praktyce jest inaczej ;)

wajdzik   6 #64 08.12.2012 15:36

Meron11, nie twierdze, że każdy serwisant pracuje w rękawiczkach. Twierdzę, że na palcach oprócz tłuszczu (który nie przewodzi prądu) mogą być jakieś związki prąd przewodzące, więc może się coś takiego skończyć uszkodzeniem telefonu. Dodatkowo palce mogą być wilgotne (pot) a to może powodować korozję w późniejszym czasie, więc Gdyby Tommy naprawił telefon na własną rękę, to później mogłoby wyjść jakieś kolejne uszkodzenie wynikające z wadliwego serwisowania.

_tommy_   16 #65 10.12.2012 10:39

@wajdzik
Przy naprawach gwarancyjnych serwisant powinien naprawiać telefon w rękawiczkach. Nie wiem czy jest to z góry narzucone czy to tylko wymysł producenta/serwisu. Z tego co słyszałem to naprawy gwarancyjne są bardziej restrykcyjnie traktowanie, pogwarancyjne już nie.
W ogóle zastanawia mnie fakt jak można być autoryzowanym serwisem a robić takie wały na klientach. Później skutecznie zniechęcają do danej marki.

  #66 20.01.2013 10:50

to jak w końcu uznali gwarancjie czy nie??

  #67 23.03.2013 07:11

ja oddalam modem z play-a bo przestal dzialac, a jeszcze godzine temu hulal jak tralala. wyslali go po czym dostalam telefon do odbioru, uznali slady cieczy. a to ciekawe bo nie przypominamy sobie z narzeczonym aby mial slady cieczy a modem lezal kolo komputera, wiec komputer tez musialby byc uszkodzony

  #68 08.04.2013 16:28

Witam ja mam podobny problem oddałam właśnie trzeci raz telefon na gwarancję .Dwa razy u operatora a teraz do serwisu samsunga i czekam na decyzje. Poprzednio stwierdzono że telefon owszem jest uszkodony (przy nagrywaniu filmow i pozniejszym odtwarzaniu praktycznie nie słychać głosu tylko trzeszczenie) ale tak musi być i nic się z tym nie zrobi poza tym w ccs porysowali mi klapkę tylną (niestety byłam naiwna i nie zrobiłam zdjęć) na dodatek wpisali w opinii że telefon miał już te rysy bardzo ciekawe .Przejdzmy dalej nawet nie wychodzac z salonu oddałam go po raz drugi i tym razem czekałam miesiąc czasu aby dowiedzieć sie że telefon jest sprawny i nadaje się do użytku więc postanowiłam go zanieść do serwisu samsunga w kielcach , ale Pan z tego serwisu nie dawał dużych nadzieji na naprawę a już napewno nie na wymianę na nowy . Teraz czekam za tel dałam prawie tys zł i nie odpuszczę . Tylko nie wiem co dalej robić jeśli mi go nie naprawią . Najpierw złoże zażalenie od decyzji serwisów a potem ... To jest usterka fabryczna wydaje mi się że wymiana płyty głównej by wystarczyłą a nie wymiana głośnika i wgranie nowego softa

  #69 23.04.2013 18:34

Witam
Bardzo dziękuje za ten blog i opisanie całego tematu dotyczącego serwisu, bo już myślałam ze jestem blondynka a posiadane telefony dostają nóg i same pakują się we wszelkie ciecze. Właśnie otrzymałam informacje z playa ze reklamacja mojego nowego telefonu nie została uznana, bo znaleziono ślady cieczy. Hmmmm nie no jasne! Omalo nie spadałam z kanapy. 2 miesiące temu mąż przedłużył umowę i wziął mi nowego HTC Windows S8. Jak każdy telefon był normalnie użytkowany, dbalam o niego, od razu nakleilam folie na wyświetlacz, kupiłam odbudowę żeby się nie zniszczył. 2 tygodnie temu po zaladowaniu i odłączeniu od zasilania po 5 min tel zaczął pikac ze bateria jest rozladowana i tel się sam wyłączył. I tak na okrągło. No więc ponieważ 2 miesięczny telefon, jak nowy z gwarancja zanioslam do playa i go zareklamowalam. W końcu dziś zadzwoniłam bo ile ma to trwać? I informacja mnie pozwalila- jak chce zeby mi naprawili to musze zaplacic 881 zl- chyba ich p.....o. Ale jak czytam nie jestem pierwsza ale mam nadzieje ze jedna z ostatnich, bo nie zamierzam tego popuscic. Zacznę od pisma odwolujacego się od reklamacji- jak otrzymam opis odmowy naprawy w ramach gwarancji, a potem w razie braku reakcji albo kolejnej odmowy zgłosze sprawę droga urzędowa do Rzecznika Praw Konsumentów nawet jeśli miałaby się sprawa otrzec o sad. Trudno wychodzę z założenia ze trzeba walczyć o swoje prawa zwłaszcza jeśli ma się do czyńienia z tego typu serwisem którego złe i bezprawne praktyki są norma.
Dobrze ze istnieją wpisy w internecie na temat złych praktyk tego serwisu bo to bardzo dobry materiał dowodowy.
Nie ma co sie pierdzielic z takimi partaczami.
Jak powiedział mój mąż ponieważ w htc bateria jest wbudowana -nie wiem czy ma racje- to trudno jest ja naprawić i należałoby wydać mi nowy aparat a tego nie chce play a w związku z tym piszą takie bzdury o obecności cieczy.
No nic dzięki za opis twojego przypadku, bo przynajmniej wiem ze nie tylko ze mnie próbuje sie zrobić wala no więc nie wiedza na kogo trafili, a ja nie popuszcze.
Pozdrawiam

  #70 05.05.2013 10:16

Już się boję iść do salonu po odbiór swojego Galaxy S'a, który był naprawiany w regenersis.

O ile za pierwszym razem padło wejście USB tak teraz wysłałem go jako wyłączający się telefon.

Na ich stronię widzę iż już na drugi dzień wysłali go spowrotem ... co zrobić jeśli wymyślą sobie ingerencję cieczy?

  #71 08.05.2013 17:03

No to pięknie.. ja oddałem swojego HTC Desire Z wczoraj do regenersis... też słyszałem, że przewalają z tą cieczą... m itelefon się sam wyłączył i już nie włączył... dzisiaj cały dzien jest status: w trakcje obsługi serwisowej... ciekawe co z tego wyjdzie....

kiedys wysyłałem im telefon( ten sam) z uwalonym czujnikiem zbliżenia a telefon odesłali w wgranym nowym oprogramowaniem a czujnik i tak nie działal...

Nebraska22:
Jak mi się to samo przydarzy to chętnie powalcze razem z tobą przeciwko im...

pozdro

  #72 16.06.2013 11:48

ja oddałem samsunga b2710 do reg... bo po trzech miesiącach do kupienia przstała działać ładowarka sprawdziłem ją z innym telefonem no i co odesłali mi telefon i powiedzieli że stwierdzili uszkodzenie płyty głównej spowodowane ingerencją cieczy to po co telefon ma certyfikat ip67 i szczególne warunki gwarancyjne jak to oczywiste że ładowarka nie działa bo telefon jest zalany dokładnie to powiedziała mi wredna baba w serwisie.

oddałem telefon do CCS powiedziałem co jest grane i stwierdzili że telefon wody nie widział a ładowarke dali nową i wszystko działa

  #73 08.08.2013 09:56

To samo mam z ymi dziadami oddałem Nokie c301 z zawieszajacym się panelem dotykowym. Odesłali calkowicie zepsuty z anulowana gwarancją że była ingerencja i jest uszkodzenie mechaniczne!!!!!!! Sprawa skończy się w sądzie nie podaruje im mam świadków jaki był tel a jaki wrócił

  #74 15.08.2013 21:02

Witam,
Przyznam, że proponowane telefony zastępcze mogłby by juz trafiać do muzem techniki :) Czasami warto przesiąść się na poprzednio używany ale jeśli np oddajecie dotykowy to mogę polecić wypożyczalnie weznaprobe.pl. Skorzystałem przy serwisowaniu swojego LG (pozyczyłem najwyższy model L9 w dobrej, promocyjnej cenie na prawie 3 tygodnie) a znajomy po stłuczeniu iPhone'a 5 również pożyczał ale na kilka dni.
Czasami ratuje to życie :)

  #75 12.09.2013 15:57

tez walczę z tymi "serwisantami" telefon 14 razy serwisowany 3 razy z tytułu niezgodności i nic tam nie widzą w raporcie jest napisane ze nie znaleziono usterki a ja jak nie moglem tak i dalej nie mogę rozmawiać przez tel charczy gubi zasięg a co najciekawsze z tylnego głośnika wydobywają się dźwięki rozmówcy pomimo tego ze telefonu nie odbieram książeczki gwarancyjnej już nie chcą bo brakuje miejsca na pieczątki a co do wymiany to "niby" nie ma możliwości bo salon w który brałem tel w abonamencie zmienił właściciela takie pier... kotka za pomocą młotka i za co mam im płacić za telefon który mam przez 5 dni w m-ce bo ciągle na serwisie a telefon od samego początku był wadliwy
Ps.jak oddaje tel proszę o dopisanie ze telefon poza wymienionymi usterkami jest sprawny w ten sposób unikam wodowania telefonu a słyszałem już nie raz o takich przekrętach

nokia lumia 610

  #76 16.09.2013 23:48

A ja walcze z serwisem Sony czyli pseudoautoryzowanym serwisem w-support.pl z Wrocławia. Czytając wasze wpisy, to mam wrażenie, że wszyscy producenci działają w porozumieniu, ustalając taki a nie inny standard obsługi gwarancyjnej. Niestety, ale uważam (pewnie jak większość), że takie praktyki się nie zmienią dopóty, dopóki nie wpłynie faktycznie pozew zbiorowy przy jednoczesnym nagłośnieniu sprawy w mediach.

A tak przy okazji, pewnego dnia, gdy rano wstałem i podniosłem z półki mój telefon Xperia L, żeby go włączyć stwierdziłem pęknięcie samego wyświetlacza LCD (ekran jest cały). Niestety na wyświetlacz jest kompletnie nieczytelny, aczkolwiek dotyk działa. Telefon miałem niecały miesiąc. Serwis stwierdził, że to uszkodzenie mechaniczne spowodowane uderzeniem lub zgnieceniem, jednocześnie dopisując ślady użytkowania, rysy na ekranie i obudowie co jest nie prawdą, a nie dowiarką moge udostępnić zdjęcia. Nie ma żadnego najmniejszego śladu uderzenia czy czegoś podobnego. Najlepsze jest to, co jeszcze napisali w swoich uwagach:

"Jeśli usterki te są na tyle poważne, że mogą wpływać na funkcjonownie telefonu, serwis odmawia wykonania naprawy gwarancyjnej."

Tym zdaniem tak naprawdę określili standard działania. Przecież wyświetlacz jest całkowicie nie czytelny więc skąd słowo "jeśli"??? Dalej tłumacząc sobie ich wypowiedz dochodzę to wniosku, że sami nie wiedzą, czy brak wyświetlacza ma wpływ na funkcjonowanie telefonu, a to obrazuje ich profesjonalizm i kompetencje.

  #77 28.09.2013 19:32

ta sama sytuacja. telefon po pierwszym powrocie do ustawień fabrycznych umarł. Odesłałam go do autoryzowanego serwisu w Mławie. odesłali bo "zalany". czujnik wilgoci przebarwiony wiec musi być ingerencja cieszy. wysłałam lg do Warszawy. a tam panowie inżynierowie zamiast stwierdzić, że nie ma śladów cieczy stwierdzili przebarwienie czujnika. telefon mi odesłano z Warszawy bez dokumentu reklamacyjnego, źle złożony, chcąc go poprawić zdjęłam tylną część obudowy- a tam nieprzytwierdzona blaszka z nr imei!!! w dodatku moim oczom ukazał się widok drugiego czujnika- nieprzebarwionego. nie jest możliwe zalanie telefonu w taki sposób, żeby jego nagrzewanie się i parowanie rzekomej cieczy wewnątrz nie zabarwiło drugiego czujnika. zero wody, śniedzi, pary, niczego. ALE ZDANIEM INŻYNIERÓW TELEFON BYŁ ZALANY. Kpina. Chcę oddać telefon do rzeczoznawczy i iść się procesować, pokazać korespondencje z serwisem, z Panem z LG, ponieważ wartość telefonu to dalej ponad tysiąc zł.

  #78 08.11.2013 19:41

element jest uszkodzony fizycznie i odciski palcow są ale pewnie w razie ekspertyzy to bedzie uszkodzenie mechaniczne z Twojej winy bo to Twoje odciski palców

  #79 18.11.2013 06:12

Zapraszam wszystkich niezadowolonych do serwisu Astel w Chorzowie - przywrócimy Waszym urządzeniom ich dawny blask. A co do zalania to zwracam uwagę na drobny szczegół o którym większość zapomina bo w danym momencie jest zaabsorbowana rozmową przez telefon podczas gdy kropi deszcz .
Warto czasem stanąć z boku i poobserwować ilu ludzi korzysta z telefonu podczas deszczu i tu pytanie ilu z nich za 4 miesiące będzie o tej ważnej chwilowej rozmowie pamiętała i uświadomi sobie , że jednak telefon został zalany na ich własne życzenie . Na szczęście w większości przypadków zalane urządzenia stawiamy na nogi i to niemalże od ręki

  #80 24.11.2013 20:59

Ja pragnę podzielić się swoją opinią o serwisie Telepin. Oddałem Motkę Xoom do naprawy (martwa, nie włącza się, nie ładuje - nic, zero). Odesłali mi z adnotacją, że są ślady cieczy. I tu moje zdziwienie Xoom to tablet, a w diagnozie napisali, że ślady cieczy ma telefon. Czyżby technik nie odróżniał telefonu od tabletu? Może jednak standardową odpowiedź wkleił do formularza i zapomniał zmienić telefon na tablet.
Założyłem funpage na facebooku żeby zebrać do kupy wszystkich naciągniętych, może razem coś wskóramy.
https://www.facebook.com/nabiciwbutelkeprzezteleplan

  #81 07.12.2013 20:38

Od lat pracuje w jednym z telekomów, zawsze dziwią mnie ludzie którzy twierdzą, że jesteśmy w stanie cokolwiek zdziałać z obsługą przez serwis. Niestety, my jedynie pakujemy przyjęty telefon i wysyłamy do serwisu. Na tym kończy się nasza rola i nic więcej nie jesteśmy w stanie zrobić.

  #82 30.03.2014 17:24

Ja tym oszustom z R oddałem telefon Nokia E52 też mi napisali że zalany choć telefon nigdy nie miał kontaktu z wodą. Zdjęcie też przedstawiało plamkę na płytce z tym że ta plamka była od nowości widoczna po wyjęciu baterii. Jak bym wiedział że ta plamka po dwóch latach sprawi że mi telefon oddadzą nienaprawiony to bym go tego samego dnia co kupiłem oddał tylko czy ktoś by mi w salonie przyjął telefon z przebarwieniem na płytce na złotym styku dokładnie. A jak takie g**no jest w miejscu niewidocznym to chyba robią to specjalnie, żeby ciągle telefony kupować. Ja kupiłem nowy a Nokii powiedziałem raz na zawsze żegnaj, jak firmy robią taką politykę to będą się żegnać z klientami.
Dla ochrony konsumenta powinno być takie prawo, które nakazuje serwisowi udokumentowanie całego procesu na filmie od momentu otwierania przesyłki, aż do stwierdzenia usterki. Ktoś się kiedyś wkurzy i udowodni im szwindel mam nadzieję że jakaś instytucja kontrolująca dowali im taką karę i zabierze licencje na wykonywanie takich usług na kilka lat, wtedy nie opłaci się nikomu oszukiwać.

  #83 29.04.2014 22:10

Podobna sytuacja.. wyświetlacz był czarny.. stłukli szybkę i wyświetlacz (bądź wymienili żeby było pęknięte) i odesłali do salonu.. rzecznik praw konsumenta wywalczył naprawę na koszt PLAY. Sytuacje koszmarne..

  #84 11.08.2014 11:25

W moim przypadku była "walnięta" bateria (Nokia Lumia 520) i teraz bateria działa, włącza sie telefon i wszystko okej, oprócz jednej rzeczy, dotyk nie działa. Ku dole pękł ekran, ale bardzo słabo, jedna kreska tylko, ekran się nie rozlał. W moich przypuszczeniach pęknięcie nie ma winy co do dotyku, mam dwie koleżanki które też mają lumie, ekran wygląda jak pajęczyna, ale dotyk działa. No i po ściągnięciu klapki widać, że śrubki na dole i jedna po środku nie są dokręcone tak jak trzeba. I teraz mam pytanie, czy to, że dotyk nie działa to wina niedokręcenia tych śrubek, czy jednak to małe, słabe pęknięcie ekranu? Aha i zapomniałabym dodać, że gdy telefon jest pod ładowarką nawet nie pokazuje, że go ładuje, ani rusz. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam. :)

_tommy_   16 #85 11.08.2014 23:50

@suzyn (niezalogowany): Jak masz kogoś zaufanego w swoim mieście to przejdź się z telefonem, doradzi, pomoże, o ile oczywiście telefon nie ma gwarancji. Jak masz na gwarancji oddaj go i domagaj się naprawy. Za dotyk odpowiada digitizer a nie sam wyświetlacz.

  #86 12.08.2014 12:44

@_tommy_: Dziękuję :)

  #87 03.09.2014 20:41

Witam,

Jak też mam przykre doświadczenie z tym serwisem. Po zakupie nowego telefonu Motorola Razr otrzymałem propozycję ubezpieczenia w PZU.
Po kilku miesiącach na skutek przypadku losowego doszło do pęknięcia wyświetlacza. 9.04.2014 zgłosiłem wystąpienie szkody, 25.04.2014 telefon został odebrany przez kurier celem dostarczenia do serwisu. Obiecano naprawę w ciągu 2-ch dni roboczych. Niestety po wielu telefonach na infolinię PZU, maile do reklamację@ucare.pl oraz kontakt z Centrum pomocy Pzu na facebooku, pod koniec sierpnia otrzymałem informację o braku możliwości naprawy telefonu. Poinformowano mnie o przyznaniu nowego telefonu zbliżonego parametrami do mojej XT 910 Razr czyli Motoroli moto G 16Gb. Niestety po 4-ch miesiącach oczekiwania na rozwiązanie sprawy przysłano mi Moto G z 8 Gb pamięci. Ponowny kontakt z reklamacjami i dzisiejsza odpowiedź:" Na wstępie pragniemy przeprosić gdyż przekazano Panu błędne informacje dotyczące nowego urządzenia.
Nowe urządzenie, Motorola Moto G 8G które jest w Pana posiadaniu jest urządzeniem o lepszych parametrach od urządzenia jakie Pan posiadał Motorola RAZR. (Mój dopisek 16GB i slot karty pamięci)
Sklep, który realizował nasze zamówienia wskazał, że Pana pierwotne urządzenie jest już niedostępne dlatego też zaoferował urządzenie ze zbliżonymi funkcjami z założeniem, że nie może to być urządzenie gorsze.

Urządzanie przyznane przez naszą firmę jest modelem z 2013 r. zatem dwa lata młodszy model, ponadto posiada m.in. lepszą transmisję danych, lepszą rozdzielczość, funkcję radia i wideo rozmowy, żyroskop, oba urządzenie ( Pana pierwotne i nowe ) posiadają ten sam system, taki sam wyświetlacz pozostaje kwestia pamięci, ale jest to jeden parametr w skali całego urządzenia.

Niestety nie jesteśmy w stanie zapewnić urządzenia o identycznych parametrach a jedynie zbliżonych. Jeden parametr nie może przesądzać, że wskazujemy, że nie zostały wypełnione postanowienia zawarte w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia dotyczące zasad wymiany urządzeń na nowe."

Gdyby oferta handlowa przewidywała urządzenie jakie Pan posiadał na pewno otrzymał by Pan identyczne, wobec braku urządzenia w ofercie zaoferowaliśmy urządzenie najbardziej zbliżone do Pańskiego."

Urządzenie które otrzymałem ma żyroskop, video rozmowy ale ma 8 Gb pamięci i brak możliwości jej rozszerzenia mój razor miał 16 GB i slot karty pamięci. Mam już dość przepychanek i dala zasady nie chcę odpuścić. Czy uzyskam coś zwracając się do rzecznika praw konsumenta?

_tommy_   16 #88 04.09.2014 00:19

@Anonim (niezalogowany):
Rzecznik praw konsumenta raczej niewiele pomoże. Prędzej kontakt z producentem bądź nagłośnienie sprawy przez media. Sam dałem ciała bo mogłem zgłosić sprawę do telewizji. Żeby było śmieszniej, to w tamtym okresie chyba dwukrotnie w telewizji była mowa o serwisach które oszukują klientów poprzez właśnie zmienianie zdania i ferowanie usług za chore stawki lub jak w Twoim przypadku, wymiany telefonu na teoretycznie gorszy.
Regenersis i PZU to nie jest dobre rozwiązanie. jedyna dobra forma reklamowania telefonu to oddział producenta w innym kraju, w moim przypadku mogłem wysłać telefon do Anglii i wiem, że by mi go naprawili w tydzień, może w dwa.
Walcz dalej z patałachami, trzeba tępić zarazę jaką są polskie serwisy partnerskie (oczywiście nie wszystkie) bo tną na klientach ile wlezie.

Marek607   3 #89 04.09.2014 10:27

@_tommy_: jak się w końcu skończyło z twoim telefonem? Coć Ci się udało "wywalczyć" czy w końcu odpuściłeś?

_tommy_   16 #90 04.09.2014 11:38

@Marek607: Odpuściłem, niestety.
Po półrocznej walce nie miałem już siły na ciągłe odbijanie piłeczki a to do producenta a to do Regenersis. Szkoda bo mogłem nagłośnić sprawę w mediach jak już pisałem bo była ku temu szansa aby sprawa się szybko wyjaśniła.
Telefon oddałem do serwisu w swoim mieście, odebrałem naprawiony po ok 5 godzinach. Cena naprawy 70 zł. Telefon działa (prawodopodobnie, bo sprzedany) do dziś ;)
A Regenersis i HTC mam w głębokim poważaniu, szczególnie HTC mnie zraziło do siebie bo jak stwierdzili, oni nie mają wpływu na serwis, mogą jedynie z nimi się skontaktować.

  #91 06.09.2014 08:29

@Anonim (niezalogowany): Myślę że masz spore szanse na "zmianę urządzenia".
Faktycznie, jeżeli ubezpieczone urządzenie nie jest już dostępne w ofercie, to otrzymasz urządzenie o zbliżonych parametrach. Co do zasady ma to być urządzenie lepsze (a nie gorsze).
Kwestia określenia "o zbliżonych parametrach" jest tutaj kluczowa.
Jakie parametry mają być brane pod uwagę?
O tym ma decydować klient a nie ... ubezpieczyciel!!!
Przecież dla Ciebie np. nie jest istotny żyroskop a slot karty pamięci.
Aby było uczciwie, ubezpieczyciel powinien przedstawić Ci listę KILKU modeli do wyboru, a Ty powinieneś podjąć decyzję który wybierasz.
Wszak urządzenie ubezpieczone przed zakupem wybierałeś SAMODZIELNIE i ubezpieczyciel NIE WIE jakimi kierowałeś się kryteriami i które parametry są dla Ciebie istotne!
Sądzę że wybór innego urządzenia jest jak najbardziej realny i zależy od Twojej determinacji. Kwestią że urządzenie które by Tobie odpowiadało jest droższe nić "stare" jest bez znaczenia. Ubezpieczyciel odpowiada na zasadzie ryzyka.
Oczywiście nie oznacza to że możesz próbować o wskazywanie najdroższego modelu danego producenta ;) - Zdrowy rozsądek także wskazany, by nie wydłużać czasu na załatwienie sprawy.

  #92 07.09.2014 12:54

Co do wyboru. Infolinia poinformowała mnie o przyznaniu telefonu, nie było mowy o jakimkolwiek wyborze. Ktoś stwierdził motorola to motorola, nie opierał się chyba na parametrach. Nie żądam od nich najdroższego modelu. Oni po prostu zakupili najtańszy oferowany przez motorolę, sprawdziłem w sklepie, gdzie dokonywali zakupu moto G 16 z pamięcią 16 GB i slotem pamięci kosztuje 120 PLN drożej. PZU poinformowało mnie że ktoś z firmy regenersis skontaktuje się ze mną najpóźniej do piątku. Nie muszę chyba pisać, że nie doczekałem się kontaktu. Teraz już chodzi tylko o zasadę, nie zamierzam odpuścić. Zastanawiam się, które media zainteresować sprawą.
pozdrawiam,
Krzysztof

  #93 08.09.2014 20:58

Otrzymałem odpowiedź odpowiedź z regenersis:Szanowny Panie,
Decyzja została wydana w oparciu o 7 pkt. 3 OWU Nowy Bezpieczny Telefon dla klientów PTK Centertel zgodnie z którym w przypadku, gdy oferta handlowa Ubezpieczającego nie obejmuje już telefonów określonych w ust. 2, naprawienie szkody, o której mowa w ust. 2, może nastąpić przez wydanie
telefonu innej marki lub modelu o zbliżonych parametrach do telefonu utraconego.
Należy uznać, że zaoferowane urządzenie jest zbliżone parametrami do urządzenia, które uległo uszkodzeniu.
Mając na uwadze powyższe brak jest podstaw do pozytywnego rozpatrzenia Pana roszczenia tj. do wymiany urządzenia na inne.

Na podstawie art. 16 ust 3 ustawy z dnia 22.05.2003 r. działalności ubezpieczeniowej Regenersis Digital Care sp. z o. o. działając na rzecz i w imieniu PZU S.A. zobowiązany jest poinformować o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej przeciwko PZU SA.

Nie rozumiem stwierdzenia co
' gdy oferta handlowa Ubezpieczającego nie obejmuje już telefonów określonych w ust. 2" Chodzi o PZU czy Orange.

  #94 31.10.2014 13:16

Ta firma to kompletna katastrofa oddalem telefon do naprawy i za kazdym razem kiedy dzwonilem slyszalem odpowiedz jest w serwisie. Na telefon czekalem miesiac. Chodz w karcie pisalo ze naprawa trwala 2 dni to ja sie pytam gdzie moj telefon podziewal sie przez miesiac, w dodatku oddalem im nowego smartphona w celu wymiany tylnej obudowy a oni wymienili mi dotyk i zniszczyli caly przod a teraz do niczego sie nie przyznaja. Szkoda pieniedzy za telefon ktore wydalem i na to ubezpieczenie ktore okazalo sie jakas totalna klapa.
Nikomu nie polecam tej firmy !!!

_tommy_   16 #95 01.11.2014 00:21

@Anonim (niezalogowany):
Dzięki za wpis.
Przekazujcie linka do wpisu znajomym, może ktoś jeszcze ma podobny problem. Fajnie byłoby zebrać jak najwięcej opinii na temat tych patalachów.

Pozdrawiam.

  #96 04.12.2014 18:20

@_tommy_: Hej, widzę, że ogólnie jesteś w temacie telefonów i ja mam w związku z tym pytania, co prawda nie chodzi o serwis Regeneris, bo jak poczytałam o nich opinie to zrezygnowałam i wybrałam taki o sobie zwykły serwis. Dałam tel z uszkodzoną szybka, ale działającym wyświetlaczem, miała być tylko wymiana szybki. Sprawa się przeciąga już około 3tyg. Najpierw szybki, które przychodziły były popsute (tak twierdzi "specjalista" w serwisie) a ostatnio mnie poinformował, że podczas upadku musiałam uszkodzić płytę główną (:OOOO co?!) i naprawa nie jest opłacalna. Kontaktowałam się z innymi serwisami, powiedzieli mi, że skoro dotyk działał to nie jest możliwe żebym ją uszkodziła. Wiesz może co w takie sytuacji mogę zrobić? Poinformowałam "specjalistę", że w takim razie chce odzyskać telefon w takim stanie jak go oddałam, on tego nie skomentował ani razu. Need help!

_tommy_   16 #97 05.12.2014 16:36

@Anonim (niezalogowany): Odbierz telefon i nie płać bo nie masz za co. telefon oddaj w swoim mieście do serwisu z polecenia, sam tak zrobiłem i dzięki temu miałem sprawny telefon.
Co do telefonu, uszkodzona płyta główna nie może być skoro działa wyświetlacz i dotyk zaś zbita jest sama szybka.

  #98 08.12.2014 21:45

Kochani mam w zasadzie ten sam problem.

W moim HTC One przestał działać aparat. Wiadomo co zrobiłem - serwis, na gwarancję, niestety Regenersis i co? IOdpowiedź "ingerencja cieczy", telefon NIE BYŁ zalany, jestem w szoku.

Jakieś porady co mogę robić dalej, jak walczyć? Czy rękojmia będzie mieć tutaj rację bytu?

_tommy_   16 #99 09.12.2014 15:02

@Salvadorek (niezalogowany): Do telewizji trzeba podać tych debili. Może jak zainteresuja się tym większe grono ludzi to może coś się zmieni.

qwertyk87   1 #100 16.12.2014 22:46

Ja strasznie się bałem oddać swojego iphone do zwykłego serwisu ;/ i udalo mi sie znalezc taki, ktory zajmuje sie tylko naprawa sprzetu apple (podaje moze sie komus przyda) http://iphone.poznan.pl/. no i nie zrażajcie się że jest to POZNAN możecie zamowic uslugie door to door wiecej na stronie o tym jest

Autor edytował komentarz.
  #101 30.12.2014 10:04

Z moim smartfonem to miałem problemy na własne życzenie. Tyle razy mi spadł na ziemię, że prędzej czy później musiał nawalić ;)) Naprawą zajęli się panowie z serwisu Kaem (serwiskomorek.pl). Naprawdę profesjonaliści z doświadczeniem, mają porządny sprzęt, oryginalne części, ja bym się do nich zgłosił z taką usterką jak Twoja!

  #102 02.02.2015 16:12

Nie zalałam swojego telefonu, no ale "znaleziono ślady cieczy na płycie głównej i z tej przyczyny odmawiamy przyjęcia telefonu do naprawy". Dziękuję bardzo i pozdrawiam serwis COMTRON Włocławek

_tommy_   16 #103 02.02.2015 23:12

@Frustratka (niezalogowany):
COMTRON = REGENERSIS, te same zasady działania, choć wg opinii mniejsza skala problemu.

  #104 04.02.2015 19:02

Wspolczuje i nie wiem czemu w POlsce nawet takie serwisy dzialja zenujaco skoro pracuja dla swiatowych marek...:/ podobna historia tyczy sie firmy serwisujacej w-support z Wroclawia ktora ma jakas koneksje z niemieckim Komsa, ludzie nagrywaja filmiki i wstawiaja na yt bo tel wracaja nie naprawione....zenuaaaa PS moze wynika to z warunkow pracy jakie daja ludziom, bo znam takie sytuacje z firm Anovo i Hemmersbach ze sa to kolchozy serwisujace laptopy i inne, co nie daja ludziom dobrze zarobic i wszystko goni czas....

https://www.youtube.com/watch?v=R3TaYPlExXg

https://www.youtube.com/results?search_query=w-support

  #105 24.07.2015 13:59

Moja historia z Regenersis jest bardzo podobna :) HTC desire EYE miał ubezpieczony wyświetlacz i kiedy musiałam skorzystać z serwisu zaczęły się schody :) Czekałam 2 tygodnie na informację, że producent zaleca wymianę wyświetlacza wraz z obudową (!) czego ubezpieczenie nie pokrywa i musiałam dopłacić 400 pln. Zamówili części i po dwóch tygodniach dostałam swój telefon z odpadającym wyświetlaczem i jakimś wielkim paprochem przyklejonym pod wyświetlaczem na samym środku. Zgłosiłam reklamację naprawy i czekałam kolejny miesiąc na naprawę. Telefon wrócił OK, krzywo przykleili wyświetlacz ale co poradzę :P Teraz telefon się wyłączył na dobre po tym, jak podłączyłam ładowarkę i na samą myśl, co mnie czeka w serwisie mam dreszcze. Trzymajcie kciuki :) telefon jest wodoodporny więc nie mogą mi wcisnąć kitu o wodzie w płycie głównej. HTC ma na najgorszy serwis w Polsce !! Dlatego już nigdy nie kupię telefonu tej marki.
Pozdrawiam

_tommy_   16 #106 24.07.2015 22:25

@kasicaaaa (niezalogowany):
No widzisz, tak jest niestety z dziadami z Raszyna. Co do najgorszego serwisu, zgodzę się. Mimo to marka wg mnie jedna z najleoszych na rynku, Samsungi są nudne, LG to porażka, Sony i HTC trzymają poziom.

  #107 05.08.2015 17:16

@_tommy_:

Witaj, czy mógłbyś się do mnie odezwać? Oddawałam niedawno telefon do serwisu, LG. Dostałam odmowę, zę rzekomo został telefon zalany - kontakt z cieczą. Natomiast jest to nieprawda! Jest to nowy telefon, uzywałam go 4 miesiące, pamiętałabym gdybym go zalała!
Proszę odezwij się, jest to dla mnie bardzo ważne. Chcę z nimi troszkę powalczyć, niebardzo wiem jak się za to zabrać. Licze na Pana, bardzo proszę o jakiś odzew na moim e-mialu.
Tutaj email- shes.ines@gmail.com

  #108 06.08.2015 12:44

Witaj, mam podobny problem, jak się mogę z Tobą skontaktować, zebyś mógł mi pomóc, bo to jest już mój drugi telefon w ciągu 7 miesiecy, który NIBY został zalany ;/!!

_tommy_   16 #109 06.08.2015 22:26

@ShesInes (niezalogowany):
Nie odpowiadam na maile.

Jedyne co mogę polecić co wyszło na moim przykładzie to to, że żałuję, że nie zgłosiłem tego do radia czy telewizji bo to co wyprawia Regenersis i jak oszukuje na ekspertyzach to się w głowie nie mieści.

Co do Twojego telefonu, zgłoś sprawę do polskiego oddziału LG i do Rzecznika Praw Konsumenta, jak to nie pomoże to użyj mediów, te lubią takie sprawy a szczególnie, że Regenersis ma nienajlepszą opinię.

_tommy_   16 #110 06.08.2015 22:28

@BuskowiankaWi (niezalogowany):
Telefon nie musi być zalany aby miał ślady, wg Regenesis, "ingerencji cieczy". Wystarczy ciągłe używanie etui silikonowego (telefon zapoci się, szczególnie, że mamy lato), wilgoć z powietrza, para... Sposobów jest wiele dlatego należy dbać o telefony, szczególnie te nowe.

  #111 18.09.2015 07:28

note 4 oddany w arkadii samsungowi do naprawy . poszedl do regenersis , telefon sprawny ale zle spasowany ekran , odchodzi po lewej stronie . dwie rysy na ekranie, glosnik sie rusza , w tescie ekran niebieski u gory jasniejszy pasek oddany drugi raz . dadza nowy jak serwis naprawi 4 razy jakas czesc tak powiedzial serwisant w samsungu :))

_tommy_   16 #112 19.09.2015 00:45

@Anonim (niezalogowany): 3 razy naprawiany jeden element to wymiana na nowy., nie 4 razy.

  #113 23.09.2015 21:19

Witam
Widze ze nie tylko ja .Mnie tez oszukano w firmie ccsonline serwis piaseczno ,wyslalem telefon bo przestal dzialac jeden przycisk dotyku,telefon nigdy nie mial stycznosci z ciecza,po przetrzymaniu okolo 3 tygodnie stwiredzono ze byl zlany i odmowa naprawy.Moze zebrac sie w grupe, mowie o oszukanych i pozwac ich do sadu.Przecież to nie mozliwe zeby byl strach odsylac telefon do naprawy ,do serwisu takiego jak SAMSUNG bo zostaniemy oszukani.Nigdy juz nie kupie nic z firmy samsung skoro tak przebiega gwarancja w tej firmie.

  #114 23.09.2015 21:45

Firma ccsonline serwis piaseczno serwis samsunga.Zostalem oszukany pech chcial ze padly mi dwa samsungi,jeden miał 4 miesiace - nie bylo slychac osoby dzwoniacej,a drugi miał 2 miesiace - nie dzialal dotyk.Wiec wyslalem do serwisu,po okolo 4 tygodniach dostalem wiadomosc ze z powodu sladow cieczy telefon nie podlega gwarancji odmowa naprawy.Smieszne jest to ze jeden wyslalem na siebie z a drugi na zone,wiec chyba dla tego oba nagle mialy ten sam problem ciecz w telefonie.Jestem bardzo ciekawy czy jak bym wyslal oba na siebie czy chociaz jeden zostal by naprawiony.Zaden z tych telefonow nigdy nie miał stycznosci z żadna cieczą a podejrzewam ze naprawa byla zbyt kosztowna i dlatego zostalem oszukany.Prosze was zastanowcie sie 3 razy czy warto jest kupowac cos z firmy samsung bo widze ze nie tylko ja jestem w taki bez szczelny sposob oszukany.Chyba ze przed wyslaniem do serwisu rozebrac telefon i zrobic zdjecia i razem z telefonem te zdjecia przeslac bo inaczej w jakis dziwnych okolicznosciach okaze sie ze wasze telefony nagle umieją plywac. Tylko jak przeslemy zdjecia płyty głownej to bedzie odmowa ze telefon byl otwierany,no i wlasnie dlatego jestesmy bezsilni.

_tommy_   16 #115 24.09.2015 16:55

@mały gruby (niezalogowany):
Nie ma znaczenia producent telefonu. Skoro naprawa jest kosztowna serwis używa pipety, daje kroplę wody w odpowiednie miejsce a później informuje, że telefon miał kontakt z cieczą. Nie ma znaczenia, czy to Samsung, HTC, Sony czy Nokia. Chodzi tu o koszty napraw i niechęć pracowników którzy zarabiają w takich serwisach niewiele na naprawach.

_tommy_   16 #116 24.09.2015 17:01

@konie (niezalogowany):
Oddałem telefon do punktu operatora sieci komórkowej, zaś sam telefon do serwisu trafił dość szybko, ale najlepsze jest to, że 8 dni telefon przeleżał w magazynie Regenersis w oczekiwaniu na naprawę, co daje podstawy aby sądzić, iż to ktoś w serwisie ocenił koszty napraw za zbyt wysokie i nieopłacalne lub też kłopotliwe (Desire S ma obudowę typu unibody - ciężko dostać się do podzespołów) więc ułatwił sobie decyzję polewając telefon cieczą, czy to wodą, czy jakimś innym specyfikiem z dużą zawartością sili mineralnych co spowodowało szybszą reakcję (przegnita taśma łącząca płytę główną z wyświetlaczem).

Regenersis, jak i inne serwisy, to oszukaństwo w biały dzień. Czym bardziej kłopotliwa naprawa tym dłuższy okres oczekiwania a co za tym idzie, decyzja zapada niekorzystna dla klienta.

  #117 30.09.2015 09:08

Dzień dobry,
mam problem z telefonem Nokia Lumia 625, właśnie wrócił z wiadomego serwisu z informacją, że za naprawę muszę zapłacić 120 zł (telefon ma rok i jest jeszcze na gwarancji). Mój przypadek jest o tyle ciekawy, że w aparacie pojawiła się ciecz, chociaż nie został zalany. Od samego początku aparat się wyłączał i po kilku godzinach bezczynności (przy załadowanym akumulatorze), startował z poziomu wprowadź PIN, często też bardzo mocno się nagrzewał. Co rusz zalecał także skanowanie kary SD. Jakoś sobie z tym radziłem do momentu, gdy telefon znowu się wyłączył i już ponownie nie wystartował. Po kilkunastu godzinach oczekiwania zdjąłem tylną obudowę i zobaczyłem dość doże ilości gęstej, przeźroczystej i mocno klejącej cieczy, która dotąd nie wyschła, a minął już miesiąc. Poszedłem więc do salonu, przekonany, że doszło do wylania akumulatora. Poprosiłem o naprawę w ramach gwarancji. Już na miejscu pan z T-mobile zasugerował, że telefon został zalany najprawdopodobniej herbatą z cukrem. Wiem, że tak nie było, a w dodatku nie słodzę herbaty i kawy. Telefon trafił do serwisu. Niestety w związku z ingerencją cieczy, odmówiono mi naprawy gwarancyjnej, proponując odpłatną za jedyne 120 zł. Niby niedrogo, ale telefon jest na gwarancji - dlaczego mam płacić? Odebrałem telefon z salonu, gdzie chyba jedyny życzliwy pracownik - poradził mi, abym skontaktował się z rzecznikiem praw konsumentów, albowiem decyzja serwisu jest nieodwołalna i nie mogę jej podważyć, a pozostawienie telefonu w salonie grozi dużymi kosztami jego ewentualnej utylizacji. Mam pytanie, czy ktoś spotkał się już z wyciekiem w telefonie Nokia Lumia 625. Jak sprawdzić - co to za płyn, czy elektrolit, czy jakieś inne dziadostwo? Mimo upływu czasu, przy zamkniętym telefonie, płyn nie wysechł. Może zrobić jakąś ekspertyzę? Nie chcę odpuścić serwisowi. Możecie coś doradzić?

_tommy_   16 #118 30.09.2015 18:56

@Anonim (niezalogowany):
Jedynie ekspertyza na własny rachunek może pomóc.

  #119 08.11.2015 20:16

@Banan: Ci się siakło

  #120 08.11.2015 20:27

@_tommy_: jeden wielki c... Ja oddawałam telefon 5 razy i dalej jest zepsutu a włściwie pisząc to co raz bardziej, a jutro idzie kolejny raz i tak o to jutro minie równo 4 miesiące walki o swoje prawa !!!!

  #121 24.11.2015 11:41

Witajcie:) Dodam i ja komentarz który zaskoczy wszystkich. Oddałem do salonu telefon z uwagi że przestał działać dotyk, był to piątek we wtorek otrzymałam sms informujący że telefon trafił do wiadomego serwisu, W środę kolejny sms telefon został odesłany z serwisu. Czwartek info z od operatora że telefon jest do odebrania.Z obawami idę po odbiór i tutaj ogromne zaskoczenie :) Serwis wymienił telefon na nowy. Łut szczęścia czy może oni robią jakieś losowanie komu naprawić czy też wymienić ?

  #122 27.11.2015 17:08

Jestem w podobnej sytuacji co Pan, serwis potraktował mnie tak samo jak w Pańskim przypadku, mam wiele zastrzeżeń do tego i może wypadałoby zorganizować pozew zbiorowy.

  #123 13.12.2015 09:57

Kilka miesięcy temu moj telefon trafił do Regenersis bo corka upusciła i pękl wyświetlacz.Telefon powiedziano ze bedzie naprawiony w ciagu 14 dni ale dopiero po 1,5miesiaca dostalam nowy bo jak sie okazało wartosc naprawy przerasta wartosc telefonu ale to nie koniec a dopiero poczatek historii.Po kilku miesiacach zaczelam dostawac sms ze ktos zakupił moj telefon w komisie w Ciechanowie.Firma sprzedala moj telefon nie wyczyszczony.Ten czlowiek korzysta z moich kont zna numery tel itd.Napisalam reklamacje i co dalej? Firma R mydli mi oczy ze wyjasni sprawe ale co to da skoro obca osoba ma wszystkie moje dane i obawiam sie co moze z tym zrobic.Jesli ktos z państwa mial podobny problem prosze o rade.

  #124 13.12.2015 20:48

Z Regenersis miałam nieprzyjemność zetknąć się za pomocą Empiku w Galerii Kazimierz w Krakowie. Kilka lat temu prowadzili sprzedaż urządzeń. Nowego, źle działającego telefonu nie chcieli mi wymienić na nowy, mogłam jedynie skorzystać z serwisu. Po kilku powrotach stwierdzono, że więcej nie będą naprawiać bo wad nie widzą, telefon nadal niesprawny, jedynie już totalnie rozklepany. Mniejsza z tym. Przeżyłam, przetrawiłam. Teraz mam kolejny horror z oddaniem telefonu do naprawy. Pisałeś o 8 dniach zanim telefon pojechał do serwisu. Tu mam właśnie tą samą sytuację. Oddałam telefon w idealnym stanie wizualnie, problemami podejrzewam programowymi lub może zwyczajnie pamięć przepchana, nie wiem. W każdym razie, po oddaniu do salonu Orange, telefon przepadł na ok 10 dni i dopiero po wielu interwencjach z mojej strony bo sieć (Orange BOK)się wypięła (Pozdrawiam niekompetentnych pracowników bez sumienia ), po wyciągnięciu z salonu siłą listu przewozowego po 9 dniach, wcześniej zbywano mnie tekstami o kurierze nie pojawiającym się na czas, o numerze, który zostanie mi wysłany na sms itd.(telefony w salonie służą do dzwonienia ale nie do odbierania i trzeba spędzać w salonie każą wolną chwilę bo inaczej nikt nic nie powie), po zaangażowaniu obsługi firmy kurierskiej, następnego dnia (czyli już prawie weekend- dzień 10, udało się ustalić, że telefon właśnie został przekazany kurierowi. Wobec tego co się z nim działo przez tyle czasu i w jakim stanie otrzymuje go serwis, już nie mówiąc o tym, z jaką adnotacją wróci, kiedy i czy w ogóle wróci? Zauważyłam, że Ci od obrony konsumentów podchodzą trochę do tematu sieci komórkowych jak do trędowatego więc i tu pomocy nie uzyskam, to co mi zostało? Policja? Prokurator? Sąd? Gdybym siedziała spokojnie i czekała nie sprawdzając statusu, telefon nadal nie dotarł by do etapu kuriera. Dodam tylko, że telefon to Sony Xperia T3. Niby nic, ale mój i wkurza mnie, że mimo upływu lat, nic się nie zmienia w dziedzinie telefon do naprawy=powrót sprawnego urządzenia.

  #125 28.12.2015 00:58

Hejka wszystkim!
Jeśli chcecie mieć dobrze naprawiony telefon, to wysyłajcie do RingKing w Siedlcach. Jak do tej pory jestem bardzo zadowolony z ich usług. Starają się zadowolić wymagania klienta - naprawa telefonów

  #126 12.02.2016 23:52

Okey, Przyznaje mam 12 lat, Naprawiłem kilka komputerów (Hardware i Software), Czyściłem komputery i działają do dzisiaj, Ale mniejsza z tym, zrobił bym to lepiej od nich

  #127 29.02.2016 17:52

Tragedia i bałagan. Mi odesłali telefon nie ten który dałam do naprawy. Pomylili zgłoszenia. Dostali do naprawy prawie nowy telefon a przysłali jakieś badziewie.I nie wiedzą jak to odkręcić. Zobaczymy co dalej....

  #128 01.03.2016 16:31

Witam chciałem nagłośnić moja sprawę bo nie widzę innego rozwiązania jestem nie szczęśliwym posiadaczem Sony Xperia Z3 który zawiesił się przy aktualizacji , oddałem telefon na gwarancje i po 2 tyg. przychodzi do mnie email ,ze telefon z powodu zalania lub zawilgocenia nie podlega naprawie ? Salon Orange odwraca się ode mnie mówiąc ze to nie ich sprawa rozmowy z suport sony tez do niczego nie prowadza POMOCY..!! Wielki minus dla firmy SONY ..!!

_tommy_   16 #129 01.03.2016 17:27

@Artur Z3 wodoodporny zalany (niezalogowany):
Zgłoś sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta, w Orange też sprawę zgłoś ponownie, do Sony wypada też ponownie uderzyć i domagać się wyjaśnienia. Jak nie tak to zostaje opisanie sprawy na wykopie, później telewizja...
Jeśli to znowu Regenersis to nic innego jak współczuć. Debili nie sieją, pracują właśnie tam.

  #130 22.04.2016 23:27

Jestem kolejną osobą poszkodowaną przez firmę Regenersis.
Ponad miesiąc temu wysłałem do nich Samsunga Galaxy 5 mini Dual
W telefonie nie działał moduł GPS.
Naprawa wykonana była dość szybko, telefon wrócił do mnie.

Po rozpakowaniu i włączeniu telefonu okazało się że smartfon ma "rozlany"
wyświetlacz, przy czym szkiełko zewnętrzne jak i cała obudowa jest w stanie idealnym.

Oczywiście wezwałem kuriera, spisany był protokół szkody i telefon z kompletem dokumentów odesłałem powtórnie do firmy Regenersis.
Teraz firma oskarża mnie że uszkodziłem wyświetlacz i proponuje naprawę płatną ( prawie 450 zł)
Nie jest to uszkodzenie spowodowane działaniem siły zewnętrznej, digityzer czyli szybka zewnętrzna jest w całości i działa, jak i obudowa i pokrywa tylna są jak nowe (telefon od nowości noszony w silikonowym etui i z szkłem hartowanym na wyświetlaczu).

Jak w takim razie mógł być uszkodzony wyświetlacz?

Uważam że wyświetlacz uszkodzony był w czasie pierwszej naprawy przez firmę Regenersis wadliwego GPS, kiedy to wymieniany był: GH96-07553A Korpus Samsung SM-G800H Galaxy S5 mini Duos.

Jedynie w tym czasie mogło nastąpić przypadkowe uszkodzenie wyświetlacza spowodowane od wnętrza rozebranego telefonu.

Innego wytłumaczenia nie znajduję, jak inaczej można uszkodzić sam wyświetlacz, gdy cały telefon z zewnątrz wygląda jak nowy?

Mało tego, telefon wysłałem z zamontowanym na ekranie szkłem hartowanym, co jeszcze polepsza bezpieczeństwo wyświetlacza.

Teraz prowadzę walkę z firmą Samsung o ingerencję w metody napraw prowadzonych przez firmę Regenersis.
Regenersis przysłał mi tylko rachunek za płatną naprawę do akceptacji.
Oczywiście nie godzę się na zapłatę za naprawę telefonu który pojechał na naprawę GPS, a wrócił z uszkodzonym wyświetlaczem wewnętrznym.

Darthnorbe   13 #131 17.05.2016 17:56

@kasicaaaa (niezalogowany): "Trzymajcie kciuki :) telefon jest wodoodporny więc nie mogą mi wcisnąć kitu o wodzie w płycie głównej."
Ja mam dokładnie ten model i oddałem do regenersis i dokładnie to mi powiedzieli. Normalnie oszaleję, chcą 1200zł za naprawę.

  #132 05.08.2016 10:04

U mnie doświadczenia z serwisami są różne. Nie zawsze potrafią pomóc, a czasem nawet szkodzą. Jeszcze dochodzi to, że ja się na tym kompletnie nie znam, więc postanowiłem napisać do ludzi z telefonarium.pl, bo oni wydawali się kompetentni. Przedstawili mi kilka rozwiązań, szybko udało się wszystko naprawić, pozytywne zaskoczenie. Mam nadzieję, że serwisy będą stawały się coraz lepsze, bo jednak obecnie szybko można znaleźć opinie, czy coś jest dobre, czy nie.

  #133 12.08.2016 23:36

Pytanie oddałam ponad 2 tyg temu iphona do naprawy ciągle dzwonimy (media expert) kiedy mogę odebrać ? no i tak małe uszkodzenie bo od początku nie czytał mi karty sim ! i mówią że muszą mieć jakiś tam papier że mogą ze sklepu dać iphona lub mam czekać nie wiadomo ile na przysłanie od nich iphona a ludzie piszą że czekali nawet 4 miechy a ja potrzebuję tel! i ponoć dają stare używane aż się gotuje ! POMOCY co robić ?!

_tommy_   16 #134 14.08.2016 14:09

@Anonim (niezalogowany): Rzecznik praw konsumenta, dzwonić do tych patałachów, ewentualnie kontakt z Apple Polska. Jak to nie pomoże to nagłośnic sprawę w mediach społecznościowych.

  #135 24.08.2016 17:25

regenersis działa na zasadach głębokiej komuny, gubią telefony, kontakt mailowy nie istnieje, aby dodzwonić się do konsultanta trzeba poświęcić przynajmniej 30minut żeby przebić się przez kolejkę, a jak już uda się do kogoś dodzwonić to rozmowa jest poniżej krytyki, żadnej elastyczności ani porady tylko dostaje się zdawkowe odpowiedzi typu - nie da się, tak musi być, nie wiem.

Radzę trzymać się z dala od tej firmy bo kontakt z nią kosztuje wiele nerwów.

  #136 26.10.2016 10:48

Ja oddałam mojego samsunga s6 Age i co zniszczyli mi wyświetlacz telefon nie ma dźwięków a teraz odmówili naprawy bo niby go zalałam.

  #137 26.10.2016 17:29

Mimo, że post jest z 2012 roku, jest bardzo aktualny i dzisiaj! Po miesiącu odebrałam mojego samsunga z naprawy - jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy przeczytałam na opinii, że straciłam gwarancję, ponieważ doszło do ingerencji cieczy na całej powierzchni płyty głównej.. Myślałam, że to jakaś pomyłka, jakiś żart, telefon nigdy nie zmókł a przyczyną oddania go do serwisu było to, że pewnego dnia po prostu się nie włączył. Pan w play powiedział, że jego rola już się tutaj kończy i mam opcję ewentualnego odwołania się od opinii regenersis lub zapłacenia im ponad 500zł, które chcą za naprawę.. Za naprawę poza gwarancją nie dostaną ode mnie ani grosza, bo telefon zepsuł się nie z mojej winy. Dodatkowo jest on w abonamencie i nie wyobrażam sobie płacić jeszcze przez półtorej roku co miesiąc za coś, co stało się przyciskiem do papieru, bo innej funkcji ten samsung obecnie nie pełni..Nie chcę tego tak zostawić, ale czytając te artykuły, komentarze i posty na innych stronach jestem coraz bardziej zdołowana i nie mieści mi się w głowie, że takie nieuczciwe praktyki są bezkarnie stosowane od lat i nikt nie ponosi za to konsekwencji.

_tommy_   16 #138 27.10.2016 00:14

@xMadzik (niezalogowany):
Zostaje teraz zgloszenie sprawy do Rzecznika Praw Konsumenta , ewentualnie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Takie praktyki trzeba zgłaszać aby ta firma nie była bezkarna.

Polecam też zajrzeć tu:
https://www.facebook.com/Uwaga.na.serwis.Regenersis/?fref=ts

  #139 30.10.2016 17:05

Ja mam oczywiście taką samą sytuację. Kupiłem w Play 2 telefony HTC Desire na firmę i obydwa się popsuły po kilku dniach użytkowania - jeden się zawiesza, drugi nie czyta karty sim. ZOstały złożone osobiście w rzeczonym serwisie regenersis. Odpisali na maila po godzinie od zgłoszenia!! że płyta główna uszkodzona mechanicznie i chcą 400zł!!. To jest oczywiste oszustwo w biały dzień i wyłudzenie na masową skalę. Ilu jest oszukanych a nieobecnych na tym forum??? Będę pisał do Operatora, Urzędu Ochrony Konsumenta być może złożę doniesienie do prokuratury. Na pewno do prasy.
Być może ktoś z oszukanych na forum jest prawnikiem lub ma doświadczenie w doradztwie i zechce podpowiedzieć co zrobić. Pozew zbiorowy???

  #140 29.11.2016 18:51

Telefon po 2 dniach musiałam oddać do serwisu. Po wyjęciu telefonu z kieszeni zauważyłam czarne kreski na ekranie ( ekran nie pękł ani nic ). Oddałam telefon na gwarancję u operatora, jakie było moje zdziwienie gdy dostałam kosztorys naprawy bo jest to uszkodzenie mechaniczne. To jest jakaś kpina, telefon nowy, nienaruszony w stanie idealnym, ekran cały tylko te czarne kreski i takie coś...
można z tym jakoś walczyć ?