Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Polskie wypieki i poziom "aj ti" [:

Pierwszy blogowy wpis - by wyżalić się troszkę na niedobrych programistów i zarazem zwrócić uwagę na pewien problem jak to we współczesnym świecie w pogoni za zyskiem użytkownik i jego prawa schodzą, są spychane w kąt, nawet gdy ktoś inny je wywalczył i się za nas o nie upomniał.

Ciasteczka! - od wczoraj lub przedwczoraj na wielu witrynach pojawiły się większe lub mniejsze informacje o polityce związanej z prywatnością i przechowywaniem informacji w plikach cookie. Jeśli mnie pamięć nie myli podłoża tego stanu trzeba szukać w jednej z wielu dyrektyw UE, która wsparła nas użytkowników i przeforsowała kolejne zmiany w prawie. Początkowo miało być groźnie - witryna bez zgody użytkownika nie może zapisać żadnych ciasteczek, w Internecie zawrzało... Jak to bywa w praktyce o takim stanie rzeczy można tylko pomarzyć, a my jesteśmy w większości większych miejsc informowani co to właściwie są te ciasteczka i w jakich celach są stosowane oraz co możemy zrobić by się ich pozbyć.

No i właśnie definitywne odrzucanie ciasteczek i skonfigurowanie w ten sposób naszej przeglądarki to odcięcie się nie tylko od tych złych występujących w postaci i wykorzystywanych do śledzenia, profilowania i reklam, ale także pozbawienie się możliwości chociażby zalogowania gdziekolwiek, zmiany jakiś ustawień - np. koloru lub wielkości czcionki, niekiedy nawet skorzystanie z szukajki.Jest to zbyt drastyczne rozwiązanie.

W większości przeglądarek można samemu dodawać reguły i decydować czy strona A może bez przeszkód zapisywać i korzystać z ciastek, strony B i C nie mogą, D może tylko na czas sesji, co w praktyce również bywa dość żmudne i kłopotliwe, a z czasem można szybko pogubić się w liście witryn i związanych z nimi reguł.

Złotym środkiem jak dla mnie jest skorzystanie z rozszerzenia, które wzbogaca naszą przeglądarkę o dodatkowe opcje i możliwości związane z zarządzaniem ciasteczkami - takim rozszerzeniem może być np. Cookie Monster. Chwila konfiguracji - wedle naszych potrzeb - stworzenie na szybko z początku niewielkiej "białej listy" i spokój z niechcianymi ciastkami, których na większości przeglądanych witryn zwyczajnie nie potrzebuje.

Nowe prawo = nowy problem!

Po długim i jakże monotonnym wstępie przechodzimy do setna problemu i nowych powiadomień dotyczących prywatności, które ukazały się na odwiedzanych przez nas witrynach. W moim skromnym odczuciu pokazują w większości właśnie jak rozwiązuje się niechciane problemy i jakim szacunkiem portale darzą nas, tych ciut bardziej świadomych użytkowników. Tak jak już wspomniałem poza informacją o polityce prywatności, często pojawia się również wzmianka o tym, że mamy prawo i możliwość zdecydować samodzielnie czy chcemy aby witryny przechowywały ciasteczka, tak jak wspomniałem mamy również różne możliwości i wybór w jaki sposób to zrobimy, "ale"...

Od tego momentu stajemy się skazani na powiadomienia, które w większości wyświetlane są na początku (górze) witryny lub przysłaniają jej część i które niestety nie znikną w magiczny sposób po zlokalizowaniu, najechaniu i kliknięciu na "krzyżyk" (X). Dlaczego? - to dość proste, mądre głowy kliknięcie w X odnotowują jako informacje w ciasteczku, a przy następnej wizycie, przeglądaniu czy odświeżeniu strony jest ona odczytywana i komunikat już nas nie drażni o ile nasza przeglądarka i jej ustawienia zezwalają na ich zapisywanie...

Śmieszne i zarazem dość smutne (sprzeczne?) - ot taka sobie moja pierwsza "poważna" refleksja, trochę z przekorem i na wesoło. Teraz poza ciastkami, z którymi dość łatwo sobie poradziłem, trzeba dodatkowo blokować i wycinać skrypty lub ukrywać "div'y" z wielkimi niekiedy komunikatami... W teorii miało być więc tak pięknie, a wyszło cóż... jak zawsze [: 

internet bezpieczeństwo porady

Komentarze

0 nowych
Ave5   8 #1 22.03.2013 19:43

'zaważało.'

Owoc orgii między zaważeniem i zawrzeniem?

A całkowicie na temat: wkurzające to wszystko jest. Wiem co to są cookiesy i co mogę z nimi robić, więc wciskanie mi tych denerwujących pop-upów, monitów, notyfikacji i tym podobnych to tylko zabieranie mi miejsca na ekranie. A że nie każdy wie? Niezbyt wierzę, że nietechniczni ludzie nagle zaczną czytać te okienka z obcymi dla nich pojęciami małą czcionką, a tym bardziej że zaczną grzebać w ustawieniach przeglądarki których nigdy nie odwiedzali.

Sytuacja trochę jak z 'przed spożyciem' w reklamach leków. Wszyscy mądrzejsi wiedzą żeby nie brać leków ot tak sobie, a ci głupsi i tak nie zrozumieją i nie zapamiętają takiego długiego, oficjalnego komunikatu podanego przez głos w tle z szybkością pulemiotu Kałasznikowa. Efekt? Każda reklama leków zawiera drobną i wnerwiającą stratę czasu/marnotrawstwo miejsca.

Ogólna polityka UE często to nie równanie do góry i edukowanie tych mniej rozgarniętych aby dotrzymali reszcie kroku, tylko równanie w dół, czyli zrobienie masom dobrze, a wszyscy ponad niech sobie będą samopas. Przy czym daleko mi do łatki eurosceptyka (a wręcz przeciwnie w rejonach innych niż ekonomia).

Autor edytował komentarz.
abbbik   10 #2 22.03.2013 20:10

Dzięki, poprawione :)

Dokładnie tak jak piszesz jest na zasadzie "dodałem parę linii kodu, poinformowałem i zrobiłem swoje", tyle, a większość i tak tylko kliknie w "zamknij" lub "X" byle pozbyć się z pierwszego planu tego powiadomienia i go więcej nie widzieć, zaś Ci co nie akceptują ciastek mają problem i niech sobie oglądają bo po co to sprowadzać nawet jak i tak to już w jakimś celu robimy (polskatimes.pl dodaje "?cookie=1"). Inaczej, my wam serwujemy treści i to my decydujemy co i jak jest z tym związane, a wy... cóż.

Problem i wrzawa pojawia się dopiero w momencie gdy Mozilla zapowiada planowane zmiany w ustawieniach plików cookie, które mogą/mają zacząć domyślnie funkcjonować.


Ogólnie polityka UE w tym zakresie to dla mnie coś dobrego, coś co miało nam pomóc i kto wie czy za jakiś czas nie będą weryfikować jak to w praktyce działa. Nie wiem jak do końca z przepisami bo się w to nie zagłębiałem lecz sytuacja wygląda dla mnie tak jak ze sprzedażą żarówek, które były stopniowo wycofywane, a i tak funkcjonowały gdzieś sobie pod inną nazwą i można je było nabyć.

Autor edytował komentarz.
  #3 22.03.2013 22:09

abbbik - za to, że te popupy zachowują się tak, a nie inaczej podziękuj nie portalom, a UE. Zgodnie z wprowadzonymi regulacjami komunikat o ciasteczkach MUSI pojawić się każdemu raz, jeśli ciasteczek nie zaakceptował.

No i teraz zagadka: skąd serwer ma wiedzieć, że pokazał Tobie już raz ten komunikat? Bo raz musi, a jak masz ciasteczka wyłączone - nie ma jak zapisać, że pokazał. Trick polskatimes.pl gdyby był poprawnie wykorzystany i tak byłby marny z prostej przyczyny: zadziała do momentu opuszczenia witryny. Gdy parametr przestanie być przekazywany ze strony do strony - popup pojawi się znowu, bo serwer już nie będzie mieć sposobu rozpoznania Ciebie. Łatwo to sprawdzić - wyczyść ciacha i wejdź ponownie i co masz? Bo chyba nie myślisz, że jest jakiś cudowny trick, że komunikat wyświetla się raz i nic nie zapisuje - stan jego wyświetlania jest zapisany w ciasteczkach, a jeśli te są wyłączone - będzie Ci świecić po oczach przy każdych odwiedzinach, jak wszędzie indziej. Po prostu nie da się tego zrobić inaczej. Po czym na Cię serwer rozpoznawać? Po zmiennym IP (lol)? Po agencie przeglądarki (lolx10)?

Sam przepis jest przykładem zwykłej głupoty UE. Sprawa z ciasteczkami jest prosta: jeśli ktoś wiedział co to jest to sobie blokował, a jeśli nie wiedział, to zwykle oznacza, że ta wiedza była mu zbędna i gdyby wiedział, to blokować by nie chciał. Teraz dzięki głupawemu pomysłowi ukarani zostali Ci, którzy blokują, bo po oczach będą im walić popupy... Wszystko to w celu oświecenia informacją o tym, co to są te ciasteczka tych, którzy mają to gdzieś...

  #4 23.03.2013 01:56

Co mi grozi za nieumieszczenie takiego powiadomienia i kto będzie egzekwował ewentualne konsekwencje? ;-)

GBM MODERATOR BLOGA  20 #5 23.03.2013 12:39

Czy ja wiem czy tak bardzo dużo uwagi trzeba poświęcić na zwykłą aktualizację ustawy telekomunikacyjnej ? ;)

Zwykły update, polegający na tym żeby informować użytkowników o:

"przechowywaniu informacji lub uzyskiwaniu dostępu do informacji już przechowywanej w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta."

Wystarczy odpowiednio ustawić ustawienia prywatności w przeglądarkach (przede wszystkim o tym żeby nie akceptować cookies'ów z innych stron)

btw. Warto rzucić okiem na ten artykuł - http://sekurak.pl/kontrowersje-wokol-cookies/ - Bardzo konkretnie i klarownie tłumaczy całą istotę tego "zamieszania" jakie jest od kilku dni w sieci ;)

budda86   9 #6 23.03.2013 15:39

Dla mnie te powiadomienia to kompletny bezsens. Power userzy doskonale wiedzą, co to są cookies i jak blokować te niechciane, a zwykłego klikacza i tak to nie interesuje, będzie więc zamykał powiadomienia bez czytania zawartości.

Jim1961   7 #7 23.03.2013 18:51

Rozwiązanie z "wiecznymi" popup'ami jest jedno: pokazujemy okienko z informacją tylko wtedy gdy użytkownik ma ciasteczko "cookie_msg" o wartości np. "do" - czas końcowy: następne stulecie :]. Przy pierwszym wejściu na stronę ustawiamy (serwer) takie ciasteczko, potem wyjścia są dwa:
1) JS sprawdza $.cookie("cookie_msg")=="do":
- wyświetla info
- zmienia wartość ciasteczka na "done"
2) dopiero przy następnym wejściu serwer sprawdza ten sam warunek co wyżej i robi to samo co w pkt 1.
Jeżeli ktoś ma zablokowane ciasteczka to komunikatu nie zobaczy nigdy (nie ma po co w ogóle). Jeżeli ma włączone, to zobaczy tylko raz.

P.S.
Tylko nie pisać: "Daaaa!!, Captain Obvious" ;)

budda86   9 #8 23.03.2013 19:52

@Jim1961
Nice try, ale niestety sposób jest do bani, ponieważ:
1) Prawo nic nie mówi o tym, że można zrezygnować z pokazywania informacji osobom, które mają zablokowane ciasteczka,
2) Informacja musi być pokazywana również przy pierwszym odwiedzeniu strony, a wtedy nie wiemy, czy ktoś ma zablokowane ciasteczka, i czy widział już informację.

abbbik   10 #9 23.03.2013 20:04

@GBM - patrząc na nasz kraj i legislację, nawet z pozoru jakaś błaha sprawa i drobna korekta to jest wielka kupa zachodu i roboty. Przynajmniej ja mam takie wrażenie, że:
- procesy legislacyjne są zepchnięte gdzieś na bok, a politycy mają ważniejsze rzeczy do roboty,
- procesy legislacyjne się ciągną, a jak już coś wprowadzą to bubel i trzeba trzy razy poprawiać,
- ludzi w większości się traktuje jak najgorsze zło i szkodniki, no chyba, że zbliżają się wybory,
- telekomunikacja/informatyka to nie ukrywajmy, rozbudowany i wyspecjalizowany dział, wymaga na pewno wiedzy, umiejętności poruszania się w nim i jak wszystko - rozsądku i dobrego przemyślenia :)

Takie moje odczucie bez względu na to kogo i co popieram [: Wracając do głównego tematu - "wina" rozkłada się więc troszkę po wszystkich - prawo UE, prawo PL, no i jego wdrożenie...

Dzięki również za wszystkie komentarze, obawiałem się jakoś tu pisać, a bardzo rzeczowo i pozytywnie.

Autor edytował komentarz.
Jim1961   7 #10 23.03.2013 20:58

@budda86:
@1) Bo jak zwykle przepisy do rzeczywistości nijak się nie mają. "Przechowywanie informacji lub uzyskiwanie dostępu do informacji już przechowywanej w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego jest dozwolone, pod warunkiem ... " - reszty nie ma potrzeby czytać, ponieważ jak ktoś ma zablokowaną obsługę ciasteczek, to my z tego nie korzystamy i my nie musimy informować.
@2) "Informacja musi być pokazywana również przy pierwszym odwiedzeniu strony ..." - zatem pozostaje opcja #1. "... i czy widział już informację." - IMO nie mógł widzieć, skoro wszedł pierwszy raz :P

To jest ciekawe: "3. Warunków, o których mowa w ust. 1, nie stosuje się, jeżeli przechowywanie lub uzyskanie dostępu do informacji, o której mowa w ust. 1, jest konieczne do:
1) wykonania transmisji komunikatu za pośrednictwem publicznej sieci te-lekomunikacyjnej;
2) dostarczania usługi telekomunikacyjnej lub usługi świadczonej drogą
elektroniczną, żądanej przez abonenta lub użytkownika końcowego." - IMHO to wrzuca wszelakie dyskusje do kosza. Jeżeli "abonent" lub "użytkownik końcowy" "żąda" "usługi" w postaci treści strony internetowej - a tak jest, bo chce wejść na daną stronę - przepisu nie stosuje się. Po problemie :]

kubut   18 #11 24.03.2013 14:24

Wszedłem na http://www.efs.gov.pl/ oraz na http://europa.eu/index_pl.htm - obie strony (podobno stricte unijne) nadały ciasteczka, a nie poinformowały mnie o tym :) Gdzie można zgłaszać powiadomienie o tym przestępstwie? :P

GBM MODERATOR BLOGA  20 #12 24.03.2013 15:18

abbik: No bo morał z tej bajki jest taki, że niestety prawo nie nadąża za technologią - i chyba nigdy nie nadąży :)

Istotna sprawa - legislacja, ale hmm... wydaję mi się że bardziej problem tkwi w średniej wieku osób, odpowiedzialnych za ową legislację, niż w samym procesie (jako algorytmie). Gdyby młodsi, bardziej doświadczeni w nowych technologiach niż starsi i przede wszystkim z wiedzą - dorwali by się do tworzenia prawa w PL, to jestem przekonany - że wyglądałoby to o wiele lepiej :)

Co do komentarzy - Stary, tutaj jest poziom - dopóki nie wchodzisz na ciężki grunt przeglądarek, systemów, albo "która firma jest lepsza". Potraktuj to jako radę na przyszłość ;p