Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O płytach z Windows 7 od producenta laptopa za 30 euro…

Do napisania tego wywodu skłoniła mnie lektura forum dobrychprogramów. Chodzi o sytuację, w której użytkownik chce pozbyć się dostarczonego wraz z laptopem preinstalowanego systemu ze wszystkimi dodatkami i w tym celu zmuszony jest zamówić płytę z Windows. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że koszt takiego przedsięwzięcia wynosi kilkadziesiąt euro. Ale po kolei…

Otóż klient kupując laptopa otrzymuje system z dodatkami od producenta. Wśród nich znaleźć można przykładowo programy do zarządzania sieciami bezprzewodowymi , aplikacje do zarządzania klawiszami funkcyjnymi, narzędzia do zarządzania energią oraz mnóstwo oprogramowania stanowiącego alternatywę dla funkcjonalności wbudowanych w Windows. Problem przedstawił Tomek Bryja w felietonie Czemu Vista chodzi wolno? w styczniu 2009 r.

Problem zaczyna się w sytuacji kiedy chcemy pozbyć się owych dodatków. Do wyboru mamy dwie możliwości. Pierwsza z nich to próba ręcznego odinstalowania. Może to być odrobinę czasochłonne z uwagi na ilość dodatków oraz opcjonalne sprawdzenie wcześniej, jakie jest przeznaczenie konkretnego programu. Inną możliwością, jest instalacja systemu na czysto z płyty Windows, ale z użyciem klucza, który znajduje się na naklejce pod spodem laptopa. Cały czas oczywiście mówimy o Windowsie w takiej edycji, na jaką posiadamy licencję, np. Home Premium. Rodzaj wersji (32 czy 64-bitowa) ani język systemu od strony technicznej (nie wiem jak wygląda kwestia licencyjna) nie mają znaczenia, bo klucz pasuje. Może być wymagany co najwyżej telefon na infolinię służącą do aktywacji produktów. Wbrew pozorom ostatnia z możliwości nie jest ani tak powszechnie dostępna ani popularna jak mogłoby się wydawać.

Nie ma się czemu dziwić. Microsoft legalnie za darmo nie udostępnia obrazów Windows 7, które można pobrać, wypalić na płytę i zainstalować z nich z system z użyciem klucza, który znajduje się na naklejce pod spodem laptopa. Wersje Windows z internetu, choć podobno niemodyfikowane, nie stanowią obrazu 1:1 z płyty Windows, bo w środku znaleźć można jakieś aktywatory i zapewne niewiadomo co jeszcze. Jedynymi rozsądnymi możliwościami poradzenia sobie w takiej sytuacji wydaje się pożyczenie płyty Windows od kolegi, który posiada legalny Windows albo pobranie obrazu systemu z Microsoft TechNet. W drugim przypadku wymagane jest posiadanie płatnej subskrypcji albo kolegi, który takową wykupił. Pozostaje jeszcze kwestia sterowników. Tutaj sprawa jest prostsza. Każdy szanujący się producent laptopów udostępnia je na swoich stronach do pobrania. Wystarczy zatem ściągnąć sterowniki, ewentualnie rozpakować, wrzucić na płytę albo pendrive i skorzystać w razie potrzeby.

Co na to producenci sprzętu? Nic specjalnego. Jak można przeczytać na forum w temacie,, który zainspirował mnie do napisania tego tekstu jeden z producentów oferuje zakup płyty Windows 7 razem ze sterownikami za około 30 euro, czyli około 130 zł. Podobnie drugi producent, ale tym razem koszt płyty recovery z systemem wynosi jakieś 150 zł. Tymczasem gdyby użytkownik przy zakupie laptopa otrzymywał przynajmniej czysty system z osobno zapisanym kluczem produktu, to istnieje spore prawdopodobieństwo uniknięcia problemów, gdzie naklejka pod spodem laptopa uległa zatarciu, system nie działa, płyty z systemem nie mamy.

Tekst nie ma na celu piętnowania użytkowników, bo korzystają z preinstalowanych wersji Windows, bo próbują to zmienić i korzystać z czystych systemów, bo płacą dla producentów laptopów za płyty z systemem, bo ryzykują ściągając wersje z internetu. Absolutnie nie. Dla mnie problemem jest podejście producentów notebooków, które mimo upływu lat chyba niespecjalnie ulega zmianie w tej konkretnej sprawie.

Do przemyślenia.
 

windows oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
kubut   18 #1 02.07.2012 18:55

Zastanawia mnie, jakie korzyści ma producent z upychania śmieciowych softów w laptopie/telefonie(szczególnie operatorzy dodają dużo śmieci)?

gowain   19 #2 02.07.2012 19:33

@kubut dostaje za to pieniądze od producentów softu? :)

Ave5   8 #3 02.07.2012 19:37

Jak pobierałem Win7 na wirtualną maszynę to znalezienie oficjalnej wersji bez śmieci nie było specjalnym problemem. Działa ileśtam czasu na zasadzie triala, a potem upomina się o klucz. Tyle.

FaUst   12 #4 02.07.2012 19:48

Jest jeszcze jedna możliwość - znalezienie znajomego z dostępem do MSDNAA (taki MSDN dla uczelnii) - łatwiej znaleźć kogoś takiego niż posiadacza subskrypcji Technet

kubut   18 #5 02.07.2012 21:23

@gowain - a co z tego ma producent softu? Pomijając, ze często soft jest typowo od producenta, nie od firm trzecich ;)

sgj   11 #6 02.07.2012 22:00

"Wersje Windows z internetu, choć podobno niemodyfikowane, nie stanowią obrazu 1:1 z płyty Windows, bo w środku znaleźć można jakieś aktywatory i zapewne niewiadomo co jeszcze. "

Wersje Windows z netu niemodyfikowane stanowią obraz 1:1. Wbrew pozorom jest tego dużo tylko trzeba szukać trochę lepiej niż pierwsza z brzegu linkownia do crackowanego oprogramowania.


"Tymczasem gdyby użytkownik przy zakupie laptopa otrzymywał przynajmniej czysty system z osobno zapisanym kluczem produktu, to istnieje spore prawdopodobieństwo uniknięcia problemów, gdzie naklejka pod spodem laptopa uległa zatarciu, system nie działa, płyty z systemem nie mamy."

Gdyby otrzymał osobno system to i tak naklejke miałby na urządzeniu. Poza tym większość notebooków ma obecnie na naklejce warstwę ochronną, która uniemożliwia wytarcie się kodu. Do tego na większości notebooków tworzy się samemu płyty z recovery, które nie wymagają klucza po przywróceniu systemu

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #7 03.07.2012 08:16

Niestety problem stary jak świat. Niestety póki takie upychanie śmieciowych programów będzie opłacalne to będzie tego coraz więcej. A dlaczego producenci nie dają czystego nośnika? proste bo za łatwo pozbylibyśmy się tych wszystkich śmieci które są przecież reklamami.

underface   14 #8 03.07.2012 10:35

a jak to jest z instalacją systemu czystego(bez śmieciowego softu) i wpisaniu klucza, który jest na naklejce pod laptopem. czy to jest legalne? czy tak pobrany obraz windowsa z torrentów czy nawet z DP i instalacja, a później wprowadzenie klucza, który jest w moim posiadaniu łamie jakieś zapisy prawne czy łamie regulamin? To mnie od dawna ciekawi.

adam9870   12 #9 03.07.2012 11:46

@Ave5: to chyba wersja Enterprise, na laptopach zwykle znaleźć można Startery, Home Basic i Home Premium

@underface: technicznie to działa, tak jak piszę w tekście.
Dominik Sołtysik jakiś czas temu namawiał do używania systemów normalnie instalowanych zamiast preinstalowanych.
http://www.dobreprogramy.pl/Dominik-Soltysik-o-Service-Packu-1-dla-Visty,Wideo,1...
Podobnie pracownicy Microsoft mówili, że w przypadku Windows Vista (wtedy nie było jeszcze 7) że to użytkownik wybiera czy używa wersji 32 czy 64-bitowej, bo klucz pasuje.
http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-o-Viscie-bez-znieczulenia,Wideo,14016.html

adam9870   12 #10 03.07.2012 11:47

Jeszcze ciekawostka - w przypadku gdy zakupiłem laptopa z Windows 7 32-bitowym i zainstalowałem wersję 64-bitową i zadzwoniłem do Microsoft w celu aktywacji, to pracowniczka Microsoft poleciła mi skonsultować się z działem licencjonowania produktów. Aktywacja telefoniczna z użyciem automatu załatwiła sprawę.

Olbi   10 #11 03.07.2012 15:42

Ja dodam jeszcze od siebie, że trzeba uważać, jeżeli przy nazwie Windows 7 coś tam jest nazwa producenta podana. Czasami jest tak, że nie wystarczy zwykły Windows 7 z wieloma wersjami, a potrzeba szukać płyt bezpośrednio od producenta. I tu jest już sporo zachodu z tym :P

mateooshn   4 #12 03.07.2012 16:07

A co z programem o nazwie Activation Backup & Restore? Czy jest to legalne rozwiązanie?

Bo tak patrzę, jaki ten Windows 8 ma być tani jako upgrade i rozmyślam, czy nie zrobić tak:

a) skopiować dane aktywacji w/w programem
b) pobrać czystą Vistę z torrentów
c) wywalić zasyfioną, zabugowaną wersję od producenta
d) zainstalować Vistę
e) przywrócić dane aktywacji
f) wrzucić DVD z upgrade do Windows 8 i standardowo "postępować wg wskazówek na ekranie"

Raz już korzystałem z tego narzędzia, aktywacja się ładnie przywróciła (podczas instalacji było miejsce na klucz produktu, którego nie podałem). Ale dręczyło mnie sumienie i pozbyłem się pobranego systemu.

@Olbi: co prawda po ponad trzech latach posiadania laptopa zdarła się większość danych z naklejki (oprócz klucza), ale widzę tam mniej więcej:

"Windows Vista™ Home Basic OEMAct Acer Incorporated".

Więc może wspomniana aplikacja ułatwi sprawę, skoro ostatnio w moim przypadku dała radę? :)

Autor edytował komentarz.
Semtex   18 #13 03.07.2012 17:09

@mateooshn

Od dwóch lat aktywuję system z backup aktywacji, nigdy nie miałem problemów ani wyrzutów sumienia, przecież używa się oryginalnych plików przypisanych do Swojego systemu, bez modyfikacji, wielkim plusem takiego aktywowania jest zachowanie limitu aktywacji dla OEM ;)

pisarzksiazkowicz   7 #14 03.07.2012 18:17

http://answers.microsoft.com/en-us/windows/forum/windows_7-system/windows-instal...

Microsoft udostępnia linki do obrazów ISO, więc nie wiem, w czym problem.

djDziadek   17 #15 03.07.2012 18:26

@mateooshn
"A co z programem o nazwie Activation Backup & Restore? Czy jest to legalne rozwiązanie?"

Teraz (w dobie win 7 i Office'a 2010) lepiej użyć "Advanced Tokens Manager 3.3" - swoja drogą, działa :)

Druedain   14 #16 03.07.2012 18:41

Z tego co niedawno widziałem, to MS publikuje sumy kontrolne obrazów płyt, więc chyba najprościej byłoby po prostu porównać owe, zamiast bawić się w testowanie, czy Windows nie ma zaszytych robali. Mnie się to przydało kiedy chciałem ściągnąć Windowsa z MSDNAA, a superaśny ściągacz/instalator nie działał, za to jakiś na jakimś blogu pół oficjalnym były publikowane torrenty.

Autor edytował komentarz.
Loombago   9 #17 03.07.2012 19:48

To co napisałeś to nie problem lepiej sobie wywalić te programy, a nie kombinować zajmuje to ok 30 minut do godziny w zależności od producenta, a czasem, żeby zdobyć tą płytę potrzeba więcej zachodu. Poza tym instalując czystego Windowsa i teoretycznie wszystkie sterowniki ze strony od producenta często w menedżerze urządzeń są jakieś niezidentyfikowane sprzęty.

Problemem jest kiedy zetrze Ci się klucz z nalepki(Co trzeci laptop, którego widziałem ma tą przypadłość) i padnie system/dysk. Toshiba np. żąda bodaj 50 Oiro za dysk z zaszytym kluczem i nie jest w stanie wystawić za to Faktury VAT. Przykładowo mając takiego laptopa na firmę lepiej w tym wypadku kupić nowego Windowsa.

Rozwiązaniem byłoby np. wklejanie nalepki pod baterię jak to robi/ł Dell w niektórych modelach.


Ciekawostka np. HP przysłała mi płyty do dwóch maszyn(PC) nie objętych już gwarancją bez żadnych opłat nawet za koszt przesyłki.

Autor edytował komentarz.
Soren   8 #18 03.07.2012 23:32

Ja tam mogę sobie wyczyścić taki system ze zbędnego softu i zrobić płytki recovery by potem móc go przywrócić.

soanvig   10 #19 04.07.2012 01:39

Kiedyś istniało coś takiego jak policja gospodarcza (kumpla mojego brata złapali). Było to w czasach kiedy sieć globalna (konkretnie mam na myśli łącza szerokopasmowe) stawała się w Polsce popularna i rósł popyt na piracenie. Wbijali ci do domu i sprawdzali legalność oprogramowania. Ale teraz, tak jakby takie coś nie istnieje, więc zawsze można:
- pobrać Windows za pośrednictwem sieci P2P;
- zainstalować go na maszynie wirtualnej;
- korzystać z sieci TOR w celu przeglądania Internetu (ultra wolno);
- pobierać pliki za pomocą P2P i trackerów Przystani;
- czuć się bezpiecznie.

klisza   7 #20 04.07.2012 09:02

Miałem i HP i Lenovo, za każdym razem wystarczył telefon do helpdesku producenta i przysyłali płyty. Na jednej był Windows, na drugiej sterowniki + soft. Może teraz się polityka zmieniła, nie wiem, ale dzwoniłem i przysyłali za free, mówiłem, że dysk się uszkodził fizycznie i muszę zaintalować system na nowym.

kwpolska   6 #21 04.07.2012 10:48

> Microsoft legalnie za darmo nie udostępnia obrazów Windows 7, które można pobrać, wypalić na płytę i zainstalować z nich z system z użyciem klucza, który znajduje się na naklejce pod spodem laptopa.
http://www.mydigitallife.info/download-windows-7-iso-official-32-bit-and-64-bit-.../

adam9870   12 #22 04.07.2012 11:46

@kwpolska: Od kiedy My Digital Life to oficjalny serwis Microsoftu? I dlaczego nie mogę stamtąd pobrać polskiej wersji, mimo że na TechNecie na pewno jest polska wersja językowa?

FadeMind   8 #23 04.07.2012 12:09

Z technicznego punktu widzenia producenci sprzętu (OEM) mają do dyspozycji:
- oryginalne obrazy ISO od Microsoftu
- WAIK dla Windows 7
- przydzieloną pulę kluczy OEM SLP dołączoną w module ACPI SLIC
- umowy partnerskie z producentami oprogramowania

Taki system jest przygotowywany tylko raz, w czasie przygotowania danej serii urządzeń. Nie ma dostępnych zaktualizowanych obrazów ISO z Recovery dla postrzególnych laptopów.
To powoduje dwie rzeczy:
- Jeżeli użytkownik wyłączy, bądź po prostu nie skonfiguruje aktualizacji automatycznych w Windows Update to jest narażony na luki w zabezpieczeniach i stabilności systemu operacyjnego i oprogramowania firm trzecich
- Producenci urządzeń przenośnych niestety mają dziwną politykę oprogramowania. Dopiero instalacja crapware od producenta sprzętu pozwala uruchomić tak podstawową rzecz jak pełna obsługa klawiszy funkcyjnych czy korzystania z rozwiązań oszczędzania energii (instalowana jest dodatkowa usługa + profil zarządzania energią).

W krajach UE użytkownik - konsument ma prawo odstąpić od używania oprogramowania preinstalowanego - dostarczonego ze sprzętem. Może dodatkowo żądać obniżenia ceny urządzenia.

Kolejna sprawa, która jest bulwersująca to podejście do gwarancji na sprzęt. W USA jeden ze sklepów internetowych odmówił zgłoszenia gwarancyjnego, gdyż użytkownik zainstalował na laptopie jedną z dystrybucji Linuksa. Przeważnie podstawowa długość gwarancji to ROK. Oczywiście w zapisach prawa konsumenta w krajach europejskich gwarancja musi wynosić minimum 2 lata.
Producenci sprzętu zarabiają dodatkową kasę za przedłużenie gwarancji. Nie wiem czy jest to uczciwe podejście do konsumenta.

Oczywiście w zapisach umowy licencyjnej oraz zapisach gwarancji producenci zrzekają się gwarancji na dostarczone ze sprzętem oprogramowanie i w zasadzie dają wolną rękę konsumentowi co do kwestii, z jakiego systemu operacyjnego będzie korzystać konsument.

Kolejna sprawa to pomoc techniczna. W przypadku licencji OEM - pomoc techniczna jest świadczona przez producenta sprzętu, a nie przez Microsoft.

Kwestia dostępnych sterowników jest dyskusyjna. Na stronach internetowych producentów są dostępne sterowniki przeważnie do preinstalowanego systemu. Rzadko można spotkać sterowniki do Windows 7 i Windows XP do tego samego modelu, często bywa tak, że obsługa sprzętu przez Windows XP bez wymaganych sterowników do obsługi ACPI/ klawiszy funkcyjnych etc. niestety uniemożliwia poprawną pracę. Oczywiście w Internecie bez problemu znajdziemy sterowniki do poszczególnych podzespołów, ale to wymaga poświęcenia większej ilości czasu.

W Polsce nie ma dostępnej dystrybucji elektronicznej systemu Windows. Pomijam subskrypcje MSDN/TechNet.

xomo_pl   21 #24 04.07.2012 12:59

odinstalowanie śmieci od producenta mało daje: instalatory na Windows nie potrafią całkowicie wyczyścić komputera z pozostałości po programie: np nie znikają usługi w autostarcie mimo wywalenia programu, pełno kluczy w rejestrze zostaje, foldery itd...
Wzrost wydajności po wywaleniu crapu jest ale mniejszy niż jak wgramy czysty system + same sterowniki.
Samych sterowników trzeba nie raz kilka tylko po to by np klawisze funkcyjne zaczęły działać; np w moim Sony by trzeba wgrać 3 programy tylko po to...
Ogólnie mówiąc crapware nie zniknie bo to dodatkowy zysk dla producenta, pozwalający zmniejszyć koszt produktu. Uważam jednak, że cały ten śmietnik nie powinien się sam instalować- powinien być wybór: automatyczny (instal wszystkiego) i ręczny w raz z opisem co do czego jest.
Płyta z syatemem IMO zbędna, wystarczyłaby partycja recovery z czystym systemem...
Na moim Vaio po włączeniu były w sumie 63 różne programy/oprogramowanie do sprzętu, z czego 30 wyleciało od razu...
BTW : zna ktoś program do grupowego wywalania aplikacji? (żeby zaznaczyć kilka, kliknąć usuń i "iść na kawę")

Chcę wgrać czysty system ale nie znoszę polskiej wersji Windows, wolę eng a takich żaden sklep/serwis IT nie ma, chyba pobiorę stąd http://answers.microsoft.com/en-us/windows/forum/windows_7-system/windows-instal... ...

Windows wolę z pewnego źródła a nie z torrentów (nawet ze zgodnym ISO)...
Słyszałem kiedyś, że klucz na spodzie z Windows7 jest domyślnie nie aktywny i trzeba dzwonić do MS; w przeciwieństwie do starszych Windows gdzie zwykle internetowo dało radę- może ktoś potwierdzić/ zaprzeczyć?

Semtex   18 #25 04.07.2012 13:22

@adam9870
kwpolska pewnie ma na myśli linki do obrazów, które wyciekły do sieci z Digital River hostowanych na msft-dnl.digitalrivercontent.net , prawdą jest że są tam czyste obrazy Visty i 7 jednak nie ma Polskiej wersji...

adam9870   12 #26 04.07.2012 13:51

@zomo_prl: zdarzało mi się dzwonić, nie ma problemów z aktywacją przez telefon, trzeba mieć też na uwadze, że uległ zmianie numer telefonu służący do aktywacji produktów: http://blogs.technet.com/b/mkedziora/archive/2010/09/03/nowy-numer-do-centrum-ob...

@semtex: dokładnie, pisałem "Microsoft legalnie za darmo nie udostępnia obrazów Windows 7, które można pobrać, wypalić na płytę i zainstalować z nich z system z użyciem klucza, który znajduje się na naklejce pod spodem laptopa. " - legalnie trzeba mieć subskrypcję TechNet, która kosztuje.

Autor edytował komentarz.
  #27 04.07.2012 14:38

Odnośnie legalnych obrazów Win7 to można takie pobrać, linki przytoczone we wpisach wyżej. To są obrazy, które pobiera użytkownik kupując licencję na system drogą elektroniczną. Niestety nie jest dostępna wersja polska systemu w sprzedaży elektronicznej. Należy pamiętać że o legalności systemu nie świadczy nośnik tylko naklejka licencyjna i dowód zakupu.

Semtex   18 #28 04.07.2012 17:02

To że w linkach z Digital River nie ma Polskiej wersji językowej wynika tylko z jednego ograniczenia, Microsoft Polska nie sprzedaje wersji "do pobrania" na swojej stronie, w naszym Kraju można legalnie kupić tylko nośniki trwałe, jak się mylę to proszę o link i doprecyzowanie :)

pocztarafcio@onet.pl   2 #29 04.07.2012 18:01

Trzeba sobie jakoś radzić nikt nie mówił , że będzie łatwo :)

Następna ciekawostka , nowa technologia MS " Secure Boot " ( weryfikacja podpisu cyfrowego systemu przed załadowaniem ) ma się pojawić w nowych maszynach z nadejściem Windows 8 . Co z wolnym oprogramowaniem ?

  #30 25.07.2012 13:41

co do usuwania śmieci - sam korzystam z Revo Uninstaller, który potrafi usunąć program razem z usługami autostartu i wpisami w rejestrze. Po usunieciu tych wszystkich programów wystarczy przeprowadzić czyszczenie CCleanerem - nie ma szans , by coś po tym zostało.