Używasz Red Hata, to znasz Red Hata. Używasz Slackware, to znasz Linuksa ;)
Tym małym linuksowym żartem postanowiłem rozpocząć ten mały wpis w obronie GNOME 3. Na razie jednak mała przysięga, w nawiązaniu do tytułu posta.
Ja Adam, trzyletni fan Fedory i rozwiązań korporacji Red Hat, z własnej nieprzymuszonej woli całkowicie akceptuję zmiany wprowadzone w trzeciej inkarnacji GNOME, używam GNOME Shell i promuję GNOME jako pełne środowisko graficzne dla każdego: użytkownika domowego czy korporacyjnego.
Co przyświecało projektantom GNOME Shell?
Chodziło o zaprojektowanie spójnego, eleganckiego interfejsu. Możemy nazywać wydanie GNOME 3 rewolucyjnym, ale jak to w rewolucjach bywa, poniesiono miejscami straty. Konieczne było też wyrzeczenie się przyzwyczajeń.
Panie i Panowie, nawet jeśli Red Hat zepsuł to środowisko, to nie można było tego uniknąć. Skoro GNOME 2.x rozwijało bardzo ślamazarnie, to jak potężną odpowiedzialność wziął na siebie Red Hat, tworząc coś nowego. Przebudowano sposób zarządzania pulpitami i oknami, ujednolicono wygląd i funkcjonalność.