Baterie i laptopy

Do stworzenia tego wpisu zmotywowała mnie notka użytkownika ssn zatytułowana Bateria w laptopie. Pisze on o tym jak dba o swoją baterię i o to aby jak najdłużej mu służyła. Wychodzi z założenia, że aby bateria jak najdłużej działała jak najdłużej trzeba po prostu jej nie używać. Ponieważ sam miałem już w rękach kilka baterii do laptopów chciałbym sie podzielić z wami moim doświadczeniem i pokazać, że baterie są po to aby ich używać.

Kupując swojego pierwszego laptopa - Toshiba Satellite A300-1MW nie miałem jeszcze pojęcia o bateriach - nie wiedziałem ile czasu laptop powinien działać na baterii i jak się podczas takiej pracy zachowywać. Bateria w ww. Toshibie wytrzymywała około półtorej godziny w trybie oszczędzania energii. Myślałem, że tak ma być, właściwie byłem zadowolony z tego wyniku ponieważ nigdy wcześniej nie mogłem korzystać z komputera bez kabla.

Dlaczego warto mieć konto w serwisie YouTube?

W Internecie powstaje codziennie masa ciekawych materiałów. Oczywiście gdybyśmy mieli przejrzeć je wszystkie nie starczyłoby nam na to życia dlatego warto poszukiwać i wybierać te, które na prawdę nas interesują. Z pomocą przychodzi serwis YouTube i coraz więcej osób "świadomie" z niego korzysta. Jak się okazuje wyżej wymieniony serwis nie służy tylko do wrzucania i oglądania śmiesznych filmików czy też teledysków.

Dlaczego warto mieć konto w serwisie YouTube? Chociażby po to, aby móc korzystać z niego w sposób "świadomy". Świadomy w tym wypadku znaczy wybierać twórców, którzy tworzą materiały jakie będą nas interesować. Nie będę się rozpisywał tutaj na temat tego jak stworzyć konto na portalu YouTube - zakładam, że jeśli ktoś potrafił sobie założyć konto na serwisie społecznościowym Facebook to tym bardziej poradzi sobie z YouTube'm.

Jakie możliwości daje posiadanie konta na YouTube? Oczywiście podstawową funkcją jest przesyłanie filmów ale oprócz tego istnieje wspomniana już przeze mnie bardzo przydatna funkcja subskrypcji.

Piractwo a gry PC

Wpis chciałbym rozpocząć od przyznania się do pewnego życiowego błędu. Kiedyś byłem złym człowiekiem, który dawał zły przykład i postępował identycznie jak jego znajomi tzn. kilka razy dziennie odwiedzał serwisy torrentowe i pobierał najnowsze gry. Dlaczego tak było? Bo wszyscy tak robili, bo nie znałem alternatywy, bo chciałem mieć najnowsze tytuły na dysku i być na czasie, bo praktycznie nie było za to żadnych sankcji a gry stawały się coraz gorsze więc jeszcze bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że nie warto wydawać na nie pieniędzy. Byłem młody, głupi i nie do końca świadomy tego co robię i jak to wpływa na rynek gier. Oczywiście za jakość gier obwianiałem twórców, za ich wysokie ceny także, jak wszyscy z mojego środowiska "gimnazjalnego".

Minęło trochę lat, na chwile obecną kończę studia i jestem w stanie myśleć trochę bardziej globalnie, mieć świadomość tego, że to jaki poziom reprezentują sobą gry nie koniecznie jest winą twórców a raczej piratów, którzy ściągają gry zamiast je kupować.

Ja DJ/DDJ

Ponieważ od około miesiąca trochę bardziej niż zawsze interesuję się tematem prowadzenia imprez przez DJ'ów, natykam się też często na słowa krytyki, szczególnie skierowanej do osób dopiero zaczynających swoją przygodę z muzyką. W związku z tym chciałbym przedstawić swój punkt widzenia, który mam nadzieję będzie cenniejszy niż opinie osób, które z graniem na imprezach nie wiele mają wspólnego.

Wyciągając rękę w przyszłość

Nie, to nie będzie recenzja. Krążąc ostatnio po jednym z popularnych marketów natknąłem się na regał z przecenionymi filmami. Przejrzałem parę pozycji i natrafiłem na film "Sala samobójców". Nie miałem wcześniej z nim styczności mimo tego, że wielu znajomych polecało mi ten film. Nie jestem przekonany do filmów skierowanych głównie do "dzisiejszej" młodzieży, nawet jeśli są to filmy mające za zadanie wykształcać swego rodzaju moralność. Doszedłem jednak do wniosku, że skoro tyle osób mi go polecało to faktycznie może warto zapoznać się z nim a te kilka złotych nie uszczupli mojego portfela.

Po obejrzeniu filmu miałem mieszane uczucia. Spodobał mi się pomysł na bazie którego powstawał, podobało mi się zakończenie mimo tego, że podobnie jak cały film było zdecydowanie przekolorowane. Nie podobało mi się kompletnie wykonanie, można było ten pomysł dużo bardziej rozwinąć. Nie chce jednak w tym wpisie recenzować tego filmu. Chciałbym skupić sie na moich przemyśleniach, które pojawiły się w mojej głowie po przeanalizowaniu jego treści.

Trochę o tym czym się zajmuję...

Znalazłem ostatnio w sieci fajny obrazek zatytułowany "44 powody dlaczego DJ Cię nienawidzi". Obrazek znaleźć można pod tym adresem - Klik!. Po dogłebnym zapoznaniu się z nim miałem mieszane uczucia. Pierwsze co mi przyszło na myśl - "kurcze to bardzo życiowe". Ile razy ja miałem takie sytuacje grając w restauracji w której jestem swego rodzaju "rezydentem".

Może zacznę od samego początku - dopóki nie pracowałem w zawodzie zawsze marzyłem o tym, żeby być DJ'em. Teraz, kiedy już mam pracę i gram jako DJ w restauracji nie raz zdarzało mi się wracać z imprezy i mówić sobie w myślach "nigdy więcej". Dlaczego? Chociażby przez sytuacje opisane w powyższym linku. Ludzie czasami faktycznie potrafią być namolni. Przed kontynuacją mojego wpisu trzeba jeszcze dokonać podziału "imprezowiczów" na dwie kategorie - osoby kompletnie trzeźwe i osoby pijane (bez podziału na mniej lub bardziej pijane). Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby osoba trzeźwa była w jakikolwiek sposób upierdliwa dla mnie jako DJ'a.

Recenzja Numark Mixtrack PRO

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Od zawsze część swojego życia chciałem poświęcać muzyce dlatego też uczyłem się gry na instrumentach - keyboard, organy kościelne, gitara. Był jednak jeden problem - nigdy nie miałem zbyt dużo pieniędzy na to aby inwestować w nowy sprzęt. Dlatego też w moim domu już od około 10 lat stoi mój stary keyboard Yamaha PSR 140, na którym uczyłem się grać i na którym zdarza mi się grać do dzisiaj ponieważ nigdy nie kupiłem sobie nic lepszego. Na co dzień korzystam ze sprzętu Gminnego Ośrodka Kultury (Yamaha PSR S700), w którym pracuję. Przechodząc jednak do meritum - kilka lat temu postanowiłem, że zostanę DJ’em. Mój znajomy z gimnazjum już wtedy od paru lat grał na imprezach gimnazjalnych i pomyślałem „kurcze - chce być taki jak on”. Zacząłem orientować się mniej więcej, co trzeba zrobić żeby zacząć przygodę z graniem w klubach. Okazało się, że nie trzeba wiele. Wystarczy mieć słuch, kupić jeden program, parę utworów i można zaczynać. Kolega korzystał jeszcze w tamtym okresie z tego samego oprogramowania co ja (Atomix Virtual DJ). W liceum zaczęliśmy współpracować i organizować razem imprezy licealne.

Pedagogika medialna - z czym to się je? Ciąg dalszy...

W poprzednim wpisie opisywałem przedmiot pedagogika medialna realizowany na UMK i zatrzymałem się na etapie opisywania problemów z nim związanych a mianowicie tym, że mimo tego, że byliśmy zapewniani, że będziemy mieli uprawnienia nauczycielskie do nauczania technologii informacyjnej i informatyki do gimnazjum włącznie jednak okazuje się, że nie będziemy mieli tych uprawnień ze względu na to, że Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 września 2004 r. w sprawie standardów kształcenia nauczycieli (Dz.U. z dnia 22 września 2004 r. Nr 207, poz. 2110) mówi wyraźnie o tym, że aby być nauczycielem technologii informacyjnej bądź informatyki trzeba mieć w nazwie specjalizacji na studiach słowa technologia informacyjna bądź też informatyka. Szczegóły w poprzednim wpisie.

Przechodząc dalej - w związku z naszym problemem odbyło sie spotkanie z kierownikiem katedry prof. Bronisławem Siemienieckim. Niestety nie mogłem uczestniczyć w tym spotkaniu więc znam je tylko z relacji kolegi ze specjalności.

Pedagogika medialna - z czym to się je?

Pod moim pierwszym wpisem, który z mniej lub bardziej wiadomych powodów poleciał do kosza w jednym z komentarzy ktoś poprosił mnie o wyjaśnienie co dokładnie studiuję i to właśnie mam zamiar zrobić w tym wpisie.

Zacznę może od samego początku. Właściwie od zawsze marzyłem o tym, żeby dzielić się swoją wiedzą z innymi osobami. Nie koniecznie zmierzało to w kierunku nauczycielskim. Często zastanawiałem się czy wolałbym być bardziej instruktorem np. w instytucji jaką jest Gminny Ośrodek Kultury czy nauczycielem w szkole. Idąc do liceum wybrałem profil matematyczno - informatyczny a to ze względu na to, że parę lat wcześniej ktoś zainteresował mnie naprawą komputerów, później tworzeniem stron internetowych i tak mój "związek" z komputerami kwitł. Niestety w liceum trafiłem na nauczyciela informatyki, który był świetnym nauczycielem, jednak kompletnie nie nadawał się do nauczania na poziomie liceum. Pewnie idealnie by się sprawdził jako nauczyciel akademicki.

Wpływ portali społecznościowych na wymianę społeczno - kulturową

W dniu dzisiejszym chciałbym poruszyć temat, który właściwie poruszany jest tylko w środowiskach naukowych i to w dodatku mam wrażenie - w stopniu nie wystarczającym. Początkowo wpis ten miał mieć trochę inny tytuł - zamiast słowa portal społecznościowy odruchowo użyłem słowa Facebook. Pewnie dlatego, że Facebook stał się swego rodzaju synonimem portalu społecznościowego ale oczywiście to o czym będę pisał nie będzie dotyczyło tylko wyżej wymienionego serwisu.

Na początku zastanówmy się jak wyglądał obieg informacji kilkadziesiąt lat temu. Ludzie komunikowali się ze sobą w sposób bezpośredni lub ewentualnie listownie. Tworzyło to swego rodzaju bariery ponieważ problemem jest powiedzenie komuś w sposób bezpośredni czegoś co może być dla nas trudne. Ludzie sobie jednak z tym radzili jednak tak jak wspomniałem - informacja często krążyła w sposób nieuściślony, nie pełny w porównaniu z czasami obecnymi.