Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Crowdfunding - projektować czy nie projektować?

W poprzednim wpisie zapowiedziałem, że kolejną notkę poświęcę crowdfundingowi. W międzyczasie na stronie głównej serwisu dobreprogramy.pl pojawił się news informujący o tym, że wystartował pierwszy serwis crowdfundingowy w Polsce. Przez moment zastanawiałem się czy jest jeszcze sens pisania o tym czym jest crowdfounding i jak wygląda jego polska odmiana jednak stwierdziłem, że być może mój wpis wniesie coś nowego do tego tematu.

Czym jest Crowdfunding?

Całe kompendium wiedzy o crowdfundingu możecie znaleźć na stronie internetowej www.crowdfunding.pl. Serwis sam w sobie nie jest serwisem finansowania społecznościowego ale zbiera informacje o najciekawszych projektach z całego świata. Znajdziemy w nim też informacje o tym czym jest sam crowfunding.

Po krótce opiszę to jak ja widzę crowdfunding. Jest to forma finansowania społecznościowego tzn. jeśli mamy fajny pomysł, chcielibyśmy go zrealizować ale nie mamy na to pieniędzy to z reguły zaczynamy je zbierać. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, że nasz pomysł ma wpływ na lokalną społeczność czyli np. mamy niezagospodarowany teren pod blokiem i chcielibyśmy posadzić na nim kwiatki. Zaczynamy więc odwiedzać mieszkańców bloku z prośbą o dofinansowanie naszego pomysłu jednocześnie informując, że będą dzięki temu mieli ładny widok zza okna. Zbieramy pieniądze i jeśli zbierzemy wystarczającą kwotę to kupujemy kwiatki, sadzimy je przed blokiem. Dzięki temu nasze osiedle staje się piękniejsze. Jeśli nie zbierzemy wymaganej kwoty to jesteśmy uczciwi i oddajemy zebrane pieniądze ich właścicielom.

Crowdfunding jest dokładnie tym samym tyle, że opisana wyżej sytuacja ma miejsce w Internecie. Wpadamy na pomysł => rejestrujemy go w serwisie crowdfundingowym zaznaczając jednocześnie jakie profity będą miały osoby wpłacające na nasz projekt (np. ładny widok z okna) => informujemy o projekcie naszych znajomych => czekamy aż uzbiera się określona przez nas kwota pieniędzy.

Dwie opcje:

  • Jeśli zostanie zebrana określona przez nas kwota pieniędzy serwis crowdfundingowy pobiera od nas procent udziałów na utrzymanie serwisu (z reguły 8% kwoty) a my za resztę pieniędzy zaczynamy realizować projekt, informujemy o jego postępach i oczywiście przekazujemy obiecane profity/nagrody osobom, które nas dofnansowywały.
  • Jeśli jednak nie uda nam się w określonym czasie zebrać założonej przez nas kwoty to pieniądze wracają do ich właścicieli a my zostajemy z niczym i czekamy aż wpadniemy na kolejny genialny pomysł.

To tak po krótce o tym czym jest crowdfunding.

Jakie projekty możemy ogłaszać?

Tutaj właściwie wszystko zależy od nas z pewnymi małymi ograniczeniami. Oczywistym jest to, że nie możemy zbierać pieniędzy na projekty mające charakter antysemicki, rasistowski, szerzące przemoc itp. Poza tymi ograniczeniami jedynym ograniczeniem jest nasza głowa i pomysłowość. Im bardziej innowacyjny jest nasz pomysł tym większa jest szansa, że znajdziemy ludzi, którzy będą chcieli nas wesprzeć. Jeśli zechcecie zbierać pieniędze na sprzęt dla tworzonego przez siebie zespołu muzycznego to właściwie... czemu nie? Trzeba też pamiętać o nagrodach dla naszych fundatorów. Mogą to być np. darmowe wejściówki na koncert naszego zespołu.

Czy dofinansowywanie jest bezpieczne?

Tak. Jestem przekonany co do tego, że serwisy crowdfundignowe w Polsce są przygotowane do tego aby wyłapywać wszelkie fikcyjne projekty. Poza tym - jeśli osoba zgłaszająca projekt nie uzbiera wymaganej kwoty to pieniądze wracają do nas. Dlatego też zachęcam was do dofinansowywania projektów, szczególnie na najpopularniejszych polskich stronach crowdfundingowych.

Crowdfunding a polityka.

Niestety żyjemy w kraju, w którym wszystko co dobre prędzej czy później dopadają podatki. Crowdfunding w polsce jest na razie na tyle młody, że politycy jeszcze go nie opodatkowali. Oczywiscie powstały w rządzie pewne głosy o tym, że powinno się to opodatkować lub zakazać (jako nielegalne zbiórki pieniędzy) jednak sprawa póki co ucichła. Czy to dobrze czy źle? Niestety jeśli w polskim rządzie jakaś sprawa cichnie to z reguły oznacza to, że próbuje sie ją załatwić po cichu. Ja natomiast mam cichą nadzieję, że jednak crowdfunding nie będzie opodatkowany.

Gdzie zgłaszać i wspierać projekty?

W polsce działają conajmniej dwa serwisy finansowania społecznościowego. Są to:

Największym problemem tych serwisów jest póki co ich mała popularność. Mam nadzieję, że dzięki mojemu wpisowi wejdziecie na powyższe strony, być może dofinansujecie jakiś projekt bądź też rozpromujecie swój pomysł czego wam bardzo życzę. 

internet

Komentarze

0 nowych
StawikPiast   11 #1 28.08.2012 23:18

A niby czemu crowdfunding ma byc nie opodatkowany? Przeciez to zwykle inwestycje tyle ze nie realizowane przez np bank czy jakies towazystwo funduszy inwestycyjnych a bardziej spolecznie, ale nadal jest to zwykla inwestycja na ktorej co gorsza mozna stracic, zyli obciazona ryzykiem inwestycyjnym.

Jesli za jego pomoca kupujesz np ksiazke czy gre to powinien byc naliczony odpowiedni VAT, jesli natomiast jest to dla ciebie inwestycja i bedziesz czerpal z tego jakies kozysci to normalny podatek od zyskow kapitalowych.

andrewi   13 #2 28.08.2012 23:27

Bo podatki blokują inicjatywy i gdyby crowdfunding był opodatkowany wiele osób po prostu by się nie ogłaszało w takich serwiach i nie realizowałoby swoich pomysłów. Poza tym... sam jestem osobą, która dużo w życiu robi ale żeby to robić musiałem zdobyć pewne umiejętności, musiałem się ich nauczyć, zapłacić komuś żeby mi przekazał swoją wiedzę, samemu zainwestować w sprzęt itd. itp. Sprzęt był opodatkowany, nauczyciele też więc zapłaciłem państwu za to, żeby zdobyć umiejętności a teraz dalej płacę za to, że je posiadam... To jest absurdalne.

  #3 29.08.2012 09:12

Nie wiem jak na polakpotrafi (oni chyba działają w oparciu o darowizny), ale na beesfund projektodawcy są normalnie opodatkowani, bo prowadzą sprzedaż (książek, udziałów etc.), a warunkiem związania transakcji jest po prostu osiągnięcie celu minimum.

  #4 29.08.2012 14:39

Pomysł finansowania społecznościowego całkiem fajny, o ile zostaną zachowane odpowiednie środki ostrożności które zapobiegną nadużyciom. No i przydałoby się zagwarantować fundatorom jakieś przemawiające do wyobraźni korzyści ;)
Rzuciło mi się w oczy to:
"Jeśli zostanie zebrana określona przez nas kwota pieniędzy serwis crowdfundingowy pobiera od nas procent udziałów na utrzymanie serwisu (z reguły 8% kwoty) "
Czyli tak naprawdę trzeba zebrać 108% kwoty? :)

I jeszcze takie drobiazgi odnośnie samego artykułu:
- "fundadotorów" (przedostatnie zdanie w "Jakie projekty można zgłaszać?")
- popraw link do beesfund (swoją drogą, podobno Polacy nie gęsi...)

andrewi   13 #5 29.08.2012 16:17

@up dzięki :) poprawki już zostały naniesione :) Co do kwoty... tak, trzeba założyć, że 8% założonej przez nas kwoty pójdzie na utrzymanie serwisu.

xia   4 #6 02.09.2012 20:23

@andrewi

"Bo podatki blokują inicjatywy i gdyby crowdfunding był opodatkowany wiele osób po prostu by się nie ogłaszało w takich serwiach i nie realizowałoby swoich pomysłów."

To ciekawe co piszesz, bo w stanach na Kickstarterze trzeba zapłacić podatek dochodowy i jeszcze 10% haraczu dla serwisu to raczej też raczej nie mało.

"To jest absurdalne."

Najniższe podatki są w krajach afrykańskich, a najwyższe w skandynawskich. Jak myślisz gdzie się lepiej żyje?

Chcesz niższych podatków to Afryka czeka.

TsuChi   2 #7 03.09.2012 09:10

Moim zdaniem polskie portale pozostaną niszowe. Jedyną szansa na zebranie kwót rzędu 50k-500k lub więcej to serwis Indiegogo - dlatego że jest międzynarodowy i są tam ludzie i projekty z całego świata.
TsuChi

irask2   1 #8 27.03.2013 17:07

Ale czy Indiegogo.com jest dostępny dla Polaków? Taki Kickstarter już nie...

andrewi   13 #9 11.04.2013 09:18

Nie mam pojęcia, nie wchodziłem aż tak głęboko w ten temat. A na czym polega owa niedostępność? Bo jeśli chodzi o wpłaty no to zawsze jest PayPal.