Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nowe technologie a mit 8h pracy

Większość z Was, czytelnicy portalu DP, pracuje w sektorach w których nowoczesne technologie nie tyle są wymagane co są podstawą pracy. Ba... podejrzewam, że ciężko byłoby znaleźć teraz takie przedsiębiorstwo czy urząd w którym nie wykorzystywałoby się chociażby zwykłych komputerów. Czy nie macie jednak wrażenia, że mimo tego, że macie płacone za 8h pracy, zajmuje Wam ona dużo więcej czasu?

Jak było kiedyś?

Można by napisać, że ludzie byli szczęśliwsi i mieli dużo więcej wolnego czasu, który spędzali dokładnie tak jak chcieli - czytali książki, poświęcali się nauce, spotykali się ze znajomymi a przede wszystkim spędzali czas z rodziną. Żadne systemy nie układały ich harmonogramu dnia, lodówki były lodówkami, pralki pralkami a nie urządzeniami "z systemem operacyjnym". A co w sytuacji gdy ktoś nagle nieplanowo musiał iść do pracy? No cóż... nie było takich sytuacji, szczególnie jeśli miejsce pracy było znacznie oddalone, bo i nie każdy miał w domu telefon.

Jak jest obecnie?

Ludzie często nie potrafią rozdzielić czasu wolnego od czasu pracy. Winne takiej sytuacji są otaczające nas technologie. Sytuacja podobna jak w opisie przeszłości - w pracy okazuje się, że stało się coś niespodziewanego, coś co wymaga naszej obecności, na teraz zaraz. Dzwoni szef, szybko wsiadamy do samochodu, jedziemy i... okazuje się że sprawa, którą mieliśmy załatwić, spokojnie mogła poczekać do jutra. Widać to szczególnie w pracy webmastera, gdzie wszystkie mniej lub bardziej ważne wiadomości muszą być podawane w administrowanym serwisie od razu, bez względu na porę dnia. Nawet po powrocie z pracy większość ludzi zamiast odpocząć, bierze do ręki laptopa/tablet/ultrabooka/lodówkę ( ;) ) i sprawdza "prywatną" pracę - serwisy społecznościowe, maile itd. Wychodzi na to, że poddajemy się nowoczesnym technologiom - to one zaczynają kierować naszym życiem, zarządzać naszym czasem wolnym. A gdzie swobodne myślenie, wolna wola? Może powoli stają się reliktem, bo nie przynoszą zysków? Prawda jest taka, że gdybyśmy nie reagowali na telefon szefa, następnego dnia już bezkarnie moglibyśmy iść do urzędu pracy zarejestrować się jako bezrobotni, podobnie gdybyśmy nie zaktualizowali na czas strony internetowej. Jeśli nie będziemy przestrzegali terminów z kalendarza Google stracimy zleceniodawców itd. W dodatku coraz rzadziej spotykamy się z ludźmi tak ot... bez powodu, nie mając w tym żadnego interesu. Nie macie wrażenia że jest to bardzo smutne i źle rokuje na przyszłość? Być może oznacza to, że jeśli ten proces się nie zatrzyma nasze dzieci lub wnuki staną się bezmyślnymi, dwudziestoczterogodzinnymi robotnikami, których jedynym celem będzie wypracowanie zysku. Wszystko oczywiście pod pretekstem utrzymania rodziny. Tylko czy nadal będzie można nazwać rodziną "prawny związek dwojga ludzi mających na celu wypracowanie zysku"?

A na podsumowanie

Właściwie odbiegłem trochę od założonego na początku tematu. Chciałem napisać o tym, że można by zacząć się zastanawiać nad zmianami w ustawach dotyczących godzin pracy. Niestety nikt w naszym rządzie nie zauważa potrzeby aktualizowania prawa w związku z coraz większą ekspansją nowoczesnych technologii w zakładach pracy a warto byłoby chociaż zasygnalizować potrzebę takich zmian. 

inne

Komentarze

0 nowych
GBM MODERATOR BLOGA  19 #1 08.08.2013 11:38

Jestem młody - przygodę z prawdziwą karierą zawodową rozpocząłem niedawno, ale staram się oddzielać grubą krechą - 8 godzin spędzonych w pracy, i czas, który mam dla siebie.

Jeśli nie pochłaniają mnie moje priorytety, to i tak wracam właśnie do "pracy", tylko nie do tej od której wróciłem, a do projektów z którymi jestem zwiazany, blogów itd.

Także coś za coś, jak chcesz się rozwijać to imho trzeba jeszcze trochę swojego wolnego czasu poświęcić na realizowanie się poprzez dodatkowe prace, ale bez przesady oczywiście ;)

budda86   9 #2 08.08.2013 11:47

"ludzie byli szczęśliwsi i mieli dużo więcej wolnego czasu, który spędzali dokładnie tak jak chcieli - czytali książki, poświęcali się nauce, spotykali się ze znajomymi a przede wszystkim spędzali czas z rodziną."

Mit. Kiedyś ludzie zasuwali po 16 godzin na polu, odrabiając pańszczyznę, i rzadko dożywali sędziwego wieku 50 lat.

gowain   18 #3 08.08.2013 11:56

A co z takimi co się spóźniają do pracy, albo patrzą tylko, żeby z niej wyjść jak najszybciej? Bo myślę, że takich osób jest jednak więcej. Wiecznie niezadowolonych. Co z właścicielami małych firm, którzy często są w pracy po 16 godzin?

"Widać to szczególnie w pracy webmastera, gdzie wszystkie mniej lub bardziej ważne wiadomości muszą być podawane w administrowanym serwisie od razu, bez względu na porę dnia." - chyba chodziło o administratora strony, a i tacy ludzie często pracują w systemie zmianowym.

Trochę, jak dla mnie, wyolbrzymiasz temat...

desert13   8 #4 08.08.2013 12:20

@GBM , kurcze tylko Ci pozazdrościć Ja mam właśnie 15 minut w pracy. Choć nie dostałam jej od szefa, w sumie w moim biurze, jestem jedyną kobietą i nie mam nic do gadania w tej kwestii. Ba, mogę powiedzieć, że u nas 30minutowa przerwa od pracy przy komputerze, a takową właśnie mam, nie istnieje w ogóle.
Ale nie o tym miałam pisać. Pozazdrościć Ci można, że wracasz do domu i odcinasz się całkowicie od pracy. Mi to niestety skutecznie uniemożliwiają ludzie ze mną współpracujący.Nie mówię o "kolegach" z firmy, ale agentach na całym świecie i statki, które o dziwo nie chcą pływać regularnie, a co za tym idzie, odprawy na drugi koniec świata muszę robić czasem w pół godziny, bo facet następnego dnia ma być np. w Singapurze;) tu niestety nie zawodzi technologia, a ludzie, którzy nieumiejętnie z niej korzystają.
W dodatku marynarze to ludzie oderwani od rzeczywistości... jak cała ta branża :)

msnet   18 #5 08.08.2013 12:28

Pracuję w miejscu, gdzie 8 godzinny dzień pracy to tylko teoria... Bo nierzadko wracając do domu nadal pracuję... Bo trzeba zrobić to, tamto i siamto, najlepiej na wczoraj...

GBM MODERATOR BLOGA  19 #6 08.08.2013 12:32

@desert13: Wszystko zależy od silnej woli, zdeterminowania do odpoczynku i priorytetów, które Cię otaczają (i bynajmniej nie mówię o zawodowych priorytetach ;)

Ale Ty masz z tego co czytam, bardzo poważną pracę - więc kurczę, to też ma duży wpływ, ciężka sprawa...

kamil7179   4 #7 08.08.2013 12:46

Nie rozumiem twojego myślenia... Na końcu wpisu obwiniasz o to wszystko państwo? Przecież to ludzie zgadzają się na takie a nie inne warunki pracy? Gdyby webmasterzy nie zgadzali się na takie warunki zatrudnienia to pracodawcy musieliby zmięknąć...
I co teraz miałoby z tym zrobić państwo zabroni pracy po godzinach? Wyobrażasz sobie małą firmę robiącą strony internetowe? Taka firma albo musi zatrudnić dodatkowego pracownika do wsparcia technicznego przez co wzrosną koszty, lub zostanie bez wsparcia... Tak czy inaczej powoduje to spadek konkurencyjności, klientowi coraz bardziej opłaca się zatrudnić zagraniczną firmę która zrobi to taniej i ze wsparciem, przez co ty masz mniej pracy na rynku i nie możesz jęknąć firmie że coś ci nie pasuje bo wylecisz, a innej pracy tutaj nie znajdziesz...
Na koniec przykład, pierwszymi robotnikami którzy jeździli samochodami byli Amerykanie, zasuwając baaardzo ciężko, bez durnych praw pracy itp. Mimo to był to jeden z najbardziej szczęśliwych narodów... Wybieraj albo ciężko pracujesz i masz duuużo, albo masz prawa pracownicze i żyjesz w Polsce gdzie nic nie masz...

MiL-   8 #8 08.08.2013 13:17

@kamil7179 - jeżeli firma robiąca strony internetowe chce zapewnić całodobowe wsparcie to powinna się liczyć z tym że to kosztuje a nie zwalić wszystko na pracownika który o każdej porze dnia i nocy będzie odbierał telefony. Jeżeli tak jest to znaczy że ta firma nie potrafi się zorganizować i oszczędza kosztem pracownika. Poza tym pracujemy żeby żyć a nie żyjemy po to żeby pracować.

prap   3 #9 08.08.2013 14:00

Ach te mityczne Stare Dobre Czasy! Kiedyś to ludzie mieli dobrze, pracowali od 8 do 16 a potem się byczyli, nie to co teraz. Zamordyzm i kapitalizm!

Tak naprawdę okazuje się, że pierwsze trzy paragrafy były tylko offtopem, bo autorowi chodziło o:
"Właściwie odbiegłem trochę od założonego na początku tematu. Chciałem napisać o tym, że można by zacząć się zastanawiać nad zmianami w ustawach dotyczących godzin pracy. "

Jakieś konkretne postulaty, czy będzie Kolega jedynie opowiadał bajki o SDC?
I czemu niby to technologie są czemukolwiek winne?

Ave5   8 #10 08.08.2013 14:15

Autor poruszył bardzo ciekawą kwestię, bo faktycznie praca i proporcje robota-wypoczynek się zmieniają.

IMO wystarczy znaleźć sobie fajną pracę którą się lubi i umieć oddzielić ją od życia prywatnego i będzie fajnie.

A odnośnie państwa - niech się lepiej za rynek pracy nie tyka, bo się skończy jak zwykle - zyskają duże korpo a stracą ludzie ;)

andrewi   12 #11 08.08.2013 14:34

Sporo komentarzy w krótkim czasie, :)

@kamil7179 - Paradoksalnie, nie obwiniam państwa. Właściwie to obwiniam system, bo ciężko jest obwiniać ludzi, którzy łapią każdą pracę jaką oferuje im pracodawca, byle było jakiekolwiek zatrudnienie za jakiekolwiek pieniądze. I tak niedługo nasze państwo zbankrutuje przez socjal. Za dużo u nas ludzi, którzy kombinują żeby się nie uczyć, nie pracować, mieć masę dzieci i duży zasiłek.

@SDC - gdybyś poszukał powiązań między pierwszymi trzema paragrafami a podsumowaniem to zrozumiałabyś dlaczego technologie są wszystkiemu winne. Jeżeli nie byłoby możliwości kontaktu z pracownikiem po godzinach pracy, to nie byłoby sytuacji że musi się godzić na realizację tej pracy.

@Ave5 - i tutaj jeszcze większy paradoks - im bardziej będziesz miał zbliżoną pracę do zainteresowań tym mniej będziesz odpoczywał, bo zainteresowania realizujesz też poza pracą. Niby w tym nic złego ale... :)

@msnet - mam to samo aczkolwiek ja lubię swoją pracę i aż żal mi, że umowę mam tylko do września a ośrodek w którym pracuje nie ma pieniędzy na jej przedłużenie.

@gowain - zgodzę się, jest masa ludzi którzy się obijają i przez takich niedługo Państwo i uczciwi pracownicy nie wyrobią na socjal.

@budda86 - ale po pracy szli razem na piwo, integrowali się a nie siadali przed komputerem i sprawdzali pocztę i facebooka ;)

@desert13 - podziwiam wytrwałość :)

@GBM - jak wspomniałeś, dopiero niedawno rozpocząłeś pracę a więc... życzę Ci jak najlepiej, ale wszystko jeszcze przed Tobą :)

GBM MODERATOR BLOGA  19 #12 08.08.2013 14:46

@andrewi: dzięki i również Ci życzę żeby jak najlepiej (i przede wszystkim po myśli), układało Ci się dalej w życiu :)

mulp   4 #13 08.08.2013 15:13

Fajny wpis ale jakos tak jakby niedysyt zostawal - jakos tak temat tylko lizniety...

Ale tak jak mowisz - technologia powoduje ze czlowiek staje sie uwiazany jak buda do psa...
Tylko znowu jakby byc "twardym" i poprostu wylaczyc telefon/komputer... i zajac sie soba/rodzina/dziecmi to problemu by nie bylo - ale jak sam zauwazyles zmiana mentalnosci/podjescia jest w calym spoleczenstwie (generalizujac ....)

gowain   18 #14 08.08.2013 15:22

@andrewi ostatnio gdzieś widziałem wyniki przeprowadzonych ankiet, z których wynikało, że Polacy chcą jeszcze więcej socjału, a nie chcą płacić podatków. Ja się pytam, jak? Magia? I tak już nasz kraj jest za bardzo nastawiony na social. Wszyscy by wszystko chcieli, a płacić nikt nie chce.

eimi REDAKCJA  16 #15 08.08.2013 15:27

Jest jak napisał budda86: kiedyś większość ludzi zasuwała na polach, dziś większość zasuwa przed ekranem. Wolny czas to luksus bogaczy. Niech cierpiących z przemęczenia pocieszy myśl, że w końcu lud się wkurzył i gilotyny ustawił.

@gowain: A ja odpowiadam - wojny łupieżcze. Z takich Czechów to można by było z 10 lat wygodnie i leniwie pożyć :D

Igloczek   7 #16 08.08.2013 17:06

Meh, a ja pracuje zdalnie i to jest dopiero porażka. Wsajesz, 2 metry od łożka masz biuro. Robisz po XX godzin dziennie, bo co chwile coś. Czasem po nocach, bo w dzień Ci się nie chce.
Chcesz się rozerwać grając, znowu wracasz do tego samego miejsca. To samo tyczy się choćby "głupiego" FB.

A nawet jak już ogarniesz cała pracę, to trzeba się przecież kiedyś rozwijać. Technologia nie wybacza niewiedzy, pracodawcy czasem też.

budda86   9 #17 08.08.2013 17:45

@andrewi
"ale po pracy szli razem na piwo, integrowali się a nie siadali przed komputerem i sprawdzali pocztę i facebooka ;)"
Idealista z Ciebie ;P

@eimi
Luksemburg to niezła opcja. Armia żadna, a kasy w bród.

Frankfurterium   9 #18 08.08.2013 17:49

U mnie w robocie jeżeli się spóźniam albo robię sobie nieprzewidziane wolne, muszę to odpracować, a jeżeli kierownictwo potrzebuje mnie w nadplanowych godzinach, musi mi za nie zapłacić albo zluzować mnie w innym terminie. Żadna praca marzeń - po prostu obie strony są wobec siebie w porządku.

freyah   15 #19 08.08.2013 18:15

Ja po moim pierwszym, prawdziwym, długim, dwutygodniowym urlopie stwierdzam, że lepiej na takim 'Fejsbuku' czy innym portalu społecznościowym nie mieć w 'znajomych' znajomych z pracy, biura :D Co z tego, że wyłączysz telefon- i tak ścigną cię na Fejsie czy G+. Do tego trują d* niczym ważnym tylko jakąś pierdołą typu "była pani X, zmienił się regulamin projektu odnośnie ilości K i M i ona nie wie co teraz, bo ma mniejsze szanse na dotację"- a co mnie to!
Do pewnego momentu byłam nadgorliwa i sprawdzałam maila roboczego w domu- skończyło się.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #20 08.08.2013 18:32

Temat wydaję się dotknięty bardzo powierzchownie. Co do podatków i socjalu to w każdym cywilizowanym kraju one występują i nie ma w tym nic złego. Jednak podatki w naszym kraju są stanowczo za duże, a nasz ustawodawca trzyma nad nami jeden wielki bat. Niby jesteśmy w wolnym kraju, a człowiek który chce inwestować swoje pieniądze w jakimś kraju spoza UE, gdzie są mniejsze progi podatkowe oraz w ogóle mniejszy podatek dochodowy, nie może tego zrobić, bo jest traktowany jak przestępca. Aby to zrobić trzeba mieć obywatelstwo tego właśnie kraju i "okradać" z podatków swoich własnych obywateli. Zresztą to temat rzeka.

Pierwszym z brzegu przykładem (a jest ich setki) chorego systemu to np. podatek kapitałowy. Mało kto wie, że jeżeli np. zainwestujemy w akcje, obligacje, papiery wartościowe, złoto czy co kolwiek sobie tylko chcemy i stracimy na tym np. 100 zł w poprzednim roku, a w następnym roku tyle samo podatku będziemy musieli uiścić (co w wynika z podatku Belki -tfuu), to możemy odliczyć maksymalnie w danym roku 50% straty. Resztę w przypadku zysków w kolejnych latach. Co to zmienia? Ano to, że jak się dorobimy, a w następnym roku stracimy więcej to nasza strata się pogłębia, a Państwo nam nie pozwoli tego zwrócić. W podatku dochodowym wszystko jest logiczne i można odliczyć wszystko w proporcji 1 do 1. Dziwny jest ten kraj.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #21 08.08.2013 18:37

A co do samej pracy to znam 2 osoby, które nigdy nie musiały pracować (według ich opinii). Są to osoby, które uważają, że robią to co sprawia im przyjemność, dlatego nie jest to dla nich praca a pasja. To jak z tym powiedzeniem: "Rób to co kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia". Tylko im pozazdrościć. Ale do tego trzeba mieć odpowiedni charakter i pasje.

andrewi   12 #22 08.08.2013 20:00

@DjLeo nie chciałem pogłębiać tematu żeby nie wejść za bardzo w politykę, która jak sam stwierdziłeś jest tematem rzeką a co do socjalu to jeśli jeszcze nie widzisz w nim nic złego no to... czas najwyższy przejrzeć na oczy :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #23 08.08.2013 21:08

@andrewi

To Twój punkt widzenia, dla mnie prawdziwy socjal to taki, który wspiera naprawdę potrzebujących, ale nie powoduje, że ludzie nie chcą pracować. W Niemczech był taki problem i w piękne tarapaty wpadli przez właśnie za wysokie świadczenia socjalne. Jeżeli Tobie w życiu powinie się noga to wolisz wylądować pod mostem w imię dobra ogółu? Myślę, że nikt by nie chciał. Jesteśmy tylko ludźmi.

andrewi   12 #24 08.08.2013 22:09

Wypowiadam się na temat socjalu w Polsce. Jeśli mi się powinie noga - oczywiście, że nie chciałbym wylądować pod mostem, ale jeśli już od najmłodszych lat robiłbym wszystko żeby nie pracować i być utrzymywanym z pieniędzy publicznych no to cóż... nie toleruję takich przypadków a praktycznie pod oknem mam osiedle po PGRowskie i tam zdecydowana większość ludzi żyje z socjalu bo... może tak żyć i w zasadzie niczego więcej nie potrzebuje. Co więcej, dzieciaki uczą się od rodziców i zamiast się wziąć za jakąś naukę/pracę wolą jeździć na imprezy za "państwowe".

4lpha   9 #25 09.08.2013 00:08

@DjLeo
Socjal rozleniwia. Uważam, że degeneruje społeczeństwo.

"Jeżeli Tobie w życiu powinie się noga to wolisz wylądować pod mostem w imię dobra ogółu?"
Bez świadczeń socjalnych uważałbyś bardziej. A tak - "straciłem pracę, może zrobię sobie półroczne wolne? W końcu mam socjal!"

Uczciwi płacą, a oprócz samych osób korzystających z tego przywileju, trzeba jeszcze zatrudnić armię urzędników układających pasjansa.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #26 09.08.2013 01:38

Wydaje mi się, że my mówimy tak na prawdę o tym samym tylko z 2 stron. Dla mnie socjal nie jest złem koniecznym. To, że paru darmozjadów stoi po socjal bo im tak wygodniej, to nie jest wina samego świadczenia, ale urzędników, którzy tym świadczeniem rozporządzają. W dodatku nie wydaje mi się, że ze świadczeń socjalnych kto kolwiek w tym kraju jest w stanie godnie żyć. To zapomoga, która nie rozwiązuje problemu. Problem pojawia się wtedy kiedy ktoś ma za co się utrzymać, a mimo to sięga po świadczenie bo nie wykazuje dochodów. Prostym przykładem są osoby żyjące ze sobą w tzw. konkubinacie. Para ze sobą żyje, mieszka z czego jedna pracuje i osiąga dochody, a druga lata po socjal. Praktycznie nie do udowodnienia, bez wywiadu środowiskowego. I tutaj własnie główną rolę odgrywa system kontroli, który kuleje.

Są matki z dziećmi, których ojcowie walą wódę ile wlezie i mają gdzieś rodzinę. Dla takich osób socjal się należy. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której taka matka nie ma co do garnka włożyć, bo jej mąż nie spełnia swojej roli jako żywiciel rodziny. Każdy przypadek jest inny. I nie było by w socjalu nic złego gdyby nie to, że są ludzie którzy na nim żerują.

Nie pakujcie Panowie wszystkich do jednego worka. Przykład kolegi 4lpha:

"Bez świadczeń socjalnych uważałbyś bardziej. A tak - "straciłem pracę, może zrobię sobie półroczne wolne? W końcu mam socjal!" "

...jest właśnie w w/w sytuacji matki z dziećmi, zupełnie nie trafiony. Każdy przypadek jest inny. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem problemu jest po prostu pomoc tym, którzy na prawdę tej pomocy potrzebują. Narzędzia i środki do tego są, ale skuteczność pracy MOPS-ów i innych instytucji pozostawia wiele do życzenia.

2099   8 #27 09.08.2013 06:58

@Djleo Wspomniana przez autora technologia (możliwość pracy w domu, stała dostępność pracowników pod telefonem, mailem itp.) są tutaj niejako narzędziem zniewalania i sporego naciągania nieprecyzyjnych zapisów kodeksu pracy. Jednak w kontekście kontroli przyznawanych świadczeń socjalnych mogą być doskonałym narzędziem dla urzędników. Kiedy moja matula stała w kolejce po socjal na 3 swoich dzieci we wczesnych latach 90 towarzyszyła jej koleżanka żona "biznesmena" wożącego się Porsche. Pomoc społeczna w dniu dzisiejszym mogła by tylko sprawdzić Facebooka jej i jej dzieci by zobaczyć jak kobieta odbierająca zapomogę od Państwa spędza (w tamtych czasach!) wakacje na Malediwach.
Socjal to niestety narzędzie wielce niesprawiedliwe- ci, którym jest potrzebny otrzymują za mały bo dostają go tacy którym się nie należy- coś jak czasem premie w pracy :)

strzałeczka   5 #28 09.08.2013 09:17

Nowe technologie …. A co to ma wspólnego z tym czy jesteśmy dostępni czy nie?? To kwestia szacunku pracownika, pracodawcy i swojego czasu. Jeśli chcemy coś osiągnąć często musimy na początku poświęcać swój prywatny czas, coś kosztem czegoś. Ale z drugiej strony trzeba też umieć to wszystko podzielić i nie pozwolić wejść sobie pracodawcy na głowę. To głównie my przyzwyczajamy pracodawców do tego, że praca po godzinach to dla nas nie problem, że praca za niską stawkę to też nie problem.
Inna sprawa jest przy własnej działalności, ale to nie temat tego wpisu.

@andrewi atak na socjal!! Masz jakiś dziwny żal nie wiadomo o co. Dowiedź się ile w naszym kraju to wynosi i czy Ci ludzie dostają taki „duży” zasiłek.

A co do chodzenia po pracy na piwo a nie sprawdzania poczty czy FB to …. Nikt Ci tego nie zabrania, ani nikomu innemu, znajdź zgraną paczkę która potrafi oderwać się od kompa i nie jest więzieniem portali społecznościach czy Internetu.

Problem w większości stanowi w nas, że mamy smycz zwaną telefonem, że po pracy myślimy o pracy i sprawdzamy czy nie dostaliśmy nowego maila, że nawet w dni wolne, weekendy, urlop też sprawdzamy czy nie dostaliśmy jakieś ważnej wiadomości, czy ktoś od nas czegoś nie chce.

Wyłącz telefon, odłącz internet zrób sobie dzień wolny ... sprawdź ile tak wytrzymasz.

prap   3 #29 09.08.2013 09:52

O! Strzałeczka OK

To nie technologia jest winna, a ludzie. Ja tam wiem, że mam słabą wolę, dlatego dla mnie najprostszym sposobem ograniczenia marnowania czasu przed telewizorem było nie kupowanie telewizora do swojego mieszkania. Działa bardzo dobrze.
Dalej. Szwagier ma smartfona i przy rodzinnym obiedzie siedzi i sprawdza pocztę i facebooka pod stołem. Czy to jest wina smartfona?
Koleżanka żony kupiła sobie smartfona niedawno. Wybrały się razem na zakupy i koleżanka cały czas łaziła z telefonem w ręku, sprawdzała pocztę i facebooka. Czy to jest wina smartfona?

To ludzie dają się zniewalać nowym technologiom. Technologie same w sobie są jak najbardziej neutralne.

Dają się też zniewalać pracodawcom, ale niech autor się nie łudzi, że kiedyś było lepiej pod tym względem. Było po prostu inaczej. A telefony i maile nie były potrzebne, bo ludzie zazwyczaj pracowali tam gdzie mieszkali i można się było z nimi skontaktować dużo prostszymi metodami w razie potrzeby.

A nieuczciwi pracodawcy wykorzystująca pracowników to też nie jest wynalazek współczesny ani w jakikolwiek sposób zależny od technologii.

Niech sobie autor znajdzie uczciwego pracodawcę który mu albo zapłaci za nadgodziny albo nie będzie wykorzystywał po godzinach.

andrewi   12 #30 09.08.2013 10:14

@prap - autor ma uczciwego pracodawcę ;) sygnalizuje tylko problem.

@strzałeczka - Mam żal, bo pracując w kulturze na co dzień spotyka się ludzi, którzy nic nie robią i liczą tylko na socjal a socjal z czego się bierze? Z naszych podatków, które równie dobrze mogłyby iść na tworzenie nowych miejsc pracy, drogi itd. itp.

desert13   8 #31 09.08.2013 12:18

@GBM, najbardziej zdeterminowany to był nasz szef, żebyśmy mieli mało wolnego czasu. Kupił nam tablety i powiedział,że mamy sprawdzać pocztę nawet na urlopie, żeby potem nie było, że czegoś nie wiemy :D
oczywiście tableta na urlop zabieram, ale żeby ewentualnie wejść na DP :P


@Ave5, mówisz, że wystarczy znaleźć dobrą pracę, którą się lubi. Niestety to tak łatwo powiedzieć. Po pierwsze, pracę jest znaleźć bardzo trudno, ja swoją obecną dostałam po wysłaniu 230 CV. Tak nie pomyliłam się w stawianiu zera na końcu ;) 230 CV. I wreszcie dostałam pracę po znajomości. Za równo 4 miesiące będę miała 24 lata i już mogę cieszyć się, że mam 2 lata pracy biurowej w dobrej międzynarodowej firmie, która współpracuje z 5 zagranicznymi armatorami, gdzie nie siedzę z tyłkiem przy komputerze i nie gram w pasjansa a rzeczywiście rozwijam swoje umiejętności - logistyczne, językowe i można powiedzieć trzymam się też blisko swojego zawodu (jeszcze studiuję). Nie powiem jednak, że kocham swoją pracę. Nie chodzi tu o to, że się opierniczam i nie spełniam swoich służbowych obowiązków, ale o zwyczajne traktowanie człowieka - z szacunkiem. Niestety, ale z szacunkiem w firmach, jest słabo. Także z szacunkiem dla odpoczynku - bo nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi, wg kodeksu pracy, każdemu należy się kolokwialnie mówiąc wolne bez sprawdzania mejli i martwienia się co w pracy. Nawet jeśli człowiek potrafi bez problemu oddzielić pracę od życia, to niestety szefowie tego nie są w stanie pojąć i zrozumieć, jakkolwiek by się tego nie tłumaczyło.

MiL-   8 #32 09.08.2013 12:31

To tylko znaczy tyle że szef jest idiotą i nie potrafi zarządzać firmą. Jeżeli chce mieć pracownika 24h/dobę to niech zatrudni tylu ilu mu potrzeba.

Ave5   8 #33 09.08.2013 13:14

@ desert13

W pełni się zgadzam, znalezienie dobrej pracy którą się lubi to jak wygrana w totka - a i z niej można wylecieć jak się nie uważa. 230 to wynik lepszy od niektórych moich znajomych ;) Na dzień dzisiejszy mam dobrą pracę i mógłbym tu siedzieć kolejne 50 lat, ale tak naprawdę trafiłem tutaj ze szczęśliwego zrządzenia losu. Ekonomia jest jaka jest i młodym o pracę ciężko.

W moim odczuciu z tymi tabletami to przegięcie, chyba że tak rzucili dla śmiechu/jako uzasadnienie a tablet to premia.

desert13   8 #34 09.08.2013 13:49

@Ave5, Niestety nie rzucili tego tekstu o tabletach w eter...rzeczywiście moi koledzy biorą tableta codziennie w komunikację miejską i na urlop...ja korzystam z niego w domu, żeby nie eksploatować mojego laptopa i internetu w telefonie. Tablet jako narzędzie pracy to bezsensowe rozwiązanie. Mejla ciężko napisać, zadzwonić z tej bryły jeszcze ciężej...sorry, ale głupio to wygląda. No bo jak, drobna kobieta ma przyłożyć do głowy tablet i rozmawiać jak przez telefon ?:P

Moja praca nie jest zła, jeśli chodzi o same obowiązki związane z odprawami marynarzy. Najgorsza jest atmosfera - ja + sami faceci.

ariiell   11 #35 09.08.2013 14:14

To nie technologie sprawiły, że jest jak jest . Mam to szczęście, że pracuję 8 h dziennie, ale że chcę być dobra w tym co robię - po pracy nadal "pracuję" poszerzając swoją wiedzę.
Mimo to nie mam problemu ze znalezieniem czasu dla znajomych, którzy chcą wyskoczyć na piwo czy spotkać się wieczorem.
To tylko kwestia podejścia do życia i dobrej organizacji swojego czasu.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #36 09.08.2013 14:17

@Desert13: No i zdrowe podejście do tematu z tym tabletem :P

Kurczę, dawno takiej dyskusji nie było na blogach ;)

desert13   8 #37 09.08.2013 14:48

@GBM, mój laptop i mój telefon z moim internetem są dla mnie. Nie będę dzwonić przecież do USA albo RPA ze swojego telefonu żeby zbankrutować w sekundę :P

Shinjiru   4 #38 09.08.2013 15:34

Bo powinni dać 3godzinny system zmianowy, że 3 godziny pracujesz ty, potem ktoś inny [np. w sklepie] i tak, aż do końca dnia i nocy, wtedy by były na miliard procent miejsca pracy, tylko te debile oczywiście tego nie wprowadzą, bo musieliby płacić pełną pensje ludziom za jakieś 70godzin pracy w miesiącu [gdyby odjęło się dni wolne] to by miało sens, bo ludzie by mięli cały dzień dla siebie, a praca i tak by była wykonana.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #39 09.08.2013 15:42

@Shinjiru: myślisz żę taki system jest w porządku ? ;>

A co jak rozpoczniesz jakiś projekt w pracy. będziesz go robił w przerwach po trzy godziny ? Uwierz mi że takie podejście jest bardzo męczące. Lepiej robić tak długo jak jest werwa, a nie przerywać sobie jakimiś zmianami - bo to ani nie jest optymalne, ani wydajne ;)

Btw. ja jestem za opcją kończenia pracy w piątki zawsze o 13-14 ;P

@Desert13: Zawsze możesz użyć skype albo Viber... :D

A tak serio - to jasne, masz rację :)

desert13   8 #40 09.08.2013 15:45

@GBM, mam służbowego skype'a ;) :P

stasinek   10 #41 09.08.2013 15:46

Shinjiru - "debile" wprowadź u siebie taki system, jaki masz problem?
mistrzu ekonommi 1 klasy gimnazjum?
wówczas pogadamy kto jest debilem i dlaczego
dać heh, no tak przecież tego uczy podstawówka, gimnazjum liceum i studia daj daj daj
bo pieniądze pracodawca drukuje na domowej drukarce w ilości na jaką ma kaprys
pracodawca..jak do dziwnie brzmi - człowiek który ma wystarczająco dużo oleju w głowie żeby podejmować ryzyko robienia czegokolwiek a jeśli ma tego oleju i sił wystarczająco dużo ma tyle pracy że musi zatrudniać ludzi do pomocy, geniusz obmyśla plan - powinien luidzi zatrudniać na 3 godziny dziennie i dawać tyle ile by chcieli..żeby mogli przez kolejne 21 godzin dziennie dłubać w nosie popijając zimnego browara :)

Shinjiru   4 #42 09.08.2013 15:52

To se ten projekt kończ w domu kogo to obchodzi gdzie go skończysz, w takich wypadkach powinieneś mieć wolną rękę i sam myśleć -.- Miejsca pracy i czas wolny są ważniejsze -.-

stasinek, a ty się nie mądrzyj, bo nawet nie potrafisz wymyślić nic lepszego niż "mistrz ekonomi z gimnazjum" mam gdzieś tą twoją ekonomię, jest to błędne koło i należy w końcu zmienić coś w tym syfiastym systemie, bo ciągle na nic nie pozwala!

GBM MODERATOR BLOGA  19 #43 09.08.2013 15:58

@Shinjiru - z całym szacunkiem, ale chyba masz małe pojęcie o zasadach pracy i warunkach najlepiej jej sprzyjającym ;)

Shinjiru   4 #44 09.08.2013 16:04

Przestań mi puszczać głupio oko ok? wielkie zakłady zatrudniają dużo osób którzy pracują po te głupie 8h, a nie raz się okazuje, że ktoś inny nie dostał tam pracy bo 'nie było miejsc' gdzie tu sens?! Ludzi bardzo szybko przybywa na Ziemi, jak uważasz za ile lat będą masowo zdychać jako bezdomni, bo nie mięli pracy i zabrano im mieszkanie bo nie mięli z czego płacić???!! Dlatego trzeba czym prędzej coś w tym zmienić, bo inaczej ta cywilizacja nie ma sensu istnieć.

andrewi   12 #45 09.08.2013 18:02

Spokojnie, nie ma co się kłócić bo tak na dobrą sprawę i tak raczej nie mamy na nic wpływu, takie uroki pięknej demokracji w której rządzi tłum a w naszym przypadku w tym tłumie nie ma nawet godnych przedstawicieli do władzy (a nawet jeśli są to zostaną przekrzyczeni przez tych krzykliwych).

@Shinijru - Twoje wypowiedzi nie są wcale głupie, są pewną koncepcją... jednak wg. mnie jest ona bardzo utopijna, choć podczas moich studiów jeden z profesorów od nowoczesnych mediów głosił podobne teorie, że "tak na pewno niedługo będzie".

Generalnie jeśli już o tym wspominacie to bezrobocie niedługo może doprowadzić do katastrofalnych sytuacji. Mieszkam w wiosce, w której nigdy nie było problemów ze złodziejstwem i bezdomnością (no dobra... raz na jakiś czas ktoś komuś ukradł rower, ale szybko go zwracał twierdząc że nie miał po pijanemu jak wrócić do domu to pożyczył). Niestety ostatnio pojawił się u nas bezdomny i zaczęły ginąć ludziom warzywa z ogródków, z mojej pracy ręczniki i mydło... ludzie generalnie pierwszy raz mają z czymś takim styczność i kompletnie nie wiedzą jak zareagować... bo mu współczują, ale z drugiej strony też nie mogą pozwolić na takie kradzieże. Takich ludzi jest coraz więcej - jakoś trzeba żyć, nawet jak się nie ma nic.

Radek68   17 #46 10.08.2013 18:03

Temat potraktowany dość powierzchownie, ale zasadniczy wątek przedstawiony poprawnie. Tak niestety często bywa - umowa na 8 godzin, praca na 14. A umowa powinna być przestrzegana - na coś się umawiasz, wywiązujesz się. Jak umawiasz się z malarzem, że za 300 zł pomaluje ci pokój, to po skończonej pracy dajesz mu 300, a nie mówisz, że w tej kwocie ma jeszcze przelecieć kuchnię i dwa inne pokoje, bo inaczej nie zapłacisz.
Ja na szczęście lubię swoją pracę i bez wahania mogę powiedzieć, że na 8 godzin średnio pracuję... 4. :)

szydl0   6 #47 11.08.2013 15:26

@Shinjiru

Firma to nie fundacja charytatywna. Mało kogo obchodzi, że chcesz nic nie robić i zarabiać. Deal with it.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #48 12.08.2013 07:56

@Shinjiru: ;)

DexterI9000   9 #49 06.05.2014 22:05

Nie powiedzialbym, ze prawda jest taka, ze gdybysmy nie reagowali na telefony szefa nastepnego dnia moglibysmy isc do urzedu pracy. Ja przykladowo od dwoch lat na kazdy telefon, ewentualnie zapytanie czy moge zostac dluzej/wziac inna zmiane odpowiadam nie. Kiedys mialem problem, to wystarczylo uderzyc do przedstawicieli zwiazkow zawodowych i po godzinie telefon od szefa z przeprosinami. :D