Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moja podróż dobiegła końca - dotarłem do kresów telewizji i internetu

Jestem sobie mały miś - w "internetach" nie od dziś

Z dobrodziejstw globalnej sieci korzystam od dawna - widziałem już prawie wszystko. Kot grający na klawiszach, prezydent Putin ujeżdżający delfina, czy azjata podpalający własne gazy - nie jest mi to o obce.
...nic mnie już raczej nie dziwi, czasem może troszkę się skrzywię ...

Internet, jako nowoczesne medium komunikacji w społeczeństwie wytworzyło też u mnie pewien mechanizm obronny, który działa jak swego rodzaju prezerwatywa - moja empatia jest coraz lepiej chroniona i zawuażam u siebie znieczulicę. Dzień w dzień jestem bombardowany nowymi informacjami:

  • ilu ludzi zginęło w zamachach bombowych,
  • o katastrofach samolotów, gdzie leciało 130 osób,
  • kolejna egzekucja i bardzo dosadny film z palenia żywcem, albo ucinania głowy,
  • o kolejnej tragedii związanej z żywiołem (powódź, pożary), gdzie ludzie nie mieli ubezpieczenia.
  • jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka.
    Coraz mniej to mnie "rusza" - ot, dzień jak codzień, karuzela jedzie dalej... Temat na dłuższy tekst, nie o tym dzisiaj chciałem napisać.

    Jednak myliłem się... Cytując Ferdynarda Kiepskiego: "są jeszcze na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły". Postanowiłem w weekend odświeżyć mój "telewizor", czyli monitor z podłączonym komputerem dostarczającym "KODI". Gdyby ktoś był bardzo ciekawy co do samych gratów: nie mam czym zaimponować (szczególnie posiadaczom wielkich TV, które zaczynają się w salonie a kończą na balkonie) - ot, 24 cale z małą skrzynką mającą na pokładzie całkiem solidny procesor. Nie potrzebuję obecnie nic większego - na filmy to chodzę do kina a w domu oglądam ze dwa seriale i czasem posłucham jakiś wiadomości.
    Jak już przebrnąłem przez konfigurację KODI, trzeba było ustawić kolory w monitorze. Gdzie znajdę dobry materiał? Przyroda. Discovery - jak to moje szczęście, głos Pana Bogusława Wołoszańskiego i materiał z wojny (chyba Blitzkrieg - atak na Polskę). Ciekawe, ale przy tym raczej kolorów nie ustawię. Zobaczmy co na "Animal Planet". W międzyczasie robiłem porządek w kablach starając się upchnąć wszystkie graty w jednej szafce. Wróciłem do ustawień obrazu... biegające psy, sielanka, przyroda - ale obraz był jakiś dziwny. Zresetowałem monitor do ustawień fabrycznych, wróciłem do moich kabli, starając się poprawić połączenie tymczasowe analogowe VGA (czekam na przejściówkę z DisplayPort na HDMI). Nic nie dało... już miałem szukać drugiego kabla, kiedy pojawiła się prezenterka oznajmiająca, że oglądam właśnie "DogTV".

    Telewizja dla psów

    Ktoś może mi zarzucić, że jestem nie na czasie i "urwałem się z choinki". Dla mnie to szokujące. Telewizja dla psów! Po sprawdzeniu - nie, to nie jest jakaś ukryta kamera, czy kabaret.
    Pani prowadząca oznajmia to, co podejrzewałem (kiepski obraz): "dzięki badaniom każda ramka i dźwięk został dostosowany do potrzeb psów - kolory, kontrakt, jasność, odświeżanie, oraz częstotliwość". Mówiąc szczerze, ciężko mi w to uwierzyć, nie mam jednak narzędzi do sprawdzenia, czy rzeczywiście jest mniej ultradźwięków tak nielubianych przez psy, oraz czy nie ma jakiś przekazów podprogowych ("spacer, spacerek!", czy "jedzonko"). Nie wiem też jak do końca z tymi kolorami... nie jestem psem (ale amerykańscy uczeni przecież się nie mylą...).
    Ogólnie prowadząca tłumaczyła i zapraszała do kolejnych pozycji programowych. Ja trafiłem na "stymulujący" - przez 10-15 minut pokazane było z perspektywy psa-obserwatora zabawa nad morzem (rzucanie frisbee), potem część "relaksacyjna":

    Zacząłem szukać i rzeczywiście jestem do tyłu: istnieje "to" od trzech lat, dostępne w +12 krajach!

    Dostęp 24h/dobę - abonament ~39zł/miesiąc, lub ~310zł przy opłacie za cały rok.
    Żeby nie było - dostępne na różne platformy, można nawet puścić na smartfonie psu, który np. nudzi się na spacerze.

    Wracając do tego spaceru... Jestem bardzo tolerancyjny na kupę płynącą z telewizora - niech sobie gwiazdy skaczą do wody, gotują, czy na Discovery niech będzie otwierany kolejny magazyn (aukcje), czy na MTV praktycznie brak muzyki. No ale jak ktoś namawia do wspólnego oglądania z psem jak inne psy są na spacerze? WTF?

    Sama idea "telewizji dla psów" - też staram się to zrozumieć. Słyszałem, że są psy lubiące jakąś formę atrakcji w domu (włączone radio, czy telewizor) jak pozostają w domu. Ale robienie z tego całego działu programowego: "Relaxation", "Stimulation", "Exposure"?

    Podsumowanie

    Do czego dążę... Jestem jeszcze z pokolenia, które zna rzeczywisość bez internetu. Znam świat bez kota podobnego do Hitlera, ludzi jedzących kaktusa, czy zwyrodnialców obdzierających kota ze skóry przed kamerą. Są jednak młodsze pokolenia, które od dziecka mają z tym kontakt. Nie, nie jestem za cenzurą, czy totalnym pilnowaniem/blokowaniem treści, bo to ma krótkie nogi - w szkole na smartfonie i tak koledzy pokażą, wytłumaczą co/gdzie jak się wkłada, albo jak wygląda "żywa pochodnia" (kot oblany benzyną i podpalony). Niech jednak ktoś tłumaczy, że to nie jest do końca normalne. Że nie jest normalnym reality show typu Honey Boo Boo, czy "The Sex Factor". Że nie jest normalna telewizja dla psów...

     

    internet hobby inne

    Komentarze

    0 nowych
    Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #1 12.06.2016 21:22

    No to wygląda że jest nas co najmniej dwóch:) Również pierwszy raz słyszę o takiej telewizji. Ciekawe czy jest coś takiego dla kotów.

    A to, że ludzie głupieją od Internetu to chyba nic nowego.

    takiktoś   11 #2 12.06.2016 21:25

    Był o tym nawet news na portalu o ile pamiętam. ;)

    A co do kresów internetu... Jeszcze dużo nie widziałeś, zapewniam Cię. ;)

    eimi REDAKCJA  17 #3 12.06.2016 21:29

    To co Ty uważasz za normalne, w XV wieku byłoby kompletnie nienormalne.
    A zresztą, po co komu ta normalność... coś w niej takiego ekscytującego, ciekawego?

    Edit: moja piesa lubi muzykę, puszczam jej radio internetowe, jak zostawiamy ją na dłużej. Piesowe. Nienormalne? I bardzo dobrze.

    Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 21:30
    bachus   20 #4 12.06.2016 21:37

    @eimi: " moja piesa lubi muzykę, puszczam jej radio internetowe, jak zostawiamy ją na dłużej. Piesowe. Nienormalne? I bardzo dobrze."

    Ta - słyszałem też o psach, co są z wyboru wegetarianami
    ( http://s33.postimg.org/5tdpzupnz/WTF.png )

    eimi REDAKCJA  17 #5 12.06.2016 21:41

    A ja słyszałem o ludziach, którzy chwalą się, że znają świat bez ludzi jedzących kaktusy.

    No różne są dziwactwa. :D

    bachus   20 #6 12.06.2016 21:43

    @eimi: "A ja słyszałem o ludziach, którzy chwalą się, że znają świat bez ludzi jedzących kaktusy. "

    To ci sami, co rzucili wszystko i wyjechali w Bieszczady? ;-)

    eimi REDAKCJA  17 #7 12.06.2016 22:24

    @bachus: nie, ci co rzucili wszystko i wyjechali w Bieszczady często sami wcinali echinokaktus Williamsa. Mniam mniam.

    macminik   16 #8 12.06.2016 22:27

    Mój pies zasadniczo TV nie oglądał, choć filmy przyrodnicze z wilkami potrafiły skupić jego uwagę na parę minut. Może dlatego, że był malamutem, a to więcej wilkia i kota niż psa w tym futrze.
    Nie zauważyłem jednak, by odczuwał dyskomfort z powodu obrazu nieprzystosowanego do jego psich predyspozycji. Chyba jednak wolał swoje snu niż TV.

    Berion   14 #9 12.06.2016 23:57

    Po pierwszych obrazkach (tej studentki jeszcze nie znałem) też przyszedł mi na myśl Roy.

    Pomysł na telewizję dla psów jest idiotyczny, ale skoro ktoś to kupuje... Hmm... Tylko wiesz co? Ten fragment z YT to mnie samemu przypadł gustu i coś takiego byłbym skłonny obejrzeć (naprawdę). Ujęcia artystyczne, trochę makro, kojąca dobrana muzyka, szum fal, panoramy. Jest w tym coś spokojnego, coś co jest odskocznią od zgiełku za oknem. I jest w tym jakiś artyzm.

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 00:00
    bachus   20 #10 12.06.2016 23:59

    @Berion: ale ja do tego też dążę - "telewizja dla psów" a sam oglądałem ;-)

    Red_Shoehart   9 #11 13.06.2016 01:04

    @bachus: Najlepszy komentarz czym jest TV (nie tylko ta państwowa) https://www.youtube.com/watch?v=7jVjJohCgnE

    Ernest Magnus   8 #12 13.06.2016 03:56

    Szukam jakiegoś programu dla mojego kota z rozmówkami hiszpańskimi. Odkąd skończył medycynę w Tokio to Ciągle gada do mnie po Japońsku... ech, po hiszpańsku lepiej się dogadywaliśmy...

    A tak na serio @bachus wpadłeś już na to, że możesz tego nie oglądać? Zrób to, po prostu nie oglądaj tych bzdetów i wcale nie musisz przy tym moralizować innych.

    jajecpl   10 #13 13.06.2016 04:45

    Telewizji nie oglądam już z kilka lat..Oknem na świat też jest Kodi :) http://i.imgur.com/VnEYkKA.jpg ..aktualnie Billions - polecam.
    Wiadomości raczej czytam..i tutaj internety tez szaleją. Trzeba korzystać z kilku portali, żeby trafić do sedna jakiejś sytuacji..(niemieckie portale typu onety czy wp po swojemu, niezależna też inaczej, na alexjones to wszystko spisek, a fakt czy superexpres zrobi z zalanego mieszkania kryzys gospodarczy..)
    Nie jest lekko, jakbym miał jeszcze telewizje oglądać i reklamy..mózg zniszczony.
    Może ten kanał dla psów to nie jest w sumie taki zły pomysł - luz i relax :)

    En_der   9 #14 13.06.2016 08:15

    Trafiony wpis :) Też jestem z pokolenia kiedy psy i koty, a przede wszystkim ich właściciele - wiedzieli jakie pozycje zajmują w hierarchii. To co dzieje się obecnie w relacjach człowiek - zwierze domowe, to w wielu przypadkach cyrk postawony na głowie. Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem dziewczynę z kotem na smyczy... nie wiedziałem komu bardziej współczuć (jej głupocie, czy udręce sierściucha) Niestety głupawka postępuje zaskakująco szybko- kilka dni temu sąsiedzi fetowali urodziny swojego kundla, był grill i tort. Kiedyś odmówiłem uczestnictwa i od tego dnia nie utrzymujemy stosunków sąsiedzkich- obrazili się :)

    Areh   17 #15 13.06.2016 09:00

    Takie wpisy jak ten utwierdzają mnie w przekonaniu, że rezygnacja z TV kilka lat temu to była bardzo dobra decyzja.

    bystryy   10 #16 13.06.2016 09:13

    @bachus: Miałem podobne odczucia co do "slangów". Kiedyś dla jaj parodiując dzieciaki z czatów zaczęliśmy się z kuzynem dla żartu witać przez :"elo ziom". Po jakimś czasie inni też zaczęli, ale już zupełnie na poważnie :(

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 09:13
    Vidivarius   14 #17 13.06.2016 10:39

    @bachus
    Pojechałeś z grubej rury :) z tym wpisem.

    @Berion
    Dla relaksu, jako "obraz i muzykę tła" polecam pewne kanały z YT https://www.youtube.com/user/relaxdaily lub https://www.youtube.com/channel/UC74lzexAhD3HhjjLXRVHvaQ - zrobione z gustem i smakiem. Używam ich nieraz w celach relaksacyjnych lub jako żywej foto-audio-tapety podczas obiadkowych spotkań ze znajomymi (mam odpowiedni telewizor)

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 13:33
    Viliae   8 #18 13.06.2016 10:44

    @En_der: A wiesz, że teraz w cyrku zwierzęta nie mogą występować ?;) (wszyscy zapomnieli, że ludzie to też zwierzęta;D)
    Przy okazji: ja widziałem dziewczynę z świnią na smyczy (miała pomalowane na różowo raciczki) i nie wiedziałem komu bardziej współczuć: świni czy sobie (że muszę to oglądać).

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 10:46
    edmun   12 #19 13.06.2016 10:57

    O kurcze...nie spodziewałem sie takiego obrotu sprawy w tym wpisie a tu proszę, coś co mi się przyda, bo mam szczeniaczka w domu któremu zostawiam własnie "coś tam włączone" żeby właśnie było wrażenie że nie jest za cicho w domu (plus czasami delikatnie zagłusza listonosza który wrzuca listy przez drzwi)... a tu takie coś... i coś czuję że w tym tygodniu odpalam kolejne raspberry pi, które jako xmbc będzie służyć.... Ktoś ma pomysł jak w telewizorze który ma tylko 2 wejścia HDMI, zrobić tak, żeby miało 4? (obecnie mam podłączony komputer + kino domowe z blurayem, a potrzebuje podłączyć jeszcze 1x raspberry pi i chromecasta)

    edmun   12 #20 13.06.2016 10:58

    @macminik: to mój widocznie chyba jest minionkiem, bo Jak ukradłem księżyc potrafi go pochłonąć na pół godziny

    edmun   12 #21 13.06.2016 11:05

    @En_der: wiesz.. powiem Ci tak.. po 5-ciu latach życia w samotności to uwierz mi, że jak kupujesz psiaka, który jest częścią Twojego życia na wiele, wiele wiele lat i który jest dla Ciebie własnie tym stworzeniem, z którym chociaż sobie pogadasz - mimo że jest to bardzo jednostronna rozmowa, to celebracja jego urodzin nie jest niczym dziwnym. Tym bardziej że niektóre psiaki są tak mądre, że cieszą się samą ekscytacją właścicieli. Są pewne granice, są pewne zasady że pies w hierarchi rodzinnej ma znać swoje miejsce, ale nie odmawiaj ludziom przyjemności. Żyj i daj żyć innym :) Jesli masz sąsiadów którym radość sprawia taka impreza - to niech się cieszą :) Jeśli Cię zaprosili, to też się należy cieszyć, jeśli się obrazili - to ich sprawa :) Na siłę nie należy nikogo uszczęśliwiać

    En_der   9 #22 13.06.2016 11:13

    @Viliae: Dzięki za info - nie wiedziałem. Ostatni raz w prawdziwym cyrku byłem w latach osiemdziesiątych - kiedy to przyjeżdżając do miasta gdzie mieszkam. Rozkładał namiot na przeciw mojego domu, a w tamtych czasach - zwierząt w nim było jak w ogrodzie zoologicznym, zaczynając od małpy - poprzez lwy, konie, psy, a kończąc na słoniach. Dzisiaj czasem też przyjeżdża coś o tej nazwie, ale rozbijają swoje koczowisko na peryferiach, a ja nie mam ochoty już na taką rozrywkę - No może gdyby mieli kobietę z brodą, albo z czterema piersiami, to bym się skusił, na takie widowisko :)

    En_der   9 #23 13.06.2016 11:40

    @edmun: Miałem psa przez piętnaście lat, raczej był ułożony jako przyjaciel wszystkich ludzi i od pierwszego kontaktu, nawet z obcym, tą przyjaźń okazywał w psi sposób. Niestety wiem też jak się kończy żywot takiego pupila i raczej nie zdecyduję się na następnego. Nie odmawiam nikomu tej przyjemności z posiadania pupila, ale jestem zdania, że przede wszystkim nie może moja przyjemność być uciążliwością dla innych. Spróbuj pomieszkać sobie obok kogoś gdzie jego "przyjemność" ujada w dzień i w nocy - na dwa pyski, a Ty chciałbyś się wyspać lub skupić na czymś. Wszystko jest dla ludzi, tylko nie wszyscy ludzie są odpowiedzialni, żeby wszystko mieć ;)

    bachus   20 #24 13.06.2016 11:52

    Robi się ciekawa dyskusja... żeby nie było może dla wyjaśnienia - sam program dla psów to był dla mnie po prostu "punkt przegięcia pały", gdzie ręce opadają. Jak pisałem: nie mam nic do tych co produkują i oglądają gwiazdy skaczące do wody, gotujące, tańczące" - ja po prostu tego nie robię. Jest jednak pewien punkt krytyczny żenady, którego nie ogarniam (jak ten kot na pustyni, co nie może ogarnąć tak wielkiej kuwety).
    Mogę iść nawet dalej i dać firmie produkującej dogtv pomysł na konta premium - np. kanały erotyczne dla psów! Pies ciotki (jak jeszcze był bardziej na chodzie) atakował wszystkie zabawaki pluszkowe, które nie opierały się broniły się przed jego ruchami frykcyjnymi. To jest dopiero "relaxation time" dla psa samego w domu! Za dodatkową opłatą ze sklepu internetowego powinna być także opcja zamówienia seks-lalek adekwatnych do rasy. No i oczywiście żadnego narzucania woli psu: niech sam zdecyduje (tak samo, czy chce być weganem), czy to ma być piesek, czy suczka. Nie narzucajmy psu kim ma być!

    @edmun szukaj pod 'hdmi splitter'

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 11:53
    eimi REDAKCJA  17 #25 13.06.2016 12:47

    @En_der: nie wiem jakie to pokolenie. U mnie psy zawsze były członkami rodziny. Wychowałem się od maleńkiego z suką owczarka niemieckiego mojej matki. Nie widzę nic zdrożnego w imprezach dla psów. Szczęście psa promienieje na całą rodzinę.

    I wcale nie jest powiedziane, że w hierarchii całej rodziny pies ma być automatycznie na samym dole.

    A inteligentne psy nie ujadają. To, że jest wiele upośledzonych umysłowo osobników wśród psów, to już inna sprawa. Ale duże, wysoce inteligentne rasy mordy praktycznie nie drą - chyba że zostały skrzywione podczas wychowania.

    bachus   20 #26 13.06.2016 13:00

    @eimi: ależ oczywiście że tak, temu nie przeczę - wychowywałem się w domu, gdzie zawsze był przynajmniej jeden pies i kilka kotów. Jak zakopywałem swojego psa (jak umarł...), to płakałem jak dziecko. Napisałeś o imprezach dla psów - to się nazywa po prostu "spacer". Potrafiłem być z psem po 2.5h na dworze, w tym czasie wybiegał się z innymi psami, wyszalał. Nie widzę jednak w normalności w tym, jakby taka impreza przybrała formę np. wspólnego oglądania DogTV.

    En_der   9 #27 13.06.2016 13:33

    @eimi: Drogi redNaczu - "należne" miejsce w hierarchii nie musi od razu oznaczać - ostatni szczebel drabiny. Jak redaktor - widzę wywnioskował z mojego komentarza. Nie jest też powiedziane, że pies, koza, czy inny bazyliszek ma być nadrzędnym bożkiem domowego ogniska, którego płomienie mają dodatkowo ogrzewać sąsiadów, a oni muszą balangować na imprezkach - gdzie śpiewa się sto lat czworonogom. Ja rozumiem, że ludzie mają dobre intencje, potrzebują czegoś do okazywania pozytywnych uczuć i być tym samym obdarzani, ale jakieś granice zdrowego rozsądku muszą być zachowane. TV dla psów? śluby itp? Wydaje mi się też zastępowanie posiadania dzieci, przez posiadanie psów, kiedy żyją ze sobą zdrowe osoby przeciwnej płci - cudactwem. I śmieszy mnie jak dają się doić z pieniędzy wyspecjalizowanym firmom - na te wszystkie zbędne akcesoria, którymi oblepia się zwierze, czyniąc zeń cudaka.

      #28 13.06.2016 14:54

    @eimi: "I wcale nie jest powiedziane, że w hierarchii całej rodziny pies ma być automatycznie na samym dole."

    Nie, automatycznie jest na przedostatnim miejscu. W typowej polskiej mieszczańskiej rodzinie najwyżej jest żona, potem dzieci, potem teściowa, potem pies/kot i na końcu jakiś fajfus.

    edmun   12 #29 13.06.2016 15:09

    @En_der: dobrze Cię rozumiem, stąd mam psiaka który jak szczeknie to piętnaście minut póżniej wciąż zastanawiam się czy to był na pewno mój a nie czasami kilka domów dalej.

    edmun   12 #30 13.06.2016 15:10

    @bachus: dzięki, znalazłem pod hasłem HDMI hub :D na początku też szukałem za pomocą splitter. już zamówiłem. w środę pewnie dojdzie.

    edmun   12 #31 13.06.2016 15:12

    @bachus: "Potrafiłem być z psem po 2.5h na dworze, w tym czasie wybiegał się z innymi psami, wyszalał. Nie widzę jednak w normalności w tym, jakby taka impreza przybrała formę np. wspólnego oglądania DogTV."

    nie no.. ja również jestem zdania że to już przesada, ale jednak jeśli istnieje kanał któremu mogę mojemu zostawić jak wychodzę do pracy, to oszczędzi mi to szukania ciekawych playlist na youtubie :D Reksio widzę że jest ok, ale Maszki jakoś nie trawi :D Minionki uwielbia i wkręca się nieźle jak ogląda Outlandera. Nie wiedzieć czemu zauważyłem że przyciągają go (przed tv) tak różne rzeczy, że wciąż nie mogę znaleźć wzorca na to - co mu puścić :D

    eimi REDAKCJA  17 #32 13.06.2016 17:12

    @En_der: jak to powiedział Bertrand Russel celnie, zdrowy rozsądek to metafizyka dzikusów.

    Wybacz, ale dążenia do normalności nie będę celebrował. A pies jest sztucznym organizmem, nawet jak jest wilkowatym psem, najbliższym dziczy - i nic dziwnego, że uczestniczy w technosferze człowieka.

    Impreza dla psów to nie tylko spacer. To np. klub agility, gdzie zwinne psy biegają sobie przez przeszkody (a ty z nimi). Nie mówię tu o jakichś jorkach, ale jak masz owczarka, wyżła czy cane corso, to masz silne, inteligentne stworzenie, które ma swoje potrzeby emocjonalne, intelektualne, towarzyskie. Stworzyliśmy psy - i nic w świecie zwierząt nie jest do nich podobne.

    Myślę też, że to właśnie psy będą pierwszymi zwierzętami, którym genetycznie podwyższymy inteligencję i wydłużymy życie.

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 17:13
    Viliae   8 #33 13.06.2016 17:55

    @eimi: "Myślę też, że to właśnie psy będą pierwszymi zwierzętami, którym genetycznie podwyższymy inteligencję i wydłużymy życie."

    Przeczytaj sobie "Miasto" Clifforda Simaka, opowiadania SF o tym jak zwiększyliśmy inteligencję psów i do czego to doprowadziło. :)

    En_der   9 #34 13.06.2016 19:25

    @eimi: Kiedyś bałem się śmierci, a nawet będąc pacholenciem schowałem raz przed nią w grządkach truskawek - widząc idący kondukt pogrzebowy ozdobiony czarnymi sztandarami z karawanem konnym na przodzie - Dzisiaj cieszę się, że jestem śmiertelny, szczególnie kiedy czytam, że jednak inteligencja schodzi na psy, a laby wielkich korpo. w pocie czoła pracują nad uszczęśliwieniem tego gatunku, który tak bezgranicznie zaufał człowoekowi i od niego jest zależny do granic głupoty - Dobrze, że tego nie zobaczę, a skrycie wierzę, że tak się nie stanie.

    Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 19:28
    Bogdan_G   17 #35 26.06.2016 21:44

    Aż mnie chwyciła nostalgia. Ścisnęło. Świat się rozbrykał. Ale żyło się bez internetu i to fakt bezsporny. W moim domu epoka radia skończyła się z latami pięćdziesiątymi. Ale w życiu, to wyszedłem z radiem na ulicę. Słuchało się zagranicznych stacji. Sześćdziesiąte lata, to pierwsze telewizory i kosmiczne przeżycia zdobywania księżyca. Tak mi wbiło się w pamięć przemówienie Gomółki, że tego hitu nie sposób wyrzucić za siebie, jak potłuczone butelki win. To było tak - Ludzie!... Wy świnie!... Hodujcie! - Pamiętam jeszcze trzecią wojnę światową z ormo, w 1966 roku. Nie ma śmiacia, bo to nastąpiła era samopałów. Wyszyński jeździł, ludzie stawiali w dzień bramy powitalne, ormo w nocy burzyło i dochodziło do regularnych bitew. Działo się. Świat się jeszcze bardziej rozbrykał.