Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows Server 2012 okiem administratora

Pojawienie się na rynku nowej wersji desktopowych okienek w postaci MS Windows 8 odbiło się szerokim echem. Internet huczy od komentarzy - jedni zachwalają, drudzy 'hejtują' nowe "Metro", czyli słynne "kafelki".

Dla osoby odpowiedzialnej za środowisko IT w firmie (czy u klientów) jest to temat oczywiście bardzo ważny - migrować stacje robocze do W8, czy nie? Kupować nowe komputery z nowszym system operacyjnym, czy lepiej zaczekać? W tym samym czasie, w zaciszach (87dB) serwerowni, od kilku miesięcy admini przyglądają się najnowszej wersji serwerowej, czyli Windows 2012. Tutaj nasuwa się pytanie: po co migrować, jak "wszystko działa"? Jaki jest cel przesiadki?Powodów jest kilka, wymienię te najważniejsze z mojego punktu widzenia:
  • Wsparcie od strony producenta OS
Cykl życia systemu operacyjnego ma między innymi coś takiego, jak czas zakończenia oficjalnego wspracia ("lifecycle"). W przypadku Windows 2008R2 zostało już tylko 2 lata, ew. należy płacić całkiem spore kwoty, aby w 2020 definitywnie Microsoft przestał odbierać telefony dotyczące tego OS.
  • Wsparcie dla OS od strony producentów oprogramowania
W każdej firmie pojawia się ból w postaci np. wymiany programu księgowego, czy magazynowego. Jest to niestety reakcja łańcuchowa: wchodzi konsultant i mówi:
* oooooj, żeby zainstalować moduł obsługi zmiany podatku VAT, musicie przeskoczyć z wersji KSIEGOWEX 1.21 NetWare do KSIEGOWEX 2013 SQL EntepriseStartTrek .NET
v666
* jasne, mamy zaplanowane to w budżecie
* no tak, ale musicie jednak zmienić te stacje robocze z DOS 6.22 na minimum Windows XP SP2 z zainstalowanym .NET3.5 + 2.0 i odpowiednią wersją Java,
* ooooookey, porozmawiam z księgową,
* ale to nie wszystko, potrzebujecie jeszcze Windows 2008R2, minimum 3.25GB RAM i 'dużym' SQLem
* że łot? mam przecież funkiel-nówka, prawie nie śmigany Windows 2003 SBS! Tam tylko jest AD z serwerem plików drukarek, mogę nawet rozbudować do 4GB!
* no ale nie zadziała
* no ale czemu?
* bo tak.
  • Coraz większe wymagania
Jeszcze nie tak dawno w Windows 2003 (32bit) 1GB RAM był rozsądnym i wystarczającym zasobem pamięci. Z czasem 4GB (np. rozbudowane bazy danych, czy usługi terminalowe) stało się standardem w domowych laptopach, a ograniczenia adresowania OS wymagały przeskoczenia na 64-bitowe OS.
W momencie, gdy dla np. Windows SBS rozsądną obecnie konfiguracją jest 16-24GB jest chyba oczywistym, że wiekowy 1U-blade może nie mieć nawet możliwości fizycznej montażu tylku modułów RAM. Dochodzi jeszcze obsługa przez CPU wirtualizacji...
  • Nowości
Każdy kolejny produkt dostarcza nowe 'gadżety' - często zmiany na tyle wprowadzają nowe "funcjonalności", że szanujący się admin-geek nie może się doczkać ich w środowisku produkcyjnym
  • Każdy musi zarobić na chleb... i na masło do chleba
Prawo rynku: sprzętowcy chcą upchać w 19-stkach nowe graty, producent oprogramowania chce zarobić na licencjach a ja, jako integrator systemów chcę to wszystko razam zespolić (też nie za darmo...).

Windows 2012

Wróćmy jednak do Windows 2012. W momencie, gdy w sieci firmowej użytkownicy mogą bez przeszkód otwierać z serwerów pliki, drukować, mieć dostęp do baz danych i internetu, w tym samym czasie głęboko, gdzieś pomiędzy 1-5 waststwą modelu OSI dzieje się magia... Każde zapytanie do bazy danych, każde dodanie wpisu na FB jest długą drogę, kończąc na miedzianych, lub światłowodowych przewodach. W sytuacji, gdy takich użytkowników ma się w sieci setki i sumuje się to w tysiące z "oddziałami zamiejsowymi", dodatkowa "funcjonalność" nowego systemu serwerowego może ułatwić życie życie adminom. W tym wpisie nie będę się "wgryzać" za bardzo w szczegóły, jednak co najbardziej zwraca uwagę w W2k2012

Negatywne odczucia

Pomijając marketingowe ulotki i to, co można przeczytać na stronie producenta, opiszę moje wrażenia po kilku miesiącach pracy z W2k12. Żeby nie było, że ktoś mi płaci za popularyzację produktów MS, klka rzeczy, których "nie trawię":

Start Screen

Wpis rozpocząłem dość subiektywnym podejściem do 'Metro' UI. To samo zastaniemy w serwerowej wersji (z pewnymi wyjątkami, o tym później) - aby nie wywoływać zbędnego 'flejma' w komentarzach, pominę to milczeniem (tak, umiem wyłączyć kafelki, tak, umiem posługiwać się GUI-free wersją W2k12).

Licencjonowanie

Ciężki, duży temat. Licencjonowanie zmieniło się dość znacząco. Koniec z SBS, cztery wersje (Datacenter, Standard, Essentials, Foundation). Dla jednych oznacza to wzrost kosztów (licencje wychodzą o 20% drożej, lub więcej), z drugiej może okazać się taniej... Kobyła do dyskusji.

Cukiereczki

Teraz przyszedł czas, aby trochę posłodzić... W kolejności, co najbardziej mnie rajcuje w nowym serwerze:

GUI to opcja, a nie wymóg!

Ja, jako osoba wychowana na systemach *nix jestem nauczony: zainstaluj minimalne składniki OS (tak, żeby można się podłączyć do terminala i żeby jądro rozumiało, co się od niego chce), a dopiero potem dodawać usługi: serwer http, plików, drukarek, czy biblioteki.
Microsoftowi zawsze zarzucano, że system zaraz po zainstalowaniu jest ciężki, GUI zabiera sporo zasobów a niepotrzebne usługi dodatkowo skutecznie dawało popalić administratorowi. Teraz, podczas instalacji GUI jest opcją! Co to oznacza? Że na serwerze można uruchomić lekką (lekką wg. Microsoft) usługę serwera drukarek, pomijając całą "otoczkę", która zabiera więcej zasobów niż ten najważniejszy.

DAC

Nowe możliwości kontroli dostępu do danych za pomocą mechanizmu Dynamic Access Control (DAC). To już trochę inny wymiar, niż tylko ustalone na podstawie uprawnień NTFS, czy udostępniania "tak, możesz", lub "odejdź szkodniku, nie otworzysz pliku".
W przyszłości postaram opisać to dokładniej (jak sam do końca "zrozumiem" całość działania rozwiązania i integrację z GP), zawsze można się np. zapoznać ze scenariuszami użycia

Resilient File System (ReFS)

Swego czasu sporą rewolucją był NTFS. Dzięki nowego systemowi plików, Windows wzbił się na wyższy poziom zaawansowania i wytrącił z rąk dodatkowy argument do świętej wony Windows vs. Unix. W stosunku do ograniczonego FAT16/FAT32 dano do dyspozycji wsparcie dla quoty, DACLs, szyfrowania (EFS), kompresji, VSS, czy całkiem sporych woluminów (256TB).
Zdania są podzielone: jedni chwalą MS za nowy system plików, inni trollują, że znowu są do tyłu w stos do Btrfs, czy nawet ext4. Temat na osobny wpis.

IPAM, czyli nowe zarządzanie siecią

Microsoft ma sporo za paznokciami, jeżeli chodzi o zarządzenie siecią w produktach serwerowych. Każdy administrator, który w dużych środowiskach Windowsowych do opanowania DNS, DHCP, NPS i jeszcze przy okazji IPv4 vs. IPv6 wie, że czasam spędzało to sen z powiek. IPAM daje zupełnie nowe możliwości - także temat na nowy wpis...

Wygodne tunele

Bezpieczeństwa wymaga od administratorów, aby zadbali i szyfrowanie danych pomiędzy serwerami komunikującymi się w internecie. Nie jest to jakieś kosmiczne wyzwanie a dodatkowo robimy to najczęściej raz a dobrze.
W przypadku użytkowników pracujących zdalnie (np. z domu) sytuacja inna i wymaga dostarczenia rozwiązania, które skutecznie potrafi utrudnić życie użytkownikom. VPN wymaga dodatkowej uwagi w postaci konfiguracji firewalla (urządzenia sieciowe), ew. samego systemu operacyjnego i tam uruchomienia odpowiednich serwisów. Sam użytkownich musi mieć odpowiednio skonfigurowaną stację roboczą, klikać w magiczne skróty, obserwować czy mu się "kłódka zamknęła - seamless jak nic ;-)
Rozwiązanie DirectAccess, poznane już w W2k8R2, umożliwia zestawienie tunelu IPsec, co z użyciem IPv6 (enkapsulacja via IPv4) co daje dla użytkownika pełny dostęp do intranetu (przy dobrym łączu internetowym, jakby siedział obok serwerowni) a w drugą stronę: pełną kontrolę nad użytkownikiem...
Co ważne, wszystko "leci" standardowym potem HTTPS - co oznacza, że dla administratorów na bakier z sieciówką nie wymaga to za dużo wiedzy z tego zakresu.

Hyper-V 2012

Też temat na osobny wpis... Ja, jako administrator VMWare jestem pod wrażeniem, z jaką premedytacją Microsoft upycha Hyper-V. Przy ogromych zaletach VMWare, Hyper-V 2012 robi piorunujące wrażenie - począwszy na kosztach wdrożenia, skończywszy na nowych możliwościach.

PowerShell 3.0

O tym piszę w innych postach.

Podsumowanie

Jak widać, temat rzeka... Można pisać dużo o deduplikacji danych, klastrach, SMB 3.0, czy zetabajtach danych (ReFS). W najbliższym miesiącu wdrażam produkcyjne Windows 2012 i zobaczymy, jak się będzie sprawał. Jak to z każdym Windowsem bywa, sporo zmian przyniesie odpowiednik SP / R2 - trzeba uważnie śledzić, co pierwsi śmiałkowie piszą o Windows 2012 uruchomionym w prawdziwym, użyszkodnikowym środowisku.
 

windows porady serwery

Komentarze

0 nowych
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #1 22.11.2012 17:16

Niestety, takie jest życie IT, coś co było super nowoczesne jeszcze 5 lat temu teraz jest przeżytkiem. A polityki wielkich korporacji IT nie przeskoczysz...

bachus   19 #2 22.11.2012 17:23

@Shaki81: ale... ja się z tego cieszę ;-) Ile można robić to samo? Dzięki temu ciągle się trzeba doskonalić, uczyć; inna sprawa, że jestem fanem nowoczesnych technologii, praca jest przy okazji moim hobby („Jeżeli robisz to, co lubisz, nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu”).

pawel040   2 #3 22.11.2012 19:13

Taki jest microsoft, co rok czymś nowym próbuje zaskoczyć a mam wrażenie, że robi to od niechcenia. Zwiększyć wymagania yeah! - kolejne dolarki wpadną... dodać jakaś nową funkcję - odrobić to sobie na cenie...

bachus   19 #4 22.11.2012 22:23

@RaveStar: o wadach 2012 ciężko jeszcze pisać, mam dopiero w labie od ponad 2 miesięcy, za 2 tygodnie wpuszczam na produkcję. Już widzę, że zaboli licencjonowanie. Porównanie do konkurencji? Do czego mam porównywać? Wytłumacz, co jak mam zestawiać? Nigdy nie szedłem tą drogą. W jeden sytuacji to będzie porównanie zgrabnej osobówki do wielotonowej ciężarówki (jeden zaparkuje w mieście i dodatkowo wpuszczą go na parking podziemny, drugi nie udźwignie tony gruzu; kolejne zestawienie, że autobus nie pojedzie zbyt chętnie po torach, jak tramwaj. Nie potrafię tak porównywać systemów operacyjnych. Od zawsze siedziałem w Uniksach, moje środowiska są heterogecznine: obok siebie, czasem nawet w jednej szafie świetnie współpracują zarówno lekkie serwery ftp, czy ngix na Debiane, które grają w jedej orkiestrze z AIXem ostro orającym Oracle, który jest komponentem bazodanowym dla aplikacji uruchomiomej w klastrze Windowsa. W niższych warstwach siedzą CISCO, które gadają z Juniperami.

Naprowadź mnie, co mam porównywać - jak to widzisz, chętnie się nad tym zastanowię. Czy mam np. napisać wprost, że wg. mnie Windows nie nadaje się do takich celów, a np. AIX / RHEL5 do czego innego? Daj punkt odniesienia.
p.s. pamiętaj też, że to jest pisany w czasie obiadu na kolanie blog, a nie dopieszczany kilka dni artykuł a ja nie jestem z wykształcenia dziennikarzem... czemu kiszka?

Autor edytował komentarz.
bachus   19 #5 22.11.2012 23:27

@RaveStar: mam wrażenie, że Ty zupełnie nie czytasz, o czym ja piszę. W jeden sytuacji w środowisku 10k userów zastosuję Hyper-V, w drugim VMWare. W jednym środowisku wrzucę 50 stacji roboczych na Linuksie + serwer na Debiane, w drugim 10k Windowsów z AD. W jednym środowisku Windows będzie kosztował majątek za licencje, w drugim "darmowy" Linux pożre majątek przy wdrożeniu i administracji.
Nadal czekam, na Twój ciekawy artykuł w tym temacie, tylko proszę: pisz konkretnie a nie lej wody... ja też mogę napisać: Linux jest do d*py, bo zbudowanie środowiska AD z Windowsami i GPO, to jakiś koszmar, albo że Windows to kpina, bo na FreeBSD Ngix chodzi o lata świetlne lepiej.

Rozwiń proszę temat, chyba że jesteś panią Kasią z sekretariatu.

  #6 23.11.2012 00:02

@bachus
Nie przejmuj się fanatykiem, cóż z fanatyzmu każdy z czasem (lub nie) wyrośnie. Taka naturalna kolej rzeczy.

bachus   19 #7 23.11.2012 00:28

@RaveStar: co do rzucania rękawicy- nadal się wymigujesz od rozwinięcia swoich wypowiedzi [http://www.dobreprogramy.pl/Bloguj-o-Windows-Server-2012-naprawde-warto,Aktualno...]. Mieszasz z błotem każdego, więc mówiąc szerze mi wszystko jedno, czy będziesz trollować, czy nie.
"Koszta sprzętu, oprogramowania, utrzymania i rozbudowy": jasne, że mogę podać cykl wdrożeniowy dla Windowsa, czy dla AIXa, zestawienie licencjonowania, jakie graty trzeba wsadzić, ile kosztuje wsparcie... No ale co daje takie porównanie, jak w moich środowiskach wykonują one inne zadania?

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #8 23.11.2012 07:41

@bachus
Moim prywatnym zdaniem, całkiem niezły wpis nie będący apoteozą jakiegokolwiek systemu. Piszesz o swoich odczuciach i widać że lubisz to co robisz.

Co RaveStar, to taki nasz oswojony troll. Chłopak czasem niegłupio pisze ale na wzorem niektórych zaślepionych gimbusów, hejtuje wszystko co dotyczy produktów MS. Najczęściej takie wpisy obnażają tylko jego niewiedzę i bezrozumne hejterstwo. Poziom jego komentarzy w tym wpisie jasno pokazał jego niewiedzę . Rób tak jak ja, ignoruj jego wpisy.

PS
Pamiętaj, nawet jak dokonasz wpisu porównujących np. żarówki, RaveStar napisze ci że żarówka z ubuntu zmiecie konkurencję. Taki wyznawca ... nie user.

cyryllo   16 #9 23.11.2012 08:05

Po co się tak ciśniecie? To jest blog a nie płatna gazeta od której coś wymagamy :P
Fajnie że coś napisał choć mało konkretów. Mi administratorowi unix-ów nic nie powiedziały, nic nie zachęciły. @RaveStar chyba nie ma co porównywać WS do US bo to całkiem inne OS-y i każdy sprawdza się na innym polu. Choć chciał bym zobaczyć która maszyna będzie wydajniej serwować pliki po smb :P
Myślę że @bahus raczej nie przygotuje takiego testu jak chciałeś z prostej przyczyny braku czasu i wolnego sprzętu (przynajmniej tak myślę) :P Jeśli kiedyś miałeś sporo działających urządzeń kt óre muszą działać oraz laba w którym tak jak on ma już postawione środowisko na nowych WS to raczej nie zaora wszystkiego aby przetestować nagle Ubuntu Server.

bachus   19 #10 23.11.2012 09:24

@cyryllo: kiedyś trochę testowałem - w wejścia 2k3 serwer SMB deklasował Windowsa na tym samym niesamowicie - z x10 szybszy, ale to mogły być też warunki testów itd. Potem W2k8 - nowe SMB, wszystko się odwróciło.
Ciężko powiedzieć, jak "mądrze" wykonać taki test, aby było to wiarygodne: z jednej strony, to tak, jakby łyżwiarzowi kazać się ścigać z kimś w butach do biegania raz na lodzie, drugi raz na bierzni.
To tak, jakby zrobić zestawienie: serwer Active Directory na Windows i na Linux.

corrtez   11 #11 23.11.2012 11:18

Off Top

Ravestar = Aikomizuno aka sweet jolcia, scooby, ramones etc...

Powinniscie isc razem na piwo.
:D

xia   4 #12 23.11.2012 16:06

@RaveStar

Zacytuję:

"Dramatic change in I/O intensive tests

I ran a suite of 26 tests in Phoronix. From the looks of the tests, the majority were CPU intensive. Some were a mixture (7-zip or BZIP compression and PostgreSQL transactions per second), and some were I/O intensive.

The I/O intensive tasks had the greatest variation.

For example, here are some results from a "Threaded I/O Write" test. Numbers are MB/sec, so higher is better :
HyperV-OneVM ......... 306
HyperV-TwoVM-Dev... 228
HyperV-TwoVM-Stage 215
ESXi-OneVM ............ 11
ESXi-TwoVM-Dev ..... 56
ESXi-TwoVM-Stage... 41
KVM-OneVM-Dev.... .. 9
KVM-TwoVM-Dev ..... 13
KVM-TwoVM-Stage.. .. 9
VirtualBox-OneVM-Dev 73"

Mówisz 25 razy - owszem - ale przewagi dla HyperV - LOL :).

Autor edytował komentarz.
xia   4 #13 23.11.2012 16:13

@RaveStar

I kolejny teścik tym razem CPU:

"Little variation in CPU-intensive tasks

Most of my testing involved testing either one or two VMs running concurrently. In these tests, for CPU-intensive tasks, there was little variation in test results across the three virtualization technologies.

For example, here are results for LAME MP3 encoding when running one or two VMs concurrently. Time is in seconds, so lower numbers are better.
HyperV-OneVM .........51
HyperV-TwoVM-Dev... 51
HyperV-TwoVM-Stage 51
ESXi-OneVM .............48
ESXi-TwoVM-Dev ..... 48
ESXi-TwoVM-Stage . 48
KVM-OneVM-Dev ......58
KVM-TwoVM-Dev ..... 67
KVM-TwoVM-Stage .. 50
VirtualBox-OneVM-Dev 53 "

Bajeczki o jakiś ogromnych przewagach innych wizualizerów nad HyperV możesz wciskać swoim kolegom - fanatycznym linuksiarzom żyjącym w wyimaginowanym świecie jelita grubego pingwina, lub swoim dzieciom, ale nie nam :).

Autor edytował komentarz.
bachus   19 #14 23.11.2012 16:17

@xia: jestem pod wrażeniem, jak Hyper-V 2012 ora sprawnie zasoby dyskowe w stos. do VMWWare 5.1
Jeszcze nie tak dawno patrzyłem z pobłażaniem na Hyper-V, jako na raczkujące rozwiązanie na prędce sklecone przez MS.

grapeli23   5 #15 24.11.2012 15:51

Jak słabe jest Hyper-V, pokazuje rynek. Po za Azzure nikt praktycznie tego nie używa.
W dziedzinie wirtualizacji dominuje Xen, KVM, VMWare, a Hyper-V to IV-liga.

W świecie prawdziwej technologii, Microsoft jak zwykle pięć lat za konkurencją.
Microsoft jes bezkonkurencyjny w sianiu FUD-u, patentowym trollowaniu, w miałkim marketingu.

kaluzaaa   5 #16 24.11.2012 16:07

@grapeli23 nie jest słabe i jest sporo przed konkurencją w tym roku. Pierwsi pokazali migrację na żywo bez współdzielonych dysków, dali za darmo przenoszeni dysków VM bez wyłączania. Pod pewnymi względami VMware jest lepszy, ale licencje potrafią kosztować tyle co serwer na, którym go instalujemy, więc klienici coraz częsciej wybierają Hyper-V.

PS. A aktualnie w firmach dominuję VMware oraz Hyper-V.

bachus   19 #17 24.11.2012 17:15

@grapeli23: jestem ortodoksyjnym wyznawcą ESX (VMWare), ale Hyper-V 2012 robi wrażenie. Jak dopracują sieciówkę (wirtualne switche, izolację itd.) to będą siłą.

kaluzaaa   5 #18 24.11.2012 17:27

@bachus doczytaj, a lepiej "obmacaj" sieć w Hyper-V nowym ;)

bachus   19 #19 24.11.2012 18:01

@kaluzaaa: nie jest źle w 'nowym', ale dalej 'mało'.

  #20 27.11.2012 20:29
lizard1982   1 #21 11.09.2013 21:10

Interesujący wpis, ale ja jednak wolę Windows Server 2008...

  #22 08.04.2014 20:15

Chce postawić Win Server 2012 z Active Directory i do domeny chce przyłączyć 30 komputerów. Powie mi ktoś jaką wersję muszę wybrać i czy trzeba płacić za każdą końcówkę?

bachus   19 #23 08.04.2014 23:08

@Pytanie1: W2k12 R2 Standard za około 2700zł (maks 2 fizyczne CPU) i x30 CAL (pewnie z 4600zł, nie znam cen w PL). Musisz więc liczyć około ~7500zł (pamiętaj, że w tym nie ma exchange itd.).
p.s. zawsze możesz zwolnić pięć osób i wyjdzie 1600zł ;-) ( 2012 R2 Essentials )