Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Małpki wracają do ZOO, czyli fotografujemy w trybie manualnym

Od niepamiętnych czasów, człowiek pragnął uwiecznić świat wokół siebie na czymś trwałym. Potrzeba zapamiętania najważniejszych chwil w naszym życiu była już widoczna na jaskiniowych malowidłach i choć wymagało to sporo pracy, przez tysiące lat rozwijano i doskonalono techniki uwieczniania obrazów z naszego życia. Wynalezienie aparatów fotograficznych, które mogły w ułamku sekundy zatrzymać czas, było niewątpliwie krokiem milowym. Teraz w dobie cyfrowej fotografii jest to czynność niesłychanie łatwa i każdy może zarejestrować niezapomniane chwile swoim własnym smartfonem. Choć powszechnie postępująca miniaturyzacja pozwala montować aparaty fotograficzne w praktycznie każdym urządzeniu mobilnym, to istnieje grupa ludzi, którzy za nic w świecie nie porzucą prawdziwego, dedykowanego sprzętu fotograficznego.

Producenci aparatów prześcigają się w dodawaniu różnych trybów, które maja zapewnić automatycznie odpowiednie nastawy i wykonać za nas "czarną robotę". Początkowo był to po prostu tryb "AUTO", jednak z czasem wprowadzono dodatkowe tryby automatyczne, stopniujące łatwość wykonywania zdjęć. Część aparatów nie posiada trybów manualnych, przez co zostały nazwane "małpkami" - bo wystarczy tylko jeden guziczek, aby pstryknąć fotkę. Takie rozwiązanie sprawdzi się u cioci na imieninach, ale prawdziwa fotografia zaczyna się podczas korzystania z ręcznych nastaw.

Budowa aparatu fotograficznego - podstawy

Warto sobie zdawać sprawę jak wędruje światło, które "rysuje" obraz w naszym aparacie, ponieważ tutaj zaczyna się mechanizm wpływania na końcowy efekt. Zatem światło odbite o fotografowanego obiektu przechodzi przez obiektyw, przysłonę fotograficzną (jest częścią obiektywu), migawkę i pada na matrycę światłoczułą, a następnie obraz zostaje przetworzony przez oprogramowanie aparatu. Przyjrzyjmy się więc na początek podstawowym cechom poszczególnych elementów tego systemu, stojącego na drodze wspomnieniom.

Obiektyw fotograficzny

Obiektyw najprościej przedstawić, jako grupa soczewek i/lub luster zamkniętych w tubie, a charakteryzuje go:
  • ogniskowa - jest odległością od układu optycznego do miejsca w którym skupiają się promienie świetlne. Wpływa na powiększenie uzyskanego obrazu oraz wielkość obszaru jaki obejmuje (kąt widzenia). Podawana jest w milimetrach np. 7.3mm (dla wygody porównania jest ona też przeliczana na odpowiednik formatu pełnej klatki 35mm) Ogniskowa nie zależy od zastosowanego elementu światłoczułego (matrycy bądź kliszy filmowej), ale dany czujnik inaczej widzi padający obraz, tzn. widzi innej wielkości wycinek, zależny od swoich rozmiarów. Obiektyw zmiennoogniskowy (zoom) jest przedstawiony jako zakres np. 7.3-29.2mm (odpowiednik 35-140mm). Ogniskowa wpływa na głębię ostrości. Jest ona obszarem (zakresem odległości) w którym fotografowany obiekt będzie ostry. Im większa ogniskowa, tym mniejsza głębia.
  • jasność - określana liczbą f, jest związana z ilością światła, jaka przedostaje się do elementu światłoczułego. Zależy od średnicy i budowy układu optycznego oraz jego ogniskowej.
  • rozdzielczość optyczna - zdolność rozróżniania punktów leżących najbliżej siebie. Im większa rozdzielczość, tym więcej będzie rozróżnianych szczegółów. Rozdzielczość zależy przede wszystkim od średnicy układu optycznego oraz jakości użytego materiału (szkła). Znaczenie ma też sama konstrukcja układu i jego zdolność do korekcji obrazu

Przysłona fotograficzna

Jest to element mechaniczny w formie regulowanego otworu, którym światło pada na matrycę światłoczułą. Zbudowana jest z nachodzących na siebie listków (przeważnie metalowych). Cechy charakterystyczne to:
  • ilość przepuszczanego światła - określana liczbą f, która jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości otworu przysłony. Im większa liczba f, tym oznacza ona mniejszy otwór i mniej światła wpada do wnętrza aparatu. Przyjęło się oznaczenie, będące kolejnymi przybliżonymi potęgami pierwiastka z liczby 2: f1, f1.4, f2, f2.8, f4, f5.6, f8 itd.
  • budowa - przysłona może być zbudowana z różnej ilości listków. Wpływa to na wygląd rozmycia poza obszarem zwanym głębią ostrości (zakresem odległości, w którym fotografowana scena będzie ostra)

Przysłona ma wpływ na dwie, a w zasadzie na trzy rzeczy. Pierwsza to ilość przepuszczanego światła, czyli poziom naświetlenia zdjęcia. Druga to głębia ostrości, im większa wartość przysłony (mniejszy otwór) tym większa będzie głębia. Trzecią rzeczą jest (właściwie jako skutek uboczny) kształt obrazu poza głębią ostrości. Im bardziej otwór przysłony przypomina okrąg, tym bardziej rozmycie będzie gładkie i płynne. Sposób oddawania nieostrości zwany jest bokeh.

Migawka

Ten element jest odpowiedzialny za czas naświetlania matrycy światłoczułej. Im dłużej będzie naświetlana, tym jaśniejszy będzie obraz. Dodatkowo długość otwarcia migawki, w zależności o ruchu fotografowanego obiektu, daje nam kontrolę nad tym, czy obraz będzie zamrożony czy poruszony. Migawka może być mechaniczna oraz elektroniczna. Elektroniczna jest realizowana w samym sensorze światłoczułym (czas zbierania światła przez matryce jest kontrolowany przez oprogramowanie aparatu). W aparatach kompaktowych przysłona zazwyczaj jest jednocześnie migawką i działa łącznie z elektroniczną. W momencie gdy dokonujemy nastaw, migawka jest otwarta, a po naciśnięciu spustu przymyka się do wartości nastawionej przysłony. Następnie po ustalonym czasie zostaje zamknięta, aby przerwać dopływ światła.

Matryca światłoczuła

Jest to ostatnia część na drodze promieni świetlnych. Rejestruje obraz, przekazany przez obiektyw. Składa się z milionów, czułych na światło punktów. Jego podstawowymi cechami są:
  • wielkość fizyczna - to fizyczny rozmiar elementu światłoczułego. Im większy obszar zbierający światło, tym mniej szumów i lepsza jakość zdjęcia. Dla małych matryc, ich rozmiar jest oznaczany w calach np. 1/3", 1/2.3", 1/1.8" itd. Im mniejsza liczba w mianowniku, tym matryca jest większa. W większych aparatach (np. lustrzankach cyfrowych) rozmiar jest podawany w milimetrach np. 36x24mm.
  • rozdzielczość - ilość pikseli tworzących obraz. Im ich więcej tym bardziej szczegółowy otrzymamy obraz, jednak wraz ze wzrostem ilości punktów na tej samej powierzchni, wzrasta ilość szumów (mniejsze komórki światłoczułe, zbierają mniej światła i muszą dokonywać wzmocnienia). Rozdzielczość określana jest w milionach pikseli (najmniejszy punkt na obrazie) np. 16M, co oznacza 16 milionów pikseli. Jednak ilość szczegółów będzie ograniczona rozdzielczością optyczną obiektywu oraz wielkością szumów.
  • czułość - jest związana z budową matrycy, większe punkty światłoczułe zbierają więcej światła i są czulsze. Obecnie dość często stosowane są matryce BSI (tzw. podświetlane), w uproszczeniu chodzi o to, że wszelkie połączenia komórek i "metal" tworzący matrycę - zostały przeniesione pod element światłoczuły i nie zasłania już fotonów do nich docierających. Umożliwiło to na zwiększenie czułości, bez pogarszania jakości. Czułość jest oznaczana przez liczbę ISO np. ISO100, ISO200, ISO800

Dodatkowo na matrycy światłoczułej, znajduje się filtr przepuszczający tylko światło widzialne. Jakość i pasmowość tego filtra będzie miała znaczenie dla poprawnego reprezentowania kolorów. Najbardziej niepożądane (w rejestracji pasma widzialnego) jest widmo promieni podczerwonych. Sensor jest najbardziej czuły na tą długość fali, jednak dla nas jest to zjawisko niepożądane (z wyjątkiem chęci fotografowania w tym paśmie). Kolejnym filtrem jest filtr/siatka barwna. Najczęściej jest to tzw. filtr Bayera, o dość specyficznym układzie. Stosowane są też inne filtry barwne, również bezpośrednio przepuszczające składowe RGB (czerwony, zielony i niebieski).

Aby możliwe było zapisanie obrazu za pomocą 3 składowych (RGB) na piksel, trzeba dokonać uśrednienia i interpolacji obrazu z 4 subpikseli do 3. Działanie to jest zwane demozaikowaniem. Teraz już wiecie dlaczego nie raz można zauważyć "schodki" na krawędziach czerwonych fragmentów zdjęcia.
"Surowe" dane pobrane bezpośrednio z matrycy są nazywane "cyfrowym negatywem" (RAW) i trafiają do oprogramowania, potocznie zwanego "cyfrową ciemnią". Po procesie demozaikowania, obraz jest przekształcany w zakresie balansu bieli, częściowo czułości (wzmocnienia), poprawy geometrii obrazu, odszumiania oraz innych filtrów obrazowych.
Z uwagi na to, że dane RAW posiadają większą rozpiętość tonalną - zazwyczaj 12bit, 14bit lub więcej - możliwe jest korygowanie ekspozycji (naświetlenie, wzmocnienie) już po wykonaniu zdjęcia. Na samym końcu obraz jest "wywoływany" w cyfrowej ciemni i zapisywany do dobrze nam znanego formatu JPEG, który w swej podstawowej odmianie i tak obejmuje tylko 8 bitowy zestaw kolorów.

Przegląd ustawień manualnych

Sprawdźmy zatem jakie tryby podstawowe mamy do dyspozycji w naszym aparacie.
  1. tryb M - ekspozycja kontrolowana w całości ręcznie: czułość, wielkość przysłony, szybkość migawki, natężenie błysku lampy, balans bieli itd.
  2. tryb Av - preselekcja przysłony, nastawiamy ręcznie przysłonę, a pozostałe parametry są dobierane automatycznie.
  3. tryb Tv - preselekcja czasu otwarcia migawki, nastawiamy ręcznie migawkę, a pozostałe parametry są dobierane automatycznie.
  4. tryb P - półautomatyka, kontrolujemy czułość ISO, jasność ekspozycji EV (zazwyczaj jest możliwość regulacji w zakresie ±2EV), balans bieli, korektę siły błysku. Pozostałe parametry są dobierane automatycznie.

Powyższe tryby są podstawowymi opcjami w dobrym aparacie kompaktowym, w prostszych modelach możemy nie mieć trybu M.

W ramach powyższych trybów będziemy mogli ustawić następujące parametry:

  • migawka - czas naświetlania w zakresie od jednej kilkutysięcznej sekundy (np. 1/2000s) do kilkunastu sekund, a w lustrzankach możemy wybrać tryb "B", czyli migawkę otwartą na dowolnie długi okres czasu.
  • przysłona - oznaczana literą F, możliwa do ustawienia od wartości ograniczonej jasnością obiektywu (np. F2.8) do wielkości ograniczonej konstrukcyjnie, przewidzianej przez producenta (w kompaktach z niewymiennym obiektywem, może to być F8 lub F16). Stosowane są też rozwiązania ze stałą przysłoną.
  • czułość ISO - zaczynają się od wielkości np. ISO50, 80 lub 100. Wartość maksymalna, jaką można spotkać to nawet 6400 lub więcej, jednak taka czułość jest obarczona dużymi szumami. W praktyce, maksymalna użyteczna czułość w większości przypadków to ISO400 lub ISO800.
  • balans bieli - ustawienie to powoduje przywrócenie naturalnego odcienia kolorów przy różnym świetle (zbyt ciepłym lub zbyt zimnym). Mamy możliwość wybrania jednego z predefiniowanych ustawień lub ustawić ręcznie, kierując aparat na biały lub neutralnie szary fragment sceny.
  • ręczne wymuszenie i siła błysku - kilku stopniowe nastawienie siły lampy błyskowej, przydatne w przypadku doświetlania pierwszego planu.
  • punkt pomiaru światła - może być uśredniony z całego kadru lub pobrany z jednego punktu na obrazie.
  • nastawy ostrości - możemy ręcznie wyostrzyć dany obiekt lub ustawić punkt ostrości w wybranym miejscu (punkt centralny lub wybrany ramką ostrości).

Praktyka

Po tym trochę przydługawym wstępie, nadszedł czas na praktyczne wykorzystanie "narzędzi" ręcznych. Sprytne manipulowanie migawką i przysłoną pozwala nam na kierowanie uwagi odbiorcy, w konkretne miejsce kadru oraz "generowanie" dodatkowych efektów potęgujących wrażenia. Przysłona jest takim fajnym pomocnikiem, który pomaga skierować uwagę na wybrany plan (dalszy lub bliższy) albo sprawić, że cała scena będzie ostra.

Na pierwszym zdjęciu mamy ustawioną ostrość na najbliższym obiekcie oraz nastawioną przysłonę na najniższą wartość (największy otwór) - tutaj F2.8. Widzimy, że nasza uwaga została skierowana w konkretne miejsce, jako najważniejsze dla fotografa. Pozostała część sceny jest nieostra. Na kolejnym zdjęciu ostrość została ustawiona na najdalszy plan i widzimy, że w obrębie robocika jest pewna przestrzeń, która jest ostra. To jest nasza głębia ostrości (zwana potocznie GO), która się zmienia w zależności od wielkości przysłony oraz odległości od fotografowanego obiektu (punktu nastawionej ostrości) - im bliżej fotografujemy, tym GO będzie mniejsze. Na trzecim zdjęciu została ustawiona ostrość w połowie odległości - w dalszym ciągu przy najmniejszej przysłonie. Ostatnia fotografia została wykonana z przysłoną F8, co spowodowało rozszerzenie głębi ostrości na praktycznie cały kadr.

W tym momencie zastanawiacie się zapewne, czy ustawiając odpowiednio przysłonę, nie można spowodować wyostrzenie całej sceny od bardzo bliska do nieskończoności. Można. Od konkretnej odległości (punktu ostrości) i odpowiednio dużej przysłonie, zyskamy ostrość od tego punktu do właśnie nieskończoności. Punkt ostrości od którego zyskujemy taką głębię ostrości, nazywa się odległością hiperfokalną. Wszystko od tej odległości w dal, będzie ostre. Tę zasadę wykorzystuje się w aparatach ze stałą ogniskową obiektywu, na przykład w kamerkach internetowych czy prostych kamerach do monitoringu. Jeśli będziemy potrzebowali wyliczyć dokładniej GO czy odległość hiperfokalną, to przyjdzie nam z pomocą kalkulator głębi ostrości, który przeprowadzi nam nawet wizualną symulację.

Zwiększenie przysłony daje nam też pewien efekt, który bardzo dobrze wygląda w fotografii nocnej i powoduje pojawienie się "promieni" na jasnych punktach światła, np. lampach. Poniżej przykładowe fotografie, które ukazują różnice w zależności od wielkości otworu przez jaki wpada światło do aparatu.

Nieodłącznym elementem kontroli ekspozycji, jest oczywiście migawka, a dokładniej czas jej otwarcia (czas naświetlania). Oprócz jasności fotografii, ma ona też wpływ na sposób zarejestrowania poruszających się obiektów. Dłuższy czas naświetlania spowoduje, że obraz będzie poruszony, ale odpowiednio dobrana migawka wydobędzie ze sceny dynamikę i wzmocni odbiór na statycznym zdjęciu. Poniżej cztery fotografie obrazujące różnice w czasie naświetlania sceny z fontanną na Placu Matejki w Krakowie. Doskonale widać jak wygląda woda przy czasie naświetlania kilkusekundowym oraz przy ułamku sekundy. Bardzo krótka migawka powoduje "zamrożenie" zdjęcia, które nie oddaje prawdziwej atmosfery uwiecznionego miejsca - w tym przypadku.

Jako przykład próby przeniesienia dynamizmu ruchu samochodów, prezentują poniższe dwie fotografie, które powstały "z ręki". Widzimy tutaj wyraźną sylwetkę auta, a tło jest rozmyte w poziomie, czyli tak jak poruszają się pojazdy. Taki efekt uzyskamy, gdy będziemy poruszali aparat wraz z jadącym pojazdem i w chwili gdy będzie on najbliżej, wykonamy ujecie. Zastosowałem tutaj migawkę 1/80 sekundy i przysłonę F7.1, co pozwoliło całkiem przyzwoicie na osiągnięcie zamierzonego efektu.

Na koniec tego akapitu, stary jak świat efekt nocnych świateł samochodów. Zdjęcie powstało przy otwartej migawce na 15 sekund i przysłonie przymkniętej na F16 w moim starym (ale jarym) Canonie A610. Mimo, że było po godzinie dwudziestej pierwszej, to światła zebrałem sporo z uwagi na długi czas naświetlania. Oczywiście statyw obowiązkowo.

Ustawienie odpowiedniego balansu bieli naszego zdjęcia jest kolejnym istotnym elementem, który przekazuje właściwy nastrój. Skorzystanie z automatycznego trybu daje zazwyczaj zadowalające efekty. Niestety w pewnych, specyficznych warunkach ten pomocnik zawodzi. Gdy fotografowana scena jest w jednym przeważającym odcieniu, automatyka próbuje dostosować prawidłowy odcień, ale nie jest w stanie poprawnie tego zrobić. Do poprawnego ustalenia kolorów, wymagany jest obszar o neutralnym zabarwieniu, jak biały lub szary. Jeśli nie ma takiego obszaru, to balans bieli zostanie ustalony na podstawie zbliżonego odcienia - czyli błędnie. W takim przypadku przychodzi nam z pomocą ręczne nastawienie, w którym zazwyczaj możemy wybrać z kilku predefiniowanych wartości, w zależności od panujących warunków. Na przykład dla światła żarowego, dziennego, chłodnego przy zachmurzonym dniu itd. Możemy też zazwyczaj nastawić balans z użyciem wzorca bieli. Może to być biała karta papieru, z której pobierana jest próbka światła i na tej podstawie jest dobierany odpowiedni odcień sceny.

W profesjonalnym użyciu, funkcjonują specjalne szare karty z wzorcami bieli, które mogą mieć różne odcienie i tym samym można specjalnie wymusić pożądany odcień fotografii - choć teraz w dobie kombajnów graficznych, takie operacje są możliwe na etapie obróbki i ręcznego "wywoływania" cyfrowych negatywów.

Innym przydatnym ręcznym nastawem, jest kontrola lampy błyskowej. Gdy fotografowana scena, ma zbyt jasny drugi plan, to możemy doświetlić pierwszy wymuszoną lampą. Ustawiamy zatem ekspozycję na tło (dalszy plan), a następnie włączamy wymuszony błysk z odpowiednią siłą. W efekcie mamy poprawnie oświetlone całe zdjęcie.

Mam nadzieję, że troszkę zainteresowałem Was zabawą z ustawieniami manualnymi w fotografii. Może ktoś zdecyduje się na zakup troszkę bardziej manualnego sprzętu, bo to bardzo interesujące doświadczenie, które pozwala na wydobycie kreatywnego spojrzenia.

Podczas przygotowywania tego materiału, gdy przechadzałem się po Krakowie, nie zauważyłem żadnej osoby, która posługiwała by się samodzielnym aparatem - wszyscy fotografowali swoimi smartfonami. No cóż, nie wiecie co tracicie :-) A można wiele ciekawego osiągnąć. Za rogiem czekają do odkrycia sposoby na wzbogacenie fotografii dodatkowymi efektami. Ale to już temat na zupełnie nowy wpis.

 

porady hobby

Komentarze

0 nowych
En_der   9 #1 31.08.2015 23:58

Ostatnie foto - jak Boga kocham... Kaszpirowski?

  #2 01.09.2015 08:36

Za przeproszeniem, ale "ja pinkolę": autor stara się przedstawić siebie jako fotografa, a nie wie, że "przysłony" NIE MA nigdzie w aparacie, bo jest "PRZEsłona".
Albo Kolego jesteś fachowcem, albo nie - a jeśli to drugie, to NIE UCZ ŹLE, bo to gorzej niż w ogóle nie uczyć!!

wonsik   6 #3 01.09.2015 08:41

W większościu aparatów nie ma trybu T, tylko S. Kwestia nadruku literki :) Wolałem o tym wspomnieć, żeby nie było nagle "a u mnie nie ma T" "u mnie jest S. Co to?" itd.

Mr-Pan   7 #4 01.09.2015 08:43

@En_der: Żywy klon ;-) i tę spojrzenie i nawet fryzura ...adin...dwa...tri
@bravo: "gdy przechadzałem się po Krakowie, nie zauważyłem żadnej osoby, która posługiwała by się samodzielnym aparatem - wszyscy fotografowali swoimi smartfonami. No cóż, nie wiecie co tracicie :-)"
Przyjacielu w dobie takich pstrykaczy a'la "wypasiona małpka" w smartfonach typu LG G4 czy G3/G2 nic nie tracimy, ba...zyskujemy nawet lepsze foto i zbędny kolejny bagaż. Jak polecimy jeszcze HDR-ami lub manualem w smartfonach to żywa wypasiona małpka.

Autor edytował komentarz.
Kaworu   12 #5 01.09.2015 09:02

"Teraz już wiecie dlaczego nie raz można zauważyć "schodki" na krawędziach czerwonych fragmentów zdjęcia." Jesteś pewien, że nie mówisz przypadkiem o artefaktach pochodzących z jpegów? Bo ja się tam nigdy z takim efektem w RAWach nie spotkałem.

"to nawet 6400 lub więcej" - mam coś co dobija do 102400. :D

  #6 01.09.2015 09:12

@Mr-Pan: Bzdury .... smartfony dużo tracą do "małpek" nawet, no może jest ze dwa, cztery które mają wbudowane obiektywy ale poza tym jedyne zastosowanie aparatu w smartfonie to selfie.... nic więcej... Głownie operuję DSLRem ale mam i małpeczkę na imprezy. I gwarantuje ci że te twoje LG przy niej siadają już przy przybliżeniu.....

  #7 01.09.2015 10:30

@czytelnik11 (niezalogowany):
Obie formy, są poprawne. Więc nie ma co się napinać :)

eimi REDAKCJA  16 #8 01.09.2015 10:31

@Mr-Pan: realny zoom tracimy niestety. Zmienna ogniskowa w warunkach turystycznych bardzo się przydaje.

#r2d2#   10 #9 01.09.2015 11:02

Świetny wpis, chyba wyjmę dziś wieczorem swój aparat i się pobawię manualem. Do tej pory fotografowałem głównie w trybie półautomatycznym, bo tryb automatyczny rzadko dobierał dobre parametry, a manual jakoś zbyt skomplikowany był. ;-)

P.S. Kilka błędów: nie ma formatu JPG, jest JPEG. JPG to tylko skrócone rozszerzenie pliku.
I drugi: "pozwala nam na kierowanie uwagi uwagi odbiorcy".

marteli   5 #10 01.09.2015 11:07

Ale dużo błędów merytorycznych w tym artykule, jakby chcieć je wszystkie prostować, to właściwie trzeba by było pisać od nowa drugi. Zresztą nie wiadomo po co on powstał, bo portali omawiających podstawy fotografii jest na pęczki, jak chociażby fotografuj.pl

Rosward   9 #11 01.09.2015 11:42

@#r2d2#: A to zależy od jakości aparatu. To, co w 1984 wprowadził Nikon - Matrix Metering - działa niemal w 100% niezawodnie, a jeśli wesprze się to wiedzą, działa bez pudła.

Deliryk   9 #12 01.09.2015 11:48

Nigdy w żadnym aparacie z autofokusem nie uzyskałem takiej ostrości zdjęć jak miałem kiedyś w Zenicie ET ze stało ogniskowym obiektywem 50mm.

Kaworu   12 #13 01.09.2015 11:49

@marteli: Możesz wymienić kilka z tych błędów? Bo jak tak czytałem to, jasne, są nieścisłości i takie tam, ale to nic co by miało znaczenia dla przeciętnego użytkownika.

Rosward   9 #14 01.09.2015 11:55

@Deliryk: Jak miałeś kiepski sprzęt, to pewnie tak było. Fakt, AF czasem głupieje, bo nie wie, na co ostrzyć, ale to tyle. A co do Industara czy Heliosa - czy co tam w Zenku miałeś - to dawana przez nie ostrość zawsze była problematyczna (zbyt duża miękkość).

Farkas   10 #15 01.09.2015 11:57

Mi zupełnie wystarczy aparat z telefonu. Jeżeli chcę uzyskać jakieś specyficzne, ciekawe efekty - włączam Gimpa i G'MICa. Choć nie powiem - niektóre zdjęcia z wpisu niezłe, najfajniejsze to z fontanną ;)

Deliryk   9 #16 01.09.2015 12:09

@Rosward: Nie nazwałbym lustrzanek Canona (analog 30, cyfra50D) aż tak kiepskim sprzętem.

Rosward   9 #17 01.09.2015 12:09

"Funkcjonują specjalne szare karty z wzorcami bieli" - A nie przypadkiem 18% szarości? I po co pisać o "wymuszaniu" - na filmie odwracalnym niczego nie wymusisz, a w procesie C-41 co najwyżej w laboratorium Ci skorygują (w tej chwili w zasadzie po zeskanowaniu już tylko w Photoshopie) odbitki. Szara karta miała zastosowanie do ustawienia pomiaru światła (typu "biały kot i czarny kot") przy zastosowaniu systemu strefowego.
Do "wymuszania" kolorów służyły kolorymetr i zestaw filtrów korekcyjnych.
Nie dezinformuj.

Rosward   9 #18 01.09.2015 12:13

@Deliryk: Cóż, ja miałem doświadczenia przede wszystkim z Nikonami - F90X, F4 i F5 (oczywiście w kontekście analogu) i D200, D90 i D7100 (cyfra). Nie podjąłbym się ręcznie ostrzyć lepiej od tych aparatów. Co do Canona to mógłbym to samo powiedzieć o 5D mk II, bo tylko z nim miałem na dłużej do czynienia. Z drugiej strony jest jeszcze kwestia obiektywów - zdarzają się trochę felerne u każdego producenta - ja miałem szczęście do dobrych.

Maxi_S   4 #19 01.09.2015 12:25

Jak dla mnie bardzo dobry wpis dla chcących poeksperymentować z ustawieniami manualnymi - tylko trochę spóźniony, bo wakacje za nami.

Merytorycznie nie oceniam, bo ani ze mnie zawodowy ani zaawansowany fotograf, ale co wam - marudzący - przeszkadza? Nawet za czasów "Smjeny" czy "Zenita" trzeba było mieć jako takie pojęcie o nastawach. Dzisiaj sporo ludzi używa wyłącznie trybu "Auto", co wiąże się z nieodłącznym załączeniem lampy w słabym oświetleniu. Potem zdziwienie, że ten ładnie oświetlony budynek "nie wyszedł" na zdjęciu. Zdjęcia robione telefonem zaliczam do kategorii "tu byłem", gdyż nawet camera obscura daje więcej fun-u. Optyka w telefonach - w porównaniu nawet do najprostszego kompaktu - jest (i zawsze będzie) na poziomie "okularów do czytania" z dyskontu, a ingerencja oprogramowania w obraz jest olbrzymia. Oczywiście do podstawowych celów możliwości telefonu wystarczają, ale jeśli ktoś chce zrobić np. zdjęcia nocne to pewnych problemów nie przeskoczy.

maciek03   8 #20 01.09.2015 13:21

dobry wpis. Wartościowe informacje są w nim

Virruil   5 #21 01.09.2015 14:04

Całkiem fajny wpis, w sam raz dla początkujących fotografów.

Canon A610 - to był świetny aparat, można nim uzyskać naprawdę ciekawe rezultaty. Instalując modyfikację oprogramowania CHDK możliwe jest nawet zapisywanie zdjęć w RAW.

Autor edytował komentarz.
Mr-Pan   7 #22 01.09.2015 17:04

@Anonim (niezalogowany): Do pstrykania szybkich i prostych (mało wartościowych), ale bardzo udanych ujęć to LG w 100% jest do tego stworzony. Jasność obiektywu od f/1.8 / f/2.4 Widać, że nie miałeś styczności z "małpkami" w LG G4 czy 3/2. Do zaplanowanego pstrykania mam lustrzankę od Canon'a ale do takiej fotografii jak Ty opisujesz (imprezy) czy fotki autora nie potrzebuje dodatkowej małpeczki.
LG foto przykłady:
http://members.chello.pl/k.zebrun/przyklady/20150528_112559_Burst11.jpg
http://cdn01.androidauthority.net/wp-content/uploads/2015/04/lg-g4-9.jpg
http://members.chello.pl/k.zebrun/przyklady/20150528_115854_HDR.jpg
http://members.chello.pl/k.zebrun/przyklady/20150528_125710d.jpg

Autor edytował komentarz.
  #23 01.09.2015 17:07

Kolejna osoba, która rozpowszechnia zależność głębi ostrości od wielu czynników. Guzik prawda. Obszar głębi ostrości zależy wyłącznie od jasności obiektywu i odległości od fotografowanego tematu. Jeśli chce się uzyskać identyczny kadr przy różnych wielkościach sensorów oczywiście trzeba zmieniać odległość. Natomiast większa ogniskowa tylko bardziej "kompresuje" kolejne plany.
Kolejny amator bez pojęcia wypisuje nie tylko te bzdury.

  #24 01.09.2015 17:57

@Rosward: Może gdybyś użył odpowiedniego obiektywu z przyjemnością używałbyś ręcznego ostrzenia. Moim zdaniem tylko ręczne jest niezawodne, pewne i bardzo często szybsze. Wymaga jedynie wprawy i udanego pierścienia ostrości. Przydaje się odpowiednia matówka albo wskaźnik kierunku obrotu pierścienia przy potwierdzeniu ostrości.

Emigrant Sebastian   8 #25 01.09.2015 19:07

@hering75 (niezalogowany): "Może gdybyś użył odpowiedniego obiektywu z przyjemnością używałbyś ręcznego ostrzenia." Jeśli masz po kilka dioptrii na każdej gale ocznej nie masz wyjścia, musisz zaufać sprzętowi. Jeśli znasz swoje obiektywy, wiesz gdzie wskazać aparatowi punkt ostrzenia tak by złapać to co w zamyśle złapane ma zostać. Nie wiem dlaczego ale praca z aparatem i soczewkami kontaktowymi czy tradycyjnymi okularami (mnie przynajmniej) jakoś nie wychodzi.

Emigrant Sebastian   8 #26 01.09.2015 19:09

Dobry wpis dla początkujących fotoamatorów, dobra robota :-)!

bravo   16 #27 01.09.2015 20:32

@czytelnik11 (niezalogowany) - Obie formy są poprawne - http://sjp.pl/Przysłona

@wonsik - dzięki za uzupełnienie oznaczeń

@Kaworu - no może trochę przesadziłem z tymi schodkami, ale można się z tym spotkać w tanich aparatach. Prosta, liniowa interpolacja (podczas demozaikowania) przy granicach kolorów, powoduje artefakty tzw. "zipping". Zobacz materiały udostępnione na stronie UJ: http://goo.gl/2pDYxu

@#r2d2# - dzięki, błędy poprawione

@marteli - wskaż łaskawie konkretne miejsca, gdzie jest nieprawda. Nie obrażam się na krytykę, tylko niech będzie merytoryczna

@Virruil - też używam CHDK, no i ten precyzyjny wskaźnik baterii. Miałem zamiar wspomnieć o tym projekcie w kolejnym wpisie :-)

Pozdrawiam!!!

Autor edytował komentarz.
t0ken   8 #28 01.09.2015 21:20

Ciekawy artykuł, szczególnie podoba mi się duża ilość przykładów, zdjęć.

Swego czasu wiele nauczyłem się z niedużej książeczki o fotografii. Takie ABC pozwala na robienie ciekawszych fotek i zabawę w eksperymentowanie.

Przykładowe zdjęcia wskazane przez @Mr-Pan robią wrażenie. Przy czym taka jakość dostępna jest w droższych słuchawkach. Jak na razie to aparatem za 500zł zrobimy zdecydowanie lepsze zdjęcia niż komórką za 500zł, a nawet 750zł ;)

  #29 01.09.2015 22:06

hering75
Głębia ostrości zależy od
-wielkości materiału światłoczułego
-jasności obiektywu
-ogniskowej
-odległości od obiektu
:-) Jak dobrze że w tym roku zdawałem fotografa, w przyszłym roku fototechnik :-)

Rosward   9 #30 02.09.2015 08:56

@hering75 (niezalogowany): W jakiś sposób odpowiedział ci już Emigrant Sebastian. Ja dodałbym tylko, że zaczynałem od obiektywów Nikkor AI - moim zdaniem absolutny top nie tylko optyki, ale i ergonomii, a ponieważ moim aparatem był wtedy Nikon FE, nie miałem innego wyjścia, jak ostrzyć manualnie. Kiedy przesiadłem się na F90X zaufałem systemowi AF - i tak już zostało. Jeśli zdarzały mi się nieostre zdjęcia, to tylko z mojej winy.
Jest oczywiście pewien aspekt związany z tzw. inteligentnym ostrzeniem, kiedy aparat próbuje zgadywać, co jest głównym motywem - tam zdarzają się grube skuchy. I dlatego od lat mam trwale ustawiony jeden punkt ostrzenia - AF robi swoje, szybka korekta kadru i gotowe.
Zdjęcia mam naprawdę ostre i nie widzę powodu, żeby poprawiać system ręcznym dłubaniem, bo trwa to jednak - wbrew Twojej opinii - dłużej, a do tego ma dwie duże wady: utrudnia precyzyjne kadrowanie (czasem naprawdę liczy się refleks) i męczy oko.

Autor edytował komentarz.
sr57be45   5 #31 02.09.2015 15:59

@bravo
Uzupełnij:

Czułość jest oznaczana przez liczbę ISO np. ISO100, ISO200, ISO800

Trochę nieaktualne
Dodałbym aż do 100 lub 200 tysięcy ISO, w praktyce oznacza to że z nocy można zrobić dzień.
https://vimeo.com/99893160


Porównanie rozpiętości tonalnej liczby liczby liczby...
https://photographylife.com/14-bit-vs-12-bit-raw na zdjęciach bez opisu kto by poprawnie rozpoznał ?


Przegląd ustawień manualnych
W kompaktach marki Canon.


Na koniec tego akapitu, stary jak świat efekt nocnych świateł samochodów. Zdjęcie powstało przy otwartej migawce na 15 sekund i przysłonie przymkniętej na F16 w moim starym (ale jarym) Canonie A610.


Z CHDK mogę wymusić F11 w moim A590IS (f16 brak zmian), F16 nie degraduję ci znacznie ostrości ? F11 nadaję się tylko na bliskie przedmioty dla zwiększenia GO, potem rozmywa.

====

Małpki wracają do ZOO, czyli fotografujemy w trybie manualnym.

Nie, małpki nie wrócą ;) android 5.0 ma zapis w RAW oprócz M, z dobrą optyką wystarczyłby ;). Już nawet tryb HDR jest znośny w niższych wersjach robota. Na domowe odbitki 10x15 wystarczy.

Kolejne funkcje / możliwości

Pełne możliwości budżetowych/starych kompaktów Canona odblokowuje CHDK
- raw
- histogram + zebra.
- bracketing do 10 klatek bez dodatkowych skryptów, przydatne w dzień i noc(należy wyłączyć stabilizacje).
- "łapanie piorunów" skrypt.
- maksimum jakości w avi.
- "mapowanie uszkodzonych" pikseli przedłuża kilkukrotnie żywot aparatu.
- skrypt stacking - jeszcze nie używałem.
- w zależności od modelu długi czas naświetlania to kilka minut lub pół godziny z zasilaczem.

RAW to lepsza szansa uratowanie czarnego lub zbyt jasnego zdjęcia, przypomniałem sobie o tym ponownie jakiś czas temu. A nie tylko na polepszenie kolorków, nasycenia, kontrastu. Jak to jest pokazywane na większości przykładów w sieci.


RAW vs JPG przy rozjaśnianiu cieni i ratowaniu białego nieba, dodatkowo sprawdziłem bracketing JPG vs RAW. + JPG a HDR w Lenovo a5500-h
http://strzelamzdjecia.cba.pl/index.php?/category/125

===
długi czas naświetlania to dopiero minuty ;)

===
Rozmyty ruch i do 1/8 można zejść nie zamazując całkowicie pojazdu ;)
Tramwaj Pesa
http://strzelamzdjecia.cba.pl/picture.php?/1548/category/19

Karetka na sygnale
http://strzelamzdjecia.cba.pl/picture.php?/1555/category/19

Autor edytował komentarz.
golishaq   1 #32 14.09.2015 15:06

Zenit należy do Ciebie czy zdjęcie z netu?
Helios to bardzo zacny obiektyw, też mam taki współpracujący z Canonem 550D. Przejściówka M42 kosztuje grosze a daje możliwość podpięcia dobrych starych szkiełek (też często kosztujących grosze)
https://lh3.googleusercontent.com/-UsXK86ahg5Q/TsQ9iEIv1BI/AAAAAAAAGVE/KNbgxNqpd...

https://lh3.googleusercontent.com/-ZaKizn6YY1k/T6EHHM-SjYI/AAAAAAAAHy4/D2tgB-wgo...

bravo   16 #33 14.09.2015 21:08

@golishaq: Oczywiście, że mam go u siebie i wszystkie zdjęcia są zrobione osobiście. Zawsze zamieszczam własne materiały :-)
Co do szkła, to chętnie bym go podpiął, ale na chwilę obecną nie mam do czego ;-) Ale czeka sobie w spokoju na swój czas.