I need more speed !

Poprzedni wpis był o linuxie to teraz dla odmiany coś z innej beczki.
Zapewne większość z Was ma a nawet używa pendriva i/lub kart pamięci. Możliwe że także tak jak ja używacie karty pamięci + czytnika na USB jako pendriva, a ponieważ na naszych nośnikach można znaleźć wszystko... a nie to z parówkami mi się pomyliło, w każdym razie sprawdziłem dla Was czy nie dało by się przyspieszyć procesu zapisu/odczytu. I tak o to trafiłem na bohatera dzisiejszego wpisu którym jest: tam tararam... Panasonic SD Formatter 3.0.

Ten mały programik służy do formatowania kart pamięci, teoretycznie bo z pendrivem także sobie radzi. Niech was nie zwiedzie nazwa programu, formatować można nie tylko produkty Panasonica. Dla formalności napiszę że jest to wersja beta, więc może działać niestabilnie, choć u mnie działał jak najbardziej poprawnie, stabilna jest wersja 2.0 do pobrania z tej samej strony.

Jako króliki doświadczalne posłużyły:

SanDisk Cruzer Micro 4GB

Kingston microSD 2GB + Siyoteam sy-390

Procedura testowa:
1.

Linux - czego brakuje do ideału ?

Na początku chciałbym zaznaczyć iż jest to mój osobisty punkt widzenia, jako użytkownik raczej początkujący w systemach innych niż windows.
No więc w moim odczuciu linuxem któremu niewiele brakuje do ideału jest Ubuntu.
Systemu tego używam na laptopie (Toshiba R200) już od jakiegoś czasu, więc myślę że mogę co nieco o nim powiedzieć.
Na początek instalacja:
+ łatwość stworzenia botowalnego pendriva co ma szczególne znaczenie w moim przypadku, ponieważ moja Toshiba nie posiada napędu CD-ROM
+ LiveCD
+ obsługa dużej ilości sprzętu out of the box
+ stosunkowo nieduże zużycie ramu
+ propozycja instalacji niewolnych sterowników
Jednak gdy już trochę się popracuje, mamy swoje ulubione programy, to zaczyna przeszkadzać fakt iż po świeżej instalacji mamy mnóstwo softu który nie jest nam potrzebny bądź chcemy zainstalować sobie alternatywny. Naprawienie tego stanu rzeczy jest dość czasochłonne.
I tutaj przechodzimy do meritum. Więc jak powinien wg.