Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nie można ciągle gderać...

Jak wszyscy wiemy, zbliża się nowa wersja systemu Windows. Okazało się właśnie, że wbrew wcześniejszym doniesieniom ze strony Microsoftu nie będzie można wybrać interfejsu użytkownika, z którego aktualnie chcemy korzystać. Oznacza to, że menu start, panel personalizacji interfejsu modern, lock screen i kilka innych rzeczy jest zupełnie przebudowanych i odmiennych niż to, co znaliśmy do tej pory. Nowy interfejs nawiązuje silnie do mobilnego systemu operacyjnego - Windows Phone. W ten właśnie sposób Microsoft znowu stawia pierwsze większe kroki w kierunku wejścia na rynek tabletów. Mamy już trzy wersje iPada, mamy całą masę chińskich i nie chińskich tabletów z Androidem, więc czemu nie dać szansy Microsoftowi?

Oczywiście to nie oznacza, że Microsoftu nigdy nie było na rynku tabletów. Ba, był tam przed Apple, a także duuużo wcześniej zanim pojawił się pierwszy tablet z Androidem. Były urządzenia TabletPC z Windows XP, są urządzenia z Windows 7. Niestety nie są ani zbyt znane, ani tanie. Oczywiście używane urządzenia można kupić w cenie około 1000-1500 złotych, więc nadal poza zasięgiem "ludu". Natomiast często odznaczają się one podzespołami zupełnie wystarczającymi do płynnej pracy a także rozrywki.

A więc: były tablety o możliwościach identycznych w porównaniu z osobistym komputerem PC, czyli oferowały napewno więcej niż iPad czy Android, bo działał na takim tablecie każdy program, który działał z Windows 7. Ludzie wybrali iPada lub Androida. Sekret tkwi w reklamach, promocji? Pewnie tak. W cenie? Nie wiem, nie ważne.

Microsoft chce na nowo wejść na rynek przenośnych komputerów z dotykowym ekranem. Microsoft chce na tym rynku istnieć, ale sam tablet nie wystarczy bo "przecież to (tabletPC) już było" i Microsoft o tym pomyślał. Microsoft musiał przystoswać swój system operacyjny tak, by z łatwością dało się go obsługiwać za pomocą palca. Pomyślcie: gdyby Microsoft w całym systemie powiększył wszystkie napisy, przyciski, pola do zaznaczania i inne nie wymienione przezemnie elementy interfejsu nie narzekalibyście?

Gdyby microsoft dostarczył na swoje tablety system Windows 8 takim, jakim jest teraz i bez interfejsu Modern nie narzekalibyście? Wszędzie pisalibyście, ze "tego palcami nie da się obsługiwać" albo "wiocha, bo musze latać z rysikiem i to wcale nie jest wygodne" itd... Moim zdaniem wybrał mniejsze zło i teraz problem nie jest taki ogromy, jak niektórzy go wyolbrzymiają. Macie zmienione menu start, które teraz co prawda jest na pełny ekran, ale posiada o wiele więcej możliwości personalizacji niż stare menu. Co prawda znajduje się w nim szereg odnośników do aplikacji przygotowanych w stylu Modern, ale co za problem poodpinać i dodać swoje skróty? I wiecie, że teraz aby wyłączyć komputer wykonujecie aż (?) jedno kliknięcie więcej?

W sumie to "ugryzłem " temat z niewłaściwej strony. System Windows 8 to system przeznaczony dla urządzeń z dotykowym ekranem. No właśnie, z dotykowym ekranem. Kto Wam każe korzystać z niego na zwykłym PC czy laptopie? Kto Wam każe kupować ten system do Waszych komputerów? Czy tak oczywiste rzeczy wymagają tłumaczenia? Większość z Was używa Windows 7 lub Windows XP. Po co na siłę myślicie "wydali nowy system, więc muszę go mieć"? Nikt nikogo nie przymusza do zmian. Skoro tak Wam to przeszkadza to nie instalujcie, a jeśli zainstalowaliście to pozostaje albo polubić, albo cierpieć na rozstroje nerwowe we własnym zakresie.

Poza tym według mnie Modern UI, jeśli już ktoś się uparł na Windows 8 na swoim PC, w tej "ilości" co teraz to żaden problem. Ekran logowania z możliwością wprowadzenia PINu albo wykonania kilku prostych gestów na wybranym obrazku zamiast wpisywania hasła to chyba nie głupi pomysł. Nowe menu start przecież po dostosowaniu "pod siebie" też nie musi być czymś złym. Tym bardziej, że jest czytelne. I wysuwany pasek z lewej strony dający szybki dostęp do różnych ustawień. To tak wiele?

Wydaje mi się, że "problem" interfejsu Modern UI w Windows 8 nie jest poważny wobec dużych udoskonaleń (w porównaniu Vista->Win7) interfejsu Aero i samego systemu. Szybsze uruchamianie, nowe sposoby logowania, możliwość wstrzymania transferu plików, pule dyskowe, nowy menedżer zadań, wbudowany licznik transferu danych i interfejs "wstążki" w eksprolatorze to tylko część udogodnień, które wprowadzono. Czy system, który ma tyle zmian na plus i tylko kilka na minus może być z góry skazany na niewypał? Ludzie, pomyślcie...:) 

windows

Komentarze

0 nowych
darasz89   4 #1 18.08.2012 18:36

problemem nie jest ModernUI, a brak możliwości wyboru tego, czego się chce
Microsoft chce połączyć urządzenia mobilne i PC jednym interfejsem
niestety wg mnie źle do tego podchodzi
Windows 8 jest przeznaczony dla wszystkich urządzeń mogących go obsłużyć, dlatego będzie preinstalowany zarówno na tabletach jak i np laptopach [w ostatnim przypadku nie ma wyboru, kupując nowy laptop na początku następnego roku będziemy skazani na Win8 - no chyba, że kupujemy bez systemu]
do tego sama firma promuje system jako przyjazny i nowoczesny oraz zaleca do upgrade'u z Win7
ile osób to zrobi? nie jest to ważne
do tego nowa polityka sklepu z aplikacjami może nieźle namieszać [brak możliwości sprzedaży oprogramowania bez wsparcia dla ModernUI itp]
tak jak pisałem: ModernUI nadaje się tylko i wyłącznie do urządzeń z [względnie] małym dotykowym ekranem
na PC Microsoft powinien dać wybór - nie zrobił tego, więc ludzie mają prawo do "gderania" w szczególności, że odzew testerów na ten temat był ogromny, a sami programiści pokazali, że to nie jest niewykonalne ;)
pozdrawiam

Autor edytował komentarz.
charper   9 #2 18.08.2012 21:26

No dobrze. A co jeśli Microsoft musiał "na szybko" przygotować system na tablety, a za trzy lata bedzie juz osobny (lub czytaj: przystosowany) system na komputery z dotykowym ekranem i osobny na komputery bez dotykowych ekranów? Tego nie wie nikt, ale taki scenariusz także brałbym pod uwagę. Problem związany z aplikacjami istnieje, ale przecież mamy potężne zbiory programów zgodnych z Windows 7 i jest tutaj wszystko. Odtwarzacze, narzędzia...
Poza tym np. kupując nowy telefon czesto jesteśmy zmuszeni poznać zupełnie nowy interfejs. Jak widzę dla wielu z nas o ile nie jest to trudne to nawet potrafi zaciekawić. Dlatego uważam, że ta cząstka Modern UI w Windows 8 to naprawdę nic takiego trudnego i nie do zaakceptowania.
Ja również pozdrawiam.

darasz89   4 #3 18.08.2012 21:38

ja nie piszę, że ModernUI jest złe, niedobre itp
ale weź pod uwagę, że Microsoft OLAŁ testerów i recenzentów, którzy wyraźnie zaznaczali, że chcieliby zobaczyć możliwość wyboru standardowego interfejsu
wg nowej polityki MS chce połączyć wszystkie platformy pod jedną banderą: masz shared kernel, ModernUI itp teraz kod z Win8 może być łatwo przeportowany na WP8 i w drugą stronę
jedyna niedogodność z ModernUI polega na tym, że developerzy muszą stworzyć 2 GUI: standardowe i ModernUI, do tego w Store aplikacje bez ModernUI nie będą dopuszczane
używanie apliakcji MetroUI na PCtach wg mnie to lekka przesada - mamy 22' monitory z 1080 i przeglądanie stron WWW plus jakaś muzyczka w tle i rozmowa poprzez komunikator jest o wiele wydajniejsza i wygodniejsza niż w nowym GUI
czas pokaże jak Win8 się przyjmie, oczywiście chodzi mi o sprzedaż fizycznych nośników [bez uwzględnienia tabletów i laptopów z recovery]
miłego ;)

charper   9 #4 18.08.2012 21:53

Oczywiście masz rację, ale przeciętny użytkownik teraz widzi problem z "dziwnymi kafelkami" i tym, ze nie potrafi teraz wylaczyc komputera inaczej niz z gniazdka. Zatem przecietny uzytkownik widzi ogromny problem w tym malo obszernym modern UI. Wlasnie tego dotyczy moj wpis. A przeciez system teraz np. znacznie ulatwi dzialanie na plikach, bedzie posiadal troche innych funkcji i udogodnien ale przecietny uzytkownik marudzi na nowe menu start. Jakos nie wierze ze ktos nie wybrobuje nowych sposobow logowania, nie podejrzy sobie wykresu przy transferze plikow, nie rozwinie sobie tego dodatkowego panelu domyslnie ukrywajacego Ribbon UI i nie zacznie z tego wszystkiego korzystac. Stad wlasnie tytul mojego wpisu, bo jeszcze nie bylo rozy bez kolcow.

  #5 19.08.2012 11:14

@darasz89:
"problemem nie jest ModernUI, a brak możliwości wyboru tego, czego się chce"

Jak to nie? We wpisie jest napisane - czy ktoś naprawdę każe Ci tego używać? Masz wolny wybór, możesz zostać nawet na XP, możesz użyć jakiejś dystrybucji Linuxa, a możesz też napisać własny system.
Mnie również męczy już całe to gderanie na interfejs Windows 8... rozumiem, każdy ma inne zdanie, ale skoro się nie podoba, to po co upierać się przy narzekaniach, zamiast odpuścić i używać czegoś innego? Ktoś w MS miał wizję taką a nie inną, wcielili to w życie i tyle. Trzeba czasu aby życie i rynek zweryfikowały, czy to była udana wizja.

charper   9 #6 19.08.2012 13:33

Moze dla przykladu przeniesmy sie do czasów gdy weszly do sprzedarzy komputery z Windows Vista. Narzekania non-stop. Wydano Service Pack 1 naprawiajacy wszystkie wykryte bledy - ludzie narzekaja. Wyadano Service Pack 2 - ludzie jeszcze narzekaja, choc nie wiem na co bo sam kiedys dlugo uzywalem tego systemu i nie dzialo sie kompletnie nic zlego. W koncu wydano Windows 7 - zmieniony pasek zadan, wyrzucono z autostartu ekran powitalny czy jak sie to nazywalo. Zmieniono nieco wyglad interfejsu, dodano troche funkcjonalnosci i przyspieszono nieco operacje wykonywane przez system (np. mam wrazenie ze szybciej instaluje sterowniki). Kazdy teraz gada ze Vista to syf a Windows 7 to najlepszy system. Wniosek z tego taki, ze jednak zmiany znane z Windowsa Visty jednak sie przyjely...:)

budda86   9 #7 20.08.2012 09:44

@lukasamd
"czy ktoś naprawdę każe Ci tego używać?"

Tak. Pokaż mi firmę, w której pracownicy mogą sobie wybrać wersję Windows, albo jakąś dystrybucję Linuksa. No dobra, ja mogę, ale jestem programistą więc to szczególny przypadek ;). Pracownicy biurowi w firmach, korporacjach i urzędach dostają Windowsa, bo Microsoft zmonopolizował rynek systemów desktopowych. Poza tym (re)instalacja systemu operacyjnego zazwyczaj przekracza możliwości przeciętnego klikacza. Więc ten "wolny wybór" jest rzeczywistością dla wąskiej grupy osób, które znają się na komputerach.

gowain   19 #8 20.08.2012 10:00

@budda86 i tak i nie. W firmie nic nie masz do gadania - to tak samo jakbyś sobie w jakiejś firmie, jako pracownik wybierał program do wystawiania faktur... pracodawca, żeby wszystko mu w firmie pracowało jak trzeba musi narzucić pewne ograniczenia. A w domu możesz sobie robić co chcesz - możesz nawet Win3.11 zainstalować - nikt Ci nie zabroni.

Mayron   5 #9 20.08.2012 12:54

Używam Windowsa8 od kilku miesięcy i w sumie całkowicie zapomniałem, że jest gdzieś tutaj jakieś metro, ewentualnie menu start, które jest wygodniejsze, nigdzie więcej nie widzę większych zmian. Najbardziej gderają ci, którzy Windowsa 8 na oczy nie widzieli poza jednym screenem w necie.

  #10 20.08.2012 13:11

@budda86:
Gowain już odpowiedział - co ma wybór do pracy w firmie? Narzucają Ci tam miliard znacznie ważniejszych rzeczy, a Windows taki istotny, aby się o niego "bić"? Jeżeli jesteś właścicielem, masz wybór o jakim wspominałem wcześniej. Jeżeli nie... life is brutal and full of zasadzkas :)

budda86   9 #11 20.08.2012 22:48

@gowain, lukasamd
Trochę się nie zrozumieliśmy. Nie chodzi mi o fakt, że pracodawca narzuca pracownikom system operacyjny. Chodzi mi raczej o fakt, że tym systemem praktycznie zawsze jest MS Windows. Tak, wiem, pracodawcy też nikt go nie narzucił, i może zamiast niego wybrać, dajmy na to, OpenBSD. Ale jakoś nie wybiera, nie wiedzieć czemu. To samo w szkołach, na uczelniach, w instytucjach naukowych, urzędach i tak dalej. Nawet w metrze wiadomości wyświetlają się na urządzeniach działających pod kontrolą systemu Windows.

A w domu, cóż, rzeczywiście w domu to ja jestem sterem i okrętem. Mogę sobie Win 3.11 zainstalować, mogę Ubuntu, mogę FreeBSD. Mogę i potrafię. Przeciętny użytkownik komputera też może, ale niestety nie potrafi. Albo mu to nie przyjdzie do głowy, albo będzie się bał, albo nie poradzi sobie z potencjalnymi trudnościami i kłopotami, et caetera, et caetera. Przeciętny użytkownik komputera kupuje go z preinstalowanym Windowsem, i używa do czasu kupienia następnego komputera z preinstalowanym Windowsem.

Wasze argumenty o wolności wyboru są prawdziwe na papierze, względnie dotyczą niewielkiego odsetka użytkowników komputerów, ale nijak nie przystają do rzeczywistości. A ta jest taka, że Microsoft praktycznie zmonopolizował rynek systemów operacyjnych dla komputerów osobistych. I na każdym kroku, pomimo tej waszej wolności wyboru, mamy z tymi systemami do czynienia.

Nie zrozumcie mnie źle, absolutnie nie jestem wrogiem Microsoftu, Windowsów i tak dalej. Na prywatnym laptopie mam Win7 i bardzo sobie chwalę. Interfejs użytkownika w Win8 jest mi obojętny, będę korzystał z takiego jaki będzie. Ale nie mydlcie oczu tą "wolnością wyboru", bo to jest, moim zdaniem, intelektualna nieuczciwość. Argument jest słuszny w teorii, ale polega w konfrontacji z rzeczywistością.

charper   9 #12 21.08.2012 16:29

@budda86,
Ależ mój wpis nie jest o korzystaniu z Windows 8 w pracy tylko na własnym sprzęcie. Poza tym czy w pracy, np. w księgowosci ludzie pracują z samym systemem, czy z programami ukierunkowanymi na wykonywanie określonych czynności? Nie wiem jak to się odbywa i mogę sie mylić, ale mnie się wydaje, że oni to może zobaczą menu start tylko przy uruchamianiu tych programów. Poza tym czy Microsoft wprowadził kompletne zmiany w systemie, że trzeba się uczyć zupełnie wszystkiego od nowa? Narzekanie na to wskazuje, tym czasem przypomnę co trzeba sobie na nowo zapamiętać: jak teraz się wyłącza system, jak wejść do menu start i ewentualnie: jak uporządkować menu start i jak uruchomic listę "all apps". Naprawdę tak dużo?

Oprócz tego nowy Windows będzie sporo tańszy. Dzieki temu pewnie nieco oszczędzimy na nowym laptopie i jakby co kupimy Windows 7. Zapewne na pocieszenie, żeby ludzie tak bardzo nie płakali. A płacz będzie napewno i to gorzka, bo dla wielu to ulubione zajęcie w miejscach publicznych (forum).

Wolność (wyboru systemu i nie tylko) we własnym domu istnieje. Dlatego użytkowniku: jesli wiesz i chcesz, skorzystaj. Jesli nie wiesz, że możesz łatwo zainstalowac inny system to twoja strata. A jeśli nie chciało ci się szukać laptopa bez systemu to chociaż nie płacz, że ci wcisnęli taki a nie inny system, bo to wynika z twojego własnego lenistwa.

Autor edytował komentarz.
budda86   9 #13 21.08.2012 19:19

@charper
Ależ ja nie dyskutuję z Twoim wpisem, tylko z kolegami, których wymieniłem na początku komentarza.

A tak w ogóle: czy Ty masz jakiś problem z czytaniem ze zrozumieniem? Przeczytałeś w ogóle mój komentarz? Jeśli tak, to wskaż, w którym miejscu narzekałem na jakikolwiek system operacyjny, czy jakąkolwiek jego właściwość. Bo odpowiadasz na mój komentarz w sposób wskazujący, że w ogóle nie zadałeś sobie trudu zrozumienia tego, co piszę.

Żeby ułatwić Ci zadanie, postaram się wytłumaczyć w prosty sposób co miałem na myśli. Chciałem powiedzieć, że wolność wyboru systemu jest tylko teoretyczna, bo i tak wszyscy i wszędzie korzystają z Windowsa. A przeciętny użytkownik nie zmieni tego systemu na inny. A wiesz dlaczego? Bo ma to gdzieś! Bo nie interesuje się komputerami, tylko na przykład poezją, i szkoda mu tracić czas na grzebanie w systemie bo ma lepsze zajęcia.

I mógłbyś używać polskich znaków. Odróżniasz zrobienie komuś łaski od zrobienia mu laski?

  #14 21.08.2012 20:46

bez nerw. dolaczylem sie do dyskusji i zacytowalem twoj post bo wg. mnie zawieral tresci warte przedyskutowania. w swojej wypowiedzi odniosilem sie do ogolu podobnie jak uczynilem to w swoim wpisie. oczywiscie uzylbym ich ale w telefonie mam angielski i arabski uklad klawiszy. polskich znakow nie zawiera. natomiast twoj ton wypowiedzi jest dla mnie wystarczajacy by opuscic to miejsce. zegnam

  #15 21.08.2012 21:08

@up rzeczywiscie ten portal w regulaminie wymaga uzywania polskich znakow wiec bede edytowal swoje pozostale wypowiedzi. szkoda ze nie wymaga sie kultury wypowiedzi. ja nie chce rozmawiac z takimi ludzmi.

  #16 27.08.2012 11:03

Szanowni dyskutanci,
Mam nieodparte wrażenie, że w zapale gorącej debaty pomijacie jedną podstawową rzecz jaką jest, czy raczej - powinna być, filozofia rozwoju oprogramowania.
Co mam na myśli?
Otóż IMHO nowe wersje oprogramowania [że użyję tu skrótu myślowego] nie powinny koncentrować się na "nowości za wszelka cenę" tylko na faktycznym rozwoju funkcjonalności, usuwaniu błędów i maksymalnym zachowaniu dotychczasowych zasad i procedur obsługi. Tak systemów operacyjnych jak i aplikacji użytkowych.
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, czemu służy na przykład zakopywanie przez MS opcji konfiguracyjnych jak najgłębiej jak się tylko da z jednoczesnymi zmianami nazw funkcji i apletów oraz lokalizacji poszczególnych opcji?
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, czemu może na przykład służyć eliminacja z Office'a w pełni konfigurowalnego menu i zestawów pasków narzędzi na rzecz -sorry - ale kretyńskie wstążki, która nie dość że kranie mi deficytowy wymiar pionowy okna aplikacji to na dodatek z powodu braku możliwości indywidualnej konfiguracji zmusza do wykonywania szeregu zbędnych czynności?
Może, w ferworze tej dyskusji nad podejściem MS do userów byśmy wspomnieli coś o [nie]sławnej pamięci spinaczo-piesku czyli asystencie office'a? Czemu miał służyć?
IMHO - to wszystko jest egzemplifikacją generalnego podejścia MS do użytkowników, czyli traktowania ich jako bezmyślnego stada baranów do strzyżenia z nich wełny.
MS zawsze wie lepiej czego użytkownik potrzebuje!!!
Efekt?
Kretyński lewy panel w oknie OPEN/SAVE w Win'7, w którym jest wszystko co tylko debilnemu programiście przyszło do głowy ale w którym nie mogę dostosować zawartości do moich faktycznych preferencji i potrzeb, poprzez eliminację z niego tego co mi zawadza oraz umieszczenie tego co jest mi faktycznie potrzebne.
Jest to implementacja starej idei MS oddzielenia fizycznej lokalizacji pliku od jego prezentacji w systemie,
Czyli - MS znów lepiej ode mnie wie gdzie ja chcę i potrzebuję przechowywać swoje pliki. Nawet wówczas, gdy od wielu lat mam wypracowany swój sposób, polegający na przydzielaniu poszczególnym rodzajom plików oddzielnych dysków FIZYCZNYCH.
Etc... etc... etc...
A definitywnie o podejściu MS do userów świadczy zapowiedź, iż wobec pojawienia się programów niezależnych autorów, które przywracają funkcjonalności interfejsu znane z XPeka czy '7 możliwości te zostaną zablokowane tak, by wszyscy MUSIELI pracować w tym...kretyno-debiliźmie jaki wymyślili w MS.

charper   9 #17 27.08.2012 12:17

To może ja spróbuje odpowiedzieć na część pytań.
"nowe wersje oprogramowania [że użyję tu skrótu myślowego] nie powinny koncentrować się na "nowości za wszelka cenę"."
A gdzie tak masz, że możesz wybrać czy chcesz korzystać ze starych lub nowych rozwiązań poza zainstalowaniem starszej wersji oprogramowania?

"Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, czemu służy na przykład zakopywanie przez MS opcji konfiguracyjnych jak najgłębiej jak się tylko da z jednoczesnymi zmianami nazw funkcji i apletów oraz lokalizacji poszczególnych opcji?"
Bo ich system na masową skalę jest sprzedawany głównie "dla ludu" do zastosowań rozrywkowych, gdzie mało kto wie, które usługi wyłączyć, że dzięki temu może szybciej działać system a nawet nie wie jak uruchomić aplet pozwalający to zrobić. Pewnie Microsoft wychodzi z założenia, że ci, którzy potrafią zrobić coś więcej na ich systemie poprostu od nowa się go nauczą i nie sprawi to większej trudności. Tym bardziej, że jeżeli posiadamy już urządzenie ze starszym systemem to nikt nikogo nie zmusza do aktualizacji. Może nawet sobie nie wyobrażasz, jak wielu ludzi bezmyślnie instaluje wszystkie programy ze wszelkimi dodatkami typu toolbar itp. Widziałem komputer pewnej osoby, gdzie w przeglądarce Internet Exproler było uruchomionych tyle toolbarów, że zabierały one pół ekranu miejsca, co możnabyło spokojnie wykorzystać na przeglądanie stron gdyby tylko je chociaż wyłączyć. Czy to nie przypadkiem stąd się wzięło narzekanie na tę przeglądarkę?

"Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, czemu może na przykład służyć eliminacja z Office'a w pełni konfigurowalnego menu i zestawów pasków narzędzi na rzecz -sorry - ale kretyńskie wstążki, która nie dość że kranie mi deficytowy wymiar pionowy okna aplikacji to na dodatek z powodu braku możliwości indywidualnej konfiguracji zmusza do wykonywania szeregu zbędnych czynności? "
Na to pytanie już chyba nie potrafię mądrze odpowiedzieć. Natomiast z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że Office 2003 gdzie jeszcze nie było "wstążek" był moim zdaniem mało przejrzysty.

Nie wymieniłeś pozytywnych zmian w produktach tej firmy. Dlaczego? Jesteś hejterem? Cuż... Jeśli w pracy musisz przechodzić codziennie to niewyobrażalne cierpienie jakim jest korzystanie z nowego pakietu Office to współczuję.

Autor edytował komentarz.
  #18 31.08.2012 15:27

Kto wypisuje bzdury typu możesz sobie zainstalować Win 3.11?
Na czym zainstaluje Win 3.11?
Niech kupi pierwszy lepszy komputer i zainstaluje Win 3.11.
A co obsługa obecnego hardware'u?

Można mieć linuxa.... tylko że profesjonalnego oprgramowania na ten system brak.
Znajdziesz mi Eplana albo CX-One na linux'a? Tylko nie wypisuj bzdur no to sobie coś tam innego znajdziesz....

Microsoft wież ze całkowicie zmonopolizował rynek PC. Wie że bezkarnie może robić co mu się zechce. Wie że nikt nie zdoła wypuścić alternatywy, zgodnej binarnie z aplikacjami pisanymi na Windows. to samo jest z Intelem wiedza że mają bezwględny monopol. Konkurencji nie ma. Nie piszcie tylko bzdur o AMD bowiem to nadaj jest ten sam procesor Intel x86 czy x64. Z innym co najwyzej nadrukowanym logo.

Microsoft uznał że będą w użyciu już tylko tablety pełniące role jedynie lepszej ramki elektronicznej do zdjęcia. I tak ci wychwalani wizjonerzy z M$ starają się ograniczyć funkcjonalność komputera do gadżetu z kilkoma przyciskami.

Interfejs Office 2007 i 2010 - porażka. Skromniutki zestaw poleceń i czynności. Owszem można sobie wstawić kilka maleńkich ikonek do pożądanych funkcji... Ale bez kategoryzacji, bez łatwego rozróżnienie itd. I zamiast elastycznego przejrzystego menu mamy gniota z kilkoma co najwyżej funkcjami. To po co 90% funkcji zaimplementowanych np. w Wordzie?
Excel - M$ nie potrafi wyposażyć tego programu w wyrysowanie wykresu funkcyjnego z ze skalą liniową lub logarytmiczną. M$ uważa ze jedyne wykresy to tylko jakieś śmieszne rysuneczki przydatne jedynie w marketingu i reklamie.

Niestety tak jest jak interfejs tworzą bezmózgowcy, którzy na dodatek nie próbuja tego interfejsu uzytwać poza kilkoma testami.