Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Anatomia Jabłka - spojrzenie pierwsze.

Zanim rzucimy się w przepastne głębie systemu operacyjnego komputera Mac, trochę o sprzęcie.

Wrażenia estetyczne mamy już za sobą. Wszystko gra i buczy.

Gra rzeczywiście. W obudowę wmontowane są całkiem niezłe jak na tego typu sprzęt głośniczki. Meloman zatka uszy, dla niewymagających w zupełności jednak wystarczą. Dźwięk oczywiście przenoszenie ma nie najwyższych lotów, ale czego wymagać po głośniczkach wbudowanych w monitor? Dziwi tylko fakt iż są one umiejscowione w dolnej części obudowy i skierowane w dół.
Apple niestety nie postarał się o żaden systemowy korektor muzyczny, ale taką funkcję posiada chociażby iTunes.

Buczy czyli hałasuje. I tutaj pierwszy zgrzyt. Komputer co prawda jest bardzo cichy, słychać tylko minimalne buczenie wiatraków i to tylko wtedy gdy dłużej już pracuje i nagrzewa się. Jest na tyle cichy że z powodzeniem można usypiać przy nim dziecko, a nawet siebie samego ;). Co więc z tym buczeniem? Otóż pierwszym zgrzytem o którym wspomniałem jest praca dysku twardego (w tym przypadku 1TB). Dysk sprawiał od samego początku wrażenie nieco zamulającego pracę komputera. Niestety słychać jego trajkotanie, a że umiejscowiony jest nie gdzieś pod biurkiem tylko tuż przy naszych uszach, czasem to drażni. Podobno HDD (7200 r.p.m. SATA) stanowi najmniej wydajny z elementów tego sprzętu. Komputer zawiesił mi się kilka razy w ciągu pierwszych dni. Razy czy dwa musiałem go nawet restartować z palca. Więc albo ja posiadam wadliwy model, albo między bajki należy wsadzić mit o jego wybitnej stabilności i niezawodności. Później dowiedziałem się iż system natywnie uruchamia się w trybie 32 bitowym i przy pomocy drobnej aplikacji można przestawić jego pracę na 64 bity. Faktycznie pomogło, całość przyśpieszyła co nie zmienia faktu że dysk wciąż czasami przymula.
W porównaniu z PCtem o nieco tylko gorszych parametrach którego używam w pracy, mój iMac 27” wypada blado. Mam wrażenie że blaszak z Windowsem 7 na pokładzie działa wydajniej i płynniej.

Kolejną rzeczą która mnie rozczarowała jest wyświetlacz. Czy od komputera za 7 tysi, a co za tym idzie, monitora za no powiedzmy ok. 3 tysiące nie powinniśmy wymagać niemal doskonałości? Wyświetlacz 27” o czym już wspominałem, jest ogromny. Niby najnowsza technologia LED, IPS o maksymalnej rozdzielczości 2560x1440. Nadaje się doskonale np. do oglądania filmów w formacie 16:9. Posiada jednak pewną bardzo nieatrakcyjną cechę, a mianowicie nierównomierne podświetlenie matrycy (przypadłość wszystkich ledów?). Wygląda to tak jak by w jego rogach paliły się małe lampki dające bladą poświatę (najlepiej widać to na ciemnych elementach). Bardzo nieprzyjemny zgrzyt i podobno powszechny w nowej linii iMacków.
Z kolei zupełnie nie przeszkadza to czego się najbardziej bałem, czyli szklana (glossy) tafla ekranu. Podświetlenie całości jest na tyle silne że nie zauważam żadnej uciążliwości z tym związanej. Co prawda za dnia coś tam się w nim odbija, ale zupełnie przestajesz zwracać na to uwagę. Rzecz jasna (ciemna?), im mniej światła w pomieszczeniu tym lepiej.

Klawiatura, mimo iż robi wrażenie, do najwygodniejszych nie należy. Dla niektórych będzie za mała dla innych podstawową jej wadą będzie brak klawiszy numerycznych z prawej strony oraz klawiszy środkowych. Jeżeli na co dzień masz do czynienia jednak z laptopem, to szybko się przyzwyczaisz do takiego układu. Będziesz jej używał nader często, gdyż skrótami klawiaturowymi OS X stoi. Dla mnie, rasowego klikacza na początku było to bardzo uciążliwe. Lewa ręka jak każdy wie służy do podpierania brody, prawa do klikania myszką. Otóż nie. Największy ból sprawiało brak klawiszy delete, end, home. Szybko jednak je znalazłem pod klawiszem funkcyjnym z lewej strony (fn). O rozkoszach łamania palców napiszę przy którymś z kolejnych postów.

Mysz. Magiczna. Kosmiczna. Ergonomiczna. Biała i piękna (bez podtekstów). O niej już sporo napisano. Jej pojawienie się miało zwiastować nowy rozdział w dziejach klikania-w-co-się-da. Pierwsze wrażenie - jest trochę ciężka, no ale to wina baterii na których działa. Trzeba się przyzwyczaić do jej ciężaru. Jest trochę za niska przez co np. nie można oprzeć na niej dłoni. Nie posiada rolki scrolującej. Jak wiadomo cała jej powierzchnia (a właściwie górna jej część) jest dotykowa. Niezły bajer który może być plusem jak i minusem. Plusem gdyż pod tą mysz można skonfigurować różne tzw. gesty - np. kliknięcie dwoma palcami otwiera dokument, kliknięcie trzema zamyka go, przesunięcie dwoma w lewo cofa czynność itp. Minusem, gdyż jeżeli jesteś przyzwyczajony do ciągłego trzymania dłoni na myszy, w każdej chwili możesz coś niechcący ‚potraktować myszą’. Kwestia zmiany nawyków i przyzwyczajeń, ale jak to mówią starzy górale, nie do takich rzeczy się człowiek przyzwyczajał. Znakomicie nadaje się do podstawowych czynności, ciężko się jednak na niej pracuje w programach typu Photoshop lub InDesign (w tym ostatnim całkowicie wyłączam do pracy scrolowanie). Jeżeli więc głównie na komputerze surfujesz w necie, oglądasz i słuchasz multimediów lub używasz komunikatorów to MagicMouse spełni twoje oczekiwania. Jeżeli jednak zamierzasz zajmować się czynnościami bardziej twórczymi, dobrze ci radzę, zainwestuj w (...tik-taki ;) inszego gryzonia. Jej urok sprawia że wciąż jej używam, jej ułomność potrafi jednak doprowadzić niekiedy do szewskiej pasji. Słynne ‚gesty’ to też jednak trochę przereklamowana rzecz jest. Do dzisiaj używam chyba zaledwie dwóch, i to tylko czasami, gdyż wciąż zapominam że je mam skonfigurowane. Apple i tu się nie postarało gdyż sterownik myszy aż prosi się o zaawansowane opcje konfiguracyjne. Z pomocą przychodzą jednak programy takie jak BetterTouchTool oraz MagicPrefs.

Co jeszcze? Apple wszelkie możliwe porty umieściło z tyłu obudowy. Wygląda to estetycznie ale jest bardzo nie wygodne. Za każdym razem kiedy chcesz podłączyć coś pod port USB, lub pod gniazdo słuchawek musisz ‚wymacać’ z tyłu odpowiedni otwór a następnie (nie potrzebnie rysując obudowę) podłączyć to co trzeba. Bardzo głupie rozwiązanie, czyżby tutaj geniuszom od designu Apple zabrakło wyobraźni? Aż prosi się ażeby niektóre gniazda interfejsów (np. audio) umieścić z boku obudowy.
Czego zabrakło? Od ostatniej aktualizacji komputerów Apple trwają dyskusje dlaczego najnowsze iMacki nie posiadają chociażby złącza HDMI lub nagrywarek Blue-Ray. Co do Blue-Ray to sam osobiście nie jestem przekonany, zresztą Apple stawia na oglądanie rzeczy z sieci więc tego formatu nie będą wspierać. HDMI rzeczywiście by się jednak przydało. No ale... co ty tam rzeczesz Stefan? Stefan rzecze że nie lubi HDMI, twierdzi że HDMI jest be! No cóż, gdy podłączam swojego laptopa HP do monitora LED 40” jestem innego zdania. Notabene, najnowszy Apple TV już złącze HDMI posiada, co świadczy tylko o tym iż towarzystwo z Cuppertino nie jest już w awangardzie najnowszych technologii i coraz częściej spóźniają się z nowinkami.

Jeżeli więc idzie o nabyty prze ze mnie sprzęt Apple, to krótko mówiąc jestem (trochę) rozczarowany. Jak już wspominałem stosunek jakości do ceny wydaje się być mooocno nieproporcjonalny. Taki sprzęt, z taką wydajnością, powinien kosztować ok 4000 zł. Wtedy z czystym sumieniem mógł bym powiedzieć że wydałem pieniądze adekwatne do jego osiągów. Teraz niestety mogę jedynie gdybać czy wiedząc to co teraz wiem, ponownie zdecydował bym się na taki zakup. iMacka 27” kupiłem głównie pod kontem pracy z grafiką oraz DTP, i tu zawiodłem się sromotnie, gdyż ani monitor, ani peryferia (ani software, ale o tym innym razem) nie ułatwiają tego typu działań. Zabawne, ale paru Mac userów próbowało mi tłumaczyć że do takich prac to się kupuje Macka Pro + wypasiony monitor. Dziwne, bo o połowę tańszy PCet nadaje się doskonale do takich przedsięwzięć.

Prawdopodobnie jestem świadomą ofiarą mitu. Mitu za który w takiej samej mierze odpowiada producent, co niezliczona rzesza wiernych believers (jak to niegdyś Stefan określał swoich fanów) idealizujących produkty Apple ponad miarę. Mit ten każe wierzyć że sprzęt z Cupertino jak szara maść ukoi, uleczy i uczyni na zawsze szczęśliwym. Niestety tak nie jest. Mac to tylko komputer, ładny, atrakcyjny, pewnie w wielu przypadkach też i wybitnie wydajny. Jednak tylko komputer, który jak każdy komputer posiada swoje wady, czasami się psuje, nawala, zawiesza i zużywa.

Tak więc skoro już jestem ‚switcherem’ to będę tego sprzętu używał ile wlezie. Będę go odkrywał opisując szczerze to co mnie w nim boli i co mnie w nim cieszy, gdyż są też w nim rzeczy naprawdę fajne, a nawet genialne. Na przykład...

Ale o tym następnym razem.
 

Komentarze

0 nowych
B_S_E   3 #1 04.10.2010 16:56

Bardzo ciekawe.
Co mogło być przyczyną tych zwiech?

chiefer   4 #2 04.10.2010 17:07

Też chciał bym wiedzieć. Za świeży jestem w maćkowym świecie żeby dociekać.

krzysiek_20035   3 #3 04.10.2010 17:41

Zwiechy prawdopodobnie spowodowane są poprawką 10.6.3 a błąd cały czas nie jest usunięty mimo że Apple dobrze o tym wie. Dzieje się tak zazwyczaj gdy korzystasz z flasha lub niektórych programów. Dzieje się tak oczywiście na niektórych modelach maków, i jest to uzależnione od modelu karty graficznej (częściej ATI). W moim przypadku musiałem reinstalować system i pozostać przy aktualizacji 10.6.2. Natomiast w Twoim przypadku jest gorzej ponieważ prawdopodobnie dostałeś płytkę instalacyjną z systemem w wersji wyższej od 10.6.2. Jedyne wyjście to pożyczenie płytki z niższą wersją systeu i reinstal.

mateusz8466   5 #4 04.10.2010 17:44

A z tego co wiem i mam to zainstalowane, to jest już wersja 10.6.4, która powinna roziwiązywać ten problem.

A co do opisu, to fajny, ale jak dla mnie ten ekran to dyskwalifikacja.

krzysiek_20035   3 #5 04.10.2010 17:45

Tutaj znajdziesz więcej informacji o problemie:

http://discussions.apple.com/thread.jspa?threadID=2384136&start=0&tstart=0

może znajdziesz tam twój model iMac'a

roobal   14 #6 04.10.2010 17:48

Kiedyś czytałem, chyba na stronie Komputer Świata (nie mogę teraz tego znaleźć ale jak znajdę, to podrzucę link), że z tymi monitorami były jakieś problemy, wada produkcyjna i podobno Apple wymieniało monitory każdemu klientowi, z tego co pamiętam, zupełnie za darmo ale czy u nas w Polsce jest to możliwe, to nie wiem.

Może dowiedz się w jakimś oddziale w Europie, gwarancja powinna obejmować całą Unię Europejską, skoro mojego laptopa mógłbym (jest już po gwarancji, na szczęście się nie psuł) serwisować w wymienionych w gwarancji krajach, to sprzęt Apple nie powinien być wyjątkiem. Mój Brat serwisował kiedyś w Polsce bez problemu telefon komórkowy kupiony w Niemczech. Warto się dowiedzieć, bo skoro mogliby Ci wymienić monitor, to po co się męczyć z wadami :)

Pozdrawiam!

chiefer   4 #7 04.10.2010 18:07

Fakt, w końcu muszę przełamać swoje lenistwo i odwieźć ten sprzęt do sprzedawcy. Ciekaw jestem tylko ile się w przypadku Apple czeka przez pośrednika na serwis?

  #8 04.10.2010 18:44

zgodnie z prawem, mają na to 28 dni roboczych, jeśli nie mają serwisu w polsce, a jeśli mają to 14dni roboczych

B_S_E   3 #9 04.10.2010 18:56

Chiefer - Wydałeś dużo kasy i moim zdaniem reklamacja jest uzasadniona (zwiechy systemu, nierówne podświetlanie matrycy).Osobiście uważam, że w sprzęcie za taką kasę jest to niedopuszczalne....

Dodam, że u kolegi w pracy bardzo narzekali na te imaki. Były identyczne problemy i dodatkowo sypały im się napędy DVD.

Z innej bajki kolega ma Power maka jeszcze na G5 i jest nie do zaje..... całymi tygodniami działa i 0 problemów.

Fanboj O   6 #11 04.10.2010 19:16

Szczęściarz jesteś. W swoim nabytku doświadczasz kompletu wad tego modelu. Brakuje tylko, żeby jeszcze popękał.

chiefer   4 #12 04.10.2010 19:23

dzięki za wsparcie he he ;)

mateusz8466   5 #13 04.10.2010 19:45

Ja bym oddawał do serwisu :P Nie po to płacę furę złociszy, żeby nie służył mi tak jak trzeba...

  #14 04.10.2010 20:05

Gratuluję lekkości języka autorowi,a zarazem współczując wydanych pieniędzy. Teraz poczekajmy na fanboyów :)

freeq52   8 #15 04.10.2010 21:54

Szczerze? Ogólnie nieco mnie zniechęciłeś tym wpisem do produktów Apple, chociaż zupełnie nieświadomie. Komputer za 7tys. złotych powinien ocierać się wręcz o perfekcję - chociaż nie oszukujmy się, samo logo jabłka i facjata Stiwa to dodatkowe koszta... Sprzęt sprzętem, wiadomo nic nie jest trwałe, ale sam posiadałem już kilka piecyków, sam składałem już ich całkiem sporo. I takich problemów kompletnie nie było, a raczej budżet nie przekraczał 3tys. A tu okrąglutkie 7tys. i takie jaja... Osobiście bym się trochę zdenerwował :P

Sidhmor   7 #16 04.10.2010 22:21

Stave zrobił to co Bill, tylko trochę później - sprzedał coś co nie działa, za dużo więcej niż działający odpowiednik:-) To moi marketingowi idole:D

Dla mnie to bardzo ciekawy wpis... zawsze się zastanawiałem czy produkty Apple są naprawdę tak wspaniałe, czy może ich użytkownicy chwalą je tylko dlatego, bo głupio im się przyznać że wywalili tyle kasy w błoto:-) Brawa za szczerość i odwagę.

mateusz8466   5 #17 04.10.2010 22:54

Jeśli takie wpadki zdarzają się APPLE, to cieszmy się że MS wydaje system bez komputerów własnych, bo to byłby hardcore :D

corrtez   11 #18 05.10.2010 01:01

Bardzo fajny wpis oby wiecej takich.... :)
A co do sprzetu no cóz nie od dzis wiadomo ze potega reklamy czyni cuda... A steve jest w tym mistrzem ...

trux   10 #19 05.10.2010 02:31

Komputery Apple z procesorami PPC były wysokiej jakości, czego nie można powiedzieć o tych z Intelami. W miarę tanio można kupić Power Maca z dwu rdzeniowym G5.

roobal   14 #20 05.10.2010 03:26

@freeq52

Jak to pewien pan, w pewnym filmiku na YT mówił, który opowiadał o swoim popękanym MacBooku, zanim pomyślisz o kupnie laptopa za ok. 10 000 zł, zastanów się 3 razy, potem walnij głową w ścianę i znowu się zastanów czy warto :)

Pozdrawiam!

oprych   12 #21 05.10.2010 07:54

Ja w życiu bym nie skusił się na produkty tej firmy :)
Wygląd to nie wszystko, a na kompie w robocie miałem takie same problemy co Ty. Bezawaryjność i ergonomia pracy w przypadku klawiatury, to dla mnie nieporozumienie.

Zresztą podobnie było z iPhonem, bodajże 3G, niezawodny telefon, a zacinał się bardzo często. Żeby było śmieszniej należało wtedy czekać aż padnie bateria, bo ani nie można jej wyciągnąć, ani też nie pomyślano o jakimś sposobie resetu :)

hiropter   9 #22 05.10.2010 08:24

Wpis bardzo ciekawy - tym bardziej, że sam zastanawiam się już od dłuższego czasu nad całkowitym przejściem na produkty Apple (wymiana komputera stacjonarnego, laptopa i oczywiście całego oprogramowania). Jednak jak pomyślę, że mam wydać około 30 tyś. zł i wkurzać się bo coś tam nie działa, to powoli zaczyna mi przechodzić ochota na taki duży skok.

Czy masz może jeszcze jakieś dodatkowe spostrzeżenie odnośnie jakości sprzętu i stabilności systemu? Głównie interesuje mnie wydajność (bo design Apple ma fantastyczny) w aplikacjach typowo graficznych...

MaRa   7 #23 05.10.2010 12:01

Myszki niespecjalnie nadają się do prac graficznych, i to nie tylko te od Apple. Można jakoś obrobić jedną fotkę, ale na dłuższą metę to koszmar. Do tego dużo lepiej nadają się tablety (takie z piórkiem). Rozpoznają siłę nacisku itp.

Dyski 1TB i więcej są głośne, słychać terkotanie. Tak już mają. Może jest jakiś program producenta dysku, umożliwiający jego wyciszenie? Ja tak mam z dyskami Samsunga 1TB, strasznie terkotały (szczególnie pod Vistą, która z natury musi pomielić dyskiem), na stronie producenta był programik uruchamiany z płyty CD, można było ustawić inny tryb. Nie zauważyłem jakiegoś istotnego spowolnienia, a pracuje dużo ciszej.

MacPro nie jest dwukrotnie tańszy od peceta. To profesjonalna stacja robocza, nie komputer osobisty. Są różnice, m.in. korzystają z serwerowych procesorów (np. xeony) przystosowanych do pracy w trybie wieloprocesorowym. Stacje robocze Della to też koszt od kilkunastu tysięcy wzwyż.

O monitorze trudno mi się wypowiadać, bo nie widziałem "zwykłych" monitorów 27 cali. W czymś tak ogromnym chyba niełatwo równomiernie podświetlić. Ale nie wiem, nie wypowiadam się. Nie było możliwości obejrzenia takiego komputera przed zakupem?

Ze złączami USB na dole łatwo sobie poradzić. Wystarczy do jednego podłączyć kabelek-przedłużkę, może nawet z koncentratorem USB. Białe z 4 gniazdami USB widziałem w Carrefurze za niecałe 20 zł.
W przypadku gniazd USB z boku też nie za bardzo można by było przycelować. Jedyną możliwością konstrukcyjną jest przód, ale też byłby problem z podłączeniem tego do płyty głównej. W pececie też niełatwo podłączyć coś do USB, szczególnie z tyłu obudowy:)
Mało który ma złącza USB w górnej przedniej części.

Ok. 4-5 tyś kosztuje iMac z 22 calowym monitorem. Gdy wyjdzie nowy model, poprzedni da się kupić nawet za 3,5 tyś. Jak za tą klasę sprzętu cena całkiem okazyjna.

Wniosek taki, że lepiej nie spieszyć się z kupnem "nowości", czegoś co dopiero weszło na rynek. Nie dotyczy to tylko komputerów, ale i telefonów, samochodów itd.
Pierwsze egzemplarze zawsze mają najwięcej niedoróbek i wad.

chiefer   4 #24 05.10.2010 12:58

MacPro oczywiście że nie jest dwukrotnie tańszy a wręcz przeciwnie. Jest to komputer raczej do zaawansowanych prac graficznych i video, a ja potrzebuje czegoś do DTP, that's all.
iMac 27" na papierze to hiper-super-turbo-torpeda, niestety na żywca już nie. Wczoraj czytałem parametry swojego modelu na stronie Appla i miałem wrażenie że to inny komputer opisują.

Komputer kupiony w wakacje, więc to nie była pierwsza seria iMacka 27". Dojechał do mnie kurierem - o zgrozo po dwóch tygodniach od zamówienia - bo w sklepie nie mieli modelu! W WARSZAWIE, czaicie? Jeden z największych polskich dystrybutorów!!!

Przedłużek do USB oczywiście używam, tak wygodniej, ale idea bez-kablowego biurka jest pociągająca ;).

Fakt, należy kupować z opóźnieniem, ale i tak nie przewidzisz.

Blasphemus   4 #25 05.10.2010 16:20

Chiefer, nie narzekaj. Zobacz na YT filmy o tym kompie przygotowane przez Apple a zrozumiesz, że jesteś w posiadaniu najlepszego sprzętu na świecie, na opisanie którego nawet w US-EN brakuje słów.

iMac, jak powszechnie wiadomo nadaje się najlepiej do zastosowań profesjonalnych w grafice z racji NIEWIARYGODNEGO monitora wbudowanego w ten komputer, lub komputera w monitor w zależności od wybranej konfiguracji sprzętowej.

Zastosowano w nim innowacyjną metodę manipulacji tymże monitoro-komputerem, polegającą na podkładaniu książek by zwiększyć wysokość i klinów by zmienić kąt nachylenia, natomiast funkcja pivot została przeniesiona z monitora na użytkownika (innymi słowy trzeba się przekręcić).

A tak na poważnie, chwalebne to z Twojej strony Chiefer, że potrafisz tak wypunktować mankamenty sprzętu, za który, bądź co bądź zapłaciłeś niemałą sumę. Nie każdy jest do czegoś takiego zdolny.

Obyś się uporał z tym z czym się da uporać i oby Ci służył ten komputer dobrze, do czasu, aż stwierdzisz, że czas kupić sobie nowego PCta.

Pozdrawiam

  #26 05.10.2010 16:40

Twoje problemy z zawieszaniem się komputera, głośną pracą dysku i przymulaniem systemu nie są normalne. Czemu nie poszedłeś z tym do serwisu, żeby doprowadzić go do porządku, a tylko rozczulasz się nad sobą? Nie rozumiem takiego podejścia... Nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby montować HDMI do iMaca, bo niby do czego on się tam przyda? Dodatkowe wyjście wideo jest przez nowocześniejsze złącze MiniDisplay Port. Złącza w PC też są z tyłu i najczęściej jeszcze pod biurkiem, więc tutaj też nie rozumiem twojego zadowolenia. Na koniec powiem, że chyba sam sobie wyidealizowałeś sobie ten sprzęt, dlatego jesteś taki zawiedziony. Nic nie jest idealne, ale są coś jest jednak zawsze lepsze od drugiego. Podro.

smaky   3 #27 05.10.2010 17:22

Przed zakupem zestawu od Apple należałoby raczej zastanowić się czy jest w nim coś takiego czego nie mógłbym zrobić na zestawie PC z Windowsem i odpowiednim softem, oczywiście odpowiednio skonfigurowanym pod siebie.
Ja rozumiem, że design jest niepowtarzalny, że system ma trochę bardziej przyjazne środowisko, ale czy jest to warte wydania kilka tyś. więcej od PeCeta?

patryk9200   8 #28 05.10.2010 18:56

Zwiechy? żadna nowość :) nie chcę zapeszać ale swego czasu pracując nad grafiką w photoshop dwa razy mi się komputer zaciął i straciłem wielogodzinną pracę :( z resztą nawet podczas użytkowania safari się takie buble zdarzają, nawet windows niby taki awaryjny a w takich momentach mnie jeszcze nie zawiódł. Od tego czasu pożegnałem się z iMac'kiem

mateusz8466   5 #29 05.10.2010 21:52

Niestety u mnie też przywieszki zaczynają się uwidaczniać :/ Adium ostatnio strasznie topornie się uruchamia i potem ma problemy z łaczeniem i Mac proponuje mi "zabicie" go.

MaRa   7 #30 06.10.2010 01:07

@smaky - są takie cosie, jak wideorozmowy za pomocą iChat, prezentacje w Keynote...

chiefer   4 #31 06.10.2010 02:05

... używanie jako porannego budzika.
Automatyzowanie zadań systemowych.
Zestrajanie notatek, kalendarzy, przypomnień i maila...

Radius01   3 #32 07.10.2010 14:30

Myślę, że przed zakupem sprawdziłeś wielokrotnie opinie na temat tego sprzętu jeśli nawet jakieś znalazłeś?. Patrzyłem wczoraj np. na Komputroniku i żadnych nie było jeśli chodzi nawet o zestawy tańsze czy droższe. Wiadomo nie każdy może sobie pozwolić na taki sprzęt. Cel do, którego był przeznaczony zakup w zupełności można zrealizować na PC. Chyba, że koniecznie chciałeś wykorzystać odpowiedni soft dostępny na tym sprzęcie? Co do ujawnionych usterek i wad to dobrze, że zostało opisane. Oby było ich jak najmniej. Wieczorem przeczytam kolejny wpis pozdrawiam.

Radius01   3 #33 09.10.2010 00:58

@ chiefer

Czy zdjęcie nr 3 to twoja sprawka? Jeśli tak to chyba dokładnie i faktycznie chcesz pokazać anatomię tego sprzętu ;-). Przydałby się opis parametrów technicznych zestawu chyba, że to wrzuciłeś w kolejnym wpisie a jeszcze nie widziałem.

chiefer   4 #34 10.10.2010 20:36

Nie, to nie moje zdjęcie.

Co do parametrów technicznych to nie zamierzam dublować innych, bardziej profesjonalnych blogów. Na wielu z nich pojawiały się opisy techniczne i benchmarki tego sprzętu.
Moje skromne wpisy służyć maja jedynie bardziej subiektywnemu opisowi użytkowania tego sprzętu i trochę odarcia go z mitu.