Za szybko - pomyśl, zanim dasz się złowić

Myślicie, że przekroczenie prędkości nie ma nic wspólnego z tematyką komputerową, czy bezpieczeństwem w sieci internetowej? Nic bardziej mylnego... Całkiem niedawno, gdy surfowałem sobie po sieci, natrafiłem na ciekawą witrynę, którą warto moim zdaniem tutaj, szerszemu gronu zainteresowanych nowinkami ze świata komputerów, przedstawić.

Pomyślicie zapewne: "no tak, oczywiście, że ma wiele wspólnego - kolejny wpis bez sensu". Każdy współczesny kierowca wie, że radary ustawione przy drogach są wyposażone w jakieśtam aparaty cyfrowe, które strzelają fotki tym, którzy odważą się nagiąć przepisy, jadąc zbyt prędko. Zdjęcia te zapewne przechowywane są na jakiejś karcie pamięci, z której w kolejnym kroku są zgrywane na jakiegoś peceta, gdzie mogą zostać poddane obróbce, a następnie wydrukowane - ale filozofia... Więc co ten wpis robi na blogu DobrychProgramów? To przecież wie każdy, kto porusza się samochodem po drodze. Otóż twórcy witryny zaszybko.pl poszli o krok do przodu. Kto zna, wie do czego dążę. W witrynie tej, jak twierdzą twórcy, mamy dostęp do bazy danych z wykroczeniami, zarejestrowanymi przez fotoradary ustawione na drogach. Dodatkowo, mając (nie)farta, możemy pooglądać swoją facjatę za kółkiem.

Po odwiedzinach tejże witryny, możemy zostać lekko zszokowani i nie będziemy już tacy prędcy... Ku przestrodze, radzę odwiedzić stronkę - daje do myślenia. Może, następnym razem, nie damy się tak łatwo złowić... 

Komentarze (8)

avatar | 30.09.2011 23:55
Wpisu nie da się zrozumieć bez zwiedzenia podanej strony.
Dobre!!!
avatar | 01.10.2011 8:27
@Jaahquubel_ - Wszystko to w trosce o nasze bezpieczeństwo ;)
avatar | 01.10.2011 11:30
Mało zawału nie dostałem... ;P
avatar | 02.10.2011 20:22
@command-dos | 01.10.2011 8:27
Ostro mnie przestraszyłeś :D
Często po mieście jeżdżę sobie skuterkiem (50ccm), bo szybciej niż samochodem np. po bułki. Wpisuję numer rejestracyjny, a tu wyskakują 2 wykroczenia ;) W tym jedno 93 km/h, które chiński skuterek rozwija jedynie z górki :)
avatar | 02.10.2011 20:45
@sunbeam96 - hehe, ja mam chyba jakiś instynkt. Pierwsze co, wpisałem numery rejestracyjne kumpla ;)
avatar | 03.10.2011 11:53
Numer rejestracyjny akurat jest publicznie widoczny dla każdego, więc z tego właśnie powodu nie miałem oporów nie podać, zawsze mógł to zrobić ktoś inny za mnie, co innego imię i nazwisko, tymi danymi aż tak nie szastam.

Swoją drogą, w Holandii podawanie rejestracji na różnych stronach jest normą - kupujesz samochód, podajesz rejestrację i masz na stronie wydziału komunikacji szczegółowe dane techniczne, datę pierwszej rejestracji itp. za dodatkową opłatą można poznać faktyczny, udokumentowany przez wydział komunikacji przebieg i to daje większą pewność, że nie kupi się samochodu z przekręconym licznikiem. Na stronach ubiezpieczycieli nie trzeba wypełniać długich formularzy, wystarczy podać rejestrację i dostajemy gotową ofertę i jest to na prawdę wygodne.

Osobiście ździwiło mnie, że w ogóle mam jakieś wykroczenia i to 2, ponieważ staram się jeździć przepisowo, a przy ograniczeniu do 50km/h (szczególnie teren zabudowany), na pewno nie przekroczyłbym prędkości aż o 50km/h. Mimo wszystko, suma mandatu mnie zamurowała, pomimo tego, że było to dla mnie nie możliwe :)

Pozdrawiam!
avatar | 03.10.2011 23:02
Jedyny numer rejestracyjny, jaki znam, to numer poprzedniego samochodu mojego ojca - nieaktualny. Ten podałem, a i tak tak dwa wyniki - zdziwiłem się.
avatar | 28.10.2011 8:03
A zobaczcie co wyskoczy gdy nie wpiszecie nic :D
Dodaj komentarz