Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

RAID dla mikrokomputerów SBC typu Raspberry Pi

Często słyszę, że rozwiązanie na serwer NAS-a z wykorzystaniem mikrokomputerów typu, Raspberry Pi, Banana Pi itp. nie ma sensu, bo prędkości są za małe, brak sprzętowego RAID-a lub używanie jednego dysku nie zabezpiecza danych. Ale jak wiadomo ilość dysków nie zabezpieczy Ci danych tak jak ich kopia bezpieczeństwa. Ale mając RAID-a czy to sprzętowy czy programowy zwiększamy dostępność naszych danych w razie awarii jednego z dysku. Do niedawna trzeba było szukać jakichś kontrolerów, które domyślnie nie były przeznaczone pod mikrokomputery, ale to się zmieniło za sprawą producenta płytek Cubieboard, który przygotował niezły kontroler, dzięki któremu będziemy mogli postawić sobie RAID-a sprzętowo lub programowo, a tak przygotowaną macierz będziemy mogli podłączyć do praktycznie każdego mikrokomputera wybierając jeden z portów USB (również USB3) lub SATA.

Mowa tu o kontrolerze HDD-RAID w wersji 1.1 od CubieTech z układem JMS562, który pozwala podłączyć dwa dyski 2.5" lub 3,5" do komputera lub mikrokomputera za pomocą SATA lub USB.
Kontroler zasilany jest 12V i posiada 2 złącza zasilania dysków 2.5" oraz 2 złącza zasilania dużych dysków 3.5", oprócz tego posiada też złącze zasilania 5V do którego możemy podłączyć mikrokomputer, co w tym przypadku pozwala ograniczyć ilość zasilaczy i cały sprzęt pracuje tylko na jednym 12V zasilaczu. Zalecana moc zasilacza przez producenta to 4A (wg moich testów jeśli używamy tylko dysków 2.5" wystarczy spokojnie 1.5A).

Dyski podłączamy poprzez dostarczone z kontrolerem okablowanie, do złącz SATA. Podłączenie samego kontrolera z mikrokomputerem możemy wykonać na dwa sposoby w zależności od tego czy nasz mikrokomputer posiada złącze SATA czy USB, możemy go podłączyć pod złącze USB 3.0 lub SATAIII na kontrolerze.
Jedynym mankamentem dla ZU jest konfiguracja trybu pracy kontrolera, która odbywa się za pomocą mostka rezystancyjnego i wymaga lutowania w smd, jeśli ktoś chciałby skorzystać z innego trybu jak sprzętowy RAID1 który jest domyślnie ustawiony.
Możemy ustawić kontroler w trybie JBOD, RAID0, RAID1 oraz PM (Port Multipler) czyli jako zwykły rozdzielacz portu SATA/USB, dzięki kóremu możemy programowo skonfigurować RAID-a. Powyższy obrazek przedstawia schemat ustawień mostka.

Co do wydajności transferu danych odsyłam na blog Jarzębińskiego, który wykonał już takowe testy. Wg producenta kontroler pozwala na transfer danych na poziomie 400MB/s co na płytki pokroju Banana Pi czy Raspberry Pi jest nieosiagalne. Ja postanowiłem sprawdzić transfer na moim projekcie BanaNAS z wykorzystaniem Banana PRO, do którego podłączyłem poprzez złącze SATA kontroler z dwoma dyskami talerzowymi 500GB. Kontroler ustawiony był w domyślnym trybie RAID1.

Sam kontroler kupiłem w sklepie Elty.pl, który póki co jako jedyny sprowadza go z Azji. Kontroler kosztuje około 159 zł czyli mniej więcej tyle co Raspberry Pi czy Banana Pi i moim zdaniem wart jest swojej ceny dzięki załączonemu okablowaniu i własnym zasilaniem dysków. Tutaj mógł bym porównać kontroler jaki posiadam i używałem wcześniej do projektu BanaNAS-a, który nie miał złącz na zasilanie dysków i był problematyczny jeśli chodzi o okablowanie.

Aby dopasować płytkę do Banana PRO odlutowałem złącze zasilania mikrokomputera i dolutowałem kabelek z microUSB.
Płytka rozwiązuje mi problem z zasilaniem całości dzięki czemu mam mniej okablowania w obudowie dzięki czemu ją zmniejszyłem
Choć nie osiągniemy tutaj super prędkości transmisji danych i oczywiście możemy kupić jakiś tani gotowy NAS to nic nie da nam takiej satysfakcji jak zbudowanie własnego małego NAS-a, który nie będzie zabierał nam dużo kilowatów z naszego gniazdka i który da nam możliwość konfiguracji prawie bez ograniczeń. Zaś transfer na poziomie 30MB/s do domowego użytku powinien w większości przypadków wystarczyć.

Obudowy dla BanaNAS-ów powstają jak grzyby po deszczu a wszystko dzięki ciekawym kontrolerom.

 

linux sprzęt serwery

Komentarze

0 nowych
SpeX   7 #1 13.05.2016 20:09

Można je łączyć je kaskadowo? Np by spiąć 4 dyski.

cyryllo   17 #2 13.05.2016 20:32

@SpeX: max 2 dyski na kontroler. Jest też multipler na 5 dysków na układzie jmb321

Autor edytował komentarz w dniu: 13.05.2016 20:33
#r2d2#   11 #3 13.05.2016 21:10

No niby fajne, bo mało prądu żre, ale jednak prędkości transferu są haniebnie niskie i wykluczają te płytki z codziennych zastosowań (przynajmniej dla mnie).

NieGooglujMnie   6 #4 13.05.2016 21:33

Chciałem zrobić parę rzeczy z RPI na wolnych zasobach dostępnego łącza - coś na zasasdzie quasi-serwera i bot-netu - ale boję się pożaru. Bo jakby malina chodziła 24 godziny na dobę to kto wie ;)

W pewnej znanej mi serwerowni niedawno wybuchł pożar - przez kable (najlepsze, że była niby izolacja tych kabli, ale nic to nie dało).
Gdyby tego nie zauważyli szybko, to byłoby bardzo groźnie.

RPI spoko jest, ale zna ktoś sposób jak zabezpieczyć przed zjaraniem / pożarem?

to co robi @cyryllo na zdjęciach z tego wpisu to niestety nie jest zabezpieczenie.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.05.2016 21:40
KoczurekK   10 #5 13.05.2016 22:12

@NieGooglujMnie: RPi2 bez radiatora nie przekracza 60-70 stopni, skąd ty chcesz wziąć pożar? :o Prawdopodobieństwo zapalenia się zasilacza jest pewnie mniejsze niż tego od dekodera. ;)

pawcio1212   7 #6 13.05.2016 22:21

@NieGooglujMnie: U mnie BananaPi chodzi 24/7 i żadnych problemów ale ja mam dobry zasilacz.
Jak kupisz dobry zasilacz 5V to będzie bezpiecznie( a nie jakaś chińska taniocha za 10-15zł). Zasilacz to jedyna rzecz jaka się może zapalić ale i tak mało prawdopodobne.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.05.2016 22:23
NieGooglujMnie   6 #7 13.05.2016 22:29

1. Globalne ocieplenie jest faktem, temp. się zwiększają (pamiętacie ile było w zeszłym sezonie) ?

2. Niby spoko to wszystko jak jest ktoś obok, ale jak nie ma mnie np. tydzień w domu, a cała konstrukcja RPI ma chodzić 24godz/dobę ?
brak fizycznego dostępu, tylko SSH ? Ryzyko.

3. Znam przynajmniej 5 przypadków pożarów związanych z elektroniką i prądem - z tego jeden bardzo mocny (spalił się cały dom). Dwa przypadki z serwerowniami, z tego jeden ostatnio (w zimie)

4. Nie chodzi tylko o zasilacze, ale ogólnie o całą konstrukcję: wtyki, KABLE (to jest ważne), izolację. Żeby na około nie było materiałów łatwopalnych. Żeby obudowa nie była łatwopalna

5. mało kto wie, ale bardzo dobra jest szyba, tzn. próbować budować jakieś szklane obudowy. Jak jest dobre i grube szkło,to się tak łatwo nie zapali

6. osoby które mówią, że "elektronika jest niegroźna" nie mają żadnego doświadczenia z serwereami (sprzętem który chodzi 24godz/dobę + nie masz dostępu fizycznego, tylko SSH).

7. 60-70 stopni to nie jest "dużo" ? śmiech na sali. Iskra i cała konstrukcja zaczyna się jarać.


nie mówię, że RPI jest złe, ale zabawa z tym bez zabezpieczenia anty-pożarowego jest niepoważna (chyba, że ktoś ma jakąś szopę, która się może zjarać i mu niezależy).

Autor edytował komentarz w dniu: 13.05.2016 22:30
  #8 13.05.2016 23:35

@NieGooglujMnie: ty się czasem słyszysz co mówisz za głupoty. Nie stukaj tak klawiaturę bo się zapali, no chyba że jest ze szkła

wojski   7 #9 13.05.2016 23:40

@NieGooglujMnie Chyba jednak trochę przesadzasz. 60-70 st to jeszcze daleka droga do pożaru - nawet gdybyś trzymał to na stercie papierów ryzyko jest żadne.

Jeżeli malina ma dostęp do cyrkulacji świeżego powietrza i nie zaoszczędziłeś na zasilaczu to jest to w zasadzie bezpieczne. Niebywałą zaletą malinki jest to, że nie trzeba jej nigdzie mocno chować bo nie hałasuje (więc nie trzeba upychać je po szafach)

Jeżeli chcesz zabezpieczenie ppoż to u mnie malina właśnie kontrolowała temperatury w domowej serwerowni (brzmi to dumnie bo to szafka z NAS, Modem, Router, itp) i w zależności od ilości ciepła sterowała wiatrakami tak, żeby było możliwie cicho i chłodno jednocześnie. Zawsze możesz ustawić taki czujnik temp żeby się odłączyła od prądu jak zrobi się jej za ciepło i będziesz spokojniejszy :)

pawcio1212   7 #10 14.05.2016 00:27

@NieGooglujMnie: porównujesz małe komputerki na 5V i 2A (10 wat w porywach) bez aktywnego chłodzenia(nawet pasywnego bo radiatora brak) z dużym serwerem 230V i parę Amper (conajmniej parę set wat) z aktywnym chłodzeniem a nawet klimatyzacją czasami.

Równie dobrze mogę zadać pytanie czemu nie boisz się pożaru od pendrive'ów przecież te szybkie na usb 3 mogą się nagrzać(a one są w zamkniętej obudowie)

cyryllo   17 #11 14.05.2016 10:05

@NieGooglujMnie: Nie kumam o co Ci chodzi z tymi kablami? Jakim zabezpieczeniu?, chodzi ci o gorący klej który ma tylko nie dopuścić do ruszania się kabla w miejscu lutowania? i o jakach ty prądach mówisz porównując prąd jaki masz w serwerowni a w urządzeniach typu RPi.

cyryllo   17 #12 14.05.2016 10:07

@#r2d2#: my jesteśmy specyficznymi userami ;) Ale mi nie przeszkadza ten transfer do backupów z mojego domowego nas-a na BanaNAS-a ;)

  #13 14.05.2016 14:08

1. U mnie jeden PC chodzi na okrągło, nie specjalnie obawiam się pożaru, bo dlaczego akurat ten pc?

lodówka, dekoder TV, routery, switche też chodzą na okrągło.

2. Przy 70C żaden typowy materiał spotykany w domu się nie zapali.

szydl0   7 #14 14.05.2016 17:52

Fajnie, że można tak kombinować, tylko pytanie czy jest to sensowne w relacji cena/jakość. Jeżeli idziemy w macierze, to sama cena dysków oscyluje około tysiąca złotych. Dołóżmy customowe obudowy, zasilacze, specjalne płytki itp i wyjdzie z tego pokaźna suma, a rozmiar całości też nie jest specjalnie mały.

Zamiana całości na zwykłą płyte itx np. pod AM1 wydaje się znikomym kosztem całości, a i wydajność powinna być znacznie lepsza.

  #15 15.05.2016 16:36

Patrząc na malinę naprawdę w 4 wersji przydałby się usb 3.0.
Szkoda, że nie ma praktycznie RPi0

edmun   12 #16 16.05.2016 11:28

@NieGooglujMnie: 1. Bez przesady, ludzie używają Raspberry także np. na Florydzie czy Miami. Tam masz cały czas ładnie i cieplutko.

2. Dodaj kolejne Raspberry które będzie mierzyć Ci temperaturę pomieszczenia, dodaj automatyczne gaszenie :D

3. Po to kupujesz ubezpieczenie

4. Gdyby ryzyko było tak poważne, to wiesz ilu ludzi nie miałoby w domu nawet lodówki? Przecież to coś, z kablami, sprężarką, silnikiem, termostatem też chodzi 24 na dobę, 365 dni w roku

6. po to robi się "serwerownie" z prawdziwego zdarzenia, a nie pomieszenie w którym działa klimatyzator (na fulla bo ledwo dyszy) i wsadza się 4 szafy rackingowe

7. Skąd masz mieć iskrę jeśli sprzet nie ma ani wentylatorów i ma pasywne chłodzenie? o ile nie trzymasz tego gdzieś przy jakiś soczewkach to skąd ma powstać zapalnik?

NieGooglujMnie   6 #17 17.05.2016 12:48

@edmun:

hmm no ja kompletnie "olewałem" sprawę pożarów, do momentu jak nie zdarzyły się różne rzeczy wśród znanych mi miejsc i ludzi.

W jednej znanej i ważnej serwerowni zaczął się dymić, a później palić - kabel ! Nie zasilacz i nie układy elektroniczne, ale kabel. Żeby było śmiesznej, to ten kabel był specjalny, izolowany, gruby, antypożarowy. Komputery tam chodzą 24g/dobę. Ogień momentalnie się rozprzestrzenił. Byli akurat ludzie obok i zauważyli dym, to użyli gaśnicy, ale już zaczynało być groźnie. Wyobraźmy co by się stało, jakby nie było nikogo obok? Np. w nocy?

Znany mi przypadek, że zapaliła się instalacja elektroniczna na strychu. Zjarał się cały dom. Oczywiście też wszystko było dobrze poprzypinane i nikt kompletnie nie spodziewał się pożaru. Na strychu były jakieś domowe serwery, właśnie coś typu NAS czy jakieś inne dyski twarde podpięte do sieci. Było pełno kabli, USB, zasilanie, telewizja satelitarna, anteny.
Może dlatego jestem wyczulony, bo znam ten przypadek bardzo blisko.

U mnie sprawa wygląda tak, że po prostu często nie ma mnie w domu i wiele rzeczy robię zdalnie. No to założmy, że sobie postawię taki mini-serwerek oparty chociażby na RPI i mnie nie ma w domu 2 tygodnie. Mam też trochę rzeczy łatwopalnych - i co zrezygnować z nich, bo akurat RPI ma chodzić?

Albo ktoś zaprojektuje takie serwerki domowe i od razu zwróci uwagę na kwestie anty-pożarowe (izolację, obudowe, brak elementów łatwopalnych). Albo więcej ryzykuje i daje robotę straży pożarnej.
Swoją drogą - strażacy w Polsce mają pełno pracy, nie zapowiada się żeby zawód ten skazany był na wymarcie. Szczególnie, że ludzie mają coraz więcej elektroniki chodzącej 24h. Zapytajcie strażaka co sądzi o bezpieczeństwie elektroniki w kontekście pożaru, to wybuchnie śmiechem.

Dlatego tak o tym rozpisuję, bo mówimy o sprzęcie, który chodzi 24g/dobę - i często nie ma nikogo obok !

Zgadzam się, że najpewniejszym rozwiązaniem jest ubezpieczenie. Ale oszukiwanie się, że "przecież to jest słabe urządzenie i za mało mocy ma żeby się zapalić" to już jest unikanie problemu ;-)

Jak mi ktoś pokaże jak postawić mini-serwerk RPI lub inny mikro-komputer Z UWZGLĘDNIENIEM antypożaru, to chętnie przeczytam i może postawię 24/dobę. Ale bez analizy tych kwestii sprawa jest ryzykowna.
I np. właśnie dlatego często lepiej wykupić u kogoś tani VPS - może i drożej parę stów rocznie, ale przynajmniej bezpieczniej.

No i router 24h trzymam w grubej, szklanej obudowie ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 17.05.2016 13:29
edmun   12 #18 17.05.2016 14:40

@NieGooglujMnie: ciężko mi to w uwierzyć, że wszystko było "dobrze zrobione" a się "zapaliło". Przez 30 lat nie spotkałem nikogo, kto miałby pożar spowodowany sprzętem elektronicznym. Ba... przez 30 lat nie spotkałem nikogo, kto nawert znałby kogoś, kogo znajomy znajomego miałby pożar przez 30 lat. Biorąc pod uwagę ile osób znam, a ile osób statystycznie znają moi znajomi i ilu znajomych znajomych od znajomego zna kolejnych znajomych, to mamy grupę około 6000-120 000 ludzi, którzy od 30 lat korzystają z urządzeń podłączonych do prądu które nie wywołują pożaru. Dodatkowo przez pracę w IT jestem otoczony takimi wiązkami spaghetti które są i nie ułożone ani nie opisane ani nie odizolowane. I żadna z nich się nie grzeje, żadna z nich się nigdy nie zapaliła mimo że były spięcia i obciążenia na gniazdkach takie, że w kółko były problemy że korki wywalało na cały budynek, a później po zmianie na mocniejsze bezpieczniki wywalaliśmy prąd na całej dzielnicy bo za dużo komputerów na raz włączaliśmy (średnio 130 mocnych serwerów potrafiło być "uruchomione" w przeciągu godziny). Wciąż bez pożaru, bez iskry, przez ponad 15 lat. Więc jeśli gdzieś nastąpił pożar - to tylko z wyniku tego kto zaprojektował pomieszczenia i nie dopilnował podstawowych zasad BHP z dodatkowymi wytycznymi odnośnie bezpieczeństwa pracy urządzeń elektrycznych. Nie mówiąc że nawet podstawowe studia IT wymagają choćby delikatną znajomość z rozwiązaniami aby móc podczas etapu projektowania serwerowni uwzględnić odpowiednie normy ISO.

  #19 18.05.2016 14:52

U nas w firmie spalił się pokój jednego z dyrektorów z powodu wadliwego zasilacza.

  #20 26.05.2016 16:19

@NieGooglujMnie: "ale boję się pożaru"

hehe toś mnie rozwalił, 5V napięcia (u mnie to chodzi w lato zasilane baterią fotowoltaiczną swojej produkcji) , temperatury "czajnikowe" rozmiar paczki papierosów, jak chcesz tym wywołać pożar? serio?

  #21 26.05.2016 16:24

@NieGooglujMnie: "W jednej znanej i ważnej serwerowni zaczął się dymić, a później palić - kabel !"

skoro zachajcował się kabel to była wina złej instalacji a nie przegrzania się sprzetu, jak masz wadliwą instalację to nawet byle podłączone gówno może zachajcować kable, zresztą jak pokombinujesz możesz uciągnąć takie rpi na aku żelowym zasilanym fotovoltaiką..

NieGooglujMnie   6 #22 26.05.2016 19:36

@tantal (niezalogowany):

"(...) zresztą jak pokombinujesz możesz uciągnąć takie rpi na aku żelowym zasilanym fotovoltaiką.."

opisz jak to zrobić i daj fotki

  #23 26.05.2016 21:26

@NieGooglujMnie: tu masz chyba najprostszy układ z dziesiątką (na początek starczy jak załapiesz ocb i się sprawdzi w Twoich warunkach, możesz próbować z większym kalibrem+porządna przetwornica gdzie odpalisz sprzęt o o wiele większym poborze ale lepiej pobawić się i potestować jak się sprawdza na czymś mniejszym i prostrzym:
https://www.youtube.com/watch?v=PpirjMadR7E

  #24 26.05.2016 21:42

@NieGooglujMnie: tu już masz przykład co potrafi grubszy kaliber
https://www.youtube.com/watch?v=z0a-2Zcy-VI

  #25 06.09.2016 14:22

cyryllo jak możesz popraw obraz SimpleNAS Pro Version: 2.1.20
Release date: 21.12.2015
bo w/w niestety nie działa tz. podczas wybierania dysków do utworzenia RAID sypie błędami :/

  #26 09.09.2016 12:32

@mr (niezalogowany):
A jest gdzieś dostępny obraz systemu dla opisywanego RAI-da ? (HDD-RAID) Szukam ale nigdzie nie spotkałem :(

  #27 19.11.2016 20:50

coś pięknego, na prawdę świetna sprawa! czy możesz napisać jak wygląda w tym przypadku konfiguracja ustawień dysku, co zalecasz, czy konfigurować takie opcje jak "Zaawansowane zarządzanie energią", "Czas SPINDOWN", "zapis-cache", "S.M.A.R.T."?Ciekaw jestem czy jest szansa na realne przedłużenie żywotności dysków, czy raczej powoduje to tylko ryzyko uszkodzenia? czy Cubieraid zadziała odpowiednio z takimi ustawieniami?

cyryllo   17 #28 21.11.2016 09:42

@Anonim (niezalogowany): ustawiasz sobie sam jak ma się zachowywać. W OMV jest to proste.. A najlepiej kupować dedykowane dyski do NAS-ów np WD RED z czego co się orientuje sam ma automatyczny spindown