Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Raspberry Pi - wersja A czy B oto jest pytanie

Pamiętam jak w zeszłym roku na jednym z flame-ów o tematyce Raspberry Pi na Jesieni Linuksowej śmiałem się z kolegi, że kupił sobie Raspberry Pi w wersji A, "po co komu tak obkrojona wersja" pomyślałem wtedy. Po ponad dwóch miesiącach moje zdanie jednak się zmieniło, gdyż teraz myślę, że czasem warto zastanowić się nad uboższą wersją A.

Wersje płytek

Pokrótce przedstawię obie dostępne wersje Raspberry Pi i ich różnice.

Poniższa tabela przedstawia specyfikację Raspberry Pi w wersji A i B.

Jak łatwo zauważyć, Raspberry Pi w wersji A pozbawione jest złącza Ethernet oraz jednego portu USB. Posiada o połowę mniej pamięci RAM niż wersja B. Natomiast pozytywną rzeczą jest mniejsze zużycie prądu. Poza tym niczego innego jej nie brakuje. Posiada taką samą ilość złączy GPIO oraz identyczny układ SoC.

Cena

Cena oficjalna podana jest przez fundację Raspberry Pi, zaś polska cena podana jest wg jednego z popularnych sklepów internetowych. Jak widać różnica w cenie to 40zł co przy zakupie większej ilości może przynieść oszczędność.

Zatem w czym wersja A ma przewagę nad B?

Wszystko zależy od przeznaczenia. Musimy się najpierw zastanowić do czego chcemy użyć naszej maliny. Jeśli do naszego zastosowania nie potrzebujemy złącza Ethernet, gdyż i tak chcemy użyć dongla WiFi, jedno złącze USB nam całkowicie wystarczy ponieważ i tak chcemy podłączyć aktywny hub USB lub chcemy mieć jak najmniejsze zużycie prądu, gdyż nasza malina ma pracować na bateriach lub np. ma być podłączona pod USB w telewizorze, które daje tylko maksymalnie 500mA, to właśnie wersja A będzie idealna.

Dzięki małemu poborowi prądu możemy sterować naszą maliną robotami i innymi konstrukcjami zasilanymi z baterii czy akumulatorów (jednocześnie pamiętając o identycznej ilości złącz GPIO w obu wersjach). Dobrze sprawdzi się również jako urządzenie do wyświetlania informacji na ekranach LCD (bilbordy, plansze w kinach itp.). Zazwyczaj takie bilbordy interaktywne nie mają możliwości podpięcia się pod sieć lub jest to kosztowne (utrzymanie łącza i doprowadzenie światłowodu, konwerter itp.). Najlepszym rozwiązaniem jest użycie modemu 3G pod USB (utrzymanie jest znacznie niższe).

W każdym momencie gdy potrzebny będzie nam port Ethernet to bez najmniejszych problemów możemy użyć taniego złącza Ethernet na USB, które na allegro można kupić już od około 10 zł.

Obecnie w używanych przeze mnie Raspberry Pi (w wersji B) nie potrzebuję złącza Ethernet. Jedna służy do sterowania robotem SPiBot , zaś druga służy jako centrum multimedialne podłączone do starego telewizora, komunikując się za pomocą WiFi z domową siecią a dalej z moim serwerem NAS.

Ja widać spokojnie mógł bym użyć wersji A i zaoszczędzić na kolejną sztukę maliny. Dlatego przy wyborze warto się zatrzymać i zastanowić się nad wersją, którą chcemy kupić.Teraz widzę sens kupowania uboższej i tańszej wersji.
A przy okazji chciał bym przeprosić kolegę za moje zachowanie ;)

 

linux sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
koksik202   8 #1 05.01.2014 14:18

za to wersja B ma więcej pamięci RAM. kupiłem Pi i jedynie nie jestem zadowolony właśnie z tego że trzeba było kupić wireless adapter ale za extra 15zł kupiłem najtańszy. Liczę na kolejna wersje maliny z lepszym procesorem i 2GB RAM i wbudowanym wireless N :D

command-dos   17 #2 05.01.2014 14:23

@cyryllo, też kiedyś myślałem podobnie. Faktycznie może mieć to zastosowanie już w docelowej wersji projektu. Wersja robocza/przygotowawcza projektu wygodniejsza dla mnie jednak z ethernet i usb x2 - lepszy i pewniejszy transfer, podpięta mysz, klawiatura. Update'y, eksperymentalne pobieranie różnych rzeczy i ogólnie komunikacja sprawniejsza - później można odciąć pępowinę i jechać na oszczędniejszej wersji - tu masz całkowitą rację. BTW - bardzo szlachetne zachowanie z Twojej strony w stosunku do kolegi :)

cyryllo   16 #3 05.01.2014 15:16

@koksik202 owszem posiada więcej Ramu :P Ale do takich zastosowań jak podałem jest on zbędny i 256MB całkowicie wystarcza. Wersja RPi o którym piszesz z tymi modułami był by o wiele droższy. Fundacja puki co nie ma zamiaru wypuszczać nowej wersji i nie liczył bym na to szybko :P
RPi łatwo można rozbudować o dodatkowe zasoby. A jak potrzebujesz czegoś więcej to masz chociażby BeagleBone Black lub CubeBoard i wiele innych płytek, tylko tam nie ma co liczyć na tak dobre wsparcie jak ma to miejsce z RPi.

mati75   6 #4 05.01.2014 15:25

@cyryllo Zapomniałeś o podstawowej bardzo znaczącej informacji. Opisujesz RPi w rewizji 2, który trafił do produkcji pod koniec 2012 roku. PCB rev 1 różniło się znacząco.

cyryllo   16 #5 05.01.2014 15:34

@mati75 Tak piszę o rewizji 2. A czy widziałeś gdzieś w sklepach (nie licząc używanych na aledrogo) starszą wersję? Nie ma co o niej już się rozpisywać ;) Mówię o obecnych wersjach. Sam mam właśnie rev 1 i 2.

Waka   7 #6 05.01.2014 16:58

@kokik202: A musi to być Malinka? Jest pełno innych urządzeń tego typu. Mamy Cotton Candy czy też PandaBoard. Może lepiej dołożyć trochę i mieć lepszy sprzęt?

enedil   9 #7 05.01.2014 17:12

Mi Malinka się nie przyda: kompilacja GCC zajmuje ponad dobę ;)

  #8 05.01.2014 17:16

od kiedy PI ma wejscie audio ? ja takiego nic nie znalazlem a potrzenuje podlaczyc mikrofon

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #9 05.01.2014 18:36

Czyli nie koniecznie potrzebujemy najszybszej i najnowszej wersji - w końcu mamy jakiś zdrowy głoś rozsądku.

Ryychuu   5 #10 05.01.2014 18:43

@enedil: zawsze możesz spróbować zrobić cross-kompilacje ;) poza tym czymże jest doba, gdy mowa o wieczności ;P

@Shaki:wszystko trzeba dobierać do potrzeb, dlatego nikt nie ładuje i7 do radia ;) i tak to jest zdrowe podejście ;)

@cyryllo: lubię twoje wpisy, na prawdę przyjemnie się je czyta, nie są naładowane negatywnie, tylko poruszają rzeczowo zagadnienia techniczne ;) Swoją drogą, jak tam prace nad robocikiem? w poprzednim wpisie wspominałeś o akumulatorze żelowym, jakimś uchwycie, jestem ciekaw, jak to poszło dalej ;)

FXJ   7 #11 05.01.2014 20:44

A jakby tak wlutować gniazdo ?

cyryllo   16 #12 05.01.2014 21:34

@Ryychuu dzięki i obiecuję że będzie kontynuacja z robotem:) no i coś dalej o RPi

@FXJ Samo gniazdo ci nie nie da. Wersja A ma niewlutowany kontroler gniazda Ethernet. Przyjrzyj się na zdjęcia wersja B ma wlutowany układ zaraz za USB a wersja A go nie posiada.

revcorey   6 #13 05.01.2014 23:37

"Dzięki małemu poborowi prądu możemy sterować naszą maliną robotami i innymi konstrukcjami zasilanymi z baterii czy akumulatorów"
Dlatego konstrując robota powinno wybierać się jak najprostszą jednostkę do danego zadania(aczkolwiek nie musi być to takie proste). Zwróćmy uwagę jednak na to że najwięcej prądu pobiera napęd, nie ma się co czarować. Do tego warto używać trybów oszczędzania energii. Dlatego lepiej byłoby składać coś na własnych konstrukcjach. Przykładowo do twojego projektu robota w ostateczności nadał by się myślę 8-bitowy avr. Po prawdzie operacje WWW by go zabijały ale by poszedł. Można by sięgnąć po PIC16 albo 16 bitową Xmegę. Albo w ostateczności coś na cortex M0(koszt 8-10 zł za sztukę na tme). I oszczędziłbyś więcej energii niż na rassbery. Więcej zabawy ale jaki efekt :)
Ciekawy eksperyment zrobiono na necie, rdzeń m4 z f4 discovery jest wyposażony w sprzętowy fpu(przyspiesza operacje arytmetyczne na float). Jest to dodatkowy układ. Ktoś by pomyślał dodatkowy układ to pobiera więcej prądu. A tu psikus, ostatecznie procek pobiera mniej prądu ponieważ szybciej kończy obliczenia i wchodzi tryb oszczędzania energii.
Jeszcze mała dygresja co do samego układu. CPU ARM 700 Mhz, powiedziałbym że z przemysłowego punktu widzenia to dużo. Np. ja sterowałem całym procesem(kocioł odzysknicowy) za pomocą sterownika PLC wyposażonego w procek Pentium II 233 mhz(a w raspberry mamy przecież czyste C!). Także widać jest moc.

wobes   4 #14 05.01.2014 23:50

Tak jak napisał revcorey: do sterowania robotami lepiej nadają się avry lub w przypadku zapotrzebowania na większą moc chociażby stm32* + FreeRTOS. Linux to średni wybór do tego celu.

cyryllo   16 #15 05.01.2014 23:58

@revcorey owszem jeśli można wybrać do tego inne układy soc czy mikrokontrolery, ale nie każdy odrazu takie rzeczy potrafi zaprogramować ;) (sam dopiero zaierzam się zająć tym tematem). Raspberry Pi jest o wiele prostrzy w serowaniu niż takie układy, dlatego zdobył taką popularność. To samo tyczy się arduino. Myślę że zarówno RPi jak i Arduino jet dobrym początkiem, a jeśli ktoś jest ciekawy to pójdzie dalej i zainteresuje się AVR-ami itp. układami. Co do procesora to wydajność w RPi jest odpowiedna dla PIII, więc ma moc ;)

cyryllo   16 #16 06.01.2014 00:03

@wobes owszem ale nie dla kogoś dopiero zaczynającym z powiedzmy "robotyką". Bo większość zaczyna właśnie od gotowych układów jak arduino, a że ukazało się RPi, które ma jeszcze inne ciekawe rzeczy i możliwości i prostotę w porównaniu do AVR-ów dla ZU :)

Jeśli zainteresujesz kilku-kilkunastolatka/e np arduino lub RPi to przechodząc dalej etapami napewno dojdzie do AVR-ów czy to wcześnie czy dopiero na studiach ;)

revcorey   6 #17 06.01.2014 00:11

O chłopie powiedziałbym że AVR są wręcz trywialne. Są do tego w obudowach DIP czyli montaż lutownicą za 30 zł jest jak najbardziej możliwy płytka stykowa i nawet nie trzeba lutować. Wystarczą podstawy C z wikiibooks czyli jakiś 1-2 dni i tyle. Tak naprawdę niczym się tam nie przejmujesz ,jak w ARM np. inicjalizacje zegara czy skomplikowane inicjalizacje peryferiów( w porównaniu do avr). Ustawiasz parę bitów rejestrach i jedziesz, przykładów od groma więcej jak w raspberry. Ba w ostateczności masz np. flowcode czyli graficzne programowanie zwykłe schematy blokowe(http://www.easy-soft.net.pl/sites/default/files/images/flowcode%20%2815%29.png) . Generalnie łatwiej. Wiadomo jak chcesz podłączyć sieć WWW sprawa się komplikuje bo tu są już problemy m.in z stosem TCP/IP i mocą.

mikolaj_s   13 #18 06.01.2014 14:26

@revcorey:
"O chłopie powiedziałbym że AVR są wręcz trywialne."
Gdyby to było takie trywialne nigdy nie powstało by Arduino ;) Co dla jednego jest proste dla drugiego może być trudne.

cyryllo   16 #19 06.01.2014 15:49

@revcorey dla kogoś doświadczonego trywialne ale przykładowo nie każdy programista != elektronik i tu zazwyczaj jest pierwsza przeszkoda. Nie każdy zna elektronikę i jak zobaczy schematy jak cały układ ma zmontować itp. to jest to dla niego pierwsza przeszkoda. Co do kodu i sterowania rzeczywiście nie jest to zbyt skomplikowane bo już o tym czytałem i przeglądałem proste przykłady. A resztę już @mikolaj_s napisał :)

Ola100   8 #20 06.01.2014 16:12

Jest błąd w tytule "oto", a nie "o to"

cyryllo   16 #21 06.01.2014 20:30

@Ola100 Dziękuję za czujność :)

zypolit   3 #22 02.12.2014 15:35

Wersja... najnowsza, ze wszystkimi poprawkami, na prawdę zadbali o wiele kwestii i zrobili porządek. Większa ilość usb, ogólnie stabilniejsza maszyna. Wszystkie akcesoria, które miałem od ematador.pl pasują pod aktualną wersję i to mi odpowiada.