Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Serwis komputerowy - zderzenie z rzeczywistością; odc. 2 - magiczne naprawy

Odcinek 2 - Magiczne naprawy

Wstęp

W poprzednim odcinku badaliśmy problem niedziałających sterowników, w tym odcinku będzie trochę o oszukiwaniu klientów i magicznych naprawach.

Toshiba nie działa bardziej

Dość dawno temu zajmowałem się toshibą, która miała (nie)szczęście być (nie)naprawiona w zaprzyjaźnionym serwisie. Serwis ten od niedawna zajmował się naprawą laptopów u siebie na miejscu, natomiast wcześniej zlecał naprawy innemu serwisowi w mieście wojewódzkim. Niestety współpraca zakończyła się po paru latach, gdyż została zakupiona nowoczesna, bardzo ładna maszyna do bga, został zatrudniony nowy pracownik do naprawy laptopów i wszystko miało być pięknie.

Niestety, wspomniana toshiba oraz parę innych przypadków (np. Asus o którym dalej) skutecznie ostudziła zapał co do naprawy laptopów, jednakże pieniążki dalej płynęły z "napraw". Jak to możliwe? Otóż tak, jak dalej jest to opisane:

  • 1. Przyjęcie laptopa do serwisu
  • 2. Czynności serwisowe
  • 3. Odbiór laptopa przez klienta, płatność
  • 4. Sprawdzenie laptopa w domu klienta, bo w serwisie nie ma czasu podłączać do prądu a bateria rozładowana. Efekt - laptop nie działa
  • 5. Reklamacja
  • 6. Zwrot części kosztów dla klienta, bo koszty, podatek, paragon już wystawiony itp.

Natomiast dla tytułowej toshiby, punktem 7mym jest wizyta w moim serwisie.
Klient opisał swoją przygodę tak:

Dałem do naprawy bo się zawieszał...

Nie mogłem sprawdzić czy działa przy odbieraniu bo bateria była rozładowana a pracownik nie miał czasu na podłączanie do prądu...

^^ tu powinna zapalić się lampka ostrzegawcza, prawda?

Zapłaciłem 200 zł

^^ w sumie można się było takich kosztów spodziewać, prawda?

Zaniosłem do domu i podłączyłem do ładowania bo kazali naładować baterię zanim włącze...

Jakoś przez cały dzień bateria się ładowała i nie mogła się naładować to w końcu włączyłem... Ale laptop nie włączył się wogóle.....

... odłączyłem zasilacz to już dał się włączyć, ale zanim cokolwiek pokazało się na ekranie to się już wyłączył....

... zaniosłem na reklamację to zwrócili mi 80 zł z tych 200 zł, bo...

... oni już tam wsadzili części, których nie będą wyjmować, i paragon już wystawiony i to tyle roboty było....

^^ małe zdziwienie co do podejścia do zwrotu? Niestety jest to już stała praktyka w tej firmie...

Zaraz się wszystko okaże... Ale aby rozjaśnić trochę sytuację opiszemy ekspresowo pacjenta, rodzinę pacjenta i typowe choroby dziedziczne w rodzinie pacjenta:

Toshiba L300, A300, oraz 17to calowe bliźniacze modele 350 - w 90% zawieszanie się to uszkodzony kondensator NEC TOKIN, w 10% dysk - takie są statystyki w moim serwisie. Pierwszy przypadek (uszkodzony nec tokin) lubi działać na baterii, natomiast wzmaga objawy przy zasilaniu z zasilacza.

Diagnoza

Za wszystkie słowa, które mogłyby opisywać usterkę, wstawię jedno zdjęcie:

Dlaczego się zdziwiłem? Bo powinno to wyglądać tak jak na zdjęciu poniżej:

Różnicę widać gołym okiem, prawda?

  • 1. Ilość cyny użytej do postawienia układu mogłaby wystarczyć na całą płytę...
  • 2. W/w cyna powoduje zwarcie...
  • 3. Nowo zalutowany układ jest zniszczony przez zbyt wysoką temperaturę... lutowania?...
  • 4. Izolacja pod mocowaniem chłodzenia została przytopiona, więc nie zadano sobie nawet trudu jej zdjęcia przed lutowaniem...

W efekcie "naprawy" komputer nie miał prawa się odpalić, ponieważ płyta była na zwarciu... Serwis o tym wiedział, bo po przeprowadzonej naprawie wypadałoby sprawdzić działanie sprzętu (przede wszystkim czy objawy usterki nie występują nadal lub czy nie ujawniła się inna usterka). Nieprawdopodobnym jest aby po tego typu zabiegach nie sprawdzić działania sprzętu przed oddaniem klientowi...

Co taki klinet może zrobić?
Sam zrobić nie może nic. Nie jest w stanie samodzielnie rozkręcić sprzętu, zdiagnozować usterki... Aczkolwiek gdyby się udało klientowi sprzęt rozebrać - na pewno zobaczyłby "ślady naprawy"....

Co dalej z laptopem?

Po wymianie nec tokin (w tym przypadku akurat na lepszą - bo trwalszą - a zarazem tańszą alternatywę) laptop ożył. Zwarcie ustąpiło. Sprzęt działa. Bez najmniejszych problemów. Nie występują żadne z objawów opisanych przez klienta.

Asus co po sieci nie lata

Kolejny przypadek profesjonalnej naprawy w w/w serwisie w oparciu o magiczną technologię to asus K50AB.

Sprzęt ten został nam dostarczony nie przez klienta bezpośrednio ale przez zaprzyjaźnioną firmę oferującą bezprzewodowy dostęp do Internetu na znacznym terenie sąsiadującego z nami powiatu. Oczywiście po uprzednim rozporządzeniu klienta. A także po próbach rozwiązania problemu w ich własnym serwisie. A na czym owy problem polegał?

Laptop nie widzi żadnej sieci.. Zarówno karta wifi jak i karta przewodowa w systemie nie są widoczne zarówno dla bios jak i dla oryginalnego systemu Windows 7.

Po bardzo krótkiej inspekcji wyszło na jaw, że płyta była "grzana" w jakimś poprzednim serwisie.
Co to oznacza? W tym konkretnym modelu, dość często występuje usterka pt czarny ekran. Skracając maksymalnie temat - bo jest to zagadnienie na osobny wpis - niektóre nieprofesjonalne lub oszukańcze serwisy grzeją opalarką lub hot airem (zdarzają się też świeczki, znicze, lutownice gazowe, inne wynalazki) chipy na płycie. Po takim zabiegu zwykle płyta działa. Jakiś czas. Najczęściej do wyłączenia. Czasami dłużej. Czasami urywają się pady pod układami (miejsca do lutowania wyprowadzeń z układów), uszkadzają się układy, coś na płycie puchnie, coś pęka - no i coś nie działa. Np:

  • 1. Dalej nie ma obrazu
  • 2. Już się laptop/komputer nie włącza
  • 3. Nie działa USB
  • 4. Nie działa audio/LAN/WLAN/DVD/HDD itp

Jak już wiemy, że laptop był grzany i nie działa co nie działa, dzwonimy do tej firmy.

Grzaliście tą płytę?..
Nie, my tylko sterowniki instalowaliśmy, system na nowo postawiliśmy, ale nie działa, żadna sieciówka nie działa, nie wykrywa nawet sieciówki na usb...
Na 100% nie grzaliście?...
Nie. Ile będzie kosztować naprawa? To damy znać klientowi...

Po dogłębnej analizie poziom kosztów i opcje naprawy zostały później ustalone, ale w międzyczasie firma dowiedziała się (podczas informowania klienta o kosztach), że ten laptop miał kiedyś usterkę pt czarny ekran i w serwisie od toshiby została wymieniona grafika...

Więc oglądamy teraz, Drodzy Czytelnicy, płytę główną z tego laptopa i stwierdzamy, że...

Klient zapłacił ponad 400 zł za wymianę grafiki magicznym sposobem bez wymiany grafiki... Przy okazji gratis pozbył się niepotrzebnego lanu i wifi a także usb. Nie zauważył tego, szczęśliwy, że laptop działa, aż zapragnął zamówić sobie dostęp do Internetu...

Na zdjęciach widzimy oryginalny klej stosowany przez producenta płyty do zabezpieczenia układów. Nie widać już tego, ale płyta nosiła znaczące ślady grzania NA KAŻDY UKŁAD. Widocznie serwisant nie mógł zdecydować się który układ może być winny usterki, może nawet ich nie rozróżniał, więc grzał wszystkie.
Nie zdjął do tego przekładek izolacyjnych w gniazdach, więc się potopiły...

Teraz, Drodzy Czytelnicy, przygotujcie się na najlepsze. Płyta została tym zabiegiem poważnie uszkodzona. Na tyle poważnie iż konieczna była jej wymiana. Co i tak wyszło taniej niż magiczna wymiana grafiki...

Epilog

Serwis, autor obu tych magicznych napraw opisanych w bieżącym odcinku, dalej robi co robił. Co prawda mniej laptopów po nich trafia do mnie na poprawki, ale podejrzewam, że klientom zostało wrażenie, że nie warto nosić laptopów po serwisach...

W następnych odcinkach:

Mój laptop nigdy nie był zalany!
Mój laptop nigdy się nie psuł wcześniej! I nikt go nie naprawiał!
Mój laptop nie był sklejany na gumę do żucia!
Nie zepsułem specjalnie laptopa aby wymusić reklamację!
Co to za szmlec ten laptop, wszystko w środku popalone!
Sprzedawany laptop nie został przetestowany bo nie mam czasu i ładowarki, ładowarkę wystawiam na osobnej aukcji..

Do zobaczenia wkrótce!
 

sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
TadueusTaD   7 #1 14.04.2014 17:27

Niezłe perypetie serwisowe, czekam na kolejne części :D
BTW, widzę kolejnego fana Bolda na Blogu :P

ariiell   11 #3 14.04.2014 18:38

:D Sama padłam ofiarą drugiej historii :) Gdy po czasie miałam okazje rozkręcić mojego padniętego notebooka... Jakże się zdziwiłam oryginalnym i fabrycznym zabezpieczeniem, gdyż oficjalnie ich nie powinno tam już od dawna być :)

P.S. Nadal czekam na opis użycia gumy do żucia ;)

Michalk001   6 #4 14.04.2014 20:10

Przypomina mi się pewna historia.
Płyta główna nie wykrywała żadnego dysku podpiętego pod nią, tak samo jak napędu CD/DVD (napęd nie wysuwa się) do biosu można wejść bez problemu. Idzie na serwis(akurat odbierałem płytę główną do innego kompa z gwarancji), tam mówią, że płyta do wymiany. OK nie spieszy się. Po jakimś czasie na allegro znalazło się odpowiednią płytę główną. Zamawiam, robię pająka, znów ten sam problem. Skoczyłem po inny zasilacz, wszystko działa. Podpinam "zepsutą płytę" też działa.
Molexy się troszkę rozlazły na boki po 6/7 latach i nie stykają jak trzeba.

pablito24   8 #5 14.04.2014 20:35

Heh fajny wpis. Czekam na kolejne przygody.

command-dos   17 #6 15.04.2014 09:21

hmmm, ciekawie musieli ją podgrzewać. Zazwyczaj przy grzaniu wypływa z lutów kalafonia i luty są bardziej żółtawe - takie moje doświadczenia... Chyba, że grzali ją palnikiem - wtedy luty by się nie podgrzały a nalepki zjarały ;)

RoninPn   12 #7 15.04.2014 13:22

Dobrze że nie użyli spawarki :)
A tak z drugiej strony to chyba przypadłości lapków z AMD na pokładzie, karta graficzna robi za mostek i po 3 latach jest do wymiany / na 90%. Czy podobne objawy bywają przy układach Intela?
Chcę kupić lapka i się zastanawiam czy to tylko bajki czy fakty ?

d2f   3 #8 15.04.2014 13:48

Bajki czy fakty jako odcinek o pogromcach mitów - będzie. Aczkolwiek nie wiadomo kiedy.

ratay.   1 #9 15.04.2014 13:51

@RoninPn: Trochę racji w tym jest o czym piszesz, często trafiają do mnie modele HP DV6***/9*** z układami AMD. Bardzo często psują się też układy Quadro Nvidii w modelach typu IBM T61/Dell D630. Ogólnie najmniej awaryjne z tych starszych laptopów są wyposażone w układy Intel GMA.

Wszystko zależy od tego jaki masz budżet na lapka :)

  #10 15.04.2014 14:02

A co najczęściej się psuło w HP Compaq 6615b ? Mam takiego co nie chce się uruchomić, żadnej reakcji ekranu. Słychać szumiący wentylator, kręcenie dyskiem i nic więcej.

ratay.   1 #11 15.04.2014 14:15

@momo74: to może być multum rzeczy, najprościej, tzn. najszybciej byłoby sprawdzić laptopa na zewnętrznym wyświetlaczu czy obraz się pojawi. Może to być mostek, taśma, zwarcie itp. opcji jest sporo.

  #12 15.04.2014 15:07

Odłączałem wszystkie urządzanie po kolei i niestety żadnej reakcji, zewn. monitor też milczy. Przypuszczam, że to płyta główna się skończyła - na 100% weryfikację mogę liczyć jedynie z jakiegoś serwisu. Dzięki za odp.

Severus   4 #13 15.04.2014 22:38

niestety takich "magików" są napęczki. nie raz do mnie wpada ktos z rodziny/znajomych bo był juz w 3 serwisach i zostawil kilka stowek a sprzet jak nie chodzil tak nie chodzi.

Severus   4 #14 15.04.2014 22:39

wpis super - czekam na wiecej :)

  #15 16.04.2014 14:38

Masz dostęp do instrukcji serwisowych ? Jak wygląda Twój warsztat jeżeli idzie o narzędzia ? Skąd ściągasz części ?

d2f   3 #16 16.04.2014 18:12

bitx - każdy musi mieć dostęp do instrukcji serwisowych oraz schematów. Mój warsztat od strony narzędziowej wygląda tak, że nic mi nie brakuje do przeprowadzania wszystkich napraw którymi się zajmuję. Części kupuję u sprawdzonych dostawców - oryginalne, a tam gdzie jest to uzasadnione - markowe porządne zamienniki (np baterie z gwarancją dłuższą niż oryginały a o porównywalnej jakości).

  #17 17.04.2014 08:38

Mam jednego laptopa i jest tam coś takiego jak crysis bios. W skrócie polega to na tym aby podłączyć stację dyskietek usb i umieścić dyskietkę aby przywrócić bios następnie należy trzymać odpowiednią kombinację klawiszy wciśniętą i uruchomić laptopa. Czy jeżeli orientujesz się w temacie to mógłbyś napisać o tym na blogu ? Było by to bardzo ciekawe do czytania. Druga sprawa to skąd można ZA DARMO zdobyć takie instrukcje serwisowe do sprzętu ?

d2f   3 #18 17.04.2014 12:11

bitx - nie jeden laptop ma taką funkcję ale w różnych laptopach jest inna procedura do przywrócenia bios. Często nie trzeba stacji usb - wystarczy pendrive 2GB. Nie podałeś jaki to laptop.

Instrukcje serwisowe ZA DARMO udostępnia DELL, HP, IBM, LENOVO do większości swoich modeli na swoich zasobach ftp. Natomiast SCHEMATY to już zupełnie inna sprawa.

  #19 17.04.2014 15:47

No właśnie nie chodzi o instrukcję jak rozkręcić (chociaż bardzo pomocne to jest) tylko o rasową instrukcję serwisową ze schematami. Denerwuje mnie, że w obecnych czasach wszystko jest tajne przez poufne i jak człowiek chce się dokształcić to nie może.

  #20 18.04.2014 06:53

Teraz po prostu wiedza ma swoją wartość a jej nabycie kosztuje. Tu nie powinno nic dziwić.

  #21 18.04.2014 15:16

d2f-aa dlatego Chiny są coraz większą potęgą gospodarczą, a w Europie i USA chodzą po ulicach nikomu niepotrzebni marketingowcy i psychologowie.

Over   9 #22 29.04.2014 23:05

Dobry wpis sam osobiscie spotykam sie z niespodziankami od wcześniejszych serwisantów i niekiedy to jest masakra .....

Dimatheus   21 #23 10.05.2014 20:57

Hej,

Genialny wpis - aż czasami trudno uwierzyć w to, co się widzi po otwarciu laptopa.

Pozdrawiam,
Dimatheus

d2f   3 #24 17.05.2014 21:04

Niedługo kolejna część...

  #25 14.12.2015 21:06
  #26 24.12.2015 23:22

Moja historia, 1 laptop 5 serwisów i nikt nie umiał go naprawić :o
Oddałem do http://naprawa-laptopow24.pl/ i działa

  #27 07.01.2016 15:57

Aż ciężko uwierzyć co serwisanci robią ze sprzętem... na szczęście przynajmniej jeśli chodzi o warszawę to znalazłem już serwis, któremu mogę zaufać, jak by coś to http://technicy-magicy.com/pogotowie-komputerowe-zoliborz/

  #28 31.03.2016 15:56

Nie polecam http://www.serwis-laptopow24.pl - partacze, oszuści i strasznie spamują

  #29 22.10.2016 16:38