Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Serwerownia od nowa (cz.3)

Przesyłka

Szafa trafiła do mnie praktycznie już kilka dni po zamówieniu. Kilka paczek zawierających elementy konstrukcji, ścianki boczne, drzwi oraz półki zostało skrzętnie przeniesionych do serwerowni i rozpoczął się montaż. Wystarczyło postępować zgodnie z informacjami zawartymi w instrukcji, która, choć praktycznie pozbawione słowa pisanego, w zupełności wystarczyła. Problemem jedynie okazał się montaż konstrukcji, którą można było złożyć niesymetrycznie, gdyż instrukcja nie precyzowała dokładnie ułożenia elementów. Jednak ostatecznie wszystko z użyciem śrubokręta i klucza imbusowego zakończyło się sukcesem – efekty możecie podziwiać poniżej:

Okres tygodnia wymieniony w ofercie na zakup serwerów minął i wreszcie reszta zabawek trafiła w moje ręce. Już niedługo szafa zapełni się radośnie migającymi światełkami…
Trzy duże kartony z serwerami i UPSem oraz cztery mniejsze na szyny do szafy i systemy zarządzania kablami, dokładnie opisane przez dostawcę, również wylądowały w serwerowni, chociaż w przypadku UPSa, nie bez małych problemów. Jego waga po prostu nie pozwala na samodzielne wnoszenie o znoszenie po schodach…
Serwery były szczelnie zapakowane, krawędzie zabezpieczone obudową z pianki. Nośniki z oprogramowaniem narzędziowym i kable zasilające kompletne. Ciekawostką jest fakt, że prócz zamówionego oprogramowania, do jednego z serwerów dołączona była wersja serwerowa SUSE, która wyróżniona była na fakturze jako osobna pozycja. Cóż, umawiałem się z dostawcą na konkretną cenę za komplet nie wnikając w szczegóły, więc ten dodatek nie zdziwił mnie za bardzo. Tym bardziej, że, podobnie jak w przypadku innych ofert, w tej również występował. Ale, jak się okazuje, wcale nie za darmo…

Instalacja…

Po odpakowaniu wszystkiego, zagrzaniu się serwerów w temperaturze pokojowej i podłączeniu rozpocząłem konfigurację BIOSa, UEFI, kontrolera dysków i iDRAC. Szczególnej uwadze polecam mechanizm iDRAC, pozwalający na podłączenie się przez dedykowany interfejs sieciowy do serwera i monitorowanie jego parametrów, analizę logów, podgląd ostatniego zrzutu ekranu przed awarią, czy też dostęp do wyświetlanej na monitorze zawartości – niezależnie czy w trybie tekstowym przed rozruchem systemu czy po jego uruchomieniu. Szczególnie przydatne np. do instalacji systemu czy innego oprogramowania po montażu serwera w szafie, kiedy nie ma potrzeby robienia tego w zimnej serwerowni, lecz z zacisza swojego biurka lub bezpośrednio z domu. Zdjęcia z instalacji, ze względów technicznych, pozwolę sobie umieścić w kolejnej części.

… z przeszkodami.

Podstawowa konfiguracja nie nastręczała żadnych trudności, więc przeszedłem do instalacji systemów. No właśnie – tutaj pojawił się problem. Zgodnie z zamówieniem, powinienem otrzymać nośnik i licencje na Windows SBS 2011 Standard oraz nośniki i licencje na Windows SBS 2011 Add-On (piszę nośniki, ponieważ jeden zawiera Windows Server 2008 R2, a drugi SQL Server 2008). Niestety, w zestawie były tylko nośniki do Add-On. Wyjaśnienia z dostawcą nie przyniosły rezultatu – trzeba było poczekać na odpowiedz Della. A ta była krótka i boleśnie prosta – nośniki przysługują jedynie w momencie zamówienia danego oprogramowania… Okazało się, że dostawca, mimo zapewnień, ze w pełni rozumie wszystkie pozycje zamówienia, nieprawidłowo zamówił Windowsa – zapomniał o SBS 2011, a zamówił jedynie Add-On. Pomijając kwestie licencyjne, które moim zdaniem jako dystrybutor powinien znać, w myśl których Add-On przysługuje jedynie do SBS, nie zweryfikował, pomimo moich sugestii, poprawności zamówienia. Aha, teraz już wiem czemu było tak tanio…

Na szczęście cała dokumentacja dotycząca negocjacji i wyjaśnień z dostawcą była zachowana na mojej poczcie – w przypadku zamówień na tak duże kwoty warto zbierać całość korespondencji i wszystko kilka razy sprawdzać – więc nie było problemów z przekonaniem tym razem już przełożonego „mojego” handlowca (który notabene przestał się do mnie odżywać), że odpowiedzialność za nieprawidłowe przygotowanie zamówienia w Dell spoczywa na jego firmie. W moim zamówieniu te dwie pozycje były rozdzielone. Na fakturze co prawda były na jednej pozycji, ale rozdzielone przecinkiem, co dla mnie jasno sugeruje ich rozdzielność. A propos faktury – to pod wpływem moich nalegań wszystkie pozycje, serwery, oprogramowanie, UPS i maintenance, zostały rozdzielone, chociaż dostawcy było to nie na rękę. Jak się okazuje, oszczędziło mi to kilku problemów. Po pierwsze umożliwia właściwe oszacowanie nabytku jako środków trwałych –licencji jako wartości niematerialnych i prawnych, sprzętu jako środek trwały. Po drugie, wymaga od dostawcy potwierdzenia ceny każdego ze składników, więc przy tej okazji dowiedziałem się ile kosztuje SUSE…

W trakcie wyjaśniania naszych stanowisk, zapewniłem dostawcę, że płatność zostanie wstrzymana do czasu dostarczenia do mnie kompletnego zamówienia. Potwierdziłem w kancelarii prawnej, że jest to zgodne z prawem. Dodatkowo, jeżeli dostawca ociąga się z realizacja zamówienia, należy na piśmie wezwać go do wydania spornego przedmiotu. Jeżeli i to nie przyniesie rezultatu, można na własną rękę zakupić brakującą pozycję i kosztami obciążyć nierzetelnego dostawcę. Oczywiście konsekwencją tego jest proces cywilny, którego jednak, szczególnie w przypadku „ciasnego” kalendarza, warto uniknąć. Jak pokazuje mój przykład, nawet przy planowaniu serwerowni, można się wiele nauczyć – od kwestii sprzętowych, poprzez zagadnienia licencyjne, aż po prawo cywilne…

Z chwilą gdy poinformowałem o wstrzymaniu zapłaty, dostawcy zaczęło się spieszyć – na tyle, że bez porozumienia ze mną zakupił i wysłał wymagane oprogramowanie na swój koszt ale… w wersji polskiej, podczas gdy, podobnie jak Add-On, SBS miał być angielski.
Musiało upłynąć kilka dni, podczas których ja odesłałem niechcianą wersję (z ciekawostek licencyjnych – dziękuję Ci infolinio Microsoft ;)– istnieje możliwość instalowania różnych wersji językowych SBS i Add-On, ale nie skorzystałem z takiej mieszanki) a dostawca wysłał prawidłową. Wreszcie, po upływie dwóch tygodni od zasygnalizowaniu problemu z brakiem systemu, otrzymałem kompletne zamówienie. Drugi serwer już dawno zainstalowany i skonfigurowany, a tutaj… dopiero można zaczynać…

W kolejnej części: Wdrożenie i Szara codzienność. Zapraszam do lektury.  

Komentarze

0 nowych
cyryllo   17 #1 06.12.2011 12:11

Już nie mogę się doczekać kolejnej części :)

A jak chcesz rozwiązać chłodzenie pomieszczenia poza szafą?
Bo dla mnie serwerownia to nie zwykły pokój :P

NiceZakiCJ   4 #2 06.12.2011 12:29

Dawaj następną część! :D
@cyryllo - Też chciałbym to wiedzieć aczkolwiek pojedyncza szafka nie wymaga dużej gimnastyki w tym kierunku.

cyryllo   17 #3 06.12.2011 12:33

Zapewne nie :P Ale w lecie to może być tam sauna :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #4 06.12.2011 13:11

Fajny tekst, szybko i przyjemni się go czyta (poprzednie części zresztą też). A jak masz rozwiązany problem zasilania. Osobna linia dla szafy czy jedynym zabezpieczeniem jest wspomniany UPS?
Mógłbyś się również pochwalić ile to orientacyjnie kosztowało.

damian0s   3 #5 06.12.2011 13:33

Poza szafą pomieszczenie (ok. 15m2) chłodzone jest klimatyzatorem znanej firmy ;) - 18 stopni gwarantowane i na chwilę obecną nie widzę powodów do zmian. Oczywiście docelowo jakieś czujki temperatury i inne cuda, ale powoli...

Co do zabezpieczenia, to jedynym elementem jest UPS, zasilający listwę w szafie (a poprzez nią wentylatory i drobne urządzenia sieciowe) i serwery.

Kosztowało to wszystko... kilkadziesiąt tysięcy netto i tyleż brutto :P

paxer   5 #6 06.12.2011 16:01

Kolejny fajny wpis, czekam na następny! Lekko się czyta i można się dowiedzieć ciekawych rzeczy :)

4lpha   10 #7 06.12.2011 16:30

@damian0s

Życzę Ci powodzenia, jak najmniej crashy i awarii sprzętu.
Co innego własny serwer, co innego dla firmy, gdy jesteś za niego odpowiedzialny i od niego zależy Twoja pensja.

  #8 06.12.2011 16:51

Gdzie zdobywałeś doświadczenie w pracy z serwerami? Masz wykształcenie w kierunku admina czy niezwiązane z tym?

tores1977   9 #9 06.12.2011 19:32

ile kosztuje SUSE?

Samurai   16 #10 06.12.2011 20:55

ile kosztuje szafa??

Aha i żeby nie było offa, bardzo fajne wpisy wszystkie trzy :)

tfl   8 #11 06.12.2011 23:02

ta rura zaraz nad szafa jest cool. Gaz (sadzac po kolorze)? Pod panelami pianka elektrostatyczna?

xomo_pl   21 #12 07.12.2011 01:04

" istnieje możliwość instalowania różnych wersji językowych SBS i Add-On, ale nie skorzystałem z takiej mieszanki)"

dlaczego nie skorzystałeś?
względy techniczne czy po prostu wolisz eng?

BTW: fajny wpis, czekam na część 4...

damian0s   3 #13 07.12.2011 12:07

Szafa to ok 1200 brutto, SUSE prawie 850.

Żółta rura to przyspieszacz bitów ;) - stylowa prawda?

Z panelami to ściema - gumolit taki.

Jeżeli chodzi o wydania serwerowe, wygodniej pracuje mi się na oryginalnych, choćby ze względu na zgodność nazewnictwa różnych funkcji i usług z dokumentacją. Każdy kto zamiast 'Active Directory Users and Computers' na 'A' musiał szukać 'Komputery i użytkownicy usługi Active Directory' na 'K' wie o czym mówię ;)

xomo_pl   21 #14 07.12.2011 19:26

ja wolę angielskiego Windows 7 ponieważ polskie tłumaczenie jest w niektórych miejscach dziwne i przydługie no i potrafi nieźle powiększyć okna dialogowe czy też słynne menu start, które w pl viscie oraz w 7 (teraz chyba już przywrócili do normalnych rozmiarów) zajmowało pół ekranu na szerokość.
Polska vista była do tego nie dopracowana (początkowo nie działał gadget pogody) więc skorzystałem z możliwości przeniesienia się na angielską wersję. Na laptopie z 7 też od razu wybrałem wersję angielską...

  #15 07.12.2011 19:55

Chcąc nie chcąc na angielskiej wersji językowej systemu utrwala się w pewnym stopniu angielski a jak wiadomo to bardzo przydatny język ;) poza tym w internecie można znaleźć więcej przydatnych informacji po angielsku niż po polsku -- niestety..

997   5 #16 08.12.2011 14:00

Ja sobie nie wyobrażam systemu serwerowego w języku innym niż angielski. To po prostu nawet w nazwie nie pasuje do siebie... Small Bussiness Server - Mały Serwer Biznesowy ;D

Ja u siebie w końcu po remoncie wyposażam szafy. Jeden serwer ale wirtualizowany + monitoring + switche + panele krosowe dla sieci i telefonów + przełącznica + krosownica światłowodowa..... Wszystko pięknie ładnie tylko nie mogę się w żaden sposób doprosić o zakup UPSa. Po prostu jest to uważane za zbędny wydatek i w żaden sposób nie mogę przekonać szefostwa ;) Czekam na zmianę na wyższym szczeblu i rozpoczynam batalię od nowa bo jak padnie to będzie oczywiście moja wina.
Główny argument za nie wydawaniem pieniędzy na UPSa jest to, że doprosiłem się o zasilanie awaryjne z agregatu, który docelowo ma zasilać co innego ale zgodzili się też serwerownie podpiąć, więc UPS nie potrzebny... No ale jeśli agregat rozkręci się w 5ms to wtedy wszystko OK ;)

xomo_pl   21 #17 09.12.2011 13:09

@997 Small Bussiness Serwer powinno się raczej tłumaczyć jako serwer (dla) małego biznesu a nie mały serwer biznesowy :D

4Tmx   2 #18 14.01.2012 20:02

@997

Ja miałem podobny problem odnośnie UPSa i kolega z innej firmy również.

Wywal zasilanie na 30 minut w sezonie i zobacz co będzie się działo ... u mnie pomogło :)

Metoda drastyczna ale DZIAŁA !!!

  #19 12.09.2016 09:23

@damianOS
Ciekawi mnie umiejscowienie UPS na samej górze szafy (tak wnoszę po zdjęciu). Podnosi to mocno środek ciężkości całej konstrukcji. Nie zauważyłem abyś zamontował panele stabilizujące szafę do podłogi, nie obawiasz się że będzie bujać przy wyciąganiu serwerów?