Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Odzyskiwanie danych — test programów. Czy „płatny” oznacza lepszy?

Pomysł na blogowy wpis przyszedł wraz z sąsiadką... A było to któregoś wieczoru gdy jej synek bawiąc się aparatem skasował wszystkie zdjęcia. Przyszła wtedy do mnie lekko zaniepokojona z pytaniem czy można to jakoś odzyskać? Chwilę poklikałem i odzyskałem te fotki. Później w głowie pojawiły się pytania: Czy można jakoś lepiej i szybciej, odzyskać więcej???

Programów do odzyskiwania utraconych/skasowanych danych nie brakuje. Na dobreprogramy.pl w kategorii odzyskiwanie jest ich około 60. Wszystkich nie ma sensu testować ale warto tu wspomnieć że są programy darmowe oraz płatne. Te drugie dostępne w wersji testowej oferują najczęściej tylko wyszukiwanie i podgląd bez możliwości zapisu plików.

Na skuteczność odzyskiwania danych wpływa szereg czynników: rodzaj nośnika, przyczyna utraty danych czy czas od momentu ich skasowania. Istotny też jest rozmiar skasowanego pliku. Im plik większy tym ryzyko nadpisania wzrasta. Dlatego tak ważne jest aby od razu po utracie naszych danych przystąpić do procesu ich odzyskiwania.

Aby test był nieco ciekawszy, przetestuję 1 płatny i 2 darmowe programy. Wykorzystam do tego następujące oprogramowanie. Wybór nie był łatwy... Sugerowałem się liczbą pobrań i rodzajem licencji, jeden z wybranych programów to tzw. "ślepy strzał" :)

Recuva i EasyRecovery Professional to odpowiednio numer 1 i 2 najczęściej pobieranych programów z bazy dobreprogramy.pl.

W teście odzyskać spróbuje dane skasowane z:

  • karty pamięci (pojemność 2GB)
  • pen-drive (pojemność 8GB).
  • partycji dysku twardego

Wszystkie wymienione wcześniej nośniki danych były i są używane, ale na potrzeby testu zapełnie je przykładowymi danymi które później zostaną skasowane: zdjęcia, filmy, mp3, ebooki, dokumenty Word & Power Point & Excel, instalki i wszystko inne co wpadnie mi w oko podczas przeszukiwania dysku. Razem będzie to około 300-1000 plików - w zależności od nośnika danych.

Nośniki zapełnione, rozpoczynamy odzyskiwanie! Proces ten wykonuję po godzinie lub kilku dniach od skasowania. Jednakże tylko dysk twardy jest stale używany i w jakimś stopniu dane są nadpisywane...

Karta pamięci! (dane skasowane)

EasyRecovery Professional 11.5.0.1

Nie minęło 5 minuta pracy z EasyRecovery Professional a program wyszukał skasowane dane z karty pamięci. Skuteczność tego programu oceniam wysoko, program odzyskał ok. 95% danych, zaginął ebook, kilka mp3 i fotek, ponadto niektóre dokumenty nie chcą się uruchomić. Niestety program zmienia nazwy odzyskanych plików dlatego ich identyfikacja i ponowne katalogowanie po odzyskaniu nie jest takie szybkie. (być może to kwestia ustawień programu, ale na szybko nic tam takiego nie zauważyłem). Zdecydowanie najdłuższe wyszukiwanie ze wszystkich testowanych programów.

Recuva 1.52.1086

Pozytywne zaskoczenie przyszło po skorzystaniu z bezpłatnego programu Recuva. Czas wyszukiwania skasowanych plików był kilka razy szybszy niż w ERP. Program okazał się bardzo skuteczny. Odzyskał większość plików, choć trochę mniej niż ERP. Program nie poradził sobie z odzyskaniem filmików i instalek. Mimo wszystko oceniam program bardzo dobrze. Jest on przejrzysty i prosty o obsłudze. Po wyszukiwaniu wyświetla listę plików wraz ze stanem jakości określanym jako: znakomity / zły / nie do odzyskania.

Power Data Recovery 7.0 Free Edition

Po kolejnym programie nie spodziewałem się zbyt wiele. Moje zaskoczenie było ogromne. Program jest świetny. Odzyskał zdecydowanie najwięcej plików a wszystko to szybko i sprawnie. Odzyskane pliki mają oryginalne nazwy i foldery. Ponadto program odzyskał i zapisał podwójnie pliki których nazwy przed skasowaniem zostały zmienione. Brak polskiego menu nie przeszkadza. Program jest wygodny i prosty w obsłudze. Power Data Recovery wyszukał także pliki nie odzyskane w innych programach ale pliki te zawierają błędy i nie otwierają się.

Pen-Drive (po szybkim formatowaniu)

EasyRecovery Professional 11.5.0.1

Wraz ze wzrostem rozmiaru nośnika wyszukiwanie w ERP trwa coraz dłużej. To logiczne ale strasznie denerwujące, szczególnie gdy działamy pod presją bo trzeba coś naprawdę odzyskać. Pen-drive o pojemności 8 GB jest analizowany około 1 godziny. Skuteczność dużo mniejsza niż przy zwykłym skasowaniu, udało się także odzyskać część danych skasowanych nawet kilka tygodni temu. Niestety podgląd wyszukanych danych jest mało przejrzysty. Pliki z nazwami w postaci liczb uniemożliwiają szybką identyfikacje np. ważnych dokumentów firmowych, czy chociażby pliku CV itp.

Recuva 1.52.1086

Program w szybkim skanowaniu błyskawicznie wyświetlił komunikat o braku znalezionych plików do odzyskania. Dlatego konieczna była opcja "głębokiego skanowania" Trwało to około 15 minut czyli zdecydowanie szybciej niż ERP. Efekty to odzyskanie ok. 3/4 zawartości w tym dane które nie były celem odzyskiwania. Niestety wszystko nie wygląda już tak fajnie jak przy zwykłym skasowaniu. Większość plików nie posiada oryginalnych nazw, pliki nie są też pogrupowane w folderach. Skuteczność podobna jak w przypadku ERP.

Power Data Recovery 7.0 Free Edition

Po około 15 minutach program wyszukał większość skasowanych danych, niestety tak jak w przypadku programu Recuva nazwy odzyskanych plików są zmienione. Skuteczność porównywalna, choć wydaje mi się że trochę większa niż u konkurencji.

Partycja dysku C:/ (przy ograniczonym zapisie nowych danych...)

Ostatni już test to próba odzyskania danych z używanej partycji na której zainstalowany jest system Windows. Analiza i wyszukiwanie skasowanych danych z partycji systemowej to długotrwały proces. Całość trwa kilka godzin i nie gwarantuje sukcesu, wszystko zależne jest od poziomu nadpisania plików. Skuteczność testowanych programów jest całkiem dobra i porównywalna. Jeżeli jednak szukamy konkretnego pliku jego zlokalizowanie wśród wyników nie należy do najprostszych. Tutaj duży plus dla programu Recuva który umożliwia odzyskiwanie pliku z konkretnej lokalizacji.

Podsumowanie!

Przed rozpoczęciem testu miałem już swojego faworyta i był nim "EasyRecovery Professional" Z programu korzystałem już kiedyś do odzyskania zdjęć z karty pamięci aparatu. Wtedy jednak nie dostrzegałem pewnych plusów i minusów takich programów. Na tamtą chwilę program był dla mnie świetny, zrobił swoje, więc i ja byłem zadowolony.

Test miał na celu odpowiedzieć na kilka pytań w tym na jedno bardzo istotne: "czy darmowe rozwiązania do odzyskiwania danych są równie skuteczne co płatne?" Dziś przetestowałem 3 programy, w tym 2 darmowe. Niestety jak się okazało "darmowy" nie zawsze oznacza "darmowy". Ma to swoje różne ograniczenia, często ukryte..

Płatny program EasyRecovery Professional zdecydowanie potrzebował najwięcej czasu na wyszukiwanie i analizę nośnika. Recuva był w tej kwestii najszybszy ale to nie szybkość jest najważniejsza. W mojej opinii najlepszym programem z pośród przetestowanych... zostaje... niespodziewanie...

Power Data Recovery 7.0 Free Edition

Tak to własnie on jest zwycięzcą tego testu. Średnio popularny program pobrany ok 40 tys. razy z bazy DP (22 miejsce w kat. odzyskiwanie pod względem pobrań). Drobny minus za ukrycie limitu dla odzyskiwania. Darmowy wcale nie oznacza gorszy. Zwycięzca minimalnie ale jednak przed resztą stawki. Zadecydowały szczegóły: skuteczność, szybkość, prostota obsługi i prezentowania wyników. Z całą pewnością warto też polecić program Recuva. Jego plusem jest możliwość wskazania konkretnej lokalizacji z której chcemy odzyskać dane. To w dużym stopniu przyspieszy proces odzyskiwania z dużych partycji dyskowych.

Jaki zatem program do odzyskiwania danych wybrać? Wniosek nasuwa się jeden: skoro każdy z przetestowanych programów osiągnął podobną skuteczność, to po co przepłacać(?) Myślę że warto mieć zainstalowany jakiś darmowy program aby w razie potrzeby szybko i skutecznie odzyskać utracone dane. Jeżeli przypadkiem skasujemy jakiś ważny dokument, możemy spróbować rożnych programów w celu jego odzyskania, jednak już sama instalacja programu może zatrzeć ślady.

Jeśli masz jakieś doświadczenia z odzyskiwaniem danych lub wykorzystujesz do tego celu jakiś program godny polecenia - napisz o tym w komentarzu! :)

_____
Linki do testowanych programów:

_____
P.S. sprawdziłem jeszcze jak zareagują programy po zatarciu śladów CCleaner`em (proste nadpisanie - 1 przebieg). ERP nie zareagował, za to PDR i Recuva wyszukały około 20 plików z pełną nazwą nie możliwych do odzyskania.
 

windows oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
ttomas   10 #1 01.12.2015 00:30

A gdzie test darmowego moim zdaniem najlepszego z nich: PhotoRec?

LordRuthwen   5 #2 01.12.2015 08:04

Kiedyś odzyskiwałem dane z karty pamięci kolegi (karta z aparatu fotograficznego) - przestał być widoczny system plików w jakimkolwiek systemie, aparat też jej nie widział. Do odzyskiwania wykorzystałem konsolowy testdisk dostępny pod linuksem.
1. fdiskiem stworzyłem nową tablicę partycji (stara była uszkodzona)
2. utworzyłem świeży system plików (format)
3. Za pomocą testdiska odzyskałem pliki
Skuteczność bardzo duża, na 2244 plików dwa były delikatnie uszkodzone (nie generowała się miniaturka, pełny obraz można było przeglądać), razem odzyskałem jakieś 6,8 GB i trwało to mniej więcej tyle ile wynosi kopiowanie takiej ilości danych z karty pamięci na dysk...

GBM MODERATOR BLOGA  19 #3 01.12.2015 08:08

Zdecydowanie brakuje solidnego Photorec/Test-disk (http://www.dobreprogramy.pl/TestDisk-PhotoRec,Program,Windows,12758.html) - w końcu to jeden z najpopularniejszych programów do odzyskiwania danych ;)

januszek   18 #4 01.12.2015 09:11

Ostatnio przekonałem się, że odzyskiwanie plików z karty pamięci to nie jest taki prosty proces jakby to się mogło wydawać. O ile nie ma problemu z plikami jpg to pojawił się z nietypowymi plikami RAW (w moim przypadku rw2). Kilka programów niby je odzyskało ale zawsze okazywało się, że struktura pliku został uszkodzona i odzyskanego pliku nie można było prawidłowo odczytać.

darek719   37 #5 01.12.2015 10:53

@GBM: @ttomas Zgadza sie, photorec darmowy i tez bardzo popularny, ale wybrałem Recuva, może innym razem, przejrzę więcej darmowych ;)

Autor edytował komentarz.
cyryllo   16 #6 01.12.2015 13:49

@GBM: Oj ile ja GB odzyskiwałem za pomocą Testdisk i PhotoRec ;) Najlepsze aplikacje ;)

darek719   37 #7 01.12.2015 13:56

@januszek: to jest własnie najgorsze.. niby odzyskane a nie działa. miałem tak przy kilku plikach dokumentu Office, przy zdjęciach - jeśli utnie kawałek od dołu to jeszcze tragedii nie ma.. :p

GBM MODERATOR BLOGA  19 #8 01.12.2015 13:58

@cyryllo: Oj tak, oj tak... ;)

cyryllo   16 #9 01.12.2015 14:02

@darek719: no wiesz nie zawsze jest to usunięcie z dysku danych. Czasem uszkadza się dysk i część danych przepada. Odzyskiwałem kiedyś klientce zdjęcia i część tez była ucięta, ale uwierz z takich też się cieszyła niżeli nic nie mieć ;) Ostatnio znowu jej odzyskiwałem dane ale już w końcu kupiła sobie porządny nas z 2 dyskami więc powinno być bezpieczniej przynajmniej jak padnie jeden dysk ;) Backup oczywiście obowiązkowy ;)

darek719   37 #10 01.12.2015 14:15

@cyryllo: i z jakiego programu korzystałeś?

cyryllo   16 #11 01.12.2015 14:16

@darek719: testdisk + PhotoRec

Samurai   15 #12 01.12.2015 15:30

@darek719: Są dwie podstawowe zasady przy odzyskiwaniu danych, które warto zapamiętać i nigdy ich nie zapomnieć. Nie odzyskuje się danych na ten sam nośnik, z którego dane chcemy odzyskać i zawsze pracujemy na kopii 1:1

darek719   37 #13 01.12.2015 15:49

@Samurai: Dlatego najlepiej przestać używać nośnik danych i podłączyć go pod inny komputer w celu odzyskania (jesli mowa o dysku twardym lub poprostu wybrać inną partycję do zapisu).

  #14 01.12.2015 17:32

@LordRuthwen: testdisk wymiata wszystkie programy do odzyskiwania danych

Samurai   15 #15 01.12.2015 18:17

@darek719: Tak nośnik trzeba przestać używać. Co do zgrywania danych na inną partycję tego samego dysku to tego nie polecam. Bo jeśli dysk ma bad sectory albo przy odzyskiwaniu danych coś się zawiesi, zrestartuje się komp albo coś innego to możemy zrobić sobie niezłe kuku. Dlatego kopia 1:1 posektorowa to podstawa.

darek719   37 #16 01.12.2015 18:26

@Samurai: dzięki, dobrze wiedzieć!

czarnylas   13 #17 01.12.2015 20:27

Skoro mowa o odzyskiwaniu danych to czy ktoś odzyskiwał dane z karty pamięci bezpośrednio z kości NAND. Ostatnio spotkała mnie taka niespodzianka że padła mi karta i to SanDisk-a i nie mogę dostać się do danych na tej karcie a odzyskiwanie w profesjonalnej firmie to koszt około 1 tyś :(

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #18 01.12.2015 21:49

@cyryllo: Rzeczywiście ten tandem już nie raz uratował klientowi super ważne zdjecia z poprzednich wakacji.

  #19 01.12.2015 22:33

@czarnylas: Aby odzyskać dane z Twojej karty musisz umieć lutować i to dobrze oraz musisz zrobić sobie czytnik, względnie wykorzystać jakiegoś pendrajwa. Później zabawa z jakimś heksedytorem lub innym narzędziem. Jeżeli nie należysz do majsterkowiczów to lepiej zapłać tego tysiaka.

zaku   5 #20 02.12.2015 09:45

Ja ze swojej strony polecam R-Studio, potrafi odczytać usunięte rzeczy, ale też i te które były nadpisane nawet dość dawno temu.

Berion   13 #21 02.12.2015 10:01

@darek719: Brakuje pół profesjonalnych narzędzi Photorec i DMDE. Zająłeś się samymi zabawkami dla kota. ;)

Po za tym jak inni już napisali, nie używa się już tego nośnika do niczego więcej niż odczyt posektorowy i dopiero na obrazie cokolwiek odzyskuje. Najlepiej też mieć bloker (ale to strasznie drogie), w przypadku kart SD jest suwak z boku który blokuje zapis. Tak na wszelki wypadek.

@januszek: Dlatego, że owe programy, jeśli nie ma danych w MFT dotyczących lokalizacji tych plików, szukają po nagłówku, a RAW z definicji nagłówku nie posiada i nic nie znajdziesz automatami.

@czarnylas: Musiałbyś sczytać obrazy z tych kości i umieć je złożyć do kupy (zwykle jest kilka i kontroler karty czy pendraka robi z nich macierz widoczną jako jeden nośnik). A potem to już z górki, wystarczy zamontować takiego frankensteina i użyć dowolnego programu do odzysku.

Raz miałem taki przypadek, że pendrive po śmierci zamiast nie reagować to wysyłał 8MB powtarzających się chunków (jakiś service tag?) jako pamięć masową. W takim przypadku też zostaje fizyczny odczyt kości.

Autor edytował komentarz.
Dolinpl   5 #22 02.12.2015 11:58

Co byście polecili do odzyskiwania plików video?

dthlfwp   7 #23 02.12.2015 14:00

Ja [polecam TestDisk,odzyskałem nim kiedyś z 50 GB zdjęć, po ponownej instalacji WIndows+podstawowe programy na partycji ze zdjęciami.

Autor edytował komentarz.
darek719   37 #24 02.12.2015 16:51

@zaku: z nadpisaniem to nie prosta sprawa.. wszystko zależy ile używamy dany nośnik, lepiej nie zwlekać z odzyskiwaniem.

darek719   37 #25 02.12.2015 16:54

@Berion: jakbym wiedział że ten Photorec przez użytkowników DP jest uznawany za wybitny program to bym go dołączył do testu... teraz już za późno na to. Sam dla siebie może kiedyś wypróbuje... :p

darek719   37 #26 02.12.2015 16:56

@Dolinpl: pobieraj jakiś darmowy i próbuj, ale im większe pliki tym trudniej... możesz też sprawdzić ten polecany w komentarzach: Photorec.

Berion   13 #27 02.12.2015 17:43

@darek719: Nie jest za późno, możesz edytować, możesz zrobić nowy poradnik duplikat. :]

darek719   37 #28 02.12.2015 18:59

@Berion: coraz bardziej mam na to ochotę.. aczkolwiek trzeba by zmienić trochę koncepcje, darmowe można testować, z płatnymi jest problem bo sam podgląd nie jest dowodem - plik może nie działać. Pozostaje jeszcze jedna kwestia, odzyskiwanie z partycji systemowej - tu sama analiza trwa kilka godzin, a im więcej programów tym dłuższy czas od skasowania. Przemyśle sprawę :p Coś jeszcze godnego uwagi poza Photorec?

eimi REDAKCJA  16 #29 02.12.2015 20:51

Mam dla Was moi drodzy taką dobrą wiadomość, że w najbliższych dniach będziecie mogli uzyskać u nas za darmo licencję na pełną wersję zwycięskiego w tych testach programu. Rozmawiamy w tej kwestii właśnie z producentem.

darek719   37 #30 02.12.2015 20:53

@eimi: łał... super wiadomość na koniec dnia, sami się odezwali do Redakcji? :O :p

eimi REDAKCJA  16 #31 02.12.2015 21:13

@darek719: Nie, o tym już jakiś czas temu rozmawialiśmy przy okazji kwestii dodania do naszej bazy ich softu. Tu akurat mamy fajną koincydencję, dlatego umieściłem Twój wpis na głównej.

Jutro podam więcej szczegółów.

darek719   37 #32 02.12.2015 21:17

@eimi: trochę późno z tą główną i już w newsach na samym dole.. ale i tak mnie to bardzo cieszy i motywuje do dalszego pisania :p

sosen24   3 #33 02.12.2015 21:34

Polecam ZAR: Zero Assumption Recovery.

Robił to czego te z artykułu nie potrafiły - odzyskiwał dane z uszkodzonej macierzy RAID0 (4 dyski). Zrobił to z oddzielnych dysków ponieważ macierz się wysypała.

Marucins   4 #34 03.12.2015 12:33

Jeśli chodzi o konkretne odzyskanie danych z nośnika to soft R-Studio potrafi czynić cuda - ale kosztuj swoje.

darek719   37 #35 03.12.2015 12:35

@Marucins: postaram się sprawdzić.. może rozbuduję testy o inne programy... :p

  #36 03.12.2015 17:10

Spoko, karta pamięci czy pendriver, ale już z dyskami tak nie jest łatwo... To że coś nie działa poprawnie to nie tylko problem logiczny, czasem mechanika nawala, zanim ktoś podejmie działania to niech chociaż sprawdzi smart dysku... Jak już tam są errory to polecam ekspertów tylko od odzyskiwania.
We wschodniej polsce kiedyś mi pomogli z dyskiem (urwana głowica i sam go w domu jeszcze otworzyłem) i się udało odzyskać. http://www.kamlegit.pl/odzyskiwanie-danych.html

darek719   37 #37 06.12.2015 11:01

@Maciek1985 (niezalogowany): ile kosztują takie usługi u nich..?

piterk2006   9 #38 04.01.2016 18:01

Ja polecam Active@ File Recovery. Kosztuje 30 dolarów. Odzyskał mi kiedyś jakieś 90% danych ze sformatowanej partycji, wiele razy ratował też dupę moim pendrajwom i dyskom zewnętrznym. Dostępna jest też jakaś wersja darmowa. Wada to długie skanowanie - ale przynajmniej skuteczne, znajdzie każdy plik, ale nie każdy będzie pewnie w dobrym stanie.

piterk2006   9 #40 07.01.2016 14:14

@darek719: Chodziło mi dokładniej o to:
http://www.file-recovery.com/
Ale producent ten sam, więc pewnie zbyt wielu różnic nie ma i jest 10 dolarów tańszy a teraz jakaś promocja na stronie głównej i dają kupon -5 dolców.. Wszystkie programy tego producenta dostępne są tutaj:
http://www.file-recovery.com/products.htm

Autor edytował komentarz.
pomarancza3000   4 #41 17.02.2016 21:18

Używałem kiedyś Recuvy (tylko dlatego że darmowy) i nie zawiodłem się, program działa, jest prosty w obsłudze i jest skuteczny.

madus   4 #42 05.06.2016 13:39

Ja do odzyskiwania danych używam Hetman Unreaser sprawuje się świetnie przy odzyskiwaniu https://hetmanrecovery.com/file_uneraser/hetman_uneraser.htm

Kaleron   1 #43 26.09.2016 18:34

@darek719: Recuva jest w moich oczach spalona po tym, jak niedawno klient mi się przyznał, że sformatował dysk podczas odzyskiwania danych, bo Recuva mu kazała. Zainteresuj się DMDE - tym programem można wiele zdziałać nawet w wersji demo.

Kaleron   1 #44 26.09.2016 18:40

@czarnylas: Spróbuj poszukać jakiejś dokumentacji do układów Sandiska, to zrozumiesz, dlaczego takie usługi tyle kosztują. Nie napisałeś, jaki to typ karty. jeśli microSD, 1000 zł, to naprawdę tania cena. Monolity zawsze są droższe. Aby się dostać do pamięci, trzeba się wlutować przewodami, a do tego trzeba znać schemat wyprowadzeń...

darek719   37 #45 26.09.2016 19:05

@Kaleron: że niby Recuva mu kazała? po odzyskaniu?

darek719   37 #46 27.09.2016 13:35

@Kaleron: Sprawdziłem na szybko jeszcze raz program Recuva i tam jest wygodny kreator który ma na celu odzyskanie danych a nie format dysku, więc nie wiem o co chodzi. To na pewno ten program?

Kaleron   1 #47 08.10.2016 19:25

@darek719: Tak, na pewno ta sama Recuva, która ma tak wygodny kreator, że nawet małpa mogłaby go obsługiwać. Facet miał dysk GPT, Recuvie się coś nie spodobało i kazała dysk sformatować...a ponieważ ten program ma bardzo wygodny kreator, przy którym nie trzeba myśleć, facet to zrobił i rozwalił te resztki struktury logicznej, które jeszcze miał. Większość udało się wyciągnąć, ale najważniejsza baza danych ma wielką dziurę wyrwaną przez MFT-Mirror nowej partycji. Fajnie, co?

W ogóle te wszystkie testy ze spreparowanymi nośnikami są moim zdaniem bez sensu. Większość tych programów działa na dokładnie tej samej zasadzie - skanowania nośnika i wyszukiwania predefiniowanych sygnatur. potem na tej podstawie zwracają - w zależności od tego, jak autor przyłożył się do opracowania tych sygnatur i algorytmu odtwarzania struktury logicznej - lepszy lub gorszy rezultat Dlatego świetnie wypadają w testach typu skasowane zdjęcia, prosta struktura logiczna, dobrze znana struktura plików *.jpg i 0 fragmentacji. W prawdziwej przyrodzie bardzo rzadko się zdarza, że ktoś po prostu kasuje pliki i od razu przystępuje do ich odzyskiwania. Może jestem trochę skrzywiony przez fakt, że większość robót robię jako podwykonawca, a więc najprostsze przypadki często mnie omijają, ale 3/4 przechodzących przez moje ręce nośników ma jakiś problem sprzętowy, a te, które mają problemy wyłącznie logiczne często są po przejściach, częściowym nadpisaniu i wtórnych naruszeniach struktury logicznej podczas nieudanych prób odzyskiwania. Programami-małpkami z przyjaznym, wygodnym i prostym interfejsem bez możliwości parametryzacji pracy i wbudowanego hex-edytora wiele z tego nie wyciągniesz.

darek719   37 #48 09.10.2016 12:00

@Kaleron: No nie ze wszystkim się zgadzam, osoby mało doświadczone mogą trochę nadpisać danych... zanim poczytają czy zwrócą się o pomoc, ale jest dużo osób świadomych które odzyskują od razu. Tylko że świadomy też nie ma zainstalowanego i kupionego oprogramowania. W przyrodzie różnie bywa zatem. A co do programów to można chyba podzielić je na 2 kategorie: te co dobrze odzyskują i te co bardzo dobrze odzyskują. Różnica w działaniu jednak nie jest wcale duża.

Kaleron   1 #49 24.11.2016 19:23

@darek719: Różnica w działaniu i skuteczności potrafi być drastyczna. Tak - są proste programy, które nawet małpa mogłaby obsłużyć i w najprostszych przypadkach są to rozwiązania dostatecznie skuteczne. Zwłaszcza, jeśli dane są mało ważne i nawet kwota rzędu 100-200 zł jest zaporowa. Klikać "dalej" chyba każdy potrafi. Skuteczność programów w dużym stopniu zależy od tego, jak wiele elementów struktury logicznej potrafią zidentyfikować i w miarę poskładać do kupy. Dobre programy, to te, które umożliwiają szczegółową parametryzację pracy, dają możliwość samodzielnego definiowania sygnatur wyszukiwanych plików, oferują podgląd i edycję w hex-edytorze, pozwalają składać wirtualne macierze RAiD, reagują na aktualny status rejestru stanu i rejestru błedów, Bardzo dobre programy pozwalają pracować z uszkodzonymi nośnikami, ingerować w firmware, czytać i zmieniać moduły SA, wyłączać głowice, pracować po adresach fizycznych, przetwarzać obrazy binarne układów Flash-NAND...i wiele, wiele więcej. Jeśli nie czujesz tej różnicy, to prawdopodobnie nigdy nie miałeś okazji popracować na naprawdę dobrych, komercyjnych programach. Tak - one nic same za Ciebie nie zrobią, Dużo musisz umieć sam. Ale w rękach człowieka, który coś umie pozwalają zrobić o wiele więcej od prostego skanowania dysku. Porównaj sobie stosunkowo tani, a jednak bardzo fajny program DMDE z większością testowanych i polecanych na różnych portalach programów-małpek. Dlaczego DMDE jest tak szeroko omijane w różnych testach? Może dlatego, że nie wystarczy klikać "dalej", a rezultat w dużym stopniu zależy od tego, jak ustawisz parametry skanowania?

Osoby mało doświadczone bardzo często, wręcz prawie zawsze coś nadpisują. Bardzo często pracują na komputerach, z których straciły dane, próbują naprawiać lub przeinstalowywać systemy operacyjne, pobierają (nie zawsze świadomie) dane z sieci, instalują programy, zapisują odzyskiwane dane na ten sam nośnik, z którego odzyskują. Pokutuje mit, ze żeby odzyskać dane z pendriva, czy karty pamięci, należy najpierw sformatować nośnik - więc ludzie często sobie rozwalają resztki struktury logicznej. Bardzo często nie przeprowadzają nawet podstawowej diagnostyki nośników, nierzadko znacznie pogarszając ich stan. Owszem, średnio rozgarnięty użytkownik wiele może zrobić w domu ze sprawnym nośnikiem, ale do tego potrzebna jest szczypta wiedzy.

Kaleron   1 #50 24.11.2016 19:31

@darek719: Pewnie bardzo drogo...dysk zdewastowany mechanicznie przez amatora zawsze drogo kosztuje. Ale tego nie można napisać, bo by popsuło reklamę. Przepraszam, że odpowiadam za kogoś...ale on tak się śpieszył, by zostawić reklamę, że nawet się nie zalogował. Internet jest pełen takich reklam - szybko, tanio i skutecznie każdy, nawet beznadziejny przypadek. Prawda jest inna. Szybko i tanio można robić tylko proste rzeczy. Te, które wymagają wiedzy i doświadczenia zawsze będą kosztowały drożej. A to, czego prawa fizyki nie pozwalają odzyskać, przepadło na wieki.