Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Instalacja Windows vs Linux

Wpis ten jest w pewnym sensie odpowiedzią na wpis dotyczący instalacji Windowsa i Linuxa przez @Shaki81 gdzie oczywiście Windows jest ten zły(a jakżeby inaczej mogło być w momencie gdy pojawia się Linux w tle to Windows jest be).
Miałem napisać komentarz, ale zrobił się za długi i uznałem, że wpis na blogu będzie ciekawszy.

Oczywiście takim wpisem łatwo rozpętać wojnę między systemami.

Jednak odrazu po przeczytaniu pomyślałem że coś jest nie tak, w końcu nie można porównywać produktów z różnicą wydania 2 lat! I takie komentarze też się pojawiły.

Porównanie 1:
Windows 7 - Październik 2009
Ubuntu 11.04 - Kwiecień 2011

Czyli do Windows 7 po instalacji muszą się doinstalować wszystkie brakujące rzeczy od momentu wydania czyli aktualizacje, sterowniki itp.

Do Ubuntu 11.04 od momentu wydania jest tego zdecydowanie mniej.

Tej informacji zabrakło w tamtym wpisie zabrakło - że są to systemy z różnicą aktualizacji 2 lat.
Także, faktyczny czas jest krótszy dla Linuxa - jednak czy aby na pewno wszystkie sterowniki są aktualne

Porównanie 2:
Windows 7 - Październik 2009
Ubuntu 9.04 - Kwiecień 2009

Takie porównanie byłoby na miejscu - można by określić ile rzeczywiście zajmuje czasu instalacja Ubuntu 9.04 a ile Windows 7.

Porównanie 3:
Windows 7 SP1 - Luty 2011
Ubuntu 11.04 - Kwiecień 2011

Gdyby takie porównanie zostało wykonane to byłoby zdecydowanie mniej zastrzeżeń ponieważ oba systemy byłyby mniej więcej równo aktualne.

Zawartość obu systemów jest oczywiście po instalacji inna - i tutaj każdy odrazu doda, że w Linuxie pracować możemy zaraz po starcie - mamy pakiet OpenOffice, Gimpa, jakieś programy muzyczne itp.
No tak ale czy rzeczywiście każdy użytkownik potrzebuje takiego zestawu? Przecież często osoby bardzo zżyte z linuxem robią pakiety po swojemu - bo nie odpowiada np OpenOffice i musi być LibreOffice, odtwarzacz <tutaj wstaw ten który jest po instalacji dostępny> jest zły i chcemy np Banshee.
Można by tak wiele dodatków wymieniać co jest a czego nie ma w Windowsie po instalacji, tylko po co?

Do tego dochodzą różne typy poprawek w obu systemach - przecież oba systemy nie posiadają jednakowych błędów i jednakowo wypuszczanych poprawek - to też wpływa na czas aktualizacji.

Każdy użytkownik ma teoretycznie wybór przy zakupie komputera jaki chce mieć system. Większość wybiera Windows - czy to z przymusu czy to z chęci.
Gracze często wybiorą Windows (niekoniecznie legalnego), osoby muszące korzystać z jakiegoś konkretnego oprogramowania wybiorą też pewnie Windows (osoby prowadzące jakąś działalność czy coś) bo programy które mają lub chcą używać będą wymagały Windowsa. No i taki "Power user", któremu np poradzi sobie z pracą w Linuxie i używaniu Wine itp.

Dlatego jeżeli chcemy tak bardzo zbawiać świat i instalować wszystkim darmowego (lub jak kto woli "wolnego") Linuxa to trzeba by zmusić producentów oprogramowania do tworzenia wersji na ten system. Nie dotyczy to tylko programów ale także gier, sterowników i obsługi wszelkiego nietypowego sprzętu pod tym systemem. Bo jeżeli ja miałbym spędzać miesiąc czasu nad dopasowaniem systemu, sterowników, robić jakieś obejścia itp by zaczął mi działać np. jakiś dziwny czytnik kart by zaoszczędzić te 300-400zł za licencje Windows to lepiej wydać te pieniądze i licencja się często przez ten miesiąc zwróci.

Użytkownicy się boją Linuxa. Że im dane znikną, że coś się skasuje, bo po co mi to itd. Można by wymieniać w nieskończoność - ja nikogo zmuszać nie będę - czasami zostawię komuś jakąś płytkę Live i jak do tej pory chyba tylko jeden z tych użytkowników zrezygnował z Windows na rzecz Linuxa.

Twierdzenie, że nie zainstaluje już nigdy Windows jest też przesadzone - tutaj mogę się założyć o jakiś napój (do ustalenia jaki), że prędzej czy później wykonamy tę czynność, choćby dla zysku.

Nie jestem przeciwnikiem Linuxa ani Windowsa - wykorzystuje oba i oba sprawują się jak należy w zadaniach do jakich są używane. Nie patrzę na czas instalacji - bo jak instalowałem Linuxa na starszej maszynie (1GHz) to XP już dawno na niej mógł pracować a Linux dopiero był ledwo w połowie - jest to bezsensowne i bezcelowe porównanie. 

Komentarze

0 nowych
  #1 26.09.2011 15:34

Ja mam tylko taką uwagę do Porównania nr 2 - co się stanie z Ubuntu po takim update (jakby nie patrząc, 4 wersje do przodu i 4 szanse na totalną rozsypkę)...

deepone   9 #2 26.09.2011 16:34

@lukasamd zakłady wersje optymistyczną - w przypadku Win7 też zawsze istnieje drobna szansa, że po instalacji jakiegoś zaktualizowanego sterownika czy tam czegoś innego system pokaże nam ładnego BSOD'a.

Nie jestem pewien czy tak można w Ubuntu, ale z tego co zawsze aktualizowałem to była propozyja najpierw 10.04 do 10.10 i potem dopiero do 11.04 czy jakoś tak, czy da się to inaczej?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #3 26.09.2011 17:16

Właśnie dlatego, wybrałem taki zestaw, bo bałem się że próba aktualizacji Ubuntu 9.04 do najnowszej może spowodować jakiś błąd. A Windows czemu nie z SP1, bo takiego nie posiadam, a integracja SP1 z Win7 to raczej zabawa dla doświadczonych użytkowników a nie zwykłego Kowalskiego.

webnull   9 #4 26.09.2011 19:18

@lukasamd
A czy Windows przy upgrade z Windows 98 do Windows XP się nie wysypie? Może porównamy także Windows XP do Windows 7?

deepone   9 #5 26.09.2011 19:42

@Shaki81 - no tak może się zgadza, że coś pójdzie nie tak od 9.04 jednak w ten sposób nie zachowałeś chociaż minimum obiektywizmu (moim zdaniem).

To jak, chcesz o jakiś "napój" się założyć? ;)

4lpha   9 #6 26.09.2011 20:02

"Power user", któremu np poradzi sobie z pracą w Linuxie i używaniu Wine itp."
Power user raczej nie używa Wine. A już z pewnością nie dlatego, że brakuje mu programów.

"osoby prowadzące jakąś działalność czy coś"
A.Y.F.K.M?
Nie wiem, jak z resztą Polski, ale w Kłodzkim Leroy Merlin na stanowiskach z kompami (kasjerzy, etc.) stoi Linuks z KDE :)

"No tak ale czy rzeczywiście każdy użytkownik potrzebuje takiego zestawu?"
Nie każdy, ale jest to zestaw najbardziej uniwersalny.

przemo_li   11 #7 26.09.2011 20:15

@webnull
Ktoś przeprowadził udany upgrade z Win3.11 do Win7. Bez problemów, i nawet zachowało się troszkę ustawień.

Co jak co, ale o migrację MS dba.

  #8 26.09.2011 20:20

@webnull:
Porównujemy tu aktualkę systemów, które wyszły w tym samym momencie, więc Twoje argumenty są niespecjalnie trafione (jak chcesz porównywać z 98, to postaw przy Ubuntu wersję która mu odpowiada). Oczywiście gdyby postawić Debiana, to pewnie problemu by nie było.

KyRol   17 #9 27.09.2011 03:00

To jest jakiś absurd. Shaki81 wyszedł ze zdrowego założenia, użył aktualnej dystrybucji Ubuntu jak i wersji windows. Po jaką cholerę bawić się we wsteczne wersje systemów na nowym sprzęcie? Przecież takie scenariusze nie mają nic wspólnego z praktycznym zastosowaniem/życiem rzeczywistym. Chyba ten wpis powstał tylko po to aby ktoś sobie poprawił niesmak/humor.

Jak dla mnie możemy wrócić do tematu tuż po premierze w8. Mogę się założyć, że na słabszym sprzęcie radykalnie lepiej da radę sobie Ubuntu. Zresztą podobnie powinno być na stosunkowo nowym i szybkim sprzęcie, prawdopodobnie wynik będzie przemawiał i tak na korzyść Ubuntu.

Będąc przy aktualizacjach widndows to nie wiem czym kierował się monopolista, ale konieczność pobrania zaległych, przestarzałych wersji oprogramowania wcale nie przyspiesza procesu aktualizacji. Przykład? Najpierw browsera aktualizuje się do IE8 by później została wywołana aktualizacja IE9 w Viście. Rekordy czasożerności bije .net framwork 4.

  #10 27.09.2011 08:05

@kyrol:
Nie było aktualne, bo w Windowsie nie było SP1.

talarek   4 #11 27.09.2011 11:53

@webnull
Aktualizacja Windowsów: http://www.youtube.com/watch?v=vPnehDhGa14
Mnie się ostatnio Arch wywalił przy aktualizacji ( po 4 miesiącach nieaktualizowania) więc nie można jednoznacznie określić moim zdaniem czy to pingwin czy M$ zawsze aktualizuje się bezbłędnie.

  #12 27.09.2011 12:10

"w końcu nie można porównywać produktów z różnicą wydania 2 lat!"
Moim zdaniem powinno się porównywać najbardziej aktualne dostępne wersje produktów.

  #13 27.09.2011 12:29

w ogole porownywanie instalcji to jaki fail. potencjalnego uzytkownika ma przekonac lepsze albo gorsze instalowanie? nie. chodzi o funkcjonalnosc. latwosc poruszania sie po systemie itp.....

MoroS   3 #14 27.09.2011 12:56

@eloaqww: porównanie instalacji dwóch systemów to w pewnym sensie faktycznie jest FAIL, ale według mnie z innego powodu. Robiąc tego typu porównanie nie można wziąć pod uwagę tylko tego kiedy dany system był wydany, ile zajmują paczki instalacyjne, jak szybko się ściągają i instalują. Trzeba wiedzieć, że Windows i Linux to dwa zupełnie odrębne ekosystemy.

W Linuxie (typowa współczesna dystrybucja binarna) paczki są po prostu rozpakowywane: konfiguracja trafia do /etc, binarki do /usr/bin (lub /bin, ewentualnie inna lokalizacja), a reszta zasobów do /usr/share. W zależności od potrzeb wykonywany jest po instalacji niewielki skrypt, który "domyka" cały proces instalacji (np. tworzy konto użytkownika i grupę dla instalowanego daemona). I na tym koniec! To jest cała instalacja.

Windows jest bardziej złożony. Instalując poprawkę także w odpowiednich miejscach umieszczane są binarki, konfiguracja i inne zasoby, ale wykonywane są też dodatkowe czynności. Instalowane rzeczy są weryfikowane (UAC i inne mechanizmy ochronne), rejestrowane w systemie (np. kodeki), aktualizowany jest systemowy rejestr. Będąc jednak najpopularniejszym systemem świata i zawierając pewne nie do końca przemyślane rozwiązania (przy okazji zawierającym jedną, kardynalną głupotę: po instalacji radośnie pozwala użytkownikowi pracować na koncie administratora) musi być wyposażony w dodatkowe mechanizmy ochronne. Na zmianę architektury nieco za późno (chociaż mają okazję się zrehabilitować przy tworzeniu Win8 na ARMy).

W Linuxie nie potrzeba przeprowadzać tych dodatkowych kroków:
- weryfikacja: Linux bazuje na oprogramowaniu open-source, więc cały kod instalowanego oprogramowania poddawany jest weryfikacji przez programistów zanim trafi do dedykowanemu danej dystrybucji repozytorium. Zdejmuje to ciężar wykonywania weryfikacji z systemu, przez co jest szybciej.
- rejestrowanie w systemie: nie trzeba, pakiety są tak zbudowane, że albo wszystkie zależności system dociągnie sam, albo program obejdzie się bez dodatkowych zależności, ale nie będzie miał takiej czy innej funkcjonalności (przykładowo: bez libmad nasz odtwarzacz nie odtworzy MP3);
- aktualizacja rejestru: w Linuxie nie ma rejestru, cała konfiguracja jest przeważnie w dwóch miejscach: /etc (globalna) i w katalogu domowym użytkownika (lokalna konfiguracja użytkownika);

Jak więc widać nie ma sensu porównywanie szybkości instalacji w obu systemach, bo przeważnie Linux poradzi sobie z tym szybciej z uwagi na mniejszą ilość czynności do wykonania.

  #15 27.09.2011 12:57

@kyrol i inni, akurat co do "nowszego i szybszego" sprzętu się nie zgodzę, Linuks zawsze będzie w tyle za M$ z obsługą tych właśnie maszyn, zawsze mijał czas (dłuższy lub krótszy), na dogranie w tym temacie i niestety dalej np. Sandy Bridge i Optimus jest w powijakach na Linuksie, niestety jest tak jak z tłumaczeniem książek informatycznych (zawsze będzie poślizg, nawet kilkunastomiesięczny).

MoroS   3 #16 27.09.2011 12:58

@up: tak, wiem że instalacja w Linuxie dorzuca też pliki do /usr/man, /usr/include i w parę innych miejsc. Nie pisałem o nich, a wymieniłem tylko te najbardziej charakterystyczne.

KyRol   17 #17 27.09.2011 13:20

@lukasamd: Moim zdaniem nic to nie zmienia. Kupując laptopa lub kompa stacjonarnego ze sklepu często nie mamy większego wyboru. Jak się trafi płyta dvd/obraz dysku w7 sp1 to zaoszczędzimy nieco czasu. A jak nie, to musimy aktualizować we własnym zakresie.

Nie mniej nie zmienia to faktu, że stawiając komuś system, powinno się przy tych aktualizacjach ślęczeć.

Ja się nie dziwię temu co napisał Shaki81, wszak szlag człowieka trafia przy usuwaniu crapware-u czy pobieraniu aktualizacji.

  #18 27.09.2011 13:56

każdy wybiera co lubi.. ja tylko chciałem się odnieść do kilku rzeczy, które mi się zabawne wydałe - bo w moim wypadku jest tak, że się na windowsie bałbym, że mi się dane skasują czy coś :)

i jeszcze... sterowniki? wolę uzywać linuxa i kupować sprzęt, który wiem, że zadziała - choć szczerze mówiąc nie zdarzyło mi się, żebym nie miał do czegoś sterowników... także.. nie jest to oszczędność 300-400 zł na licencję, tylko kwestia przyzwyczajenia do rozwiązań i "kształtu" linuxa.. pozdrawiam.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #19 27.09.2011 14:24

@deepone - no i przed zakładem o złocisty napój chciałem sprawdzić to aktualizowanie Ubuntu 9.04 do najnowszej (11.04), ale ja chyba tępy jestem bo nie mogę znaleźć nigdzie tej wersji do ściągnięcia. Podrzućcie jakiś działający link do 9.04 to i test się przeprowadzi.

  #20 27.09.2011 14:34
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #21 27.09.2011 15:32

Wielkie dzięki - już pobieram. Wyniki będą wieczorem na moim blogu.

tomimaki   6 #22 27.09.2011 16:38

A dlaczego Ubuntu 9.04 a nie 9.10? Chyba bardziej na czasie z 7 bez SP.

meron11   3 #23 27.09.2011 20:03

@lukasamd


@webnull ma racje, ubuntu są rózne wersje różnią isę one repo, założeniami, wersją jądra i jeszcze kilkoma rzeczami, tak samo np windows 98 a XP ,porównanie jak najbardziej trafne.

januszek   18 #24 27.09.2011 20:25

@Shaki81: Ty nie jesteś "zwykłym Kowalskim" ;P Po za tym najnowszej platformy sprzętowej powinieneś też użyć do testów, np Sandy Bridge etc ;P

@webnull: Jeśli przyjąć logikę Twojego argumentu o "upgrade z Windows 98 do XP" to idąc dalej można domniemywać, że Ubuntu 9 jest na tym etapie rozwoju co Windows 98 a najnowsza wersja dotarła już tam, gdzie od dawna jest XP... ;P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #25 27.09.2011 21:43

Niestety wyniki testu podam jutro bo... Ubuntu mi się wywala podczas formatowania dysku.

  #26 27.09.2011 22:59

@chiquita
Nie wiem co masz na myśli, więc dam przepis na placki ...

Sandy Bridge i Optimus jest w powijakach na Linuksie

Nie wiem konkretnie o czym mówisz? Ja mam Optimus'a (przypuszczam, że Sandy Bridge to procesor?) i mam procesor i3 (Sandy?). Wszystko działa o wiele lepiej niż na Win7 (testowałem osobiście, po 1 dniu zrezygnowałem z Windy). Nie ma problemów, Jedyne do czego można się doczepić to Optimus (Instalacja konsolowa i można pobawić się w konfigurację [dzieki czemu z 800FPS osiągnąłem 1500 na glxgears]. Ale o tym możemy pogadać na GG / czymś innym (nie mam konta na DP)

sla17   7 #27 28.09.2011 08:10

Chyba pierwsza osoba, którą zauważyłem, która mówi, że po co wciskanie programów na siłę, skoro każdy woli coś innego ;)

tomson66   7 #28 29.09.2011 19:05

Panowie.
To Takie porównanie Cuby do USA. Pewnie znajdą się gdzieś na świecie ludzie, którym pasuje taki ustrój ale zdecydowana większość wybierze wielkiego brata, bo jest silniejszy i tylko dlatego. Ale warto też przed odrzuceniem, poznać i drugą stronę, podróże kształcą. Pozdrawiam.

  #29 30.09.2011 22:42

No pewnie Tomson, szczególnie, że średnio 50% ameryki to Slumsy - Me gusta!

Fervi

gulczkwas11   5 #30 02.10.2011 12:30

jak założenia nie pasują do faktów to tym gorzej dla nich, bzdurny wpis niezadowolonego fana windy

Powerfeniks   4 #31 02.10.2011 19:54

Bzdurny ten blog.

Bucic   9 #32 02.10.2011 21:46

@kyrol
"To jest jakiś absurd. Shaki81 wyszedł ze zdrowego założenia, użył aktualnej dystrybucji Ubuntu jak i wersji windows. Po jaką cholerę bawić się we >>>wsteczne wersje systemów>>takie scenariusze nie mają nic wspólnego z praktycznym zastosowaniem/życiem rzeczywistym<<<. Chyba ten wpis powstał tylko po to aby ktoś sobie poprawił niesmak/humor."
Trafiłeś w sedno!

fffatman   9 #33 10.10.2011 15:14

@chiquita: USB3.

fffatman   9 #34 10.10.2011 18:54

@Porównanie 1
Kiedy porównuje się dwa towary jednej klasy dostępnych na rynku nie ma znaczenia, że jeden pojawił się 18 miesięcy wcześniej. Natomiast to, że produkt B można kupić, zatankować i pojechać, a produkt A (sedan) po przyjeździe do domu okazuje się półciężarówką, która musi dociągnąć pakę, to już problem. Tak więc uprawnione jest np. porównywanie Visty czy Win 7 z Ubuntu 10.4 lub 10.10, bo z takim OS są komputery sprzedawane. Instalacja własna interesuje tylko i wyłącznie powerjuzerów, którzy stanowią... hmmm... .75% rynku (+ ja, + Shaki81).
Poza tym:
nie mamy ma starcie OpenOffice a Libreoffice (a powinien być Abiword),
GIMP-a nie ma,
Banshee jest,
"Użytkownicy się boją Linuxa. Że im dane znikną, że coś się skasuje" - tylko Linuksa(?),
"Można by tak wiele dodatków wymieniać co jest a czego nie ma w Windowsie po instalacji, tylko po co?" - Po to, żeby po instalacji OS-u sieć była,
"Każdy użytkownik ma teoretycznie wybór przy zakupie komputera jaki chce mieć system." - Natomiast statystyczny Nowak nieteoretycznie nie ma,
"Większość wybiera Windows" - Nie wybiera, dostają (kupują peceta - dostają windę, kupują telefon - dostają andka),
open source, w tym jądro systemu Linux nie służy do zbawiania i nie jest z definicji darmowe (może być darmowe),
wielu producentów porządnego oprogramowania tworzy wersje na wiele systemów (nb. ja nie potrzebuję na linuksa "ulubionego" programu z windy, np. linuksowej wersji windowsowej wersji pierwotnie wieloplatformowego plejera, wszak mogę sięgnąć do źródła, czy plejera, który de facto jest nakładką na WMP, a plejera, który odtwarza),
nie spotkałem się w żadnym supermarkecie z dziwnym sprzętem (ze szczególnym uwzględnieniem czytników kart), który podłączony do kompa pod linuksem nie działałby (oczywiście nie mam na myśli zintegrowanych rozwiązań sprzętowo-programowych wyłącznie pod jeden system),
"jak instalowałem Linuxa na starszej maszynie (1GHz) to XP już dawno na niej mógł pracować a Linux dopiero był ledwo w połowie" - Sorry, zmyślasz, czyli ja będę miał sprawną grafę i sięć a ty będziesz przed drugim restartem, czyli za pokerzystami mówię: "Sprawdzam!"

deepone   9 #35 09.12.2011 14:36

@ffatman - ehh czemu fanatycy jednego systemu nie potrafią przyznać się czasem do błędów tego sytemu? Widać, że jesteś fanatykiem *nix-owym.

Odniosę się tylko do tego, że niby "zmyślam", nie wiem skąd takie przekonanie użytkowników Linuxa że jest najlepszy i wszędzie by go pchali (nie twierdze, że nie jest to dobry system). Mam taki komputer i jest na nim i Linux i Windows.

Tak zdaję sobie sprawę, że darmowe nie równa się wolne, że Linux ma dystrybucje i takie tam - ale oprócz "geeków" i niewielkiej części "niegeeków" nie interesuje ich to. Pytają darmowe? A ja im odpowiem tak, nie będę się rozwodził nad darmowością, wolnością itp bo i tak ich to nie interesuje a ja wolę z taką osobą siąść i napić się jakiegoś trunku i porozmawiać o kobietach czy tam samochodach (bo to z reguły temat wspólny większości męskiej społeczności) a komputery pomimo, że interesują każdego niekoniecznie każdego interesuje już to, że free software oznacza wolne itd.

Co do instalacji systemu Linux vs Windows - rzucam Ci wyzwanie @fffatman - mój sprzęt (ten 1GHz) i płyta Windowsa XP i Linuxa - przyjeżdżasz do mnie i instalujesz, całość filmujemy i sprawdzamy rzeczywistość ponownie, przyjmujesz?

Malkolm   3 #36 10.12.2011 11:56

"wpis dotyczący instalacji Windowsa i Linuxa przez @Shaki81 gdzie oczywiście Windows jest ten zły(a jakżeby inaczej mogło być w momencie gdy pojawia się Linux w tle to Windows jest be)"

Deepone wpis bardzo dobry. Trzeba było tylko wyraźnie zaznaczyć, że każdy z Nas jest swego rodzaju radykałem i żadna opinia nie będzie nigdy w 100% kryształowo obiektywna. Radykałem bo to wynika z ludzkiej natury. Wszak idąc do lekarza będziemy chcieli całkowicie wyleczyć daną chorobę, a nie tylko zaleczyć ją na jakiś okres czasu. Podobnie jest z systemami. Nie ma więc głębszego sensu podchodzić na serio do tego rodzaju wpisów i odnosić się to tego z tak emocjonalnym zaangażowaniem.