Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Internet - nowelizacja prawa telekomunikacyjnego

Wczoraj (tj. 04-03-2011) przeczytałem w Gazecie Wyborczej artykuł "Internet na 90%", który to mnie zaciekawił i myślę zaciekawi wielu odbiorców internetów.

Artykuł był o nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Postanowiłem zerknąć na ten projekt, by dowiedzieć co ciekawego się szykuje, wiedząc że w gazecie i tak podają najczęściej najbardziej kontrowersyjną i niekorzystną część ustawy dla którejś ze stron, czyli najbardziej korzystną dla drugiej. W tym przypadku akurat gorzej wypadają dostawcy a lepiej odbiorcy.

Cały projekt ustawy można znaleźć w Biuletynie Informacji Publicznej Ministra Infrastruktury: BIP Ministerstwo Infrastruktury lub co dla bardziej leniwych bezpośredni link do projektu: Założenia Projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne.

Gwarantowane miałoby być 90% łącza zadeklarowanego w umowie, czyli jeżeli dostawca daje nam 10Mbit to gwarantowane miałoby być 9Mbit poniżej którego nie powinny spadać transfery, a jeżeli transfery będą niższe przez 12 godzin i klient się o tym dowie w jakiś sposób to nie musiałby płacić abonamentu i to by była najciekawsza część. W dobie tych pięknych Mbitów na umowie wielu by nie zapłaciło abonamentu. Jednak wg mnie kontrola czegoś takiego byłaby bardzo utrudniona i oczywiście dostawca zawsze by zrzucał winę na użytkownika.

Aktualnie na umowach najczęściej mamy podane transfery do 10Mbit, 50Mbit, 100Mbit gdzie raczej większego problemu w zagwarantowaniu 90% przy małych łączach typu 5Mbit nie będzie. Ciekawe jednak ja dostawca miałby zagwarantować 90Mbit przy łączu 100Mbit a takie reklamy nie raz wielu z nas widziało w telewizji.

W końcu jeżeli użytkownik ma wirusa, trojana czy to jeszcze innego ciekawego robaka to nie jest to wina dostawcy. A wielu z użytkowników posiada takie ustrojstwa i nawet o tym nie wie. Tak czy siak egzekwowanie takiego czegoś (jeżeli przejdzie ten projekt) będzie trudne, dostawcy zawsze znajdą lukę w prawie i ją wykorzystają.

Ciekawi mnie fakt jak rozwiązane zostanie przesyłanie danych do TPSA, w końcu nie od dziś wiadomo, że wielu dostawców, serwisów i innych ogranicza transfery do TPSA ze względu na wysokie koszty, o czym było nawet na forum DP.

Co z kontrolą przepustowości? W takim przypadku musiałoby następować z dwóch stron, w końcu z serwera z którego pobieramy dane też powinniśmy posiadać informacje o jego możliwościach aktualnych (w danym momencie), ponieważ nie można przecież wymagać od dostawcy usług aby klient pobierał dane z prędkością 90% łącza jeżeli serwer z którego pobiera dane nie potrafi zapewnić takiego transferu. Ale to już nie nasz problem (użytkowników) a problem dostawców.

Wg artykułu unijna dyrektywa nie wymaga takich regulacji jak resort infrastruktury chce wprowadzić ale nie było by to nic dziwnego, zwykle nasze ministerstwa wychodzą z wieloma inicjatywami przed szereg... aby móc bardziej kontrolować obywateli.

W projekcie można też znaleźć informacje na temat urządzeń, które są udostępniane użytkownikowi w ramach umowy, konkretniej o ograniczeniach dostępu do nich. Akurat zniesienie blokady dostępu do Liveboxa czy coś mogłoby być rozsądne dla klienta, niektórzy mają ochotę włączyć dodatkowe opcje a dostawca ich ogranicza. 

Komentarze

0 nowych
Karach   3 #1 05.03.2011 21:56

Pierwszy raz widzę, żeby ktoś pisał "internety" w liczbie mnogiej... Domyślam się, że autorowi chodziło o różnych dostawców dostępu do globalnej sieci?

"W końcu jeżeli użytkownik ma wirusa, trojana czy to jeszcze innego ciekawego robaka"... Owszem, ale czy działanie takiego babola zeżre aż 10% przepustowości sieci? Nie wydaje mi się (choć to tylko moja opinia niepoparta dowodami) żeby robale wykorzystywały tyle pasma, nawet jeśli komputer zombie akurat spamuje jakiś serwer atakami DoS. W końcu wtedy nawet mało uświadomiony użytkownik zorientowałby się, że coś jest nie tak i miał powód, do szukania "sprawcy" problemu. A głównym zadaniem obecnego malware jest pozostawanie niewykrytym przez jak najdłuższy czas. Ale, jak już wspomniałem, nie mam na poparcie moich teorii ani grama dowodu, więc można je wsadzić sobie... między bajki. ;)

Jaahquubel_   13 #2 05.03.2011 22:15

Było tu na blogu o tym, że w świecie stosuje się takie rozwiązanie. Nie pamiętam kto to pisał.

  #3 06.03.2011 12:18

W końcu trzeba rozprawić się z nieuczciwymi dostawcami internetu. Przecież teraz można oferować choćby 1Gb który byłby dostepny tylko międzi 2 i 2.30 w nocy i można o tym nie wspomnieć w umowie ani słowem. Weźmy przykład z życia wzięty czyli oferta Play 1Mb. Prędkość ta i może jest dostępna, ale najczęściej w godzinach nocnych i wczesno rannych przy poziomie sygnału 93% i więcej w ciągu całej doby.

Xirdus   2 #4 06.03.2011 16:52

Wy tu o gigabitach a ja mam przedwojenne kable telefoniczne z technologicznym ograniczeniem do 1Mbps...

pow3r_shell   7 #5 06.03.2011 18:33

Wydaje mi się że to bardziej będzie dotyczyło firm a nie użytkowników końcowych - dlaczego ? Bo firmy zazwyczaj dysponują np. usługi w chmurze które pozwalają zapchać prawie każde łącze i mają możliwość kontroli wydajności łącza.
Przykładem może być videokonferencje

  #6 07.03.2011 06:03

Karach:
ZU nie obchodzi, że mu komputer wolno działa.
Co najwyżej ponarzeka na tego okropnego Windows'a.

Nawet jakby jeden wirus nie zajął całego pasma, to i tak chodzą parami.
Skoro jeden się przedostał, to czemu nie następne?

Projekt jest niezły, ale nawet oni nie wiedzą, jak mierzyć prędkość.

  #7 07.03.2011 10:19

@Karach
"Pierwszy raz widzę, żeby ktoś pisał "internety" w liczbie mnogiej..."

Ja za to nie dalej jak wczoraj widziałem na innej stronie. ;) Serio. Napisała to tam też osoba która raczej wie, że tak się tego nie odmienia.

Chyba to jakaś moda na żartobliwe określenie internetu wzorujące się na wypowiedziach niezbyt w tej materii kumatych ludzi (w wiadomościach raz też już słyszałem o "internetach"). :D

oprych   13 #8 07.03.2011 10:55

Jakbyśmy mieli w Polsce za mało bzdurnych przepisów :)
Owszem sama idea może i dobra, ale raczej nie sposób będzie ją egzekwować.

Bo nawet pomijając kwestię czy komputer zawirusowany itp., to kto i jak miałby sprawdzać te wartości?

Bez większego zastanawiania się znalazłem z 5 argumentów, dzięki którym dostawcy mogliby się wywinąć.

Żadne prawo nie zastąpi myślenia i czytania umów :)
Jeśli mamy wybór, kilku dostawców, to można popytać czy sprawdzić, kto oferuje lepszą jakość usług. Czasami warto dopłacić kilka złotych i nie mieć problemów.

A jeśli mamy do dyspozycji tylko jednego dostawce np. neostrade albo radiówkę, działając w ten sposób możemy stracić zupełnie dostęp do sieci.

adpawl   7 #9 07.03.2011 17:53

Znowu bezmyślne powielanie argumentów typu "wolniejszy" serwer zdalny, czy zawirusowany komp.
Już pisałem, że chodzi jedynie o wymóg względem infrastruktury operatora. Tak by sama infrastruktura tegoż dostawcy nie stanowiła wąskiego gardła. Czyli muszą zapewnić te minimum 90% przepustowości na własnych łączach.
To, że będziesz często ssał z dużo mniejszą prędkością z przyczyn niezależnych (ograniczenia po Twojej stronie lub wspomniany ograniczony upload serwera zdalnego) nie ma tu znaczenia.

Zwyczajnie, chodzi o to by nie naciągali klientów na puste megabity. W sensie płacić musisz za te przykładowe 10Mb, ale w życiu nie uzyskasz realnego transferu na poziomie większym niż 3Mb, bo sieć Twojego operatora więcej nie puści.
Sytuacje takie są bardzo częste z uwagi na braki techniczne w infrastrukturze operatora. Często np. upychają więcej abonentów niż są w stanie obsłużyć. I co? I nic.
Przecież zamiast 100 abonentów z pakietami 10Mb mogą upchnąć ich 1,5 a nawet 2x tyle. Kogo obchodzi, że będą mieli faktyczny max na poziomie 5Mb a nie 10 (łącza nie są z gumy)? Przecież wszystko jest zgodnie z umową 5 < 10 ;-p

To jak z tymi naszymi nowymi pociągami co mogą jeździć z prędkością 160 km/h lub szybciej ...tylko że w praktyce po takich torach to one będą jeździły tak jak te 20-letnie, ze średnią 60 km/h.




devv93   2 #10 08.03.2011 18:52

U mnie akurat pod względem prędkości pobierania jest zazwyczaj taka jak powinna być. Ale jak jest przy wolnych łączach? Przykładowo ja w umowie mam 120Kb/s czyli ok. 1 MB/s. 90 % to 108 Kb/s więc to nieduża różnica i zdarzać może się dużo częściej niż przy łączu 10MB.

Po za tym, żeby sprawdzić czy faktycznie 12h prędkość była mniejsza trzeba by cały czas monitorować sieć i udowodnić im, że rzeczywiście prędkość była zbyt mała.

@adwalp:

No tak, ale to internet i można(na sczęście) jeździć po zagranicznych "torach". Znając życie zwykli użytkownicy będą oczekiwali, że na darmowych koncie będą pobierać pliki z rapidshara z maksymalną prędkością swojego łącza.

tulo   1 #11 11.03.2011 09:32

1. Ustawa ta będzie dotyczyć tylko łącz typu DSL oraz sieci kablowych - także kto ma "Neta" z sieci komórkowej sorry ale to nie dla was.
2. Usługa CIR (min. przepustowości) znajduję się już w ofercie operatorów ale tyczy się to łącz symetrycznych i im pokrewnych.
3. Operator zapewni nam minimalną przepustowość tylko we własny szkielecie (nie będę tłumaczył jak bo to jest temat na oddzielnego bloga). To z jaką prędkością pobieracie i wysyłacie zależy też od tego jak szerokie pasmo ma serwer do jakiego wysyłacie pakiety.

  #12 18.06.2011 10:04

Firma taka jak Netia i inne sieci mają monitorowaną sieć jaka jest szybkość.Wystarczy wejść na stronę Netia lub konfiguracje ich rutera adsl żeby zobaczyć jaką rzeczywistą szybkość ma użytkownik o danym adresie zamieszkania będący klientem danej sieci.Mam łącze w umowie 20Mb a na stronie Neti pisze że moje łącze ma 16Mb.Więc już tu mam dowód pisemny na stronie Netia i na swoim ruterze że szybkość mojego łącza ma spadek o 20% a więc bez żadnych problemów mogę skorzystać z tej ustawy bo mam widoczny dowód.Szybkość łącza jest uzależniona od odległości od ich stacji bazowej którą zdalnie monitorują więc to jest definitywnie ich wina.

  #13 18.06.2011 10:13

Firma taka jak Netia i inne sieci mają monitorowaną sieć jaka jest szybkość.Wystarczy wejść na stronę Netia lub konfiguracje ich rutera adsl żeby zobaczyć jaką rzeczywistą szybkość ma użytkownik o danym adresie zamieszkania będący klientem danej sieci.Mam łącze w umowie 20Mb a na stronie Neti pisze że moje łącze ma 16Mb.Więc już tu mam dowód pisemny na stronie Netia i na swoim ruterze że szybkość mojego łącza ma spadek o 20% a więc bez żadnych problemów mogę skorzystać z tej ustawy bo mam widoczny dowód.Szybkość łącza jest uzależniona od odległości od ich stacji bazowej którą zdalnie monitorują więc to jest definitywnie ich wina.