Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Naprawa zasilacza do laptopa

Czasami stanie się tak, że sprzęt odmawia nam współpracy, co niestety spotkało mnie.
Ostatnio zauważyłem, że po podłączeniu zasilacza do laptopa nie ładował on - myślałem, że był to efekt źle dociśniętego kabla zasilania i pomogło.
Niestety powtórzyło się to po raz kolejny w niedługim czasie to zacząłem oglądać zasilacz i znalazłem winowajce. W tym wypadku był to kawałek kabla, który się pewnie przetarł czy coś i zwierał w środku.

Niestety producenci sprzętu nie przewidują rozbierania obudowy tego sprzętu - ma być jednorazowy, jednak zdarzało mi się w przeszłości naprawiać tego typu sprzęt i można go później poskładać, cierpi tylko trochę później estetyka.

Jako, że naprawa zajęła mi niespełna pół godziny to myślę, że było warto. Nie lubię wyrzucać/wymieniać sprawnego sprzętu z powodu takich drobnych awarii.

Uwaga

Jeżeli nie wiesz jak zabrać się za naprawę czegokolwiek co wpina się do sieci 230V czy podobnej to lepiej tego nie ruszać. W takich zasilaczach panują niebezpieczne napięcia i albo lepiej oddać to do fachowców lub kupić nowy.
Takich uwag nie było przy np naprawach płyt głównych (wymiana kondensatorów) ale tam mamy dużo niższe napięcia, co nie oznacza, że nie należy uważać - korzystamy z lutownic i innego sprzętu, którym można się skaleczyć lub zrobić sobie coś gorszego.

Otwieramy puszkę

Do otwarcia obudowy użyłem nożyka - trzeba niestety rozciąć zasilacz wzdłuż szczeliny obudowę no i na koniec podważyłem całość płaskim śrubokrętem.
W tym wypadku cały zasilacz jest zabudowany w metalową puszkę - łatwo się demontuje.

Po tym jak już się naoglądałem wnętrza zasilacza przystąpiłem do odcięcia kabla i przygotowania go do ponownego zamontowania.

Naprawa przewodu

Po odcięciu przewodu, zdjęłem z niego izolacje (widoczne na zdjęciu) i przygotowałem do ponownego zamocowania. Użyłem tutaj rurek termokurczliwych, aby zabezpieczyć przewód od masy - jest on bez izolacji.

Po takim przygotowaniu odlutowałem resztkę kabla odciętego z zasilacza i w to miejsce przylutowałem ponownie już nowo przygotowany przewód. Filozofii wielkiej nie ma - wszystko "nowe" montuje się w te same miejsca co poprzednio było zamontowane.

Poskładanie całości

Tak jak pisałem wcześniej , złożenie tej samej obudowy w identyczny sposób bez śladów jest niemożliwe. Użyłem tutaj ściągaczy nylonowych. Gdybym miał dużą rurkę termokurczliwą to pewnie bym założył na cały zasilacz i tak to złączył, niestety takich sporych rozmiarów nie używałem nigdy.

Po poskładaniu sprawdziłem czy wszystko działa jak należy. Także podłączyłem zasilacz i zmierzyłem napięcie, które powinno się zgadzać mniej więcej z tym podanym na obudowie.

Podsumowanie

Może naprawa tutaj nie jest odpowiednim słowem - w końcu jakiejś wielkiej filozofii nie ma ale w ten sposób zaoszczędziłem około 100zł i przy okazji mogę spokojnie używać dalej sprzętu bez oczekiwania na nowy zasilacz.  

sprzęt hobby inne

Komentarze

0 nowych
okokok   12 #1 04.12.2012 13:36

O jaaaaa,
Całe życie myślałem że te zasilacze są zalana żywicą. Skrobałem, dłubałem i już 2 wyje....

Samurai   16 #2 04.12.2012 13:45

Wpis krótki, ale treściwy i wszystko fajnie opisane :)

Over   9 #3 04.12.2012 13:51

Fajnie to opisałeś i fajnie się w dodatku czyta :)
Krok po kroku co i jak, to bardziej jak tutorial naprawy PSU :-)

cyryllo   17 #4 04.12.2012 13:59

Nie wiem jak teraz maja nowe zasilacze ale w moich starych lapkach w zasilaczach były bezpieczniku które lubiły mi się od czasu do czasu spalać. W jednym był normalnie bezpiecznik wlutowany :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #5 04.12.2012 14:11

Niestety niektóre zasilacze, zalane są jakąś białą pianką czy czymś takim i wtedy jest dopiero zabawa, aby dostać się do kabli. AL tu miałeś szczęście bo poszło szybko i łatwo. Ot prosta rada jak zaoszczędzić stówkę.

Axles   17 #6 04.12.2012 14:29

To już wiem do kogo zwrócić się w przyszłości :P

underface   14 #7 04.12.2012 15:37

w takim razie pozostaje mi zdjąć nie udolnie zalożoną ilolację oraz zapatrzyć się w te tasiemki (zwane "ziptejpami", dlaczego zip? bo jak się je zasuwa to robią zzzzzzzzzzzip;]) no i nożyk do rozłupania obudowy;D

Semtex   18 #8 04.12.2012 15:52

@underface

Z niemiecka ziitki, z polska trytki z angielska ziptejpy :D
A w sklepie kiedyś nie mogłem się o nie dogadać :D

saturno   10 #9 04.12.2012 16:05

Taką obudowę przy odrobinie wprawy można skleić klejem termotopliwym.

underface   14 #10 04.12.2012 16:10

@semtex - trytki? lol nawet nie wiedziałem, że to na polską nazwę, która IMO nie sugeruje w ogóle co to jest. najtrafniej określa to nazwa angielska;p

Semtex   18 #11 04.12.2012 16:17

@underface
Co do polskiej nazwy to pewnie jest "wariacją", jestem pewien że w różnych częściach kraju mają te opaski swoje własne nazwy ;)

Dimm   4 #12 04.12.2012 16:34

Fart jakich mało. Mój zasilacz od Della był całkowicie zalany. Nie ma to jak dorabianie się producenta na akcesoriach.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #13 04.12.2012 18:06

O wszystko fajnie, i w sumie... tylko do takiej operacji powinno się ograniczyć wszelkie naprawy zasilaczy ;)

Moim zdaniem, jeśli zasilacz ma wadę, która wymaga ingerencji w układ - to lepiej jest wykorzystać go do innych celów, albo oddać na recykling - niźli bawić się nim i czekać jak nam zrobi przepięcie :)

To samo tyczy się zasilaczy komputerowych, tam w sumie lepiej od razu wymienić zasilacz po usterce :)

Vanshei   15 #14 04.12.2012 18:10

http://pl.wikipedia.org/wiki/Opaska_zaciskowa
jakby ktoś nie umiał się dogadać w sklepie o co mu chodzi ;)

Semtex   18 #15 04.12.2012 18:21

@Vanshei
To nie ja nie wiedziałem jak to wygląda tylko pani z za kasy :P

  #16 04.12.2012 19:17

A jak zmierzyłeś napięcie na tym zasilaczu?

Humanoid   5 #17 04.12.2012 19:34

Co to za miernik? Jak żeś pomiaru dokonał?

kdm   2 #18 04.12.2012 20:49

Zwykły multimetr, zakres na prąd stały, ja w swoim stosowałem na rogach silikon i jest gites.
Poradnik na pewno przydatny dla laików :)

  #19 04.12.2012 21:34

To, że na prąd stały to wiadomo.
Wszystko rozchodzi się o to gdzie sondy wstawiłeś (w które miejsca).

McDracullo   17 #20 04.12.2012 21:43

Rewelacyne "złożenie" zasilacza :)

kardan   3 #21 05.12.2012 00:22

nie prościej było skleić obudowę jakimś klejem typu super glue albo termoglutem zawsze to estetyczniej chociaż wtedy już gorzej z ponownym otwarciem

deepone   10 #22 05.12.2012 15:58

@Axles - nie ma problemu.

@underface - trytki pewnie od jednego z producentów, trytyt, który to w ofercie ma "trytytki", z tym też się spotkałem. Osobiście wolę jak na to mówią opaski zaciskowe

@saturno, można skleić ale nie zawsze klej jest pod ręką. Chce zamienić opaski na rurkę termokurczliwą odpowiednich rozmiarów (wygodniejsza) tylko ostatnio nie byłem w żadnym miejscu gdzie by sprzedawali taki sprzęt.

@Dimm - nie wiem jak dell, do tej pory to co spotkałem nie było zalane (nie zawsze otwierane w celach naprawy). Pewnie nowsze akcesoria zalewają (te płaskie zasilacze Della). Kiedyś to z reguły takie obudowy były na śrubkach i dało się rozbierać. Generalnie jak już

@onanista i @Humanoid miernik to jakiś Laudmann LM-807. Pomiar dokonałem wkładając odpowiednio "sondy" do wtyku i włączyłem. Wolałem to sprawdzić czy przypadkiem zasilacz po uszkodzeniu kabla nie dokonał autodestrukcji. Bez obciążenia 18.8, przy obciążeniu utrzymuje się 18,5 tak jak powinno być - to chyba w miarę logiczne.

@GBM - nie zgodzę się aby odrazu zasilacz wymieniać na nowy po jakiejś usterce. Są zasilacze, które warto naprawiać - wystarczy poszukać w sieci. Jeszcze tylko zależy co padło.

@kdm ano dla laików przydatny, ale też może otworzy właśnie niektórym oczy, że nie zawsze sprzęt nadaje się do kosza i należy kupić nowy. W środku diabła nie ma. Jedynie pilnować się aby nie był podłączony do prądu i warto wiedzieć że pomimo odłączenia od prądu wciąż może być niebezpieczny. Kondensatory mogą się chwilkę rozładowywać.

@kardan - przy użyciu superglue to prościej nie ale estetyczniej tak. Termoglutem niekoniecznie byłoby to łatwiejsze. Tam jest naprawdę mało miejsca.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #23 05.12.2012 19:22

@Deepone: No właśnie zależy, pal licho jak kondensator albo jakaś inna elektroniczna popierdółka - to jeszcze można naprawić, ale i tak - mam zasadę - usterka zasilacza ? Wymień profilaktycznie, jak się popsuje raz, to jest duża szansa że popsuje się i drugi raz :)

Radek68   18 #24 11.12.2012 22:29

Dobry pomysł na umieszczenie na blogu takiego mini-poradnika.
Sam naprawiłem w ten sposób kilka zasilaczy, oczywiście kabel przeważnie jest urwany w okolicach samego wyjścia z zasilacza (ciekawe, nie...).
Obudowy są najczęściej klejone i rozłożenie ich nie jest proste. Pomaga włożenie w szczelinę noża (koniecznie równego, płaskiego, bez zaokrągleń) i niezbyt słabe uderzenie młotkiem. Z czterech stron trzeba to powtórzyć i mamy otwartą obudowę. Potem, po naprawie można posłużyć się klejem cyjanoakrylowym i obudowa wygląda jak "prawie nowa".

  #25 14.12.2012 09:37

Polski Inżynier wszystko potrafi naprawić szkotem!! (dla niezorientowanych taśma izolacyjna samoprzylepna). + dla ciebie, że chociaż obudowę nią skleiłeś :P

  #26 24.01.2014 11:49

Duzo prosciej jest położyć zasilacz na boku na szmatce, w szczeline wkladamy solidny nóż na płasko, i pukamy młotkiem po całej długości noża, to samo z drugiej strony zasilacza - efekt jest taki że nic z zewnątrz nie widać - nie trzeba całej obudowy nacinać ani podważać - potem zwykłym klejem cyjanowym parę kropek po obwodzie - i sprawa załatwiona - robota na 20 min łącznie z lutowaniem, Pozdrawiam.

  #27 28.01.2014 14:03

Ktoś podpowie mi czy jeżeli napięcie wynosi 20.4V a powinno być 20V to jest stanowczo za dużo czy zasilacz jest jeszcze dobry?

  #28 08.02.2014 16:44

@wazu

To że wskazuje na nadmiar 0,4V to nie robi żadnej różnicy :) tylko w sprzęcie z najwyższej półki będziesz mieć dokładniejsze napięcie.

W zasilaczach komputerowych na 12V MOLEXa mam 11,87V i jest gites, wszystko śmiga aż miło :)

  #29 20.01.2016 16:03

Żeby otworzyć puszkę zasilacza najlepiej zrobić to nożem i młotkiem!!!
Należy przystawić nóż ostrzem do szczeliny i bić młotkiem w nóż.
Operacje wykonać po całym obwodzie zasilacza.
Najczęściej otworzy się obudowa dokładnie na klejeniu.

  #30 28.05.2016 10:21

NIE NOŻEM I MŁOTKIEM!! Bierzemy pędzelek i benzynę ekstrakcyjną najpierw! Smarujemy łączenie obudowy benzyną i czekamy chwilę i obudowa sama nieuszkodzona się otwiera! Nie naprawiałem wielu ładowarek ale przynajmniej z tymi samsunga do tej pory to działało. Polecam sprawdzić przed testowaniem młotka. Później ładnie wszystko można skleić żeby sladu praktycznie nie było :)

  #31 28.05.2016 19:49

@Anonim (niezalogowany): Widziałem filmik na YT jak gość kilkukrotnie przeciera miejsce złączenia wiacikiem zamoczonym w benzynie, a po chwili rozkłada zasilacz rękoma. Może komuś się przyda, ja nie miałem okazji spróbować, pozdrawiam.

Shiroi   7 #32 04.09.2016 17:37

@Semtex: "z polska trytki"

U nas popularne było nazwanie tych opasek Trytytkami (podwójne TY), ale to chyba ze względu na łatwość wymowy i odgłosu jaki one wydają przy zaciąganiu.

Takie zasilacze najlepiej rozbierać w sposób taki, że kładzie się zasilacz na boku, przykłada się nóż (chociażby do smarowania chleba, tylko żeby żona się nie dowiedziała ;p) w miejsce łączenia i z umiarem, przy pomocy czujnika (młotek ;p) pukasz aż puści klej. Nie ma szans na uszkodzenie obudowy. Potem sklejasz i nie ma śladu.