Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kolejny kamyczek dla piratów

Pierwotnie miał to być komentarz do wypowiedzi Pangrysa ale stwierdziłem, że każdy kto przegląda komentarze czyta je po łebkach, więc postanowiłem dopisać się na blogu. Czy piractwo to naprawdę sprawa gospodarcza (finansowa)?, otóż nie sądzę, nie chcę się wdawać w dyskusję na temat krajów dalekowschodnich, skupię się na analizie (wg mnie) tego zjawiska w naszym kraju.

Niestety nasi rodzice i dziadkowie żyli w kraju, w którym przede wszystkim trzeba było kombinować (z takich czy innych względów), kombinował każdy i wszędzie – nie chcę używać mocniejszych słów, chociaż każdy wie, że jeżeli coś jest wszystkich to tak naprawdę nie należy do nikogo i stąd właśnie ludzie mieli takie podejście do własności intelektualnej. Nie wiem czyje to jest – więc mogę to wziąć. Ciągle słyszę (czytam), że podstawą piractwa (używania oprogramowania bez spełnienia warunków licencji – dla czepialskich) jest jego cena – CZY ABY NA PEWNO????

Czy zastanowiłeś się jakie korzyści masz z wydania 200 PLN na anty wirusa????
Czy masz świadomość czego możesz wymagać od producenta (działu pomocy technicznej) posiadając legalnego Windowsa za powiedzmy 400 PLN????

Większość ludzi odpowie NIE (pod warunkiem, że zrobi to szczerze) a odpowiedź jest prosta – nie działa??? – dzwonisz i ma działać. Tak naprawdę tym, którzy sprzedają nielegalne oprogramowanie sprzyja ignorancja (brak wiedzy) społeczeństwa. Na szczęście wraz z wymianą pokoleniową zmieniają się i ludzie i świadomość społeczna. Coraz więcej młodych ludzi ma świadomość , że nie chcieliby być okradani ze swojej pracy więc kombinują pozytywnie (dziwne stwierdzenie ale pasuje), nie jak kupić tanio i oglądać się za siebie czy nikt przypadkiem nie widział i drżąc że jak się coś posypie to tylko reinstalka, ale zastanawiają się co zrobić aby odłożyć kasę na kupno legala, lub zaczynają się interesować alternatywnym oprogramowaniem.

Tak więc problem piractwa jest dość złożony i jak czytam, że obniżka cen oprogramowania jest na to lekarstwem to aż się we mnie gotuje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wybierze drogę na skróty i dopóki nie zmieni się świadomość społeczna dopóty będziemy debatować o wielkiej skali piractwa w naszym kraju.
 

Komentarze

0 nowych
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #1 10.11.2009 12:22

Z jednym się zgodzę.
Kupując Windowsa nie dostajesz tylko i wyłącznie gołego produktu.
Otrzymujesz wsparcie techniczne, łatki i uaktualnienia.
Widać to na przykładzie Visty czy Sevena gdzie roi się od komentarzy rozżalonych dzieci neostrady bo warezowy Windows nie działa poprawnie.
A potem taki pisuje na forum że nieważne czy oryginalny czy warezowy, bo nie powinien się tak zachowywać.
Oryginalny działa poprawnie a ten warezowy ...

foreste   15 #2 10.11.2009 12:49

Ja mam Windowsa xp oem i 3 lata (prawie) nie ma sklepu co zakupiłem kompa z oem czyli nikt mi nie pomoże oprócz mnie czyli produkt za 400zl na czas 2004r cena
i teraz mam dylemat czemu zakupiłem ten system żeby mieć cd + jakiś certyfikat=czyste oszustwo w biały dzień + bzdurna aktywacja do której musiałem dopłacać z kieszeni(połączenie tel komurkowy do MS PL) bo aktywacja online nie pozwalała aktywować więcej niż 2 razy wersji oem , a asystentka ms powiedziała mi ze ms nie udzieli pomocy po upadku sklepu
a co do piractwa jestem za zęby robić wykłady etc na ten temat
i producenci powinni ceny dostosować do Polskich realów :).

  #3 10.11.2009 14:09

... to polskie realia powinny w końcu dostosować się do światowych, wtedy to wszystko (i inne rzeczy) będzie tanie, a nie drogie :)

zahariash   3 #4 10.11.2009 14:20

Fajnie. Tylko, że ja to widzę inaczej. W moich kilkuset zł za windows xp jest wsparcie dla innych użytkowników, bo ja z niego prawie na pewno nigdy nie skorzystam.

Dlaczego nie mogę kupić za pół ceny softu bez wsparcia technicznego (łatki mi wystarczą)? Wmuszanie przez M$ drogiego produktu z całym dorobkiem inwentarza jest tak samo chore jak brak świadomości wśród użytkowników.

djDziadek   17 #5 10.11.2009 14:49

Zahariash, napisałem również o alternatywnym oprogramowaniu - sam skazujesz się na MS i narzekasz, to jest właśnie dowód na to jakich jeszcze zmian społecznych potrzeba w naszym kraju

adrian1203   2 #6 10.11.2009 15:01

Mimo wszystko CENA ma tutaj prawie decydujące znaczenie.. 200zł/rok na antywirusa + 400zł na Windowsa/raz na 3 lata + 300zł na Office/raz na 3 lata + 150zł na winrara/raz itp itd..

Gdybym mógł kupić Office za np. 29zł to zapewne kupowałbym go i co roku, jako nowe wydanie.. podobnie z Windowsem powiedzmy za 49zł. Obecne ceny nie są zaporowe, są rozwiązania darmowe jednak wymówką do piracenia jest właśnie w dużej mierze cena tego oprogramowania i jak pisał Pangrys niewiedza użytkowników.

foreste   15 #7 10.11.2009 15:21

@ adrian1203 ceny dałeś za niskie wtedy by nie opłacało produkować systemów etc windows mógł by być taszy o 100 -150 zł niż teraz jest ;).n

  #8 10.11.2009 15:35

Drogi kolego zanim napiszesz bzdury zastanow sie 8 razy. Garść racji masz ale wypisujesz jednoczesnie farmazony. Twierdzisz ze jak czlowiek zapłaci za legalnego windowsa to wszystkie problemy sie rozwiązą bo ma pomoc techniczna (bo ma działac?) - żartujesz sobie chyba.
Owszem ceny maja spore znaczenie. Faktem jest że wiekszość ludzi kieruje sie ignorancją ale bardzo wielu świadomych ludzi jak patrzy na cene windowsa za 1000zl to im szczena opada. Taką osobą jestem ja - poki co mam za darmo bo jestem studentem ale ten komfort mi sie niebawem skończy.
OK zaraz powiesz ze oem kosztuje mniej - to fakt ale oem moze byc rozwiazaniem do laptopa. Niestety są jeszcze PCty których sporo ludzi używa nawet obok laptopa i zdaża się tym ludziom trochę komputer rozbudować i tu kolejny problem - znowu płacić bo zmieniłem za dużo częsci? Chyba kogoś po****.

Inna sprawa, że widze te laptopy bez systemow o 200zł tańsze względem takiego samego z systemem i wolą piracić - dno! To już nie jest problem finansowy ale mentalny aczkowliek na piractwo składa sie cała masa innych przypadków.

Problem mentalny niewątpliwie odgrywa dużą role ale nie jest jedynym problemem - ceny sa poprostu z kosmosu!

Pozdrawiam

MaRa   8 #9 11.11.2009 15:16

@siwuch86 - na części stać, ale na nowego Windowsa już nie? By nie chciał się OEM aktywować, trzeba chyba równocześnie wymienić procesor, pamięć i grafikę. Czyli to już całkiem nowy komputer. A jaki sens ma wymiana podzespołów na nowe za 300zł? Jeśli się wymienia, to na najnowsze i najwydajniejsze, a to koszty przynajmniej 1500zł. W zasadzie, najszybciej starzejącą się częścią jest grafika, oraz dyski. Z tym, że dyski można wymieniać, dokładać nowe.
Jak ktoś ma co roku zupełnie nowiutki komputer, bo się cyferki zmieniły w oznaczeniu komponentów, chociaż różnica wydajności jest minimalna (np. pamięci DDR2 na DDR3), to w ciągu pięciu lat wyda na komponenty ponad 5 tysięcy, a na Windowsa BOX 750zł.

trux   11 #10 11.11.2009 15:23

djDziadek@

"Czy zastanowiłeś się jakie korzyści masz z wydania 200 PLN na anty wirusa????
Czy masz świadomość czego możesz wymagać od producenta (działu pomocy technicznej) posiadając legalnego Windowsa za powiedzmy 400 PLN????"

Mam odmienne poglądy na ten temat.
Microsoft, jak i m.in firmy produkujące antywirusy wciąż stosują ceny zaporowe. Nie mam zamiaru wydawać kilkuset złotych za goły system ze wsparciem technicznym.
Wolę darmowy system, a jeśli będę potrzebował wsparcia, to mogę za niego oddzielnie zapłacić.
A za 400 zł to ja mogę sobie dokupić więcej ramu, lub inną część do komputera.
Poza tym, wielkie koncerny obniżają ceny produktów w krajach o wysokim stopniu piractwa.

MaRa   8 #11 11.11.2009 17:07

@trux - bo program łatwiej skopiować niż część. Więc kusi, dlatego to jest przestępstwem.
W biednych krajach nie obniżają cen komputerów, telewizorów czy samochodów.
Takie są realia, nie każdy może żyć jak z opisów gwiazd z plotkarskich gazetek.

pamor   3 #12 11.11.2009 18:20

A może spojrzeć troszkę inaczej na ceny legalnych wersji na przykładzie Win7.
Na stronie microsoft.com Win7 kosztuje niecałe 200$. Dla Amerykanina, który zarabia 10$ na godzinę to jest 20 godzin pracy. A ile godzin musi pracować przeciętny Polak aby kupić pełną wersję w legalu? Lub ile musi zarabiać aby w tyle samo czasu zapracować na to samo?
To jest jakaś dyskryminacja biorąc jeszcze pod uwagę poziom życia w naszym kraju oraz na przykład politykę "prorodzinną?.

pamor   3 #13 11.11.2009 18:28

A może spojrzeć troszkę inaczej na ceny legalnych wersji na przykładzie Win7.
Na stronie microsoft.com Win7 kosztuje niecałe 200$. Dla Amerykanina, który zarabia 10$ na godzinę to jest 20 godzin pracy. A ile godzin musi pracować przeciętny Polak aby kupić pełną wersję w legalu? Lub ile musi zarabiać aby w tyle samo czasu zapracować na to samo?
To jest jakaś dyskryminacja biorąc jeszcze pod uwagę poziom życia w naszym kraju oraz na przykład politykę "prorodzinną?.

  #14 11.11.2009 18:43

Większość ludzi nie ma licencji na Windows za 400 PLN, a to nie z powodu braku gotówki czy "kombinowania", lecz z powodu tego, iż jest nieświadoma. Zwyczajnie kopie Windows dostają wraz z komputerem, a tam wszelka pomoc dla takich osób jest ograniczona do minimum.

  #15 11.11.2009 18:45

@foreste | 10.11.2009 12:49 : Miałem wykład na temat jakiś piratów z Somalii. Tacy piraci korzystają ponoć z własnego oprogramowania, które na terenie naszego kraju jest nielegalne, a także słuchają własnej muzyki, której odsłuchiwanie na terenie Polski jest nielegalne. Coś jeszcze napomknięto o filmach, ale cóż. Jeszcze określano ich mianem złodzieji, gdyż nie korzystają z naszych programów, lecz ze swoich.

Tak właśnie obecnie wyglądają tego typu wykłady. Żal.

  #16 11.11.2009 18:48

@zahariash | 10.11.2009 14:20 : Nie możesz z tego zrezygnować, gdyż Microsoft nie zarabia na wsparciu technicznym. Można napisać, że wsparcie techniczne dostajesz właśnie jakby za darmo, a te 400 PLN, to darowizna na poczet spłaty wsparcia technicznego oferowanego innym użytkownikom. Gdyby MS sprzedawał wsparcie techniczne oddzielnie, to nie byłoby problemu.

  #17 11.11.2009 18:52

@pamor | 11.11.2009 18:20 : Spokojnie. Wystarczy, że postanowimy przejść na GNU/Linux, a już pojawi się Bill w naszym kraju. Jeżeli na prezydencie/premierze nie wymusi zmiany przepisów, któreby miały nas od tego powstrzymać, to będą nam oferować zezwolenia na korzystanie z Windows za 1 PLN. Podobna sytuacja była w Chinach, gdzie sprzedawano im licencje też za tak samo śmieszne pieniądze.

MaRa   8 #18 11.11.2009 22:38

@zahariash - przecież za 400zł to jest właśnie za pół ceny, bez wsparcia technicznego. Ze wsparciem jest za drugie tyle.

@notgnucy - to nie darowizna na jakiś poczet, ale wynagrodzenie dla Microsoftu. Opracowanie systemu operacyjnego to koszty programistów i innych pracowników, nawet sprzątaczek, podatków od nieruchomości itd., czyli wychodzie kilkaset milionów dolarów. Za kilkaset milionów nikt nie kupi systemu, więc sprzedaje się go w jakiejś tam ilości, i wychodzi 400zł/szt.

  #19 12.11.2009 08:21

@MaRa | 11.11.2009 22:38 : I tak ceny za wsparcie techniczne nie naliczają, bo wsparcie techniczne jest oferowane do końca życia programu. Jeżeli już płacę za wsparcie techniczne, to pieniądze te idą na pokrycie tego wsparcia, które było już zrealizowane. Microsoft nie może powiedzieć, ile pomoc dla mnie będzie ich kosztować, więc nie może naliczać mi za wsparcie.

  #20 12.11.2009 09:38

@MaRa
Kolejnym problemem mentalnym jest chyba to co piszesz - stać na komputer nowy - to musi stac i na nowy system. A to niby dlaczego? kupilem nowy kumputer, stary sprzedalem na czesci - nadal uzywam windowsa na tylko jednej stacji. Nowe czesci musialy zostac ponownie wyprodukowane - czy dla mojego nowego komputera ten sam windows zostal ponownie wyprodukowany? Oczywiście że nie!
Nie jestem piratem i jaknajbardziej popieram prawo do wlasności intelektualnej ale to co niektore firmy odpie**** to jest jakas żenada a niektorzy jeszcze ich popieraja bo jak mnie stac na nowy komputer to i na nowego windosa.
Poza tym nowe czesci dosc dobrego komputera do pracy (nie do grania) kosztuja max 1000zl a windows 7 pro box nie kosztuje 750 ale ponad 1000. Jesli nadal nie widzisz problemu to podam Ci jeszcze jedne przyklad: Cisco - tam kupujac sprzet rownież musisz sobie wykupic licencje na IOS'a. Sprzet możesz zmienic i nie musisz kolejny raz kupowac tego co juz kupiles i co juz masz - to jest przeciez chore!

  #21 12.11.2009 18:23

@siwuch86 (niezalogowany) : W takim razie, które przepisy prawne popierasz?

  #22 12.11.2009 22:06

Z systemem jest małe przegięcie. Zazwyczaj jak kupuje oprogramowanie staje się jego użytkownikiem i do chwili gdy nie chce zakupić upgradu nie płacę za nie chodź przenosić je mogę na dowolne maszyny ( z zachowaniem np 1 aktywnej instalacji na stacjach - nie wiem czy to dobrze napisałem)

Czemu gdy zmieniam sprzęt bo mam np stary proc, i ddr a nie ddr3 muszę kupić nowy system ?

Nigdzie na świecie nie jest tak że nie ma nawet 1% piractwa (nawet w krajach bogatych i wysoko rozwiniętych) zatem nie wyeliminuje się tego nigdzie. Można to zmniejszyć. Jednak gdy zakupuje oprogramowanie i to przekracza moje miesięczne czy 2 miesięczne zarobki to coś jest nie tak!
Zobaczcie ile swojego dochodu wydają inne kraje na to samo oprogramowanie w porównaniu do nas.

Skoro Polska to taki naród piracki czemu MS nie wprowadził Family Packa?
Krótkie porównanie tego pakietu systemu:
USA - 150usd
Europa - 150 euro

Pozdrawiam

  #23 12.11.2009 23:50

@notgnucy
Nie miałem na myśli przepisów w dosłownym tego słowa znaczeniu - raczej to że, doceniam i szanuje czyjąś własność, również tą intelektualną. Może źle się wyraziłem.

RoninPn   13 #24 05.05.2011 12:06

Kiedyś myślałem że oryginalny soft jest drogi, teraz wiem że są darmowe zamienniki, tym bardziej nie rozumiem dla czego Ludzie tak bardzo się upierają przy piraceniu? Gadanie że coś jest za drogie w Polce jest bezsensowne - powinno raczej się rozmawiać dla czego tak mało zarabiamy? Jeśli chcę zarabiać tworząc coś w oparciu o programy to powinienem zainwestować w oprogramowanie które pozwoli mi osiągnąć zaplanowany cel. jeśli mnie nie stać na takie oprogramowanie mogę poszukać "zamiennika" który pozwoli na przybliżenie do celu.