Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

nielegalne - dlaczego? - podsumowanie

Miałem już nie pisać o piractwie, ponieważ wydawało mi się że zmiana pokoleniowa dostrzegła już różnicę między używaniem nielegalnego oprogramowania a tego z prawem jego użytkowania.
Przeczytałem jednak artykuł "mmaj-a" przedstawiający skalę piractwa w naszym kraju i o ile trochę mnie zdziwiła ta sytuacja (liczyłem na poprawę) o tyle zszokowały mnie komentarze pod tym wpisem.
Zacząłem się zastanawiać skąd taka niewiedza użytkowników i przede wszystkim skąd takie poglądy?
1. Czy oprogramowanie jest naprawdę takie drogie?
2. Czy zarobki w naszym kraju są tak niskie?
3. Dlaczego młodzież tak uważa?

Ad.1. Napisałem w komentarzu do w/w artykułu prosty przykład jak wyliczyć czy oprogramowanie (system) jest drogi - otóż NIE JEST DROGI - dlaczego? a no dlatego, że systemu nie kupuje się jak bułek - codziennie, kupuje się go na kilka lat (utarło się że co 3 lata należy wymienić komputer wiec przyjmijmy takie założenie) co daje:
Microsoft Windows 7 Professional OEM 64Bit PL 1PK - cena od 430 PLN co daje około 12 zł miesięcznie.
Wiem, że pojawi się masa komentarzy że system to nie jest oprogramowanie, ale zacząć należy od podstaw.
Ad2. Wystarczy spojrzeć ile samochodów ostatnio przybyło w naszym szanownym kraju - staniały? - owszem, ale i dochody wzrosły, poza tym gros z tych pojazdów jest zarejestrowanych na firmy a co za tym idzie i koszty są inaczej rozliczane i DOKŁADNIE TAK SAMO JEST Z OPROGRAMOWANIEM - ceny oprogramowania specjalistycznego owszem są wysokie a dlaczego? Ano dlatego, że zyski z używania tego oprogramowania też będą wysokie a poza tym część kosztów takiego oprogramowania rozlicza się w kosztach działania firmy, dla której zostało zakupione, jeśli natomiast chcecie je mieć w domu (dla własnego widzi mi się) to niestety - płaćcie.
Ja chciałbym się skupić na systemie.
Ad3. Czy system może być tańszy? Pewnie tak, jeśli będzie się go sprzedawało więcej - czyli jeżeli będziemy wymieniać sprzęt na nowszy częściej - czy będziemy? - nie będziemy, ponieważ w naszym kraju nadal pokutuje teza że lepiej wymienić częściowo podzespoły w komputerze niż wymienić cały.
Tak samo jak "lepiej złożyć samemu kompa niż kupić gotowca" - oczywiście w pewnych warunkach jest to rozwiązanie "jedynie słuszne" ale dla większości tak naprawdę nie powinno to mieć znaczenia a ma - dlaczego? a no dlatego, że "nie mogę mieć gorszego (słabszego) sprzętu niż mój kumpel z klasy" - tak samo jak nie mogę mieć gorszego telefonu, samochodu, mieszkania.
Pęd do "bycia lepszym - ważniejszym" sprawia, że w końcu okazuje się że niektóre rzeczy, które chcielibyśmy mieć są naprawdę za drogie, ale przecież "musimy je mieć"
Tak właśnie jest z oprogramowaniem (ogólnie) - nie ważne że nie jest nam zupełnie potrzebne, MUSIMY je mieć bo "ktoś je ma".
Tak długo jak nie zmieni się taki sposób myślenia, nie mamy co marzyć o tym że nasze społeczeństwo się zmieni.
Więc nie można za piractwo winić niskich dochodów - TO PRZEDE WSZYSTKIM WINA SPOSOBU MYŚLENIA.
Oczywiście wywołam burzę zwolenników wolnego oprogramowania, i dobrze ale zaznaczam wpis miał się skupić na systemie operacyjnym Windows, wolne oprogramowanie to inna bajka i dobrze że jest, bo trzeźwo myślący użytkownicy komputerów nie muszą kraść Office-a czy Corela, które mają niezłe odpowiedniki w bezpłatnym oprogramowaniu.
 

Komentarze

0 nowych
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #1 14.05.2011 15:31

Złodziei i tak nie przekonasz a normalny człowiek zrozumie...

  #2 14.05.2011 17:52

Nie popieram piractwa, ale nie mogę się zgodzić z argumentami przedstawionymi przez autora. Mianowicie, samochodów jest bardzo dużo to fakt, ale nie zauważyłeś chyba, że większość to samochody używane, których ceny oscylują w granicach 10 -15 tysięcy złotych. A po 2 według mnie porównywanie samochodu do oprogramowania nie jest najlepszym pomysłem - gdzie mogę dostać używanego windowsa? Pisząc o piractwie w Polsce trzeba też zauważyć, że w wielu rodzinach tak naprawdę dzieci zajmują się kwestią komputera i tego co się na nim znajduje, bo rodzice często nie mają o tym pojęcia. A skąd dzieci biorą przykład? Zapewne od kolegów... Inną sprawą jest to, że ludzie nie mają pojęcia o tym, że istnieje coś oprócz Windowsa i MS Office bo mniemam, że te programy są najczęściej używane nielegalnie. Szkoła, praca, dom - wszędzie Windows i MS Office - dlaczego w szkole nie mówi się nawet pół słowa o tym że istnieje już nawet nie Linux, ale chociażby OpenOffice czy ostatnio LibreOffice. 90% a myślę, że nawet więcej osób i tak nie wykorzystuje nawet 10% możliwości MS Office'a i darmowe oprogramowanie w zupełności mogłoby wystarczyć. Natomiast muszę się zgodzić co do kwestii tego, że ludzie nie chcą być gorsi od swoich sąsiadów, znajomych, kolegów i to faktycznie jest bardzo niekorzystna i trudna do zmiany sytuacja :(

n33trox   6 #3 14.05.2011 18:17

Doświadczony użytkownik komputer sobie składa sam, bo wie, że do "gotowca" włożą mu super procesor, super kartę graficzną, gigantyczną ilość RAM i płytę główną "szytą na miarę", która uniemożliwi mu w razie czego dalsze podkręcenie (a co, nie łaska kupić nowy komp?) + zasilacz firmy Tracer/Codegen, który po paru miesiącach, jeśli nie od razu, wysadzi mu ten komputer w powietrze. Do tego dochodzi tona preinstalowanego oprogramowania, z którego użytkownik nigdy nie skorzysta (doświadczony, bo początkujący to się połasi na Office na 90 dni za friko czy inny szajs od Pinnacle do nagrywania płyt), a które będzie mu muliło sprzęt.

Doświadczony user sam sobie składa kompa, bo sam wie, co będzie najlepsze do takiego PC, sam kupuje system i sam go instaluje, bez tony dodatkowego syfu, który mu spowolni komputer.

"Społeczeństwo się bogaci" - to jest bardzo ciekawa sprawa. Widzę w koło, że ludzie zarabiają więcej, jeżdżą lepszymi samochodami, w TV i w Radiu mówią, że społeczeństwo się bogaci... tylko, że ja jakoś tego nie widzę w przypadku mojej skromnej osoby. Cóż, najwyraźniej taki los skromnego nauczyciela angielskiego. Ale wolę się cieszyć niż z tego co robię i zarabiać gówniane pieniądze, niż robić to, czego nie lubić, a zarabiać kokosy - to by była męka pańska, już lepiej sobie w łeb strzelić.

Aha, nie wymieniam komputera co 3 lata. Aktualny kupiłem w 2006, jak widać ciągnie już całkiem nieźle. Wymieniłem w nim kartę graficzną, dołożyłem RAMu, chłodzenie zmieniłem i jestem szczęśliwym człowiekiem. Bynajmniej nie zamierzam kupować nowego komputera. Jak zechcę, to mogę mu wpakować nawet Phenoma II X4 i pociągnie kolejne 5 lat bez problemu, bo zawczasu pomyślałem o dobrej płycie głównej :) I mam gdzieś co M$ o tym sądzi, bo na domowym kompie mam Linuksa :)

Tak, można zainstalować Linuksa i olać całe to płatne oprogramowanie. A jak ktoś potrzebuje AutoCADa czy Photoshopa, to z pewnością zarabia już takie pieniądze, żeby go sobie kupić, ponieważ zwykły user takiego oprogramowania nie potrzebuje (oprócz studentów, ale tutaj bywa różnie).

ulth   4 #4 14.05.2011 18:39

@Pangrys
Niejaki Hołdys też wyzywał ludzi od złodeji a okazało się, że sam w firmie jechał na nielegalnym oprogramowaniu.
Więc feruj słowa...

  #5 14.05.2011 19:15

Polacy skladaja sobie sami komputery bo wychodzi to taniej i wiedza co maja w srodku. Rowniez wiedza nt. sprzetu wzrasta kiedy sie samemu cos zlozy.

pilarek   5 #6 14.05.2011 19:42

Nikt nie odkłada tych 12zł miesięcznie, by kupić nowego Windowsa, to jest jednorazowy zakup i jednorazowy, spory ubytek w naszym portfelu. Przy takich cenach i zarobkach nie ma co się dziwić, że piractwo jest tak powszechne. Stosując Twoją metodę wyliczania można powiedzieć, że nowe Ferrari F50 też jest tanie.

zboj87   4 #7 14.05.2011 19:49

Autorze, weź pod uwagę, że znaczna część użytkowników wydaje te ~430 złotych na korzystanie z GG, przeglądarki (trzeba na farmie coś posadzić), odtwarzacza A/V oraz pakietu biurowego (za który nota bene również trzeba zapłacić).

  #8 14.05.2011 20:24

Nie chcę nic mówić, ale to nie jest kraj z europejskimi zarobkami. W Niemczech czy we Francji (a nawet i w Stanach) ludzie sobie mogą sobie pozwalać na Maki i inne drogie sprzęty/oprogramowanie, bo najzwyczajniej w świecie ich średnia krajowa to po przeliczeniu około 8000 zł). W Polsce 90% ludzi dąży do tego, by osiągnąć średnią krajową. Więc nie ma co się dziwić, że jest jak jest.

przemek1234   7 #9 14.05.2011 20:42

@zboj87:
I dla takich właśnie ludzi powstał Google Chrome OS.

Fanboj O   6 #10 14.05.2011 20:56

Żeby zakończyć ciągłe marudzenia, że ludzie piracą przez zbyt wysokie ceny dodam ciekawostkę, że jedną z intensywniej piraconych gier ostatnio jest Minecraft. Żeby było ciekawiej, legal nie kosztuje dużo.

Ale człowiek, to takie zwierze, że zawsze się usprawiedliwi. Wysokie ceny, pazerność koncernów, "inni piracą więcej" itp.

Łukash   9 #11 14.05.2011 21:15

@djDziadek
Hmm ,wydawało by się ,że "Wszyscy Święci" są w niebie ,a jednak to nie jest prawda. Skąd u Ciebie taka wiedza na temat "psychiki" pirata ? Skąd przekonanie że pirat "musi" mieć ?
Twój wpis przypomina mi trochę ten rzekomy wynik polski z artykułu mmaj-a= 54% ,dane i wiedza praktycznie wzięta z kosmosu. Ogólnie to Twoje "nawracanie" przypomina mi trochę świadków jehowy ,uderza w próżnie ,ktoś kto czuje potrzebę ,sam poszuka i znajdzie. A w ogóle to piractwo/ bądź pseudo uczciwość to w gruncie rzeczy prywatna sprawa każdego człowieka ,i nic nam do tego, więc jeżeli nie jesteś prokuratorem tudzież nie prowadzisz śledztwa dotyczącego omawianego tematu , to daruj sobie moralizowanie. Piractwo to brak zysku ,ale nie strata i.... fajna muzyczka w tle ;)

  #12 14.05.2011 21:27

Bieda w mojej dzielnicy w Krakowie polega na tym, że rodzina narzeka na biedę bo zamiast 3 samochodów w rodzinie są tylko 2. Tyle w temacie biedoty w naszym kraju. Ukradną tanie bo tanie i nikt teoretycznie nie ucierpi, ukradną drogie bo jest drogie i ich "nie stać". Tak było, jest i będzie.

Onlinemaster   8 #13 14.05.2011 21:29

@n33trox, piszesz cyt. "Ale wolę się cieszyć niż z tego co robię i zarabiać gówniane pieniądze, niż robić to, czego nie lubić, a zarabiać kokosy - to by była męka pańska, już lepiej sobie w łeb strzelić."
To ja ci powiem że jesteś w błędzie, na swoim przykładzie, robię coś co doprowadzało mnie na początku niemal do furii, po kilku latach przyzwyczaiłem się, do wszystkiego można przywyknąć, czasami, jak w moim przypadku, trwa to latami, jednak nie żałuję kroku jaki podjąłem paręnaście lat temu ;-) Po za tym nie gadaj że nauczycielom jest aż tak źle, mam kilku w rodzinie i mają sielankę, no chyba że pracujesz ja jednym etacie i to jeszcze w gimnazjum...
p.s. Jeśli Twój Angielski jest taki jak Polski to się wcale nie dziwię marnych zarobków.

Druedain   13 #14 14.05.2011 21:31

@Fanboj O, a wspominasz o tym ponieważ wnosi to do tematu... No właśnie, co?

Ja coraz bardziej jestem przekonany o tym, że wkrótce zamiast WinXP, czy Ubuntu postawię rodzicom na komputerze jakąś wersję Chrome OS obsługującą normalny twardy dysk (zakładając, że taka wersja powstanie). Bo właśnie jak wspomniano powyżej, jest to system dla ludzi, którzy potrzebują czegoś 3 razy prostszego i mniejszego niż Win7, który kiedy działa to jest dość intuicyjny (a może po prostu na opiniach o innych systemach mści się przyzwyczajanie ludzi do konkretnych rozwiązań, a nie uniwersalnych metod osiągania celów?), ale kiedy nie działa to sprawia ogromne problemy. Nie mówię, że z Chrome OS będzie lepiej, ale gorzej też raczej nie będzie, a lżejszy i szybszy system, to już jest argument na korzyść. No i nie będzie obawy "czy pirat, czy może nie?".

Druedain   13 #15 14.05.2011 21:32

@Onlinemaster Przyganiał kocioł garnkowi.

mario@   4 #16 14.05.2011 21:51

Nie będę wnikał dlaczego ludzie piracą a tym bardziej kogoś nazywał złodziejem bo nie mi to oceniać - a widzę, że inny próbują sobie takimi tekstami chyba ego podwyższać. Mam jednak pytanie skąd wiadomo na jakim poziomie stoi piractwo w Polsce (ograniczmy się do systemu operacyjnego)?

"[...]Oczywiście wywołam burzę zwolenników wolnego oprogramowania[...]"
To taki zwolennik to od razu pirat - lol - bo o piractwie jak domniemam był tekst.

@Pangrys
Nie znam się na prawie ale jak się nie mylę istnieje coś takiego jak domniemana niewinność wiec hamuj słowa.

Polecam na przyszłość osobie piszącej wpis nad zastanowieniem się nad jego tematem bo tego typu stają się już nudne.

Na koniec przytoczę słowa innego usera - niestety nicka nie pamiętam
"Mądrości sobie i Wam życzę"

VenomX   3 #17 14.05.2011 22:20

Do autora tekstu :
Piractwo wynika z jedno faktu : jest na wyciągnięciu ręki . Wystarczy w Google wpisać kluczowe hasło, dodać co trzeba i wyskoczy nam to czego szukamy w ilości prawie, że niezliczonej. Teraz wystarczy się zastanowić ? Czy pobieramy przez sieć Bittorrent czy przez Rapidshare ? Ludzie pobierają nielegalne rzeczy i często przez myśl im nie przechodzi, że jest to nielegalne, gdyż pliki te w tak łatwy sposób można pobrać/mieć. Myślę, że dziecko jest w stanie sobie z tym poradzić. To jest odpowiedź na twoje pytanie . Świat jest zabawny...

  #18 14.05.2011 22:40

Przyznaje korzystam z nielegalnej wersji siódemki, bo nie mogę sobie pozwolić na wydatki 400 zł za system, który mogę mieć za darmo. Zarabiam najniższą krajową czyli nie całe 1100zł na miesiąc z czego rachunków mam na 800zł. Takie są realia u nas w kraju.

bart86   9 #19 14.05.2011 23:29

1. ta odkładać 12zl miesięcznie i za 3 lata kupie windowsa albo kupie go na raty w sumie ten punkt lepiej było by zostawić bez komentarza bo jest bez sensu
nie wiem czemu pisze o wersji OEM w przypadku modernizacji podzespołów należało by kupić nowy system co mija się z celem
2. rzecz zrozumiała
3. mam pojęcie o podzespołach komputerowych i jak widzę gotowe zestawy to rzygać się chce ja składam samemu i często naradę taniej wyjdzie wymiana tylko niektórych podzespołów a nie całego pudła poco wywalać kasę w błoto nie będę się tu rozpisywał (chodzi mi głównie o awaryjność i jakość podzespołów )
a pęd do tego żeby coś mieć bo inni mają albo mieć lepsze zawsze był i będzie, w społeczeństwie nawet i w starożytności kiedy to nie było komputerów jest to normalna ludzka prawidłowość

toones   9 #20 14.05.2011 23:33

Zdecydowanie nie zgodzę się z twierdzeniem, że piractwo nie jest spowodowane niskimi zarobkami. Jak najbardziej, spory udział piractwa zawdzięczamy niskim zarobkom, a ceny produktów czy też oprogramowania nie są wprost proporcjonalne do naszych wynagrodzeń. Wydaje mi się, że każdy z nas woli mieć oryginalne produkty, niż sięgać po "lewy" towar. A sięgamy po lewy towar z biedy.

"@Pangrys
Złodziei i tak nie przekonasz a normalny człowiek zrozumie.."

Rozumiem, że piractwo to kradzież, jednak drogi Pangrys'ie, to nie znaczy, że złodziej kradnie dla przyjemności oraz, że jest pozbawiony człowieczeństwa, nie rozumie, że robi coś złego. Wiem, że pozjadałeś wszelkie rozumy, oraz że nigdy nie dopuściłeś się piractwa, w szerokim znaczeniu tego słowa.

Gratuluję Ci "normalności", a teraz udaj się do kościoła; przyda Ci się trochę skruchy. Wg. mnie jesteś klasycznym przykładem snoba. I raczej normalność jest Ci obca.

bart86   9 #21 14.05.2011 23:48

@toones
niepotrzebnie się ścierasz dla Pangrysa albo coś jest białe albo czarne i koniec

Fanboj O   6 #22 15.05.2011 00:00

"a wspominasz o tym ponieważ wnosi to do tematu... No właśnie, co?"
@Druedain

1) Ciekawostkę wnosi.
2) Na DP w dyskusjach o piractwie zawsze pojawia się argument, że software/OS-y/muzyka/filmy kosztują zbyt wiele w stosunku do zarobków rodaka-Polaka
3) We wpisie w większości mowa jest o systemie operacyjnym Windows, ale nieśmiało przenika "1. Czy oprogramowanie jest naprawdę takie drogie?". Oprogramowanie.
4) Fakt, gra Minecraft to nie system operacyjny Windows i przelicznik PLN/za dniówkę korzystania z systemu. Ale istnieje magiczne słówko "implikacja".
5) W związku z przykładem z Minecraftem, stawiam śmiałą tezę, że Windows za 99 PLN nie sprawiłby zmniejszenia liczby nielegalnych/niezgodnych/nieuprawnionych licencji systemu operacyjnego w domach rodaków (promocyjny przykład office 2007 dłuuuugo zalegał w marketach).
6) W związku z 4 i 5 stawiam ekstremalnie śmiałą tezę, że pirackie kopie systemów operacyjnych i innych programów nie wynikają z ceny tylko z łatwości i dogodności do nich dostępu.
7) Lekko pokraczna teza jest taka, że piractwo opłaca się obu stronom. Domownicy oszczędzają dziadowskie grosze tracąc wsparcie w postaci aktualizacji. Wydawcy oprogramowania zyskują popularyzację swojego softu i koszenie konkurencji (S. Ballmer: "Używajcie nawet pirackiej Visty, obyście nie czepali się Linuksa" - cytat luźny).
8) Na przykładzie M$: zabezpieczenia i utrudnienia dla piratów są wprowadzane stopniowo. Win 9x wymagał tylko numerka i nawet lewe instalacje się aktualizowały. Potem wprowadzono WGA, następnie bardziej utrudni się życie "nielegalom", np. w dostępie do sklepu z aplikacjami, który pewnie w przyszłości nabierze znaczenia dla przeciętnego użytkownika. Oczywiście nie wykluczam powrotu do mniej restrykcyjnego traktowania piratów, jeśli udział rynkowy systemu nieco podupadnie (przykład historyczny- XP servicepack 2 w porównaniu do servicepack 3. ten nowszy wchodzi nanielegale bez kombinowania. Oficjalnie dla wzrostu bezpieczeństwa powszechnego).
9) Czy coś jeszcze mam wyjaśnić, co wnosi wpis o Minecrafcie do tematu?
10) Kolejna ciekawostka- autor Minecrafta nie wiesza psów na kradnących jego soft. Potraktuj ten punkt jako dygresję. Aczkolwiek dałoby się znaleźć związek z powyższym wpisem blogowym, na podstawie założeń z mojego punktu 7.

Maxi_S   4 #23 15.05.2011 00:23

Ad.1. Biorąć pod uwagę fakty, że system operacyjny rzadko tworzy się od zera, a koszt jego powielenia po stronie producenta jest znikomo mały - cena jest zdecydowanie zawyżona.

Ad.2. Przeważająca większość z tych samochodów ma lata świetności dawno za sobą. No i popytaj ludzi czy naprawy wykonuja w autoryzowanych serwisach i gdzie zaopatrują się w części. Zamożne społeczeństwo? Nie sądzę.

Ad.3. Oprogramowanie czy system operacyjny nie stanieje jeśli będzie się go sprzedawało więcej. Już w tej chwili koszty dystrubucji są wyjątkwo niskie. Jak napisał Łukash: "Piractwo to brak zysku ,ale nie strata".

Do tego dochodzi jeszcze spore zamieszanie z licencjami. Co z tego, że wersja domowa jest tania, skoro już small business czy professional kosztuje krocie. Czy mając biznes typu "złota rączka" ktoś zmusza mnie, abym używał profesjonalnego klucza francuskiego czy wiertarki udarowej. Owszem, to działa "magicznie" na klienta, ale na początek działalności kupuje się sprzęt na jaki kogo stać. Drzewiej, jak ktoś przepisywał teksty maszynowo, to też nie zaczynał od elektronicznej Optimy, tylko klepał na mechanicznej, a szczytem marzeń był elektryczny Robotron, ważący ładnych kilka dziesiątek kilogramów.
Teksty na temat piractwa są wyświechtane jak stare gacie i wnoszą tyle samo do rzeczywistości co gadanie o zakazach palenia i picia w miejscach publicznych, jeździe "po kielichu" czy sprzątania po psach. U podstaw wszystkich procederów leży głównie mentalność i wychowanie/edukacja. Wykrywalność i karanie to sprawa drugorzędna.

steemm   10 #24 15.05.2011 01:32

Szkoda również że większość ludzi żyje przeświadczeniem że gry "kupuje" się w cyfrowej dystrybucji na torrentach. A przecież granie to swego rodzaju hobby :) Ja może i dziwny jestem ale lubię popatrzeć na swoja kolekcje gier na półeczce :)
Sam wpis dobry, konkretny, nie ma zbędnego lania wody. Pozdrawiam.

G.Gn7Ex   5 #25 15.05.2011 01:56

Pomijając fakt, że piractwo głownie zależy od zamożności - należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny powód: Świadomość alternatyw i edukację.
To, głównie jest to wina edukacji, która od najmłodszych lat uczy dzieci/młodzież w szkołach o płatnym oprogramowaniu i ani słowa o oprogramowaniu Open Source takim jak Linux, Open/Libre Office, Gimp itp.
Choć powoli gdzie nie gdzie się to zaczyna zmieniać, to nadal spora większość osób nie wie, że jest coś takiego jak Linux, OO, Gimp, Blender, Audacity itp. A nóż nie raz okazuje się, że te programy wystarczają dla potrzeb nie jednego użytkownika.
No ale czego się można spodziewać po nauczycielach informatyki, którzy np. do tej pory nie wiedzą nawet tego, że system Linux posiada już GUI(!!!!)?

corrtez   11 #26 15.05.2011 02:57

@G.Gn7Ex
"Pomijając fakt, że piractwo głownie zależy od zamożności"

A tu sie z Tobá i innymi nie zgodze. Bo Jesli wejdziesz na strone tego raportu i sprawdzisz inne kraje to zobaczysz ciekawá zaleznosc.

Powtórze sie jeszcze raz. Polska ma skale piractwa na poziomie 54% i daje to kwote ok 553 mln $. A np w UK jest 27% czyli polowe tego co w Polsce. Ale wartosc tego piractwa jest juz 1,846 mld $.
A w niemczech to jest ponad 2 mld $

Mam wrazenie ze nikt na to nie zwrócil uwagi. I wszyscy próbujemy wytlumaczyc piractwo w Polsce biedá. Tak naprawde nawet w bogatych krajach sie uprawia taki proceder i to na wiekszá skale niz w biedniejszych.

  #27 15.05.2011 06:53

Ja nie mam nic przeciwko piractwu, jeśli się tego nie rozpowszechnia i ma na swój użytek. A nie pomyślałeś dziadku, że ludzie mają inne ważniejsze wydatki niż system operacyjny? Dla niektórych i te 12 zł to dużo a nie każdy ma auto.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #28 15.05.2011 09:47

@ toones
Brak Ci logicznych argumentów więc wolisz obrzucić błotem adwersarza :) Jak już wcześniej pisałem , sam serwisuję mnóstwo kompów i widzę co na nich jest poinstalowane. Jestem też modem na dużym forum graczy i widzę nastawienie dużej części graczy do poszanowania praw autorskich. Dlatego mam takie a nie inne poglądy. Mam przynajmniej podstawy do swoich twierdzeń, a Ty ??
Jeśli kogoś nie stać na Windows, może spróbować darmowych alternatyw. Linux,BSD czy już niedługo Chrome OS.

@ulth
A kogo obrażam ?? To nie była obelga, lecz stwierdzenie faktu.


@Karolinah
Też bym chciał nowe auto ale mnie nie stać i go nie ukradnę. I nie bieda jest głównym powodem takiego stanu a jak już ktoś to słusznie zauważył, dostępność i niemal 100% bezkarność. Osoba która dopuściła się kradzieży softu, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że będzie kradła inne rzeczy, skuszona niemal całkowitą bezkarnością.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #29 15.05.2011 09:58

By się przekonać jak duża jest skala piractwa, proponuję Wam odwiedzenia for motoryzacyjnych a w szczególności działom o Nawigacji GPS.
Spójrzcie na screeny niektórych userów gdzie widać najczęściej używane programy , np WinRar i Total Commander. Niestety czasem trzeba użyć mocnych słów by uświadomić ludziom że przez kradzież (po 40 dniach nie wykupił licencji, to jak to inaczej nazwać ??) softu mogą mieć problemy, których można łatwo uniknąć, niekoniecznie wydając pieniądze . Jest tyle darmowych i legalnych zamienników. Trzeba ludzi edukować że istnieją alternatywy ...

  #30 15.05.2011 10:17

@Pangrys

Podanie przykładu z autkiem, dyskwalifikuje Cię jako poważnego rozmówcę, widać już, że masz wyprany mózg.

djDziadek   16 #31 15.05.2011 10:23

Sądząc po komentarzach, to przyzwolenie społeczne jakie jest na takie działania (piractwo=kradzież) jest w zastraszającej skali, odnoszę wrażenie że większość popierających takie działanie (lub nie potępiających go) uważa kupujących legalne oprogramowanie (płacących za licencję) za leszczy lub frajerów - niech tak będzie, jestem leszczem i frajerem, ale mam spokój bo:
mogę zadzwonić (wysłać maila) jeśli coś mi się krzaczy z oprogramowaniem, mam (przeważnie) prawo update-u swojego oprogramowania i nie muszę się stresować i wołać na innych forach że POLICJA ZACZĘŁA CHODZIĆ PO MIESZKANIACH - ja nie muszę panikować i chować kompa w piwnicy.
Mogę siedzieć w sieci spokojny o brak komunikatów (lub czarnych pulpitów) i o to że mój komp z Win7 któregoś dnia się nie uruchomi - bo MS zrobił update kluczy lub wprowadził nowy soft weryfikujący legalność.
Jestem frajerem i ... JESTEM Z TEGO DUMNY.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #32 15.05.2011 10:24

Bo nie kradnę , bo ludziom proponuję linuksa zamiast warezowego Windowsa. Gratuluję osądu. I wbrew pozorom Twój poziom wypowiedzi dyskwalifikuje Cię jako poważnego rozmówcę, widać już, że masz wyprany mózg.
Przypomnę już cytowany wcześniej ustęp z Kodeksu Karnego.

Art. 278 (Kodes Karny)
§ 1
Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2
Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Teraz rozumiesz że analogia z autem, nie jest pozbawiona sensu ?? Więcej rozwagi w ferowaniu poglądów życzę ...

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #33 15.05.2011 10:26

Oczywiście mój poprzedni komentarz był odniesieniem do tez glassera.

  #34 15.05.2011 11:24

Hmm... wpisy o piractwie w takich miejscach jak to raczej nie dadzą żadnego skutku. Mam wrażenie czytając tu komentarze iż 90% (wyssane z palca dane, ale chodzi o sens faktu iż zdecydowana większość-Piszę to bo na pewno ktoś by się przyczepił) użytkowników nie ma nawet jednej pirackiej aplikacji, piosenki ani filmu.
Lecz powiedzcie, co ma zrobić konserwatywny gracz dla którego tylko PC jest do grania a konsole to zło ostateczne, a chce grać w nowe gry?(Mam sprzed chyba 3-4 lat Geforca 7900GS'a i duża część nowych gier działa. Niektóre gorzej, niektóre lepiej. Więc najnowszy sprzęt nie jest aż taki potrzebny)
Linux i Wine to głównie są gry starsze, chyba że ja dawno nie słyszałem o Wine. Mac też mało i klasyki głównie, choć tu raczej więcej niż na Linuksa. Windows ma większość gier na wyłączność, i co wtedy? I nie mówcie -"stać go na gry to zaoszczędzi i będzie miał na Windows'a" Sami przecież odrzuciliście taką możliwość.
Jeśli coś niezrozumiałe, mówcie, postaram się wytłumaczyć co miałem na myśli.
I tak mówiąc Linuks mam na myśli dystrybucje wszelakie. W tym wypadku to zastosowanie słowa Linuks na zasadach takich na jakich często jest używane słowo haker. Czyli nagiętych względem podstawowej definicji, choć często używanej.

n33trox   6 #35 15.05.2011 12:11

@Onlinemaster
Oj tam, oj tam... Ciężki dzień wczoraj miałem. Przejęzyczenie każdemu się może zdarzyć :)

  #36 15.05.2011 12:23

Patrząc się na co niektóre komentarze w pełni zgadzam się z podsumowaniem wpisu czyli:
"TO PRZEDE WSZYSTKIM WINA SPOSOBU MYŚLENIA"

Szkoda tylko, że ta teza nie okazała się błędna.

Semtex   17 #37 15.05.2011 12:25

Tak sobie czytam wszystkie komentarze jak i sam wpis, z wieloma argumentami się zgodzę, można i trzeba być legalnym. Większość płatnego softu można zastąpić darmowymi odpowiednikami, sam tak robię, zajmuję się na co dzień grafiką (amatorsko ale jednak) używam darmowego Paint.NET, dostosowanego do własnych potrzeb i zapewniającego mi pełną funkcjonalność jakiej potrzebuję, nie muszę używać "patchowanego" PS, mam tę samą funkcjonalność w Paint.NET, za darmo i legalnie, jedyna licencja jaką kupuję co roku to subskrypcja na pakiet ochronny, na to też znalazłem sposób, kupuję licencję na 3 stanowiska, korzysta na tym moja siostra i Matka, można by tak wymieniać długo ale nie o to chodzi...

Jednak nie zgodzę się z twierdzeniem że wydanie ponad 400 złotych jest nieodczuwalne dla przeciętnego budżetu domowego, bo jest, mieszkam od dwóch lat w Niemczech, przy przeciętnych zarobkach 1200 Euro za Windows 7 Ultimate OEM zapłaciłem 90 Euro, czyli nie całe 400 zł. Nie wyobrażam sobie kasjerki z marketu, zarabiającej 1200 zł. wydającej 400 zł. na system, problem jest w polityce MS, ceny OS są nieadekwatne to warunków panujących w danym kraju, w mojej opinii tu leży problem...

W Polsce Windows 7 Family Pack jest niedostępny, kolejny fail, plus dziwny zapis licencyjny mówiący o możliwości korzystania z tego pakietu tylko w obrębie jednego gospodarstwa domowego, wystarczyłoby zmienić ten zapis na "Możliwość korzystania w obrębię rodziny", dałoby to możliwość zrobienia zrzutki i zakupu systemu na 3 stanowiska, koszt byłby rozbity na 3 osoby, 3 osoby byłyby legalne, jednak takie rzeczy nie w naszym kraju...

Piractwo systemowe wynika z wielu czynników, finansowych, licencyjnych itd, w Naszym kraju nie wszystko jest czarne i białe, szarość istnieje i ma się dobrze.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #38 15.05.2011 12:41

Akurat sprawa Family Pack to mega fail ze strony MS ale z tego co mi wiadomo, to centrala w Redmond zdecydowała na podstawie ich ankiet i wyliczeń że w Polsce taki Family Pack by się nie przyjął. Z czym osobiście się nie zgadzam...

zord   3 #39 15.05.2011 12:43

widze że popełniłeś poważny błąd bo w większości przypadków wersja OEM nie jest legalna czyli kupujesz pirata...
powinieneś policzyć za wersje BOX
w przypadku Windows 7 Professional jest to około 1000 złotych

Vifon   5 #40 15.05.2011 12:47

@semtex
Ceny tu nie mają nic do rzeczy. Problemem jest mentalność. Po co płacić skoro można nie płacić. I po co mieć coś "gorszego" darmowego, skoro można mieć coś "lepszego" również "za darmo".

Semtex   17 #41 15.05.2011 12:59

@Vifon

Mentalność pewnie też ma pośrednio wpływ, jednak my tego nie możemy zmienić....

@zord
Powiem Ci tak, ilu konsultantów, tyle opinii na ten temat, jeżeli MS przeznaczył OEM'y dla budujących "zawodowo" to nie powinien sprzedawać tej wersji w otwartym detalu, ewentualnie kupujący powinien się wylegitymować działalnością gospodarczą w tym kierunku...
Po za tym w razie jakiejkolwiek kontroli wątpię aby jakikolwiek sąd skazał posiadającego w tym wypadku "nielegalnego OEM'a", to jest niska szkodliwość czynu IMO.

Yuri20   4 #42 15.05.2011 13:03

Piracenie to nie złodziejstwo. Jeżeli ktoś piraci grę - ściąga ją z internetu, to myślicie, że jest to to samo co kradzież tej samej gry ze sklepu? Oczywiście, że nie. Jeżeli coś ukradniemy to sklep traci na nas pieniądze, a jeżeli ściągniemy tę samą grę z torrentów, to czy ktoś straci kase? Czy jakaś astralna siła w tym samym momencie, w którym ściągamy grę, zabiera jakiemuś szefowi pieniądze z portfela? Mam już dość, że po raz setny, ktoś porównuje kradzież do piractwa komputerowego.

webnull   9 #43 15.05.2011 13:05

@zord
Dokładnie.
Wersja OEM jest sprzedawana tylko z komputerem i przysługuje na jedną płytę główną.

webnull   9 #44 15.05.2011 13:06

@Yuri20
Według nich traci - bo mogłeś być potencjalnym klientem.
Czyli stracili Twoje pieniądze, nie kupiłeś ale nabyłeś produkt.

webnull   9 #45 15.05.2011 13:13

Wsparcie komercyjne nie zawsze jest tak kolorowe, zobaczmy na wsparcie OEM od Microsoftu, chyba nie muszę tłumaczyć.

Społeczność nierzadko jest o wiele bardziej pomocna niż nie jeden konsultant ze wsparcia technicznego.

Myślę, że wielu piratów którzy piracą MS Windows do przeglądania stron WWW, słuchania muzyki i oglądania filmów powinni zastanowić się nad alternatywą skoro nie stać ich na wydatek z rzędu 550-600 zł za wersję box Windows.

http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=windows+7+box

NRN   9 #46 15.05.2011 13:14

@djDziadek, jestem z Tobą całym sercem i duszą. I może mam odrobinę odmienną opinię odnośnie multimediów (tutaj oskarżam firmy odpowiadające za prawa autorskie i sklepy), a także miewam pewne wątpliwości wobec zachłanności firm handlujących oprogramowaniem, to jednak zgadzam się: nic nie tłumaczy piractwa oprogramowania, w szczególności, gdy istnieją darmowe odpowiedniki.

Webnull przedwczoraj grał w legalnego Call of Duty jeśli mnie pamięć nie myli na WINE pod kontrolą któregoś systemu Linux-owego/UNIX-owego. Działało ślicznie, pomijając konieczność ręcznej zmiany rozdzielczości z poziomu plików konfiguracyjnych. Da się? Da się. A więc na wszystko jest darmowy odpowiednik.

Dość wspomnieć o feralnym przypadku Avast!'a - 2 miliony (dobrze pamiętam?) nielegalnych kopii wersji PRO, gdy wersja FREE różni się naprawdę niewiele i jest za darmo. No licho zaraz człowieka weźmie. Jeszcze da się wytłumaczyć "kradzież z niewiedzy" dotyczącą jakiegoś hiper drogiego kombajnu, ale Avast! ?!

Osobiście mogę się mądrzyć. Jestem studentem Politechniki. Mam dostęp do MSDNAA. Kupiłem legalnie Office 2003 i 2007, mam więc możliwość pokrycia 6 stanowisk podstawowymi: Wordem, Excelem, PowerPointem, a ponadto mam dostępne kilka wersji Accessa z MSDNAA - choćby po jednym na każde stanowisko. Wystarczy być studentem, ale nie "byle czego" i "byle przejść", tylko jakiegoś porządnego kierunku, a dostajemy ogromne wynagrodzenie za nasze trudy w postaci wszystkich obsługiwanych aktualnie wersji Windows.

A jak nie studiujemy? To jako pracownicy i tak musimy oszczędzać. Myślicie, że ZUS Wam da emeryturę? A figa! Nic Wam nie da. Po 12 miesiącach może się okazać, że na koncie oszczędnościowym lub pod poduszką macie 10 tysiaków. Wydać z tego 500 zł na system operacyjny na 3 lata to naprawdę nie jest wielki problem... Wierzcie mi.

Tu chodzi tylko o nastawienie. I zaprzestanie wszechpolskich kombinacji, jak tu zarobić by się nie narobić...

przemek1234   7 #47 15.05.2011 13:17

@webnull:
Ale nie był potenajalnym klientem, bo i tak by tej gry nie kupił, więc co za różnica, czy nie kupi jej wcale, czy ściągnie pirata, tak czy siak producent nic nie dostanie, a oryginału nie kupi, bo szkoda mu wydawać tyle pieniędzy (bez przesady ale ok. 70 zł za pare dni rozrwyki to duzo).

NRN   9 #48 15.05.2011 13:17

@webnull, jedno czego u Ciebie nie umiem zrozumieć to fakt, że w trakcie pisania przeze mnie jednego komentarza, Tobie zdarza się napisać kilka pod rząd :P

Ale stosując Twoją technikę komentowania (:P) pragnę Ci przyznać całkowitą rację co do:
"Myślę, że wielu piratów którzy piracą MS Windows do przeglądania stron WWW, słuchania muzyki i oglądania filmów powinni zastanowić się nad alternatywą skoro nie stać ich na wydatek z rzędu 550-600 zł za wersję box Windows."

Inna sprawa: obsługa techniczna MSDNAA w Polsce jest fantastyczna, zatem i komercyjna taka jest. Zapewne nieco gorzej z OEM-iastą, ale przy wersjach OEM jak i wersjach BOX dostajesz 2 darmowe zgłoszenia do Microsoft Techline czy jak to się u nich zwie. Za kolejne już się chyba płaci, o ile nie zmienili zasad ;)

NRN   9 #49 15.05.2011 13:20

@przemek1234, dość przyziemny i dziecinny sposób myślenia. "Nie kupię tej gry i tak, bo jest do duszy... ale ją sobie spiracę... i tak nikt nic na tym nie traci.". Skoro gra jest słaba, to po co ją piracić? Jest spora różnica. Niech poczeka aż stanieje do 19,90 lub będzie w jakimś czasopiśmie i wtedy pogra. Nie musi jej mieć "teraz zaraz". A jak musi, to zapłaci 70 zł za gniota i tyle. Ale niech nie kradnie.

Mi też szkoda wydawać kasy na paliwo, bo Polska to złodziejski kraj i 3/4 kosztów paliwa idzie do Państwa a nie do rafinerii przykładowo. A jednak paliwo kupuję legalnie, więc co jest?

micko   6 #50 15.05.2011 13:37

@zord
Wersja OEM (jak każda inna) jest legalna jeśli przestrzega się postanowień licencji czyli
1) system zostaje przypisany do komputera, na którym go pierwszy raz zarejestrowano i nie może być instalowany na żadnym innym
2) tzw. wsparcia udziela producent komputera. Jeśli sam składałem sobie komputer jestem zdany na "self-support". Jeśli kupiłem komputer z preinstalowanym systemem wsparcia powinien udzielić mi producent komputera np. HP

Dlatego licencje OEM przeznaczone są "dla producentów komputerów"

Wersja BOX zapewnia standardowe wsparcie ze strony MS i możliwość "przenoszenia" między komputerami. Podobną politykę stosuje np. Red Hat
Workstation Self-support Subscription (1 year) $179
Workstation Standard Subscription (1 year) $299

https://access.redhat.com/support/offerings/production/sla.html

Oczywiście zawsze pozostaje pytanie o jakość wsparcia, ale to zupełnie inna historia

G.Gn7Ex   5 #51 15.05.2011 13:38

@Pangrys
"Też bym chciał nowe auto ale mnie nie stać i go nie ukradnę"

Twoja analogia porównania do "kradzieży samochodu" jest błędna.
Jeśli już to powinna brzmieć mniej-więcej tak:

Chciałbym nowe auto, wówczas mając niezwykłą maszynę do kopiowania materii/cudowne nadprzyrodzone moce podchodzę do tego extra samochodu po czym kopiuję/klonuję go tak, że po chwili obok tego samochodu pojawia się drugi identyczny samochód. Wówczas biorę tę kopię a oryginał zostaje i jego właściciel nie poniósł żadnej straty.
Tak więc jeżeli już porównujemy do kradzieży rzeczy materialnych(oprogramowanie taką nie jest) to do tego przykładu który ja właśnie podałem!

Inną sprawą jest to, że kupując samochód staję się jego właścicielem i nikt mi nie zabroni jeździć nim jak chcę czyli np. po drogach szybkiego ruchu bądź drogach gruntowych.

Dla jasności - nakaz jazdy prawą stroną, bądź ograniczenie prędkości wynika z przepisów drogowych a nie z nakazu/zakazu producenta mojego samochodu który co najwyżej może mi coś zalecić/odradzić.

Pisząc to wszystko chciałem udowodnić, że porównywanie rzeczy materialnych do niematerialnych jest fail'em.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #52 15.05.2011 14:12

@G.Gn7Ex

Przytoczyłem Ci konkretny artykuł Kodeksu Karnego. Dla Polskiego Prawa Karnego nie ma większego znaczenia co ukradłeś. Liczy się fakt kradzieży. Co do Twojego przykładu z maszyną do klonowania.
Klonujesz Ty i mnóstwo innych osób przez co salonom spada drastycznie sprzedaż. Po co kupować jak mogę sklonować :P Następuje efekt domina, salony upadają, upadają fabryki produkujące ten model samochodu i mnóstwo ludzi pozostaje bez pracy. Nie ma sprzedaży bo każdy klonuje sobie auto a co za tym idzie również części zamienne ...

Teraz rozumiesz ??

Twoje rozumienie jest failem i to epic fail`em. Przy jednej osobie to nie problem ale jak klonowanie/piracenie/kradzież rozpocznie kilkadziesiąt tysięcy osób ??

Vifon   5 #53 15.05.2011 14:25

@przemek1234
A widzisz, różnica jest. Dla uwypuklenia problemu, weźmy takiego Photoshopa za te kilka tysiaków. Obaj chcemy mieć Photoshopa. Ja jestem osobą uczciwą i kupiłem go za te grube tysiące, a Ty pobrałeś pirata. Mój portfel świeci pustkami, a Ty masz kasę na wypasiony komputer, o którym i ja marzę.
Okradasz nie tylko producenta.

Fanboj O   6 #54 15.05.2011 14:34

@G.Gn7ex bierz pod uwagę milardowe koszty opracowania modelu samochodu. Ponosi je producent auta i legalni nabywcy rekompensują. Pasożyt- kopiujący auto atom po atomie za darmo jest żadnym argumentem rozgrzeszającym piractwo. Kopia zawsze kradnie wydatki producenta wydane na Research

djDziadek   16 #55 15.05.2011 14:36

@G.Gn7Ex - pięknie opisałeś co możesz zrobić ze swoim samochodem, jest tylko jedno małe ale - jeśli popełnisz tym samochodem przestępstwo, zastosowanie będą miały przepisy obowiązujące w kraju, w którym to przestępstwo popełniłeś a nie z instrukcji obsługi.
Z oprogramowaniem możesz również zrobić co9 zechcesz, pod warunkiem nie łamania zasad licencji, na którą wyraziłeś zgodę zawierając umowę kupna (kupując).
Tak naprawdę nie miałbym nic przeciwko aby nagle - pewnego dnia - wszystkie pirackie systemy padły, wtedy dopiero byłoby larum jaki to ten MS jest ble - jedno ale, nie akceptowałeś warunków licencji - nie masz prawa narzekać - ale jeśli przez Twoje pirackie oprogramowanie, mój komputer złapie syfa, kogo powinienem zaskarżyć? MS? czy może Ciebie? - (nie posądzam Cię oczywiście o piractwo - odpowiadam w pierwszej osobie aby było łatwiej zrozumieć o co mi chodzi -proszę nie brać tych uwag bezpośrednio do siebie - mają służyć klarowności sformułowań).
Idąc dalej tą drogą, gdyby pirackie oprogramowanie (Windows) nie miało byle jakiego chociaż wsparcia, stanowiło by potencjalnie duże zagrożenie dla legalnych użytkowników. Stąd taka polityka MS a nie poprzez wspieranie piractwo.
A swoją drogą jestem ciekaw ilu (nie)legalnych ma legalne zestawy zabezpieczające komputer? :)

Maxi_S   4 #56 15.05.2011 14:40

[cytat "NRN"]
Mi też szkoda wydawać kasy na paliwo, bo Polska to złodziejski kraj i 3/4 kosztów paliwa idzie do Państwa a nie do rafinerii przykładowo. A jednak paliwo kupuję legalnie, więc co jest?
[/cytat]

Można przystosować silnik samochodu do spalania innych paliw niż "legalne": benzyna -> etanol, diesel -> olej rzepakowy. Teoretycznie możesz je nabyć tanim kosztem lub wytworzyć sam. No ale okradasz państwo nie płacąc bzdurnego podatku jakim jest akcyza, VAT itp.

[cytat "Pangrys"]
Klonujesz Ty i mnóstwo innych osób przez co salonom spada drastycznie sprzedaż. Po co kupować jak mogę sklonować :P Następuje efekt domina, salony upadają, upadają fabryki produkujące ten model samochodu i mnóstwo ludzi pozostaje bez pracy. Nie ma sprzedaży bo każdy klonuje sobie auto a co za tym idzie również części zamienne ...
[/cytat]

Pangrysie, a po co wówczas komuś praca, fabryki, sprzedaż, skoro wszystko skończyłoby się po wyprodukowaniu pierwszego egzemplarza maszyny. Owszem, doprowadziłoby to do pewnego zastoju, bo z początku nikt nie chciałby wymyślać czegoś nowego, by mu tego nie sklonowali, ale świat dostosowałby się również do tego. Nie byłby to pierwszy i nie ostatni przewrót na świecie, szczególnie że współczesna ekonomia stała się ideologią (religią), a kiedyś ludzie doskonale radzili sobie bez niej.

Vifon   5 #57 15.05.2011 14:46

@Maxi_S
"Można przystosować silnik samochodu do spalania innych paliw niż "legalne": benzyna -> etanol, diesel -> olej rzepakowy. Teoretycznie możesz je nabyć tanim kosztem lub wytworzyć sam. No ale okradasz państwo nie płacąc bzdurnego podatku jakim jest akcyza, VAT itp."

Można napisać własny program, który by robił to, co jakiś program komercyjny. Nikt Ci nie broni. Sam tak kilka razy zrobiłem.

micko   6 #58 15.05.2011 15:24

@Fanboj O
Otóż to! Dokumentacja i projekt samolotu F-35 pewnie zmieścił by się na współczesnym dysku twardym. Stosując kryterium "fizyczne" należałoby go wycenić na kilkaset złotych (cena nośnika). Tymczasem konsorcjum wielu państw wydało na niego grube miliardy dolarów. Jednym słowem frajerzy.

We współczesnym świecie wszystko ma postać cyfrową. Czy to projekt samochodu, samolotu, budynku czy choćby prostego krzesła. Wszystko można skopiować w kilka minut przysłowiowym F5, co nie znaczy, że wytworzenie tego kosztuje tyle co nośnik.

  #59 15.05.2011 16:34

Pangrys jeśli lubisz paragrafy i jesteś tak prawym człowiek a spotykasz na serwisowanym sprzęcie pirackie wersje systemów to musisz zapoznać się z społecznym obowiązkiem powiadomienia policji o popełnieniu przestępstwa i zgłaszać każdy ukradziony system powyżej 250zł :)
----------------------------
Niestety płacić trzeba. Ale może teraz w odróżnieniu ktoś napisałby jakie to absurdy zawierają licencje. I sławne nieponoszenie za nic odpowiedzialności :)
----------------------------

Maxi_S   4 #60 15.05.2011 17:02

[cytat "Vifon"]
Można napisać własny program, który by robił to, co jakiś program komercyjny. Nikt Ci nie broni. Sam tak kilka razy zrobiłem.
[/cytat]

Vifon, chodziło mi raczej o wskazanie faktu, że "płacę bo muszę" nie jest rozwiązaniem, a jedynie nabijaniem komuś kieszeni. Załóżmy, że kupując komputer do firmy (w całości, nie składając z części), dostajesz razem z nim jakieśtam Home czy Home Premium (często jeszcze OEM), którego oczywiście nie użyjesz legalnie w firmie. Kupujesz więc ponownie wersję dla biznesu, a Home możesz sobie... Płacisz więc za coś, co Ci jest niepotrzebne - i to jest fair? Tak, niby można zwrócić oprogramowanie, ale na ile ta czynność jest prosta i opłacalna? Dlaczego nie można kupić "gołego" komputera i do niego dokupić system jakiego potrzebuję? Czy wymaganie od konsumenta grania fair, gdy samemu jest się nie do końca w porządku nie jest prostą "mentalnością Kalego"?
BTW. A weź pod uwagę uczelnie, gdzie komputery kupowane są z preinstalowanym systemem, który następnie jest wyrzynany i instalowany MSDN-owy. Traci na tym nie kto inny jak skarb państwa (czyli wszyscy obywatele) a bogaci się Stefan i firma z Redmond. To jest uczciwe?

olmeca   11 #61 15.05.2011 17:17

Widze, że przysłowiowy kij w mrowisko został wetknięty i jak zawsze ciemna strona stara się przekonać do swoich racji. Niestety podejście jest nadal niezmienne wg jednej zasady - "Kali ukraść krowa jest dobre, Kalemu ukaść krowa to juz nie jest dobre".

Spotkałem się też ze zjawiskiem, że samo zarejestrowanie darmowego programu aby był legalny to za duże wymaganie od użyszkodnika - wtedy pojawiają sie kolejne pomysły na kombinowanie.

Na samym sobie przetestowalem zjawisko, że za oprogramowanie warto zapłacić więcej niż sam rachunek za dostęp do internetu i mocno będę trzymał się tej opcji i też moge być opluwany jak autor i @Pangrys jako legalny "leszcz"

DannyPL   5 #62 15.05.2011 17:20

@Maxi_S
Można używać Home Premium w firmie.

bart86   9 #63 15.05.2011 17:38

@djDziadek
na pirackim windowsie ma się normalnie wszystkie aktualizacje systemu a na wszystkie problemy z systemem receptę znajdzie się w google albo na forach, ubywa ci argumentów

  #64 15.05.2011 18:01

@bart86:
To, że działa update i ludzie kombinują to nie zmienia głównego faktu - kto używa pirata jest złodziejem.

  #65 15.05.2011 18:04

@Pangrys "Osoba która dopuściła się kradzieży softu, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że będzie kradła inne rzeczy, skuszona niemal całkowitą bezkarnością."
Bzdura. Nie porównuj posiadania nielegalnego systemu do kradzieży auta bo to dwie różne rzeczy. I bieda jest tego efektem. Niech stanieją systemy tak jak drogie płyty cd to ludzie będą kupować, bo nie ma co ukrywać że w Polsce są najdroższe programy i inne multimedia. Mocni w gębie są Ci, co zarabiają lekko 3 tysiączki na miesiąc.

NRN   9 #66 15.05.2011 18:18

@Maxi_S, B Z D U R A. Bzdura. Kompletna i nieakceptowalna bzdura.

"Można przystosować silnik samochodu do spalania innych paliw niż "legalne" (...) nie płacąc bzdurnego podatku jakim jest akcyza, VAT itp."

Chcesz wyjaśnień? Otóż proszę uprzejmie:
1. Przystosowanie silnika - koszty. Odpada, w końcu chcę oszczędzać TERAZ a nie za 10 lat, jak mój samochód będzie na szrocie. A teraz mnie nie stać na paliwo to jak ma mnie być stać na przystosowania?
2. Wszelkie produkty wykorzystywane jako napęd są obciążone podatkiem: akcyzą i VATem. Powiesz "nie"? A to mi wskaż coś w Polsce, co jest możliwe do spalenia jako paliwo, i nie jest opodatkowane? Alkohol? Olej rzepakowy? Oj, to już gruba drwina

W zeszłym roku było o jednej sprawie głośno, ale nagle zapadła cisza. Jakiś facet zrobił sobie w Polsce urządzenie, które jest dość popularne w Niemczech. Wykonał kompresor gazu ziemnego, który ten z rurociągów przepompowywał do zbiorników w pojeździe. Instalacja gazu ziemnego (tak, nie LPG, tylko gazu ziemnego) nie jest niczym nowym, jest dość często spotykana za granicą. Okazało się, że za swój pomysł zapłacił sporo - musiał wyrównać koszty opodatkowania za paliwo do pojazdu.

Podobnie z olejem opałowym - czym się różni od napędowego? Zawartością parafiny? Dziś już nie tak bardzo, oba są w składzie niemal tym samym, a cena wynika jedynie z podatków.

W Polsce za napędzanie pojazdu zużytym olejem z McDonalds'a jest nielegalne, grożą za to kary. W Niemczech nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taką instalację wykonać.

3. Ekologia. Przecież mogę zrobić samochód napędzany bateriami słonecznymi, nie? Prąd z baterii idzie do akumulatorów, a z tych zasilany jest samochód... otóż nie. Prąd z baterii musiałbym odprowadzić do polskiej sieci energetycznej, otrzymać wartość hurtową, po czym odkupić ten prąd po cenie detalicznej ;] Brawo Polskie Prawo! Brawo ekolodzy! Walczyli o domki dla ptaszków w miejscu budowy autostrady, a to, że te ptaszki od zanieczyszczenia i tak "zejdą" parę kilometrów dalej już ich nie obchodzi.

Zainteresowanych odsyłam do polskiego prawa dotyczącego energetyki. Przykład z Niemczech: budujesz sobie elektrownię wiatrową, zapewniasz jej przeglądy, obsługę - prąd jest Twój, co wytworzysz, to Twoje. I możesz to sprzedać sąsiadom. Ba, nawet dofinansowanie do 75% inwestycji możesz dostać. Przykład z Polski: budujesz sobie elektrownię słoneczną, zapewniasz jej przeglądy, obsługę - prąd jest Państwa, a Ty jesteś w czarnej, bo nie dostaniesz nawet 50% dofinansowania.

---

Podsumowując: mam płacić grubą kasę, żeby przerobić samochód na tańsze źródło energii, po czym i tak opłacać zdzierskie opłaty za paliwo do tego, a w dodatku narażać się na szybsze niszczenie silnika? Gratuluję pomysłowości.

---

Wracając teraz do tematu: kradzież samochodu poprzez kopiowanie magiczną maszyną. Świetny pomysł. A co z pomysłem? Wspomniano coś o konstruktorach z firm, ale ich przecież "nie lubimy" bo są złodzieje. To zróbmy inny przykład:

Jest sobie Pan Czesiek. Pan Czesiek ma 2000 zł wynagrodzenia, mieszka w domu na wsi po babce z żoną i dzieckiem. Wynagrodzenie żony wystarcza na życie, natomiast z 2000 zł Pana Cześka 1000 zł to oszczędności, a 1000 zł to jego potrzeby konstruktorskie. Pan Czesiek ładuje tych 1000 zł miesięcznie w budowę swojego wymarzonego samochodu.

Niedługo później, Pan Jasiek osiedla się w domu obok. Widzi, że Pan Czesiek ma fantastyczny projekt samochodu i czeka aż go dokończy. W tym czasie, dostaje od znajomego za darmo mega ultra bajer, który kopiuje każdą materię.

Pan Czesiek, po 2 latach ciężkiej pracy i 24 tysiącach złotych zainwestowanych w projekt (24 miesiące po 1000 zł) cieszy się z nowego auta. Nikt inny takiego nie ma. Jest niezawodne i wspaniałe. Postanawia sprzedać projekty wielkiej firmie motoryzacyjnej, aby uzyskać zwrot poniesionych kosztów - udaje mu się wynegocjować kontakt na 30 tysięcy zł i stałe zatrudnienie. W tym samym dniu jednak, do tej firmy motoryzacyjnej identycznym pojazdem przyjeżdża Pan Jasiek. Oferuje firmie te same plany i ten sam prototyp za 20 tysięcy zł.

Skąd Pan Jasiek miał prototyp i plany? Jego "bajer" skopiował mu je w momencie, gdy Pan Czesiek skończył pracę. Ukradł. Nie można tego inaczej nazwać. Obdarł go z jego ciężkiej pracy, z jego wysiłku i niepowtarzalności.

Tak samo ma się stosunek człowieka, który kupił photoshopa i wykonał wspaniałe dzieło, do człowieka, który ściągnął photoshopa, stworzył podobne lub nawet i całe dzieło skopiował i bez ponoszenia żadnych kosztów zarobił na tym pieniądze, obdzierając uczciwego z pieniędzy, dumy i pomysłu.

Plagiat, kopiowanie, pobieranie bez opłacenia licencji, klikanie "akceptuj" w procesie instalacji nielegalnego oprogramowania, wymiana plików nie należących do nas, kopiowanie czyjejś zawartości komputera bez pozwolenia, korzystanie z nielegalnego systemu lub oprogramowania: TO JEST KRADZIEŻ. I nic, ani pusty portfel, ani wasza niewiedza, NIC nie usprawiedliwi złodzieja.

G.Gn7Ex   5 #67 15.05.2011 18:25

@Fanboj O, djDziadek, Pangrys
Dobrze wiem jakie byłyby skutki "klonowania samochodów", ale specjalnie o tym nie napisałem, bo nie o fabrykach pisałem - choć tutaj muszę się zgodzić.
Nie mniej jednak porównania kopiowania programów(kopiowanie) do fizycznego zabrania pojazdu od właściciela(przenoszenie) w sensie dosłownym jest giga epic failem jeśli chodzi o spójność logiczną, co nie raz wprowadza innych w błąd.

Więc zamiast zdania "Ja nie kradnę(w sensie zabieram) samochodu od właściciela" powinno być "Ja nie kopiuję samochodów, powodując straty w fabrykach".

NRN   9 #68 15.05.2011 18:25

@webnull, jednak rozumiem skąd wysyłanie kilku wiadomości pod rząd. Sory ;P

@Karolinah, w mojej rodzinie zarabia się więcej i wcale nie jest tak dobrze jak mówisz. Należę do klasy średniej. I uwierz mi, to z tej klasy, a nie z małych szaraczków, ściągane jest najwięcej kasy. Wiesz kogo nic nie boli? Nie tych z 3k zł na rękę, tylko tych z >20k zł na rękę, a uwierz, takich jest wielu. Niestety.

Napisałaś: "w Polsce są najdroższe programy i inne multimedia" - kolejna bzdura. Amerykanie patrzą z wielkimi oczami na to, że w CDAction za bagatela kilka dolarów mają 3 gigantyczne pełniaki z nie większym niż 1-2 letnim przebiegiem. U nich takie coś kosztuje $20. Gry, które u nas kosztują na starcie 100-150 zł w innych krajach często kosztują w tym samym okresie $100-150. Nasze ceny są naprawdę dostosowane do naszego kraju. Chcesz kogoś obwiniać? Atakuj proszę sklepy i Państwo, których marże i podatki wynoszą w sumie 50% ceny produktu. Zdarzyło mi się kiedyś odwiedzić MediaMarkt, w którym promocyjny czytnik kart pamięci kosztował 15 zł. W tych 15 zł okazało się być 8 zł marży i 7 zł wartości hurtowej z podatkiem włącznie.

W Polsce nie jest drogo. To my jesteśmy biedni. I to nas się okrada. Ale nie przez ceny, lecz przez ukryte dodatki: podatki "do nikąd" oraz marże (do kieszeni tych, których stać, aby być sprzedawcami, i którzy starają się, aby nadal było ich na to stać, co utrudniają im... podatki. Błędne koło!).

bart86   9 #69 15.05.2011 18:28

@lukasamd
a czy ja w tamtym poście napisałem że nie problem w tym że w ogóle o tym nie pisałem naucz się czytać i odpowiadać na temat

  #70 15.05.2011 18:29

Piractwo jest ponieważ zarobki są za małe w stosunku do cen oprogramowania. I dopóki nic się w tej kwestii nie zmieni to tak będzie. Owszem zawsze będą osoby, które skopiują nielegalnie program nawet na 10 zł.

  #71 15.05.2011 18:36

@bart86:
Że co? Napisałeś, że djDziadk'owi (tak to odmieniać?) brakuje argumentów, a sam podałeś strasznie pro-pirackie. No to taka jest moja odpowiedź: nie wiem czy używasz piratów, jeżeli tak, możesz sobie nie mieć żadnych problemów z nimi, ale wtedy jesteś po prostu złodziejem. Tyle w temacie.

NRN   9 #72 15.05.2011 18:41

@zorak, Panu już dziękujemy, gratulujemy umiejętności czytania ze zrozumieniem swoich poprzedników.

Canaris1978   6 #73 15.05.2011 18:57

@djDziadek
Zgadzam się z Tobą. Uważam, że KAŻDEGO kogo stać na kupno nowego komputera stać również na oprogramowanie i nikt nie powie mi, że jest inaczej. Przyczyna nie tkwi w zasobności portfela jak wielu złodziei się usprawiedliwia ale w mentalności. A ci mniej majętni nabywcy używanych komputerów również niech nie czują się usprawiedliwieni bo skoro człowieka na coś nie stać to nie znaczy od razu, że należy mu się to za darmo. Przyczyna takiej skali złodziejstwa leży tylko i wyłącznie w mentalności i "podwójnej pseudomoralności". Dlaczego ludzie kupują komputery a nie kupują oprogramowania? W końcu jest to tak samo towar, za który należy zapłacić producentowi aby go posiadać. Dlaczego kradną oprogramowanie a nie kradną komputerów? Bo dużo łatwiej ukraść program za pomocą Internetu aniżeli komputer ze sklepu. Gdyby w tym kraju funkcjonowały należycie organa ścigania i każdy musiałby liczyć się z konsekwencjami rabunku to ludzie kupowali by oprogramowanie tak samo jak kupują komputery. Trudniej jednak złapać złodzieja sieciowego więc wielu nadal kradnie uważając, ze przy tak niewielkim prawdopodobieństwie wpadki ma towar za darmo zamiast za niego płacić. A tylko frajer płaci skoro można mieć coś za free - tak właśnie myślą złodzieje. Znacznie lepiej rozwinąłem wątek piractwa w tym kraju w tekście mojego autorstwa: http://www.dobreprogramy.pl/Canaris1978/Ja-jestem-oryginalny-A-Ty,19654.html Zapraszam do lektury i dzielenia się swoimi wnioskami.

G.Gn7Ex   5 #74 15.05.2011 19:05

@NRN
Odnośnie energetyki i nie tylko...
Bo polskie prawo jest jak najbardziej złodziejskie, tu doją każdego uczciwego obywatela niemal na każdym kroku! I nie uważam to za dobre prawo która ma niby służyć dobru obywateli a chyba tylko wzbogacania biurokracji urzędników i polityków którzy pieniądze z naszych podatków nie zawsze(a raczej rzadko kiedy) przeznaczają na cele dobra państwa i wspólnoty obywateli. No, ale o tym się nie mówi, bo PO co? Przecież im mniej osób wie, tym lepiej, nie?

Jakże "śmieszne" jest to ograniczone patrzenie tylko w jedną stronę, patrzenie tylko na szarych ludzi a przy tym nie patrzy się na drugą stronę - na rządy, firmy, organy państwowe itp. Na ich uczciwość się niemal wcale nie patrzy. Tak głośno się mówi o kradzieżach dokonywanych przez zwykłych szarych ludzi, a często to zagłusza kradzieże oraz nieuczciwe przekręty dokonywane przez różnych wysoko postawionych urzędników i POlityków przez które cierpią normalni uczciwi obywatele.
No bo przecież Kowalski nie ma prawa nić ukraść i owszem, ale już wszyscy w rządzie już mają prawo, a nawet jeśli, to żeby zamknąć usta niektórym - opracowują odpowiednie ustawy, wprowadzają w życie i oto już teraz mogą w pełni legalnie mogą wyzyskiwać i doić normalnych zwykłych ludzi w "imieniu prawa" i jeszcze bezczelnie i fałszywie mówić nam prosto w oczy, że to "dla naszego dobra"!

A choćby wracając do kwestii oprogramowania, to jak myślicie - czemu każdy polityk i członek rządu(także ci którzy ustanawiają prawo) ma całkowicie legalne oprogramowanie na swoich kompach(o ile ma)? Odpowiadam: Tylko dlatego, że ich STAĆ na to. A naprawdę myślicie, że gdyby nie było ich stać na nie, to posiadali by oryginały?? Na to odpowiedzcie sobie sami, bo ja już się domyślam i nie sądzę, abym się mylił...

O obecnym rządzie nie będę się już rozpisywał, gdyż nie ma co kopać (moralnie) leżącego.

Fanboj O   6 #75 15.05.2011 19:19

Bardzo ciekawa kwestia tych niskich zarobków w stosunku do cen oprogramowania.
Ze swojego doświadczenia mogę tylko dodać, że jeśli spotykam się z nielegalami, to nie są one poinstalowane na najtańszych z najtańszych komputerach low-endowych, ani też kupionych za grosze używkach. Zazwyczaj rodak jest w stanie przełknąć 2 do 3 tysięcy za komputer, ale za oprogramowanie to już więcej nie wyda niż za najtańszą płytę z supermarketu w kopercie.

Odnośnie denuncjowania znajomych piratów, to owszem, ciekawy problem. Czy może ktoś podać jakiś paragraf ile grozi za "niewykonanie obywatelskiego obowiązku"? I czy trafiły się w kraju jakieś skazania z tego paragrafu? Nie neguję, że taki obowiązek wynika z prawa, ale w tej kwestii osobiście praktykuję "obywatelskie nieposłuszeństwo".

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #76 15.05.2011 19:26

To że wszyscy kradną lub nas okradają nie oznacza że i ja mam kraść ... I nie zarabiam 3 tys. netto tylko dużo mniej .

NRN   9 #77 15.05.2011 19:51

@Fanboj O, tyle co za współudział, zatajanie i składanie fałszywych zeznań.

Ja osobiście donosić nie donoszę, tylko ze względu na lojalność wobec znajomych. Ale jak mi się zdarzy kogoś złapać, krytykuję ostro i dobitnie. I tak mają to gdzieś, ale przynajmniej mam czyste sumienie.

A kto jest więc w dużej mierze winien piractwu? Ano inni piraci, którzy pod przykrywką firm "informatycznych" uczą "niewiedzących"... piractwa, łamiąc im kręgosłup moralny, nim ten jeszcze zdąży wyrosnąć. Tak, mówię o tych firmach, które umieją zedrzeć z człowieka 50 zł za formatowanie dysku, kolejne 100 zł za zainstalowanie Windowsa, a jeszcze kolejne 150 zł za jego "konfigurację"... Później na takim kompie ląduje klient P2P, a klient otrzymuje informację: "Tutaj może Pan za darmo pobrać sobie muzykę, programy i filmy (...)".

  #78 15.05.2011 20:21

@NRN "Napisałaś: "w Polsce są najdroższe programy i inne multimedia" - kolejna bzdura."
Jak i Ty piszesz farmazony. Mam znajomą w USA i ona tam płaci stokroć mniej za krążki cd niż tutaj w Polsce.

ebrato   4 #79 15.05.2011 20:24

Moim zdaniem piractwu winne są trzy czynniki:
1. Nieświadomości istnienia darmowych odpowiedników, które nie-specjaliście powinny wystarczyć (specjaliści zarobkujący przy wykorzystaniu danego oprogramowania mają zapewne wykupione licencje).
2. Łatwy dostęp do 'piratów', wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwę programu plus nazwę forum z linkami lub nazwę wyszukiwarki torrentów, pobrać i używać (dla leniuchów kolejna przeszkoda :) - wyjście z domu do sklepu lub czekanie na przesyłkę, ew. realizację zamówienia drogą internetową),
3. Ceny! gdyby Windows/Office kosztował te 100zł zamiast 400 zapewne liczba nielegalnych systemów zmalałaby do bardzo małego odsetku, bo wydać już tą stówkę i mieć święty spokój, a wydać prawie pół tysiąca to jest to różnica nie miała! Co do oprogramowania typu. AutoCAD, PhotoShop, Matlab itp. to zwykłemu Kowalskiemu nie jest potrzebne, jak chce się uczyć to ma wersję studencką/trial (oczywiście nie zawsze) i czasami mniej funkcjonalne darmowe odpowiedniki, a firma tak czy siak wyda te pieniądze żeby funkcjonować, więc cena jest tutaj 'na miejscu'. Sam chętnie bym kupił siódemkę za 100zł jeszcze parę miesięcy temu, teraz gdy już się przyzwyczaiłem do Ubuntu, a graczem nie jestem, bo ani zamiłowania nie mam ani sprzętu, więc wydłużać 10 letniego czasu użytkowania produktów Microsoft'u od DOS'a aż po Windows 7 nie zamierzam :).

ebrato   4 #80 15.05.2011 20:45

Uczepiłem się głównie oprogramowania, ale tutaj nieświadomy użytkownik, może nie wiedzieć co w komputerze siedzi, bo to ktoś mu coś zainstalował, czy to z innych powodów - choć też go to nie usprawiedliwia. Jeśli chodzi o muzykę, gry, filmy to tutaj nawet początkujący komputerowiec dzięki mediom ma świadomość nielegalnego działania i tutaj żadnego usprawiedliwienia nie ma!

  #81 15.05.2011 21:11

@NRN

"Panu już dziękujemy, gratulujemy umiejętności czytania ze zrozumieniem swoich poprzedników"

Wybacz, ale będę wyrażał swoje zdanie tak jak mi się podoba.

Owszem, że przyczyną piractwa są zarobki Polaków.

@Pangrys
Wyobraź sobie, że pracujesz w firmie X i zarabisz ok. 1600zł netto. Masz żonę, która zarabia tyle samo. Daje wam to 3200 miesięcznie. Macie dziecko, opłaty, musicie kupić jedzenie, czasami są nieprzewidziane wydatki jak naprawa jakiegoś sprzętu. Gdy masz do wyboru kupić rzeczy potrzebne do przeżycia lub głupi program to co wybierzesz??
Pewnie, można zainstalować linuksa, ale nie wszyscy potrafią go obsługiwać. Ja akurat wszystkie programy mam legalne, nie piracę, ale potrafię zrozumieć kogoś kto to robi.
W życiu nie wszystko jest fajne i jasne.

  #82 15.05.2011 21:16

@Fanboj O Nie zgodzę się z NRN "... tyle co za współudział, zatajanie i składanie fałszywych zeznań." ponieważ http://pokrzywdzeni.gov.pl/?kat=74 mówi "Co mi grozi, jeżeli wiem o popełnieniu przestępstwa, ale nie złożę zawiadomienia o jego popełnieniu?

Każdy, kto dowiedział się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma obowiązek zawiadomić o tym Policję lub prokuratora. Reguła ta dotyczy także Ciebie. Jest to jednak co do zasady obowiązek społeczny, tzn. za brak zawiadomienia nie grozi Ci żadna kara (por. art. 304 § 1 k.p.k.).".

A jeszcze więcej na http://www.policjaplock.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=68 gdzie także nie mówi się o karze za niepowiadomienie. Trzeba by jednak wyjaśnić czy lewy soft jest ścigany z urzędu czy na wniosek poszkodowanego :) Gdyby każdy biegał na policję z info o lewym oprogramownaiu u sąsiada polska policja z sądami stanęłąby w kilka tygodni sparaliżowana. Tu trzeba więcej edukacji i zdrowego podejścia do klienta/odbiorcy niż karania. Przy czym podejście producentów także powinno być uczciwe. I nie oszukujmy się. Dzięki piractwu i dobremu wsparciu Windows ma pozycję jaką ma. Mogącą obecnie pozwolić sobie na kroki prawne. W moim odczuciu gdyby zaczął bezwzględnie ścigać od początku pirackie kopie systemu nie zdobyłby obecnej pozycji. A tak na marginesie czy w czasach 8 bit większość kopi programów nie była lewa rozpowszechniania na kasetach przez firmy któych nazw tu wpsominać nie będę :) Wielu od tego włąśnie zaczynało przygodę z komputerem :)

Osobiście prowadzę amatorskiego bloga promującego darmowe oprogramowanie - jakich wiele w sieci. Dzięki "darmówkom" zwykły obywatel może wiele zrobić i przeważnie wszystko co potrzebne jemu do życia w "cyber świecie". Z pomocą przychodzą liczne darmowe licencje na czas określony świetnych narzędzi jak F-secure, Avira Pro czy Firewall Zemana. A dla kogoś zarabiającego na projekcie kilka/kilkanaście tysięcy co to jest wydatek 3k pln na PShopa.

Położyłbym także nacisk na zachęcanie ludzi do symbolicznych dotacji 5-10zł na progsy free. Przedłużają żywotność często dobrych palikacji i chronią programistę przed zakusami komercjalizacji i "adwaryzacji" programów.

roobal   14 #83 15.05.2011 21:18

@Karolinah

"Ja nie mam nic przeciwko piractwu, jeśli się tego nie rozpowszechnia i ma na swój użytek. A nie pomyślałeś dziadku, że ludzie mają inne ważniejsze wydatki niż system operacyjny? Dla niektórych i te 12 zł to dużo a nie każdy ma auto"

Skoro kogoś nie stać na system operacyjny, to tym bardziej nie stać go na kupno komputera, a skoro ktoś kupuje komputer, to czemu nie chce kupić systemu? Poza tym, jak ktoś chcesz zaoszczędzić, zawsze może zainstalować jakiś wolny i darmowy system, nikt nie przymusza do korzystania z Windowsa.

Z samochodem jest podobnie, kupując samochód trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami utrzymania i zużycia, a jak ludzie chcą na takich rzeczach oszczędzać, bo im żal raz do roku 200zł wydać na wymianę płynów itp. rzeczy, to później jeżdżą szrotami :)

Pozdrawiam!

  #84 15.05.2011 21:36

Z tą ceną za przeproszeniem to istne pieprzenie - teraz narzeka się, że coś kosztuje 500zł, lepiej jakby było 100zł...
Jakby było 100zł, to by tak samo narzekali i mówili, że lepiej jakby było 50zł... itd.
To można ciągnąć w nieskończoność, bo przecież PIRATOM SIĘ NALEŻY. Zgadzam się, należy się, ale albo doinformowanie (w wypadku nieświadomego łamania prawa), albo po prostu odpowiednia kara.

Ktoś ma komputer, nie stać go na oprogramowanie a nie umie obsługiwać darmowego? A co to obchodzi producenta? Niech ruszy cztery litery i zapracuje na oprogramowanie płatne, albo nauczy się obsługiwać odpowiedniki...

  #85 15.05.2011 21:43

@lukasamd
A ta kara to jaka powinna być?

Bucic   9 #86 15.05.2011 21:46

1. Ceny mają znaczenie!
Przypomnijcie sobie ceny gier pod koniec lat 90. Gra 120+, a płaca 650 zł nie była rzadkością (pielęgniarka). Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedykolwiek kupię oryfinalną grę. A teraz? Masa czołowych tytułów kosztuje 55 zł już w dniu premiery. Kopii Wordl of Goo (20 zł) kupiłem kilka!

2. Brak świadomość istnienia alternatyw i LENISTWO.
Kiedyś byłem gotów bronić jegomościów, tak jak to robi Karolinah. Teraz już nie. Do swit foci oczywiście Photoshop w oczywiście najświeższej wersji, do czysto biurowego komputera oczywiście MS Office zamiast darmowego LibreOffice i oczywiście Windows zamiast np. Ubuntu (czy innego linuksa), World of Goo spiracone, zero dobrej woli.

W takiej sytuacji - nie ma co się litować.

Szkoda tylko, że autor nie wspomina o tym, że tych rzeczy (dostępność otwartych odpowiedników windowsa i programów) powinna uczyć szkoła i to już od podstawówki, a zamiast tego uczy, że do napisania CV i podliczenia wypłaty potrzebny jest pełny pakiet MS Office. Mentalności nie da się zmienić w 5-10 lat, a nastawienie do otwartego oprogramowania - jak najbardziej! Pisałem to nieraz i napiszę po raz kolejny - mamy w Polsce rzesze informatycznych a-nal-fa-be-tów. I nie mówię tu bynajmniej o 40-latkach. To dotyczy niestety też dzieciaków.

  #87 15.05.2011 21:50

Mnie tylko jedna rzecz zastanawia. Tak duży % piractwa mamy w Polsce, ale na każdym forum, w każdym serwisie (również DP), słychać ćwierkanie że piractwo jest złe, nie pomagamy piratom, brzydzimy się piractwem, serwis chomika ma się dobrze, a programy typu P2P, klienci torrent pobierane są, instalowane. Pewnie służą do pobierania Linuksa. Wszyscy kupują legalną muzykę, legalne firmy. Normalnie zero piractwa.
Zabawne

ebrato   4 #88 15.05.2011 21:56

@lukasamd
może i racja z tą ceną, ale w moim przypadku właśnie te 100zł stanowi umowną granicę wydawania pieniędzy na gadżety do komputera, czy to karta tv-usb, czy to kość ramu, czy to pendrive, raz na 2-3 miesiące jestem w stanie wydać te 100zł, możliwe, że sknera jestem :D

  #89 15.05.2011 22:14

@zorak:
Skoro tłumaczą się, że nie mają kasy, to jej im nie odbierzemy... praca w czynie społecznym i/lub konfiskata komputera.

@ebrato:
No zobacz, 2-3 miesiące po 100zł. Rocznie dajmy na to 500zł.
Na Office'a domowego na 3 PC starszy (jeszcze zostanie).
Na Windowsa nawet w BOX również starczy :]

  #90 15.05.2011 22:22

@lukasamd
Oj, wiesz będzie ciężko, ponieważ czyn społeczny obejmowałby pewnie ok. 98% Polaków. Bo rozumiem, że mówimy tu o wszystkich piratach (muzyka, soft, filmy, ebooki)

  #91 15.05.2011 22:27

@zorak i tu się mylisz w p2p. Po za linuxem można znaleźć wiele ciekawych materiałów. Słucham często muzyki różnych odmian metalu z lat 80/90 z undergroundu. Niejednokrotnie wydawanych własnym sumptem przez kapele w kilkunastu/kilkudziesięciu sztukach rozesłanych po zinach i sprzedanych na koncertach daaaawno temu. Znajdź mi je obecnie na rynku muzycznym ? Mowa o zaspołach od lat nie istniejących. Wśród kolekcjonerów można te nuty dorwać.

  #92 15.05.2011 22:29

@a.n
Ale jeżeli używasz p2p to ściągając muzykę jednocześnie ją udostępniasz. A tego ci nie wolno.

Fanboj O   6 #93 15.05.2011 22:38

Wystarczy coś tylko nieco lepiej zorganizować lub zabezpieczyć. Diablo II kosztował w momencie premiery jakieś 179 złotych. Potem było taniej, ale i tak relatywnie jedną z droższych gier na PC była. LoD też nie był za darmo. Wystarczyło tylko, że w miarę został zabezpieczony battle.net, na tyle, że przeciętny pirat nie potrafił się dopchać.

Efekt jest taki, że gra przypadając na czasy popularyzacji internetu w kraju, blisko 10 lat utrzymywała się w pierwszej dziesiątce sprzedaży gier w EMPiK-u.

I niech tu ktoś powie, że to był produkt pierwszej potrzeby, że na programy trzeba sobie chleb od ust odjąć, że zarobki mamy niskie itd.

  #94 15.05.2011 22:44

@zorak tak ? To powiem ci wówczas, że system prawny w tej materii jest chory. Kapela nigdy nie wydała studyjnego matariału lub wydała w studio od lat nieistniejącym, ktoś z zespołu jest od dawna ojciem rodziny, członkowie rozjechali się po polsce/świecie a zespól nie istneije od 10-20 lat i facetowi jest miło ,że ktoś jeszcze wpsomina jego muzykę jej słucha. Jeśli to złodziejstwo i łamanie prawa przez udostępnienie jej innemu koneserowi to tak. Łamię prawo i jestem piratem i nie czuję z tego powodu wyrzutów:). Zarazem mając ten fakt w miejscu gdzie słonce nie dochodzi. Bo w tym przypadku prawo nie spełnia swojej podstawowej funkcji. Prawo jest dla ludzi nie ludzie dla prawa :) Ma chronić twórców i wydawców. A tym przykładzie dodatkowo w sytuacji gdy nawet nie ma tego materiału w sprzedaży nie ma racji bytu. Niejednokrotnie właśnie dawni członkowie takich zespołów udostępniają swoją twórczośc z lat młodości :)

I jeszcze coś. Użyłeś zdania "Ale jeżeli używasz p2p to ściągając muzykę jednocześnie ją udostępniasz." To sprawa towjej niewiedzy/wiem-nie każdy wszystko musi wiedzieć, to normlane i wcale nie naganne/ ale widocznie nie znasz SoulSeeka gdzie możesz tylko ściagać zarazem nic nie udostępniając.

ebrato   4 #95 15.05.2011 22:49

@lukasamd
w tym momencie podziękuję, bo nie potrzebuję, ogólnie to tylko moje gdybania co bym zrobił jeszcze za czasów XP, kiedy jeszcze stałem po drugiej stronie barykady, niedawno było MSDNAA, teraz 11.04, a z MS Office'a nigdy nie korzystałem w domu, OO wystarczało w zupełności.

@
Nawiązując do tematu bo nie znalazłem nigdzie konkretnej odpowiedzi:
muzyki, gier, filmów, nielegalnego softu itd. nie pobieram, natomiast zdarza mi się oglądnąć film na megavideo czy videobb (to nie jest reklama) - jak na to zapatruje się prawo? jest to dozwolone?

@a.n
pijawka! :D

  #96 15.05.2011 23:02

Mam ubaw z wszelkich krzykaczy, którzy ganią piratów i najlepiej powiesiliby ich publicznie. Tylko dlaczego pod newsami na temat piractwa, wejścia policji do akademików, zamknięcia The PirateBay aż kipi, że policja nie ma nic ciekawszego do roboty, że zamach na wolność itd. Tam nie ganienia piractwa. No może parę osób jest za tymi działaniami.

  #97 15.05.2011 23:13

@ebrato Pijawki dostają u mnie ban i ignora :) Twoje sformuowanie jest zbyt pochopne i zbyt dalece posunięte :) Swoją dawną kapele chętnie udostępniam.

@zorak co do policji pierw powinni przesiać swoje szeregi i zrobić naloty na domy funkcjonariuszy biorących udział właśnie w tego typu akcjach, żeby nie być hipokrytami. Myślisz,że funkcjonarie zariabiajacy 2k na ręke( w tym dziecko w domu i zona) są w pełni legalni ? Powiem delikatnie - wątpię.

  #98 15.05.2011 23:15

@a.n
No właśnie. Piractwo to błędne koło. I nigdy się tego nie wypleni.

ulth   4 #99 16.05.2011 00:09

Ci co najwięcej krzyczą tutaj, najpewniej mają najwięcej na sumieniu.
Pisałem już kiedyś, system za 99,99 zł i będzie załatwione.
Ściąganie filmów i muzyki jest LEGALNE poza tym. Czepiają się właśnie systemu i oprogramowania.

Maxi_S   4 #100 16.05.2011 00:18

[cytat "DannyPL"]
@Maxi_S
Można używać Home Premium w firmie.
[/cytat]

OK - mój błąd.

@NRN
[OT]
Chyba nie zrozumieliśmy się - właśnie o to mi chodziło, że alternatywne źródła energii są (w myśl prawa) nie do końca legalne w naszym kraju i - zgodnie z tym co piszesz - sporo trzeba się namęczyć aby je zalegalizować. Na marginesie: dostosowanie silnika do spalania innego rodzaju paliwa wcale nie jest sprawą drogą i złożoną (nie mówię o gazie) i nie jest niebezpieczne dla silnika, tyle że za zalanie pojazdu olejem lub "bimberkiem" własnej produkcji jest na bakier z prawem.
[/OT]

[cytat "NRN"]
Pan Czesiek, po 2 latach ciężkiej pracy i 24 tysiącach złotych zainwestowanych w projekt (24 miesiące po 1000 zł) cieszy się z nowego auta. Nikt inny takiego nie ma. Jest niezawodne i wspaniałe. Postanawia sprzedać projekty wielkiej firmie motoryzacyjnej, aby uzyskać zwrot poniesionych kosztów - udaje mu się wynegocjować kontakt na 30 tysięcy zł i stałe zatrudnienie. W tym samym dniu jednak, do tej firmy motoryzacyjnej identycznym pojazdem przyjeżdża Pan Jasiek. Oferuje firmie te same plany i ten sam prototyp za 20 tysięcy zł.
Skąd Pan Jasiek miał prototyp i plany? Jego "bajer" skopiował mu je w momencie, gdy Pan Czesiek skończył pracę. Ukradł. Nie można tego inaczej nazwać. Obdarł go z jego ciężkiej pracy, z jego wysiłku i niepowtarzalności.
[/cytat]

Działania firm i korporacji nie różnią się za bardzo w tym względzie od Jaśka i Cześka - nieważne czy mają "maszynkę do kopiowania" czy nie. Tam też pracują ludzie i zarządzają ludzie. Człowiek z firmy jest również end-userem w życiu prywatnym. Trudno od kogoś wymagać osobowości typu dr Jekyll - Mr Hyde. Piractwo istnieje także w zamożnych państwach i wcale nie jest wynikiem biedy, ale - śmiem twierdzić - środowiska i piramidy (najdelikatniej mówiąc) dziobania.

[cytat "G.Gn7Ex"]
A choćby wracając do kwestii oprogramowania, to jak myślicie - czemu każdy polityk i członek rządu(także ci którzy ustanawiają prawo) ma całkowicie legalne oprogramowanie na swoich kompach(o ile ma)? Odpowiadam: Tylko dlatego, że ich STAĆ na to. A naprawdę myślicie, że gdyby nie było ich stać na nie, to posiadali by oryginały?? Na to odpowiedzcie sobie sami, bo ja już się domyślam i nie sądzę, abym się mylił...
[/cytat]

Twa wiara mnie zadziwia. Czyżby immunitet okazał się mniej skuteczny od legalnego klucza do Windows i podobnych?

[cytat "a.n."]
Kapela nigdy nie wydała studyjnego matariału lub wydała w studio od lat nieistniejącym, ktoś z zespołu jest od dawna ojciem rodziny, członkowie rozjechali się po polsce/świecie a zespól nie istneije od 10-20 lat i facetowi jest miło ,że ktoś jeszcze wpsomina jego muzykę jej słucha. Jeśli to złodziejstwo i łamanie prawa przez udostępnienie jej innemu koneserowi to tak.
[/cytat]

W dobie sieczki serwowanej przez gros stacji radiowych wcale się nie dziwię - szczególnie, że takie poszukiwanie w wielu wypadkach może zaowocować zakupem płyty. Warto też wspomnieć o jeszcze jednej kategorii budzącej kontrowersje - bootlegi ;).

[cytat "ebrato"]
[...] natomiast zdarza mi się oglądnąć film na megavideo czy videobb (to nie jest reklama) - jak na to zapatruje się prawo? jest to dozwolone?
[/cytat]

Nie oczekuj, że znajdziesz w kodeksach odpowiedź na każde pytanie - po to są opasłe tomy interpretacji, a i tak sądy mają swoje "zapatrywania". W mojej opinii trudno streaming nazwać wejściem w posiadanie czegoś

  #101 16.05.2011 00:26

@ ulth To co mowisz by nie rozwiązało problemu lecz by go na pewno zmniejszyło. Przed chwilą sprawdzałem ofertę Vobisu mającego umowę z dobreprogramy.pl i co ? nie ma w ofercie xp lub rzuciło mi się na oczy. Nie każdy potrzebuje 7 i nowego sprzętu pod nią. Jak to nazwać ? Wymuszaniem przez producenta ? Dlatego pisałem ,że potrzebna jest po 1 edukacja wśród userów którą próbują wcielać w życie przez swój blog /user agent/ sygnalizując o darmowych narzędziach oraz uczciwa gra producentów. Chwilę jak się nie mylę xp był droższy niż vista i w7/może się mylę/ Trzeba zachować zdrowy rozsądek. Tak na marginesie. Abstrachując od prawa autorskiego i poruszanych tu tematów.... Nie zawsze ustanowione prawo jest moralne...Przykład? Zajrzeć do historii.

bart86   9 #102 16.05.2011 01:04

@lukasamd
teoretycznie jeśli bym miał piracki widows to jakim prawem wtedy można mnie nazywać złodziejem nic nie ukradłem ze sklepu nie wyniosłem nikt nie jest stratny a jakbym nie mógł go spiracić to wcale nie znaczy że bym go kupił
piractwa nie można porównać do wyniesienia książki ze sklepu bez płacenia bardziej trafne jest że skserowałem książkę od znajomego
czy kserowanie książek można nazwać złodziejstwem?
czy kserowanie książek jest przestępstwem?

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #103 16.05.2011 07:31

bart86
W świetle prawa kserowanie niektórych książek można nazwać złodziejstwem?
Kserowanie książek jest przestępstwem choć najczęściej określane słowem wykroczenie. Jeśli nie masz praw autorskich do danego dzieła to kserowanie całej książki nie jest zgodne z prawem.

  #104 16.05.2011 07:47

@Pangrys
Idąc twoim tokiem rozumowania w Polsce jesteśmy tak naprawdę wszyscy piratami, bo nie wierzę że każdy wszystko ma legalne. Nawet kserujesz artykuł z gazety jesteś piratem i popełniasz wykroczenie. Piractwa nigdy nie da się wyeliminować ze społeczeństwa. Nikomu się to nie udało i chyba nie uda.
Z drugiej strony czy jest to ok. że ja kupuje oryginalnego Windowsa, Office i jestem na równi traktowany z piratem. Pirat również może ściągać poprawki bezpieczeństwa do swoich programów i ja również. Gdzie tu promowanie legalności ze strony MS?

januszek   18 #105 16.05.2011 08:07

Pojecia: "kradzież", "złodziej" etc zupełnie nie pasują do opisu czynów osób korzystających z kopii oprogramowania wykonanych bezprawnie. Ich stosowanie do opisu w/w problemu to manipulacja.

@Pangrys: Jak pójdę do Empiku i przeczytam książkę stojąć koło regału a potem ją odłożę na półkę - to co? ;)

Karach   3 #106 16.05.2011 08:51

Nie chce mi się czytać ponad 100 komentarzy (autorowi współczuję, bo powinien... :P ), więc jeśli ktoś już podał taki argument, to się powtórzę.
Porównywanie samochodu, mieszkania, bułki czy kilograma cukru do oprogramowania jest nieuzasadnione a wręcz niepoprawne. Produkcja każdej bułki, cukru, samochodu i tak dalej jest za każdym razem taka sama - to są dobra fizyczne i na ich wyprodukowanie potrzeba surowców. Natomiast oprogramowanie pisze się raz i rozprowadzenie milionów kopii płytki z softem już więcej nie kosztuje (poza symboliczną ceną nośnika). Wiem, że oprogramowanie też trzeba utrzymać - support i poprawianie błędów to wręcz konieczność, ale fakty pozostają faktami. Płytka z Windowsem to nie samochód.
Żaby nie było - zgadzam się z autorem, że za piractwo odpowiada sposób myślenia. Niestety sposób myślenia odpowiada też za dziecinne porównywanie samochodu do płytki z programem. ;/

command-dos   17 #107 16.05.2011 09:00

Tutaj już bardzo dużo zostało powiedziane, ale czy nie zastanawialiście się nad tym, że pewien procent piractwa (myślę o Windows) to może być protest?
Gościu mający kupę forsy ma nielegalnego windowsa, bo tylko z jego poziomu może zaktualizować Automapę, itd, itp.
Poza tym, ja lekko czułbym się oszukany, kiedy miałbym legalnego windowsa, np. XP SP1, którego kupiłbym w czasach, kiedy to Duron 800 był marzeniem wraz z 256MB RAM'u... Po instalacji poprawek, przez SP2, do SP3 i dalej, taki komputer, z tym softem i antywirem na pokładzie, nie nadaje się do otwarcia strony google.pl, a co dopiero do jakiejkolwiek pracy - podejrzewam, że można poczuć dyskomfort nawet przy otwieraniu aplikacji winmine.exe...
Nie twierdzę, że ms powinien dołożyć mi do procka i pamięci, ale przynajmniej powinien dać upust na zakup kolejnego systemu do komputera, który (nazwijmy to delikatnie) zestarzał się... Czy mogłoby to ograniczyć piractwo windowsów? W pewnym stopniu na pewno. Dlaczego więc tak nie jest? Ludzie z ms'u nie są głupi i wszystko sobie policzyli - wierzcie mi, piractwo w tym stopniu jakim jest, jest im na rękę.
Zenek w domu ma jednego pirata, ale w firmie, gdzie kompów ma 5, ma same oryginały. Zenek przez to, że w domu od lat używał pirata od ms'u, tak się uzależnił od tego softu, że do wysyłania maili i przeglądania internetu, nie wyobraża sobie innego softu...
MS ma dziś taką pozycję, że może prawie wszystko - takie uroki monopolu na rynku. Jak myślicie, ile dziś kosztowałoby "pół litra", gdyby był jeden producent tej jakże rozmownej wody? 50zł? Chyba od Józka z za płota z nielegalnej, już lekko przechodzonej, instalacji... Dlatego, ci co mają łeb na karku, niech wspierają konkurencję microsoftu i korzystają z alternatyw, bo bez konkurencji, zarówno jakość produktu gówniana, jak i jego cena. Windowsiarze powinni po nogach całować pingwiniarzy ;)
Polecam: http://www.youtube.com/watch?v=57BtGUz2ro0

djDziadek   16 #108 16.05.2011 09:01

@zorak - a'propos poprawek bezpieczeństwa w nielegalnych systemach - pisałem już o tym w komentarzu powyżej ale dla Ciebie powtórzę, jeśli nielegalne systemy stałyby się wylęgarnią śmieci (wirusów, spamu etc.) to twój i mój legalny system również byłby zagrożony, co byś wtedy mówił? Zapewne, że producent systemu nie zabezpieczył go należycie i że wyrzuciłeś kasę w błoto - PRAWDA?
Piractwo (złodziejstwo- i nie inaczej) jest bardzo złożonym problemem, nie ma jednej odpowiedzi "dla czego" ale hipokryzją jest twierdzenie że jest to spowodowane tylko niskimi zarobkami i obniżenie cen zlikwidowało by problem.

@januszek - uwielbiam Cie :) - nic nie stoi na przeszkodzie abyś poszedł do sklepu komputerowego, stanął przy uruchomionym komputerze z Windowsem i się nim pobawił - poznał, nauczył, jednak nie wyniesiesz go ze sklepu - książki również - analogia, na analogię, LICENCJA jest integralną częścią umowy i nie ma znaczenia czy się komuś podoba czy nie, jeśli kupujesz oprogramowanie AKCEPTUJESZ jej warunki, jeśli Ci nie odpowiada - NIE KUPUJ.

januszek   18 #109 16.05.2011 09:02

@Karach: Załóżmy, że wylobbuję ustawowy zapis w przepisach, że za czytanie moich wpisów i komentarzy na dp należy mi się (od każdego umiejącego czytać) ryczałt 10 zł - a Ty nie zapłacisz - to czy automatycznie stajesz się piratem? Łatwo też oszacuję swoje straty na 350 mln złotych (35 mln osób - które umieją czytać x 10 zł) ;) Mam dobry sposób myślenia? ;)

januszek   18 #110 16.05.2011 09:04

@djDziadek: Umówmy się: czytając dalej, Drogi Dziadku zgadzasz się zapłacić mi 10 zł - czy jeśli przeczytasz ten tekst do końca i mi nie zapłacisz – to zgodnie z wyżej zawartą umową licencyjną - automatycznie stajesz się piratem, przez którego mam straty finansowe? ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #111 16.05.2011 09:16

Tobie paskudo Januszku mogę najwyżej piwo postawić :P Kasy mu się zachciewa :P

januszek   18 #112 16.05.2011 09:22

@Pangrys: Inaczej byś śpiewał jakby to Ciebie Ci Paskudni Piraci skubneli na 350 mln złotych ;P

Olbi   10 #113 16.05.2011 10:40

Haha. Dobry wpis, ale chyba mało znasz realia nasze społeczeństwa. Chyba nie pracowałeś nawet w serwisie komputerowym, działającym na jakąś dzielnicę miasta. Jakby tak było, to byś nie napisał paru bzdur w swoim wpisie.
1 i 2. Pewne oprogramowanie jest naprawdę drogie i wielu ludzi zakup czegoś za prawie 400 zł, a już nawet powyżej 300 zł jest ciężkim orzechem do zgryzienia. Dlaczego? Ano spójrz sobie, jak żyją polskie rodziny. Załóżmy, że ojciec zarabia 1000 zł, matka 1200 zł lub wcale. Zakładając, że oboje pracują na rachunki idzie u nas od 800 do 1000 zł. Tak niestety, tak jest. Potem zakładamy, że oboje mają jedno dziecko, którego utrzymanie kosztuje około 600 zł miesięcznie. Do tego dolicz sobie resztę na jedzenie. A co, jak mają dwójkę dzieci? Gorzej, jak matka nie pracuje, to już zaczynają się kredyty. A potem ich spłacanie. I teraz zastanówmy się, czy rodzina wyda resztę zapasowych pieniędzy na system wart tyle kasy?
3. Kolejnym problemem nie jest to, że ludzie chcą kupować, często komputer, ale sama jakość owego sprzętu. Pracując ponad rok w serwisie zobaczyłem, że 90% komputerów, to same złomy z okresu 2002 - 2006. Większość ma Windows XP (legal, czy nielegal) i Windows 7 na nich po prostu nie ma szans ruszyć. Dostanie nawet oryginalnego XP jest ciężkie, a sprzedanie takiego systemu osobie, która myślała, że Windows jest za darmo, to albo stracenie klienta, albo długie tłumaczenie, dlaczego nie warto mieć nielegalnego.

3. Tutaj akurat gadasz kompletne bzdury w kwestii, że każdy chce mieć lepszego kompa. Większość ludzi idzie do marketu lub Vobisa, kupuje super sprzęt (sic!), a potem jak przychodzą z naprawą, to się okazuje, że płyta główna to złom, jakich mało, a zasilacz pożal się boże, a w środku 4 rdzenie, super grafika pokroju GF8400GS :P Ale komputer był tani i miał super podzespoły :P Tylko, że zamiast wytrzymać 5 lat z modernizacjami, to podziała 2 lata i nic się nie da z nim zrobić :/

  #114 16.05.2011 11:04

"A po 2 według mnie porównywanie samochodu do oprogramowania nie jest najlepszym pomysłem - gdzie mogę dostać używanego windowsa?"
Np. na Allegro.
Oprócz używanego Windows BOX jest też masa innego oprogramowania, przede wszystkim gier.

  #115 16.05.2011 11:07

@n33trox | 14.05.2011 18:17 #3
"Doświadczony użytkownik komputer sobie składa sam, bo wie, że do "gotowca" włożą mu super procesor, super kartę graficzną, gigantyczną ilość RAM i płytę główną "szytą na miarę", która uniemożliwi mu w razie czego dalsze podkręcenie (a co, nie łaska kupić nowy komp?) + zasilacz firmy Tracer/Codegen, który po paru miesiącach, jeśli nie od razu, wysadzi mu ten komputer w powietrze."
Już widzę jak składasz laptopa mistrzu.

"Do tego dochodzi tona preinstalowanego oprogramowania, z którego użytkownik nigdy nie skorzysta (doświadczony, bo początkujący to się połasi na Office na 90 dni za friko czy inny szajs od Pinnacle do nagrywania płyt), a które będzie mu muliło sprzęt."
Jakimś cudem Mac OS X preinstalowany na komputerach Mac cieszy się bardzo dużym powodzeniem, także wśród profesjonalistów.

djDziadek   16 #116 16.05.2011 11:53

Chyba nie warto polemizować z kimś kto nie ma odwagi się zalogować a bzdury pod nickiem "niezalogowany" wypowiadać może każdy.

@Olbi, prowadziłem serwis (ale weszły tzw. superkomputery) i niestety - musiałem zwinąć interes, wiem jak ciężko przekonać kogoś do wydania 200 - 300 zł więcej,
teraz pracuję w firmie, która sprzedaje komputery w milionach egzemplarzy rocznie, wielu ludzi twierdzi że składanie samemu jest o niebo lepsze - pod jakim względem ?,w wielu sklepach są dostępne konfiguratory,
podzespoły do komputerów produkuje raptem kilka firm z komponentów produkowanych przez 3 firmy,
mity o lepszych i gorszych częściach można włożyć między bajki, (na wszystkie nowe części jest gwarancja) są za to lepiej i gorzej wyposażone i to jest różnica a jeśli chodzi o "biednych" ludzi i tak komputery kupują na raty, więc stąd moje wyliczenie kosztów oryginalnego Windowsa, przestańcie biadolić o takim WIELKIM wydatku, sami sobie wytrącacie argumenty z rąk.

januszek   18 #117 16.05.2011 12:35

@djDziadek: Mnie się wydaje, że sedno problemu piractwa sprowadza się do tego, że regulacje prawne z rzeczywistości nazwijmy ją: analogową próbuje się stosować w erze cyfrowej ;)

Na jednym z polskojęzycznych forów około torentowych widziałem dyskusję o paczce książek w języku polskim, w formacie txt, która wedle tam dyskutujących miała zawierać ok 17 tys pozycji. W naszych realiach Giganci Czytelnictwa potrafią przeczytać około 40-50 książek rocznie. To znaczy, że przeczytanie wszystkich książek z tej paczki zajęło by im ok 450 lat... ;) Mimo to, w świetle tego co czytałem, ta paczka bije rekordy popularności w w/w serwisach :) Z powyższego wypływa wniosek oczywisty – ludzie kopiują bo mogą.

Pytanie: dlaczego robią to na masową skalę? Bo większość nie ma nawet świadomości tego, że postępując tak naruszają jakieś interesy innych ludzi. Takie zachowanie jest efektem tysięcy lat ewolucji bo ogromna większość członków Homo Sapiens to odtwórcy (użytkownicy kopii).

Dobrym przykładem jest słuchanie radia. Większość robi to (jak się dobrze przyjrzeć: z puntu widzenia prawa w jakiś sposób w nim niezgodnie) Ot, np. w zeszłym tygodniu miałem okazję zeznawać jako świadek w sprawie prowadzonej przez policyjny wydział przestępstw gospodarczych, komórka d/s przestępstw komputerowych. Odwiedziłem wtedy trzy różne pomieszczenia na komendzie. W każdym z nich słychać było grające radioodbiorniki. Na końcu języka miałem pytanie o opłaty abonamentowe oraz te dla ZAIKS-u – nie odważyłem się jednak takich pytań zadać. Ciekawe czemu? ;)

treuer25   6 #118 16.05.2011 12:55

Czytając niektóre komentarze tutaj po prostu ręce opadają, ktoś tam pytał czy kserowanie książek jest przestepstwem moge cię zapewnić że kserowanie ksiązek jest przestępstwem, weźmy taką sytuację pod uwagę, jestem w Empiku podoba mnie się jedna książka biorę ją z pólki idę do sprzedawcy i mówie mu "Proszę pana bardzo podoba mnie się ta książka z związku z tym idę z nią do najbliższego punktu ksero w celu jej skopiowania nie płacąc za nią". No niestety ale tak to wygląda w praktyce, podobnie jest z oprogramowaniem tylko że zamiast sklepu mamy Fora warezowe i sobie wybieramy co nam się podoba. Trzeba pamiętać że oprogramowanie w ostatecznym rozrachunku jest takim samym dziełem jak książka bo w końcu program to też jest tekst który ktoś wymyślił dokładnie jest to ciąg zer i jedynek w języku maszynowym .
Jedyna różnica miedzy książką a oprogramowaniem jest licencja z którą mamy do czynienia w przypadku tylko oprogramowania.

  #119 16.05.2011 12:56

@ DjDziadek "Chyba nie warto polemizować z kimś kto nie ma odwagi się zalogować a bzdury pod nickiem "niezalogowany" wypowiadać może każdy."
Jak widać, każdy kto się z Tobą nie zgadza to wg Ciebie pisze bzdury. Nie narzucaj innym swojego zdania. Nie lubię takich służbistów.

djDziadek   16 #120 16.05.2011 16:09

@Karolinah - masz prawo tak twierdzić, tak samo jak ja nie odpowiadać na zaczepki "niezalogowanych", poza tym Twoje uogólnienie jest trochę nie na miejscu, ponieważ napisałem TYLKO o niezalogowanych a nie o wszystkich, którzy się ze mną nie zgadzają, jeśli mam dyskutować to chciałbym wiedzieć z kim, aby móc odnieść się do "jego" stwierdzeń.

G.Gn7Ex   5 #121 16.05.2011 17:48

@djDziadek
Co do "niezalogowanych" to wystarczy, ze ktoś się będzie podpisywał a nie zostawiał pole nicku puste.
Uważam że system dodawania komentarzy powinien być wyposażony w mechanizm wymuszający na użytkowniku wpisania w polu nicku choć jednego znaku(najlepiej kilku).

Wolfgar   7 #122 16.05.2011 18:41

@Fanboj O/lukasamd - Nie zgodzę się z faktem, że windows za 99zł nic nie zmieni. Jak była promocja w jakimś markecie upgradu z xp do 7 za 150zł to rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Dla przykładu: w mojej kolekcji płyt z muzyką jest ponad 20 krążków za 30zł i tylko 1 za 65zł. Wniosek nasuwa się sam. Ostatnio chciałem kupić album Adele. Cena 62zł nie kupiłem. Za to łyknąłem sobie pięknie wydany album OSTR za 35zł z Allegro za 2 płyty i plansze do gry. Wydanie świetnie wykonanej płyty to koszt maksymalnie 15zł przy 2000 sztuk. Można sobie łatwo policzyć jak rozkłada się reszta "prowizji". Problemem jak zawsze pozostaje mega wysoki Vat...

Szkoda, że nikt nie mówi o tym jak się ma czas pracy włożony w stworzenie programu w cenę ostatecznego produktu. Jakby patrzeć przez pryzmat autora to ja, jako elektryk który montuje instalacje w domu powinienem policzyć tyle, że klient by "..... się na miętowo" bo instalacja jest na całe życie a ja muszę z czegoś żyć. Cenę produktu powinna być ustawiona ze względu na ilość potencjalnych nabywców. Tak żeby wilk był syty i owca cała. To też program i sonda do mierzenia ilości mięsa w krowie może kosztować 30.000zł ponieważ odbiorców tego typu urządzeń będzie w Polsce z 30.

@roobal - proszę Cię... porównajmy wsparcie producentów dla linuxa i dla np. widnowsa...

A powiedzcie mi czy jak ktoś w domu naprawi sam instalacje bez uprawnień to znaczy, że ja też go powinienem oskarżyć, że okradł mnie z potencjalnego zysku?

bart86   9 #123 16.05.2011 23:34

zespoły dbają o własne dochody
wytwórnie oraz organizacje antypirackie dbają o własne choć nie zawsze często te drugie myślą tylko o sobie
a konsumenci powinni dbać o własne
teraz zadajmy sobie pytanie po której stronie jesteśmy?
bo niektórzy piszą jak by byli nagrani przez organizacje antypirackie z efektów oni odniosą korzyść ale czy wy też???

bart86   9 #124 16.05.2011 23:37

jakby wszyscy myśleli tak jak Pangrys to windows by kosztował i 50000zł i należało by go kupić

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #125 17.05.2011 09:17

@bart86
Gadasz jakbyś sam używał pirata i próbujesz w wyjątkowo nieudolny sposób się wytłumaczyć dlaczego kradniesz . Skąd wzięła Ci się cyfra 5000 zł ??
Jeszcze napiszesz że piraci to zbawienie ludzkości i współcześni Janosikowie bo wszak zabierają bogatym i oddają biednym ...
Żal czytać opinie w stylu sklonuję sobie soft, przecież producent nie zbiednieje od jednej kopii ... Hmm a jak to zrobi kilkanaście milionów ludzi ?? Nikt Wam nie każe używać Windowsa więc o co ten płacz, nie stać Cie na soft to go nie kupuj i nie kradnij Jest dużo alternatyw i to bezpłatnych. Ale nie lepiej kraść soft i płakać że to z biedy ... Trawestując znany cytat filmowy.
To taka sama prawda jak to że Franz miał strzelać do Papieża .

januszek   18 #126 17.05.2011 09:51

@Pangrys: Literalnie do sprawy podchodząc, jeśli kiedykolwiek użyłeś w stworzonym przez siebie dokumencie fontu bez odpowiedniej dla takiego pola eksploatacji licencji albo np nieoryginalnego klienta do łączności w sieci Gadu-Gadu (a o ile wiem to oryginalnego na Linuxy nie ma) to też jesteś "złodziejem właśności intelektualnej" tak samo jak ten, kto używa kopii oprogramowania Windows bez zgody firmy Microsoft ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #127 17.05.2011 10:30

@januszek
Używam systemów które sprawę czcionek mają na pewno czystą. Na openSUSE są tylko wolne czcionki lub te które są udostępniane przez MS na podstawie umów między MS a Novellem. Za Windows zapłaciłem więc używam ich czcionek, które zostały dostarczone z systemem.
Co do komunikatora, to obawiam się że zrównanie dokonane przez Ciebie.
Producent/wydawca ma prawo określić na jakich warunkach sprzedaje/udostępnia swój soft. Są na to stosowne regulacje prawne.Polecam też zgłębienie problemu Praw Autorskich i co najważniejsze Prawa do rozpowszechniania , które określa jakie autor lub właściciel produktu ma możliwości kontrolowania dystrybucji swoich prac (sprzedaż, wynajem, wypożyczanie) oraz sposobu dystrybucji. Jeśli Producent/wydawca określi że jego soft jest płatny, to każda uzyskana kopia bez zgody producenta/wydawcy w nieautoryzowany przez powyższego jest kopią nielegalną . Po prostu ukradzioną ...
I żadna sofistyka tego nie zmieni.

januszek   18 #128 17.05.2011 10:46

@Pangrys: I dokładnie o to chodzi mi chodzi: http://info.gadu-gadu.pl/komunikator/regulamin - pkt 11. Pamiętaj o nim kiedy następnym razem uruchomisz Kadu... ;)

Maxi_S   4 #129 17.05.2011 12:18

Szanowni przedmówcy,

Myślę, że co do tematu /piractwa/ wszyscy są zgodni, że tego rodzaju proceder nie powinien mieć miejsca. Odniosę się jednak do czegoś innego, a mianowicie _tonu dyskusji_.
W wielu postach pojawiają się często sformułowania _złodziej_, _kradzież_ itp. Hmm... pozostaje mieć nadzieję, że ferujące nimi osoby same są kryształowo czyste i nieskalane używaniem nielegalnego oprogramowania. Mimo wszystko spojrzenie na avatara czy do profilu takiej osoby nasuwa pewną refleksję, sprowadzającą się do powiedzenia

*Zapomniał wół jak cielęciem był!*

Były kiedyś takie czasy w naszym kraju, że posiadanie komputera było dobrem luksusowym. Ośmiobitowce przywoziło się konspiracyjne z zachodu, a COCOM czuwał nad dostępem do nowoczesnych technologii (embargo zniesiono dopiero w 1990). Tak zwane /piractwo/ przeżywało wówczas okres rozkwitu i trudno się temu dziwić, gdyż
a) licencjonowany software w przeliczeniu na złotówki był poza zasięgiem nie tylko Kowalskiego, ale również przedsiębiorstw,
b) gdyby nawet jakimś cudem udało się uzbierać wymaganą sumę, to embargo robiło swoje.
Zanim więc ktokolwiek nazwie inną osobę _złodziejem_, niech zrobi sobie rachunek sumienia i przypomni sobie jak to kiedyś było. Nie przyjmuję wyjaśnień, że "to były takie czasy". Skoro problem postrzegany jest w kategoriach czarno-białych, to nie ma tu miejsca na szarość i "okoliczności łagodzące".
Jeśli natomiast rozmawiamy o kwestiach finansowych ("stać go na komputer, to i stać na oprogramowanie") - czytać 2 akapity wyżej. Poza tym dzisiaj nie trzeba nabywać komputera, bo bardzo często zdarza się, że ktoś dostaje starszy sprzęt od innej osoby za darmo - czasem w postaci całego zastanego dobrostanu inwentarza w postaci "lewego" softu. Zanim więc zaczniecie znów krzyczeć o _złodziejach_, zastanówcie się nad tym.

januszek   18 #130 17.05.2011 13:12

@Maxi_S: Masz rację, dodam, że bodajże do 1994 oprogramowanie nie było w Polsce prawnie chronione a do Kodeksu Karnego ochronę oprogramowania wpisano gdzieś ok 1998 roku.

G.Gn7Ex   5 #131 17.05.2011 13:58

@januszek
"I dokładnie o to chodzi mi chodzi: http://info.gadu-gadu.pl/komunikator/regulamin - pkt 11. Pamiętaj o nim kiedy następnym razem uruchomisz Kadu... ;) "

Napisać to sobie mogą, ale to, gdzie ci użytkownicy-nie frajerzy mają taki absurd(wynikający z nieudolności firmy GG Network w pisaniu komunikatora) to już zupełnie inna sprawa...

januszek   18 #132 17.05.2011 15:19

@G.Gn7Ex: "Zacytuję" klasyka: "Osoba która dopuściła się kradzieży protokołu GG, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że będzie kradła inne rzeczy, skuszona niemal całkowitą bezkarnością" ;) Bo każdy pijak to złodziej ;P

djDziadek   16 #133 17.05.2011 17:45

Dyskusja zatacza coraz szersze (interesujące) kręgi :), dobrze, że używam Windows i normalnego GG :) - dzięki @Januszek

januszek   18 #134 17.05.2011 19:33

djDziadek: Ochrona intelektualnych praw własności jest już tak zawiła i skomplikowana, że w zasadzie na każdego (kto nie mieszka na bezludnej, odciętej od technologii, wyspie) można jakiegoś bata z tej materii skręconego znaleźć ;)

ps. Dziś kolega z pracy pytał mnie czy wiem skąd się bierze pirackiego MS Office. Wiem, że ma Open Office bo sam mu go kiedyś instalowałem, więc zapytałem po kiego czorta mu MSO? Okazało się, że jego córce w szkole Pan Nauczyciel kazał wykonać jakiś dokument konkretnie w MS Office... Ręce opadają.

G.Gn7Ex   5 #135 18.05.2011 17:01

@januszek
Bo jak widać łatwiej dać absurd w regulaminie, niż stworzyć porządny program zasługujący na miano "komunikatora". ;-P

@djDziadek
Używasz "normalnego" GG, bo najwidoczniej nie znasz alternatyw ani możliwości jakie oferują a których nigdy nie znajdziesz w Gadu-Gadu.
Ja często najeżdżałem na reklamy, ale to nie o nie tak naprawdę głównie mi chodziło, gdyż AQQ które teraz używam, też ma reklamy.
To głównie "spimy"(niechciane wiadomości na GG od botów-reklamiarzy,łańcuszki itp.) spowodowały że ok 5 lat temu odszedłem od GGv7. Opcja typu "blokuj wiadomości spoza listy" nie było dla mnie żadnym rozwiązaniem, bo nie każdy nadawca wiadomości spoza listy kontaktów, to bot, bądź jakiś idiota który chce sobie z kimś pogrywać. W ten sposób przeszedłem na Konnekt'a. Podczas jego używania odkryłem, że istnieją rózne ciekawe i potrzebne opcje które ułatwiają i usprawniają korzystanie z komunikatora, a których do tej pory nie znalazłem w GG. Kiedy używałem Linuksa to było kadu, ale Konnekt'a używałem przez kilka lat, aż do czasu gdy upadł jako od kilku lat nierozwijany ani nie aktualizowany. No i wróciłem(na chwilę) do GG7, ale międzyczasie wraz z GGv8 weszła nowa wersja protokołu GG, którą GGv7 nie obsługiwał w pełni. Zatem zainstalowałem GGv8, z którym wytrzymałem bardzo długo, bo aż... 3 dni! Nie mówiąc już o zbędnych bajerach, które z punktu widzenia komunikatora są zupełnie zbędne, to potrzebnych i przydatnych opcji jak nie było, tak do tej pory nie znalazłem.
Do tego dochodzi fakt, że strasznie mi muliło komputer, wysokie użycie CPU itp. Krótko mówiąc - tego czegoś nawet bez reklam nie dałoby się normalnie używać. Tak więc przeszedłem na AQQ.

A co do komunikatora GG i tego "regulaminu" to doszedłem do wniosku, że firma GG Network, nie dość że nie potrafią napisać porządnego komunikatora, to najzwyczajniej w świecie ma swoich użytkowników za idiotów! A fakt posiadania takiej opinii bardzo ułatwia mi ich "okradanie".

  #136 19.05.2011 13:27

Pangrys: każdy w dzisiejszych czasach ma komputer, a dobrze wiesz, ze system operacyjny jest niezbędny dla komputera, tak samo jak jedzenie dla człowieka.
Drogi Pangrysie, rozumiem piractwo-=kradzież. ale...
Wyobraź sobie sytuację, kiedy tracisz pracę, dom, rodzinę i zostajesz sam. Byłbyś taki uczciwy i zmarł na głodówkę?
CZy będziesz kradł, by przetrwać?
Można oczywiście przestawić się na jadłodalnie(mam na myśli Linuxa), ale zanim tam dojdziesz, umżesz z głodu.
Piractwo jest złe, ale pomyśl...

pisarzksiazkowicz   7 #137 24.07.2011 10:13

Stary wpis, ale pozwolę sobie coś napisać... A co za problem używać wersji ewaluacyjnych Windowsa i Microsoft Office, jak już ktoś się uparł na komercyjny soft? Są na stronie Microsoftu i są legalne...

  #139 25.07.2012 23:23

1. ok. policz. mam wszystko kupowac legalnie? ok... to policz... system 300zl, zalozmy ze zajmuje sie fotografia i potrzebuje photoshopa-3000zl, adobe reader itp... liczmy z 500 zl. policz teraz wszystko i ile wychodzi miesiecznie?
2. pobiera z regoly mlodziez ktora jest bezrobotna i kopmputer dostaje na komunie albo ciezko zbiera pieniadze na nowy, a co do tego ma jeszcze wywalic dodatkowy 1 tys, na oprogramowanie?
3, bo, poniewaz, dlatego, ze ktory obecny zalozmy 14-sto latek pojdzie do pracy? znaczy moze miec checi, ale kto go przyjmnie? w polsce srednia placa wynosi 1500 zl (nie zadne 3 tysiace!) i co. dobry komputer kosztuje tyle albo i wiecej. wyobraz sobie dziecko z biednej rodziny co marzy o komputerze. dostaje go, cieszy sie, ale wgrywa piracki system z neta, ktos przychodzi, podkabluje, przychodzi kontrola legalnosci oprogramowania i co... zabiera komputer albo mandacik 2 tys. ja POPIERAM PIRACTWO. to ze ktos zarabia 5 tys miesiecznie, mieszka w bloku, jezdzi samochodem slozbowym itp. mnie to nie obchodzi! ja zarabiam 3 tys. mam wielki dom, rodzine na utrzymaniu, splacam kredyt. zona po wypadku... Wy sie lepiej zastnowcie co o tym mysla inni, a nie. bo ktos zarabia 5 tys na reke i ma wszystko w dupie. ludzie zyja za 1000 zl miesiecznie!

oprych   12 #140 26.07.2012 10:38

@asta, ale głupoty piszesz
programy, które wymieniłeś używa się do komercyjnych zastosowań - zarabiasz na nich pieniądze i to spore. Dobremu grafikowi taki program zwróci się szybko...

1. Do domu czy na zrobienie jakiegoś plakatu jest MASA innych rozwiązań darmowych, które w zupełności wystarczą przeciętnemu użytkownikowi, nie mówiąc już nawet o tym, że są łatwiejsze w obsłudze.
2. Patrz pkt 1, po co młodzieży takie programy? Jeśli studiuje/uczy się w tej dziedzinie, to ma szanse załatwić sobie takie programy w wersji dla studenta, a później i tak będzie w stanie samodzielnie coś takiego kupić.
3. Oczywiście jesli ktoś jest biedny to pozwólmy mu kraść, będzie miał dobrą naukę na przyszłość - popieram w całości...

Ilfirin0910   8 #141 02.01.2013 11:59

GG zmieniło regulamin i kadu jest legalne dla szukających dział II punkt 6

Źródło http://www.gg.pl/prawne/regulamin.

6. Platforma umożliwia także dostęp do aplikacji udostępnionych przez osoby trzecie. W takim przypadku aplikacja nie stanowi części Platformy i korzystanie z niej przez Użytkownika nie stanowi korzystania z Usługi, o czym Użytkownik jest informowany przed przystąpieniem do korzystania z danej aplikacji, a przekazanie danych z systemu teleinformatycznego GG Network, wymaganych do korzystania z takiej aplikacji, następuje na żądanie i ryzyko Użytkownika. Zakończenie przez Użytkownika procesu instalacji aplikacji udostępnionej poprzez Platformę przez osobę trzecią, jest równoznaczne z wnioskiem Użytkownika do GG Network o przekazywanie określonych danych, w tym za zgodą Użytkownika danych osobowych, z systemu teleinformatycznego GG Network. Deinstalacja danej aplikacji udostępnionej przez osoby trzecie jest równoznaczna z odwołaniem zgody Użytkownika na przekazywanie danych.