Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Prawo, a zakupy w Sieci

Obecnie, kupujemy poprzez Sieć, coraz więcej. Dzięki Ustawie o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, jesteśmy bardziej chronieni w czasie zakupów sieci. Warto znać swoje prawa. W skrócie przedstawię wybrane zagadnienia.

O czym należy pamiętać?

Ustawa obowiązuje jedynie jeśli została zawarta między przedsiębiorcą, a konsumentem.

Jeśli kupimy towar na aukcji od osoby prywatnej, niestety nie będziemy mogli skorzystać z praw, jakie przysługują nam na mocy ustawy.

Dodatkowo jeśli kupimy przedmiot na aukcji, a formą aukcji będzie licytacja, również w tym przypadku ustawa nie będzie użyteczna.

Gdy formą aukcji jest opcja "Kup teraz", przysługują nam prawa zawarte w ustawie.

W przypadku, gdy aukcja ma zarówno opcje "Kup teraz", jak i licytację, ustawa będzie obowiązywać kupującego, w zależności jaką formę aukcji wybierze.

Zwrot towaru, bez podania przyczyny

Kupując w Internecie mamy prawo do zwrotu towaru w okresie 10 dni. Musimy wówczas na piśmie (!) złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Datę nadania pisma na poczcie, uznaje się jako datę złożenia pisma. Towar należy zwrócić w stanie niezmienionym (z wyjątkami, oczym dalej). Wzór pisma: Oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.

USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.) Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. 2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne). 3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

Kiedy okres 10 dni na zwrot towaru, może zostać wydłużony?

Jeśli przedsiębiorca, z wysłanym towarem, nie poinformuje nas na piśmie, o naszym prawie o odstąpieniu od umowy w ciągu 10 dni, wówczas ten okres zostaje przedłożony do 3 miesięcy. Jeśli przedsiębiorca wyśle dokument później, wówczas 10 dni liczy się od daty otrzymania pisma.

USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.) Art. 10. 2. W razie braku potwierdzenia informacji, o których mowa w art. 9 ust. 1, termin, w którym konsument może odstąpić od umowy, wynosi trzy miesiące i liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia. Jeżeli jednak konsument po rozpoczęciu biegu tego terminu otrzyma potwierdzenie, termin ulega skróceniu do dziesięciu dni od tej daty.

Kiedy można zwrócić rozpakowany/użyty towar?

W poprzednim paragrafie, odnośnie zwrotu bez podania przyczyny, mowa była o przedmiocie nierozpakowanym. Jednakże są wyjątki. Towar możemy zwrócić, gdy nie przekroczyliśmy tzw. "zmian w granicach zwykłego zarządu".

Oznacza, iż mamy prawo rozpakować i użyć kupionego przedmiotu, aby sprawdzić czy działa on tak jak tego chcieliśmy.

Typowym przykładem jest zakup laptopa. Osoba kupuje laptop z Windowsem, pierwsze uruchomienie powoduje zainstalowanie systemu z ukrytej partycji. Konsument przed upływem 10 dni stwierdza, iż system/laptop nie spełnia jego oczekiwań i chce zwrócić towar. Czy sprzedający może odmówić przyjęcia takiego laptopa? Nie może, nie zostały przekroczone granice zwykłego zarządu. Kupujący ma prawo odstąpić od umowy. Sprawdzenie systemu/sprzętu nie może się odbyć, w tym przypadku bez uruchomienia laptopa i zainstalowania systemu.

Towar kupiony może być rozpakowany i użyty/przetestowany. Zmiany w granicach zwykłego rozrządu nie podlegają treści dostarczane na płytach CD/DVD/BR. Kupiony film, który już rozpakowaliśmy, nie możemy oddać.

Przedmiot, który został dostosowany pod nasze wymogi (np. kalendarz z wygrawerowanym testem, zrobionym na nasze życzenie) nie może zostać zwrócony.

USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.) Art. 10. 3. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi w wypadkach: 1) świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem terminu, o którym mowa w art. 7 ust. 1, 2) dotyczących nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na nośnikach programów komputerowych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalnego opakowania, 3) umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wyłącznie od ruchu cen na rynku finansowym, 4) świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą, 5) świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu, 6) dostarczania prasy, 7) usług w zakresie gier losowych i zakładów wzajemnych. Art. 16. 1. Przepisów o umowach zawieranych na odległość nie stosuje się do umów: 1) z wykorzystaniem automatów sprzedających, 2) z wykorzystaniem innych automatów umieszczonych w miejscach prowadzenia handlu, 6) rent, 8) zawartych z operatorami telekomunikacji przy wykorzystaniu publicznych automatów telefonicznych, 9) dotyczących nieruchomości, z wyjątkiem najmu, 10) sprzedaży z licytacji. 2. Przepisów art. 9, 10 i art. 12 ust. 1 nie stosuje się do: 1) sprzedaży artykułów spożywczych dostarczanych okresowo przez sprzedawcę do mieszkania lub miejsca pracy konsumenta, 2) świadczenia, w ściśle oznaczonym okresie, usług w zakresie zakwaterowania, transportu, rozrywek, gastronomii; w wypadku rozrywek na świeżym powietrzu przedsiębiorca może zastrzec także wyłączenie obowiązku zawiadomienia o niemożności spełnienia świadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 2, jednak tylko we wskazanych w umowie okolicznościach.

Odsetki od zwróconej kwoty przy przedpłacie

Dość ciekawy jest zapis:

USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.) Art. 7. 3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

Ostatnie zdanie wymusza na przedsiębiorcy, wypłatę odsetek w razie przedpłaty, kiedy kupujący skorzystał z możliwości zwrotu towaru. Ciekawy zapis, ale jednakże niewykorzystywany.

W jakim czasie sprzedawca musi zrealizować zamówienie?

Jeśli w regulaminie nie ma nic odnośnie czasu w jakim ma zostać zrealizowane zamówienie, przyjmuje się, iż klient powinien otrzymać paczkę maksymalnie przed upływam 30 dni od zawarcia umowy.

Sprzedawca, gdy nie będzie w stanie zrealizować zamówienia, musi powiadomić o tym kupującego. Może dodatkowo zaproponować zamiennik, którego kupujący może nie przyjąć.

USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.) Art. 12. 1. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy. 2. Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną. 3. W wypadku gdy przedsiębiorca nie może wykonać zobowiązania z powodu choćby przejściowej niemożności spełnienia świadczenia o właściwościach zamówionych przez konsumenta, przedsiębiorca może, jeżeli zawarto takie zastrzeżenie w umowie, zwolnić się z zobowiązania przez spełnienie świadczenia zastępczego, odpowiadającego tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie, informując zarazem konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy, ze zwrotem rzeczy na koszt przedsiębiorcy. 4. W wypadku, o którym mowa w ust. 3, konsument ma prawo odstąpić od umowy w sposób i na zasadach określonych w art. 7. Zwrot rzeczy następuje w takim wypadku na koszt przedsiębiorcy.

"Z ostatniej chwili...": rezygnując z towaru, to sklep musi zwrócić opłatę za dostarczenie przesyłki!

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał niedawno decyzje o tym, iż w przypadku zwrotu towaru, sprzedający musi pokryć także koszty związane z dostarczeniem przesyłki do niego, przez kupującego!

Sklepy, które nie będą chciały tego zrobić, można będzie podać do sądu. Wówczas jest pewne, iż przegrają proces. Oprócz kwoty za przesyłkę, będą musiały również zwrócić pieniądze za koszty postępowania.

Jak będzie to wyglądać kiedy zechcemy oddać lodówkę, czy telewizor? Czy nie będzie to prowadzić do nadużyć? Kupujący będą mogli "dla żartu" kupić duży objętościowo towar, a zaraz potem zgłosić chęć oddania go, nie tracąc nic na tym.

Podsumowanie

Znajomość swoich praw bardzo pomaga, szczególnie gdy kupujemy na odległość. Nie możemy wówczas dotknąć, ani obejrzeć przedmiotu, jesteśmy bardziej narażeni na oszustwo lub omyłkowy zakup niechcianego towaru. Przedstawione powyższe przepisy, pozwolą na łatwiejsze wyegzekwowanie swoich praw i spokojne cieszenie się z zakupionego przedmiotu ;)

Linki

http://lex.pl/serwis/du/2000/0271.htm - ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.)http://www.uokik.gov.pl/faq_umowy_zawierane_na_odleglosc.php - FAQ: Umowy zawierane na odległość/poza lokalem przedsiębiorcyhttp://www.uokik.gov.pl/wzory_pism.php- wzory pismhttp://forumprawne.org/ - forum prawne

Powyższy tekst należy traktować jako pomoc w problemach związanych z prawem. Nie może być traktowany na równi z poradami prawnymi udzielanymi przez powołane do tego jednostki i instytucje. Tekst ma charakter informacyjny i nie powinien być traktowany jako wiążący kogokolwiek. 

porady inne

Komentarze

0 nowych
PLI52KA   4 #1 10.08.2011 17:45

Dzięki za wpis, na pewno się przyda.

skrzypek   13 #2 10.08.2011 19:03

Ważne, że zaczną oddawać kasę za przesyłkę w końcu.

NRN   9 #3 10.08.2011 19:44

W którym źródle masz informacje o "Z ostatniej chwili..."?

przemor25   14 #4 10.08.2011 20:34

"rezygnując z towaru, to sklep musi zwrócić opłatę za dostarczenie przesyłki!"

Jeden sklep, nie przestrze musiał przez to zapłacić karę 8 tys. złotych :)

przemor25   14 #6 10.08.2011 20:38

Sorry.. miało być: Jeden sklep, nie przestrzegał tego zapisu i musiał przez to zapłacić karę 8 tys. złotych :)

reemer   4 #7 10.08.2011 21:27

Moim zdaniem ta poprawka ze zwrotem kosztów wysyłki to przesada. W końcu to konsument się rozmyśla bez żadnej ważnej przyczyny. Dlaczego sklep ma za to płacić.

Co innego w sytuacji, gdy przedmiot nie jest zgodny z umową. Wtedy sklep powinien zapłacić za przesyłkę w obie strony.

W tym temacie można by jeszcze dodać, że kupując na Allegro należy uważać na sprzedawców, którzy sprzedają produkty po zaniżonej cenie, odbijając sobie na kosztach wysyłki (podobno zatrudniają do pakowania osoby znane z telewizji, a paczki na pocztę dowożą promem kosmicznym). W przypadku zwrotu takiego towaru, sprzedawca zwróci nam tylko wylicytowaną kwotę, bez kosztów wysyłki. No chyba, że ten zapis dotyczy wysyłki w obie strony, to napisałem bzdurę :-)

  #8 10.08.2011 21:52

Onośnie zwrotu towaru na koszt sprzedającego - kolejny bubel prawny. Nieuczciwa konkurencja może niszczyć innych sprzedających w ten sposób. Moim zdaniem powinni się wziąć za zarabianie na wysyłkach, a nie za darmowe zwroty z powodu głupoty klienta.

djfoxer   18 #9 10.08.2011 21:54

@przemor25
Dzięki za link :)

@NRN
przemor25 dał już link, ja dodam tylko tak dla jasności jeszcze swoje źródło ;) http://www.rp.pl/artykul/4,699233.html

@reemer
Wygląda na to, iż sklep zwraca za przesyłkę w obie strony.

djfoxer   18 #10 10.08.2011 22:11

@sebt
Z jakiegoś doświadczenia swojego/znajomych mogę powiedzieć, iż telefon do UOKiK często ułatwia dalszą drogę. Czasem wystarczy dla sprzedawcy powiedzieć o takiej rozmowie, aby "przełamać lody" :P, a czasem trzeba zanieść pismo z wyszczególnionymi przepisami z jakich chcemy skorzystać.

Igloczek   8 #11 11.08.2011 00:41

A wiecie może jak się tyczy sprawa kosztów wysyłki przy zgłoszeniu reklamacyjnym ?

Do tej pory zawsze gdy coś się popsuło na gwarancji, kontaktowałem się ze sklepem, podawali mi numer umowy z kurierem i miałem go zamówić.

Ostatnio zostałem "zmuszony" do pokrycia kosztów wysyłki uszkodzonego towaru, czy nie jest to łamanie przepisów ?

zoso71   9 #12 11.08.2011 00:51

Przyczepię się trochę ;-)

1) "Kupując w Internecie mamy prawo DO ZWROTU towaru w okresie 10 dni." + "Kiedy okres 10 dni na ZWROTU towaru,..."
Te dwa określenia mogą wprowadzić w błąd mimo, że dodatkowo podajesz zapisy ustawy + używasz później również określenia "zrezygnować" + "zwrócić".

A zatem: na REZYGNACJĘ z zawartej umowy i poinformowanie o tym sprzedającego jest 10 dni od daty otrzymania towaru (umownie otrzymania, ponieważ nie jest to niestety nigdzie wprost podane). Na ZWROT towaru mamy 14 dni od daty powiadomienia sprzedającego. Zwrot musi odbyć się bez zwłoki.

2) Zwrot opłaty za odesłanie towaru do sprzedającego:

a) za RP ponoć wyszły dwie precedensowe decyzje. Na stronach UOKiK'u znalazłem jedną. Gdzie druga? Może ktoś podpowie?

b) RP pisze: "Stanowią one [decyzje], że sprzedawca musi oddać kupującemu (...) także kwotę wydaną na jego dostarczenie [towaru] do nabywcy." Zatem mówimy o zwrocie za wysyłkę DO konsumenta, a nie o zwrocie za wysyłkę w obie strony czy też za odesłanie towaru do sprzedającego

c) poczytałem decyzję UOKiK'u + uzasadnienia (konkretnej sprawy) i niestety ale nie mówi ona WPROST, że sprzedający musi zwrócić również koszt nadania do kupującego. Decyzja UOKiK'u nakazuje usunąć zapis:

„W razie zwrotu towaru, Klient ponosi koszty przesyłki towarów do i od Klienta”
a także określa, że jest on sprzeczny z zasadą wyrażoną w art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie
niektórych praw konsumentów

Konice, kropka. Nic więcej. Za to swoją interpretację rozszerza w komunikacie dla prasy (punkt niżej przytaczam) no ale przecież "komunikat" to nie "decyzja"

d) a teraz meritum:
raz -> zapis "... do i od klienta" na stronach jednego ze sklepów został określony jako niezgodny z prawem;
dwa -> UOKiK napisał "nie może być on [kupujący] obarczany DODATKOWYMI kosztami za REZYGNACJĘ z umowy" i dalej dodaje "Przedsiębiorca w ciągu 14 dni powinien zwrócić nam CAŁĄ wpłaconą kwotę" (to ten komunikat dla prasy a nie decyzja)
trzy -> przytoczony art. 7 ust. 3 stanowi:
"W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co STRONY ŚWIADCZYŁY ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu."

I tutaj jest "pies pogrzebany".

Zwróćmy uwagę na określenie "strony" a nie "strona"(!), co sprawia, że dotyczy to i sprzedającego i kupującego. Jeśli kupujący zakupił laptopa z systemem Windows, który po uruchomieniu musi się zainstalować, to jest to jeszcze zabieg w ramach "zwykłego zarządu". Kupujący "może".

A sprzedający? Sprzedający otrzymuje zapłatę + środki na wysłanie. UOKiK sugeruje, że to w całości musi ulec zwrotowi. Ale przecież sprzedający aby "dopełnić" umowę musiał nadać go do kupującego. Tak więc zmiana "otrzymanej kwoty" poprzez jej pomniejszenie o koszt nadania była konieczna w ramach zwykłego zarządu tą kwotą tak samo jak "odpalenie" i zainstalowanie systemu w celu jego sprawdzenia.

Mało tego: znalazłem coś co może potwierdzić to:
"Według utrwalonego poglądu przez czynności zwykłego zarządu rozumie się ZAŁATWIENIE BIEŻĄCYCH SPRAW związanych ze zwykłą EKSPLOATACJĄ RZECZY i zachowaniem jej w stanie niepogorszonym."

Czy nadanie można nazwać "zwykłą eksploatacją" w celu realizacji umowy? Czy nadanie towaru "pogarsza" stan samych środków przeznaczonych na zapłatę za towar? Moim zdaniem nie pogarsza.

W związku z powyższym decyzja UOKiK'u jest dla mnie co najmniej niezrozumiała, tym bardziej, że brak jest jednoznacznego uzasadnienia.

PS 1
@przemor25
"Jeden sklep, nie przestrzegał tego zapisu i musiał przez to zapłacić karę 8 tys. złotych" - nie za nieprzestrzeganie "tego zapisu" ale za szereg wad prawnych w ich regulaminie i stosowanie kilku niezgodnych z prawem praktyk. 8,2 tyś to kwota łącznych kar za różne uchybienia.

PS 2
Na koniec śmieszna ciekawostka: UOKiK nie zwrócił uwagi, że poniższy zapis, wprowadzony przez sprzedającego do regulaminu jego sklepu, naruszające zbiorowe interesy konsumentów ;-P
"„W celu prawidłowego korzystania z Portalu wymagane są: 1. WINDOWS XP i systemy nowsze lub systemy z rodziny LINUX oraz 2. przeglądarka
Internetowa INTENET EXPLORER 6.X lub wersja wyższa, GOOGLE CHROME 2.0 lub wyższa.”

reemer   4 #13 11.08.2011 07:23

Moim zdaniem zapis o pokryciu przez sprzedającego kosztów wysyłki do i od kupującego może (i jak to w Polsce bywa będzie) prowadzić do nadużyć i nieuczciwej konkurencji. Może stanowić oręż w walce pomiędzy sklepami, a już na pewno będzie powodowało spadek przychodów sklepów, które będą musiały doliczyć do cen produktów "ubezpieczenie" na wypadek zwrotu towaru.
Oczywiście jest też druga strona, czyli przerzucanie części ceny towaru do ceny wysyłki i wtedy zapis taki jest bardzo dobry. Nie spotkałem się jednak z takimi praktykami w tradycyjnych sklepach. Jedynie na Allegro.

@zoso71: dlaczego taki zapis narusza zbiorowe interesy? Jeżeli sprzedawca nie może zagwarantować, że strona będzie działała na innych przeglądarkach, to chyba lepiej, że to zaznaczy w regulaminie? Chyba, że nie o to chodzi?

zoso71   9 #14 11.08.2011 08:50

Masz Macintosh'a? Operę? Firefoksa? No to nie możesz kupić w tym sklepie ;-P Następuje ograniczanie przy zakupie do konkretnych produktów. Chociaż z drugiej strony jeśli masz Macintosh'a nowszego niż XP to ten punkt można pominąć :D

Tak czy siak, podpunkt jest sformułowany niefortunnie.

djfoxer   18 #15 11.08.2011 10:18

@zoso71
"zrezygnować" / "zwrócić" - ciężko się nie zgodzić z Tobą, ale z drugiej strony treść podpunktów wyraźnie określa co jest podmiotem omawianej sprawy :) Dodatkowo jak sam zauważyłeś przepisy też same się bronią. Ale miło, że ktoś wnikliwie czyta tekst :)

Ciekawie zinterpretowałeś tą nową zmianę "z ostatniej chwili". Naprawdę interesująco napisałeś. Jednak chyba na rozstrzygnięcie będziemy musieli poczekać, aż ktoś (kupujący/sprzedający) złoży pozew w sądzie i dojdzie do precedensu. Szczególnie, że podobny zapis podobno ma być wprowadzony przez UE.

@reemer & @zoso71
Może to moja nadinterpretacja. Ale czy tego zapisu nie można podciągnąć pod wykroczne:

USTAWA z dnia 20 maja 1971 r.; Kodeks wykroczeń :
"Art. 135. Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru,
podlega karze grzywny."

Zapis o którym mowa, sztucznie uniemożliwia zakup w sklepie. A zatem, to jakby odmowa sprzedaży towaru, bez uzasadnionej przyczyny. Na siłę można podczepić to pod wymieniony Art. 135 z Kodeksu wykroczeń (?).

przemor25   14 #16 11.08.2011 11:39

Są na szczęście sklepy, które przestragają tego zapisu, ba - nawet same z siebie mówią o tym że zwrócą koszty przesyłki. Ostatnio kupowałem przez Allegro budzik dla dziewczyny na urodziny. Przesyłka z Gdańska doszła po tygodniu. Okazało się, że budzik miał wadę: nastawiony na godzinę 9 dzwonił o 5 :P
Następnie szybki telefon do sklepu, mówią żeby odesłać im budzik a w ponownej przesyłcę bedzie również zwrot kosztów za odesłanie wadliwego budzika. Całe szczęście, że jeszcze nie wystawiłem komentarza za transkcję; jak wszystko będzie OK, ocena transakcji będzie podwójnie pozytywna :)

reemer   4 #17 11.08.2011 12:49

@djfoxer
Zauważ, że tam nie jest napisane, że taki użytkownik nie może kupić, tylko, że sklep może nie działać mu prawidłowo. To tak jakbym żądał, żeby jakiś sklep przyjął płatność kartą, mimo, że oni nie mają technicznych możliwości, żeby zrealizować taką transakcję. Uniemożliwiliby mi w ten sposób zakup czegoś.
Wydaje mi się, że jak przy każdym zapisie, w każdej sytuacji, potrzebny jest zdrowy rozsądek. Nie stawajmy się Amerykanami, żeby nam trzeba było pisać, żeby nie wsadzać kotów do mikrofalówki ;D

djfoxer   18 #18 11.08.2011 13:25

@przemor25
Lepiej wstać wcześniej, niż później ;)

@reemer
Jeśli chodzi o mnie, to raczej chodziło mi o to, iż istnieje wiele przepisów, o których nie jesteśmy świadomi, a które mogą być wykorzystane przeciw nam. Po za tym wiele sklepów ma jakieś przedpotopowe regulaminy, do których nikt z obsługi sklepu nie zagląda i stąd mają też nieprzyjemności.

januszek   19 #19 11.08.2011 13:55

Pamiętajcie, że Prawo to pewien instrument, który może być różnie używany. Świadomość właścicieli e-sklepów rośnie np na skutek takich 'akcji' (patrz[1]). Niestety, te korzystne dla nas przepisy są dla nich kosztem - co za tym idzie, za chwilę nie będzie się opłacało kupić laptopa w Sieci bo albo będzie droższy, albo "nowy ale używany", albo "konfigurowany na indywidualne zamówienie"...

@reemer: To co napisałeś o Amerykanach i informacjach jakie Oni mogą znaleźć na produktach - o czym konkretnie miało świadczyć?

[1] - http://biznes.onet.pl/mega-afera-w-e-handlu,18572,4787208,1,prasa-detal

reemer   4 #20 11.08.2011 14:09

@januszek:
Chodziło mi o to, żeby nie dążyć do tego, że każdy najmniejszy niuans będziemy chcieli mieć na papierze. A jak nie było, to skąd ja mogłem wiedzieć.
Można to podciągnąć np. do tego, że sprzedawca musi nas poinformować o prawie do zwrotu towaru, a jak nie to mamy na to aż 3 miesiące.
Podobnie z zapisem o przeglądarkach. Moim zdaniem, żadne to złamanie prawa. Każdy z nas ma świadomość, że każda przeglądarka może inaczej interpretować stronę. Sprzedawca tylko o tym poinformował kupującego.

januszek   19 #21 11.08.2011 15:26

@reemer: Ale właśnie w tę stronę to zmierza. Żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie twierdzę, że przepisy prokonsumenckie są złe - ale mam wrażenie, że zbyt ostro traktują sprzedaż internetową w porównaniu do tzw tradycyjnej sprzedaży.

zoso71   9 #22 11.08.2011 16:32

@djfoxer, art. 135
Hmm... gdyby sprzedaż nastąpiła prawidłowo, zapłata również ale sprzedający powołał się na fakt zakupu z Macintosh'a i przez przeglądarkę Operę, nooo to zapewne można by się powołać na ten zapis ;-)

Huherko   6 #23 11.08.2011 22:46

@Igloczek
z tego co mi wiadomo to koszt paczki powinien pokryć sprzedający czyli sklep tak jest zapisane w polskim prawie no i jeszcze jak naprawa trwa powyżej 2 tygodni roboczych możesz zażądać wymiany sprzętu na nowy i przedłużenia gwarancji, gdzie sprzedawca powinien ci ja przedłużyć od razu po tym jak mija 2 tygodnie od naprawy o okres czasu co był w serwisie bądź przy wymienię sprzętu na kolejne 2 lata. Tam tego jest więcej i bardziej szczegółowo ale ja zbytnio teraz nie pamiętam.

djfoxer   18 #24 11.08.2011 23:05

@Igloczek

W twoim przypadku złamano przepisy! Sprzedawca, zgodnie z wymienionym niżej art. 8, ust. 2, MUSI ponieść koszty zarówno dostarczenia wadliwego towaru jak i odesłania go.


USTAWA
z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:
"Art. 8.
1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo
wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się
wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca
ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w
szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz
ponownego zamontowania i uruchomienia.
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie
ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za
uzasadnione.
4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani
wymiany, albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w
odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na
znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny
albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru
konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu
naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia"

Igloczek   8 #25 12.08.2011 16:48

Napisałem stosowny email do sklepu ( jest to sklep cooling.pl ).
Zażądałem zwrotu kosztów przesyłki i zmiany ich regulaminu. Wrazie odmowy sprawa została by skierowana do UOKIK'u.

Odpowiedz:
"Proponuję zwrot kosztów transportu w formie bonu na zakupy w naszym sklepie na kwotę 11zł. Proszę o odpowiedź czy to rozwiązanie Pana satysfakcjonuje. Odnośnie regulaminu zostanie on odpowiednio zmodyfikowany."

Oczywiście z lekka rzecz biorąc wyśmiałem ich propozycję, bo co ja tam kupie za 11 zł... Waciki chyba. Poprosiłem o przelanie kwoty na konto. Jestem ciekaw odzewu.

djfoxer   18 #26 12.08.2011 22:00

@Igloczek
Brawo! Z niecierpliwością czekam na finał :) Czyli jednak warto walczyć o swoje!!

@sebt
Tak.

Jeśli "towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową" i korzystasz z ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, jak najbardziej tak.
Jednakże, jeśli chcesz rozwiązać umowę, bez podania przyczyny przed okresem 10 dni od zawarcia umowy, to tutaj nie będę pewny czy tak będzie prosto. Chodzi to o sytuację z "Z ostatniej chwili...", gdzie nie jest to do końca jasne jak ma to wyglądać w praktyce. Trzeba poczekać na rozwój sytuacji i obserwować wyroki sądowe. Jednakże jeśli zajdzie taka sytuacja, można spokojnie powołać się na decyzję UOKiK. Sprzedawca powinien zwrócić pieniądze za koszt wysyłki. Szczególnie teraz, gdy UOKiK tropi łamanie prawa w regulaminach i nakłada kary na sklepy lub wysyła upomnienia.

zoso71   9 #27 12.08.2011 22:14

@sebt

Nie. Kupowanie na Allegro nie daje od razu prawa do zwrotu. Do zwrotu dają inne warunki, które muszą być spełnione, to: zakup od firmy i TYLKO w opcji Kup Teraz. Kupując od firmy ale na aukcji prawo zwrotu już nie przysługuje.

djfoxer   18 #28 12.08.2011 22:23

@zoso71
I tak i nie :) Art. 16 ust. 1, podpunkt 10 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:
"1. Przepisów o umowach zawieranych na odległość nie stosuje się do umów:(...)
10) sprzedaży z licytacji
(...)"
Jednakże zapis ten ogranicza stosowanie przywilejów z ustawy wyżej wymienionej.
Zauważ, iż zwracając towar wadliwy opieramy się na ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Art. 8. ust. 2.)! A ta nie jest ograniczana przez powyższy zapis! A zatem nie jest tak, że kupując przez licytację od razu jesteśmy skazani na klęskę! May mnie praw, ale to oznacza to, że nie mamy żadnych praw!

Tobi   7 #29 13.08.2011 00:28

Świetny pomysł, oddawać koszty przesyłki bo jakiś ''nie zdecydowany'' się rozmyśli, jak takich zwrotów będzie wiele to jestem pewny że to nie sklep za to zapłaci tylko inni kupujący. Koszty wysyłek wzrosną lub ceny produktów.

  #30 13.08.2011 09:26

SKLEP NIE PONOSI KOSZTÓW ZWROTU TOWARU!!!!!

Na stronie Urzędu Ochrony Konsumentów
http://www.uokik.gov.pl/faq_umowy_zawierane_na_odleglosc.php#faq1248

w punkcie CZY ZAPŁACĘ KARĘ FINANSOWĄ ZA ODSTĄPIENIE OD UMOWY NA ODLEGŁOŚĆ jest taki zapis:

Nie oznacza to, że odstąpienie od umowy w ogóle nic nie kosztuje. W razie odstąpienia od umowy uważana jest ona za niezawartą, a konsument jest zwolniony ze wszelkich zobowiązań. Musi jednak ponieść koszt zwrotnej przesyłki towaru (tak wynika z wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 kwietnia 2010 r., sygn. C-511/08).

zoso71   9 #31 13.08.2011 12:56

@djfoxer

Chyba nieźle namieszałeś ponieważ ciężko mi pojąć co masz na myśli.

Kiedy zwrot nie przysługuje ("I tak i nie")? Towaru wadliwego się nie zwraca tylko reklamuje. Sebt pytał o możliwość zwrotu a nie "wszystkie" przysługujące prawa konsumentowi. Nie wspominałem również nigdzie, że przy zakupie przez aukcję musimy być "na coś skazani". Zatem nie potrafię chyba uchwycić Twojej intencji jaką chciałeś przekazać wyżej.

Pytanie tyczyło tylko kwestii możliwości zwrotu towaru, a ja podałem jedynie kiedy mam do tego prawo. Wsjo ;-P

djfoxer   18 #32 13.08.2011 13:23

@zoso71
Tak - jak zareklamujesz, Nie - rozwiązanie umowy, jak napisałeś, w licytacji :) faktycznie zamotałem trochę :) Za bardzo ogólnie do tego podszedłem :) thx ;)

Igloczek   8 #33 10.09.2011 12:04

Wszystko dość długo trwało, ale się udało!

Otrzymałem zwrot pieniędzy za przesyłkę, a regulamin sklepu został zmieniony :)

djfoxer   18 #34 10.09.2011 15:36

@Igloczek
Gratuluje :)
Niezmiennie się cieszę, że mój wpis komuś się przydał.
Pozdrawiam :)

  #35 04.02.2013 22:37

Witam, zakupiłam na allegro buty dla dziecka, poprzez licytację, wystawione w kategorii NOWE, w opisie NOWE, cena nie sugerowała, że mogą być użytkowane. Towar odebrałam , okazało się , że buty były noszone są widoczne ślady, poinformowałam, że chcę zwrócić towar ale sprzedająca odmawia bo kupiłam go licytując. Szczytem, jest to, iż przyznała, że owszem córka je nosiła ale nie zniszczyła bo tylko miała je założone w wózku i w jej mniemaniu buty są nowe (czego oczywiście nie opisała w ofercie). Jak mam dochodzić swoich racji, oburza mnie fakt, że można tak ludzi oszukiwać i do tego jeszcze chroni to prawo. podaję adres gdyby ktoś mógł udzielić sensownej rady joanna.szymczuk@poczta.onet.pl

djfoxer   18 #36 05.02.2013 11:58

@Joanna Sz
Ewidentnie jest to niezgodność opisu z towarem. Najszybciej będzie powiadomić o tym allegro, które możne skontaktować się ze sprzedającym lub można też zadzwonić do lokalnego Rzecznika Praw Konsumenta.

  #37 05.02.2013 13:12

Założyłam tej Pani sprawę o spór na allegro ale ona dalej twierdzi, że nie mogę zwrócić tego obuwia, powołując się na licytację, to jakiś absurd. Zastanawiam się czy w przypadku transakcji dwóch osób fizycznych te przepisy obowiązują. Wydaje mi się, że nie. Powinny mieć zastosowanie przepisy KC i mam zamiar napisać wezwanie o zwrot wpłaty na podstawie art.84 kC.