Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Philips PicoPix 4010 — recenzja projektora, który mieści się w kieszeni

Projektor, który mieści się w kieszeni. Przenośne kino, które zabrać można ze sobą dosłownie wszędzie chowając je w kieszeni lub w plecaku. W dzisiejszym teście przyjrzę się dokładniej przenośnemu projektorowi Philips PicoPix 4010, który na pierwszy rzut oka oferuje to samo, co jego "więksi bracia".

Nie wiem jak Wy, ale ja marzyłem o takim urządzeniu od podstawówki, kiedy to oficjalnie stałem się fanem nowych technologii. Marzyłem o możliwości wgrania więcej niż trzech gier do mojego Siemensa A50, marzyłem o komputerze, który zmieści się w plecaku, a przy tym nie będzie zbyt ciężki, marzyłem też o małym projektorem, który zabrać można ze sobą na randkę z dziewczyną lub na wyjazd z kumplami. Marzenia spełnione, więc teraz pozostaje mi sprawdzić jak wygląda rzeczywistość - czy urządzenie jest praktyczne? Czy warto wydać na nie pieniądze? Czy są na rynku lepsze rozwiązania?

“Jaki on mały!”- pierwsze wrażenie

Wiedziałem, że Philips robi małe projektory, ale gdy pierwszy raz zobaczyłem zapakowany produkt - nie dowierzałem. Pudełko jest mniejsze niż opakowania, w które pakuje się smartfony. Sam projektor oczywiście jest jeszcze mniejszy.

W zestawie znajdziemy:

  • Projektor Philips PicoPix 4010
  • Karta gwarancyjna (projektor objęty jest roczną gwarancją)
  • Skrócona instrukcja obsługi
  • Podwójny przewód USB (USB - microUSB)
  • Kabel HDMI - miniHDMI

To wszystko. Jak widzicie nie ma tu żadnych płyt CD z oprogramowaniem (nawet nie zmieściłaby się do pudełka), od czego większość producentów coraz mocniej odchodzi. Projektor po prostu działa. Bez bawienia się w instalacje dodatkowego oprogramowania.

Wygląd i wykonanie

Bryła urządzenia to prostokąt o wymiarach 68 x 66 x 22 mm i wadze 83 gram. Urządzenie jest lżejsze od niejednego telefonu i z łatwością mieści się w kieszeni. To świetne wyniki, dzięki którym urządzenie faktycznie można określić mianem urządzenia mobilnego.

Jak już wspomniałem, projektor jest lekki, ale sprawia wrażenie bardzo solidnego. Obudowa jest świetnie spasowana, nic nie trzeszczy, a jakość wykorzystanych materiałów jest bardzo dobra.

Góra,spód i jeden z boków urządzenia zostały wykonane z błyszczącego, metalowego materiału, który trochę zbiera odciski palców.

Pozostałe boki zostały wykonane z czarnego plastiku i prawie w całości pokryte są wlotami powietrza. Nie ma się co dziwić - w przypadku projektora odpowiednie chłodzenie jest bardzo ważne. Warto też dodać, że projektor nie jest bezgłośny - emituje szum, który na początku jest dość mocno słyszalny, jednak po kilkunastu minutach zapomina się o nim. Mówiąc krótko - wydaje dźwięki ale nie są to dźwięki, które przeszkadzają.

Na spodzie zainstalowano gumowy element, dzięki któremu projektor stabilnie stoi na płaskiej powierzchni, mamy tu również uniwersalny gwint 1/4 cala, który służy do mocowania urządzenia do statywu- to uniwersalny standard, więc nie będzie problemu z kompatybilnością.

Na górze znajdziemy pokrętło, które służy do regulacji ostrości. Jest dość dokładnie i do moich potrzeb taki zakres regulacji był jak najbardziej wystarczający.

Na lewym boku producent umieścił suwak, który regulowana jest jasność wyświetlanego obrazu. Mamy tu do dyspozycji 3 poziomy regulacji. Czy są wystarczające? Tak, ale przy ocenie należy myśleć racjonalnie i wziąć pod uwagę rozmiary tego urządzenia - to nie jest “duży projektor” i nie ma też takich możliwości. Materiały wyświetlane za jego pomocą komfortowo oglądniemy w warunkach prawie pełnej ciemności, natomiast już w przypadku minimalnego oświetlenia oglądanie staje się mało komfortowe.

Ciekawostką jest tutaj podwójny kabel zasilania (USB). Dlaczego jest podwójny? Bo po podłączeniu drugiej wtyczki do drugiego portu USB uzyskujemy jeszcze większą jasność wyświetlanego obrazu.

Projektor nie posiada włącznika/wyłącznika, zostaje uruchomiony bezpośrednio po podłączeniu zasilania. Na jednym z boków umieszczono gniazdo microUSB służące do zasilania urządzenia za pomocą komputera, smartfona, tabletu lub powerbanku. Zaraz obok znajduje się gniazdo miniHDMI, za pomocą którego transmitowany jest obraz.

Dołączone w zestawie kable są bardzo sztywne i niepodatne na zagięcia. Z jednej strony to dobrze - ciężko takie kable uszkodzić. Z drugiej strony - w rzeczywistości te kable zajmują więcej miejsca niż sam projektor, który z racji swojej mobilności używa się w różnych nietypowych ustawieniach. Kable wiele komplikują, bo wymuszają ustawienie projektora w konkretnej odległości i pod konkretnym kątem.

Z przodu (co oczywiste) umieszczono obiektyw. Poniżej opowiem Wam trochę o tym jakie ma możliwości:

  • maksymalna jasność wyświetlanego obrazu wynosi 100 lumenów
  • źródło światła to diody RGB. Jak deklaruje producent ich żywotność wynosi aż 30 tysięcy godzin
  • rozdzielczość wynosi 854 x 480 pikseli
  • technologia DLP Smart Engine
  • współczynnik kontrastu wynosi 1500:1
  • maksymalna przekątna wynosi 120 cali

100 lumenów to wartość bardzo mała, o czym zresztą już pisałem - projektor sprawdzi się jedynie w warunkach pełnej ciemności. “Duże” projektory dysponują jasnością w granicach 3000 lumenów. Inaczej sprawa wygląda z żywotnością lamp - w PicoPix zastosowane diody RGB wystarczają aż na 30 000 godzin (około 3,5 roku), natomiast w standardowych projektorach żywotność lampy wynosi około 4 tysięcy godzin.

Wyświetlany obraz jest niestety mało dokładny. W przypadku dalszych odległości nie jest to mocno zauważalne, jednak przy małej odległości od wyświetlanego obrazu będzie to zauważalne i:

Mało istotne. W przypadku teledysków, filmów, zdjęć.
Bardzo istotne. W przypadku wyświetlania prezentacji i dokumentów. Mniejsze czcionki są niestety słabo widoczne.

Projektor działa bezpośrednio po podłączeniu do urządzenia (komputera, tabletu), jest wykrywany automatycznie, a czas, który upływa od momentu podłączenia do wyświetlenia obrazu wynosi około 10 sekund.

Odpowiednim sposobem montażu projektora będzie zaopatrzenie się w statyw. W przeciwnym razie pozostaje nam jedynie kombinowanie z podkładaniem książek i walczenie z dość sztywnym kablami, co jest mało profesjonalne (a producent reklamuje ten projektor jako produkt biznesowy).

Czy warto kupić projektor PicoPix?

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. Przede wszystkim należy znać swoje potrzeby. Jeżeli planujesz zakup projektora, z którego zamierzasz korzystać z domu - kup tradycyjny projektor. Kupisz go w takiej samej, a nawet niższej cenie, a będziesz o wiele bardziej zadowolony z jego możliwości.

PicoPix 4010 to projektor adresowany przede wszystim dla ludzi biznesu - dla osób, które odbywają wiele spotkań w różnych miejscach, gdzie przydatna okaże się możliwość pokazania prezentancji/dokumentów na dużym ekranie. jeśli należysz do tego grona osób - zdecydowanie polecam, PicoPix prawdopodobnie bardzo ułatwi Ci życie, a przy tym stanie się gadżetem przykuwającym uwagę innych. Oczywiście urządzenie może również spełniać rolę ciekawego gadżetu, przykładowo na imprezach (niekoniecznie w domu) ze znajomymi.

Sprzęt zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, przez 2-tygodniowy okres testów spełniał swoją rolę i nie zawiodłem się na nim ani razu. Polecam.
W dniu opublikowania recenzji cena urządzenia rozpoczyna się od 1100 złotych.
 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
tylko_prawda   10 #1 05.07.2016 21:18

Ciekawe, ale jednak ta "mała dokładność" powoduję, że nawet się nim nie zainteresuję.

sgj   10 #2 05.07.2016 23:19

@"Wiedziałem, że Philips robi małe projektory,"

NIe, nie robi. Philips produkuje tylko AGD.

@"W dniu opublikowania recenzji cena urządzenia rozpoczyna się od 1100 złotych. "

Od dawna można kupić go taniej.

dobryBysiu   3 #3 06.07.2016 08:11

@tylko_prawda: Wiadomo, najlepiej gdyby projektor był i mały i super dokładny - też bym tak chciał :) W swojej ocenie jednak doceniłem mobilność, bo to ciągle tylko ciekawostka na rynku. Co do dokładności to mam świadomość, że wiele mu brakuje, ale byłem zadowolony i stąd dobra ocena. Dziękuję za komentarz!

allertec   7 #4 06.07.2016 09:27

Fajne cacko. Szkoda tylko, że rozdzielczość mała... ale tak jak powiedziałeś dla zastosowań biznesowych jest w sam raz.

dobryBysiu   3 #5 06.07.2016 09:29

@sgj: Dziękuję za komentarz :) Dobrze, możemy wejść w szczegóły - robi je inna firma na zlecenie firmy Philips. Uogólniłem, bo uznałem, że to mało istotne. W ten sposób produkowane jest bardzo wiele produktów, a pisząc np. o smartfonach Apple mówi się, że to produkt Apple nie wspominając o tym, że w rzeczywistości robi je inna firma.

Bardzo możliwe, tym bardziej dziękuję za informację. Ja wziąłem najniższą cenę z Ceneo.pl.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 09:31
tylko_prawda   10 #6 06.07.2016 10:40

@dobryBysiu: Ale za to recenzja bardzo dobra, w głosowaniu na wpis miesiąca (jeżeli ten wpis w nim będzie) masz mój głos :)

Berion   13 #7 06.07.2016 10:43

"Jak widzicie nie ma tu żadnych płyt CD z oprogramowaniem (nawet nie zmieściłaby się do pudełka)"

Nie słyszałeś nigdy o 8cm płytach CD/DVD? ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 10:44
Axles   16 #8 06.07.2016 10:48

"mamy tu również uniwersalny gwint 1 cala, który służy do mocowania urządzenia do obiektywu - to uniwersalny standard, więc nie będzie problemu z kompatybilnością. "
Nie chodziło przypadkiem o 'statywu' i na pewno 1 calowy gwint, przecież to ponad 2,5cm?
No niestety droga to zabawka, trochę dołożyć i można mieć świetny sprzęt.

dobryBysiu   3 #9 06.07.2016 11:45

@Axles: Nie mam pojęcia co tu się podziało :D Chodziło o gwint 1/4 cala, a mocowanie oczywiście do statywu, a nie obiektywu.

Dzięki za uwagi, zupełnie przeoczyłem :)

dobryBysiu   3 #10 06.07.2016 11:45

@Berion: Faktycznie, zupełnie o nich zapomniałem :)

sgj   10 #11 06.07.2016 12:26

@dobryBysiu:

No to wchodzimy w szczegóły. Przykład z Apple nietrafiony.
Philips na rynku RTV nie istnieje. Prawa do marki są licencjonowane.

dobryBysiu   3 #12 06.07.2016 13:54

@sgj: ok, dzięki za informacje , nie miałem takiej wiedzy, ale dobrze, że zawsze można dowiedzieć się coś nowego ;)

stan55   8 #13 06.07.2016 14:39

Rozdzielczość jak w czterocalowym Galaxy s, tylko brać i płakać że kupiło się kolejny badziew

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #14 06.07.2016 21:59

Zasilacza w zestawie nie było? Bo chyba coś przeoczyłem.

ettidinad   6 #15 06.07.2016 22:30

@stan55: " tylko brać i płakać że kupiło się kolejny badziew"

Dokładnie...
Na biznesowy to też nie wiem, czy się nada. Do czego te 100 lumenów?
Jako gadżet/zabawka - jak najbardziej.

Do prezentacji "w terenie" używam starszego już Neca LT20 i jest on dość przyjazny przenoszeniu. W kieszeni się nie zmieści, ale ma przynajmniej XGA i 1500 lumenów.

dobryBysiu   3 #16 07.07.2016 09:02

@Shaki81: W zestawie nie ma zasilacza, za zasilanie odpowiadają porty USB w komputerze, ale oczywiście można podłączyć się pod swoją ładowarkę, powerbank.