Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pegasus, NES, Famicom — Gry #2

Kolejny wpis o jakże sławnym Pegasusie, coś, co wszyscy lubimy – czyli gry. Na Pegasusa powstały tysiące gier, jedne były lepsze a drugie gorsze, jednak zdecydowana większość potrafiła oczarować gracza. Wpis będzie o bijatykach, o platformówkach i innych typach gier, nie jest to żaden ranking, a po prostu przypomnienie starszych „hitów”.

Gry

Galaxian

Ty i twój statek kontra hordy przeciwników, kolejny raz gra wydaje się prosta. Armia przeciwników rośnie, następnie jest jeszcze gorzej. Coraz trudniejsze poziomy i przeciwnicy, aż w końcu dochodzimy do „Game Over”, mechanika gry i dźwięk kojarzy mi się z automatami, gra rozkręca się przy grze na dwóch graczy, naprawdę warto zagrać w ten tytuł.

Hudson's Adventure Island III

Klimatyczna muzyka i toporki, czyli mały, śmieszny ludek przemierzający różne krainy. Dużym zaskoczeniem, była dla mnie możliwości używania kilku broni i jeżdżenia (najbardziej lubiłem takiego fioletowego smoczka), dzięki rozbudowanym poziomom i wesołej muzyczce, można zagrywać się w tę grę tygodniami, człowiek zapomina o wszystkim i cieszy się jak dziecko...

Duck Hunt

Jednak wolę kurczaki, to była moja pierwsza myśl po zobaczeniu tej gry, celowałem w ekran zagadkowym pistoletem, który rzadko trafiał w kaczki, jak na tamte czasy było to dla mnie rozwiązanie zadziwiające. Gra jest bardzo humorystyczna i relaksująca, strzelamy do dzikich kaczek, a nasze chybienia wyśmiewa pies.

Micro Machines

Masa tras i pojazdów, fascynujące wyścigi, umiejące wciągnąć na długie godziny. Nic tak nie cieszy, jak szybki wyścig, lodź, samochód, monster truck, a może inny pojazd? Same wyścigi są dynamiczne i zróżnicowane, możemy natrafić na różne przeszkody i pułapki. Gra „wymiata” w trybie na dwóch graczy.

Pocket Monsters

Małe kieszonkowe „potworki”, kto o nich nie słyszał? Trenuj swoje stwory i walcz z przeciwnikami, zdobywaj coraz silniejsze ataki, łap coraz nowsze pokemony. Cóż więcej można powiedzieć o tej grze? Pokemony to pokemony, mechanika wciąż jest ta sama.

Chip 'n Dale Rescue Rangers 2

Jedna z najlepszych platformówek na Pegasusa, klimatyczny świat i muzyka + dwie wiewiórki. W grze przemierzamy kolejne plansze, na końcu walczymy z bossami, nieraz trzeba się dużo nagimnastykować. W trybie na dwóch graczy gra pokazuje swoje inne oblicze.

Pac-Man

Klasyczna gra, oparta na banalnych zasadach, uważaj na duchy i uzyskaj jak najlepszy wynik. Pac-Man może wydawać się nudny, lecz jeśli gra w niego kilka osób, jest on ciekawym rozwiązaniem. „Twój wynik to tylko 100000?”

Teenage Mutant Ninja Turtles: Tournament Fighters

Typowa bijatyka, wybieramy postać i walczymy, gra jest dość nudna, jednak na dwóch graczy pokazuje swoje prawdziwe oblicze, wybieramy jedną z 7 postaci i walczymy z przeciwnikami.

Mega Man 6

Jedna z najtrudniejszych platformówek, pokonujemy hordy przeciwników, na końcu każdej planszy znajduje się mini boss i główny boss. Po pokonania „szefa” planszy zyskujemy jego moce, zaczynamy od zwykłego strzału, a kończymy na kilkudziesięciu potężnych atakach.

[Aladdin] Dizzy the Adventurer

W tej grze wcielamy się w pijaną „kulkę”, nic nie dostarcza tak dużej frajdy, jak rozwiązywanie łamigłówek i przechodzenie kolejnych plansz, masa humoru i zróżnicowana mapa, do tego dochodzi klimatyczna muzyczka, czego chcieć więcej od platformówki?

Bomberman II

Podkładaj bomby i uciekaj, jest to główny cel tej gry. Z pozoru nudne zajęcie, jednak na dwóch graczy gra staje się zabawna.

Powrót do gier — odczucia

Przypominając sobie stare tytuły, doszedłem do kilku wniosków, gry:
  • Były kiedyś bardziej „bajkowe”
  • Poziom trudności był większy.
  • W większości gier grało się na dwie osoby.
  • Były bez przemocy i krwi.
  • Świat w grze był przeciwieństwem świata realnego.
  • Dawały graczowi trudne wyzwania.
Miło było sobie powspominać kawałek mojego konsolowego dzieciństwa. Obecnie gry prezentują się fatalnie, brzydka grafika i proste dźwięki. Jednak wciąż mają w sobie to „coś” co mnie przyciąga...

Kartridże

Gry na kartridżu były zapisywane w pamięci ROM (Read Only Memory). Więc nikt nie mógł ich modyfikować. Sam kartridż był wczytywany do pamięci i stamtąd uruchamiany, prosta mechanika i zasada działania. Jeśli chodzi o zgodności kartridży NES – Pegasus, niestety, ale nie były one kompatybilne. Pegasus nie był w stanie czytać gier z oryginalnego NES-a, jednak po zastosowaniu adaptera wszystko się zmieniało (dlatego wszystkie gry chodził na Pegasusie, prosta zagadka). Kartridże były w różnych kolorach, a na ich froncie znajdował się obrazek gry.

Pistolet

W środku pistoletu znajdowała się fotodioda, która odbierała wiązkę światła z ekranu telewizora. Sam ekran telewizora był wygaszany, a następnie na chwile pojawiał się mały, biały kwadrat (można to zobaczyć w filmiku, który znajduje się na dole wpisu). Później pistolet odczytywał, czy trafiliśmy, mamy śmiech psa lub zestrzeloną kaczkę:-}

Takie mini porównanie – stare pokemony i nowe:

A na koniec krótki filmik mojego autorstwa:

Jaki jeszcze wpis chcielibyście zobaczyć? Macie może jakieś pomysły na dalsze tematy związane z Pegasusem?

 

sprzęt gry hobby

Komentarze

0 nowych
marqs37   11 #1 18.01.2015 22:07

Pistolet i ten niezapomniany śmiech psa :)

wirtualizacjawit   5 #2 18.01.2015 23:50

@marqs37: Jeśli chcesz się zemścić na psie masz okazje http://www.i-mockery.com/minimocks/duckhunt/ ;)
Nie wiem jak Wy, ale ja po dziś dzień cenie sobie te stare gry z pikselowatą grafiką ponad monotematyczne "cuda" typu Battlefield czy w co tam teraz się grywa (sorki, nie jestem na czasie). Wiele z nowoczesnych gier do pięt nie dorasta perełką typu Blood czy Duke Nukem. to tyle z Off Topu.

djfoxer   18 #3 19.01.2015 00:15

Duck Hunt <3

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #4 19.01.2015 00:44

Pamiętam jak kiedyś zastanawiałem się jak działa ten magiczny pistolet :) Stare dobre czasy ;)

adamo000   12 #5 19.01.2015 00:56

Gdzie się podziała Contra? Też bardzo kultowa gra.
To były piękne czasy. Nade wszystko liczyła się grywalność niż grafika. Nikt wtedy nie narzekał a i tak grało się po nocach, żeby przejść poziom.
Świetny wpis:)

Ufolec   13 #6 19.01.2015 02:14

hmm "Pocket Monsters" na pegasusa?! Szok! sądziłem, że pokemony w takiej wersji widzianej "z góry" były wydawane jedynie na GameBoy'e,a tu proszę takie zaskoczenie ;-) Pozostałe gierki w tym wpisie świetnie mi znane i ogrywane czy to bezpośrednio na konsoli, czy też później na emulatorze pod windows :)

piotr34.   6 #7 19.01.2015 11:11

Nie tyle co ciekawy wpis, co wróciły wspomnienia z dobrych starych czasów, gdy grało się w Galaxian, Duck Hunt, nie oceniona, Chip'n Dale Rescue Rangers 2 :)

Autor edytował komentarz.
Bubu:-D   3 #8 19.01.2015 11:39

Młóciło się kiedyś na Pegasusie długie godziny a Chip 'n Dale zarówno pierwsza jak i druga część wymiatały :-D a jeśli chodzi o pistolet to ja wolałem pojedynkować się z kowbojami na dzikim zachodzie niż z kaczkami ;-)

Vanshei   15 #9 19.01.2015 11:42

Dizzy <3 chyba moja ulubiona gra z tamtych czasów, zresztą jedna z wielu ;)
Żółwie były również jako "chodzona bijatyka" też świetne.
Z wyścigów pamiętam jeszcze taki tytuł jak ProAm
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/c/c1/NES_R.C._Pro_Am.png
lub F1
Do tego świetny Ultimate Stuntman, Battletoads i masa innych tytułów.

Berion   14 #10 19.01.2015 12:13

"[Aladdin] Dizzy the Adventure". Znowu - nie ma takiej gry. ;) Aladdin to nie część tytułu tylko nielicencjonowany Cartridge (a nie kartridż...). Jest to słaby port Dizzy Prince of The Yolkfolk. Niepomiernie lepiej wypadł The Fantastic Adventures of Dizzy, który jest portem Fantasy Dizzy.

Pocket Monsters to chiński hack. Ale czego to już nie pamiętam.

Z "żółwi" najlepsza jest część trzecia, czyli Manhattan Project, ale druga też była niezła. Wymieniłeś najgorszą część. ;)

Cartridge'e nie były na pamięciach ROM tylko zależnie od mappera, na różnych pochodnych ROM, ale też i wielokrotnego zapisu (na cache/ram, save'y).


Ja ze swej strony polecam Duck Tales 2, Little Samson, Gimmick!, Battle Toads & Double Dragon, Bucky 'O Hare, TFAoDizzy, Battle City, Castlevania 3, The Legend of Zelda, Super Mario Bros 3, Spy Hunter 1 i 2, Don Doko Don 2, Journey to Silius, Flinstonów, Jestsonów, Liitle Mermaid (;p), Recca, Felix The Cat, Viper, Jacal, Contry, Metal Gear, The Jungle Book, F15 City War, American Gladiators, Megamany, Adeventure Islandy, Kirby wszelakie, Kunio Kuny wszelakie, Final Fantasy 1-3, Dragon Rider, Big Nose'y, Eliminator Boat Duel.
Tego jest masa i większość pewnie nieznana bo pirackie ich reprodukcje wypadały za drogo.

Autor edytował komentarz.
ollbrzym   4 #11 19.01.2015 21:29

@wirtualizacjawit: Zawsze możesz kupić WiiU i grać w perełki jak bayonetta 2, super smash bros czy mario kart, zobacz sobie oceny tych gier, one naprawdę dają wiele frajdy.

Bądź w legalny sposób za 5$ przypomnieć sobie NESowe hity.

Problem tylko się przełamać i odrzucić marketingowe wydmuszki :D

Autor edytował komentarz.
wirtualizacjawit   5 #12 19.01.2015 22:02

@ollbrzym: Dzięki, ale wystarczy mi że PS3 robi za mebel bo czasu jakoś na gry brak. Chociaż takich hitów jak Mario, w różnym wykonaniu, to na inne konsole nie uświadczysz.

mgr.inz.Player   6 #13 24.01.2015 19:50

Kiedyś z moim bratem zagrywaliśmy w taką gierkę. Niestety cartridge był pożyczony, po tygodniu musieliśmy oddać.

Po tych ponad 15 latach tytuł gry, fabuła oraz inne cechy charakterystyczne, całkowicie wyparowały z mojej pamięci. Kojarzę tylko tyle, że w owej gierce po wciśnięciu pauzy, mogliśmy spisać na kartkę stan gry - password. Kombinacja liter i cyfr była aktualizowana dla każdego checkpointu. Aby ukończyć poziom trzeba się poruszać w prawo, coś jak w Contra. Można też cofnąć się kawałek.

Więc po załączeniu konsolki i wklepaniu literek i cyferek mogliśmy kontynuować zabawę. W tym trochę prymitywnym "sejwie" zapisane było: ekwipunek, zdobyte punkty, "mapa", "spawn point" (pojawialiśmy się dokładnie w tym miejscu w którym wygenerowany był password).

Ktoś kojarzy tą grę? (nie Castlevania)






PS: dziwne, w wielu artykułach o NES jakoś nikt nie wspomina "blaster master", a ta wypada dużo lepiej od wielu wielu innych tu i ówdzie wspominanych.

Autor edytował komentarz.
  #14 25.06.2016 00:08

No chyba się zapędziłeś...
"Poziom trudności był większy."- Tak, szczególnie jak się zapamiętało grę na pamięć i można ją było przejść z zamkniętymi oczami. Baaardzo trudne!
"Były bez przemocy i krwi."-No błagam...