Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

GNOME Shell w bardziej tradycyjnej obsłudze

Wstęp

GNOME 3 zostało wydane w 2011 roku jako następca środowiska GNOME 2. Nie zostało jednak przyjęte zbyt ciepło. Powodem była całkowita rewolucja w interfejsie użytkownika, która uznała tradycyjną metaforę pulpitu za przestarzałą i niepasującą do XXI wieku i zaproponowano coś zupełnie nowego. Pomimo, że minęło już kilka lat, to jednak rewolucja pozostała – deweloperzy GNOME nie ugięli się pod falą krytyki (swego czasu nawet ojciec Linuksa, czyli Linus Torvalds mocno je krytykował) i do dzisiaj środowisko pozostało w takim samym kształcie jak podczas swojej premiery. Oczywiście nie bez ulepszeń (ponownie Linus Torvalds wracając z powrotem do GNOME stwierdził, że sprawy mają się znacznie lepiej niż na początku). Na dzień pisania tego wpisu niedawno miała miejsce premiera GNOME 3.22 (o czym pisał też i portal dobreprogramy tutaj), które jest wersją o długim wsparciu. Równolegle będzie się rozwijać wersja deweloperska, która w przyszłości zmieni się w GNOME 4. Niniejszy wpis to mały poradnik opisujący kilka dodatków do GNOME 3 w celu zrobienia z niego wygodnego środowiska dla osoby przywiązanej do tradycyjnej metafory pulpitu i niechętnej do rewolucyjnego interfejsu.

Warto wspomnieć, że z projektem GNOME związane są dwa projekty, mianowicie MATE i Cinnamon. Ten pierwszy jest forkiem ostatniej wersji GNOME 2, ten drugi to fork GNOME 3, którego celem jest zachowanie tradycyjnej metafory pulpitu. Samo GNOME 3 również oferuje mechanizmy pozwalające na uzyskanie interfejsu w stylu GNOME 2 – dostarczany razem z nim GNOME Classic (używany przez Red Hat w ich systemie) i dostępny do samodzielnego zainstalowania GNOME Flashback. Różnią się one pewnymi szczegółami. GNOME Classic to zwykły GNOME Shell (domyślna powłoka GNOME 3, o której jest i ten wpis) z paroma wtyczkami i tweakami mającymi na celu przyniesienie środowiska podobnego do GNOME 2. GNOME Flashback (kiedyś Fallback) to zupełnie osobna powłoka, wykorzystująca GNOME Panel (zamiast GNOME Shell) i menedżer okien Metacity, zamiast domyślnego Mutter’a. Jeżeli ktoś nie chce się bawić w dostosowywanie domyślnego wyglądu, a chce pozostać w rodzinie GNOME, to powinien zainteresować się tymi projektami. A no i jest jeszcze Pantheon z elementaryOS, oraz Unity z Ubuntu, które pomimo że Canonical określa je jako alternatywną powłokę dla GNOME, to przypomina ono raczej fork.

Skąd wziąć GNOME 3 oraz pierwsze wrażenie

Czynności opisane w tym wpisie są robione z wykorzystaniem dystrybucji Fedora w wersji 24. I tą też dystrybucje mogę polecić, jeżeli ktoś szuka przystępnej dystrybucji wykorzystującej GNOME 3 domyślnie. Oczywiście to nie jedyna dystrybucja z GNOME 3 na pokładzie, jest też kilka innych (Debian, Ubuntu GNOME itd.). Jeżeli masz już zainstalowaną daną dystrybucje i chcesz spróbować GNOME 3, to jest ono dostępne w repozytoriach chyba każdej dystrybucji Linuksa. Do zabawy polecałbym jednak pobawić się na maszynie wirtualnej, ewentualnie Live CD/USB – by w razie zniechęcenia nie mieć potem problemów z odinstalowywaniem środowiska (nie żebym takowe napotkał kiedykolwiek, ale przezorny zawsze bezpieczny).

GNOME 3 pierwsze wrażenie sprawia dość dziwne. Jedyne co widać na pulpicie to górny panel, na którym znajdziemy zegar, wskaźnik sieci, baterii oraz dźwięku. Klikając na te elementy mamy możliwość przejścia do ustawień systemu, wyboru sieci, zmiany głośności dźwięku czy jasności ekranu, a także wylogowania się, zablokowania ekranu i wyłączenia komputera. To co się rzuci w oczy (głównie posiadaczom laptopów) to brak możliwości uśpienia komputera. Taka opcja pojawi się dopiero po przytrzymaniu klawisza Alt, wtedy przycisk Power zmienia się w przycisk pozwalający wprowadzić komputer w stan uśpienia. Po lewej stronie panelu (celowo zostawiłem to na koniec) znajdziemy przycisk o nazwie Podgląd (Activities w angielskiej wersji). Po jego wciśnięciu pojawia nam się ekran podglądu a w nim widoczny dock (nazywany dashem) pozwalający nam zarządzać uruchomionymi aplikacjami, oraz pozwalający przypinać i odpinać aplikacje, lista otwartych okien oraz przełącznik wirtualnych pulpitów. Na docku znajdziemy też przycisk listy aplikacji, które pokazuje pełnoekranową listę aplikacji (podobnie jak w Ubuntu czy Windows 8), mamy tam też dostępną wyszukiwarkę. Wróćmy do pulpitu – powinien też się rzucić w oczy fakt, że nie ma na nim żadnych ikon. Nie bez powodu – pulpit jest zablokowany i nie da się na nim umieścić nic, ponieważ według twórców GNOME pulpit nie służy do zawalania go ikonami, tylko jako przestrzeń robocza. Otwierając dowolne okno zauważymy, że jest na nim dostępny tylko przycisk zamykania – zmaksymalizować okno możemy poprzez przeciągnięcie je do górnego panelu (lub do lewej/prawej krawędzi ekranu, wtedy zajmie dokładnie połowę ekranu), albo klikając dwa razy na belkę tytułową. Minimalizacja została uznana za niepotrzebną (w końcu i tak okno nie ma do czego się schować, bo nie ma żadnego panelu z listą okien), chociaż możemy zminimalizować okno klikając prawym przyciskiem myszy na belkę tytułową i wybierając opcje Minimalizacja. Do przełączania pomiędzy otwartymi oknami możemy wykorzystać Alt+Tab albo ekran podglądu. Warto też wspomnieć, że na panelu jest wyświetlona nazwa aktywnej aplikacji wraz z dodatkowymi opcjami do niej po kliknięciu – chociaż chyba tylko aplikacje GNOME mają tam więcej opcji niż Zakończ.

Do dzieła

Po analizie tego co dostajemy z pudełka czas wziąć się za dostosowywanie. Na pierwszy ogień idzie GNOME Tweak Tool.

Akt I – GNOME Tweak Tool

Jest to świetne narzędzie zawierające w sobie dużo opcji, których nie znajdziemy w ustawieniach środowiska. Nie jest dostarczany razem ze środowiskiem, ale powinien być w repozytoriach chyba każdej dystrybucji Linuksa. Tutaj możemy skonfigurować wiele opcji. Opisze najważniejsze z mojego punktu widzenia:
-Dodanie daty obok godziny na górnym pasku: Zakładka Górny panel i tam zaznaczamy odpowiednią opcje.
-Przywrócenie przycisku maksymalizacji i minimalizacji: Zakładka Okna i tam przesuwamy suwaki w prawo w sekcji Przyciski na pasku tytułowym
-Przywrócenie ikon na pulpicie i odblokowanie pulpitu: Zakładka Pulpit, przesuwamy suwak Ikony na pulpicie. Tutaj też możemy wybrać jakie ikony mają być pokazywane. Po tym możemy swobodnie tworzyć, usuwać, przenosić itd. ikony na pulpicie. Ikony początkowo mogą się wydawać duże, ale wystarczy je pomniejszyć w menedżerze plików i na pulpicie też się zmniejszą.
-Zmiana motywów, ikon, kursorów itd.: Zakładka Wygląd i tam ustawiamy zgodnie z preferencjami. Po instalacji świeżego systemu zapewne będzie dostępny tylko motyw Adwaita, inne dopiero trzeba pobrać i zainstalować.

To oczywiście nie wszystko, gdyż opcji w tym programie jest więcej. Polecam samemu przejrzeć. Jest jeszcze jedna ważna zakładka, która będzie nas interesować, mianowicie Rozszerzenia. Tutaj możemy zarządzać (włączać, wyłączać czy zmieniać ustawienia) zainstalowanymi wtyczkami. O tych więcej w następnym punkcie.

Akt II – Wtyczki

To, czego nie osiągniemy poprzez GNOME Tweak Tool w większości wypadków da się załatwić wtyczkami. Są to rozszerzenia dla GNOME Shell pozwalające zmienić jego wygląd, sposób zachowania czy opcje. GNOME Shell od razu po instalacji ma już kilka wtyczek (część dotyczy trybu GNOME Classic o którym wspominałem). Bez problemu możemy instalować własne. Pobierać je możemy z tej strony. Możemy je instalować bezpośrednio z przeglądarki wyposażonej we wtyczkę GNOME dla przeglądarek. Nie jestem pewny czy ta wtyczka istnieje dla Chrome, gdyż GNOME domyślnie instaluje wtyczke dla Firefoksa. Dlatego ja używam tej przeglądarki – po wyborze danej wtyczki pojawi się suwak, po przesunięciu którego i zatwierdzeniu zostanie zainstalowana wtyczka. Oto lista kilku ciekawych wtyczek.

Dash to Dock
Opis: Jest to wtyczka, która pozwala wyciągnąć dock z ekranu podglądu i umieścić go na pulpicie, dzięki czemu jest widoczny stale, bez potrzeby wchodzenia do ekranu podglądu. W ustawieniach tej wtyczki znajdziemy opcje pozwalające przenieść ją na inną krawędź ekranu, a także opcje dotyczące ukrywania docka. Sam dock pracuje podobnie jak ten z MacOS czy różne docki dla Linuksa oraz innych systemów. Chociaż jest dość skromny w funkcje i efekty, to doskonale pełni swoją rolę. To co mi w nim brakuje, to brak minimalizowania programu po kliknięciu jego ikony, oraz przycisk pozwalający zminimalizować wszystkie okna. Uruchomić kolejne okno tego samego programu możecie klikając jego ikonę za pomocą scrolla (środowy przycisk myszy).

Activities Configurator
Opis: Jest to wtyczka pozwalająca nam na skonfigurowanie przycisku podglądu, a także niektórych opcji tego ekranu. Za jej pomocą możemy np. ustawić inny tekst, ustawić ikonkę, wyłączyć gorący narożnik itd.

TopIcons Plus
Opis: GNOME 3 nie ma tray’a (zasobnika systemowego) na panelu, tylko umieszczonego osobno w lewym, dolnym rogu. Można go swobodnie chować i wysuwać. Jednak są osoby, które wolałby mieć te ikony na panelu (jak ja na przykład). Dla nich jest to właśnie rozszerzenie – po jego zainstalowaniu ikony są umieszczane na panelu, zaraz przed ustawieniami klawiatury czy głośności. Część zachowań ikon możemy zmienić w konfiguracji tej wtyczki.

Akt III – Motywy

Nie jestem zwolennikiem twierdzenia: „System ma działać, a nie wyglądać”. Owszem, nie muszę mieć tony efektów do używania systemu, ale też nie chcę, by system na którym mam pracować wyglądał szpetnie. Siłą GNOME ( a właściwie GTK+ na którym jest oparte) od wielu lat była ilość motywów. Chyba nie istnieje toolkit dla Linuksa, który dysponowałby taką ilością motywów jak GTK+. Motywy w GNOME 3 dzielą się tak właściwie na dwie części – motywy dla GTK+ (tutaj trzeba rozróżnić motywy dla GTK+2 i GTK+3, bo nie są ze sobą kompatybilne. Na szczęście motywy często są dostarczane w wersjach dla obu tych bibliotek.) oraz motywy dla GNOME Shell. Jeżeli motyw nie ma instalatora (co się często zdarza), to musimy go zainstalować ręcznie kopiując odpowiednie katalogi z motywem w odpowiednie miejsca. I tak:
/usr/share/themes lub ~/.themes – tutaj wędrują motywy dla GTK+ i GNOME Shell. Różnica pomiędzy tymi katalogami polega na tym, że te instalowane w pierwszym katalogu będą dostępne dla każdego (lecz wymagane są prawa roota by cokolwiek do niego zapisać), a te w drugim katalogu tylko dla użytkownika, który je zainstaluje (jak nietrudno się domyśleć, nie trzeba praw roota).

/usr/share/icons lub ~/.icons – tutaj wędrują ikony (jak sama nazwa wskazuje), ale też i motywy dla kursora. Różnica pomiędzy tymi dwoma identyczna jak wcześniej.

Największe skupisko motywów to strona gnome-look.org. Znajdziemy tam nie tylko motywy, ale też i ikony, tapety, czcionki itd. Podczas wyszukiwania motywu możemy też je sortować ze względu na ilość pobrań czy ocenę. Inne miejsca do pobrania motywów to różne strony trzecie jak np. devianart, gdzie czasem niektórzy umieszczają swoje autorskie motywy. Tutaj już trzeba zdać się na własny gust i poszukać tego, co się podoba. Osobiście używam motywu Arc z ikonami Super Flat Remix oraz kursorem Breeze z KDE.

Akt IV - mała drobnostka

Dałem to w osobnym akcie, bo nigdzie nie pasowało, a uważam to za ważną rzecz.

Przywrócenie procentu baterii na panelu: Domyślnie na panelu mamy tylko ikonkę baterii pokazującą stan pojemności. Brakuje na nim liczby pokazującej procent baterii. Aby to zmienić instalujemy dconf-editor, uruchamiamy go i tam po lewej stronie przechodzimy po drzewku do:
org > gnome > desktop > interface

Po tym po prawej stronie szukamy wartości show-battery-percentage i zmieniamy ją z false na true. Gotowe.

Zakończenie

Doszliśmy już do końca tego wpisu. Oczywiście to jeszcze nie wszystko co da się zrobić, gdyż możliwości jeszcze zostało sporo. Ja jednak chciałem dać wskazówki co można zrobić oraz przykładowe modyfikacje. Jak widać, GNOME 3 również da się całkiem ładnie umodelować po swojemu i nie trzeba w 100% podzielać wizji jego twórców, by wygodnie czuć się na tym środowisku. Samo środowisko jest dość dojrzałe i stabilne (w końcu Red Hat je stosuje w swoim Red Hat Enterprise Linux), a przede wszystkim wolne (w sensie wolności) i dość powszechne w świecie Linuksa i kilku innych systemów Uniksopodobnych.

Źródła i inne

Wszystkie zrzuty ekranu nie ujęte tutaj zostały wykonane przez autora w systemie Fedora 24 za pomocą programu VirtualBox.

Zrzut ekranu Cinnamon

Zrzut ekranu MATE

Strona GNOME3

Strona Fedory

Motyw Arc

Ikony Super Flat Remix 

linux

Komentarze

0 nowych
TestamenT   11 #1 25.09.2016 16:01

GNOME nie jest jednak już dla mnie. Czuje że pewne rozwiązania były tworzone na siłę. A dostosowywanie środowiska przez zewnętrzne programy i wtyczki jakoś nie napawa mnie optymizmem.Ale tak dziwnie się złożyło że przez wpis o GNOME 3.22 na DP i dyskusji w komentarzach przekonałem się do Xfce.

walgav   14 #2 25.09.2016 16:44

Jakoś GNOME nigdy nie przemawiał do mnie. Ale ktoś (cyba na DP) polecił mi sprawdzenie Cinnamona jak zaczynałem się trochę bardziej bawić z Linuxem. I tak już zostało :P

  #3 25.09.2016 17:14

Jeśli użytkownik jest ciekawy Linuksa albo zdesperowany :) to faktycznie nie ma to jak Cinnamon. Zdecydowanie najmniej przekombinowane środowisko. Wszyscy się uparli żeby broń Boże nie być podobnym do Windows. No to potem są takie potworki jak Unity, czy niewiele lepszy nowy Gnome. Kiedyś dawno temu używałem starego Gnome i było to całkiem fajne.
Ale pare naście lat po studiach szkoda mi czasu na "kopanie się z koniem".
System operacyjny ma działać. Ma mieć dopracowane oprogramowanie (i nie zawsze darmowe jest najlepsze...). I tyle. Jak ktoś lubi spędzać wieczory na grzebaniu w plikach konfiguracyjnych i kompilowaniu aplikacji to proszę bardzo. To nawet może się przydać w CV po studiach.

eskimosek   5 #4 25.09.2016 17:16

Fajne są widgety do G3 https://extensions.gnome.org .Uzywam tego srodowiska i dobrze funkcjonuje.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.09.2016 17:16
Frankfurterium   9 #5 25.09.2016 17:17

A mnie ostatnio, po latach z KDE, Gnome do siebie przekonało. Głównie przez zunifikowany mechanizm "Activity", gdzie widzę wszystkie otwarte okna, a przez wpisanie członu nazwy mogę otworzyć dowolną aplikację lub wyszukać plik w /home. Potężny mechanizm wrzucający niemal wszystkie często przeze mnie wykorzystywane funkcjonalności DE pod jeden przycisk.Gdyby Homerun albo inne pełnoekranowe menu od KDE pozwalało zarządzać otwartymi oknami, rozważyłbym powrót.

dragon321   9 #6 25.09.2016 17:44

@TestamenT: GNOME Tweak Tool jest produktem deweloperów GNOME, bądź kogoś z nimi powiązanego, gdyż jego źródła znajdują się w tym samym miejscu co i reszta środowiska. A pozatym sam nie dodaje żadnych opcji - jest to po prostu nakładka zbierająca w jednym miejscu ukryte ustawienia samego środowiska. A wtyczki to cóż, jak są, to czemu z nich nie skorzystać? Mi tam takie podejście się podoba, środowisko niech ma podstawowe funkcje i reszta to dodatek, zupełnie jak przeglądarki. Ale co kto woli, są inne środowiska też. To w końcu nie Windows czy Mac, że jest tylko jedno słuszne.

@walgav: Cinnamon mnie odstraszył mulącymi się efektami. To nie kwestia sprzętu, bo KDE czy GNOME są płynne, coś pewnie w ustawieniach systemu czy środowiska. A teraz jak używam GNOME i mi pasuje, to nie widzę powodu by przechodzić na Cinnamon, który dla mnie raczej nie zaoferuje czegoś więcej. Pozatym niektóre mechanizmy GNOME 3 (np. okno Podglądu) mi się podobają.

@eskimosek: We wpisie właśnie jest cały akt poświęcony wtyczkom, wraz z kilkoma przykładowymi. :)

@Frankfurterium: Miałem tak samo. GNOME 3 wcale nie brałem pod uwagę i używałem KDE. Jednak KDE ma jeszcze swoje problemy, które z czasem zaczęły mnie irytować. Środowiska typu MATE, XFCE itd. mi nie pasowały, bo brakowało w nich takiej nowoczesnej nutki, a Cinnamon coś nie chciał ze mną współpracować. Tak postanowiłem ponownie spróbować GNOME i po dograniu paru wtyczek spodobało mi się i tak już zostałem. A ekran Podglądu faktycznie mi również podpasował - świetnie prezentuje otwarte okna i jest dość wygodny w użyciu. Pełnoekranowe uruchamianie i plików też mi pasuje, chociaż początkowo byłem przeciwnikiem tego i twardym fanem menu.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.09.2016 17:51
mr.root#   1 #7 25.09.2016 17:46

Od prawie zawsze jestem wierny GNOME. Testowałem swego czasu różne środowiska min. Cinnamon (drugie najlepsze środowisko po GNOME3), KDE ( zdecydowanie za bardzo przepakowane pierdołami), MATE (fajne dla tęskniących za starymi czasami GNOME2), Unity (muł), Xfce (sorry, ale mamy XXI wiek) każde ma swoje plusy i minusy. Ale to właśnie moim zdaniem GNOME3 jest najwygodniejszym środowiskiem do pracy ze swoim gnome-shell praca na dużych monitorach to czysta przyjemność.

walgav   14 #8 25.09.2016 17:56

@dragon321: Właśnie wiele razy słyszałem że Cinnamon się podobno muli. Jak na razie, mimo tego że mam dość stary komp nie zauważyłem tego mulenia ani na Mincie ani na Fedorze

dragon321   9 #9 25.09.2016 18:07

@walgav: Pewnie zależy od sprzętu, a zwłaszcza od grafiki. System pewnie też ma jakieś znaczenie, bo pewnie na Mincie działałoby lepiej niż na Archu (gdzie próbowałem)

walgav   14 #10 25.09.2016 18:11

@dragon321: Co do grafiki to mam integrę intela 4500 MHD przy procku p8400 (2,24 GHz) i 4GB ramu

dragon321   9 #11 25.09.2016 18:12

@walgav: Ja mam integre Intel HD4000 (Procesor to i3 3110M). No i dedyka (Radeon HD7670M), ale pulpit pracuje na integrze, dedyk jest do wymagających aplikacji.

FiBu   5 #12 25.09.2016 19:34

@dragon321: Ja też miałem problemy z płynnością w cinnamonie(i5 4590 i gtx 760) ,ale na szczęście wraz z rozwojem tego DE(albo sterowników nvidii?) minęły i mogę z niego normalnie korzystać. Co do nutki nowoczesności w xfce(z mate nie korzystałem zbyt długo) to odpowiednio skonfigurowany potrafi wyglądać na prawdę ładnie,a oferuje ,moim zdaniem,bardzo dobry kompromis pomiędzy łaknieniem na sprzęt ,a możliwościami plus jest niezwykle stabilny. Nigdy nie miałem problemów z xfce czego nie mogę powiedzieć o kde,cinnamonie,gnome,unity czy pantheonie.

adam9870   11 #13 25.09.2016 20:05

@walgav: korzystając z Minta na sprzęcie sprzed dobrych kilku lat (dell E4300 z Core 2 Duo, 4 GB RAM i zintegrowaną grafiką) nie zauważyłem problemów z płynnością.

muska96   8 #14 25.09.2016 22:24

Świetny wpis! Ja póki co wolę XFCE z aplikacjami Gnome (może oprócz Gnome Music i Gallery, które jest po prostu za biedne), ale jak będę planował przesiadkę na Waylanda, a MATE czy XFCE nie będzie jeszcze gotowe, to przesiądę się na niego - o ile się nie mylę, to za kilka lat skończy się wsparcie dla nvidia-340 i nie będzie już problemów czy wybrać sterownik otwarty czy własnościowy :D

Protip:
Dużo lepiej, jeżeli znajdzie się repozytorium dla motywów - nie ma wtedy problemów z ręczną aktualizacją, a na fedorze jest ich całkiem sporo.

lunix   3 #15 25.09.2016 22:27

@dragon321: "[...]GNOME są płynne[...]"

Płynne animacje w GNOME są jak Yeti, podobno są, ale nikt ich nie widział ;)

Byłbyś łaskaw podać swój konfig i wynik $gnome-shell-perf-tool --replace ?

Edit: konfigurację kompa znalazłem w komentarzu wyżej.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.09.2016 23:48
lunix   3 #16 25.09.2016 23:47

@Zenek73 (niezalogowany): "System operacyjny ma działać."

Zgadzam się! Dlatego migrowałem w 2003 lub 2004 roku z Windowsa XP na Linuksa. Nie na jakiegoś "stabilnego" Debiana, tylko prosto na cutting edge Archa i tak już zostało.

foreste   14 #17 25.09.2016 23:49

Gnome umarło na wersji 3 ,to samo kde5 aka plasma 5
jak gnome ti mate a kde cóż mam archlinux na dysku ale chciałbym żeby nadal kde4 było ,bo było dopracowane , plasma5 niby to samo ma, ale ma braki w interfejsie masa problemów technicznych takich ze od pewnego czasu więcej czasu siedzę na windowsie.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.09.2016 23:52
bystryy   9 #18 26.09.2016 08:44

@dragon321: "Pewnie zależy od sprzętu, a zwłaszcza od grafiki"

U mnie Cinnamon dobrze działał na Nvidii, dopóki nie zainstalowałem własnościowych sterowników. Od tej pory zaczęły się dziwne przycinki. Na szczęście Mint nie był u mnie główną dystrybucją do codziennych zastosowań.

pokrzywek10   6 #19 26.09.2016 16:23

@bystryy: To samo było u mnie. Po instalacji własnościowych sterowników posypało się... Teraz korzystam z Ubuntu 16.04 z Unity i wszystko śmiga jak należy.

sir_lucjan   8 #20 26.09.2016 18:43

@foreste: Może to kwestia szczęścia, ja problemów z Plasmą 5 nie mam najmniejszych a trochę elementów mam w wersji git.

dragon321   9 #21 26.09.2016 19:51

@Zenek73 (niezalogowany): Windows to nie jest ideał intuicyzmu i wygody, więc nie wiem dlaczego wszyscy oczekują podobieństwa do jego środowiska. Przyzwyczajenia owszem, ale Windows (dla mnie) to zdecydowanie nie jest szczyt wygody i nie podoba mi się upodabnianie się do niego. Pozatym Cinnamon jedyne co ma podobne to pasek zadań i menu w rodzaju startu. A dla mnie GNOME Shell z paroma wtyczkami jest sporo wygodniejszy niż jakikolwiek Windows. Już nie wspomnę o tym, że np. mechanizm prezentowania otwartych okien w Windows 10 wygląda jak żywcem wyciągnięty z GNOME 3. ;)

A po kiego grzebać w plikach konfiguracyjnych, jak można odpalić konfigurator i wyklikać? i po kiego kompilować, skoro ktoś wymyślił repozytoria? System jest dla mnie, nie ja dla niego, dlatego Windowsa nie używam mam dość rewolucji co jakiś czas i wpasowywanie się w durne pomysły Microsoftu. I właśnie dlatego postanowiłem przestać kopać się z koniem i ograniczyć używanie Windowsa jak najbardziej się da. Proszę Cię tylko, nie pisz bzdur, że na Linuksie trzeba kompilować czy grzebać w plikach konfiguracyjnych, bo jeszcze ktoś uwierzy. Obecnie ten system sprawia mi mniej kłopotu (o ile w ogóle jakiś sprawia, bo ostatni poważny problem miałem dawno temu), niż "cudowny" Windows 10, którego ostatnio wywaliłem na zbity pysk i wróciłem do 8.1.

@muska96: Dzięki.

Arch ma część motywów w AUR (np. Arc którego używam), więc też nie jest źle. Chociaż instalacja ręczna też jakoś mocno skomplikowana nie jest.

@mr.root#: Cóż, ja czystego GNOME po raz pierwszy używam na poważnie. W czasach dominacji GNOME2 nie używałem Linuksa, a kiedy na niego zmigrowałem, to GNOME2 było już martwe na rzecz 3 (i forków), której początkowo nie cierpiałem.

@lunix: Chyba lekko przesadzasz :)

GNOME 3 nie jest wcale ciężką kobyłą, na jaką się go maluje. Owszem, nie ruszy bez akceleracji, ale jak już ją ma, to chodzi bardzo dobrze.

@bystryy: Mam wyłącznie otwarte, bo Intel innych nie ma, a AMD porzuciło mojego dedyka.

@foreste: A ja wręcz przeciwnie. Tak przywykłem do swojego desktopu Linuksowego, że zdarza mi się pogubić czasami w Windowsie (np. używać skrótu, który nie istnieje). A Windowsa używam już sporo lat, Linuksa ledwie kilka i to też nie na jednym środowisku, bo miałem sporo przeskoków. Może i na GNOME3 przysiądę na dłużej, o ile nie zepsują czegoś w tym środowisku. Chociaż wersja 3.22 to LTS, więc na niej zmian nie uświadczę.

Autor edytował komentarz w dniu: 26.09.2016 19:52
bystryy   9 #22 26.09.2016 20:44

@dragon321: "Tak przywykłem do swojego desktopu Linuksowego, że zdarza mi się pogubić czasami w Windowsie (np. używać skrótu, który nie istnieje)"

Ja czasem na Windowsie klikam prawym na pulpicie, by zamknąć system - przyzwyczajenie z Fluxboksa ;)

lunix   3 #23 26.09.2016 21:46

@dragon321: "Chyba lekko przesadzasz :)"

Nie przesadzam. GNOME Shell jest bardzo "ciężki". Zarówno dla RAMu (właściwie każda interakcja to memleak - patrz test o którym wspominałem wyżej) jak i dla procka (jednowątkowy niezbyt wydajny Gjs).
Dlatego stawiam dolary przeciw orzechom, że nawet w w/w teście (który nie jest wymagający) nie uzyskujesz 60fps.

BTW. Niemal dokładnie 10 lat temu debiutował Compiz, który wtedy (pomijając pewne ograniczania X11) śmigał na Duronie 1300Mhz i GeForce 6600.

dragon321   9 #24 26.09.2016 21:51

@bystryy: Na KDE miałem Win+X do uruchamiania konsoli. Na Windowsie początkowo się dziwiłem czemu Win+X wywołuje mi jakieś menu, a nie konsole :)

W dodatku osobiście mam przyciski okna po lewej stronie jak w Macu (przyzwyczajenie z Ubuntu i na Linuksie tak wolę) i też się pare razy złapałem na szukaniu przycisku Zamknij po lewej stronie okna w Windowsie.

  #25 26.09.2016 22:27

więcej zabawy niż na gołym openboksie przecież to śmiech

  #26 26.09.2016 22:29

to już wolę postawić full mate i mam iksy ootb przy których praktycznie nie muszę nic grzebać

  #27 27.09.2016 18:39

Wiele razy próbowałem przekonać się do GNOME, ale niestety...zawsze będę póki co wolał Xfce. Mate ok, ale troszkę archaiczne.

realkrzysiek   6 #28 28.09.2016 04:44

Przeczytałem artykuł i nawet się rozochociłem testując środowisko Gnome z nadzieją, że projekt dojrzał.
Ściągnąłem do tego celu Fedorę i odpaliłem, przyjrzałem się temu zjawisku przez chwilę. Jestem rozczarowany. Zacznę od tego, że środowisko nie nadaje się do pracy na kilku monitorach. Pracuję na trzech monitorach, które potrzebuję do pracy, a nie zabawy. Jeszcze w laptopie ujdzie, ale i tak nie wiem, co autorom projektu przyszło do głowy, interfejs dotykowy w laptopie? Cofnęli się w czasie, ze wspaniałego środowiska próbowali zbudować interfejs na wzór Windowsa z jednym panelem? Pracując na trzech monitorach często mam otwartych kilkadziesiąt okien, nad którymi w jakimś stopniu muszę zapanować, co w starym Gnome, ówczesnym Mate umożliwia mi stworzenie osobnych paneli przylepionych do każdego monitora oddzielnie, na których dodany aplet "Lista okien" umożliwia wyświetlanie okien osobno na każdym ekranie. Taka drobna funkcjonalność, ale tak bardzo ułatwia pracę. W nowym wydaniu jest jak w Windowsie, jest źle.
Pamiętam jak z 10 lat temu porzucając KDE nie mogłem się nadziwić prostocie, a zarazem funkcjonalności Gnome i co z tego zostało, został Mate i moje wygodnickie przyzwyczajenia. Takie różne nieistotne, a w całości bardzo ważne szczególiki powodowały, że Gnome był bardzo funkcjonalnym środowiskiem, a zarazem prostym, w przeciwieństwie do KDE (starego KDE). Przykładów jest mnóstwo, choćby godzina i data, którą można skopiować klikając prawym klawiszem, a co w nowym Gnome można zrobić, nic się nie dzieje, nie da się skopiować, ba tam nawet ikon w systemie nie da się zmienić. Interfejs nieprzydatny, niewygodny, po prostu jest, też jest Windows, ale co z tego, nie potrzebna mi konsola do gier, co prawda mam gromadkę dzieci, a przecież nie o to chodzi. To ma być przyjazne i przyjemne, ma mnie służyć, a nie na odwrót. Nawet nie da się wyklikać nowego folderu bez klawiatury, bo nie można zrobić cuda jakim jest "Nowy Folder", potem drugi, trzeci, tylko trzeba łapą walnąć w klawisze i to ma być innowacyjne? Może są jakieś dodatki, nakładki, ale żeby tak zepsuć środowisko?
Czasem się zastanawiam, czy nowy Gnome nie był podpuchą dla inżynierów z Microsoftu, żeby wymyślili ósemkę, a potem dziesiątkę, jak dla mnie środowiska skrajnie nie nadające się do pracy.
Na szczęście, to Linuks, przewaga oprogramowania otwartego nad zamkniętym i takim optymistycznym akcentem kończę. Wiele osób, jak ja było rozczarowanych Gnome 3, więc powstał Mate. Na początku był trochę zubożony do Gnome 2, co mnie irytowało, już zapomniałem, ale po tym artykule, jakbym rozdrapywał stare rany.

dragon321   9 #29 28.09.2016 16:40

@Anonim (niezalogowany): "więcej zabawy niż na gołym openboksie przecież to śmiech"
I masz pełne, stabilne i dość dopracowane środowisko ze wszystkimi potrzebnymi aplikacjami. OpenBox to tylko menedżer okien.

@realkrzysiek: Nowe GNOME poprostu idzie z aktualną modą na upraszczanie wszystkiego. Taka moda, co poradzić?

lunix   3 #30 28.09.2016 21:27

@realkrzysiek: De gustibus non est disputandum. To, co Ty nazywasz wspaniałym środowiskiem, ja kijem nie tyka(łe)m. Za to KDE 3.x bardzo lubiłem.
Wydaje mi się, że wszystko co nie jest GNOME 2.xx będzie dla Ciebie złe, tak bardzo masz zakorzenione przyzwyczajenia.

Dotykiem nie mógłbym się przejmować mniej, ale GNOME HIG ( https://developer.gnome.org/hig/stable/ ) jest, imho, pierwszym profesjonalnym i udanym podejściem do tematu w świecie OS. Aplikacje wyglądają nie tylko przyjaźniej i przejrzyściej, ale przede wszystkim ich interfejs zajmuje mniej powierzchni https://blogs.gnome.org/aday/2014/08/27/gnome-design-saving-you-space-since-2009.../

Zamiast paneli masz znacznie, imho, praktyczniejszy overview. Ale dla miłośników tych pierwszych jest oficjalny, preinstalowany Window List https://extensions.gnome.org/extension/602/window-list/
Poza tym masz jego mod https://extensions.gnome.org/extension/1033/window-list-mod/ lub na przykład https://extensions.gnome.org/extension/921/multi-monitors-add-on/

Statystykami nie dysponuję, ale zgaduję, że użytkowników kopiujących datę do schowka moglibyśmy policzyć przy pomocy palców. Jeśli się mylę, należałoby otworzyć bug report, a w międzyczasie posiłkować się czymś tak banalnym jak custom shortcut z "date | xclip -selection clipboard". Nic, z czym przeciętny użytkownik Linuksa by sobie nie poradził.

Ikony da się zmienić bez najmniejszego problemu w (również dostarczonym ze środowiskiem) gnome-tweak-tool, lub przy pomocy gsettings/deconf-editor. Nie jest to czynność, którą przeciętny użytkownik w ogóle wykonuje, a już na pewno nie na co dzień, więc całkowicie zgadzam z decyzją wykluczenia tej opcji z podstawowych ustawień systemowych.

Tworzenie nowego folderu przy pomocy urządzeń wskazujących jest możliwe z menu kontekstowego oraz popovera (w Nautilusie) i przy pomocy ikonki (w file dialogu).

Autor edytował komentarz w dniu: 28.09.2016 22:27
dragon321   9 #31 29.09.2016 19:28

@lunix: Nieźle wyjaśnione. Ogółem jak ktoś nie musi mieć 50 opcji konfiguracyjnych do jednego elementu, to GNOME 3 jest świetne moim zdaniem,

  #32 30.09.2016 00:17

@dragon321: #29 miałem na myśli, że jest więcej zabawy z tym gnomem niż z postawieniem pełnowartościowego środowiska na bazie ob

"OpenBox to tylko menedżer okien. "
tak ale z pomocą dobrze dostosowanych do usera apek i widźetów staje się bardzo szybkim, responsywnym i niezwykle użytecznym pełnowartościowym środowiskiem w dodatku przystosowanym do właściciela maszyny na którym pracuje a nie 'widzi mi' się twórców gdzie jest się chcąc nie chcąc skazanym na sztywne rozwiązania nie będące zawsze w zgodzie z naszymi oczekiwaniami :)

A jeżeli chodzi o iksy ootb to mate jest chyba idealnym środowiskiem gdzie nie za dużo trzeba grzebać aby praca na nim przebiegała gładko i przyjemnie oczywiście to tylko moje zdanie :)

lunix   3 #33 30.09.2016 22:28

@Anonim (niezalogowany): "miałem na myśli, że jest więcej zabawy z tym gnomem niż z postawieniem pełnowartościowego środowiska na bazie ob"

Powiedz, jak to w ogóle byłoby możliwe? Chyba że, celem byłoby doprowadzenie środowiska do konkretnych, specyficznych kryteriów. GNOME OOTB jest używalnym środowiskiem, a jego ustawienia domyślne przemyślane. Openbox jest gołym WM-em.

OB był moim "środowiskiem" przez niemal dekadę, zanim wylądowałem ~rok temu na GNOME. Całkiem zresztą przypadkowo, gdyż ten ostatni miał być chwilowym workaroundem dla (zgłoszonego) buga w DDX Intela, który objawiał się tylko w windows menadżerach bez składania kompozytowego. I jakoś tak z lenistwa zostałem na niemal niezmodyfikowanym GNOME.

  #34 01.10.2016 12:51

@lunix: dla mnie to środowisko w czystej postaci jest tak samo nieużywalne jak goły ob, dopiero po tym co tu opisał dragon321 widzę, że da się z tego zrobić coś użytecznego i komfortowego a takim wzorem środowiska ootb jest teraz mate

realkrzysiek   6 #35 02.10.2016 21:52

lunix:
dragon321:
W odpowiedzi do waszych postów nie napiszę nic szczególnego, mogę jedynie podziękować za wskazówki.
Najważniejsze, żeby zjeść ciastko i mieć ciastko, co w naturze się nie zdarza. Zwyczajna przewaga otwartych projektów nad zamkniętymi, to cieszy, w tym jest sedno sprawy i udowadnia, że tak jest. Najważniejsze, że społeczność decyduje, co będzie rozwijane. Na końcu języka zaraz pojawił mi się Microsoft, ale chyba ta firma nie jest warta tego, by ją wspominać, to nie te standardy, tu się liczą ludzie.
Jest Gnome 3, bardzo dobrze, bo jak wspomniałem w swoim poście, że widzę w tym drugie dno, może też pójście z duchem czasu, bo komputery się zmieniają, laptopy mają dotykowe ekrany, ale najważniejsze, jest to, że stary projekt nie umarł i jest Mate.
Pozdrawiam i życzę miłej zabawy.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.10.2016 21:53
dragon321   9 #36 03.10.2016 00:00

@Anonim (niezalogowany): "tak ale z pomocą dobrze dostosowanych do usera apek i widźetów staje się bardzo szybkim, responsywnym i niezwykle użytecznym pełnowartościowym środowiskiem w dodatku przystosowanym do właściciela maszyny na którym pracuje a nie 'widzi mi' się twórców gdzie jest się chcąc nie chcąc skazanym na sztywne rozwiązania nie będące zawsze w zgodzie z naszymi oczekiwaniami :)

A jeżeli chodzi o iksy ootb to mate jest chyba idealnym środowiskiem gdzie nie za dużo trzeba grzebać aby praca na nim przebiegała gładko i przyjemnie oczywiście to tylko moje zdanie :)"
Nie widzę różnicy pomiędzy dodawaniem aplikacji, konfigurowaniem itd. Openboksa, a instalacji wtyczek i konfigurowaniu GNOME3. Ale co kto lubi. :)

@realkrzysiek: Słusznie prawisz :)

Chociaż powiem szczerze, że GNOME3 ootb średnio się nadaje na ekrany dotykowe. Posiada parę elementów raczej dla myszki, niż palca. Podobnie zresztą Unity z Ubuntu. Ktoś nazwał te środowiska netbookowymi. Wydaje się, że to coś pośrednio między dotykowym, a desktopowym.

Ale racja, jak ktoś nie lubi, to jest MATE. MATE się rozwija, przepisuje się na GTK+ 3, a więc i Waylanda można się spodziewać w przyszłości.

  #37 03.10.2016 11:24

Próbowałem GNOME3, ale niestety jego przeglądarka plików nie ma możliwości wyświetlania "widoku zwartego" (według terminologii używanej w linuksie) / "widoku listy" (windows), tj. wyświetlania plików w kolumnach ułożonych obok siebie.

  #38 04.10.2016 13:54

@dragon321: "Nie widzę różnicy pomiędzy dodawaniem aplikacji, konfigurowaniem itd. Openboksa, a instalacji wtyczek i konfigurowaniu GNOME3. Ale co kto lubi. :) "

Jest jedna podstawowa różnica, z pomocą ob tworzysz swoje unikalne środowisko graficzne i to twój cyrk i twoje małpy w przypadku gnoma 3x musisz oszlifować i to co niby jest już gotowym środowiskiem graficznym i w zasadzie nigdy nie jest to twój cyrk i twoje małpy bo wystarczy że wyjdzie kolejne wydanie i połowa widżetów jest niekompatybilna z poprzednimi, mój ob zawsze wygląda tak samo używa tych samych apek i widźetów od kilku ładnych lat i tak samo chodzi (siła przyzwyczajenia) na g3 jest to awykonalne chociażby z powodu ciągłych zmian i eksperymentów uskutecznianych przez jego devów.

  #39 04.10.2016 13:59

@dragon321: po prostu już jestem za stary i za długo się bawiłem swojego czasu linuksami żeby dzisiaj uskuteczniać jakieś grzebalstwa i dłubanki w systemie czy środowisku graficznym, stawiam system, porządnie go konfiguruję i ma leżeć kilka lat w niezmienionej formiei być bezobsługowy dlatego nie bawię się żadnymi archami ubuntami czy sidami to samo tyczy się jakiś niedopracowanych iksów typu gnome/kade :)

  #40 04.10.2016 21:17

@Anonim (niezalogowany): #37 ten ichniejszy menadżer plików to już chyba nic nie ma poza wyświetlaniem plików w jedynym słusznym a gdzie tu takie udogodnienia jak wsadowa zmiana nazw wielu plików czy szybkie podpięcie jakiejś akcji, bezużyteczny badziew, który cofnął się o lata świetlne od nautilusa i tak jest praktycznie z wszystkimi natywnymi apkami dla gnoma3, obkrojone z jakiejkolwiek funkcjonalności dosłownie się cofnęły zamiast rozwinąć ale niektórym to pasuje, przeważnie tym, którzy nie zaznali jakim świetnym środowiskiem było gnome2 ale fakt całe szczęście jest mate, które kultywuje pulpit znany z g2

lunix   3 #41 05.10.2016 17:25

@Anonim (niezalogowany):

#37
xdg-mime default twój_ulubiony_menadźer_plików inode/directory

Voila!

#40 Prosisz i masz!
>> wsadowa zmiana nazw wielu plików
https://csorianognome.wordpress.com/2016/08/31/nautilus-3-22-news-changes/

>> czy szybkie podpięcie jakiejś akcji

https://git.gnome.org/browse/nautilus-actions - Coś z nim nie tak? Imho, działa nieźle.

Serio, nie ulega wątpliwości, że Nautilus nie jest najlepszym menadżerem, ale gdy już chcemy przytrolować, to wypadałoby zorientować się w temacie. Poza tym, naprawdę nie jest tak trudno wymienić domyślną aplikację.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.10.2016 17:51
dragon321   9 #42 05.10.2016 18:15

@Anonim (niezalogowany): "po prostu już jestem za stary i za długo się bawiłem swojego czasu linuksami żeby dzisiaj uskuteczniać jakieś grzebalstwa i dłubanki w systemie czy środowisku graficznym, stawiam system, porządnie go konfiguruję i ma leżeć kilka lat w niezmienionej formiei być bezobsługowy dlatego nie bawię się żadnymi archami ubuntami czy sidami to samo tyczy się jakiś niedopracowanych iksów typu gnome/kade :)"
Mi tam po instalacji nie przeszkadza skonfigurowanie środowiska. Przecież instalacje robi się tak rzadko.

  #43 05.10.2016 19:15

@lunix: ok zwracam honor fakt nie sprawdziłem a moja jedyna styczność z g3 była zaraz po wydaniu i nie pałałem zachwytem także nie używam ani tego środowiska ani nautilusa od lat :)

  #44 05.10.2016 19:41

@dragon321: kurde tak patrzę i nie mam żadnej apki w gtk3, wszystko w qt i gtk2 pamiętam kiedyś się wkurwiłem i wyjebałem wszystko co miało jakiś związek z g3 i gtk3 przez wieczną niekompatybilność skórek i front side decoration, niedługo całkowicie przejdę na qt...gtk3 to gnój :)

lunix   3 #45 05.10.2016 21:44

@Anonim (niezalogowany): Tak, gtk+ 3 często "brejkował" tematy, nawet w małych wersjach, ale to był problem ich developerów. Tylko użytkownicy dystrybucji bleeding/cutting edge oraz kiepsko wspieranych motywów mogli mieć problemy. Na przykład taki Arc https://github.com/horst3180/arc-theme był gotowy na 3 tygodnie przed wydaniem gtk 3.22

Miałeś na myśli client side decorations? Z jakiś technicznych powodów, czy po prostu się nie podoba?

  #46 06.10.2016 01:05

@lunix: "Tak, gtk+ 3 często "brejkował" tematy, nawet w małych wersjach, ale to był problem ich developerów. Tylko użytkownicy dystrybucji bleeding/cutting edge oraz kiepsko wspieranych motywów mogli mieć problemy"

mi tam źle rysował po wydaniu następnego numerka praktycznie wszystkie skórki nawet 'Murrina' a to raczej nie są kiepsko wspierane motywy, dobrze przechodził tylko stary domyślny them gnoma2 'Clearlooks'

"Miałeś na myśli client side decorations? Z jakiś technicznych powodów, czy po prostu się nie podoba?"

nieźle się kraszował przy włączonym comptonie, okno wywalało podwójną dekorację wyglądało to przekomicznie, później chyba coś z tym zrobili bo każdy korzystający z innego środowiska niż gnom przy załączonym kompozytorze gdy odpalał apki z gnoma dostawał oczopląsów ale brak belki w apkach z gnoma3 pozostał i dalej palił w oczy i oczywiście wieczna niekompatybilność motywów przy zmianie numerka gtk3. W końcu miarka się przebrała i rozstałem się ze wszystkim co śmierdziało gtk3 w głównej mierze dzięki forką z mate (engrampa, pluma, atril) resztę apek zamieniłem na odpowiedniki w qt i obyło się bez płaczu teraz czekam spokojnie na waylanda aż dojrzeje i będę zapewne migrował na lxqt. Wszyscy spieprzają na qt pora i na mnie :)

lunix   3 #47 06.10.2016 14:22

@Anonim (niezalogowany): Chodziło o Murrine? Ale to jest engine GTK+ 2. Motywy GTK 2 i 3 nie są ze sobą kompatybilne.

Problem comptona z cieniami był problemem comptona. CSD wymaga od windows menadżera rozszerzeń, na przykład bardzo starych MWM Hints. Compton nie jest menadżerem, jest kompozytorem, hackiem X11. Workaround wyjaśniony tutaj: https://github.com/chjj/compton/issues/189

dragon321   9 #48 06.10.2016 14:33

@Anonim (niezalogowany): "kurde tak patrzę i nie mam żadnej apki w gtk3, wszystko w qt i gtk2 pamiętam kiedyś się wkurwiłem i wyjebałem wszystko co miało jakiś związek z g3 i gtk3 przez wieczną niekompatybilność skórek i front side decoration, niedługo całkowicie przejdę na qt...gtk3 to gnój :)"
GTK+3 robił kiedyś bałagan z motywami, ale odkąd ostatecznie przeszli na CSS (bodajże w 3.18), to teraz już nie ma z nimi problemów. Mam GNOME 3.20, używam motywy, który deklaruje kompatybilność z GNOME 3.18 i nie ma problemów. GTK+3 obecnie ma stabilne wejście do motywów, zwłaszcza w wersji 3.22, która jest LTS. A co do Client Side Decorations, to też już to zostało dawno rozwiązane. Chyba każde środowisko (nawet KDE) ma już do tego wsparcie i dzięki temu nie ma już problemów.

@lunix: GTK+3 od ostatniej rewolucji w motywach już ich nie psuje. Instalowałem motyw z 3.18 na 3.22 i nie miał żadnych problemów. A 3.22 to LTS, wiec tutaj nie ma szans na żadną rewolucje. Chociaż podejrzewam, że w GTK+3 też już nie będzie rewolucji z motywami. GNOME3 chyba już skończyło z rewolucjami i teraz poprostu ewoluuje.

  #49 06.10.2016 15:25

@lunix: "Chodziło o Murrine? Ale to jest engine GTK+ 2. Motywy GTK 2 i 3 nie są ze sobą kompatybilne. "

bzdury:
/usr/share/themes/Greybird$ ls
Greybird.emerald gtk-2.0 gtk-3.0 index.theme metacity-1 README unity xfce-notify-4.0 xfwm4

a tu clearlooks:
/usr/share/themes/Clearlooks-Phenix$ ls
gtk-2.0 gtk-3.0 index.theme metacity-1 openbox-3 xfwm4

jak widać są kompatybilne z gtk3 szkoda tylko, że po zmianie numerka gtk3 przestają poprawnie rysować apki w gtk3

"Problem comptona z cieniami był problemem comptona"
następna bzdura kompozytor z xfwm miał taki sam problem poszukaj wątków na forach z tamtego okresu

Wiem czym jest compton...

Patrzysz na gtk3 z perspektywy użytkownika gnoma a to zupełnie inna bajka jak masz inne środowisku naszpikowane apkami w gtk3 tj xfce,lxde czy menadżery okien ob/flux są to niekończące się problemy i słubanina z tym redhatowym bagienkiem jakim jest gtk3

  #50 06.10.2016 15:51

@dragon321: "GNOME3 chyba już skończyło z rewolucjami i teraz poprostu ewoluuje."

właśnie dlatego nie trawię gnoma i kade te środowiska wiecznie coś testują i z wydania na wydanie jest jakaś rewolucja i całkowita zbieżność z poprzednią wersją co do prawidłowej ewolucji to lxqt ewouluje a gnome to raczej wieczny eksperyment

Pado   6 #51 06.10.2016 17:57

Wie ktoś czy jest taka możliwość aby w gnome3 zmniejszyć grubość paska aplikacji? Gnome byłoby piękne, gdyby nie to, że pasek ten zajmuje często z 50 pixeli...

Pado   6 #53 07.10.2016 13:54

@lunix:
Dziękuję, może przy okazji premiery FreeBSD11 zainstaluję i sprawdzę jak to będzie działać. Chociaż wątpię, czy z KDE4 na to przejdę, przyzwyczajenia...

addos   8 #54 07.10.2016 14:08

@Pado: Z tego co mi wiadomo, to na FreeBSD da się zainstalować KDE4.

Pado   6 #55 07.10.2016 16:36

@addos:
Dlatego napisałem, że WĄTPIĘ, iż przejdę na GNOME3 z KDE4...

Autor edytował komentarz w dniu: 07.10.2016 16:36
dragon321   9 #56 07.10.2016 16:38

@addos: Prawde mówiąc bardziej by mnie interesowała Plasma 5 na FreeBSD. Jest nieoficjalny port i to tyle. Jakoś nie potrafię znaleźć czasu i go skompilować.

addos   8 #57 07.10.2016 17:25

@Pado: Aha... zrozumiałem inaczej :)

addos   8 #58 07.10.2016 17:27

@dragon321: Nie planuje się oficjalnie Plasmy 5 na FreeBSD ?
Czy jest sporo zależności, które występują tylko na Linuksie?

Pado   6 #59 07.10.2016 17:27

@dragon321:
Widocznie projekt chce poczekać, aż Plasma5 osiągnie stabilność KDE4, a dopiero potem go wprowadzać, a w wypadku KDE4 właśnie czekało się dosyć długo.
Mogliby się zabrać za wprowadzenie nowego sterownika od Nvidii, bo z tego co się orientuję w repo dalej jest NVIDIA346, ale wpis nie jest na ten temat więc nie będę offtopował :)

dragon321   9 #60 08.10.2016 18:30

@addos: Nie mam pojęcia. Poprostu nie istnieje oficjalny port dla Plasmy 5, o binarnych paczkach nie wspominając. Plasma 5 jest dostępna jedynie w nieoficjalnym porcie. A kompilować z niego mi się zbytnio nie chce, jak już wspominałem i brakuje mi paczki.

@Pado: Kto wie? Chociaż Plasma 5.8 to LTS, więc tej wersji już bym się spodziewał we FreeBSD. Problemem nie jest jakaś zależność od Linuksa, bo można ją zainstalować z nieoficjalnego repo. Ciekawe jaki mają powód?

Pado   6 #61 08.10.2016 19:39

@dragon321:
Pewnie brak osób do ogarnięcia tego xD plus przyzwyczajenie do KDE4, które nie jest aż takie cukierkowe jak 5ka. Ale spróbować warto...

lunix   3 #62 09.10.2016 01:25

@Anonim (niezalogowany): #49

"[...]jak widać są kompatybilne z gtk3[...]"

Heh. Stylowanie GTK+ 2 i GTK+ 3 to zupełnie osobna robota.

https://github.com/shimmerproject/Greybird
Dependencies for Gtk+2 support:
gtk2-engines-murrine (>= 0.90)


"[...]xfwm miał taki sam problem[...]"

Pewnie, że miał, i Kwin także. Martin stał okoniem do CSD od początku, a developerzy Xfce to tetryki, więc MC poszedł na ugodę i ...
https://bugzilla.xfce.org/show_bug.cgi?id=10631#c17


"Patrzysz na gtk3 z perspektywy użytkownika gnoma[...]"

Nie tylko, używałem appsów z CSD w OB i z wyjątkiem pozycjonowania[1] nie miałem z nimi żadnych problemów.

[1] https://bugzilla.gnome.org/show_bug.cgi?id=705766#c2

Autor edytował komentarz w dniu: 09.10.2016 01:27
dragon321   9 #63 09.10.2016 22:37

@Anonim (niezalogowany): "właśnie dlatego nie trawię gnoma i kade te środowiska wiecznie coś testują i z wydania na wydanie jest jakaś rewolucja i całkowita zbieżność z poprzednią wersją co do prawidłowej ewolucji to lxqt ewouluje a gnome to raczej wieczny eksperyment"
KDE owszem, ale o GNOME tego powiedzieć się nie da. Praktycznie od wersji około 3.10 to środowisko skończyło z rewolucjami i testami i tylko się rozwija, poprawia błędy itd. Dodatkowo dochodzą nowe funkcje.

@Pado: Całkiem możliwe. Chociaż nie jest trudnością zmienić 5 w wygląd 4. Motyw Oxygen nadal jest dostępny w Plasma 5, jak ktoś tęskni za KDE4 to proszę bardzo. Poza wyglądem i paroma bzdetami to więcej sporych różnic nie ma pomiędzy nimi. Sporo mniejsze niż pomiędzy KDE3 a KDE4. :D

addos   8 #64 09.10.2016 22:58

@dragon321: "Chociaż nie jest trudnością zmienić 5 w wygląd 4. Motyw Oxygen nadal jest dostępny w Plasma 5, jak ktoś tęskni za KDE4 to proszę bardzo. Poza wyglądem i paroma bzdetami to więcej sporych różnic nie ma pomiędzy nimi."

To nie jest do końca takie proste. Wygląd zmienisz, ale w losowych momentach w większości motywów coś się krzaczy. Z moich obserwacji wynika, że jeśli nie chcesz zszargać własnych nerwów, to zostań na ohydnym Breeze. Inaczej jazda gwarantowana. Niestety... i to mnie właśnie odpycha od Plasmy 5. Breeze jest ohydny i nie akceptuję go, a tylko on gwarantuje stabilność. Dlatego dla mnie to środowisko teraz odpada. Ale zobaczymy czy coś się jeszcze nie zmieni. Gdyby to naprawiono, to myślę, że zamieniłbym moje KDE4 na Plasmę 5.

dragon321   9 #65 09.10.2016 23:08

@addos: Breeze nie jest tragiczny. Na tle Oxygen prezentuje się ładniej moim zdaniem. Ale fakt, to mnie też boli w Qt - mała ilość dopracowanych motywów. Dla GTK jest masa, masa motywów. I nie pamiętam żadnych poważnych problemów z danym motywem (no chyba, że był do starszej wersji toolkitu). A Qt aż tyle ich nie ma.

Niby GTK takie paskudne, niedobre i hejcone, a jakoś masowej przesiadki na Qt nie widać. :D

Nie żebym coś miał do Qt, bo uwielbiam ten toolkit i sam w nim od czasu do czasu coś wyskrobie. Wolę w nim programować niż w GTK. Pozatym GTK chodzi kiepsko na czymś innym niż Uniksopodobne.

Autor edytował komentarz w dniu: 09.10.2016 23:08