r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

eBay i Allegro mają powody do obaw? Facebook zabiera się za handel

Strona główna AktualnościINTERNET

Od końca zeszłego roku Facebook testuje poszerzenie swojego serwisu o kolejną funkcję. Najprawdopodobniej już wkrótce użytkownicy najpopularniejszego portalu społecznościowego świata będą mieli możliwość udostępniania ofert sprzedażowych z poziomu tablicy. Czy taka propozycja może realnie zagrozić największym internetowym sklepom o ugruntowanej pozycji na rynku?

Pod koniec 2014 roku Facebook testował funkcję, dzięki której możliwe było sprzedawanie produktów na tablicy. Obok opublikowania tekstowego statusu czy dodania zdjęcia, miała pojawić się pozycja „sprzedaj coś”. Po jej wybraniu użytkownik zyskiwał możliwość opisania towaru i publikacji jego zdjęć.

Oczywiście zasadność rozbudowywania menu w taki sposób budzi wątpliwości. Ofertę sprzedaży można równie dobrze stworzyć już dzisiaj, dzięki już dostępnemu sposobowi publikowania treści. Zapewne do podobnego wniosku doszli przedstawiciele Facebooka, gdyż aktualnie testowana usługa opiera się bowiem na nieco innym pomyśle.

r   e   k   l   a   m   a

Według nowej koncepcji, udostępnianie ofert będzie wyglądało podobnie. Dostęp do handlowej części portalu ma być jednak możliwy z poziomu lewego paska bocznego, jako pozycja w menu. Przewidziana jest także wyszukiwarka wraz z podziałem na kategorie i kryteria. Taki pomysł daje sprzedawcom znacznie większy zasięg. Ich oferty będą dostępne nie tylko wśród znajomych, ale także wszystkich zainteresowanych daną kategorią.

To, czym Facebook chce przyciągnąć potencjalnych sprzedawców i kupujących jest brak dodatkowych opłat i prowizji. Niebagatelne znaczenie dla ewentualnego sukcesu jest także zasięg. Nie każda platforma sprzedażowa może się pochwalić niemal 900 milionami aktywnych użytkowników. Niemniej od wszelkiej odpowiedzialności za nieudane zakupy czy próby oszustwa Facebook umywa ręce.

Trudno spodziewać się, aby nowe funkcje Facebooka mogły poważnie zagrozić na przykład eBayowi czy Allegro. Niemniej pod znakiem zapytania może stanąć los wszelkich grup zrzeszających użytkowników, którzy portal społecznościowy uważają za potencjalną giełdę. Na razie nie pojawiły się informacje dotyczące daty premiery nowych funkcji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.