Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Afera taśmowa jako popis technicznej niekompetencji wszystkich zainteresowanych

O takich sprawach szumnie się mówi, że żyje nimi cała Polska. Tym razem nie jest to przesada. Afera taśmowa, a szczególnie wczorajsze odwiedziny agentów ABW w siedzibie redakcji tygodnika „Wprost”, przyćmiły nawet tegoroczny Mundial. Nie chcemy wypowiadać wyświechtanych komunałów na temat wolności słowa, wolności prasy, demokracji, tajemnicy dziennikarskiej, owoców zatrutego drzewa i tych wszystkich innych kwestii, którymi ekscytują się dziś media mainstreamowe. Nie sądzimy, byśmy mogli powiedzieć w tych kwestiach cokolwiek znaczącego, ani by miało to dla naszych Czytelników większe znaczenie. Mainstreamowe media pominęły w tej kwestii jednak wątek kluczowy dla sprawy, który z kolei dla nas, redaktorów wielkiego portalu poświęconego zagadnieniom IT, jest szczególnie znaczący. Dyskutując o aferze taśmowej pomija się zagadnienia techniczne, które przecież aferę tę, z jej kolejnymi epizodami, w ogóle umożliwiły.

Pomińmy już samą kwestię rozmów starszych i młodszych wiekiem polityków, którzy o delikatnych, ryzykownych dla swojego bezpieczeństwa i kariery sprawach rozpowiadali podczas przyjemnego spotkania w restauracji, znanej z tego, że jest wśród klasy politycznej znana. Bohaterowie afery, panowie Belka, Sienkiewicz, Cytrycki, Nowak, Parafianowicz i Zawadka, po prostu nie są ludźmi, od których można oczekiwać większej wiedzy technicznej w zakresie bezpieczeństwa informacji czy kryptografii. Zapewne gdyby miejsce tej szóstki zajęli panowie Bruce Schneier, Daniel Bernstein, Adi Shamir, Michael Rabin czy Oded Goldreich, ich rozmowy, prowadzonej z użyciem wyrafinowanych kryptosystemów, nie przeniknąłby nawet sam Bóg Wszechmogący (zresztą – cóż to byłaby za niezwykła rozmowa...).

Rozmowy polityków zostały więc nagrane, nie pierwszy i nie ostatni raz, a następnie opublikowano je w mediach, podekscytowanych tym, że prof. Belka potrafi wypowiadać się soczystszą polszczyzną, niż większość polityków w naszym kraju, skazanych na prawienie jeszcze gorszych komunałów, niż te, które zdarza się nam czytać w komunikatach prasowych korporacji. Najciekawsze jest coś innego: podpisany 18 czerwca przez panią prokurator Annę Hopfer dokument pt. Postanowienie o żądaniu wydania rzeczy, w którym w sprawie numer taki to a taki, na podstawie artykułu takiego to a takiego, żąda się od dziennikarzy tygodnika „Wprost” dobrowolnego wydania rzeczy w postaci wszystkich nośników zawierających treści rozmów, które zostały potajemnie nagrane, oraz zleca wykonanie postanowienia słynnej „Abwehrze” – Departamentowi Postępowań Karnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

O tym co działo się dalej wiemy przede wszystkim z kanału Twittera jednego z dziennikarzy, którzy dobrowolnie mieli wydać nośniki, p. Michała Majewskiego, który informował nas o tym, co dzieje się w redakcji swojego pisma barwnymi ćwierknięciami w rodzaju Przed redakcją siedzi większa ekipa smutnych panów w ciemnych autach, Panowie mają duże walizki, ale sprawni nie są. Stoją w dwunastu i się paczo, czy też Pan prokurator każe siła zabrać laptopa @LatkowskiS. Taki rozkaz wydał pani z ABW. To się nie dzieje!

Nie wiem, na co pan Majewski liczył – na kompetencję ze strony siłowych organów Państwa? Od czasu ujawnienia przez Edwarda Snowdena sekretów NSA, regularnie karmimy się opowieściami o skrajnej niekompetencji technicznej federalnej agencji Stanów Zjednoczonych, która w teorii powinna być najbardziej kompetentną w dziedzinie technik komputerowych służbą na świecie. Pomiędzy znakomitymi matematykami i koderami pracującymi dla NSA a szeregowymi agentami musi być ogromna przepaść – i to najwyraźniej nie tylko problem służb amerykańskich, ale też polskich.

Kompetencji nie było, było za to śmiesznie (choć zapewne nie dla pana redaktora naczelnego „Wprost”, Sylwestra Latkowskiego, który przekonał się boleśnie, że agenci ABW nawet skutecznie obezwładnić niemal pięćdziesięcioletniego dziennikarza nie potrafią). Zdaniem p. Latkowskiego cała akcja z zabezpieczaniem materiałów dowodowych poszła jak poszła, ponieważ funkcjonariusze nie potrafili zgrać danych z należącego do niego Macbooka, nie potrafili też wyjąć z niego dysku. Powstrzymać ich miało zabezpieczenie wręcz trywialne – wkręty torx, którymi Macbooki są skręcane. Przyzwyczajeni do zwykłych Philipsów, typowych dla komputerów PC, agenci zapewne nie mieli pod ręką nawet najprostszego zestawu do dłubania w smartfonach, Makach czy konsolach, gdzie torxy są powszechnie wykorzystywane. Gdy już Macbooka udało się rozkręcić, podobno pojawił się drugi problem – zabrakło konwertera SATA-mSATA, niezbędnego by podłączyć dysk półprzewodnikowy z Maka do urządzenia do zgrywania danych, wykorzystywanego standardowo do zabezpieczania danych przejętych przez organy ścigania.

Dobrze, mamy więc niekompetentnych technicznie polityków, niekompetentnych technicznie agentów ABW, kto jeszcze chętny do zarzutu technicznej niekompetencji? Już niektóre media zdążyły wyśmiać aferę z Macbookiem, nikt jednak nie poruszył innej, znacznie poważniejszej sprawy – niegotowości samych dziennikarzy „Wprost” do zajmowania się tak gorącymi informacjami.

O tym, do czego potrafią posunąć się służby specjalne w krajach parlamentarnych demokracji Zachodu przekonaliśmy się jesienią zeszłego roku, kiedy to londyńską redakcję dziennika The Guardian odwiedzili agenci brytyjskiej służby GCHQ, z propozycją nie do odrzucenia: albo redaktorzy wydadzą dokumenty, które otrzymali od Edwarda Snowdena, albo je zniszczą. Skończyło się na fizycznym zniszczeniu komputerów – w kafkowskiej scenerii redakcyjnej piwnicy Macbooki rozbijano młotami na oczach agentów, którzy później żartowali, że mogą już odwołać czarne helikoptery.

Pozostaje niewypowiedziane dotąd pytanie do redaktorów „Wprost”: Panowie, czy procedury bezpieczeństwa redakcji jednego z najpoczytniejszych w Polsce tygodników opinii uwzględniały możliwość próby fizycznego uzyskania dostępu przez osoby trzecie do Waszych danych, zawierających zapewne też informacje pozwalające na zidentyfikowanie Waszych informatorów? Czy zadbaliście o to, by dane były odpowiednio zabezpieczone za pomocą silnych rozwiązań kryptograficznych, a jednocześnie nie miały jednej fizycznej lokalizacji (np. dysku komputera), której przejęcie pozbawiłoby Was dostępu do danych, a Waszych ludzi naraziło na srogą pomstę ze strony władzy?

Zapewne tak nie było – bo przecież, gdyby nagrania zostały zaszyfrowane szyfrem AES i w takiej postaci wgrane do rozproszonej anonimowej sieci dystrybucji informacji Freenet, po czym klucz szyfrujący zostałby podzielony pomiędzy zaufanych ludzi, nie trzeba by było tego Macbooka bronić, nawet jeśli jego partycje nie były zaszyfrowane (choć powinny, choćby systemowym FileVaultem – dziennikarz przechowujący wrażliwe dane bez szyfrowania na swoim komputerze naraża nie tylko siebie). W takiej sytuacji nawet kryptoanaliza z użyciem gumowej pałki nie pozwoliłaby napastnikom wyeliminować nagrań czy dokumentów, które bardzo łatwo byłoby w sytuacji kryzysowej upublicznić.

Niestety dziennikarze „Wprost”, wychowani w kulturze nauk humanistycznych, swój dyskurs cały czas prowadzą na poziomie prawa, przepisów czy wartości takich jak wolność słowa. Jest jak brytyjski naukowiec CP Snow mówił: przepaść między kulturą naukową i techniczną, a kulturą humanistyczną, stała się w naszej cywilizacji nie do zasypania. Polityczne elity nie mają wiedzy i kompetencji, by zajmować się coraz bardziej ztechnicyzowanym światem współczesnym, geeki i nerdy tworzą zaś coraz bardziej złożone systemy technicznej inwigilacji, niezdolni zrozumieć społecznych implikacji swoich działań.

Nie piszę tego oczywiście po to, by dziennikarze politycznych czy społecznych pism obowiązkowo zajęli się kryptografią i zgłębiali nocami algorytmy współdzielenia tajemnic. Inne talenty, inne powołania. Piszę to po to, by zrozumieli, że praktyczna znajomość narzędzi kryptograficznych staje się w ich pracy równie niezbędna, jak umiejętność korzystania z wyszukiwarki, robienia zdjęć i prowadzenia auta. W przeciwnym wypadku będą takimi samymi ofiarami, jak agenci ABW, którzy nie potrafili Maka rozkręcić. O ile jednak od niekompetencji służb społeczeństwo raczej nie ucierpi, to konsekwencje niekompetencji technicznej dziennikarzy mogą być znacznie bardziej odczuwalne.

 

bezpieczeństwo

Komentarze

0 nowych
t0m3k_   8 #1 20.06.2014 01:50

Dziwnie mi tak bo nawet nie wiem o czym czytam. Jesteście jedynym polskim serwisem w moim RSS. I do tego wszystkie moje kanały są czysto techniczne. Przydałby się jakiś zarys sytuacji na początku.
Ja zawsze jak pisze coś, co ma być kierowane do szerszej publiki, staram się pisać tak, żeby noworodek umiejący czytać mógł zrozumieć o co chodzi. Mam takie zboczenie, że nawet jak książki czytam to się zastanawiam czy jakby ktoś zaczął w tym konkretnym rozdziale to czy miałby on dla niego sens. Różne zboczenia są :D

rakso5   8 #2 20.06.2014 02:38

Gdy oglądałem transmisję na żywo z redakcji to większość komputerów miała XP-eka zainstalowanego, widać było po wygaszaczach, pewnie ich komputery nic nowszego nie uciągną więc co tu im mówić o szyfrowaniu jak pewnie nie mają pojęcia co to jest. A co do ABWehry to całe szczęście, że też do najmądrzejszych nie należą. Tragedia w kilku aktach, kto wie - może nawet wybory będą.

Hrustus   7 #3 20.06.2014 02:44

Hahaha ja do teraz nie mogę uwierzyć że dziennikarski laptop nie ma odpowiednich zabezpieczeń. Co jak co ale po "hienach" nie można się spodziewać że nie zabezpieczają swoich "łupów"... Ja, zwykły, szary obywatel, student geologii, który za najbardziej "wrażliwą" rzecz na swoim dysku uważam notatki z zajęć których nikomu nie dałem, lepiej dbam o to żeby nikt tych notatek nie dostał niż WPROST o swoje dane... Teraz jedyne co mnie zdziwi, to chyba tylko informacja o tym, że Putin zgubił swój prywatny laptop z hasłem napisanym na obudowie żeby nie zapomniał.

A co do niekompetencji władz... Nieraz już nas zaskoczyli więc nic dziwnego że i w tej sytuacji po raz kolejny spaprali sprawę...

Polska krajem niefachowości.

ins0mnia   3 #4 20.06.2014 03:14

@t0m3k_ Serwis jest w języku kraju, w którym się dzieje znacząca (dowiesz się o niej nawet jeśli nie czytasz internetów) sprawa, przeto wielka część szerszej publiczności zna zarys sytuacji i nie ma potrzeby tu tego powtarzać. W ogóle to jest branżowy wymiar sprawy politycznej a nie branżowej, dlatego to jest wpis, a nie artykuł i nie musi mieć dyscypliny informacyjnej artykułu.

emeryt67   3 #5 20.06.2014 03:37

@eimi: jak zawsze przczytałem z ciekawością.
Ale... wygląda na to, że do oceny wydarzeń we "Wprost" "startujemy" z różnych poziomów.
Twoja, najprawdopodobniej słuszna, informatyczna opinia na temat zabezpieczeń redakcji bazuje, jak mniemam, na założeniu, że żyjemy w - posłużę się tak modnym w tych dniach sloganem - w "demokratycznym państwie prawa". Cokolwiek to znaczy. Z tego punktu widzenia rzeczywiście dziwić może "niefrasobliwość" redakcji w ochronie swoich danych. Natomiast operetkowa "kompetencja" Agencji Bez Walizki może dziwić. A przecież aż tak niekompetentni to ONI nie są.

W takim razie: CO właściwie się wydarzyło?
W całej tej narastającej hucpie medialnej dyskretnie usuwa się w cień meritum sprawy: gorzelniane spotkanie dwóch "polityków" - pomijam Zegarmistrza i innych, istotni są tylko NBP i "Idziemy po mnie", spotkanie sprytnie zorganizowane w knajpie będącej nieformalną częścią sowieckiej, pardon, rosyjskiej anmbasady.
Mówiąc "wprost";-), spotkał się stary komuch orientacji rosyjskiej z młodszym lewakiem orientacji niemieckiej i dzielili się wzajemnie swoimi ocenami i planami nt. "demokratycznego, (polskiego) państwa prawa". Obydwaj "panowie" są przedstawicielami różnych band rządzących Polską, które raz są w bliskich sojuszach, innym razem toczą ze sobą ciężkie wojny, nawet przy pomocy "seryjnych samobójców". O upublicznieniu tegoż "okrągłego stołu", w ramach uzyskania od chwilowo dominującej frakcji niemieckiej zwiększonych udziałów w majątku i likwidacji (marginalizacji) Polski, zadecydował ktoś, kto może do pionu postawić Prezydenta Pana i uaktywnić Go politycznie jak i zmusić "niezależnych" dziennikarzy do uczestniczenia w środowym redakcyjnym teatrzyku. Także zachowanie ośmiu "specnazów" z ABW świadczy o tym, że był to zaplanowany cyrk - nawet niekompetentni i zachlani faceci w liczbie ośmiu sztuk zdołaliby odebrać laptopa takiemu mikrusowi. No chyba, żeby mieli polecenie - odbierać ale nie odebrać. A niefrasobliwość redakcji "Wprost"?

Całe to pisemko to lewicowa zgraja o prosowieckiej orientacji, która nie przypuszczała, że zostanie bezpośrednio wysłana na front walki idologicznej; żyli sobie spokojnie pod ochronnym parasolem medialnej bezkarności a tu nagle: "Ruki pa szwam" i.. do boju.

Dlatego sądzę, że kwestie zabezpieczeń, szyfrowania itp. są bez znaczenia - najwidocznie dzieją się wielkie rzeczy, o których nic/niewiele wiemy i dlatego złamano nieformalne, "dżentelmeńskie" porozumienia o nietykalności funkcjonariuszy medialnych a na co ci włąsnie funkjonariusze nie byli przygotowani. Co łatwo można było zauważyć po histerycznych reakcjach np. "Stokrotki".

Uff. Koniec

waderr73   8 #6 20.06.2014 03:39

Jaki morał z tego?
Chcesz wymienić dysk w swoim MacBook Pro to tylko serwis. Nawet chłopaki z ABW nie pomogą :)

command-dos   17 #7 20.06.2014 06:29

@emeryt67 - "W takim razie: CO właściwie się wydarzyło? W całej tej narastającej hucpie medialnej dyskretnie usuwa się w cień meritum sprawy" - dokładnie, to samo zauważyłem. Ludzie zaczynają rozkminiać, kto nagrał, po co nagrał, kto rozpowszechnia, jak rozpowszechnia, ile za to bierze, gdzie przechowywał, jak zaszyfrował - teraz, kiedy nagrania ujrzały światło dzienne, nie ma to żadnego znaczenia. Tworzy się niepotrzebnie temat zastępczy odsuwając na dalszy plan sedno całego zdarzenia. Brakuje jeszcze żeby spłonęła tęcza, może ktoś coś zarzuci jeszcze o aborcji, równouprawnieniu i zaraz zapomnimy o jakichś tam taśmach.

  #8 20.06.2014 06:38

Typowa sieć komputerowa w polskich firmach, wszystko jest wszędzie. Brak organizacji, brak zabezpieczeń, itd. Na bank wszyscy mieli kopię nagrań na każdym komputerze.
Co do ABW oni nie przyszli sczytywać danych tylko zabrać nośniki. Brak śrubokręta czy przejściówki nie ma tu żadnego znaczenia. Próbowali sczytywać bo pseudo dziennikarze zrobili takie larum jak dziewica przy stracie wianka. I to był błąd ABW.
I jeszcze jedno - ten Latkowski kompletnie się na niczym nie zna. Komputer w formie jest firmowy, a jak on jest tak głupi że używa prywatnego w pracy bez umowy użyczenia, no to nie ma o czym mówić.

  #9 20.06.2014 06:42

Nie znam się na dziennikarstwie, ale...
Czy materiały do artykułu swojego życia trzymali byście w redakcyjnym laptopie?
Moim laickim zdaniem są zewnętrzne zaszyfrowane nośniki trzymane przy „dupie” na których dyndają dane o teoriach spisku. I wszyscy dobrze o tym wiedzą. A te całe akcje to tylko cyrk dla klasy robotniczej...

command-dos   17 #10 20.06.2014 06:53

tak jeszcze dla wyjaśnienia sytuacji: https://www.youtube.com/watch?v=_Z3QTryhNik - czyli po krótce wygląda to tak: kochankiem żony okazał się prokurator, który dowiedział się z YT o nagraniach z nim w roli głównej (z monitoringu domowego) opublikowanych przez poszkodowanego i ten sam prokurator wydaje nakaz na konfiskatę sprzętu z domu poszkodowanego pod pretekstem (jakim?) nielegalności materiału? Oczywiście, cała rodzina opluwa teraz męża tej żony, bo: 1) kto mu zezwolił na nagrywanie, 2) jak mógł użyć maka z niestandardowym torksem - bez kitu :) wydaje mi się, że ta rodzina nie chce widzieć rzeczywistego problemu...

  #11 20.06.2014 06:59

Ja bym jeszcze dodał wypowiedz wczorajsza prokuratora największego co prawda zaznaczył że nie jest specjalistą ale powiedział coś takiego ''technicy agencji chcieli wykonać tylko kopie binarną " która zapewne gwarantuje że nikt postronny nie jest w stanie się zapoznać z zawartością tej kopi . ;-) Szczególnie jak jest to kopia binarna całego dysku to już moje zdanie . :-)

  #12 20.06.2014 07:30

Obraz Polski zawiera się w słowach - jakoś to będzie...

Katastrofy, podsluchy, afery są najczesciej spowodowane nie stosowaniem się do procedur bezpieczeństwa.

Ambasada Rosyjska jest w centrum Warszawy, USA tez - a nasze najważniejsze urzędy w państwie leżą w pobliżu tych ambasad. Do dzisiaj nasze urzędy nie stosują szyfrowanych telefonów i podają informacje na widelcu.

Afbuster   5 #13 20.06.2014 07:48

Niekompetentny rząd, bojąc się o to co jeszcze może wycieknąć, wysyła niekompetentne służby, by odebrały wszelkie możliwe materiały dowodowe niekompetentnym dziennikarzom. I nagle ucicha temat kompromitacji rządu i tego, że oni wszyscy powinni grzecznie ze wstydu oddalić się od koryta. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni wiedzą, że nie muszą się niczego wstydzić, bo społeczeństwo i tak szybko zapomni o całej sprawie i wybierze tych samych wariatów w kolejnych wyborach.

krzysiek.l   5 #14 20.06.2014 07:59

Najlepsze było to jak walizke zostawli w redakcji :
)

wobes   4 #15 20.06.2014 08:08

No dobra, i co z tego, że miał te pliki u siebie na dysku? To było pewne na 100%, że na którymś dysku czy pendrivie mają je albo on, albo jego dziennikarze, bo w końcu upubliczniają te nagrania pod swoim szyldem i się z tym nie kryją. W poniedziałek mają opublikować wszystkie nagrania jakie posiadają, więc prokurator nic więcej raczej nie znajdzie. Jeśli na dysku miał tylko te nagrania, a wątpię by miał coś więcej, to prokuratura w zasadzie nic więcej na niego nie ma, poza tym co wszyscy już wiedzą. Ten cyrk z laptopem był raczej w całości zaplanowany.

Latkowski wie, że i tak mu nic nie zrobią. Wszyscy będą starali się, żeby sprawa jak najszybciej umarła śmiercią naturalną, a jemu co najwyżej pogrożą palcem i powiedzą, żeby drugi raz tego nie robił.

Maciej_S   8 #16 20.06.2014 08:09

Co to znaczy „się paczo”?

  #17 20.06.2014 08:21

@Maciej_S | 20.06.2014 8:09
"Co to znaczy „się paczo”?"
Chyba o to chodzi:
http://grypsuj.pl/images/komixxy/2012/12/1328529628_by_Kropek_500.jpg

WODZU   16 #18 20.06.2014 08:47

Afera taśmowa to doskonała zasłona dymna na to, co ostatnio wyciągano na Kwaśniewskiego. Styczniowa nagonka na Owsiaka również była odwróceniem uwagi, tym razem od podpisania przez Komorowskiego ustawy o operacjach i działaniach ratowniczych prowadzonych z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy w Polsce.

krzysiek.l   5 #19 20.06.2014 08:47

Tak gimby piszo :) sie paczo :) nie znajo :) i co teras :D itp :)

mikolaj_s   13 #20 20.06.2014 08:56

Jak się ma tajnego informatora to nie przechowuje się o nim żadnych informacji a z przekazywanych materiałów jak najszybciej usuwa dane które mogą na niego wskazać. Żadne zabezpieczenie nie jest wystarczające na kompetentne służby.

dzikiwiepsz   11 #21 20.06.2014 09:21

Ta cała polska obecna aferka nagraniowa normalnie nadaje się na nakręcenie filmu o tym :D

command-dos   17 #22 20.06.2014 09:27

@Kochanica Gatesa (niezalogowany) | 20.06.2014 6:38 - "...ten Latkowski kompletnie się na niczym nie zna. Komputer w formie jest firmowy, a jak on jest tak głupi że używa prywatnego w pracy bez umowy użyczenia, no to nie ma o czym mówić." - oo, takiś mądry? ;) ciekawe, czy zanim wejdziesz do biura zostawiasz smartfon na portierni, albo w ogóle go nie bierzesz do roboty... Sprawdźmy: procesor? jest, pamięć? jest, wyświetlacz? jest, klawiatura? jest, kamerka, mikrofon, głośnik? są, system operacyjny? jest. Jaka różnica pomiędzy laptopem? Chcesz być bardziej papieski niż papież, to uważaj bo sobie możesz zaszkodzić ;)

  #23 20.06.2014 09:31

Naiwność proszę Państwa, naiwność.

Niekompetencja ABW? Proszę Was, przecież to była ściema, akcja pod publiczkę. Taki teatrzyk dla gawiedzi, żeby teraz cała Polska i cały świat skupił się na pseudo-akcji tej agencji, na poszkodowanych redaktorach, na łamaniu prawa do "tajemnicy dziennikarskiej" etc.

Gdyby to była prawdziwa akcja, to nawet nie dowiedzielibyśmy się, że coś się wydarzyło.

A co do zabezpieczeń danych - są w Polsce ważniejsze dane, niż te, do których dostęp mają polityko-figuranci. I te dane na prawdę są wyśmienicie strzeżone. Także co dla gapiów (czyt. typowy Polak przed telewizorem) to dla gapiów.

  #24 20.06.2014 09:33

3 sprawy dotyczące ABW:

1) Nie wiemy dlaczego technicy ABW zostawili w redakcji "Wprost" ten swój czarny kuferek:
a) mogli go naprawdę zapomnieć w tym zamieszaniu jakie się tam rozegrało,
b) celowo go tam zostawili, żeby mieć pretekst i znów tam pójść,
c) celowo go tam zostawili, bo jest w nim zaszyta pluskwa i podsłuchują teraz redakcję. Taką małą pluskwę to można nawet wtopić w ABS z którego jest wykonany ten kuferek.

2) Sprawa wkrętaków do Maca to rzecz pewna? Czy też tabloidowy news? Jakoś średnio chce mi się wierzyć żeby technicy nie mieli kompletu wkrętaków. Już prędzej uwierzę że nie mieli przejściówki do blokera do dysku SSD który miał w swoim Macu Latkowski.

3) Pamiętajcie że mimo nagonki na ABW, to jednak Agencja ma swoje ustawowe zadania. Do redakcji "Wprost" poszli bo ich nasłał prokurator, poza tym bezpieczeństwo RP jest poważnie zagrożone!
Zamiast się tu spuszczać jak gimbaza, pomyślcie trochę co musi czuć ABW:
a) 900 godzin podsłuchów !!!!
b) podsłuchiwano najważniejsze osoby w RP
c) nie wiemy kto podsłuchiwał
d) nie wiemy ile już wie,
e) nie wiemy czy te 900 godzin to wszystkie podsłuchy czy tylko jakaś ich część
f) nie wiemy komu podsłuchane informacje przekazał podsłuchujący
g) nie wiemy czy dobrze zabezpieczył swoje zbiory, czy obcy wywiad lub zorganizowana przestępczość nie weszła w posiadanie tych danych
h) nie wiemy jak podsłuchiwano i gdzie są błędy w bezpieczeństwie że takowa inwigilacja jest możliwa.

Mamy poważny kryzys bezpieczeństwa państwa a Ty Eimi palisz głupa. Bawi Cię to że RP jest zagrożona? W tej chwili obce wywiady - w tym głównie Rosja - srają ze szczęścia...

  #25 20.06.2014 09:35

Wydaje mi się, że tutaj mamy kilka problemów:
1. Co "Państwo" zamiata pod dywan publikując tę aferę...?
2. Kompetencję urzędników mających "odzyskać" dane.
3. Poziom zabezpieczeń danych wrażliwych /no może jego brak/.

Nie będę oceniał "klasy" polityków oraz urzędników ponieważ każdy może to zrobić według własnych kryteriów wartości :-).
Bardziej niepokoi mnie jako obywatela bezpieczeństwo, lub jego brak w kontekście informatorów, agentów, itd. niezależnie gdzie i kto gromadzi te dane - od prasy do rządu.
Przypomina mi to wyciszoną aferę Pana "Mac...a" z opozycji, który wyniósł z instytucji rządowej pełną listę agentów i współpracowników wywiadu... W ramach walki z komuną.
W mojej ocenie problem tutaj mamy podobny.
Wrażliwe dane /niezależnie od sposobu ich pozyskania/ nie były bezpieczne.

Ja na miejscu każdego: informatora, agenta, lub innej osoby współpracującej z polskim rządem lub prasą wiałbym i modlił się aby zachować anonimowość.
Podkreślam nie oceniam tutaj strony moralnej oraz motywów osób udostepniających lub zdobywających informacje poufne.
Parząc na całokształt tych działań chciałbym aby wszyscy w tym kraju wyciągnęli z tego wnioski jak łatwo jest kogoś podsłuchać, jak należy zapewniać bezpieczeństwo zgromadzonym danym.

  #26 20.06.2014 10:03

Więcej solidarności dziennikarskiej, zamiast totalnej krytyki kolegów po fachu. Wczoraj byli we Wprost, jutro mogą pojawić się w DP. Lis jak raz wejdzie do kurnika i go nie pobiją kury, będzie chodził systematycznie. Obrona nośników, laptopów miała również i przede wszystkim wymiar protestu przeciwko metodom rodem z państw totalitarnych i chyba się opłaciło. Napastnik skapitulował i już dość długo nie odważy się zrobić podobnej akcji. Redaktorzy zaryzykowali w swoim imieniu, ale pozytywne owoce ich determinacji, ryzyka będą spożywali wszyscy dziennikarze, redakcje w tym redaktorzy DP.

  #27 20.06.2014 10:20

@command-dos
w przypadku "nalotu" czy kontroli, telefon w kieszeni jest twój, telefon na biurku jest firmowy. Tyczy się to całego sprzętu, dlatego jak idę robić jakieś zlecenie czy dostaje umowę w firmie, to pierwsze co robimy to podpisujemy papiery że sprzęt, na którym pracuje jest moją własnością. Co jak co ale wydaję mi się że takie podstawy prawa trzeba znać jak się robi w IT

wobes   4 #28 20.06.2014 10:38

@JMV

"I te dane na prawdę są wyśmienicie strzeżone."

Wierzysz, że w Polsce są jeszcze jakieś informację o znaczeniu strategicznym, które znają tylko ci, którzy powinni znać? Ja nie. Polska dawno przestała istnieć, zarówno politycznie, jak i militarnie, i dlatego nikt się z nią nie liczy, mimo że mieszka tu prawie 40mln osób. Jeśli jakaś informacja tego typu się jeszcze uchowała, to tylko dlatego, że nikogo ona nie interesuje.

Zresztą trudno się dziwić, bo jak można zadbać o poufność kluczowych informacji, kiedy wszystkie systemy informatyczne lub bardziej zaawansowany od dzidy bojowej sprzęt dla wojska itp. są kupowane za granicą. A potem zdumienie, że np. pocisk rakietowy kupiony za granicą nie chce lecieć "z niewiadomych powodów" w kierunku kraju, w którym został wyprodukowany.

krzysiek.l   5 #29 20.06.2014 10:56

No dokładnie tak było w wojnie falklandzkiej, kiedy francuzi udostepnili kody do rakiet exocet angolom i argentynskie rakiety przeciwokrętowe trafiając w cel nie wybuchały :)

Darthnorbe   13 #30 20.06.2014 11:27

Przecież takie nagranie niewiele waży. W dzisiejszych czasach powinno być trzymane gdzieś w krajach trzeciego świata gdzie nasz "rząd" nie miałby dostępu.

Jak widać nasza demokracja ma się świetnie. Nie ważne jaka afera jest na taśmach, trzeba przymknąć tego co nagrał.

Darthnorbe   13 #31 20.06.2014 11:28

@krzysiek.l
Mogli się zaopatrywać od ruskich :P

  #32 20.06.2014 11:34

ABW przyszla po te dane tylko po to zeby plemier i jego swita mogla sie dowiedziec co jeszcze na nich maja dziennikarze. Najgorsze to nie wiedza, zaloze sie ze Tusk nie moze spac po nocach bo nie wie co moze stac sie jutro.

A te bzdety o szyfrowaniu i dzieleniu sie kluczem to mozna miedzy bajki wlozyc, bo w tej sprawie nie chodzi o to ze ABW moze sie dobrac sie do informacji na dysku. W koncu wszystkie tasmy maja byc ujawnione. Ani ABW ani premier nie maja zludzen ze poloza lapy na wszystkich kopiach.

bachus   19 #33 20.06.2014 11:34

Jestem zadziwiony, że wszystko wszyscy łykają jak młody pelikan i że poważnie myślą o naszych służbach, że to tylko paint i pasjans...

eimi REDAKCJA  16 #34 20.06.2014 12:06

to tak na szybko, odpowiedzi:

@t0m3k_: gratuluję życia z dala od problemów 3/4/5 RP. Streszczenie sytuacji z łatwością znajdziesz w Sieci, pewnie w setkach publikacji. O niczym innym tak się piany dziś nie bije jak o tym.

@emeryt67: ja nie zakładam życia w żadnym "demokratycznym państwie prawa". To nawet nie jest mój język. Ja nawet już nie sądzę, by była jakaś grupa potajemnie sterująca tym wszystkim, a używająca spektaklu demokratycznego państwa prawa do osłony swoich interesów. To spiskowe tłumaczenie świata jest takie przyjazne... człowiekowi.

Moim zdaniem jest jeszcze gorzej. Nikt niczym nie steruje. System stał się autonomiczny i samosterowny, absurdalne procedury generują absurdalne przepisy w ramach których działają ludzie o uległej mentalności generując kulturę bezmyślnej akceptacji prawa/porządku i zwiększając absurd przepisów, by powiększyć absurd prawa... samonapędzający się obłęd Czarnego Żelaznego Więzienia, jakby to powiedział Philip K. Dick.

Mit o potędze tzw. służb też jest tego elementem - tyle że jak się przyjrzeć historii blamaży wszelkich służb, to instytucje te cierpią na to samo co każdy monopol. Nie przyciśnięte do muru realną wojną, mogą stawać się tylko gorsze.

@Zbigniew2003: tak, autor umieścił. Czemu? Bo może. Mógł to przygotować i opublikować jako artykuł, ale forma blogowa, indywidualna, jest bardziej adekwatna. Gdyby nie ten aspekt IT całej sprawy, nigdy by się taki wpis nie pojawił.

@Emol: ale ja całym sercem jestem za p. Latkowskim i jego kolegami, to człowiek o ciekawym życiorysie, nie jakiś typowy korporacjusz/krawaciarz. A to co do nich piszę to... na przyszłość. Może ktoś z tzw. mainstreamu podłapie temat bezpieczeństwa informacji.

@Anonymus: jeśli wierzysz w Państwo, tak możesz to zapewne postrzegać. Ale nawet z mojego niewiernego punktu widzenia, zachęcanie wszystkich do dbania o bezpieczeństwo informacji jest dla tego Państwa korzystne.

djDziadek   16 #35 20.06.2014 12:11

A ilu z komentujących ma świadomość, że te nagrania są z przed roku?
Od kiedy pani Monika Olejnik "nie pamięta" że od prowadzenia śledztwa jest prokuratura a nie pan minister.
Dziwny czas na opublikowanie takich nagrań, czemu nie przed euro wyborami, tylko akurat teraz?
Śmierdzi ta sprawa na kilometr i nie odnoszę się do akcji w redakcji, bo ta była po prostu śmieszna.
Teraz mamy brukowcowych męczenników, nieudolne służby i dziennikarzy, którym wydaje się, że w imię wolności słowa mogą wszystko.
Rozwiążmy sejm, rozgońmy rząd i oddajmy władzę w ręce wybranej w wolnych wyborach redakcji, niech pokażą politykę czystą i socjalną...
Co za syf...

  #36 20.06.2014 12:11

Apolityczni dziennikarze Yeah right buahahhahaha. Jak i tu....

  #37 20.06.2014 12:28

Tymczasem w MSW: https://twitter.com/januszek/status/479909662822002688/photo/1 Co za ciule, Monty Python przy nich są mało śmieszni ("Ministerstwo Głupich Kroków").

bachus   19 #38 20.06.2014 12:35

@djDziadek: chociaż tutaj nie rozmawiajmy o polityce... strach otworzyć lodówkę, że będzie tam na etykiecie jogurtu coś o aferze taśmowej.

gowain   18 #39 20.06.2014 12:38

@eimi Zbigniewowi raczej chodziło o to, że ten wpis jest słaby, ja nawet dodam, że bardzo słaby, bo niby porusza jakiś temat, ale tak na prawdę nie porusza go wcale.

"ale ja całym sercem jestem za p. Latkowskim i jego kolegami, to człowiek o ciekawym życiorysie" - uhm, bardzoooo "ciekawym". Taka osoba nie powinna była nigdy zostać redaktorem naczelnym jednego z większych tygodników w Polsce.

eimi REDAKCJA  16 #40 20.06.2014 12:45

@gowain: nie wiem co zrobić z komentarzem, odwołującym się do kategorii "prawdy". Masz o mnie swoje zdanie, ale co to ma wspólnego z jakąś prawdą?

Wolisz krawaciarzy na stołkach redaktorów naczelnych? Za Latkowskiego jakość publikacji Wprost znacznie wzrosła. Moim zdaniem. A to, że jest człowiekiem, który poznał życie od podszewki, tylko dodaje wartości jego pisaniu.

@djDziadek: niestety problemem jest to przekonanie, że trzeba oddawać władzę jak nie tym, to owym - i dzięki temu będzie lepiej.

  #41 20.06.2014 12:48

Jestem za tym by każdy nagrywał każdego:) Przy kłótniach można wówczas wiele się dowiedzieć z wypływających informacji :) Bardziej od takiego nagrywania obawiam się obecności Rosjan i ich roli w Polskich firmach :) Jak ktoś narzeka na kompetencje w Polsce niech przypomni sobie przyczyny katastrofy pewnego znanego promu kosmicznego NASA :) A teraz proszę o lekki art. zgrabnie wiążący zagadnienie wielkości kobiecych piersi do stylu obsługi klawiatury przez mężczyzn. :)

gowain   18 #42 20.06.2014 12:49

*naprawdę miało być

  #43 20.06.2014 12:50

Nawet jeżeli dane nie zawierają informacji o tym, kto je dostarczył, to po przejęciu ich przez ABW staną się dowodem w postępowaniu, a wtedy upublicznienie ich będzie przestępstwem.

djDziadek   16 #44 20.06.2014 12:51

@eimi - ja tak władzy nie chcę, więc chętnie ją oddam, jeśli jesteś chętny - bardzo proszę ;)

  #45 20.06.2014 13:00

A skąd taka informacja, że nie mają zabezpieczeń? Na mój fajansowy łeb, to ta zabawa z MCBukiem była odstawioną szopką dla smutnych panów. Jakiś czas temu przy okazji Truecrypta pisałem, że to nie są zabezpieczenia przeciw specjalistom, chociażby z powodu rezydowania klucza w pamięci. A wątpię, by mieli klucze w postaci jakiegoś sprzętowego rozszerzenia.

gowain   18 #46 20.06.2014 13:08

@eimi "Za Latkowskiego jakość publikacji Wprost znacznie wzrosła." - wyniki sprzedaży Wprost mówią co innego. Większość tygodników zyskiwała, a te które traciły, to traciły jednocyfrowo, natomiast Wprost straciło ponad 20% czytelników.

command-dos   17 #47 20.06.2014 13:09

@ecodex - "to podpisujemy papiery że sprzęt, na którym pracuje jest moją własnością." - ja nie mówię o prywatnym sprzęcie wykorzystywanym w pracy. Ja mówię o prywatnym sprzęcie wykorzystywanym do prywaty.

"telefon w kieszeni jest twój, telefon na biurku jest firmowy" - kiepski jestem z prawa, mógłbyś wyszukać jakieś artykuły, paragrafy, bo szukam i nic... Z tego co ja się orientuję, to w większości przypadków regulują to wewnętrzne przepisy firmy. Sprzęt firmowy, moim zdaniem, to taki który jest na liście środków trwałych + prywatny taki, który został wyznaczony (i jest to odnotowane) do wypełniania zadań służbowych. Jeśli ktoś chciałby zabrać mój prywatny telefon, to kazałbym mu sprawdzić, czy jest on na liście środków trwałych. Prędzej by mnie zamknęli, zbili i spałowali gdybym miał go oddać, choć niczego kompromitującego (jeszcze) na nim nie mam ;)

@djDziadek - jeszcze jest kilka nagrań z okolicy lutego tego roku: "Rozmowa nagrana kilka dni przed dymisją ministra toczy się wokół kłopotów Nowaka ws. jego oświadczeń majątkowych. "Wprost" pisze, że Nowak był przerażony kontrolą, która sprawdzała finanse jego żony. - Chcą ją trzepać. Cały 2012 rok. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moimi rachunkami - mówi były minister transportu. Parafianowicz stwierdza, że o wszystkim wie i rzuca: - Zablokowałem to." - voila :) w końcu jest czarno na białym to, o czym wszyscy od dawna wiedzieli i... i nic :)

Krysban   3 #48 20.06.2014 14:22

Wiecie jak się teraz nazywa ABW ? Agencja Bez Walizki.

Krysban   3 #49 20.06.2014 14:22

Wiecie jak się teraz nazywa ABW ? Agencja Bez Walizki.

eimi REDAKCJA  16 #50 20.06.2014 14:27

@gowain: miliony much nie mogą się mylić, prawda? Wyniki sprzedaży to wyniki sprzedaży.. ja odnoszę się do literatury, nie marketingu. Moim skromnym zdaniem Wprost teraz wśród tygodników opinii jest #1.

A tak z ciekawości, co Ci się w p. Latkowskim nie podoba, że miał kryminalne doświadczenia? Skąd u Ciebie taka niechęć do tego, co niezgodne z paragrafem? D:

  #51 20.06.2014 14:41

Afera taśmowa bez taśm. Redaktor Golański prawi o obeznaniu technologicznym, ale sam powiela brednie mediów. Nie chodzi przypadkiem o aferę podsłuchową?

Latkowski skompromitował się tym, że robił interesy z politykami.

gowain   18 #52 20.06.2014 14:44

@eimi "A tak z ciekawości, co Ci się w p. Latkowskim nie podoba, że miał kryminalne doświadczenia?" - może to, że osoba mająca kryminalną przeszłość jest redaktorem poczytnego tygodnika i próbuje kształtować światopogląd Polaków? Może Ci się to podobać, mi nie. Poza tym hucpa, którą zrobił w związku z "nalotem" ABW była żenująca. Twierdził, że nie odda laptopa, bo nagrania mogą zidentyfikować źródło, ale wcześniej mówił, że dał ABW laptopa, żeby zrobili kopie binarne (co im się podobno nie udało). Czyli co? Kopia binarna nie pozwoliłaby na identyfikację źródła, a oryginał tak?

Ja nie chcę się tu robić obrońcą kogokolwiek, ale wystarczy posłuchać całych nagrań dzisiaj upublicznionych i porównać z tym co Wprost wpuściło do sieci w sobotę. Manipulacja słowami Sienkiewicza jak się patrzy i to nie jakaś niewinna. Manipulacja, łgarstwo, które miało doprowadzić do obalenia ministra.

  #53 20.06.2014 15:04

Phhhhhiii laptopy panów pokroju jak tego redaktora to nie jest jakaś straszna tajemnica bo one tak naprawdę są gówn....warte jak te ich informacje w gazetach. A ile razy było, że wojskowy trep "zgubił" laptopa? ? to jest dopiero fenomen zabezpieczenia "danych"

eimi REDAKCJA  16 #54 20.06.2014 15:17

@Sestus: Jesteś jakimś wyznawcą ikonicznej teorii języka? Ludzie mogą w potocznym języku rzeczy nazywać jak chcą, nazwy nie muszą nawiązywać do realnych cech wskazywanych obiektów. Nazwano to "aferą taśmową", taka nazwa jest w obiegu - i narzekanie na konwencjonalną nazwę nie ma sensu.

Moje radio w samochodzie wciąż jest radiem, mimo że nie odbiera radia, jest prostym odtwarzaczem usb/sd. I co z tego? "ścisz radio".

BTW: moda wśród celebrytów na publikowanie tzw. seks-taśm (sex-tapes), czyli nagrań z prywatnego bzykania. Tu tym bardziej żadnych taśm nie ma (nie wiemy przecież, czy np. nagranie z restauracji nie trafiło wpierw na taśmowy nośnik) - nagrywają to jakimiś ajfonami, a jednak nazwa jest jaka jest.

  #55 20.06.2014 15:33

Nie, nie byłem i nie jestem. W tej sprawie jednak trzeba się trzymać faktów. Bo o technologie tutaj chodzi i ważne jest na czym zostało ono nagrane. Mamy przecież na względzie temat tyczący się ich zabezpieczenia przed "przechwyceniu" przez służby. A to już robi różnicę na czym owe rozmowy były.

To akurat jest dobry przykład. Jeśli ktoś nie jest obeznany technicznie (tak jak redaktorzy "Wprost"), to więcej niż pewne, że użyli cyfrowego dyktafonu. Jestem o tym przekonany. Nikt tak "zaawansowany" technicznie ja menadżer S&P (lub jego mocodawca) nie biegałby po sklepach w poszukiwaniu trudno dostępnego taśmowego "szpiega".

eimi REDAKCJA  16 #56 20.06.2014 18:33

@Sestus: zgoda, ale pokazałem Ci, że tak to funkcjonuje w języku polskim (i nie tylko polskim). Używa się terminu "taśma" w odniesieniu do wszelkiego rodzaju nagrań audiowizualnych, podobnie jak mówi się o "klatkach na sekundę" w odniesieniu do cyfrowego wideo (tylko puryści mówią "ramki na sekundę").

Zresztą... taśma nie oznacza zresztą, że dyktafon nie jest cyfrowy :D. Możesz mieć cyfrowy zapis na taśmie, były też próby zapisu analogowego w pamięci półprzewodnikowej. To tak w dziedzinie czepiania się słów/nazw :D.

  #57 20.06.2014 18:55

@23 (command-dos)
Sprawa używania prywatnego sprzętu w firmie jest tak stara jak stare są naloty policji i kontrola legalności oprogramowania. Nie masz umowy użyczenia sprzęt jest firmowy. Chcesz udowodnić że jest prywatny musisz mieć fakturę zakupu z numerem seryjnym lub/i gwarancję. Dodatkowo pracodawca naraża się na domiar podatku dochodowego za nieopodatkowane korzyści vide używanie samochodu służbowego do celów prywatnych. Są firmy w których musisz zostawić telefon prywatny w depozycie, a na terenie firmy posługujesz się służbowym telefonem. Zresztą tylko idiota daje wykorzystywać swój prywatny numer do rozmów służbowych, chce mieć pracodawca mobilny kontakt z pracownikiem kupuje mu służbową komórkę. Inne układy w pracy to patologia znana zresztą w Polsce.

  #58 20.06.2014 19:01

Czepiania cd. Odnośnie do seks-taśm (bez zapisu na taśmie), na siłę można się zgodzić, że tak się mówi. Ale już na zapis samej fonii bez obrazu, nie słyszałem określenia cośtam-taśmy. Wtedy mówi się o nagraniu. Kropka :)

Kolejna sprawa jest taka, że włożyłeś w usta prokuratora słowa, których on nie powiedział, nie wydał takiej dyspozycji. Chodzi o ten fragment: "które zostały potajemnie nagrane". To są niestety tylko i wyłącznie insynuacje i manipulowanie przekazem. Niby skąd redaktorzy "Wprost" mieliby wiedzieć, że sławne nagrania pochodzą z nielegalnego źródła? Mogą się domyślać, ale pewności (dowodowej) nie mogą posiadać. Prokurator mądrzejszy od ciebie? ;)

Nie jestem redaktorem, nie edukuje ludzi. Dlatego nie muszę wiedzieć jak to funkcjonuje w polskim. Natomiast redaktor Golański powinien wiedzieć i zachowywać wszystkie rygory, które obowiązują redaktora.

P.S. Wiedziałem, że wytkniesz to z cyfrowym zapisem taśmowym ^^

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #59 20.06.2014 20:21

No i jak zwykle - wszyscy winni, tylko nie ci co ich ta afera dotyczy bezpośrednio.

Afbuster   5 #60 20.06.2014 20:27

@Sestus
Dyktafon był cyfrowy, ale do spodu stołu przymocowany za pomocą taśmy klejącej - stąd "afera taśmowa". Wszystko jest tak naprawdę wielką reklamą mającą promować używanie taśmy klejącej, gdyż jej producenci narzekają na malejący popyt na ten towar.

pulka103   5 #61 20.06.2014 20:40

@Afbuster
You made my day - dawno się tak nie uśmiałem xD

command-dos   17 #62 20.06.2014 20:44

@Afbuster - spadłem z krzesła ;)

GBM MODERATOR BLOGA  19 #63 20.06.2014 20:47

Wpis imho taki sobie, ot włożenie kija w mrowisko, czyli tylko same pisanie bez konkretów, a zwłaszcza technicznych. A przecież to o "popisie technicznej niekompetencji" jest temat tego wpisu, więc gdzie zaprezentowano jakiekolwiek przykłady tego, jaka powinna być owa techniczna kompetencja? ;-)

Ten sam temat, świetnie uchwycił Niebezpiecznik właśnie opisując technikalia i to w szerokim zakresie jak też ze sporą ilością przydatnej wiedzy i to w dwóch artykułach (nawet dla jedynie zainteresowanych tematem Czytelników). Ot, ten wpis to taka sztuka dla sztuki, ale to moje zdanie -- nie każdy musi się z nim liczyć :-)

grocalt   4 #64 20.06.2014 21:35

>> O ile jednak od niekompetencji służb społeczeństwo raczej nie ucierpi, to konsekwencje niekompetencji technicznej dziennikarzy mogą być znacznie bardziej odczuwalne.

Powiedziałbym, że jest raczej odwrotnie. Dla mnie mierne dziennikarzyny pokroju Latkowskiego z "Wprost" (przy okazji, to słynne wyważone drzwi to robota dziennikarzy a nie Policji/ABW) i ich niekompetencja nie zaszkodzą w żaden sposób społeczeństwu. Gorzej, gdy to społeczeństwo jest chronione przez niekompetentne służby.

  #65 20.06.2014 22:31

Anarchistyczny redaktor eimi podziwia przestępcę Latkowskiego: cytuj: Pod koniec lat dziewięćdziesiątych został skazany na karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności za wymuszenie rozbójnicze. W więzieniu spędził 17 miesięcy Brawo O2 i DP leci na łeb na szyję....

eimi REDAKCJA  16 #66 20.06.2014 22:41

@Sandra1: Ty dojrzała Czytelniczko o godnym podziwu wieku, przecież to nie jest polityka.

@GBM: Bo to nie jest poradnik dla dziennikarzy. Notabene porady Niebezpiecznika nie są specjalnie mądre. Pomijając już kończenie niemal każdego akapitu emotką, to mamy tam takie perełki jak:

"Na miejsca spoktań nie zabieraj swojego prawdziwego telefonu i nie wybieraj się do nich swoim samochodem. Rachunków ze spotkań w restauracji nie opłacaj kartą. Przebranie jak najbardziej wskazane."

...Już widzę, jak typowy dziennikarz będzie się przebierał, zostawiając za sobą ślad w firmach taksówkarskich (tak panie władzo, wiozłem tego gościa ze sztuczną brodą Mikołaja).

"Szyfruj pocztę elektroniczną asymetrycznie — przesyłaj tylko czysty tekst, żadnych grafik, dokumentów Worda, itp. inaczej możesz wpaść tak jak"

Ojej, a czemu asymetrycznie? I co to ma wspólnego z gimnazjalistą, o którym była później mowa?

No ale to taki Niebezpiecznik. Mają swoje momenty.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #67 20.06.2014 23:06

@eimi:

"...Już widzę, jak typowy dziennikarz będzie się przebierał, zostawiając za sobą ślad w firmach taksówkarskich (tak panie władzo, wiozłem tego gościa ze sztuczną brodą Mikołaja)."

Hmm... ale czy typowy dziennikarz, będzie zajmował się tak bardzo newralgicznymi tematami, które naruszają tajne informacje? Powszechnie chronione, a bardzo źle wpływające na bezpieczeństwo państwa tudzież pracę wysokich urzędników państwowych? (oczywiście odnoszę się do sytuacji aktualnej).

Natomiast jest też sporo innych tematów, gdzie informatorzy są bardzo cennym źródłem, które niejako trzeba traktować z hmm... bardzo szczególną troską. Nie muszę chyba wymieniać jakie to mogą być przykłady, bo jest ich mnóstwo, co może sobie każdy spokojnie wyobrazić :-)

Poza tym, nie popadajmy w abstrakcję -- przebraniem można nazwać strój zdecydowanie abstrakcyjny co do powszechnego (codziennego) ubioru danego dziennikarza, dodatkowo nie trzeba dużej kreatywności w założeniu czapki lub też kapturu, które częstokroć wystarczą, ale to zależy od danej sytuacji ;-)

Rozmawiamy tutaj przecież o konkretnych dziennikarzach, a dokładniej "dziennikarzach śledczych" -- ze względu na tematyki, którymi się interesują oraz formę pracy -- muszą *bardzo dobrze dbać o swoje źródła*, a przynajmniej powinni... ;-)

"Ojej, a czemu asymetrycznie? I co to ma wspólnego z gimnazjalistą, o którym była później mowa?"

Są dwa wyjścia
a.) Albo "asymetrycznie" bo dzięki temu, dziennikarz zostawia jak najmniej śladów po sobie
b.) Jest to po prostu błąd w postaci... dodania niepotrzebnego "a"

O kwestię a) albo b) trzeba pytać już autora artykułu. ja mogę tylko przypuszczać :-)

Natomiast co ma wspólnego z przytoczonym gimnazjalistą? Otóż to, że jest idealnym przykładem (a bardziej treść w artykule o nim), tego jak łatwo można zostać namierzonym, pomimo korzystania z anonimowego TOR-a.

Przeczytaj tamten artykuł po prostu, zrozumiesz wtedy co miało na celu linkowanie do niego i przytoczenie przykładu "gimnazjalisty". Bo widać jeszcze tego nie zrobiłeś, skoro zadajesz takie pytanie ;-)

Rozumiem, że to jest luźny wpis aka felieton, ale wnioskujesz po tytule, a także kilkoma zdaniami w treści wpisu, że chcesz przedstawiać techniczny punkt widzenia, tylko... jak dla mnie tego technicznego ujęcia nie ma i to najbardziej rzuca mi się w oczy :P

Cebula REDAKCJA  17 #68 20.06.2014 23:10

@Anonim (niezalogowany) | 20.06.2014 22:31

Nie mieszałbym do tego redakcji, to jest wpis blogowy, pojawił się na głównej stronie bo jest ciekawym spojrzeniem, od strony technicznej, na "taśmowe przepychanki", ale jako wpis blogowy prezentuje on prywatne poglądy autora. Redakcja dobreprogramy nie ma zbiorowego światopoglądu, moja ocena osoby tulącej laptopa jest zgoła odmienna od eimiego, ale nie o to chodzi kto ma jakie poglądy tylko czy ma coś sensownego do powiedzenia. Przede wszystkim jednak trzeba pamiętać, że tekst traktuje głównie o niekompetencji technicznej, nie o polityce, nie jest jego celem również ocena konkretnych osób.

eimi REDAKCJA  16 #69 20.06.2014 23:16

@GBM: To nie jest poradnik, tylko prywatny blog redaktora :D. Gdyby miał to być poradnik dla dziennikarzy z zakresu zarządzania bezpieczeństwem informacji, to byłby suchy i konkretny. Bez metafor (jakie ja lubię), ale też bez emotek (jakie kochają w Niebezpieczniku).

Wciąż też nie wiem, o co chodzi z tym szyfrowaniem asymetrycznym (Niebezpiecznik nie lubi szyfrów symetrycznych, czy co?) w odniesieniu do przykładu z nastolatkiem podobno stosującym Tora. Czemu podobno? Poza oświadczeniem Policji nie mamy na to żadnych dowodów, a samo oświadczenie brzmi jak za starej dobrej komuny, gdy łapano wrogów ludu słuchających RWE.

"Nastolatek liczył na bezkarność, korzystając z sieci internetowej Tor, która według obiegowych opinii jest w pełni anonimowa. Przeliczył się. Fachowa wiedza z zakresu informatyki pozwoliła policjantom ustalić tożsamość i adres cyberprzestępcy. Funkcjonariusze rozpracowali wszystkie jego zabezpieczenia i próby zacierania śladów".

Ustroje się zmieniają, mowa władzy znacznie mniej.
Swoją drogą, ciekawe czemu tacy fachowcy nie poszli pracować od razu do NSA? Tam budżety mają znacznie ciekawsze, niż u nas.

  #70 21.06.2014 06:06

@ Sandra 1 | 20.06.2014 20:53 #65
"eimi (redakcja) ty gnoju zajmij się czym innym niż polityka"

Wielce Szanowna Damo (przynajmniej wedle swego mniemania)

Jako iż wypowiadasz się w dyskusji odbywającej się na stornach vortalu zajmującego się kwestiami technicznymi jak również zabierasz głos w dyskusji dotyczącej kwestii technicznej podejrzewam cię (możliwe, iż bezpodstawnie) o zachowanie elementarnej dyscypliny formalnej przy formułowaniu twej wypowiedzi a w tym, również w kwestiach semantyki.

Słownik języka polskiego podaje następujące znaczenia użytego przez Ciebie określenia:
- brudas,
- prymityw
- leń
- obornik
- nawóz

Jako, iż nie określiłaś w sowim poście do którego znaczenia użytego określenia się odwołujesz nie wiem czy przypadkiem nie wymsknęło ci się ono spod klawiatury w momencie gdy patrzyłaś w lustro...?

A może wiesz coś o czym nikt inny nie wie?
Na przykład, ze eimi od pewnego czasu nie żyje, co by uzasadniało użycie określenia "gnój" w znaczeniu 'nawóz' gdyż wiadomo, iż każde zwłoki w procesie rozkładu użyźniają glebę, w której spoczywają ale wówczas... jak rozumiem autoryzujesz koncepcję istnienia duchów oraz posiadania przez nie możliwości bezpośredniego fizycznego oddziaływania na naszą rzeczywistość ?

Ja jednak mam nadzieję, ze eimi żyje i żyć będzie na tyle długo, byś nie mogła się cieszyć tym, iż udał się do Walhalli przed tobą ( o ile byłabyś osobą godną dostąpienia zaszczytu dołączenia do jej bywalców).

  #71 21.06.2014 06:09

@ eimi (redakcja) | 20.06.2014 23:16
Nie było by tego wątku pseudodyskusji z Tobą, gdybyś w didaskaliach do pierwotnego wpisu zaznaczył, że kwestie zarządzania bezpieczeństwem informacji NIE SĄ przedmiotem wpisu a zainteresowanych odsyłasz do stosownych norm. Jakich / których - a to już niech sobie zainteresowani w ramach osobistego rozwoju intelektualnego sami ustalą.

splas   7 #72 21.06.2014 06:20

A co sądzicie o utworzonych wielu nowych profilach na Facebooku, skąd wyjątkowo tendencyjnie, zjadliwie i brutalnie atakowano rząd i podkręcano spiralę histerii i nienawiści? Sam umieszczam swoje komentarze pod tekstami prezentującymi nasze, polskie sprawy, ale takiego zalewu hejterów i tak wielkiej ich agresywności i wulgarności jeszcze nie widziałem...

http://www.dw.de/niemiecki-ekspert-afera-ta%C5%9Bmowa-jest-zagro%C5%BCeniem-dla-...

  #73 21.06.2014 06:43

Po co pisać o kryptografii jak torx okazał się wystarczającym zabezpieczeniem ? :P Po co sobie życie komplikować ?

  #74 21.06.2014 07:54

Czyli najbezpieczniej dla Wprost byłaby stara technika...

Przegranie materiału audio w postaci cyfrowej na stara kasetę magnetyczna...

Podobnie jak przy ataku atomowym i fali silnego EMP stare urządzenia lampowe działają a poprzewoniki padają.

Materiał cyfrowy jest wygodny ale zawiera za dużo informacji i śladów łatwych do identyfikacji...

Afbuster   5 #75 21.06.2014 08:12

@Splas
Nie za bardzo rozumiem. Upublicznione zostają dowody na mafijną działalność polskiego rządu, i to niby ma szkodzić demokracji? To może cała ta demokracja jest kamieni kupe rozbić, i anarchia byłaby lepsza?

  #76 21.06.2014 08:30

@splas

Te wszystkie afery, histerię, ataki to wojna gangów ( partii ) o koryto, władze i pieniądze...

  #77 21.06.2014 08:36

Może na dzisiejsze czasy lepszym hymnem dla Polski byłby - Gangsta's Paradise Colio

  #78 21.06.2014 09:10

Sylwester Latkowski - kto to jest?
Zanim zacznie się tę agencje mafii (czyli Wprost) nazywać dziennikarzami, warto trochę zapytać internet o głównych rozgrywających?

http://wpolityce.pl/polityka/166521-ostry-spor-miedzy-latkowskim-naczelnym-wpros...

TE FAKTY WAS POWALĄ

roobal   14 #79 21.06.2014 10:02

@t0m3k_

Nawet na Wikipedii o tym piszą --> http://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_pods%C5%82uchowa_w_Polsce_(2014)

roobal   14 #80 21.06.2014 10:04

@Siwy dziadek

Przesłanie Gangsta's Paradise jest akurat o czymś innym i kompletnie niezwiązanym z polityką. Wsłuchaj się dobrze w tekst utworu.

  #81 21.06.2014 12:13

@roobal

Nasza polityka i ludzie niewiele się różnią od murzyńskiego getta...

Krawaciarze i gadżeciarze a mechanizmy te same...

danyll   7 #82 21.06.2014 12:26

@eimi
"[...] nawet kryptoanaliza z użyciem gumowej pałki nie pozwoliłaby [...]" hahahahaha, nie mogę przestać się śmiać z tej przenośni :D


Swoją drogą dobry artykuł - a o aferze dowiedziałem się z portalu, bo oglądając cały czas mecze nie ma czasu na wiadomości w tv :/ nie, to nie ignorancja, tylko brak czasu i brak możliwości wybrania na wyborach na prawdę godnego reprezentowania moich poglądów polityka - można wybierać między hołotą, która zrobi i tak swoje a nie to co deklarowała, więc nie mam zamiaru jeszcze tracić czasu i się denerwować doniesieniami ze świata "polityki".

  #83 21.06.2014 12:36

Afery, nepotyzm czy kolesiostwo z jednej strony. Z drugiej zaś rozrost biurokracji, obciążeń fiskalnych czy zadłużenia kraju. Po blisko 7 latach rządów ekipy Tuska wyłania się obraz Polski osłabionej, targanej korupcją czy kryminalnymi układami, zredukowanej do roli dostarczyciela taniej siły roboczej i łatwego kapitału dla innych gospodarek. *Psy szczekają a karawan jedzie dalej* Sprawa się mocno komplikuje, ale jak na razie o tym się nie mówi... Pisiory zacierają ręce i już grzeją gary do objęcia schedy po Tusku. Bidule, ani przez chwilę nie pomyślą, ile może z tych nieujawnionych jeszcze nagrań dotyczy pretorianów Jarosława Mądrego. Zakładając natomiast istnienie spiskowej teorii dziejów trzeba by się zastanowić, czy Donald Tusk na tyle źle wypadł w czasie ostatniej wizyty Baraka Obamy, czy jak, że ten polecił go wymienić na kogoś bardziej pro amerykańskiego... che che che. - A więc dobrze pisałem wcześniej i nie mam manii prześladowczej uznając fakt, że: Polski nie ma, żyjemy pod okupacją biznesowej mafii, że nie ma żadnych wyborów tylko cyrk, a władza jest nadana z góry i głosy czy wszelkie referendum społeczeństwa nie mają na to wpływu itd... Chwasty polityczne won z PL !!! Co za syf... !!! - Ps. Tylko uczciwość i patriotyzm może uratować Polskę. Czas zmieść ze sceny politycznej ludzi, którzy nami manipulują, wręcz okradają. Polska wymaga gruntownych zmian w każdej dziedzinie życia publicznego, rozbicia obcego nam układu okrągłostołowego & z Magdalenki. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni wiedzą, że nie muszą się niczego wstydzić, bo społeczeństwo i tak szybko zapomni o całej sprawie i wybierze tych samych wariatów ze słomą w butach w kolejnych wyborach... Pozdrawiam niedowiarków.

  #84 21.06.2014 12:59

Gdyby każdy znał się na wszystkim, to nie potrzebni byliby fachowcy w danych dziedzinach. Poza tym z reguły, co jest od/do wszystkiego, to jest do niczego. Poza tym, gdyby redaktorzy mieli zgłębiać tajniki kryptografii, programowania, sieci komputerowych i tym podobnych spraw, nie starczyłoby im pewnie czasu na zajmowanie się swoją główną pracą. Także panowie trochę opanowania. Artykuł pisany tak jakby z żalem, że lekarz nie zna się na obróbce termicznej blach stalowych, a przecież powinien prawda? ;)

eimi REDAKCJA  16 #85 21.06.2014 13:18

@sacc: wzruszony bardzo dziękuję za życzenie mi Walhalli. Obym faktycznie zginął z bronią w ręku.
@danyll: to nie ja wymyśliłem tę gumową pałkę, "rubber-hose cryptoanalysis" to częsty termin w literaturze tematu, gdy rozważa się najsłabsze ogniwo systemu szyfrowania - człowieka.

@End of Eden: ta wiara, że jak się wybierze dobrych, to będzie dobrze, nigdy się nie sprawdziła.

Po pierwsze, system wyborczy nie służy do wybierania najlepszych, ale do wybierania najlepiej przystosowanych do systemu władzy parlamentarno-gabinetowej.

Po drugie, nawet jeśli jakiś najlepszy człowiek przebrnie przez sito wyborcze, to i tak to nie on będzie rządził, ponieważ... "Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym". Nie mamy tu odwołania do miłości, honoru, geniuszu czy innych wielkich spraw ludzkiego ducha. Mamy odwołanie do prawa - zimnej teorii kontroli społecznej, spisanej językiem nie poetów i nie filozofów, ale językiem prawników. A czy są w języku prawników słowa na wielkość człowieka i dobro? Nawet najlepszy, zmuszony nim mówić, będzie taki sam jak najgorszy.

To nie politycy są winni. Nawet urzędujący premier nie jest zły. To urząd premiera jest złem.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #86 21.06.2014 13:21

Ehh... @eimi, patrzysz zbyt wąsko -- niepotrzebnymi rzeczami oddalasz się (robiąc to specjalnie lub nie) od głównego wątku.

Jedna mądra osoba, bardzo często powtarza mi "nie kop się z koniem" -- teraz zastosuje się do tej rady, bo nie umniejszając, ale z Tobą wchodzić w polemikę to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia :)

jarodebombel   7 #87 21.06.2014 13:26

Niestety, jak to bywa w takich przypadkach, kwestie czysto technicze userów mieszają się z ich poglądami politycznymi. I z reklamowaniem taśmy klejącej... :D

A na poważnie. Ludzie pracujący w urzędach, od najwyższych do najniższych szczebli, mało zdają sobie sprawę, choć jest kilkanaście wyjątków na każdym poziomie naszej urzędubiuroklracji, nikłe pojęcie o bezpieczeństwie danych. Nie dziwmy się pożniej, że dane wyciekają czy są podsłuchy.

Z drugiej strony nie należy podadać w paranoję - co jest częste w naszym kraju - gdzie albo się wszystko zabezpiecza przed publikacją ( w sensie "tajne") albo publikuje się to, czego nie powinno się. Dalego nam do krajów skandynawskich, gdzie jest pełna jawność dokumentacji "niewrażliwej/niestrategicznej" udostępnianej przez rząd. A co najważniejsze, oni tam zdaja sobie sprawę jak ważna jest kwestia dobrego zabezpieczenia danych.

Afera ta podsunęła mi jeszcze jedno na myśl... Swego czasu było w mojej okolicy głośno o tym, że po domach, firmach chodziła policja i szukała popularnych materiałów "pirackich". Skoro ABW nie potrawiło zrobić kopii dysku (pewnie linuksa i programu dd nie kojarzą...) to osoba prywatna, która ma na dysku popularne "piraty", ale ma cały zaszyfrowany TrueCryptem (wiem, klucz trzymany w ramie...) może w zasadzie spać spokojnie w przypadku nalotu. Bo wątpię, że na jakimś pipidówie policjanci będa wysyłać sprzęt do labolatoriów w celu odszyfrowania danych. Koszty operacji do "kosztu wyroku/kary" były by niewspółmierne... A jak wpadną na pomysł, aby odpalić komputer i przejrzeć dane na niezaszyfrowanym dysku, to tylko lepiej - bo to już nie jest dowód w sprawie (chyba że mają bitlockera, w co wątpiłbym).

Z drugiej strony ciekawe jest to, że wykonano 900 godzin nagrań i nikt nie znalazł sprzętu. Przecierz tam musiało być na bierząco sprzątane, odkurzane, remontowane. A kwestia jego zasilania? Na akumulatorze pewnie te 900 h nie działał. I, z tego co wiem, jest tam kilka vip room'ów. Czyli podsłuch był we wszystkich? Ktoś to musiał kontrolować, monitorować. A obecność ambasad USA i Rosji daje do myślenia.

Pozostaje tylko na prywatnym sprzęcie zachować czujość i dane wrażliwe szyfrować, momo wad tego rozwiązania (pije do TrueCrypta). Plus trzymanie danych w chmurze, najlepiej u operatora z krajów trzeciego świata... tak dla bezpieczeństwa ;P Choć i wielcy gracze tracili dane userów.

Sorry, nie moge się powstrzymać od końcowego skomentowania mojego wpisu zdaniem:

"J-23 znowu nadaje...!"

  #88 21.06.2014 14:10

NBP i panicz Belka z afery taśmowej to cwaniaczek...
Skoro od "dodrukowania" pieniędzy NIE przybywa prawdziwego bogactwa - to w jaki sposób bogaci się ten kto sobie "dodrukuje" pieniędzy? Bo nie ulega wątpliwość, że gdybym mógł sobie "dodrukować" w tej chwili legalnie 100 tys. zł - to przecież JA stałbym się o te 100 tys. bogatszy, w jednej chwili - i mógłbym je wydać na co mi się tylko podoba. Bogactwa nie przybyło - a ktoś się jednak wzbogacił - jak to pogodzić? Co się więc tak naprawdę stało? Otóż postawione pytanie zawiera już w sobie odpowiedź - skoro ktoś się wzbogacił, a bogactwa nie przybyło - to znaczy, że zmienił się podział bogactwa: jeden ma teraz więcej - a inni muszą mieć mniej - skoro łącznie bogactwa jest tyle samo. Natąpił "magiczny" transfer bogactwa z jednych kieszeni do drugich - a właściwie od wszystkich, od całego społeczeństwa - do mnie, do "drukarza". Mówiąc wprost WZBOGACIŁEM SIĘ WASZYM KOSZTEM. Podstępem i tajemniczym sposobem "drukarz" odebrał całemu społeczeńśtwu pieniądze, czyli okradł wszystkich - ale na skutek "efektu skali" nikt tego nawet nie zauważy! 100 tys zł dla jednego, to jest kradzież niecałego grosza (0,26 grosza) od każdego z 38 mln rodaków - i to jest właśnie "efekt skali". Ten "tajemniczy sposób" na transfer bogactwa od całego społeczeństwa do "drukarza" pieniędzy - to spadek wartości pieniądza - czyli inflacja (wg pierwotnego znaczenia tego słowa) powodująca wzrost cen. Siła nabywcza wykreowanego nowego pieniądza to siła nabywcza odebrana naszym, istniejącym pieniędzom. Proste?

floyd   14 #89 21.06.2014 14:14

@eimi "...To nie politycy są winni. Nawet urzędujący premier nie jest zły. To urząd premiera jest złem."
I ty mówisz, że nie uprawiasz tu polityki? Niezły żart.
Albo jesteś głupi albo naiwny. Bez tych urzędów którymi tak pogardzasz i tego suchego prawa co miało by stać na przeszkodzie abym nie pojechał do Ciebie i cię nie zatłukł albo Ty mnie gdybyś okazał się sprytniejszy.
Wystarczy poczytać co się dzieje w niektórych państwach Afryki gdzie nie funkcjonuje rząd i prawo.
O to Ci chodzi by i u nas tak było?
I jeszcze te głupie cytaty z Korwina Mikke w których oprócz pogardy dla innych nie ma żadnej mądrości
np." milion much nie może się mylić".
Oczywiście, że milion much się nie myli w sensie biologicznym i jako gatunek przetrwają znacznie dłużej niż ludzie ze swoją inteligencją, tego można być pewnym.
Co mi się nie podoba w Latkowskim? Nie bawiąc się w szczegóły odpowiem krotko: wszystko.
Proponuję abyś się skumplował z tym facetem ,to zrobisz karierę w tym jego czasopiśmie, a ja będę miał święty spokój bo takich czasopism nie czytam. :)

Prezes1946   1 #90 21.06.2014 14:45

Autor chciał się popisać znajomością tematu a wyszło jak wyszło. Jego opis jest tak szczegółowy jak by co najmniej przy tym był. Polityczne wtrącenia o tym, że agenci ABW nie potrafili obezwładnić kryminalisty Latkowskiego w zestawieniu z dalszym opisem próby rozkręcenia laptopa nie trzyma się kupy, bo niby jak rozumieć próbę jego rozebrania z próbą wyrwania z rąk ? Skoro go próbowali rozkręcić to nie robili tego na piersi Latkowskiego więc co było pierwsze, kura czy jajko? Poza tym drogi panie na Laptopie Latkowskiego nic nie było , to był tylko symbol mający pokazać całej Polsce jak redaktorzy Wprost bronią polskiej demokracji. Istotą problemu nie są pana śrubokręty ale złe prawo. To prawo pozwala dziennikarzom wyrabiać z Rzeczpospolitą co tylko im się żywnie podoba ! Zawsze przy tym powołują się na interes społeczny. Może to pana interes ale nie mój !

  #91 21.06.2014 15:37

-----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE-----
Hash: SHA1

@eimi

"Wciąż też nie wiem, o co chodzi z tym szyfrowaniem asymetrycznym (Niebezpiecznik nie lubi szyfrów symetrycznych, czy co?)"

Już tłumaczymy - kryptografia asymetryczna, w przeciwieństwie do kryptografii symetrycznej (która nota bene jest stosowana jako składowa w modelu kryptografii asymetrycznej, czyli tej z kluczem publicznym) nie posiada największego problemu o nazwie "shared secret". Z punktu widzenia inwigilowanej komunikacji i dziennikarza i informatora, czyli obu stron komunikacji nie zachodzi potrzeba wcześniejszego spotkania i wymiany "sekretu" aby później móc bezpiecznie przesyłać między sobą informację - wymienia się jawnymi, publicznymi kluczami, weryfikując jedynie ich autentyczność innym kanałem.
I właśnie dlatego zalecamy kryptografię asymetryczną do komunikacji pomiędzy stronami, które być może niekoniecznie mogą/chcą się spotkać face2face w zaufanym miejscu, aby wymienić się hasłem/kluczem w celu późniejszej komunikacji.


PS. Ale beznadziejnie odpowiada się tu na komentarze :)
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----

iEYEARECAAYFAlOliqcACgkQX6XHbywHpGK9FgCfQG9R7fyGCLeUUrLfWSf5/PXT
X0kAn1S2W+RGVuKvwSAld9EPiBjvThZ8
=ogmc
-----END PGP SIGNATURE-----

eimi REDAKCJA  16 #92 21.06.2014 16:57

@floyd: co poradzę, że nie odróżniasz polityki od filozofii polityki. Mnie aktualna polityka niewiele interesuje. Sama z siebie niczego nie zmienia. Nie ma znaczenia, czy premierem będzie Kowalski czy Nowak. To o czym piszę, to właśnie teoria władzy. Póki w niej nie zajdą zmiany, póki nie pojawi się zrozumienie, że są alternatywy dla sprawowanych form władzy, nic w rzeczywistości zmianie nie ulegnie.

Tak z ciekawości, naprawdę jedynie suche prawo i urzędy powstrzymują Cię przed zatłuczeniem mnie? Bo to, że ideologia statyzmu utrzymuje, że bez państwa mającego monopol na przemoc byśmy się wszyscy wymordowali, to wiem. Nic nowego, od czasów Hobbesa. Ale czy faktycznie zniknięcie prokuratury spowodowałoby, że poszedłbyś z nożem do naszej redakcji?

Mam już swoje lata i pamiętam, co głosili wierni komuniści, członkowie PZPR i KPZR. Oni też nie mogli sobie nawet wyobrazić koncepcji innej niż dyktatura proletariatu. Wierzono mocno, że bez socjalistycznej gospodarki klasa robotnicza jest skazana wyłącznie na wyzysk i pogrążenie w fałszywej świadomości.

Dziś wierni wyznawcy panującej władzy głoszą w zasadzie te same hasła: bez tego co jest - katastrofa.

  #93 21.06.2014 17:25

Wchodzę ja sobie na DP, a tu polityka ?! Szanowny Pan Redaktor, pobudzony przekazem medialnym (technokrata hobbysta?) , przekonuje 14-latków do tego, że system jest be, bo tak. Żenada. Unsub.

emeryt67   3 #94 21.06.2014 19:21

Wyspałem się.
I dlatego, z wypoczętym umysłem i bystrym spojrzeniem ponownie przyjrzałem się całej tej taśmowo-binarno-cyfrowo-klejącej się aferze jak i wpisom pod artykułem @eimiego.
Co mnie uderzyło w tych wpisach? Ano, tradycyjne "krytykanctwo" i "narzekaństwo", w czym także miałem swój udział.:-)
A gdzie pozytywy - czy je w ogóle dostrzegacie - wynikające ze spotkania dwóch "rycerzy Okrągłego Stolika"?
Zapewne dopiero przyszłe pokolenia docenią TFUrczy wkład Ministra Pana, niejakiego Sienkiewicza Bartłomieja w rozwój, jeżeli nie całej literatury polskiej, to na pewno poezji polskiej.
I jeżeli ktokolwiek (grupa społeczna) miałby prawo krytykować i narzekać na to wydarzenie, to jedynie dziatwa szkolna, gdyż jeżeli ją wogóle jeszcze uczą języka polskiego, to oprócz obecnie obowiązujących trzech rymów, dojdzie jej do nauki nowy, kto wie czy nie najtrudniejszy rym, a mianowicie:
"rym sienkiewiczowski"

sr57be45   5 #95 21.06.2014 21:02

Andrzej Rosiewicz na występie : Czy słyszeliście państwo że Donald Tusk złożył dymisje ?
Zebrani : zdziwienie i cisza
R: Ja też nie ale miło się tego słucha


@gowain
"Ja nie chcę się tu robić obrońcą kogokolwiek, ale wystarczy posłuchać całych nagrań dzisiaj upublicznionych i porównać z tym co Wprost wpuściło do sieci w sobotę. Manipulacja słowami Sienkiewicza jak się patrzy i to nie jakaś niewinna. Manipulacja, łgarstwo, które miało doprowadzić do obalenia ministra."

Przesłuchałem pełną wersje skoro zmanipulowana, jest tylko dłuższa, wycięte fragmenty nadal się pojawiają. Niestety twoje słowa brzmią jak Polacy nic się nie stało .... . Aktualna część tego nagrania według mnie to jak naciąganie łuku do granic możliwości (niestety odcinek skończył się na Węgrzech... ). Ten podziw rozmówców dla Hiszpańskich problemów jak Pan X poradził sobie na przesłuchaniu z niewygodnym pytaniem o przyjęciu pieniędzy " ~ niebywałe opanowanie przesłuchiwanego". To wystawia zebranym biesiadnikom wyjątkowe świadectwo moralności, honoru, ..., srenności^2, . "Władza za wszelką cenę"

Gdy złapią złodzieja będzie krzyczał nie moja ręka !

Ja bym szedł w zaparte że to spreparowane podobne głosy i to żaden dowód ale widocznie są zdjęcia i pewnie nagranie video :F przygotowane na deser. I furtka ucieczki być może zamknięta.


@eimi
Wyniki sprzedaży to realne zainteresowanie odbiorców którzy byli skłonni wydać te kilka zł na konkretny cel. Trudno aby po tych nagraniach/plikach nie był nr 1. Aktualnie w zbiornikach przecenionej prasy wczorajszej Wprost jest w czołówce, dystansuje pozostałe tytuły minimum dwa razy.

Po co ABW odgrywało ten teatr ;) w XXI to nie problem wykonać kilkanaście kopii nawet zaszyfrowanych, do tego na YT nie jest możliwe ustawienie daty publikacji ? Będzie może telenowela aż się dogadają... .

Immunitet Kamińskiego/Sprawa Majątku Kwaśniewskich to był ostatni bezpiecznik ;). To tylko sterowane ostrzeżenie bo po euro wyborach tak aby Rząd już nie utrudniał dalej przejęcia AZOTÓW i PKP nie wycofało się z Pendolino, + to czego jeszcze niestety wiemy.

Gruba kreska, okrągły stół, spalenie wielu akt i dlatego tacy Ludzie są dziś na świeczniku !

Obawiam że się przemiany takie jak zaszły na Węgrzech nie są możliwe, za dużo ludzi preferuje "grilla, ...," niż refleksje nad krajem ;). Jak już może nawet coś się ruszy to Komisji wyborczej bliżej bo dawnej epoki bo "~ bo najpierw musi się zgadzać u informatyka niż u okręgowej komisji :D" w końcu nie na darmo były te konferencje w Moskwie. A ustawa pozwalająca na obcą pomoc nawet z użyciem broni już dawno weszła w życie - jakby sobie nie poradzili z protestami i wiernością własnych służb ;).


Bajka o aferze
https://www.youtube.com/watch?v=4hAoYTJPSqA

Gdy ktoś na małym limicie albo Aero, wersja HD w większej kompresji nie pogorszona znacząco jakość. 6MB
https://drive.google.com/file/d/0B6ndWIGCmgcrYVlnVHJDVlRKcVk/edit?usp=sharing


Zapis audio 2h aktualnej dyskusji. (podgłośniona przez Audacity)

m4a 29Mb
https://drive.google.com/file/d/0B6ndWIGCmgcrZnRSdWR6aXNXNk0/edit?usp=sharing

mp3 75MB
https://drive.google.com/file/d/0B6ndWIGCmgcrcmdQeXFmbHVDVFU/edit?usp=sharing

sr57be45   5 #96 21.06.2014 23:48

Jakie myśli takie żarty :]
https://www.youtube.com/watch?v=Blj0vRd-uKU

Martin Luther   2 #97 22.06.2014 00:26

Jezu! Dłużej się nie dało? Czy zawsze wpisy tego autora muszą być długie jak nigdy niekończący się papier toaletowy velvet? Zawsze są to interesujące tematy, ale od razu się odechciewa czytać. Ma być krótko i zwięźle!

splas   7 #98 22.06.2014 07:58

Warto pomyśleć co jest najistotniejsze w sprawie ujawnionych niedawno podsłuchów. Dla opozycji, dla przeciwników rządu i dla części dziennikarzy, to prezent dla jeszcze bardziej intensywnego i totalnego, emocjonalnego dyskredytowania rządu i polityków rządzącej koalicji. Dla nas wszystkich jednak, zdolnych jeszcze myśleć racjonalnie, najważniejsze jest to, że sądząc po jakości nagrań, według fachowców od podsłuchów, dokonać ich mogli tylko pracownicy służb - polskich (obecni lub byli) lub obcych. Jeśli teraz w wyniku ujawnionych podsłuchów, nastąpi zmiana rządu, lub zapadnie decyzja o nowych wyborach, będzie to niebezpieczny precedens, w którym pracownicy służb, z inspiracji, której możemy nigdy nie poznać, zmienili istotne realia polityczno - gospodarcze naszego kraju. Jeśli chodzi o mnie, to nie chciałbym, by Polska była krajem, w którym pracownicy służb specjalnych mogą, w dowolnym, korzystnym dla siebie momencie, doprowadzić do kryzysu politycznego, do zmiany rządu lub do nowych wyborów.

floyd   14 #99 22.06.2014 12:39

@eimi "...Co poradzę, że nie odróżniasz polityki od filozofii polityki. Mnie aktualna polityka niewiele interesuje. Sama z siebie niczego nie zmienia. Nie ma znaczenia, czy premierem będzie Kowalski czy Nowak. To o czym piszę, to właśnie teoria władzy. Póki w niej nie zajdą zmiany, póki nie pojawi się zrozumienie, że są alternatywy dla sprawowanych form władzy, nic w rzeczywistości zmianie nie ulegnie. "

Polityka czy jak to nazwałeś filozofia polityki, jak zwał tak tak zwał, mniejsza z tym.
Bawisz się niczym John Lennon swego czasu który też chciał zmieniać świat,a wyszedł na dziwaka.
Mówi się, że przyroda nie znosi próżni i w polityce też obowiązuje ta zasada, niestety.
Tam gdzie znika z centralizowana władza i prawo powstają rządy lokalnych kacyków, talibów czy mafii jak w mało dostępnych częściach Meksyku i oni stanowią prawo, a za jego nieprzestrzeganie jest tylko jedna kara.
Nie dziw się, że ludzi denerwują Twoje mało przemyślane dywagacje o charakterze ideologicznym.

Wspominasz jeszcze o dyktaturze proletariatu, a ja bym jeszcze dorzucił rewolucję francuską która też występowała pod szczytnymi hasłami: wolność, równość braterstwo, a kończyła krwawo.
Czy nie dało się inaczej? Ano nie dało bo albo oni nas albo my ich, a mało kto chce występować w roli Chrystusa.

  #100 22.06.2014 17:45

A mnie dziwi sam tytuł - "Afera taśmowa jako popis technicznej niekompetencji wszystkich zainteresowanych". Jeśli ktoś widzi u "wszystkich zainteresowanych" niekompetencję, to znaczy, że sam siebie spostrzega z jakichś niedostępnych wyżyn kompetencji i doskonałości. Tak jakby mówił - "jestem lepszy od tej szarej masy przeciętniaków". Moim zdaniem tu nie filozofii trzeba by uchwycić problem z podsłuchami i społeczne na niego reakcje. Tu trzeba raczej prostej psychologii. Psychologia mówi, że ludzie, w zależności od pewnych wewnętrznych predyspozycji, w różny sposób przystosowują się do życia. Ci mniej przystosowani, zamiast szukać i dokonać w sobie koniecznej zmiany, chcą zmieniać innych (oni kompulsywnie muszą zmieniać świat, zamiast samych siebie!). Jeśli chodzi o niezbędne zmiany, to u nas wielu by chciało permanentnie zmieniać rząd, polityków, posłów i w ogóle - innych. Sęk w tym, że aby nam się lepiej żyło, trzeba przede wszystkim zmienić samego siebie - swój infantylny, nieodpowiedzialny i życzeniowy sposób postrzegania świata! To syndrom współuzależnienia, wraz z nieodłączną mu frustracją i niską samooceną, zmusza jednostkę do szukania jakiegoś "kozła ofiarnego", dzięki któremu może się ona poczuć (chociaż na chwilę) lepsza i (jak jej się wydaje) podnieść dzięki temu swą samoocenę. To jest, w mojej opinii, tak naprawdę, przyczyną tego ogromnego wybuchu frustracji i nienawiści, po upublicznieniu nagrań z podsłuchów. Wielu znalazło publicznych "kozłów ofiarnych", do których nienawiść i pogarda, miała wznieść na wyżyny, własne, osłabione niską samooceną, "ja". Stąd taki tajfun nienawiści, na przykład na Facebooku. Mnóstwo zupełnie nowych profili, wyzwiska i groźby pod adresem Premiera (na przykład, że skończy jak dyktator Rumunii!) i wezwania do wyjścia na ulicę. Ta histeria i paranoja nie miała tak naprawdę zewnętrznych przyczyn (bo jakże szybko ucichła!), tylko przyczyny wewnętrzne - współuzależnienie i potrzeba rozładowania frustracji i skompensowania niskiej samooceny. Ten sam mniej więcej mechanizm przyniósł niedawno tak wielką falę nienawiści i pogardy wobec "kobiety z brodą". Jeśli rozumielibyśmy lepiej proces współuzależnienia, umielibyśmy racjonalnie patrzeć na wszelakie przejawy życia.

Jany   10 #101 22.06.2014 20:55

Afera taśmowa to polityczna bajka dla odwrócenia uwagi od tego co ważne.

splas   7 #102 23.06.2014 08:47

Waldemar Kuczyński napisał:

Obawiam się, że zbiorowym wysiłkiem władzy, opozycji i mediów Polskę zdołuje się raczej, niż z czegokolwiek wyleczy. Pamiętam poprzednie "wzmożenie moralne", po tzw. aferze Rywina, które doprowadziło do IVRP. Zamordyzm zwykle następuje po moralizatorskiej histerii. Jak wiadomo pragnieniem dobra jest piekło wybrukowane.

Uważam, że to trafna diagnoza obecnej podsłuchowej histerii. Czekajmy więc na rychłe nadejście zamordyzmu...

splas   7 #103 23.06.2014 09:11

Zniszczyli młodą, słabą jeszcze, polską demokrację, teraz czas by zabrali się za Polskę...

  #104 23.06.2014 21:19

Panie Autorze, stawia Pan tezę że ludzie podsłuchiwani nie mieli pojęcia o bezpieczeństwie i technikach podsłuchiwania.
Najwyraźniej nie wie Pan kto został podsłuchany:
Sienkiewicz - były oficer UOP,
Zawadka - były dowódca GROM
i nie tylko oni byli związani z byłymi służbami.
Więc przynajmniej z zasady byli to specjaliści w przeciwieństwie do p. Autora.

  #105 03.07.2014 10:30

Te "ogony krowie" PO zjedzeniu, dalej pozostały ogonami krowimi, sorry, takie organizmy.

  #106 03.07.2014 10:34

"Te" ogony krowie PO zjedzeniu, dalej pozostały ogonami krowimi, sorry, takie organizmy.