Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

C+=, czyli ile feministek potrzeba do napisania języka programowania?

Ile feministek potrzeba do stworzenia języka programowania?

TO NIE MOŻE BYĆ ŚMIESZNE.

Życie w całkiem konserwatywnej i zdroworozsądkowej Polsce (przynajmniej na tle Zachodu, do którego polskie elity zawsze tak chciały nas dołączyć), nie przygotowuje człowieka zbytnio do zderzenia z kulturowymi osobliwościami, które z tego Zachodu płyną. A przecież zderzeń takich zaś ostatnio coraz więcej, Internet z którego korzystamy na co dzień jest przecież przesiąknięty wpływami anglosfery, a gdyby nie Twittery i Reddity, spora część polskich mediów nie miałaby o czym mówić i pisać.

Tym razem zderzenie z kategorii „WTF” dotyczy dobrze znanego programistom i użytkownikom opensource'owego oprogramowania serwisu GitHub. Dla niewtajemniczonych: GitHub umożliwia hostowanie zarówno otwartych, jak i zamkniętych projektów programistycznych, wykorzystujących system kontroli wersji git. Z serwisu korzysta dziś jakieś 6 mln projektów, jego operatorem jest zaś spółka z o.o. (to akurat fakt istotny dla dalszej narracji).

Wśród tych 6 mln publicznych repozytoriów (z których każde może zostać przez zainteresowanych sforkowane i przekształcone w nowy projekt), znaleźć można wszystko: od specjalistycznych software'owych bibliotek po niezłe gierki. Jak poszukacie, to znajdziecie tam też różne dziwne języki programowania, powstające czy to jako żart, czy jako próba analizy pewnych koncepcji intelektualnych. Mamy więc tam słynne lolcode – język programowania dla kotów, mamy język Homespring, będący ultrawysokopoziomową metaforą podróży łososi do macierzystych strumieni, mamy malbolge, prawdopodobnie najtrudniejszy język, jaki wymyślono, w którym pierwszy działający program udało się stworzyć dopiero jakieś dwa lata po zbudowaniu języka.

Jeszcze kilka dni temu wśród tej galerii dziwactw można było znaleźć C+= (C Plus Equality). Ten projekt Feminist Software Foundation, ściśle interpretowany według założeń teorii feministycznej, miał za cel zmiażdżyć toksyczny Patriarchat, który przenika wszystkie współczesne języki programowania. Jak się już pewnie domyślacie, to była aż nadto czytelna parodia: założenia C+= są dla każdego, kto z jednej strony liznął trochę programowania, a z drugiej strony miał okazję poczytać sobie postmodernistyczną filozofię czy feministyczną krytykę literacką, po prostu przepyszne.

Tak więc C+= rozprawia się z mizogynistyczną logiką boole'owską, wprowadzając wartość logiczną O, która czasem jest 0, a czasem 1, w zależności od tego, jak się czuje, gdyż nie znaczy nie, a tak czasem też może znaczyć nie – przestańcie gwałcić kobiety. Stałe są zakazane, jako że podważają doktrynę płynności tożsamości, zbieranie nieużytków jest klasowo niesłuszne – zamiast niego mamy wyzwalanie pamięci, okrągłe nawiasy są niedopuszczalne, gdyż podtrzymują społeczny konstrukt kobiecych krągłości, nie wolno też używać operatorów <>, gdyż jest to seksistowską afirmacją nierówności między obiektami, zdaniami, liczbami i uczuciami. Oczywiście też programy pisane w C+= nie mają żadnych bugów, samo sugerowanie, że program pisany przez feministkę może mieć jakieś wady, jest obraźliwe.

Jak widać, to taki sobie żarcik z całkiem poważnie przecież uprawianych na wielu uniwersytetach narracji filozoficzno-społecznych, przypominający trochę historię ze „Sprawą Sokala” – opublikowaniu w 1996 roku przez fizyka Alana Sokala w poważnym, recenzowanym piśmie poświęconym studiom kulturowym Social Texts pracy pod uroczym tytułem Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce kwantowej grawitacji. Analizowano tam, używając żargonu nauk przyrodnicznych, związki między emancypacją, dekonstruktywizmem i feminizmem a grawitacją kwantową. Można tam było znaleźć spostrzeżenia w rodzaju jak wskazują feministyczni myśliciele, matematyka jest przedstawiana [przez patriarchat] jako kobieta, której natura pożąda podbicia przez Innego, czy też narzekania na nie dość radykalnych matematyków, którzy zadowalają się pracą pod hegemonistycznym rygorem Zermelo-Fraenkla.

Publikacja szybko osiągnęła w kręgach czytelników wielki sukces, a gdy rozpoznano ją wreszcie jako spreparowany stek bzdur, redaktor naczelny Social Texts stracił pracę. Sokal napisał później ze swoim kolegą Brickmontem bestseller Modne bzdury, podejmujący kwestię bełkotu w naukach społecznych, a na uniwersytetach do dziś toczą się spory o to, czym faktycznie prowokacja Sokala była i jakie niesie konsekwencje dla nauki, filozofii i literatury.

Może C+= jest w swojej formie wyraźnie bardziej żartobliwe, niż tekst Sokala, jednak żart ten był zainspirowany czymś zrobionym całkiem na poważnie. Kilka tygodni temu na łamach bloga w portalu HASTAC (Humanities, Arts, Science and Technology Alliance and Collaboratory) niejaka Arielle Schlessinger popełniła wpis pt. Feminizm i języki programowania, z którego mogliśmy się dowiedzieć m.in. że obiektowe programowanie umacnia normatywną teorię podmiotu-przedmiotu, a feministyczne języki programowania powinny być budowane na bazie feministycznej krytyki logiki. Jej projekt badawczy, w którym uroczo wymieszała tematykę logik parakonsystentnych, tezę Shapiro-Whorfa, tezę Churcha-Turinga i kilka pomysłów filozofii gender, przyciągnął natychmiast zarówno internetowych whiteknightów (fenomen whiteknightów godny jest oddzielnego wpisu, więc może kiedyś) jak i ewidentne trolle, wyjaśniające np., że feministyczny język programowania jest językiem szanującym cele obiektów, działającym na nich jedynie za obopólną zgodą. Trolle okazały się (oczywiście) pochodzić z 4chanu, źródła wszelkiego co złe w Sieci – i tak właśnie powstało C+=.

Żarty są jednak w naszych czasach w kulturze Zachodu poważną sprawą. W zasadzie, żarty powinny być zakazane, bo są przejawem patriarchalnej konstrukcji społecznej, uderzającej w uciśnione grupy, takie jak np. studentki kierunku Technology and Social Change. Wkrótce po tym, jak na Twitterze pojawiła się fala oburzonych ćwierknięć, GitHub skasował repozytorium C+=. Podobno było niezgodne z regulaminem. Obrońcy wolności słowa tym razem musieli się zamknąć, gdyż GitHub to przecież prywatny biznes, a z jakiegoś powodu wierzy się w kręgach amerykańskich libertarian, że prywatna cenzura jest OK – ale pamiętajmy, na jakich warunkach ten prywatny biznes zbudował swoją pozycję. Działał w ramach nieformalnej umowy społecznej ze środowiskiem, które wolność słowa wielbi, a i nerdowym humorem nie gardzi.

Presja w sprawie musiała być niemała: nawet serwis Hacker News skasował w końcu całą dyskusję poświęconą C+=, by nie jątrzyć nastrojów. We wpisach obrażonych feministów i feministek przeczytać można było, że to co 4chan zrobił można porównać do rasistowskiej mowy nienawiści z lat 60, czy też że usunięcie takiego gówna było konieczne, ponieważ utrudnia ono pracę kobietom, a w GitHubie chodzi o zrobienie swojej pracy (pisanej w malbolge zapewne).

Walka z satyrą zwykle się jednak obraca przeciwko ją zwalcząjącym. C+= znalazło schronienie na innym serwisie social coding – BitBuckecie, o sprawie piszą na blogach i serwisach social news, a rozbawieni internauci zapoznają się z rzeczami z tej dziedziny, których pewnie wcześniej sobie nawet nie wyobrażali, takich jak np. queerowski antyjęzyk programowania transCoder, którego programy z założenia nie są uruchamialne, w imię osiągnięcia dezidentyfikacji z funkcjonalnością. Może w ten sposób niektórym żyjącym w świecie tyranii poprawności politycznej przepali się bezpiecznik absurdu – i zauważą, jak groteskowy staje się ostatnio dyskurs o technice i technologii, gdy w grę wchodzą kwestie płci, seksualności, tożsamości płciowej.

To ostatnio mieliśmy okazję widzieć i na naszym portalu, gdy gruchnęła wieść o wyjątkowo dobrym traktowaniu homoseksualnych pracowników przez Electronic Arts, o tym słyszymy za każdym razem, gdy kobiece postacie w jakiejś grze mają za duże piersi i pupy (Miranda <3), to wreszcie przenika unijne regulacje prawne, w których takie polskie europarlamentarzystki jak Joanna Senyszyn czy Katarzyna Skrzydlewska wzywają do zakazania we wszelkich mediach utrwalania stereotypów dotyczących płci.

Zresztą... w dłuższej perspektywie nie ma się czym przejmować. Ja nie wiem jak będzie wyglądała obyczajowość zachodniej cywilizacji za 20-30 lat, ale myślę, że za 50 lat to już nie będzie miało znaczenia, bo normy obyczajowe będziemy brali z hadisów i Koranu. I też pewne dowcipy będą zakazane. 

internet programowanie inne

Komentarze

0 nowych
Frankfurterium   10 #1 14.12.2013 22:48

Czas życia wątku na 4chanie - parę minut do paru godzin. Bezpośrednie linkowanie zawsze jest złym pomysłem.

A sam wpis przedni.

Songokuu   14 #2 14.12.2013 23:23

No i to się nazywa wpis blogowy :)
Świetne. Dobra lekturav na wieczór.

Jim1961   7 #3 15.12.2013 00:00

eimi nie poddaje się "garniturom" z O2 :)
Konkret wpis.

Język nawet nie zdążył się dorobić strony na wiki.

  #4 15.12.2013 00:03

Ja bym tak nie rozpaczal nad ta islamizacja Europy. Jak sie dobrze pomysli, to dla faceta nie bedzie tak strasznie. Bedzie mozna miec 4 zony, kobieta bedzie musiala sie podporzadkowac facetowu, sluchac i nic sie nie odzywac, swiadczyc uslugi seksualne na zawolanie itp. Lepsze to niz feminizm i gender :)

TestamenT   12 #5 15.12.2013 03:17

Feministki to zakompleksione babsztyle które widzą problem w innych (przeważnie w mężczyznach) niż w sobie.
I gdyby powstał język programowania zgodny z logiką feministek to najprawdopodobniej komputer popełniłby samobójstwo rozszerzone.
Oby za takie teksy pod domami pół nagie nie protestowały. Bo to straszna kara jest. Zwłaszcza jak ktoś wrażliwy na kobiece piękno :D

@JaceQQ (niezalogowany) chyba trzeba być samobójcą aby chcieć więcej niż jedną żonę. A ile dzieci trza pod szkołą wysadzać. Ale faktycznie lepsze to niż kastracja.

  #6 15.12.2013 06:36

Przykład feminizmu :) - super.
W Niemczech feministki zalegalizowały prostytucję - efekt: mniejsza kontrola władz nad "przybytkami", większa ilość ofiar handlu ludźmi.

A tu przykład genderyzmu:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5oGL7njQwrg

kozodoj   9 #7 15.12.2013 07:16

Fajny wpis. :)
Aż będę musiał poczytać trochę, bo jako przedstawiciel nauk przyrodniczych nie zdawałem sobie sprawy z poziomu absurdu w jakim się obracamy w naukach społecznych.

kozodoj   9 #8 15.12.2013 07:16

Fajny wpis. :)
Aż będę musiał poczytać trochę, bo jako przedstawiciel nauk przyrodniczych nie zdawałem sobie sprawy z poziomu absurdu w jakim się obracamy w naukach społecznych.

SebaZ   16 #9 15.12.2013 08:47

Konkretny wpis :)

jmmzon   9 #10 15.12.2013 09:01

+1

patryk9200   8 #11 15.12.2013 09:30

Przeczytałem wpis z przyjemnością, kawał świetnego tekstu. Dzięki!

  #12 15.12.2013 11:29

Kobiety i tak wolą Basic, Pascal, Visual Basic, Delphi, C# - udowodniono naukowo że C++ wymaga od kobiety aktywacji "męskiej" analitycznej, konkretnej i poukładanej części mózgu jeśli chodzi o mężczyzn jest odwrotnie - preferowanie C# oznacza iż cząstka kobieca w mężczyźnie jest wyjątkowo silna nieprzypadkowo linuksiarze to często nieogolone małpoludy - zwierzęcy instynkt testosterownowy

Visual Basic - Var cośtam i już wiadomo o co chodzi(dla kobiet)

ariiell   12 #13 15.12.2013 12:08

Świetny wpis.
"(...) okrągłe nawiasy są niedopuszczalne, gdyż podtrzymują społeczny konstrukt kobiecych krągłości, nie wolno też używać operatorów , gdyż jest to seksistowską afirmacją nierówności między obiektami, zdaniami, liczbami i uczuciami." - przy tym mało nie spadłam z krzesła :)

kwpolska   6 #14 15.12.2013 12:28

> jego [GitHuba] operatorem jest zaś spółka z o.o. (to akurat fakt istotny dla dalszej narracji).

> © 2013 GitHub, Inc.

Inc. ? LLC.

kwpolska   6 #15 15.12.2013 12:29

oj, ktoś popsuł unicode. ? › ? -> !=.

mikolaj_s   14 #16 15.12.2013 12:48

Obiekt klasy udostępnia tylko te pola i metody, które zostały zadeklarowane jako publiczne. I jest dokładnie tak samo z kobietami. Widzimy to co kobieta chce nam pokazać, więc jest to jak najbardziej zgodne z jej wolą. Problem tylko w tym, że niektóre kobiety nosząc wielki dekolt oburzają się jak ktoś w niego zaglądnie, to tak jakbyś musiał odróżniać, że niektóre publiczne metody nie są do użytku i powodują problemy. Nie chciałbym aby taka kobieta napiasła bibliotekę z której musiałbym korzystać ;)
A bardziej poważnie, to faktem jest, że programowanie jest typowo męską dziedziną co bardzo boli feministki, chociaż jako reguła ma sporo potwierdzających ten fakt wyjątków.

  #17 15.12.2013 13:48

//Polskie porzekadło już od dawien dawna wskazuje na związek kobiet i programowania

string Kobieta;

//Kobieta ZMIENNĄ jest.

ps. Świetny wpis.

xomo_pl   21 #18 15.12.2013 15:30

świetny wpis :)

ktoś nawet na wykop dodał :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #19 15.12.2013 16:18

Przecież C+= to nie jedyny język programowania, w którym komuś coś się nie podoba i jego żywot zakończył się podobnie (pozostał dostępny tylko dla wąskiej grupy fanatyków). Inne języki umierały z innych powodów, a to, że tutaj feministki się do tego przyczyniły nic nadzwyczajnego. Cóż tym razem padło na nie (feministki) aby "coś ugrać" w życiu IT. No i dopięły swego:).

Jim1961   7 #20 15.12.2013 16:39

@Shaki81
za https://bitbucket.org/FeministSoftwareFoundation/c-plus-equality
"Note: This is a programming language written by and for FEMINISTS, not WOMEN."

IMHO tu nie sam język, ale dokumentacja do niego jest, powodem dysput. Ktoś tu po prostu nie ma dystansu do siebie.

Jim1961   7 #22 15.12.2013 17:40

@wajdzik
razem z Twoim komentarzem ... trzeba uważać bo się zapętli ;)

eimi REDAKCJA  17 #23 15.12.2013 17:47

Cieszę się, że się podobało, pomimo licznych niedoskonałości tekstu. Tak dla wyjaśnienia: ja bardzo cenię sobie ruch gender, poststrukturalizm, niemal całą filozofię feministyczną - przyniosła do kultury Zachodu rzeczy, których nigdy wcześniej nie było. Tyle że nie podzielam z feministkami i whiteknightami wspólnych wartości - podobają mi się nierówności klasowe, rasowe, płciowe, ucisk i przemoc. Wolę społeczeństwo o wielkim poziomie wewnętrznych napięć, w którym się dzieje, w którym powstaje wielka sztuka, niż szwedzką utopię, w której przekształca się ludzi w homogeniczną, dość nijaką papkę.

Co do nauk społecznych, to ich nędzny stan nie bierze się znikąd. Gdyby socjologia rozwijała się tak, jak np. chemia, to już dawno ustrój demokracji parlamentarnej (w obecnej postaci - relikt XVII wieku w końcu) skończyłby na śmietniku historii. Oczywiście mechanizm Państwa nie chce trafić na śmietnik, chroni się więc przed zmianą, uniemożliwiając jej zaistnienie.

Nie rozpaczam nad islamizacją Europy. Islam daje mężczyźnie siłę i godność, której nie da mu ani chrześcijaństwo, ani sekularne, demokratyczne państwo - a przecież to właśnie od tego, jak zaspokojone są potrzeby mężczyzn, zależy czy dany ustrój przetrwa. A gdy robi się źle i strasznie, kobiety idą za mężczyznami. Szkoda mi tylko tej rozpasanej swobody intelektualnej i obyczajowej Zachodu, na którą w islamie nie ma miejsca. Cóż, coś za coś.

xomo_pl   21 #24 15.12.2013 18:22

@eimi
"Nie rozpaczam nad islamizacją Europy. Islam daje mężczyźnie siłę i godność"

nie, islam robi z mężczyzny bezmyślną, posłuszną wymyślonemu wieki temu Prorokowi i jego poglądom jednostkę... Jest tu nad czym rozpaczać bo europa zachodnia przez własną głupotę sobie ten los zgotowała a teraz nie ma komu posprzątać tego bajzlu (żeby nie było nie namawiam do kolejnego ludobójstwa a choćby do zwyczajnej ekstradycji czy izolowania islamistów)...
Co do demokracji parlamentarnej to pełna zgoda ale z drugiej strony masz jakiś lepszy pomysł? bo dyktatura, monarchia i demokracja bezpośrednia (starożytne Ateny) są jeszcze starsze od obecnego ustroju. Osobiście jestem za rządami jednostki wybieranej przez lud na 10 lat (realny czas potrzebny na osiągnięcie czegokolwiek) ale to tylko marzenia :P

  #25 15.12.2013 18:48

eimi nie mieszaj szweckiej wolności w seksualności z amerykańskim wyzwoleniem kobiet wspieranym przez CIA, podobnie jak radzieckiego kultu kobiety pracującej miast i wsi lub islamskiego buntu w zdobywaniu wiedzy i wolności od męża lub polskiego kultu walki o aborcje

Jedzie Arab na wielbłądzie już trzeci dzień, obok niego ledwo biegnie żona, widać ze już nie daje rady. W pewnym momencie Arab zatrzymuje się i mówi do żony:
– Wracaj do domu i przynieś flamaster
Żona patrzy na niego zdumiona, no, ale przecież nie zaprotestuje…
Minęło 6 dni żona, ledwo rusza nogami, skrajnie wycieńczona wraca z flamastrem. Podaje go mężowi, na co on: -Namaluj mi na plecach szachownice!
Żona patrzy na niego jak na wariata, ale bez szemrania wykonała polecenie. Gdy już skończyła mąż do niej:
– A teraz podrap mnie w C4!

w Izraelu żona nie może dostać rozwodu z mężem jeśli ten nie wyrazi zgody
nadal masz ochote ośmieszać feminizm?
walka ludzkości o wolność w internecie albo np. walka linuksiarzy o upowszechnienie idei wolnego oprogramowania bywa równie głupia co walka niektórych kobiet wojowniczek o wydumane ideały chyba tylko dlatego że nie zostały dobrze i dobrego chłopa im trzeba
pardon wydumane

Jim1961   7 #26 15.12.2013 18:55

@eimi
To żeś pier*olnął ... siła - mając zestaw TNT (czy czego to się tam używa) pod kurtką, zmierzając w miejsce publiczne; godność - upokarzając, okaleczając, gwałcąc kobiety .. od kogoś tak oczytanego, nie spodziewałem się takiego stwierdzenia.

@zomo_prl
Sam przyznał, że w islamie brak "rozpasanej swobody intelektualnej", z małym ale; tam w ogóle nie ma swobody intelektualnej .. a jak ktoś ma wątpliwości to ze sprzymierzeńca robi się wrogiem, chociażby to był szwagier, brat, ojciec - celowo brak określników płci przeciwnej, one nie mają tam prawa głosu.

Obojętnie co za pogląd/ustrój/religia pozwalająca zabijać (kogokolwiek), nie powinna mieć racji bytu; koniec i kropka.

eimi REDAKCJA  17 #27 15.12.2013 19:40

@zomo_prl: przeceniasz wartość samodzielnego myślenia. Przeciętny, normalny chłop nie chce samodzielnie myśleć. Myślenie boli, prowadzi do kłopotów i alienacji, myślenie jest wyśmiewane. A jeśli mylę się, i społeczny kontrakt islamu nie jest dla mężczyzn atrakcyjny, to jak to jest, że islam tak znakomicie się rozpowszechnia, szczególnie tam, gdzie ludzie są już na dnie - np. wśród amerykańskich i rosyjskich więźniów?

@Jim1961: widzisz, ja czytałem Koran, trochę hadisów, nieco filozofii arabskiej i perskiej, więc mam trochę inne na to spojrzenie - nie jest tak, jak się pokazuje w oficjalnych mediach. Oczywiście nie jest też tak, że "islam to religia pokoju", jak to niektórzy próbują wmawiać. Islam jest ogromnie wojowniczy, okrutny, akceptuje siłę i się tego nie wstydzi. Nie ma hipokryzji, a to jest źródłem siły.

A co do racji bytu - religie nie potrzebują racji z zewnątrz dla siebie. One same siebie uzasadniają. Jeśli nagle coś się nie zmieni w świecie Zachodu, to już koło 2050 populacje muzułmańskie w Europie będą liczniejsze od populacji chrześcijańskich (mam na myśli tu kulturę/obyczaj, nie praktykę religijną). Islam rośnie nie tylko organicznie, przez rozmnażanie, ale też jak żadna inna religia na świecie, przez konwersję. I kto im zabroni?

Europejska lewica, która całkiem skutecznie spacyfikowała kościoły chrześcijańskie w latach 60-70 na Zachodzie, dziś nie ma najmniejszego pojęcia, co robić z islamem - przede wszystkim dlatego, że na gruncie myśli marksistowskiej islam jest niepojęty (albo - tylko opacznie pojmowalny), ale też dlatego, że pacyfikując chrześcijaństwo, spacyfikowała przy okazji samą siebie, bojąc się wszelkich konfrontacji czy konieczności walki. A prawica... cóż, prawica wylądowała z kolei w systemie gospodarczym (globalnym kapitalizmie), który w ramach jej myśli społecznej jest niepojmowalny (albo - pojmowalny na poziomie przedszkolaka). I też nie wie co robić, czasem tylko jakiś Breivik wyskoczy.

  #28 15.12.2013 20:52

@eimi
"Filozofia" gender czy feministyczna nie jest filozofią, lecz ideologią. To jest akurat bardzo ważna różnica. Filozofia z samej nazwy jest poszukiwaniem mądrości. Ideologia to sztywne narzucenie danego punktu widzenia. Co do siły i godności mężczyzny w chrześcijaństwie polecam przeczytać "Dzikie serce". Np facet-katolik wcale nie musi (a wręcz nie powinien) być szalenie miłym dziubdziusiem.
PS Też jestem ciekaw twojej wizji nowoczesnej Utopii ;]
@Jim1961 i @zomo_prl
W ogólności zgadzam się z tym co piszecie.
Jim: A przypadki obrony własnej? Też nie wolno zabijać? Szczególnie jak nie ma innych opcji?

  #29 15.12.2013 21:02

Oficjalne otwarcie Pudelka nastąpiło. Na razie próbkowanie... około blogowo.

  #30 15.12.2013 22:07

Nie mieszajcie ludzie religii z fundamentalizmem (terroryzmem). Pomiedzy islamem a terrorystami nie ma przeciez znaku rownosci. Gdyby w taki sposob patrzec na sprawe, to mozna latwo dojsc do absurdow.
Na swiecie jest 99% umiarkowanych muzulmanow, ktorzy nie morduja kazdego kto nie wyznaje religii Proroka. Sa ludzmi, ktorzy szanuja tradycje, rodzicow (starszych). ogolnie sa OK. Jedynie ludzie bez wyobrazni moga skreslac po calosci islam, w ktorym jest wielu wybitnych myslicieli np. taki Abu al-Ala al-Ma'arri http://pl.wikipedia.org/wiki/Abu_al-Ala_al-Ma%27arri .

  #31 15.12.2013 22:26

Pozwólcie że zacytuję klasyka: "Nie ma większej zniewagi niż szacunek dla nagiej"

LXbus   3 #32 15.12.2013 23:43

@eimi: Tak zupełnie z ciekawości. Rozmawiasz czasem ze "swoją kobietą" o swoich poglądach? Udaje Ci się ją do nich przekonać?

Bucic   9 #33 16.12.2013 00:18

Dobre!

W temacie :)
Key & Peele: Office Homophobe
http://www.youtube.com/watch?v=e3h6es6zh1c

Jim1961   7 #34 16.12.2013 01:39

@eimi
No i jesteś świetnym przykładem; wystarczy trochę poczytać tego i owego, i od razu zmiana "myślenia". Nastawienia na "wiem że to złe, ale Mahomet i spółka tak chce, więc akceptuję". Nawet nie trzeba się obracać w ich środowisku.

Oficjalne media ... kto ma na to czas. Chyba, że wliczasz DP do oficjalnych :P

Co do więźniów. A do czego mają się zwrócić skoro chrześcijaństwo ich zawiodło; nadzieja umiera ostatnia, więc kombinują. I tu też przyczyna; w tej kulturze/krajach jest źle, ale trzeba przeć do przodu za wszelką cenę. Ludzie zachodu mają się lepiej, cześć w ogóle rezygnuje z religii, w tym tkwi jej słabość. O ironio, kiedyś krucjaty, teraz islamizacja - z małym ale: kto mieczem wojuje, nie zawsze od miecza ginie.

Kultura? Obyczaje? Przecież to bez tej religii nie istnieje.

Religia nie może sama siebie uzasadniać. To ludzie uzasadniają swoje czyny religiami, które to sami sobie wymyślili. Może jakby myślenie bolało, nikt by na takie głupoty nie wpadł ... może.

@LXbus
Przekonać? Myślisz że ma prawo myśleć inaczej ;)

TomaszK-Poz   8 #35 16.12.2013 02:10

Zastanawia mnie, ile ludzie związani z szeroko pojętymi technikami informatycznymi muszą mieć wolnego czasu, żeby zajmować się takimi głupotami.
Język programowania to tylko narzędzie, dzisiaj ten, jutro lepszy.
Czy ktoś widział, aby chirurdzy rozprawiali o skalpelach czy ślusarze o imadłach ?

SebaZ   16 #36 16.12.2013 06:16

@TomaszK-Poz
Przynajmniej raz to robią - w momencie kupna lub zaraz przed kupnem skalpela czy imadła.

mikolaj_s   14 #37 16.12.2013 07:21

@TomaszK-Poz: Moim zdaniem trochę nie trafiona analogia. Programiści nie dyskutują o klawiaturach, a chirurdzy jednak analizują techniki wykonania operacji. Język to jednak trochę więcej niż skalpel i imadło, chociaż też narzędzie i warto zwrócić na nie większą uwagę.

kozodoj   9 #38 16.12.2013 08:27

@ TomaszK-Poz
Dobrze zorganizowani admini mają sporo wolnego czasu w trakcie pracy, a od czasu do czasu jakiś stan alarmowy.
Źli admini mają non stop wolny czas, a od dobrych różnią się tym, że nie umieją poradzić sobie w sytuacjach alarmowych (a, czasem nawet ich nie zauważają). To takie moje doświadczenie z pracy w powiązaniu z IT i informatykami rzekomymi. (do niedawna większość takich znajdowała schronienie w sieciach uniwersyteckich, obecnie jest już lepiej)

Nie dotyczy to programistów - ale to raczej życiowa tragedia jest zostać programistą. No, chyba że uda się w miarę szybko na jakiegoś managera projektu przekwalifikować. :)

eimi REDAKCJA  17 #39 16.12.2013 09:15

@LXBus: zależy z którą "moją kobietą". Z żoną? Tak, jasne. Z innymi? A to zależy jakie są. Nie z każdym każdy temat warto poruszać. Ale zauważ, że dużo kobiet w Polsce nie ma lewicowych poglądów, a czasem wręcz mają mocno prawicowe. Podkreślając w kontaktach z kobietami wartości takie jak rodzina, praca, miłość, honor - możesz ugrać bardzo wiele, wtedy nawet libertynizm przechodzi łatwiej :)

@Jim1961: zauważ, że ja nie piszę, co jest "dobre", a co "złe". Staram się wyjaśnić, dlaczego islam jest tak efektywnym "memepleksem" - by użyć słownictwa memetyków (Susan Blackmore, maszyna memowa). Kultura i obyczaje bez problemu istnieją bez religii - ja np. jestem kulturowym chrześcijaninem, świętuję Wielkanoc i Boże Narodzenie, stawiam choinkę, jem po katolicku (mniam mniam świnka mniam) - i tyle. Można na tej zasadzie być kulturowym muzułmaninem. BTW: dość dla mnie wątpliwe, by Mahomet, pokój niech będzie z nim, zdołał sam wymyślić Koran. Przecież to był prosty człowiek, handlarz i pasterz, a Koran jest wyrafinowany literacko.

@TomaszK-Poz: nie każdy, kto jest związany z szeroko rozumianym IT, jest od razu klepaczem korporacyjnego kodu w Javie czy innym .NET. Pomyśl - ktoś języki programowania wymyśla :). Często to brodaci goście z uniwerków, którzy swoje doktoraty napisali z logiki czy algebry. Oni lubią się bawić koncepcjami (i w dodatku za to im płacą)

  #40 16.12.2013 09:59

@eimi (redakcja)

Artykuł nie byłby zły, gdybyś oszczędził już swoich poglądów w komentarzach.
Jeśli potrzebujesz islamu żeby poczuć się silnym mężczyzną, to naprawdę bardzo Ci współczuję.

Jestem facetem, i wkurzają mnie feministki, ale Twoje poglądy są krzywdzące dla kobiet. Są krzywdzące także dla mężczyzn, z których robisz mierne zakompleksione karykatury, potrzebujące narzędzia ciemiężenia w postaci religii nienawiści by poczuć swoją wartość.

Twoja niedojrzałość emocjonalna powinna dyskwalifikować Cie jako redaktora portalu, któremu psujesz opinie.

Po pseudonaukowym artykule na temat bitcoinów, w którym próbowałeś dowodzić swoich z kapelusza wyjętych tez, i z zacietrzewieniem broniłeś swoich "racji", teraz po raz kolejny dajesz upust swojej dziecięcej fantazji. Może na portalu 5-10-15 było by to śmieszne, ale tutaj niestety nie jest.

Jestem pewny że będę dużym łukiem omijał wszystkie Twoje następne artykuły, posty, publikacje i komentarze. A szkoda, bo potencjał do pisania był.
Ale niestety musisz trochę dorosnąć.

Życzę wszystkiego dobrego - i nie kłopocz się odpisywaniem na ten komentarz, bo i tak nie mam zamiaru tego czytać.


@dobreprogramy
Powinniście bardziej uważnie wybierać redaktorów portalu.
Jestem zniesmaczony tym co przeczytałem dziś w komentarzach autora artykułu.
Niestety obciąża to cały portal, gdyż nie jest to anonimowy blog, ale wpis redaktora portalu.
Zróbcie coś z tym na przyszłość, i zatrudniajcie stabilnych emocjonalnie i ukształtowanych psychicznie ludzi a nie gimnazjalistów o poglądach Hitlera.
Cała moja sympatia do portalu na tym cierpi i nie jest to tylko moje zdanie.
Jeśli nie chcecie stać się przystanią do fundamentalistycznych oszołomów, i dziwaków o poglądach ekstremistycznych odstraszając od siebie normalnych ludzi zróbcie coś z panem redaktorem profesorem ekstremistą.

2099   8 #41 16.12.2013 10:24

Gender srender. Idiotyczne jest założenie,ze jesteśmy identyczni. Jeśli by tak było to o wiele łatwiej było by się dogadać :) A już samo istnienie stanu "Foch" zaprzecza jakiejkolwiek idei równości płci...

eimi REDAKCJA  17 #42 16.12.2013 10:32

@Michal__: i wszystko w Twoim komentarzu byłoby wspaniałe, gdyby nie to, że nie potrafisz odpuścić sobie przymiotnikowej egzaltacji. Artykuł musi być "pseudonaukowy", fantazja "dziecięca", a oszołom "fundamentalistyczny".

Wyczuwam tutaj niezły butthurt. Ale nie szkodzi. Pozdrowienia!

budda86   9 #43 16.12.2013 10:33

Uważam, że kolekcje stringów powinny być zabronione.

budda86   9 #44 16.12.2013 10:34

PS. Rewelacyjny wpis, świetnie się czyta.
PPS. Dlaczego popsuliście edycję komentarzy?

  #45 16.12.2013 15:38

to są jakieś babskie fanaberie.

corrtez   12 #46 16.12.2013 15:41

@eimi
Czad, wiecej takich prosze! :D

grzesiek58   7 #47 16.12.2013 20:26

@ eimi

to najlepszy tekst, jaki czytałem kiedykolwiek na dobrychprogramach !
i Twoje komentarze tutaj - też nie najgorsze ;)
rewelacja...

Pozdrawiam !
Grzesiek.

WODZU   17 #48 16.12.2013 20:52

Świetny wpis na bardzo dobrym poziomie :) Czyżby miało i w programowaniu dojść do parytetów?

  #49 17.12.2013 08:52

Świetny wpis, fajnie się czytało. Można by stwierdzić że jeden z lepszych, bo zazwyczaj wpisy na tego typu portalach są dość płytkie, recenzja, opis, instrukcja obsługi programu, sprzętu, kilka fotek.. itd.

  #50 17.12.2013 10:52

Też uważam artykuł za dobry i zgadzam się z jego tezami.

Dlatego właśnie czytając później komentarze czułem się tak bardzo niezręcznie, bo okazało się, że popełnił go człowiek z poglądami którego jednak nie chciałbym mieć nic wspólnego, gdyż są zdecydowanie dla kobiet krzywdzące.

eimi REDAKCJA  17 #51 17.12.2013 12:16

@Kamil T: po prostu kupiłeś przekonanie, że istnieje coś takiego, jak "klasa kobiet", którą można jako klasę skrzywdzić (poglądami).

Nie, nie istnieje. Są po prostu ludzie, którzy mają chromosomy XX i jajniki. Ich interesy, cele, opinie i potrzeby są bardzo różne. To co krzywdzi jedne kobiety, robi dobrze innym kobietom, a jeszcze dla innych jest kompletnie obojętne.

To jest właśnie problem z kulturowym marksizmem, bez którego feminizm w jego obecnej postaci byłby niemożliwy: przekształcił spór klasowy w spór płciowy, wprowadzając tę całą dialektykę uciśnionych i uciskujących na grunt płci. A przecież ludzka gromada tak nie działa. Interes mojej siostry jest bliższy interesom moim, niż interesowi pani Kazimiery Szczuki. Mój interes jest bliższy interesowi mojej żony, niż interesom Janusza Korwina-Mikke.

Solidarność jajników czy jąder to kompletna bzdura. Kobiety rywalizują ze sobą nie mniej niż mężczyźni ze sobą, robią to po prostu w trochę innej formie - ale potrafią w tym popisać się niesamowitym okrucieństwem. Są kobiety nazistki, kobiety komunistki, kobiety które chcą mieć czarnych niewolników na farmie i kobiety, które piszą listy w ramach Amnesty International. Co je łączy?

_qaz7   6 #52 17.12.2013 12:58

stolica kataru:
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Tornado_Tower_%26_Palm_Towers.jpg
Mekka:
http://1.bp.blogspot.com/-y26y-_88utM/T9odW6lJ2CI/AAAAAAAAALY/upQW8_xDFfc/s1600/...
królowa Jordani:
http://queen.lilja.pl/wp-content/uploads/2011/04/queen-rania.jpg

A w telewizji pokazują nam ich jako dzikusów, gdzieś ze Strefy Gazy, gdzie 10 letnie bose dzieciaki dokonują aktów wandalizmu obrzucając kamieniami izraelskie czołgi.

  #53 17.12.2013 14:23

@eimi, przeczytałem jeszcze raz Twoje komentarze - bardziej analitycznie i być może przesadziłem z opinią.

Ogólnie mamy zbierzne poglądy, posługuję się w dyskusjach podobnymi argumentami, dlatego może wymienię trzy fragmenty komentarzy, które mnie uderzyły:

1. "Islam daje mężczyźnie siłę i godność, której nie da mu ani chrześcijaństwo, ani sekularne, demokratyczne państwo - a przecież to właśnie od tego, jak zaspokojone są potrzeby mężczyzn, zależy czy dany ustrój przetrwa. A gdy robi się źle i strasznie, kobiety idą za mężczyznami."

Kompletnie nie odnoszę się do kwestii religii, bo mi nie przeszkadza w co kto sobie wierzy. Natomiast uważam, że jeśli taki Islam daje mężczyźnie "siłę i godność", a nie daje jej kobiecie, to nie jest to jego wartością, a dowodem wybrakowania i należy ten aspekt zmieniać przy pomocy innych norm kulturowych.

Poza tym co to za "siła i godność" która została Ci nadana? Otóż żadna, bezwartościowa, pusta.

2. "Przeciętny, normalny chłop nie chce samodzielnie myśleć. Myślenie boli, prowadzi do kłopotów i alienacji, myślenie jest wyśmiewane."

Częściowo się zgadzam. Z drugim zdaniem wręcz całkowicie, natomiast z pierwszym nie... Otóż uważam, że "chłop nie chce samodzielnie myśleć" dlatego, że jego potrzeby niższego rzędu nie są zaspokojone (wg piramidy potrzeb).

3. "podobają mi się nierówności klasowe, rasowe, płciowe, ucisk i przemoc. Wolę społeczeństwo o wielkim poziomie wewnętrznych napięć, w którym się dzieje, w którym powstaje wielka sztuka, niż szwedzką utopię, w której przekształca się ludzi w homogeniczną, dość nijaką papkę."

To trochę przerażające :) Wymieniłeś te źródła społecznych nierówności na które dotknięte nim jednostki nie mają wpływu. Jestem przekonany, że gdyby wyrównać szanse "na starcie", to źródeł nierówności oraz wewnętrznych napięć i tak by nie brakło, więc moglibyśmy mieć ciastko i zjeść ciastko. Jestem o tym przekonany, gdyż człowiek nie znosi nudy.

Te źródła nierówności o których piszesz rodzą frustracje i zabijają nadzieję. To nie jest frustracja która może się przerodzić w coś konstruktywnego (no chyba, że w sztukę - ok), to jest ta beznadziejna frustracja. Jeśli kumpel - sąsiad, który chodził do tych samych szkół podjął inne decyzje niż ja i skończył "gorzej" (wg jakichśtam miar), to przynajmniej wie dlaczego tak się stało, wie też, że być może jeszcze da się to zmienić. Jeśli jako 8-letnia dziewczynka zostałeś sprzedany do burdelu, przez rodziców, to nie pozostaje Ci prawdopodobnie nic poza smutną wegetacją. // sorry za smutny przykład - nie staram się wzbudzać emocji, żeby przykryć brak argumentów, a po prostu pokazać beznadziejny (ale nie niezwykły) przypadek

eimi REDAKCJA  17 #54 17.12.2013 14:50

@Kamil T.

Ad. 1. I z perspektywy chrześcijańskiej godność jest tym, co jest nadane, a nie wywalczone staraniem jednostki. Katoliccy publicyści lubią np. podkreślać godność osoby ludzkiej w kontekście aborcji - jaką godność mógłby wywalczyć sobie płód? A tak ma ją nadaną z góry. Czy jest żadna, bezwartościowa, pusta?

Do czasów renesansu katolicyzm nie miał problemów z męską seksualnością, a małżeństwo rozumiano jako kontrakt między rodzinami, w którym mąż otrzymuje ciało żony, żona otrzymuje pozycję i zasoby męża, ale już nie ciało męża. Prostytucja była częścią europejskiej kultury, dając "panom mężom" możliwość zaspokojenia potrzeby poligynii, wielości partnerek seksualnych.

Islam tymczasem całkowicie zakazywał prostytucji, ale w zamian gwarantował pełne prawo do ciał legalnie poślubionych małżonek, miał też sztuczkę w postaci krótkiego małżeństwa na próbę, pozwalającego zgodnie z prawem mieć kochanki. Zarówno jednak tak w dawnym katolicyzmie, jak i sunnickim islamie, akceptacja męskich swobód i możliwości seksualnych została wbudowana w pewien schemat obowiązków wobec rodziny.

Postprotestancki Kościół stał się równie (a może i bardziej?) purytański jak protestanci. W uproszczeniu - prostytucja zaczęła schodzić do podziemia, męską seksualność uznano za groźną, szkodliwą, kobiecą - za wzorcową.

Lewicowe rewolucje XX wieku za każdym razem na początku wykorzystywały tę tłumioną męską frustrację. Bolszewicy początkowo obiecywali "uspołecznienie" kobiet, ideolodzy roku '68 propagowali wolną miłość - za każdym razem dawano mężczyznom szansę spełnienia seksualnych fantazji, ale w odróżnieniu od tradycyjnych, konserwatywnych modeli, bez żadnego powiązania tego z interesem rodziny (rodzina dla lewicy zawsze była podejrzaną sprawą).

Ad. 2 są miejsca na świecie, gdzie potrzeby chłopów niższego rzędu są zaspokojone totalnie. Qaz dał zdjęcia stolicy ultrabogatego Kataru, gdzie obywatele nie płacą podatków, wygodnie jest i bezpiecznie (obywatelom). Niby żyć, nie umierać - a nikomu myśleć się nie chce :). Wg Wiki Katarczycy są jednymi z najgorszych na świecie w testach matematycznych.

Ad. 3 Polecam Ci opowiadanie Harlana Ellisona pt. "Harrison Bergeron". To tak a propos wyrównywania szans "na starcie". Tak z ciekawości - co atrakcyjnego widzisz w egalitaryźmie? Bo z tego co ja widzę, to nasze w zasadzie egalitarne społeczeństwo jest tak sfrustrowane, że na siłę próbuje sobie wymyślać elity, które są strasznie mało elitarne (wystarczy pokazać płaską bladą d*** na imprezie Playboya, by stać się celebrytką), a potem z tych elit szydzi, jednocześnie się nimi niezdrowo podniecając.

Co do przykładu z burdelem, to nie sądzę, by był beznadziejny. Burdele odegrały ogromną, wcale nie smutną rolę w kulturze Europy, zawód ten został straumatyzowany dopiero w XIX wieku.

  #55 17.12.2013 16:35

Bełkot nad wyższością świąt Welkiej Nocy nad świetami Bożego Narodzenia

Over   9 #56 18.12.2013 20:18

@TestamenT
Nic dodać nic ująć ;)

  #57 26.12.2013 01:57

@eimi
Widać, że jesteś oczytanym człowiekiem i zasięgnąłeś wielu różnych książek z różnych dziedzin na temat tego jak możemy postrzegać rzeczywistość. Przeczytałem wszystkie komentarze pod Twoim artykułem. Bardzo zaniepokoiły mnie Twoje wypowiedzi na temat islamu i pokrewnych. Głównie "siła i godność". Czy zastanawiałeś się kiedyś, skoro jesteś na tyle zapoznany z różnymi punktami widzenia, czy zastanawiałeś się nad tym jak byś się czuł gdybyś urodził się kobietą która żyje w takim świecie jaki Ty przedstawiłeś nam w swoich komentarzach? Czy był byś wtedy szczęśliwy, że mężczyzna do którego "należał byś" nie szanuje Ciebie/traktuje jako kogoś gorszego?

Odnoszę wrażenie, że zachłysnąłeś się trochę ideologiami islamistycznymi i innymi podobnymi, ponieważ to wynika z Twoich wypowiedzi.
I to "One same siebie uzasadniają" odnośnie religii, a później "I kto im zabroni?" odnośnie rozmnażania się islamu... czuć fanatyzm.
Jak sam napisałeś, islam jest zjawiskiem memu.. czyli wirusa myślowego i obawiam się że mając szczere i dobre chęci sam ten wirus złapałeś.
Nie ważne ile książek przeczytasz, jak mądrych i wyrafinowanych.. jeśli to jak postępujesz krzywdzi innych oznacza to, że jest to złe. Islamska siła i godność mężczyzny (sic!) krzywdzi kobiety i nie tylko je. Krzywdzi mężczyzn których zezwierzęca w ten sposób, uczy ich jak nie myśleć, daje im prawo robić co się podoba, tylko dlatego że "bóg" kiedyś tak przykazał.
Przegapiłeś tak prostą i podstawową lekcję etyki i moralności: "Jeśli potrzebujesz siły by pokazać swoją wyższość, tak naprawdę jesteś słaby."
A tak na marginesie, sama wiara w jakiekolwiek "święte" prawdy zapisane przez kogokolwiek uwłaczają godności człowieka. I to właśnie ogólnie RELIGIA była pierwszym na świecie dobrym system na zniewolenie i ogłupienie człowieka. Jest jedna złota reguła: nie czyń komuś tego co Tobie nie miłe. Nie jest ważne skąd ta zasada pochodzi, ważne że jest słuszna.
Z niecierpliwością czekam na Twoja odpowiedź @eimi
; )

eimi REDAKCJA  17 #58 26.12.2013 10:50

@west33: Skoro czekasz na odpowiedź, to postaram się odpisać. Wbrew temu co sądzisz, ja nie jestem fanem islamu - niełatwo byłoby mi żyć w świecie rządzonym przez szariat, choć pewnie bym się zaadoptował. Mimo tego widzę, skąd się memetyczna efektywność islamu bierze.

Nie ma czegoś takiego jak proste i podstawowe lekcje "etyki i moralności". Etyka to nie moralność, nie maszaj tych pojęć. To zdanie które przytoczyłeś jest ewidentnie przejawem chrześcijańskiej etyki, z perspektywy całości ludzkiej kultury wcale nie uniwersalnym. Mimo że i chrześcijaństwo i islam wywodzą się ze wspólnego abrahamowego rdzenia, to różni je właśnie kwestia stosunku do siły. W islamie nigdzie nie znajdziesz zachwytu nad słabością, "ostatni będą pierwszymi", "błogosławieni ubodzy..." itd. Wręcz przeciwnie - Prorok Mahomet jest zwycięzcą, jest tym który triumfuje i duchowo i wojskowo i politycznie. Stąd też elita islamska nigdy nie miała tak ambiwalentnego stosunku do społecznej dominacji, jak w chrześcijaństwie. Niewolnictwo jest znacznie łatwiejsze do usprawiedliwienia z perspektywy hadisów niż Ewangelii.


Dalej... piszesz, że wiara w jakiekolwiek "święte prawdy" uwłacza godności człowieka. A czy wiara w "świętą prawdę", którą jest istnienie przyrodzonej "godności człowieka", uwłacza godności człowieka? Widzisz, ja nie wiem co to jest "godność człowieka" per se, wiem, czym jest godność człowieka w chrześcijaństwie. Ale już np z perspektywy diamentowego buddyzmu to chrześcijańskie pojęcie "godności", jeśli w ogóle ma jakiś sens, to wyłącznie negatywny, byłoby najpewniej splamieniem umysłu.

Swoją drogą fajnie jest być krzywdzonym przez pozwolenie na robienie tego co się chce :). Niestety nie jest tak dobrze. Rola mężczyzny jest nie mniej zdefiniowana w islamie niż rola kobiety, zakazów i nakazów dla mężczyzn jest sporo. A co do Twojego pierwszego pytania, to 1. ludzie są różni, i w islamie są szczęśliwe, kochające się małżeństwa, i w chrześcijaństwie małżeństwa tragiczne i nieszczęśliwe, 2. Jesteś przekonany, że traktowanie kobiety jako kobiety jest uznaniem kobiecości za "coś gorszego". A może to coś innego? Popatrz: żyd musi dopłacać do swoich córek, by ktoś chciał je wziąć za żony, muzułmanin musi zapłacić za to, że bierze sobie czyjąś córkę za żonę. Gdzie pozycja kobiety jest więc lepsza, w judaizmie czy islamie? :D

  #59 26.12.2013 14:33

Odnosząc się jeszcze do artykułu i komentarzy na temat feministek. NIKT kto wypowiadał się tutaj, na temat feministek razem z autorem artykułu nie ma pojęcia i nie zadał sobie trudu by zagłębić wiedzę na temat tego czym jest feminizm, jakie są jego odłamy i co to tak naprawdę jest. Widać jak ubogie jest wyobrażenie osób wypowiadających się powyżej na ten temat, to co słyszycie w main streamie na temat feministek nie jest prawdą, a męskie ego napędza tylko to by pisać "tak, głupie baby, do kuchni itd.". Aż wstyd się przyznać, że żyje z Wami w jednym kraju (jeszcze).

A teraz konkrety do autora:

@eimi
Od razu na początku zaznaczę, że nie wyznaje żadnej religii... religii w normalnym tego słowa znaczeniu.
Ale abstrahując od całej otoczki religijnej uważasz, że niewolnictwo można usprawiedliwiać i że jest to coś ok?
Ani zachwyt "słabością" człowieka ani zachwyt jego "siłą" nie jest czymś godnym do naśladowania.
Z Twojej wypowiedzi wynika, że obce jest Ci ogólnospołeczne pojęcie godności. Rozpatrujesz, je w kontekście "szufladek": godność w islamie, w chrześcijaństwie w buddyzmie. Wszędzie inna, to jasne.
Ale czy nie dostrzegasz tego, że nie ważne jak wspaniały i wyrafinowany jest pogląd jakikolwiek, jeśli krzywdzi drugą osobę, nie jest on odpowiedni do naśladowania?

Cytuje:
"A czy wiara w "świętą prawdę", którą jest istnienie przyrodzonej "godności człowieka", uwłacza godności człowieka?"
Szczerze, to nad wyraz filozoficzna była ta Twoja wypowiedź, wręcz na siłę. Moja odpowiedź brzmi nie.

Jak już nawiązałeś do buddyzmu. Ludzie zamieszkujący tereny Indii (niezależnie od wyznania, to ma bardziej znaczenie kulturowe niż religijne) uznają osoby jedzące mięso, nie szanujących zwierząt oraz natury za ateistów = najgorsza obelga jaką możesz tam usłyszeć.
W Polsce ateista oznacza co innego, osobę która nie chodzi do kościoła (ogólnie rzecz ujmując).
Co nie zmienia faktu, że ateizm per se tez funkcjonuje. Tak a propos godności, więc lepiej uzupełnij braki wiedzy.

Poza tym Twoja wypowiedź:
"Wolę społeczeństwo o wielkim poziomie wewnętrznych napięć, w którym się dzieje, w którym powstaje wielka sztuka, niż szwedzką utopię, w której przekształca się ludzi w homogeniczną, dość nijaką papkę. "
Co masz na myśli pisząc "Wolę społeczeństwo o wielkim poziomie wewnętrznych napięć"? Bo chyba nie wojnę? A nawet jeśli nie, to nie wiem jaką widzisz przyjemność w ciągłych napięciach.
Jak tak lubisz napięcia w społeczeństwie to czemu nie pojedziesz mieszkać na bliskim wschodzie?
Tam byś miał zabawy co nie miara z pokazywaniem swojej "siły męskiej". A jak to nazwałeś "szwedka utopia" jakoś nie słyszałem by komuś przeszkadzała, wręcz przeciwnie.

"Swoją drogą fajnie jest być krzywdzonym przez pozwolenie na robienie tego co się chce :)."
No nie wierze. Jeśli zadajesz komuś ból swoją chorą ideologią tak jak robią to ludzie uznający islam.. i Ty nie widzisz tej różnicy.. to chyba czas umówić się na jakąś wizytę do specjalisty.

"1. ludzie są różni, i w islamie są szczęśliwe, kochające się małżeństwa, i w chrześcijaństwie małżeństwa tragiczne i nieszczęśliwe,"
Tak, tylko że np. w przytoczonym przez Ciebie chrześcijaństwie kobiety nie giną i nie zostają okaleczane przez mężczyzn.

"2. Jesteś przekonany, że traktowanie kobiety jako kobiety jest uznaniem kobiecości za "coś gorszego""
Jeśli TY uważasz, że islam traktuje kobietę tak jak kobieta powinna być traktowana to ja już nie mam więcej pytań. To już nie wymaga komentarza.

Nie widzisz tego jak bardzo destrukcyjne są Twoje poglądy?

Twoje wypowiedzi coraz bardziej sprawiają, że zaczynam uważać że albo jesteś trollem i wcale nie masz tak niebezpiecznych poglądów na ludzi i społeczeństwo.. ale jeśli się mylę i faktycznie takie masz, to nie wiem kto Ci płaci za pisanie takich rzeczy na tym portalu.. i jesteś osobą ewidentnie niebezpieczną dla społeczeństwa.

  #60 27.12.2013 03:56

Odnosząc się jeszcze do artykułu i komentarzy na temat feministek. NIKT kto wypowiadał się tutaj, na temat feministek razem z autorem artykułu nie ma pojęcia i nie zadał sobie trudu by zagłębić wiedzę na temat tego czym jest feminizm, jakie są jego odłamy i co to tak naprawdę jest. Widać jak ubogie jest wyobrażenie osób wypowiadających się powyżej na ten temat, to co słyszycie w main streamie na temat feministek nie jest prawdą, a męskie ego napędza tylko to by pisać "tak, głupie baby, do kuchni itd.". Aż wstyd się przyznać, że żyje z Wami w jednym kraju (jeszcze).

A teraz konkrety do autora:

@eimi
Od razu na początku zaznaczę, że nie wyznaje żadnej religii... religii w normalnym tego słowa znaczeniu.
Ale abstrahując od całej otoczki religijnej uważasz, że niewolnictwo można usprawiedliwiać i że jest to coś ok?
Ani zachwyt "słabością" człowieka ani zachwyt jego "siłą" nie jest czymś godnym do naśladowania.
Z Twojej wypowiedzi wynika, że obce jest Ci ogólnospołeczne pojęcie godności. Rozpatrujesz, je w kontekście "szufladek": godność w islamie, w chrześcijaństwie w buddyzmie. Wszędzie inna, to jasne.
Ale czy nie dostrzegasz tego, że nie ważne jak wspaniały i wyrafinowany jest pogląd jakikolwiek, jeśli krzywdzi drugą osobę, nie jest on odpowiedni do naśladowania?

Cytuje:
"A czy wiara w "świętą prawdę", którą jest istnienie przyrodzonej "godności człowieka", uwłacza godności człowieka?"
Szczerze, to nad wyraz filozoficzna była ta Twoja wypowiedź, wręcz na siłę. Moja odpowiedź brzmi nie.

Jak już nawiązałeś do buddyzmu. Ludzie zamieszkujący tereny Indii (niezależnie od wyznania, to ma bardziej znaczenie kulturowe niż religijne) uznają osoby jedzące mięso, nie szanujących zwierząt oraz natury za ateistów = najgorsza obelga jaką możesz tam usłyszeć.
W Polsce ateista oznacza co innego, osobę która nie chodzi do kościoła (ogólnie rzecz ujmując).
Co nie zmienia faktu, że ateizm per se tez funkcjonuje. Tak a propos godności, więc lepiej uzupełnij braki wiedzy.

Poza tym Twoja wypowiedź:
"Wolę społeczeństwo o wielkim poziomie wewnętrznych napięć, w którym się dzieje, w którym powstaje wielka sztuka, niż szwedzką utopię, w której przekształca się ludzi w homogeniczną, dość nijaką papkę. "
Co masz na myśli pisząc "Wolę społeczeństwo o wielkim poziomie wewnętrznych napięć"? Bo chyba nie wojnę? A nawet jeśli nie, to nie wiem jaką widzisz przyjemność w ciągłych napięciach.
Jak tak lubisz napięcia w społeczeństwie to czemu nie pojedziesz mieszkać na bliskim wschodzie?
Tam byś miał zabawy co nie miara z pokazywaniem swojej "siły męskiej". A jak to nazwałeś "szwedka utopia" jakoś nie słyszałem by komuś przeszkadzała, wręcz przeciwnie.

"Swoją drogą fajnie jest być krzywdzonym przez pozwolenie na robienie tego co się chce :)."
No nie wierze. Jeśli zadajesz komuś ból swoją chorą ideologią tak jak robią to ludzie uznający islam.. i Ty nie widzisz tej różnicy.. to chyba czas umówić się na jakąś wizytę do specjalisty.

"1. ludzie są różni, i w islamie są szczęśliwe, kochające się małżeństwa, i w chrześcijaństwie małżeństwa tragiczne i nieszczęśliwe,"
Tak, tylko że np. w przytoczonym przez Ciebie chrześcijaństwie kobiety nie giną i nie zostają okaleczane przez mężczyzn.

"2. Jesteś przekonany, że traktowanie kobiety jako kobiety jest uznaniem kobiecości za "coś gorszego""
Jeśli TY uważasz, że islam traktuje kobietę tak jak kobieta powinna być traktowana to ja już nie mam więcej pytań. To już nie wymaga komentarza.

Nie widzisz tego jak bardzo destrukcyjne są Twoje poglądy?

Twoje wypowiedzi coraz bardziej sprawiają, że zaczynam uważać że albo jesteś trollem i wcale nie masz tak niebezpiecznych poglądów na ludzi i społeczeństwo.. ale jeśli się mylę i faktycznie takie masz, to nie wiem kto Ci płaci za pisanie takich rzeczy na tym portalu.. i jesteś osobą ewidentnie niebezpieczną dla społeczeństwa.

eimi REDAKCJA  17 #61 27.12.2013 11:05

@west33: jesteś pewien, że nikt, włącznie z autorem tego wpisu nie zadał sobie trudu, by zapoznać się z feminizmem? Jakieś argumenty na to masz? Ja znam dość dobrze i nauki szkoły frankfurckiej, i francuskiej tradycji postmodernistycznej, a i czytałem Simone de Beauvoir czy Julię Kristevę. Czytając Twój komentarz zaczynam mieć wątpliwości, czy znasz feminizm z czegokolwiek innego, niż haseł wznoszonych podczas Manify.

1. Nie uważam, że niewolnictwo można usprawiedliwiać. Ale tylko dlatego, że nie uważam, by jakiekolwiek zjawiska społeczne można było usprawiedliwiać. Czym jest operacja "usprawiedliwienia"? Próbą wzięcia jakiegoś zjawiska i przyrównania go do podobających się nam norm etycznych? Nie wiem po co takie rzeczy robić i co by to miało dać, poza polepszeniem samopoczucia tych, którzy usprawiedliwiają. Niewolnictwo pojawiło się, bo były takie a nie inne warunki gospodarcze i narzędzia produkcji, i zniknęło wraz ze zmianą tych warunków - a nie dlatego, że było "złe". To samo tyczy wszelkich innych formacji społeczno-gospodarczych.

2. Indie to nie tylko hindusi. W Polsce ateista wcale nie oznacza osoby nie chodzącej do kościoła. Co to ma wspólnego z godnością? Non sequitur.

3. Społeczeństwo w stanie wojny nie ma praktycznie żadnych wewnętrznych napięć. Sprawdź hasło: wojenny komunizm. Efektywne jak cholera, ale nudne i smutne. BTW: skąd przypuszczenie, że na Bliskim Wschodzie są jakieś wielkie wewnętrzne napięcia społeczne? W Palestynie ich niewiele, bo stan wojny z Izraelem je rozładowuje. W Dubaju... za bogato na napięcia :).

4. Jesteś pewien, że w chrześcijańskich rodzinach kobiety nie są okaleczane i zabijane przez swoich mężów? Powiedz to policjantom wzywanym na interwencje :D. Nie, absolutnie religia nie ma tu znaczenia, przemoc męsko-damska przejawia się w każdej religii, japońscy buddyści zen też tłukli swoje żony, a to co dzieje się w wegetariańskich Indiach, jest zadziwiająco okrutne.

5. Kobiety są różne, jak i mężczyźni. Urawniłowka w dziedzinie standardów traktowania to nic dobrego.

Kwestię niebezpieczeństwa dla społeczeństwa pozostawię bez komentarza. Polecam więcej myśleć, mniej się oburzać. Oburzanie się na świat jest wspólną cechą feministek, integrystycznych katolików, faszystów, sunnickich mułłów w Holandii, członków Partii Herbacianej w USA i Richarda Stallmana.

Tranquilo. Oburzanie się prowadzi tylko do wrzodów żołądka.

MrMoon   6 #62 27.12.2013 13:49

@eimi - cóż mogę napisać... chyba tylko że jestem oburzony! (a co trzeba na coś umrzeć)

  #63 16.02.2014 22:15

Komuniści i naziści doszli do władzy na oburzeniu. A to że przegrali nie wynikło z tego że mieli zbyt mało władzy ale z tego powodu że system który chcieli wprowadzać był wadliwy. A przecież każda z tych sił wierzy w swoje idee. A wiec czemu by mieli tego nie robić ?

  #64 02.03.2014 23:21

Byc moze islamizacja Zachodu bedzie miala tez pozytywne skutki. Chrzescijanstwo jakos ciezko sobie radzi z libertynizmem i posunieta w absurd emancypacja kobiet i wyzwoleniem pewnych "innych" grup - w efekcie Zachod wymiera na potege.

siararadek   3 #65 30.03.2014 13:04

@eimi strasznie podobają mi się twoje artykuły i wpisy na blogu - pisz więcej :)

  #66 29.12.2014 09:58

@a.peiron (niezalogowany): chyba raczej
double float kobieta;
bo jak by był string to byś nie wiedział czy na końcu jest \0

  #67 29.12.2014 09:58

@a.peiron (niezalogowany): chyba raczej
double float kobieta;
bo jak by był string to byś nie wiedział czy na końcu jest \0

Adam Kudelski   4 #68 20.01.2015 01:20

O co niby chodzi z tym "wyjątkowo dobrym" traktowaniem mniejszości seksualnych przez EA? Bo ja zauważyłem tylko, że EA popiera równość, a nie że traktuje kogoś "wyjątkowo dobrze". O "wyjątkowo dobrym" traktowaniu moglibyśmy mówić, gdyby potencjalni pracownicy dostawali przy rekrutacji dodatkowe punkty za bycie homo/bi/trans, jak za "komuny" za pochodzenie robotnicze, albo jak w USA za pochodzenie afroamerykańskie.

  #69 03.10.2015 06:00

@eimi: Pan "eimi", fanatyk-ekstremista religijny/prawicowy i szowinistyczny:

(cytaty pana "eimi" na miarę Nagrody Darwina:
" ..podobają mi się nierówności klasowe, rasowe, płciowe, ucisk i przemoc. " (...)
" Islam daje mężczyźnie siłę i godność, której nie da mu ani chrześcijaństwo, ani sekularne, demokratyczne państwo - a przecież to właśnie od tego, jak zaspokojone są potrzeby mężczyzn, zależy czy dany ustrój przetrwa." )

- został rozłożony na części pierwsze i obśmiany
za poglądy na poziomie 12-latka w ciele starego, zakompleksionego byka, i potwierdza swój poziom "intelektualno-emocjonalny" odpowiedzią o zerowej wartości merytorycznej. A może by tak jakieś słowa przeprosin, jakieś bicie w piersi za nieuctwo i wynikający z niego szowinizm i pochwalanie jednej z najbardziej ludobójczych religii świata, która odpowiada za MILIONY ZAMORDOWANYCH/OKALECZONYCH CO ROKU KOBIET??Może szanownemu panu fanatykowi, pro-islamistycznemu umknęła usankcjonowana przez "nakazy Boże" pedofilia, bicie i gwałcenie żony i zabójstwa honorowe w Koranie ?? Może szanowny pan ma mózg przezwojony odwrotnie i uważa gwałcenie/katowanie i "honorowe zabójstwa" na 4-letnich dziewczynkach, kupowanych na "żony" za POZYTYWNE?? Jak wiadomo - to szczególnie - bicie i gwałcenie bezbronnych dziewczynek/i kobiet- PODNOSI POCZUCIE MĘSKOŚCI u takich jak pan zakompleksionych fanatyków.

Polecam zdjęcia, które z pewnością podniosą panu fanatykowi poziom testosteronu: kobiety i dziewczynki - ofiary oblania wrzącym olejem, kwasem i zabójstw honorowych w Afganistanie, Pakistanie, Syrii i Bangladeszu:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/0e/bf/30/0ebf30c1728fafce24fda79464346...
http://www.alexiafoundation.org/stories/lingering-scars
https://www.pinterest.com/pin/377528381235104912/
http://www.dawn.com/news/680452/new-laws-protect-women-from-abuse-in-pakistan
http://www.ipsnews.net/topics/acid-survivors-foundation-pakistan-asf/




@dobreprogramy
Ja również mam nadzieję, że portal "Dobre Programy" nie będzie hańbił się współpracą z kimś o podobnie żenujących, antyhumanitarnych poglądach, które nie godne są jakiegokolwiek cywilizowanego medium na zachód od Afganistanu i Bangladeszu.