r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

elementary OS „Jupiter” już wydany. Będzie rewolucja?

Strona główna Aktualności

Po miesiącach oczekiwania udostępnione zostało pierwsze wydanie dystrybucji Linuksa stworzonej przez elementary Projectelementary OS — zwany również eOS. Nazwa kodowa tego wydania to „Jupiter” (Jowisz — największa planeta układu słonecznego) a projektem kieruje Dan Rabbit.

Nazwa kodowa sugeruje, że projekt jest wielki i majestatyczny — nic bardziej mylnego. eOS jest niezwykle lekką dystrybucją i używa się jej dobrze nawet na średniej klasy netbookach. Instalator wyda się znajomy każdemu, kto kiedykolwiek instalował Ubuntu. System uruchamia się szybko, w porównaniu do innych dystrybucji. Domyślne środowisko graficzne oparte jest na GNOME, ale zostało zaprojektowane bardzo minimalistyczne. Na górze znajdziemy jeden panel GNOME a na dole jedną, nieanimowaną instancję Docky. Domyślna tapeta nadaje pulpitowi lekkości. Co ciekawe, aby utrzymać wrażenie czystego pulpitu, twórcy nie przewidzieli możliwości umieszczania na nim ikon i skrótów.

System nie tylko uruchamia się bardzo szybko. Od pierwszych chwil widać, że jest dużo szybszy, niż większość konkurencyjnych dystrybucji. Zespół pracujący nad eOS dokładnie przejrzał wersję Ubuntu, na której bazuje elementary OS, i usunął z niej wszystko, co zostało uznane za niepotrzebne.

r   e   k   l   a   m   a

Wśród domyślnych aplikacji zainstalowanych z eOS znajdziemy rozwijane przez Dana Rabbita programy Dexter (menedżer kontaktów), Postler (klient poczty), Lingo (słownik) oraz Nautilus Elementary, którego rozwijaniem zajął się ponownie po porzuceniu aplikacji przez Canonical. Ponadto znajdziemy tu popularny komunikator Empathy, odtwarzacz Totem Movie Player, przeglądarkę zdjęć Shotwell i znane z Ubuntu Centrum Oprogramowania. Warto zaznaczyć, że nie znajdziemy tu pakietu OpenOffice.org ani LibreOffice, które zastąpiono dużo lżejszymi aplikacjami AbiWord i GNUmeric. W eOS zrezygnowano również z Firefoksa na rzecz dużo prostszej, bazującej na WebKit Midori. Kolejną ciekawostką jest brak odtwarzacza muzycznego. Wiadomo jednak, że elementary pracuje nad własnym programem — BeatBox — który prawdopodobnie zobaczymy w jednym z kolejnych wydań eOS. Autorzy rozwijają obecnie także inne aplikacje, np. Slingshot, Sassy Backup, Elementary Gedit czy Maya, ale nie wiadomo kiedy, i czy w ogóle staną się one częścią eOS.

Przed eOS „Jupiter” postawiono wysoką poprzeczkę. Niektórzy oczekują, że ta lekka, niepozorna dystrybucja wywoła rewolucję na miarę wydania Ubuntu w roku 2004, mimo że zespół tworzący projekt elementary nigdy nie kreował swojego systemu na przełomowy. Jednak jeśli ktoś szuka mniej wymagającej i szybszej wersji Ubuntu z kolekcją podstawowych aplikacji, Jowisz może okazać się doskonałym wyborem.

Wersję 32-bitową eOS można pobrać już teraz z sieci BitTorrent. Odnośnik do pliku .torrent znajduje się na stronie projektu. Istnieje również możliwość zamówienia elegancko wydanej płyty instalacyjnej, która kosztuje 10 dolarów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.