Coś działa, coś nie działa

Jakiś czas temu stwierdziłem u siebie wielką niechęć do babrania się w bebechach IT, które to, babranie, uznałem za nuuudne. Postanowiłem używać a nie kompilować. Jako zrelaksowany używacz wytrzymałem do 19. czerwca. 19. czerwca z premedytacją, tradycyjnie, rozkaszaniłem iksy do imentu, aby nie chciało mi się naprawiać, jednym z wielu znanych mi trefnych repo. Czułem się niedopieszczony przez rzeczywistość, która coraz większymi kooołami omijała repozytoria Lucid, siejąc nowinkami pośród następnych liter alfabetu a pustki pozostawiając niezapełnione w backport.
Zatem cóż Narwal?
Nie wiem, używam nadal Gnome classic. Poza tym jak zwykle, coś działa, coś nie działa. Nadal Canonical przytrafiają się perełki niedziałających programów w oficjalnym repo. Gnome-gmail z oficjalnego repo nie działa, trzeba sztukować PPA. W sumie też nuuuda. 

Komentarze (2)

avatar | 21.06.2011 19:10
Musisz się przyzwyczaić, że u Cannonical połowa nie działa.
avatar | 21.06.2011 19:10
Artykuł marny, zbyt krótki i trzeba się domyślać o co chodzi.
Dodaj komentarz