Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Chłodno... chłodniej, czyli ulżyć blaszakowi

Dzisiaj blog bardziej hardware'owy ;)

Mamy lato, jak już każdy pewnie zdążył się zorientować ;) Pora wakacyjnych wypadów, chlapania się w wodzie, grillowania i popijania piwa. Podczas gdy my zwalniamy z obrotów i staramy się wypocząć, nasze poczciwe blaszaki pracują na całego. Lato jest dla nich okresem w którym komputerowe wentylatory pracują na sto procent. Liczy się każdy pojedyńczy stopień celsjusza. Sprzęt komputerowy ma określone warunki działania. Im wyższa temperatura tym gorzej dla podzespołów znajdujących się wewnątrz obudowy - często skraca to ich żywotność czy generuje różnego rodzaju błedy. Komputer wyłącza się, w grach widzimy przekłamania obrazu (tzw. artefakty) czy mówiąc ogólnikowo - zauważamy spadek wydajności naszej jednostki. Większość z was zdaje sobie zapewne z tego sprawę. Wiele osób stara się temu zapobiec i ściąga boczną ściankę obudowy - widząc spadek kilku stopni na procesorze z zadowoleniem stwierdza "i po co było tyle krzyku?". To błąd. To droga na skróty która na dłuższa metę po prostu się nie sprawdzi. Przecież ta boczna ścianką obudowy była w komplecie właśnie po to, by z niej korzystać ;)

Przygotowanie

Na wstępie zaznaczę, że wszystkie opisywane tu czynności i przeprowadzane zabiegi mają być jak najtańsze w kosztach. Koszty o których mówię przeznaczone będą na zakup dodatkowych wentylatorów do obudowy. Być może część z was dysponuje już jakimś starym sprzętem komputerowym jak np. zasilacz. Jest to również cenne źródło z którego można pozyskać wentylator, najczęściej o wymiarach 80mm x 80mm. Wówczas planowane koszty maleją do zera ;)

Od czego zaczynamy? Najpierw określić musimy na jakie możliwości rozbudowy pozwala nam posiadana obudowa. W tym celu odkręcamy boczną ściankę obudowy i określamy, czy w naszej obudowie da się zastosować wentylatory o wymiarach 120mm x 120mm. Jeżeli nie, sprawdzamy czy będzie to 92mm x 92mm (lepiej), czy 80mm x 80mm (nieco gorzej). Podczas oglądania wnętrza obudowy interesują nas generalnie dwa miejsca: z tyłu, pod zasilaczem, oraz z przodu, przed dyskiem twardym. Dlaczego dwa wentylatory i dlaczego wybieramy te o jak największej średnicy? Dwa wentylatory stosuję się w celu uzyskania tzw. "przeciągu". Powstaje on gdy wentylator z przodu ustawiony jest tak, by wciągać chłodne powietrze z zewnątrz, natomiast wentylator z tyłu wysysa gorące, zgromadzone w środku powietrze na zęwnątrz. Z "przeciągu", często korzysta się w budynkach, schładzając momentalnie temperaturę otoczenia. Dlaczego by więc nie wprowadzić tego do obudowy komputerowej? ;) Ok, a o co chodzi z tymi średnicami? Nie jest tajemnicą, że im większy wentylator, tym więcej powietrza jest on w stanie wdmuchać bądz wydmuchać. Nam zależy na jak najlepszych rezultatach, stąd im większe wentylatory możemy zamontować w naszej obudowie tym lepiej. Co więcej, wentylatory o rozmiarze powiedzmy 120mm będą pracować o wiele ciszej (mniejsze obroty) od wentylatorów 80mm przy tej samej wydajności.

Montaż

Po upewnieniu się jakie wentylatory jesteśmy w stanie zamontować, przechodzimy do zakupów. Po nich wracamy szczęśliwi do domu i montujemy wentylki odpowiednio z przodu (jako wciągający) i z tyłu, jako wyciągający. Jak sprawdzić kierunek przepływu powietrza w wentylatorze? Najczęściej jest on zaznaczony strzałką na boku wiatraczka. Pozostaje kwestia montażu wentylatora na bocznej ściance, idealnie na wprost procesora. Z doświadczenia powiem, że nie daje to spektakularnych efektów (czasem jest nawet gorzej). Dzieje się tak w dobrze wentylowanych obudowach, gdzie ten właśnie boczny wiatraczek zakłuca bieg powietrza. Potwierdzają to również liczne testy krążące w sieci. Pamiętam czasy Pentium IV i grzejącego się Prescotta, gdzie nawet sam Intel zalecał korzystanie z tzw. air-duck(plastikowy tunel). Nam się raczej takie zagrania nie przydadzą.

Porządek w kablach

Równie istotną rzeczą mającą znaczący wpływ na swobodny obieg powietrza w obudowie są przewody i taśmy. Uporządkujmy je więc i pospinajmy. Do tego celu najlepiej przydadzą się paski zaciskowe (zip), jeżeli takich nie posiadamy można posłużyć się nawet gumką recepturką.

Co zyskam?

Temperatura na pewno spadnie. Niestety szklanej kuli nie mam i zagwarantować "ile spadnie" nie mogę. Gra jest jednak warta zachodu. Obniżenie ogólnej temperatury w obudowie przełoży się bezpośrednio na temperatury poszczególnych elementów, takich jak procesor, karta graficzna, chipset. Jako, że przedni wentylator będzie wdmuchiwał zimne powietrze, ustawiamy nasz dysk twardy tak, by był przez owy wentylator owiewany. Tu też zyskamy kilka stopni. Pewną rolę odegra też posiadany przez nas zasilacz, który też jest wyposażony w wydmuchujący wentylator. Im większy jest tam wentylator, tym... ale to już przecież wiecie :) Jeszcze lepsze rezultaty uzyska się dzięki wyczyszczeniu chłodzenia procesora, karty graficznej itd. Można się też pokusić o wymianę pasty termo przewodzącej na taką z dodatkiem srebra np. Arctic Silver 5.

Monitorowanie temperatur

Przed wykonaniem zabiegu dobrze by było w ogóle zorientować się jak wyglądają temperatury podzespołów. Przyda nam się to w celu ocenienia skali poprawy. Skorzystać możemy naprawdę z wielu narzędzi takich jak Everest znajdujący się na vortalu czy HWMonitor.

DODATEK

Dodatek dla osób, które posiadają na stanie wentylatory z np. zasilacza i chciałyby by ich użyć w celu schłodzenia wnętrza obudowy. Jako, że wymontowane wentylatory będą posiadały tylko dwa przewodu (czarny i czerwony), w dodatku bez wtyczki, potrzebny będzie odpowiedni sposób ich zamontowania. Będziemy mieli tutaj możliwość określenia prędkości obrotowej wentylków poprzez użycie odpowiedniego napięcia (do wyboru 5V, 7V i 12V - standard). Wymontowane wentylatory podłączać będziemy do wtyczki 4-pin (Molex). Jest to wtyczka wychodząca od zasilacza, ta sama którą podpinamy np. do napędu DVD.

Poniżej znajduje się schemat ilustrujący sposób podpięcia przewodów na wybranych napięciach:

Korzystając z zamieszczonych schematów można też skorzystać w celu wyciszenia wyjącego wentylatora, jednak ten zabieg oprócz ciszy przyczyni się również do wzrostu temperatury w obudowie. Bo im mniejsza przepływność powietrza przez nasz wentyl tym... dokończcie sobie sami ;) 

Komentarze

0 nowych
Extraordinarykid   6 #1 05.07.2010 16:07

Wszystko super, tylko "przepływności" nie stosuje się do opisu powietrza ;-)
Tutaj mogłeś zastosować słowo cyrkulacja ;-)

Mam notebooka, niestety nie zamontuje tam żadnego wiatraka, nawet bocznej ścianki nie wymontuję, bo gwarancja mnie nie puszcza.
Ale postaram się przerobić podkładkę chłodzącą.
Zamontuję tam taki wieeelkii wiatrak z szybu wentylacyjnego.
Pozyskam go w nocy ze starych hangarów CELMY ;-)

Wpis na 5.

flaszer   10 #2 05.07.2010 20:34

Chodziło oczywiście o przepływ powietrza w wentylatorze ;)

walker13150   4 #3 06.07.2010 14:27

wpis pomocny, bo w moim testowym (10-letnim) blaszaku nie wiedziałem jak podpiąć wentylator od radeona :P

teraz wiem