Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recesja w myśleniu, tl;dr

Ostatnio w Internecie coraz częściej zacząłem spotykać zagadkowy akronim: tl;dr (oczywiście zagadkowy dla mnie)… na początku nawet nie zwracałem zbytnio na to uwagi, ale kiedy pojawiał się coraz częściej i częściej (bo jak się czegoś szuka to się to zaczyna widzieć) postanowiłem sprawdzić co to takiego. Dla niewtajemniczonych oznacza to „too long, didn’t read”.

Jednak czegoś tu nie rozumiem, ludzie którzy umieszczają tego typu komentarz, potwierdzają, że nie przeczytali artykuły czy wpisu, który komentują…

Przeczesałem trochę stron, kila forów i okazuje się, że zwrot tl;dr jest bardzo często stosowany, szczególnie przez młodzież. Oceniają oni artykuł nie po treści, merytorycznie, natomiast po długości. Proces jest dość prosty: przeczytanie tytułu, ewentualnie pierwszego akapitu, jeśli jest dość interesujący, przewinięcie w dół. Jeśli nie widać końca, dojechanie w dół i wpisanie w pole komentarza: tl;dr. W ten sposób autor komentarza daje do zrozumienia innym użytkownikom Internetu, że ma swoje zdanie na temat setki artykułów, pod którymi wypisał tl;dr i że są one za długie. Sami widzicie jak idiotycznie to brzmi.

Niestety, w dzisiejszych czasach myślenie nie jest w modzie. Natomiast w modzie są portale społecznościowe, tendencyjne gierki na telefony komórkowe i bezmyślne klikanie we wszystko co kolorowe. Dokopałem się nawet do badania przeprowadzonego przez firmę Pew Internet, które pokazało, że większość młodych ludzi spędza czas w Internecie dla zabawy lub w ogóle bez powodu-81% badanych. Można tu swobodnie przyjąć ze Internet roztacza tutaj przed nimi całe swoje bogactwo czyli strony typu kwejk.pl, na którym jest akurat tyle tekstu aby się nie zmęczyć czytaniem a obrazki stają się „trendy”. Na nich właśnie przenoszone są najnowsze mądrości młodego pokolenia. Większość z tych ludzi siada do komputera, nie po to żeby rozwijać swoje zainteresowania, ale żeby przejrzeć wiadomości od swoich przyjaciół, obejrzeć ciekawe filmiki i gapić się w monitor bez większych emocji, a wszystko to bazuje na bezmyślnym przekazie, który kształtuje nowe ludzkie ameby. Tworzy się nowy, niezwykle ubogi język w którym jedno słowo ma wiele znaczeń, tworzą się akronimy typu WTF, tl;dr tak aby przypadkiem nie musieć pisać i czytać długich zdań, a wulgaryzmy są na porządku dziennym. Oczywiście Internet to także kopalnia wiedzy, niezliczone źródło artykułów, informacji, aktualności ze świata. Ale prawda jest taka, że większość młodych ludzi nie korzysta z sieci w ten sposób.

Haha, ja nie czytam książek – kiedyś usłyszałem od starszej uczennicy z rozmowie z rówieśnikami, kiedy odbierałem syna ze szkoły. Było to powiedziane z tak beztroskim uśmiechem, z miną absolutnie nieskażoną odrobiną myślenia. Czytając książkę można się natknąć na poważne trudności. Po pierwsze jest lt;dr a po drugie potrzebna jest wyobraźnia, którą to właśnie kształtują książki.

Dlatego też, jeśli macie zamiar komentować czyjś wpis/artykuł czymś co jest zwykłym spamem, lepiej tego nie robić. Lepiej zapoznać się dobrze z tekstem, w który ktoś włożył czas i pracę i dopiero wtedy przelać swoje myśli na papier, ooo przepraszam monitor…

 

internet inne

Komentarze

0 nowych
GregKoval   8 #1 29.11.2012 14:36

ts;rm
:)

Frankfurterium   10 #2 29.11.2012 14:44

Trochę się zgadzam, a trochę nie.

W obecnych czasach jesteśmy w przenośni i dosłownie przytłaczani informacjami. W ciągu jednego dnia możemy ich przyjąć tyle, ile dawniej przeciętny człowiek zdobywał przez całe życie. Człowiek od zawsze dążył do tego, by odfiltrować jak najwięcej informacji zbędnych i jak najszybciej dostać się do tych najbardziej wartościowych. Już starożytne biblioteki miały zaimplementowane zalążki systemów katalogowych, a teraz mamy wyszukiwarki internetowe, czytniki RSS, tagi i nagłówki/streszczenia artykułów. Naprawdę nie uważam, że powinienem czytać każdy jeden napotkany tekst. Jeżeli po samym wstępie widzę, że artykuł traktuje o nowej serii lalek Barbie, to go sobie odpuszczam. To samo kiedy widzę bardzo rozwlekły tekst traktujący o czymś wybitnie prostym. Wyłuskiwanie informacji z czegoś takiego nie zawsze jest przyjemne i czasem naprawdę warto sobie odpuścić.

Z drugiej strony totalnie nie czuję potrzeby informowania ogółu, że nie chciało mi się czegoś czytać. Jak widzę komentarz składający się wyłącznie z "tl;dr", to aż chce się zapytać "Who ****ing cares?!".

fragman78   4 #3 29.11.2012 15:16

Nie czytasz jeśli Cie to nie interesuje, ale nie piszesz w komentarzu, że tego nie czytałeś :)

fragman78   4 #4 29.11.2012 15:17

@GregKoval
ts;rm a to juz kompletnie nie wiem...

underface   14 #5 29.11.2012 15:23

pewnie too short, read more;p ale pewny nie jestem

mikolaj_s   14 #6 29.11.2012 15:47

W dzisiejszych czasach bycie głupkiem i chwalenie się jest cool ;)
Już widzę jak wszystkie lektury w szkolnej bibliotece maja na końcu wpis tl;dr :)

MaXDemage   18 #7 29.11.2012 15:58

csb;bittd

  #8 29.11.2012 16:33

@Frankfurterium
Trochę się zgadzam, a trochę nie (z Twoim komentarzem) :)

Moim zdaniem to co napisałeś to prawda. Informacji jest ogrom i często czytamy "przeskakując linie", albo czytając np. właśnie tylko jeden akapit. Dopiero wtedy oceniamy, czy jest sens czytać dalej. Uważam, że nic w tym złego, bo informacja (również ta bezsensowna) nas obecnie przygniata.

Co jest jednak normalnego w tym, aby w taki właśnie sposób komentować artykuły? Nie podoba się, za długie, to nie czytaj i wyjdź... ale skoro poświęcasz swój czas na to, aby napisać bzdurny komentarz złożony z całych 5 znaków to faktycznie jest to jakieś upośledzenie (nie wrodzone).

Aha, to forma skierowana do "wirtualnego czytelnika", nie do Ciebie (nie mam pojęcia, czy tego używasz, czy nie).

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #9 29.11.2012 17:00

Kurde max - jakoś nic mi nie pasuje do tego skrótu:)
Co do samego artykułu - to niestety racja nasza młodzież coraz mniej czyta. A ten komentarz tl;dr - to normalnie mistrzostwo świata.

MaXDemage   18 #10 29.11.2012 17:09

@Shaki - zdążyłem już zapomnieć ;D
Ale chyba coś w stylu: cool story bro; but i tend too disagree

corrtez   12 #11 29.11.2012 17:53

Straszná prawde piszesz Fragman. Az obawaiam sie co z tej mlodziezy wyrosnie...

FL FAN   4 #12 29.11.2012 18:20

Podpisuję się pod tym wpisem.

Ja się nie spotkałem jeszcze z tym idiotyzmem " tl;dr" w sieci ale za to z innym "ogólnotematyczny" spotykam się często. Takie słowo nie istnieje. Młodzi ludzie naginają, dopasowują sobie język, wymyslają sobie skróty - na maturze z pewnością pomocne że hej... użyje jeden z drugim kilku nieistniejących słów na maturze z j.polskiego i koniec ! Szkoda pamięci na bzdury, lepiej je omijać i czytać książki.

Tak samo z tą grafiką komputerową, skoro to gałąź informatyki, a nie sztuki to "cyfrowa obróbka obrazu", a nie grafika! Ten skrót jednak wszedł w życie poprzez złudzenie, że bity informacji mogą być tworzywem, a są tylko nośnikiem. Oby nie wszedł termin "literatura komputerowa" od kogoś kto klepie na klawiaturze swoje powieści.

Skrót skrótów, recesja w myśleniu jak napisał Fragman i nikt już nie czyta książek, literatury pięknej, poematów...... rośnie pokolenie kalek emocjonalnych, analfabetów umiejących wpisać tylko " tl;dr", pokolenie leniwych ignorantów dla których jedyną wartością jest faceZbok - RMF MAX i Ekipa z New Jersey !

Autor edytował komentarz.
  #13 29.11.2012 18:25

Nie pomyślałeś panie mądry, że ludzie muszą gdzieś odreagować po całym dniu?! Rano po zakupy myśl co kupić i za ile, w pracy myśl, żeby się nie potknąć bo zostaniesz zbesztany przez przełożonego, w szkole myśl, bo nie zdasz do następnej klasy, na drodze w aucie myśl podwójnie bo nie wiadomo, kiedy dziecko wjedzie sankami na jezdnię, w ogólnie rozumianym obyciu między ludzkim zakładaj maskę i mów dzień dobry ludziom, których utopiłbyś w łyżce wody... itd przykłady można mnożyć bez końca. Wszędzie trzeba być "poprawnym". Skoro ludzie się tak zachowują to widocznie odczuwają taką potrzebę (!!!), człowiek nie jest maszyną - jest różny i to w nim jest fajne. Więc człowieku bądź tak miły i na przyszłość nie szerz demagogi. A tak na marginesie, nie zapominaj, że twoje pokolenie nie było lepsze i internet nie ma tu nic do rzeczy, jest po prostu odskocznią i tak należy go traktować - ja nie mam zamiaru być w nim poprawny i sztuczny w swojej "mądrości".

januszek   19 #14 29.11.2012 18:37

Wpisuję się, z moim najnowszym wpisem blogowym, w to co tu napisano bo tym razem poszedłem w obrazki a nie tekst ;P

  #15 29.11.2012 21:41

Na forach często spotykam się (i pewnie nie tylko ja) z dość denerwującym zjawiskiem, które być może jest swego rodzaju reakcją na opisany przez autora problem. Otóż zauważyłem, że kiedy tylko komuś zdarzy się napisać komentarz dłuższy niż kilka linijek, to zaczyna przepraszać że się rozpisał... Jakby, przyzwyczajony do postawy opisanej przez Fragmana, starał się streścić się w kilku linijkach, żeby tylko nikt nie skomentował: za długie, nie przeczytałem"...

A ze skrótem "Tl;dr" po raz pierwszy zetknąłem się na dobrychprogramach i to całkiem niedawno.

Fotka bezcenna :D

JanStefan   6 #16 29.11.2012 22:13

@FL FAN
Rozumiem doskonale Twoje spojrzenie na tę sprawę, ale jednak nie patrzysz na to ogólnikowo i niestety bez większych emocji. Zapewne te emocje w jakiś sposób Ci przysłaniają pogląd na sprawę nieco szerzej.

Mam na myśli to, iż jeżeli tekst jest wyjątkowo płytki to dlaczego mam zmuszać się do czytania całości? Z tego co napisałeś wnioskować można, że jeżeli sięgnę po coś to już mam to przeczytać od początku do końca. Wybacz, ale osobiście lubię szanować swój czas.

Z drugiej zaś strony, zgadzam się z Tobą, ale w sytuacji pisania z kimś konwersacji w postaci pisania komentarzy. Skoro podjąłem z kimś temat, zmuszam go do poświęcenia czasu aby odpowiedział. To z powodu kultury, poszanowania,... powinniśmy tekst przeczytać w całości i się odnieść.

Sam, wielokrotnie spotkałem się w takiej sytuacji, że ktoś pisał, iż się rozpisałem i nie będzie tego czytać. Wydaje mi się, że i tak ten ktoś przeczytał i poprzez przekazanie mi tej informacji daje mi znać, choć mało bezpośrednio, że argumentów nie posiada, a tym samym przyznaje mi rację. Może to być mylne przeświadczenie, ale jakby tak było to by mógł odpowiedzieć w inny sposób.

Poprzez powyższe zauważyłem, że ludziom trudniej przyznać komuś rację w komentarzach niż werbalnie, bowiem tutaj jest to publiczne, no i bardzo dobrze zapisane.

Z powyższego, też nie postrzegałbym tego skróty, jako wyznacznika osób nie czytających książek. Wybaczcie, ale takie wnioski są dość mocno naciągane i głupie.

PS
Wybaczcie, że tak nieskładnie to napisałem, ale głowa mnie na... boli i mogłem napisać niejasno.
Ale podsumowując, bawi mnie to iż autor jak i inni komentujący naciągnęli ten skrót i w 5 minut stworzyli obraz takiej osoby, przedstawiając ją jako tłumoka i osobę, która nie czyta książek... Jak dla mnie to za mało by do takich wniosków dochodzić, a tym bardziej się z tego powodu denerwować.

Aha, często mam wrażenie, jakby autor pisał o sobie, i taka waśnie sytuacja budziła w nim rozterki, które w tym tekście wylewa. Taki obraz walki wewnętrznej z samym sobą... (dla uzasadnienia tego wniosku przypomnę akapit, w którym to autor ukazuje, jak wygląda "olewatorskie" podejście do komentarzy, artykułów. Tak zostało to szczegółowo opisane, że musiał tak uczynić nie raz, nie dwa... A i nie jest to zarzutem, bo jak już pisałem: dlaczego mam czytać, jakiś tekst, który mnie nie zaciekawił? (nie mam tu na myśli tematów, artykułów tematycznych, bo tutaj z nadzieją czytam do końca).

A i prośba, hmm w sumie nikt nikomu niczego zabronić nie może, ale swoje pewne spostrzeżenia lepiej przedyskutować wcześniej, a nie umieszczać na blogu, ponieważ taka forma może wprowadzić wielu ludzi w błędne myślenie. Zostawcie miejsce na blogu dla specjalistów od zachowania społecznego, psychologów,... Powyższy tekst może dawać wrażenie zawartości informacji, które pokrywają się z rzeczywistością. Po części w tym mogą utwierdzić oczywiste spostrzeżenia, by ukryć pewien błąd logiczny w przypisywaniu powyższego skrótu jakimś profilom psychologicznym, które też w większym wymiarze zostały stworzone na własne potrzeby.

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
Over   9 #17 29.11.2012 22:39

Ja Nie przeczytałem dużo książek w moim życiu ale nie muszę ich czytać żeby swoja wyobraźnie poruszyć, wystarczy mi opowiadanie mojego dziadka z lat dzieciństwa a wyobraźnia sama się włącza, także książki to nie wszystko, zamiast czytać bzdury sprzed 100 Lat wole posłuchać czyjeś opowiadania na tematy życiowe które naprawdę się działy i to o wiele bardziej jest interesujące an żeli książki...

FL FAN   4 #18 29.11.2012 22:39

@JanStefan

Aj.... dostało się nam po twarzach....

Ja nie twierdzę, że każdy musi czytać do końca to co mu się nawinęło, absolutnie, omijać to co nas nie interesuje....ale po co ktoś wpisuje skrót "tl;dr" aby dać innym (których to i tak wali) do zrozumienia że nie czytał i że jest idiotą skoro tak robi? Bo jak był tematy o Bozonie Higgsa to tak samo mogło się zdarzyć, a temat jest bardzo ciekawy i warty uwagi, ale idiota tego nie rozumie, więc wstawi jedynie idiotyczne "tl;dr ". Dla mnie to profil takiej osoby jest prosty - idiota (to nie obelga - to diagnoza)

@Overclocker - oczywiście, że książki to nie wszystko, gdy opowiadasz dziecku bajkę to też rozwija jego wyobraźnię, ale gdzie teraz młodzi rodzice mają czas na bajki....

Autor edytował komentarz.
JanStefan   6 #19 29.11.2012 22:51

Hmm... Widzisz, mnie osobiście pisanie ogólnikowo o jakiś komentarzach i konkretnie o użyciu skrótu "tl;dr" jakoś nie przekonuje. Wolałbym mieć jakieś konkrety, ponieważ takie pisanie ogólnikowe powoduje, iż nasza wyobraźnia działa, zwłaszcza gdy na dole mamy przedstawioną Konstytucję 3 Maja. Nie wydaje mi się, aby jakikolwiek artykuł był tak samo ważny. Taki przerysowany obraz budzi we mnie więcej pytań do powyższego tekstu, aniżeli odpowiedzi. Zwłaszcza, że wiem jacy ludzie piszą artykuły i komentarze. Ba taki skrót, może dać do zrozumienia by osoba pisząca zastanowiła się nad sobą. W świecie, w którym powstaje tyle tekstów, skrót ten jest dość odpowiedni, bo po co się rozpisywać chociażby w przykładowy poniższy sposób, skoro autor sam nie wykazał się w naszej opinii zbyt wielkim wysiłkiem.

Poniżej cytat:
"Pisarzy? Oszczędzilibyśmy sobie wiele rozczarowań nie nazywając "pisarzem" każdego, kto potrafi "pisać"... Znałem tych "pisarzy" - były to osoby przeważnie niegłębokiej inteligencji i dość szczupłych horyzontów które za mojej pamięci nie stały się kimś... wobec czego dziś nie mają właściwie z czego rezygnować. Te trupy odznaczały się za życia następującą właściwością: iż łatwo przychodziło im fabrykować swoje oblicze moralne i ideologiczne, zyskując w ten sposób pochwałę krytyki i poważniejszego odłamu czytelników..." i dalej "Ci ludzie wiedzieli jaki powinien być wielki pisarz - "autentyczny" - "głęboki" - "konstruktywny" - więc skwapliwie starali się spełnić te postulaty; ale psuła im zabawę świadomość, że to nie ich własna "głębia" i "wzniosłość" prze ich do pisania, ale że - na odwrót - wytwarzają w sobie owe głębie, aby być pisarzami. Tak dokonywał się ten subtelny szantaż wartościami i już nie wiadomo było czy ktoś nie głosi pokory po to jedynie aby się wywyższyć i wybić, lub czy ktoś nie głosi bankructwa literatury po to, aby stać się dobrym literatem. Im większy zaś był wśród tych istot, spętanych własnymi sprzecznościami, głód prawdziwej i czystej wartości, tym bardziej rozpaczliwe stawało się poczucie nieuchronnej i z zewsząd napierającej tandety."

Aha, zabawne też jest to, że chyba jeszcze nikt nie użył skrótu o którym mowa w ripoście do Konstytucji, nikt, prócz autora który tak bardzo neguje i wykazuje swoje niezadowolenie. Może ma to charakter ukazania "problemu" ale czy właśnie takim naciąganiem nie stajemy się właśnie tymi, rzekomo głupkami i ignorantami? A przynajmniej u osób które nie zgłębiły zbytnio tego tematu. Obrazek pójdzie w świat, budując moim zdaniem ten mylny pogląd na temat przypisania osobą używającym tego skrótu, właśnie takich epitetów jak powyżej. "A będą się posługiwali własnie tym o to obrazkiem, pisząc co za człowiek który tak lekceważy Konstytucję?"

Niestety, ale trzeba brać pod uwagę przeróżne konsekwencje naszej wypowiedzi, dlatego też w poprzednim komentarzu pisałem by takimi spostrzeżeniami wcześniej się dzielić na mniej publicznym forum, a takie miejsca zostawić dla specjalistów i ludzi ogarniętych w temacie.

PS
Zapewne ten skrót jest przez niektórych nadużywany, ale jeżeli ktoś jest idiotą, to z każdej rzeczy zrobi gówno. Mi się w tym tekście nie podoba ogólnikowy charakter, naciąganie faktów, generalizowanie, i to o czym pisałem wcześniej.

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
fragman78   4 #20 29.11.2012 23:53

@JanStefan
"Mam na myśli to, iż jeżeli tekst jest wyjątkowo płytki to dlaczego mam zmuszać się do czytania całości? Z tego co napisałeś wnioskować można, że jeżeli sięgnę po coś to już mam to przeczytać od początku do końca. Wybacz, ale osobiście lubię szanować swój czas. "

Zupelnie nie o to chodzi, jeśli nie czytasz i Cie to nie interesuje po prostu nie komentuj. Szanuj swój czas i czas innych

"Poprzez powyższe zauważyłem, że ludziom trudniej przyznać komuś rację w komentarzach niż werbalnie, bowiem tutaj jest to publiczne, no i bardzo dobrze zapisane. "

Zawsze jest trudniej powiedzieć coś bezpośrednio niż będąc anonimowym. Słowa zawsze są lepszą metoda komunikacji niż pismo, ale w przypadku Internetu jest na odwrót.

"Z powyższego, też nie postrzegałbym tego skróty, jako wyznacznika osób nie czytających książek. Wybaczcie, ale takie wnioski są dość mocno naciągane i głupie. "

Zupełnie nie zrozumiałeś przesłania w tym przypadku. Można używać skrótów ale roztropnie i rozważnie.

"Aha, często mam wrażenie, jakby autor pisał o sobie, i taka waśnie sytuacja budziła w nim rozterki, które w tym tekście wylewa. Taki obraz walki wewnętrznej z samym sobą... (dla uzasadnienia tego wniosku przypomnę akapit, w którym to autor ukazuje, jak wygląda "olewatorskie" podejście do komentarzy, artykułów. Tak zostało to szczegółowo opisane, że musiał tak uczynić nie raz, nie dwa."

Nie piszę o sobie. Jestem świadomym użytkownikiem Internetu i umiem wypowiadać się stosownie
do przeczytanej treści. Nie spamuje, jak nie mam nic do powiedzenia nie komentuje, jak mnie temat nie interesuje, nie czytam. Denerwuje mnie natomiast to, że osoby nie mające nic do powiedzenia w temacie, mające płytką wiedzę na poruszane tematy, wypowiadają się nieadekwatnie i niestosownie, często wszczynając spory i kwestionując fakty.

"Zostawcie miejsce na blogu dla specjalistów od zachowania społecznego, psychologów,... Powyższy tekst może dawać wrażenie zawartości informacji, które pokrywają się z rzeczywistością. Po części w tym mogą utwierdzić oczywiste spostrzeżenia, by ukryć pewien błąd logiczny w przypisywaniu powyższego skrótu jakimś profilom psychologicznym, które też w większym wymiarze zostały stworzone na własne potrzeby. "

Jest to moja opinia na ten temat, można się z nią nie zgadzać. Akceptuje ten fakt i jestem gotowy do dyskusji :D

"Wolałbym mieć jakieś konkrety, ponieważ takie pisanie ogólnikowe powoduje, iż nasza wyobraźnia działa, zwłaszcza gdy na dole mamy przedstawioną Konstytucję 3 Maja. "

Obraz przedstawiający oryginał Konstytucji 3 Maja dodałem celowo parafrazując to jak ważny jest to dokument i przeciwstawiając to z bezmyślnym "tl;dr". Miałem na myśli pokazanie, że młodzi ludzie powinni przynajmniej znać o czym mówił ten dokument, niekoniecznie go przeczytać, ale wiedza o nim daje pojęcie jak ważnym było przyjęcie ten Konstytucji. Przeciwstawiając go akronimem "tl;dr" miało pokazać, że mimo wielkiej wagi większość młodzieży nie jest w stanie cokolwiek o nim powiedzieć bo jest za długi i mało ciekawy dla takiego użytkownika Internetu.

"Obrazek pójdzie w świat, budując moim zdaniem ten mylny pogląd na temat przypisania osobą używającym tego skrótu, właśnie takich epitetów jak powyżej. "A będą się posługiwali własnie tym o to obrazkiem, pisząc co za człowiek który tak lekceważy Konstytucję?" "

Totalne nieporozumienie, to o czym tutaj piszesz.

JanStefan   6 #21 30.11.2012 07:48

@fragman78

Wybacz, ale jeżeli ktoś coś pisze publicznie, to niby dlaczego mam tego nie komentować? By czasem nie urazić? Jeżeli jest ktoś tak delikatny to nie powinien wypowiadać się publicznie. Zresztą, patrząc na komentarze ludzie dochodzą do innych wniosków, do wniosków do których się sprzeciwiam. Jak można kogoś oceniać po tym, czy ktoś używa danego skróty czy nie? Zresztą mam szanować czas? Wybacz, to przeczytanie tego skrótu jest aż tak bardzo zajmujące? Nie bądź śmieszny...

Anonimowość? Hm... mówimy raczej o sytuacji, w której ktoś jest rozpoznawany i utożsamiany z nickiem. W pewnym sensie nick, jest rozpoznawalny i w większości przypadków, a i sami przecież z nim się utożsamiamy, w przypadku internetu to nie wiem czy nie bardziej niż z imieniem i nazwiskiem. Używamy często tego samego nicku grając w gry, wypowiadając się na forach itd. Przecież nie musi być to imię i nazwisko. Dodatkowo, przecież można prowadzić zacięte konwersacje na facebooku a tam o bycie anonimowym trudno. Nie jestem też pewny, czy anonimowość ma tutaj coś do gadania.

A jeżeli ktoś gwałci zwierzęta, to z pewnością łatwiej mu "pochwalić" się tym w internecie, aniżeli publicznie, bowiem z góry wie, że to zachowanie nie jest godne i akceptowane przez ludzi. No, ale nie pisz mi, że prowadzenie konwersacji jest trudniejsze w kontaktach bezpośrednich. Ba wydaje mi się wręcz przeciwnie. Dochodzi wtedy do mniejszej ilości nieporozumień. W trakcie rozmowy na bieżąco można prostować powstałe rozbieżności, zanim powstanie kilometrowy tekst!

Można używać skrótów roztropnie i poważnie. Wybacz, ale niezbyt wiem co masz tutaj na myśli. Zresztą sam naciągnąłeś rzeczywistość stosując powyższy skrót do Konstytucji.

Wiem, że jest to Twoja opinia, ale śmieszy mnie to, że ludzi którzy nauczą się pisać myślą, że potrafią pisać. Ja zazwyczaj jak się wypowiadam a nie znam tematu, to staram się pogłębić wiedzę z danej dziedziny.

Piszesz, o bezmyślnym stosowaniu skrótu, ale jakoś tak ogólnie. Gdzie są jakieś przykłady, aby odnieść się merytorycznie do tekstu i zastosowania takiego skrótu. W tym przypadku, mam zaufać Twojej ocenie, która zastosowała skrót do Konstytucji. A i wnioski którymi się posłużyłeś są gdybaniem. Pokaż mi konkretne takie zachowanie! Widzisz, takie gdybanie przerysowuje rzeczywistą sytuację i podejście użytkowników posługujących się tym skrótem.

Nie jest to porozumienie! To wynika z Twojego tekstu, a dowodem na to są komentarze pod nim napisane.

Pozdrawiam
JanStefan

  #22 30.11.2012 09:18

@JanStefan

"Wybacz, ale jeżeli ktoś coś pisze publicznie, to niby dlaczego mam tego nie komentować?"

A co wnosi do (jakiejkolwiek) dyskusji napisanie "TL;DR"? Jedyną sytuacją, w której wydaje mi się to uprawione jest moment, kiedy ktoś oczekuje od nad odpowiedzi. Wtedy poprzez napisanie tych kilku literek dajemy znać że się za bardzo rozpisał. W innej sytuacji to po prostu chwalenie się swoim lenistwem albo faktem że nie potrafi się na dłużej skupić uwagi na jednej rzeczy.

  #23 30.11.2012 09:24

tl,dr

mikolaj_s   14 #24 30.11.2012 09:41

@Overclocker Jak nie chcesz książek przed 100 laty to czytaj współczesne ;) W samej sieci też można czytać, niestety wszyscy obecnie nastawiają się na pamięć skojarzeniową i nie chcą czytać jeśli coś zajmie im więcej niż 5 minut. Jeśli ktoś tak lubi to jego sprawa, ale niech nie oczekuje do kogoś innego że wyrazi myśl która wymaga większej ilości słów w skrócie myślowym.

@JanStefan tl;td nie wiem o co ci chodzi bo nie chciało mi się przeczytać ;)

FL FAN   4 #25 30.11.2012 10:15

Ja myślę, że powoli popadamy w jakieś niewarte naszego czasu ustalanie profilu idioty internetowego wpisującego idiotyczny skrót, tam gdzie nie daje rady ogarnąć tekstu - debil to debil i psychologowie nie są tu potrzebni aby to ukazać.

Odnośnie Konstytucji to troszkę naciąganym jest fakt, że zaraz miliony porwą ten obrazek Fragmana i będą go przedstawiać jako zbeszczeszczoną wartość - głównie przez ludzi używających tego skrótu.

To miała być taka pokazówka, że dziś tylko faceZbok, Ekipa z New Jersey i RMF MAX - pokolenie sms albo jeszcze bardziej ograniczone, a większość (przejdź po mieście i popytaj) nie wie nawet w którym roku przyjęto Konstytucję 3 Maja i nie zna jej treści, nawet kawałka. W ogóle nie wiedzą oczym jest i co to takiego. Za to wszyscy bezbłędnie powiedzą na jakich stronach można ukraść czyjąś muzykę lub oprogramowanie, klną jak z nut i wiedzą kto jakie majtki nosi z gwiazdek TV bo wyczytali właśnie na idiotycznych portalach "nowy ekran" "czas przebudzenia" itp, które są mistrzami w sianiu bezpodstawnej paniki i zamętu.

Autor edytował komentarz.
  #26 30.11.2012 10:32

Nawet nie wiedziałem, że ktoś używa czegoś takiego.
Dziwne jest używanie tego skrótu. Jeszcze jakby ktoś przeczytał i stwierdził, że przegadane.
Ale jak można ocenić, że coś jest za długie bez dokładnego przejrzenia? :)

Literówka:
"Po pierwsze jest lt;dr a po drugie potrzebna jest wyobraźnia, którą to właśnie kształtują książki."
lt;dr
nie miało być
tl;dr
?

fragman78   4 #27 30.11.2012 10:37

Tak miało być :D

  #28 30.11.2012 10:42

long to? celowo zamieniłeś kolejność?

fragman78   4 #29 30.11.2012 11:25

Tak miało być jak napisaleś "tl;dr"

  #30 30.11.2012 12:19

To, że są wszędzie idioci, to nic nadzwyczajnego, zawsze byli i będą. Pamiętam tylko, że gdy ja chodziłem do podstawówki, to taki idiota siedział cicho i nie odzywał się za wiele, że inni nie zorientowali się, że jest idiotą. Obecnie prowadzi się polemiki z idiotami, szanuje ich idiotyczne zdanie, liczy się z ich opinią. A kto to robi? Właśnie mądrzy ludzie. Uważam, że nie należy dyskutować z idiotą. W każdym bądź razie, ja nie mam szacunku dla głupoty i jeśli idiota udowadnia, że jest idiotą, to nie mam najmniejszych skrupułów, żeby zrobić z niego pośmiewisko, w końcu sam się o to prosi. Nigdy nie ustępowałem i nie będę ustępował głupocie. Także, Panie i Panowie, głupotę należy tępić! Działać zdecydowanie i bez kompromisów!

FL FAN   4 #31 30.11.2012 12:42

Otóż to !

M@ster   17 #32 30.11.2012 14:54

Ja ostatnio zauważyłem inny trend, ktoś coś pisze, np.: komentarz, tyle że długi a pod nim umieszcza: "Wersja tl;dr:..." ;) Ale to bardziej takie zabawne i z pewną dozą świadomości wykorzystanie tego skrótu a niżeli chwalenie się swoją ignorancją.

Jaahquubel_   13 #33 30.11.2012 18:22

Za dużo komentarzy, nie czytałem. ;)
Jak się przygotowywałem do "Głosu ludu", to czytałem wszystko, co weszło na główną. I przy wielu wpisach, zwłaszcza o W8, mógłbym napisać tl;dr, ale nie z powodu tego, że nie lubię/nie umiem czytać.

Ale problem jest, i to poważny. Cofamy się do pisma obrazkowego.
Kiedyś w internecie widziałem, jak ktoś chciał, żeby mu streścić tekst, który miał ok. 10 linijek w wąskiej kolumnie.

JanStefan   6 #34 30.11.2012 20:35

@FL FAN
Nie przedstawiałem tego jako fakt, tylko jako możliwe następstwo.

Ludzie kierujcie się logiką, to bardzo proste:

Teoretycznie:
Jest artykuł, nawet książka która nie jest wart czytania w całości. Jeżeli tego nie zrobiliśmy wszelkie komentarze prócz jednego czyli omawianego skrótu są bez sensu. Tym komentarzem dajemy do zrozumienia. Wole taki komentarz, niż sytuację w której ktoś doczytał coś do połowy i nagle jest znawcą tematu. A jak mamy wiele informacji na temat tego, że np. ponad 80% nie przeczytało książki do końca, to chyba jest coś nie tak. Wydaje mi się, że lepiej w tej sytuacji pomyśleć, dlaczego ktoś daje taki szczątkowy komentarz a nie od razu się bulwersować. Takie zachowanie jest po prostu dziecinne.

Zabawne też jest to, iż z powyższego przyrównywanie osoby która pisze taki komentarz, do osób które wchodzą tylko na facebooka, kwejk itd jest zabawne. Autor uczynił to pisząc w jednym temacie o tych co używają danego skrótu i tych którzy wchodzą na facebooka itd. Dla mnie to idiotyczne...

Jeżeli to Was tak drażni (ten skrót) i tak oceniacie i przerysowujecie rzeczywistość, to boję się pomyśleć jak ktoś napisze konstruktywną krytykę, chociaż sam w sobie skrót jest konstruktywny, bowiem nie należy go odczytywać dosłownie.

Autor edytował komentarz.
JanStefan   6 #35 30.11.2012 20:42

mikolaj_s
@JanStefan tl;td nie wiem o co ci chodzi bo nie chciało mi się przeczytać ;)

Widzisz, Ty zastosowałeś ten skrót bo nie chciało Ci się przeczytać, a ktoś inny tylko dlatego, że tekst jest płytki. Wszystko zależy od kontekstu. Autor tego wpisu widzi tylko jeden kontekst... kontekst lenia. Tym samym problem widzi w osobie piszącej dany komentarz a nie autorze np. książki, wpisu, itd. Taka jednostronność spojrzenia jest zabawna. Nie wiem jak u was, ale mnie uczono pisanie rozprawek jak byłem w 6 klasie, a główną cechą rozprawki jest spojrzenie na dany temat z dwóch stron, co daje większą obiektywność w tym co się pisze. W przypadku prowadzenia spostrzeżeń społecznych ma to kluczowe znaczenie. Ba tutaj patrzenie na dany problem z dwóch stron może być za mało!

JanStefan   6 #36 30.11.2012 20:47

PS
Jestem ciekaw, jak będziecie czytać 10 na 8 artykułów, które nie mają większego sensu, to czy będziecie wykazywać się taką starannością w komentowaniu. Z pewnością pomyślicie, szkoda słów i przejdziecie dalej, bez pozostawienia komentarza. W tej sytuacji nie wiem co jest gorze, brak reakcji na syf, czy wręcz przeciwnie, zwrócenie uwagi...

Pozdrawiam
JanStefan

JanStefan   6 #37 30.11.2012 20:53

A tak upraszczając, czy uważacie, że taki komentarz w odpowiedzi do mega płytkiego tekstu jest też czymś złym, czy już można to jakoś uznać? I co robicie w takiej sytuacji, bo mam wrażenie, że nawet jak natraficie na największe gówno, to i tak czytacie do końca...

FL FAN   4 #38 30.11.2012 21:47

Nie wiem czemu bronisz wywłok internetowych które spamują, ja wolę jednak jak ktoś zamknie morde na przykład i nie napisze niczego niż mam czytać 20 komentów typu "tl;dr ", które powinny być kasowane z automatu. Idiota musi siedzieć cicho, aby inni się nie dowiedzieli, że jest idiotą, jak napisał jeden z poprzedników. No ale dziś moda na zidiocenie więc każdy się chwali jakim jest debilem.

Uwierz mi choćby było 100 komentów "tl;dr " a mnie tekst jednak będzie interesował, bo będzie o astronomii na przykład to doczytam go dwa razy do końca i posiedze nad nim nawet kilka godzin aby coś tam zrozumieć i nie będę sugerował się idiotami którzy być może uważają, że jak coś takiego wpiszą to inni będą omijać tekst .....najwyżej będą omijać ludzie na ich poziomie którzy ten kod odbierają na tych samych falach.

Tak szczerze to właściwie ignoruję pole z komentami pod tekstami wagi szczególnie wysokiej, gdyż nikt nie wie co to Bozon Higgsa na przykład i nikt tego nie rozumie poza naukowcami więc pisanie o tym w komentarzach jest śmieszne i tyle. Bawiło mnie jednak gdy ktoś się tam spierał (jeden wariat z drugim) i aby się pośmiać to na moment zerknąłem jak "wielcy fizycy" na garnuszku rodziców wymieniają "poglądy".


Pozdrawiam !

Autor edytował komentarz.
JanStefan   6 #39 30.11.2012 23:14

Po prostu nie rozumiem dlaczego to określenie ma być przejawem idiotyzmu. Kiedyś została mi polecona książka, którą zacząłem czytać ale po 30 paru stronach stwierdziłem, że styl mi się nie podoba i oddając książkę (została pożyczona) powiedziałem, że nie przeczytałem do końca bo mi się dłużyła. Jeżeli to mnie stanowić idiotą to ok, niech tak będzie, ale czy w kontekście tego cytatu:

["Pisarzy? Oszczędzilibyśmy sobie wiele rozczarowań nie nazywając "pisarzem" każdego, kto potrafi "pisać"... Znałem tych "pisarzy" - były to osoby przeważnie niegłębokiej inteligencji i dość szczupłych horyzontów które za mojej pamięci nie stały się kimś... wobec czego dziś nie mają właściwie z czego rezygnować. Te trupy odznaczały się za życia następującą właściwością: iż łatwo przychodziło im fabrykować swoje oblicze moralne i ideologiczne, zyskując w ten sposób pochwałę krytyki i poważniejszego odłamu czytelników..." i dalej "Ci ludzie wiedzieli jaki powinien być wielki pisarz - "autentyczny" - "głęboki" - "konstruktywny" - więc skwapliwie starali się spełnić te postulaty; ale psuła im zabawę świadomość, że to nie ich własna "głębia" i "wzniosłość" prze ich do pisania, ale że - na odwrót - wytwarzają w sobie owe głębie, aby być pisarzami. Tak dokonywał się ten subtelny szantaż wartościami i już nie wiadomo było czy ktoś nie głosi pokory po to jedynie aby się wywyższyć i wybić, lub czy ktoś nie głosi bankructwa literatury po to, aby stać się dobrym literatem. Im większy zaś był wśród tych istot, spętanych własnymi sprzecznościami, głód prawdziwej i czystej wartości, tym bardziej rozpaczliwe stawało się poczucie nieuchronnej i z zewsząd napierającej tandety."]

mam być ostrożnym w komentarzu by nie zranić czyiś uczuć, nawet jak dla mnie to o czym ktoś napisał jest nudne? Z jednej strony mógłbym powiedzieć koleżance że tak, podobała mi się książka, ale czy kłamstwo było by bardziej poprawne?

Można powiedzieć, że nikt nie pyta nikogo o zdanie, no ale skoro ktoś coś pisze publicznie, z możliwością komentowania, to musi być przygotowany na taki komentarz.

Osobiście nie podoba mi się jak ktoś, używa takiego skrótu, lub nie czytam twojego komentarza bo długi, w przypadku wcześniej rozpoczętej konwersacji.

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
fragman78   4 #40 01.12.2012 12:38

@FL Fan
"Tak szczerze to właściwie ignoruję pole z komentami pod tekstami wagi szczególnie wysokiej, gdyż nikt nie wie co to Bozon Higgsa "
Jesli jeszcze nie czytales to polecam:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/55862/boska-czastka-jesli-wszechswiat-jest-odpowi...

mistrz1   4 #41 01.12.2012 13:11

"„Młodzi, wykształceni” to nadchodząca postać współczesnej ciemnoty. A trzeba nam wiedzieć, że nie ma nic gorszego, niż ciemnota mniemająca, iż jest oświecona. Zwyczajna ciemnota wie, że jest ciemna i - zdając sobie sprawę z rozmiarów własnej ignorancji – jest ciekawa świata i chłonna, podczas gdy ciemnota oświecona tego nie wie i myśląc, że zjadła wszystkie rozumy, ma skłonność do pogardzania wszystkim, czego nie może pojąć." - Stanisław Michalkiewicz

Autor edytował komentarz.