Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Diablo 3 – wrażenia z bety

W związku z tym, że swego czasu nie załapałem się na zamknięte beta-testy Diablo 3, a świat obiegła wiadomość, że w ten weekend w produkcję Blizzardu będzie mógł zagrać każdy, czym prędzej postanowiłem ściągnąć i zobaczyć czy taki Diabeł straszny, jak go malują.

Nie będę ukrywał – fanem tej serii nigdy nie byłem. Nie to, że uważam iż jest to gra zła, co bardziej dlatego, że od wszelkiej maści produkcji typu hack&slash, po prostu się odbijam. Jednak legenda Diablo ma to do siebie, że nie sposób obok tej gry przejść obojętnie, nawet jeśli fanem gatunku się nie jest. A do tego Blizzard – czy to może się nie udać?

Ano może. Pierwszy kontakt z grą jest… trudny. Rzecz, która najbardziej rzuca się w oczy – grafika – absolutnie nie zachwyca. Niestety, Diablo 3 prezentuje się pod tym względem mocno przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Już nie chodzi tu o baśniowość, którą zarzucają Blizzardowi fani pierwszych części. Te były mroczne, straszne i ciemne i nie trudno zgodzić się z faktem, że D3 wygląda przy nich po prostu… bajkowo. Patrząc na tę produkcję, oczami pamięci sięgam takiego tytułu jak Torchlight. Również WoW wydaje się tej grze dość bliski. Akurat mi to nie przeszkadza i absolutnie nie przykładam do tego żadnej uwagi, dużo bardziej martwi mnie fakt słabego wykonania, niskiej rozdzielczości co poniektórych elementów gry oraz ogólnej niedbałości o detale. Animacje naszego herosa są naprawdę toporne i to, jak wygląda D3 na chwilę obecną nie może się podobać. Ba, grając w rozdzielczości 1680x1050 i maksymalnych detalach, miałem czasem ochotę policzyć poszczególne piksele, które wydzierały mi się z ekranu. Smutne to, ale prawdziwe. Zdaje sobie sprawę, że grafika w grach nie jest rzeczą najważniejszą, co nie zmienia faktu, że dobrze by było, jakby była ładna. A nawet nie tyle ładna, co po prostu estetyczna. Diablo 3 pod tym względem kuleje. Nie to, że budzi odrazę – po prostu mogło być dużo lepiej.

Pod względem udźwiękowienia gra prezentuje się całkiem przyzwoicie. Motyw główny jest przyjemny dla ucha, nadaje grze pewnego charakteru, można rzecz – dramatyzmu. Oczywiście wszelka epickość jest tutaj obowiązkowa. Z kolei odgłosy stworów są absolutnie poprawne i mogą wzbudzić w co bardziej trwożliwym graczu lekki niepokój. Na szczęście nie są one w żaden sposób nachalne czy też męczące, wszystko wydaje się do siebie pasować. W trakcie samej gry pobrzmiewa nam czasem jakaś lekka muzyczka, która umila nam rzeź.

Diablo 3 oferuje nam do wyboru 5 różnych klas i są to: barbarzyńca, łowca demonów, mnich, szaman oraz czarodziej. To co cieszy to fakt, że każdą z tych klas gra się zupełnie inaczej, przez co i wrażenia z gry są zupełnie inne. Wprawdzie każdą postacią grałem co najmniej kilkadziesiąt minut, ale to właśnie barbarzyńcą betę przeszedłem i to na nim chciałbym się skupić.

Barbarzyńca, jak sama nazwa wskazuje, jest klasą bojową. Jako urodzony wojownik jest mistrzem wszelkiej broni siecznej. Klasa ta jest o tyle ciekawa, że jest najprostszą i najmniej wymyślną. Ale w swej prostocie i najbardziej satysfakcjonująca. Bo co najbardziej przyciąga takiego prostego i zwykłego gracza do Diablo 3? KREW I FLAKI!!! Ta… A w tej grze ci tego dostatek, dodatkowo barbarzyńca walczy tylko i wyłącznie w zwarciu, to i krwi nam nie zabraknie. Standardowo barbarzyńca może dzierżyć w swych dłoniach albo broń jednoręczną i tarczę, albo broń dwuręczna, albo dwie bronie jednoręczne. Blizzard na szczęście nie starał się jakoś udziwnić tej postaci i dobrze. Oczywiście każdy fan simsów będzie zachwycony, bo naszego barbarzyńcę można ubierać w różne fatałaszki, które wypadają z martwych wrogów lub które znajdziemy w napotkanych skrzyniach. Jak już wybierzemy najlepszego gacie + 5 do armora, wyruszamy w przygodę.

A przygoda ta ci niewielka, bo wszelkiej maści smaczki fabularne są tylko pretekstem do eksterminacji potworów. Nie oszukujmy się – Diablo nigdy nie był grą, w której chodziło o fabułę, a jedyna myśl przewodnia tej gry, to to że dobro wygrywa nad złem, bla bla bla… Oczywiście my, jako dobrzy ludzie, zrobimy wszystko, aby zwyciężył pokój, ład i szacunek do drugiego człowieka i zabijemy wszystko co się rusza, aby siać porządek. Znamy to przecież z historii…

A sił nieczystych tu ogrom. Potworów dużo, to i posoki hektolitry. Nasi przeciwnicy są całkiem rozsądnie zróżnicowani i tak mamy zombie, szkielety, demony, coś w rodzaju boomerów (takie grube łążące, po zabiciu wylatują z nich jakieś uje muje dzikie węże), czołgające się torsy (swoją droga ich nazwa mnie mocno rozbawiła – Hungry Torso), nitopyrze oraz wszelkie ich odmiany itd. – ogólnie jest nienajgorzej. Wprawdzie nie trzeba na każdego z nich obierać jakiś poszczególnych taktyk, ale ich zróżnicowanie jest o tyle ważne, że przy grze się nie nudzimy. Czasem trafi nam się jakiś mini boss, z którym trzeba się pojedynkować nieco dłużej. Swoją drogą, sporą bolączką jest to, że boss owszem jest duży, straszny i zły i ogólnie ma dużo życia, ale niestety nie zadaje jakiś oszałamiających obrażeń. Jak widać masa nie zawsze idzie w parze z siłą…

W przypadku walki barbarzyńcą na początku dysponujemy dwoma atakami – podstawowym oraz dodatkowym mocniejszym. O ile tego pierwszego nie trzeba raczej tłumaczyć, to ten drugi wymaga kilka słów uwagi. Barbarzyńca jako klasa walcząca w zwarciu przeżywa wiele trudnych momentów. Im więcej wrogów, tym większa adrenalina, która przekłada się na furię. A tu już jesteśmy w domu, bo oprócz standardowej kuli zdrowia, mamy tu również kulę furii, którą ładujemy zabijając fale wrogów. Nie jest to trudny element, bo i przeciwników masa, a już po jej naładowaniu, mamy możliwość zadania dodatkowego mocniejszego ciosu, który raz że jest silniejszy i zabiera więcej obrażeń, to dwa obejmuje zasięgiem pobliskich wrogów. Oczywiście każdy taki cios zabiera nam pokłady furii, która też z czasem, gdy nie zabijamy – ucieka.

Oczywiście Diablo 3 jest świetną grą dla ludzi, którzy uwielbiają exploring i zbieractwo. Multum sprzętu wypadającego z zabitych przeciwników, zarówno broni, jak i odzieży chroniącej, sprawia że od gry ciężko się oderwać, bo co chwila nagradza nas czymś ciekawym. Pod tym względem to stare dobre Diabolo.

No dobra, ale czy ta gra jest rzeczywiście taka idealna?

Niestety, bolączek ci tu dostatek.

Po pierwsze trudność rozgrywki. Ja wiem, że w becie mamy tylko poziom normalny (po ukończeniu bety mamy możliwość włączenia hardkora), ale to istna parodia. I już teraz mogę powiedzieć graczom, którzy zamierzają kupić Diablo 3 – grajcie na poziomie trudniejszym niż normalny! Bo będzie po prostu za łatwo… To co mnie mocno wnerwiało, to fakt że w tej grze nie da się zginąć. God mode bez kodów. Dlaczego? Ze znacznej ilości przeciwników wypada nam coś takiego jak… życie. Tak, nie przewidzieliście się, nie mikstury lecznicze (chociaż one też), co po prostu życie. Wystarczy po takowej czerwonej pigułce przejść i siup – nasze HP wzrasta. NO BEZ JAJ! To dalej to samo Diablo? Czy już gra dla dziewczynek? Grając na poziomie normalnym i zażywając te cholerne pastylki, nie zdarzyło mi się, żeby moje życie spadło więcej niż o 30%. Do tego – przez ten zabieg nie zdarzyło mi się zażyć ani jednej mikstury leczniczej, bo po co? Skoro życie odnawia mi się praktycznie samo? I tak, nie kupując ani jednej takiej mikstury i ani jednej nie użytkując, do końca bety (z jakieś… 2-3h grania, co mnie pamięć nie myli), uzbierałem ich ponad 40… Śmiać się czy płakać? Nie wiem… Wszystko to sprawia, że tryb normalny praktycznie nie nadaje się do gry, bo jest zbyt prosty. I mówię to ja, człowiek który w tego typu gry nie gra. Nie wiem co powiedzą ludzi, którzy przy starych Diablo rozwalali niejedną myszkę. Naprawdę nie wiem.

Kolejną znaczącą wadą jest rozwój postaci. A w zasadzie jego brak. W tej grze nie da się zepsuć postaci, nie da się jej rozwinąć tak, aby była zbyt słaba, albo zbyt mocna. Cały rozwój polega tylko i wyłącznie na jakimś takim… umileniu sobie gry. Po każdym awansie gra pokazuje nam, co możemy sobie ulepszyć. W sumie zero wyboru X czy Y, twórcy sami o nas pomyśleli, jest to praktycznie automat. Fakt faktem, że z czasem dostajemy jakąś nową umiejętność czy ulepszymy już posiadaną, szkoda tylko że to gra za nas wybiera… Nie zastanawiamy się nad tym, co jest dla nas lepsze, co ciekawsze, co bardziej się przyda, bo i tak bierzemy to, co nam dają. Awans, kilk, jest – mordujemy dalej. Bezsens i beznadzieja w jednym. Nie ma już żadnych drzewek, nie ma już zwiększania sobie masy, jest przycisk, który zostaje odblokowany wraz z awansem i to na tyle…

Co mi się jeszcze w D3 nie podoba. Obok już wspomnianej przeciętnej grafiki, beznadziejnego stopnia trudności oraz zerowego rozwoju postaci, dochodzi jeszcze większa liniowość. Nie wiem jak to będzie wyglądać w przypadku pełnej wersji gry, ale obszar w becie jest stosunkowo niewielki. Zarówno powierzchnia, jak i jaskinie i wszelkiej maści krypty, są dużo bardziej zamknięte, ściśnięte, w kilku słowach – mniej otwarte. Czy to wada czy zaleta? Jak dla mnie to pierwsze, ale o ile dalsze etapy będą skonstruowane w podobny sposób, to raczej nikt się w grze nie zgubi.

Warto też wspomnieć o problemach technicznych. Blizzard chyba się lekko zapomniał i nie wziął pod uwagę ilości graczy chętnych do D3. Przez co często zobaczymy komunikat „The servers are busy”. Sam grałem w tę grę tylko z rana, gdy Ameryka spała. Potem wbicie to już była loteria…

No i warto wspomnieć u multi. To po prostu co-op. Latasz z kilkom ziomkami po tym samych lokacjach i razem zabijacie potworki. Emocje praktycznie jak w singlu, także co kto lubi. Mnie osobiście denerwowało, bo każdy łaził swoją drogę. Jak ludzie nieogarnięci, to i rozrywka niemiła...

Więc jak moje wrażenia z bety? Sam nie wiem… Z jednej strony już na pierwszy rzut oka widać, że gra została mocno uproszczona o czym mówi brak rozwoju bohatera czy niski poziom trudności. Gra ma sporo ograniczeń, które na dłuższą metę mogą się okazać męczące. Przy samej becie bawiłem się całkiem przyjemnie, jednak w dniu premiery gry na pewno nie kupię, zwłaszcza że i cena do tego nie zachęca. Czy jest to wielki powrót legendy? Ciężko to ocenić po kilku godzinach grania i to w betę, ale nie chciałbym wykrakać, że D3 okaże się największym rozczarowaniem roku. Ale to czas pokaże.

 

windows gry hobby

Komentarze

0 nowych
kubut   17 #1 22.04.2012 13:19

Tylko czekałem na wpis o Diablo :) Mam podobne odczucia, może z wyjątkiem grafiki która właściwie nie pozostawiła negatywnych odczuć. Jak dla mnie jest dosyć przyjemna - fakt ze mało mroczna, ale nie zależało mi tym :) Najbardziej zabolało mnie zrezygnowanie z samodzielnego rozwoju postaci, choć za to skille są fajnie zróżnicowane co nieco gasi mój gniew. Gra jest fajna na 2-3 dni, ale po dłuższym czasie znudziłaby się przez zerowy poziom trudności i tę liniowość i monotonię...idziesz, zabijasz, zbierasz itemy, idziesz, zabijasz...

Ave5   8 #2 22.04.2012 14:23

Najwidoczniej trend upraszczania wszystkiego dotarł i do Blizzarda...

Łukash   9 #3 22.04.2012 14:58

Blizzard ,żekłbym nawet powinien startować o patent na "uproszczenie" .Mam wrażenie ,że wyznawcy Diablo będą ( i są ,ja nie bo nie jestem) ostro zawiedzeni, Grafika jest marniutka ,i w ogóle mrok a nie cukierki to powinno być mottem. Tyle czekania a tu Idź > zabij > kliknij > zatwierdź > idź > zabij trzech > idź > możesz wsadzić rune > level up > ok > ok ,faktycznie tak to mniej więcej wygląda w DIII - taka rozbudowana platformówka 3D :D

matzu   5 #4 22.04.2012 16:03

1. Na początek ... to w co grałeś to beta - to bardzo istotne. Beta to nie demo. Beta obejmuje 1/3 pierwszego aktu, najprostszego poziomu trudności. Jest to swojego rodzaju tutorial, a tutorial z założenia ma być łatwy. W finalnej wersji gry będą cztery poziomy trudności, a na każdym poziomie trudności będą cztery akty.

Ostatni z tych czterech poziomów trudności (Inferno) to będzie coś, czego w diablo jeszcze nigdy nie było. Na poziomie tym wszyscy (tak, wszyscy) przeciwnicy będą mieli wyższy poziom niż Ty. Blizzard zapewnia (są wręcz tego pewni), że ten poziom trudności będą w stanie przejść tylko najlepsi gracze. Jestem ciekaw, czy uda się komuś pokonać go w trybie Hardcore w przeciągu kilku pierwszych miesięcy. Z tego co czytałem wynika, że nie.

2. Jeśli chodzi o brak rozwoju bohatera ... w diablo 2 każda z klas mimo dużej ilości umiejętności miała tylko kilka build-ów, które były użyteczne, np. nekromanta mógł być bone, poison lub summoner i na tym koniec. Wynikało to głównie z tego, że rozwój postaci oparty był o drzewka umiejętności i system bonus-ów.

W diablo 3 ilość build-ów, które mogą być użyteczne (piszę mogą, bo nie mam przecież jak ich sprawdzić) jest ogromna, dzięki temu, że zrezygnowali z owych drzewek i systemu bonusów. Zamieszczam link do kalkulatora umiejętności dla barbarzyńcy (każda z 5 klas ma swój), można się pobawić, http://eu.battle.net/d3/pl/class/barbarian/ .

Zamieszczam także link do obliczeń wykonanych przez stronę fan-owską. Wynika z nich, że dla każdej z klas istnieje 8,421,583,874,457,600 różnych kombinacji umiejętności i run (przy włączonej opcji elective mode w ustawieniach gry). Oczywiście wiadomo, że nie wszystkie będą sprawdzały się w walce (szczególnie na poziomie inferno, gdzie bardo duże znaczenie będzie miała umiejętność kontroli pola walki), ale i tak liczba ta robi wrażenie.

"The Barbarian has 22 different active skills, each with 6 rune options. This equates to roughly (22*6)*(21*6)*(20*6)*(19*6)*(18*6)*(17*6) or 2,506,423,772,160 ways to customize active skills. There are also 16 Passive Skills and you can pick 3 of them making a possible 16*15*14 or 3,360 different combinations. In total that makes 8,421,583,874,457,600 ways to customize your character. This ignores duplicates where the orders are slightly different, so the number is probably a little bit smaller. The point is, there are TONS of ways to customize your character."

http://www.diablo3artisans.com/diablo-3-builds/

3. "Nie oszukujmy się – Diablo 3 nigdy nie był grą, w której chodziło o fabułę, a jedyna myśl przewodnia tej gry, to to że dobro wygrywa nad złem, bla bla bla… "

Nie ocenia się książki po okładce.

Na tym skończę, wszystkiego komentować nie będę. Dodam jeszcze tylko, że również dostrzegam w tej grze rzeczy, które powinni zmienić do premiery. Nic jednak z tego co mi przeszkadza, nie znalazło się w Twoim wpisie.

matzu   5 #5 22.04.2012 16:27

Jeszcze coś ... dla tych, którzy nie będą mieli okazji zagrać w betę, a chcą zapoznać się z poszczególnymi klasami, polecam stronę: http://reveal.diablo3.com/en_US/class_gathering/barbarian . Systematycznie umieszczane są na niej filmiki promujące grę.

freeq52   8 #6 22.04.2012 16:49

@matzu

3. "Nie oszukujmy się – Diablo 3 nigdy nie był grą, w której chodziło o fabułę, a jedyna myśl przewodnia tej gry, to to że dobro wygrywa nad złem, bla bla bla… "

Tam nie powinno być "Diablo 3" tylko "Diablo". Chodziło mi o serię, ta trójka wkradła mi się jako błąd, już to zmieniam.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #7 22.04.2012 17:07

Hmm... w Diablo byłem zakochany odkąd pierwszy raz przebiegłem barbarzyńcą po zimnej równinie w D2 - na pewno nie odpuszczę sobie nieprzespanych nocy dzięki Diablo 3, ale oprócz tego że muszę kupić najpierw grę... to jeszcze muszę kupić nowy komputer :>

rogacz   6 #8 22.04.2012 19:41

Zapomniałeś napisać w recenzji o problemach z zalogowaniem się do gry bo serwery nie wyrabiają.
Jak dla mnie na dzień dzisiejszy gra nie zasługuje na to by wydać na nią choć 1zł. Zasługuje co najwyżej na posiadanie pirata.

Wolfgar   7 #9 22.04.2012 19:47

@rogacz. - Ja nie miałem większych problemów z zalogowaniem się.

Łukash   9 #10 22.04.2012 19:53

Przecież jest wyrażna informacja ,że to są "stres" testy serwerów.

Tor-1919   2 #11 22.04.2012 20:09

Diablo 3B dostał ogromnego minusa za problemy z serwerami i przeciętność takich problemów nie było przy Mass Effect 3 i Kings of Amalur Reckoning itd ja jak mam wydać z własnej kieszeni prawie 200 i się denerwować to za taką grę dziękuje jeszcze zobaczę czy kupię ?

matzu   5 #12 22.04.2012 20:25

Istotne przy tym jest to, że serwery bety znajdują się w USA. Po premierze (jeśli zdecydujecie się tą grę kupić), będziecie korzystać z serwerów znajdujących się na terenie Europy (no chyba, że wybierzecie jako swój region Amerykę lub Azję), a to oznacza o wiele lepsze ping-i. Zresztą, na pewno będzie demo gry (tzw. starter), więc będzie można sobie sprawdzić jak gra chodzi na Waszym sprzęcie i łączu.

BTW jakbyście dostawali jakieś error-y w trakcie bety, to tutaj znajdują się ich objaśnienia http://www.diablofans.com/blizz-tracker/topic/221270-open-beta-stress-test-info/ i informacje o tym jak sobie z nimi radzić.

@GBM
Po premierze gra na pewno będzie chodzić o wiele lepiej, więc z zakupem nowego komputera lepiej się wstrzymać (tym bardziej, że zbliża się premiera nowych procesorów Intel-a).

Jeśli chcesz, to możesz sobie poeksperymentować z ustawieniami i popatrzeć jak zmieniają się fps-y (wciśnij ctrl + r w trakcie gry, aby je wyświetlić). Ale cały czas bierz poprawkę na to, że to co widzisz teraz, jest zaniżone w stosunku do tego, co będziesz widział po premierze (przynajmniej tak twierdzi Blizzard).

Draqun   9 #13 22.04.2012 20:28

Również miałem okazję zajrzeć do bety nie zgadzam się z autorem w kwestii grafiki. Jest ona bardzo klimatyczna. Zauważ, że nie jest możliwe oddanie klimatu grafiki 2D poprzez grafikę 3D. Jest to zupełnie coś innego. Poza tym ja osobiście dziękuję grafikom za "spapraną" robotę ponieważ jestem w stanie uruchomić gre na swoim eMachines e720 i zobaczyć czym blizzard nas uraczył. I gdzieś mam tych co chcą mieć ładną grafikę, bo dla mnie liczy się fabuła, klimat i grywalność.

Druedain   13 #14 22.04.2012 20:53

Diablo 1 to gra, do której najczęściej wracam: ta genialna muzyka, ten klimat gry, który siekierą można ciąć, ta wizja piekła – tak mroczna i niepowtarzalna…

Diablo 2 to dużo większy świat, zmieniony sposób rozgrywki, sporo usprawnień. Brak tylko tego niepowtarzalnego mrocznego klimatu pierwszej części.

Pewnie minie sporo czasu nim będę mieć okazje zagrać w Diablo 3 na swoim komputerze, więc z zaciekawieniem czytam komentarze :)

Druedain   13 #15 22.04.2012 20:57

PS Czy nie jest czasem tak, że z nostalgią się mówi o tej magii starszych gier, które zamiast świetnej grafiki dawały mnóstwo frajdy, kiedy dziś często jest odwrotnie?

rogacz   6 #16 22.04.2012 21:05

@Wolfgar to gratuluję, ale na internecie jest masa wpisów o problemach i dla mnie z tego powodu nie zasługują na moją kasę.
Pominę już to że gra została tak uproszczona by byle gimbus z konsolą mógł w nią grać.

freeq52   8 #17 22.04.2012 21:13

@rogacz

To nie jest recenzja, bez przesady. Ot, na szybko spisane wrażenia z gry. A o problemach z zalogowaniem mniej więcej wspomniałem - "The servers are busy" chyba jest jednoznaczne :)


@Draqun

Kwestia gustu. Mi lekka baśniowość w D3 nie przeszkadza, bardziej tu bym się przyczepił ogólnego wykonania, które jest po prostu przeciętne. Na pewno nie jest jakieś strasznie brzydkie, że przeszkadza w odbiorze produkcji, jednak zauważ, że jak na 2012r., to mogło być ciut lepiej.

@Druedain

Czasy się zmieniają, gracze również. Kiedyś liczyła się wyobraźnia, dziś masz wszystko na tacy. Do tego dochodzą uproszczenia na każdym kroku, aby młode pokolenie gamerów nie miało zbyt trudno. Ale kto wie, może za kilkanaście lat będziemy tęsknić za tym, co mamy teraz :)

Wolfgar   7 #18 22.04.2012 21:24

@rogacz - Wydaje mi się, że zbyt surowo oceniasz grę po becie. Faktycznie, niedostanie się do gry może być frustrujące. Ale pamiętajmy to jest Diablo 3 od Blizzarda. Jedynej firmy która ma "zgodę na produkcję kasy" ;) To nie jest jakiś nasz świetnie zrobiony wiedźmin. Ta gra to marka sama w sobie. Beta wyglądała pewnie tak że uruchomili iks serwerów z x*n slotów i sprawdzali jak to wszystko działa. Przed premierą uruchomią wszystkie serwery i będzie już wszystko dobrze.
Co nie zmienia faktu, że A) gra jest prosta jak konstrukcja cepa. Jak to mój kuzyn stwierdził trzeba stać aż 15 sekund nieruchomo aby przeciwnicy nas zabili... B) jest dosyć mocno monotonna. C) Cena jest porażająco wysoka (jak to nowe produkcje Bliza)
Także czekam na Torchlight 2 :)
@Drudain - Dlatego liczę na Briana Fargo i Wastland 2. Jak to się nie powiedzie to nic tylko grać w ponga ;)

lucas__   13 #19 22.04.2012 21:32

Jako "weteran" diablo II który rozwinął 3 postacie w tym jedną do poziomu 89, kompletnie nie rozumiem zastrzeżeń autora. Diablo 2 było niesamowicie grywalne, poszło na każdym złomie, już wtedy grafika była "przeciętna". Z tego co widzę diablo 3 również ma bardzo niskie wymagania sprzętowe i git. Mroczne diablo? Cholerka gdzie? Chyba tylko z nazwy ;p Bądźmy szczerzy to co stanowi o sukcesie diablo 2 to niesamowita grywalność, prostota aż do bólu, masa potworów do eliminacji. Z tego co widzę diablo 3 spełnia wszystkie te warunki...

Frankfurterium   9 #20 22.04.2012 22:10

Diablo 1 było chyba jedynym liczącym się H&S-em swojej generacji, Diablo 2 było najlepszym H&S-em swojej generacji. Problem w tym, że przez kilka ostatnich lat świat poszedł naprzód, wyszło kilka przyzwoitych gier z tego gatunku, a Blizzard stał w miejscu (czepał kasę na WoW-ie i pewnie tylko co jakiś czas wracał do D3). Imo ciekawiej zapowiada się drugi Torchlight albo darmowe (no, F2P) Patch of Exile. Coś mi się wydaje, że oba tytuły przegrają walkę z Diablo, ale nie jakością czy miodnością, ale plakietką.


Inna sprawa to zachowanie i stosunek Blizzarda do potencjalnych klientów. Po zarobieniu kokosów i uzbierania licznego grona fanbojów (kupią wszystko, czego tknie Blizzard - znałem gościa, co miał zeszyt w kratkę za ponad stówę...) ustawili się na pozycji świętej krowy rynku gier. Długie czekanie na gry (mój stosunek jak w anegdotce - "Styka, ty mnie nie maluj na kolanach. Ty mnie dobrze maluj!"), ceny z kosmosu, brak wersji demo, tylko ograniczone ilościowo i czasowo triale.
Imo totalna demoralizacja, olewanie potencjalnego klienta ciepłym moczem, bo i tak niezależnie od serwisu i nawet jakości sprzedadzą miliony.

SalcefiX   7 #21 22.04.2012 22:11

Też jestem weteranem serii Diablo i jakoś ta beta kompletnie mi się nie podoba. System rozwoju postaci jak dla mnie to kompletna porażka, zupełnie mi to nie odpowiada. Gdzie podziało się stare dobre dodawanie atrybutów siły, zręczności itp.? Poza tym jak na razie grywalność wg mnie jest dużo gorsza niż w Diablo 2. Nie wiem, może się to zmieni bo to beta przecież. Aha, i zgodzę się z komentarzem gdzieś powyżej, że gra na poziomie trudności normalnym jest beznadziejnie łatwa, tak co by się ją dało na konsoli przejść w jeden dzień. Takie mam wrażenie.
Aha, no i na koniec jak dla mnie, grafika jest w najlepszym przypadku przeciętna.
Ogólnie nie wygląda to dobrze - nie za taką kasę.

matzu   5 #22 22.04.2012 23:14

@lucas__
"Jako "weteran" diablo II który rozwinął 3 postacie w tym jedną do poziomu 89"

Dobrze, że wspomniałeś o level-u. W diablo 2 level 92-93 można było wbić w kilka godzin (zaczynając od pierwszego). Mam nadzieję, że w diablo 3 takie cuda nie będą możliwe, no ale to się okaże.

@Frankfurterium
"brak wersji demo, tylko ograniczone ilościowo i czasowo triale"

Nie rozumiem tych pretensji. Demo ma pozwolić na przejście całej gry i zdobycie wszystkiego co jest w niej do zdobycia? Czy tego oczekujesz? I o demie, której gry konkretnie mówisz, bo nie ukrywam, że ten limit czasowy (po prostu o nim nie słyszałem) mnie zainteresował i muszę to sprawdzić.

Ogólnie to w komentarzach widzę same negatywne opinie. Na prawdę nikt z Was nie dostrzegł nawet jednej pozytywnej zmiany?

SalcefiX   7 #23 22.04.2012 23:20

@matzu - "Na prawdę nikt z Was nie dostrzegł nawet jednej pozytywnej zmiany?" No jakoś nie podoba mi się ta gierka jak na razie. Może to dlatego, że grałem tylko w betę, a może oczekiwania miałem za wysokie, ale jakoś mi się ta gra nie podoba. Mam wrażenie, że została zrobiona z myślą o konsolach. Najbardziej nie podoba mi się na razie system rozwoju postaci. Zobaczymy jak będzie potem.

Pozytywna zmiana? Na razie nie zauważyłem nic, co by mi się podobało na tyle, żeby myśleć o kupnie tej gry. I nawet nie chodzi o cenę.

Frankfurterium   9 #24 23.04.2012 00:29

@matzu
Kiedy zapytałem na kilku forach, paru ludzi odpowiedziało mi, że ma nie być typowego dema Diablo 3. Każdy kupujący ma dostać 3 triale dla znajomych. Każdy z nich ma być ważny tydzień. Nie znalazłem nic o innej możliwości zapoznania się z grą.

Przy dwójce każdy mógł pograć w demo, zrobić jednego kłesta, zwiedzić trzy-cztery obszary, nabić kilka poziomów barbarzyńcą albo amazonką. Ile razy chciał, ile dni chciał i bez proszenia się o łaskę.

Teraz możliwość darmowego obcowania z grą jest tak zawężona, jakby twórcy albo obawiali się reakcji na swoje dzieło i pozwalali brać grę tylko w ciemno, albo skąpstwo uderzyło im do głowy.

200 zł piechotą nie chodzi. Wątpię, żeby gra była zła, ale jednocześnie wydaje mi się mocno overhyped. Gameplaye niezbyt pozytywnie nastrajają (tzn. pokazują normalną, dobrą grę, ale niewiele inną od innych przeze mnie wymienionych). Beta to beta - przed wydaniem ciężkich pieniędzy chciałbym mieć możliwość zapoznania się z _próbką_ gotowego produktu i wygląda na to, że w tym celu musiałbym płaszczyć się przed mniej lub bardziej lubianymi ludźmi i do tego ściągać kilkanaście GB.

Tak trudno było przygotować malutki wycineczek rozgrywki offline? Po mojemu to przejaw tej świętokrówskiej postawy - "Po co się wysilać? I tak kupią".

  #25 23.04.2012 01:23

Jeśli chodzi o cenę - amazon.co.uk sprzedaje D3 za jakieś niecałe 30 funtów, jakies 50 zł taniej wychodzi, a afaik przesyłka do PL powyżej 20 euro jest za friko.

Klimat? Moim zdaniem jedynka miała dobry klimat w podziemiach i katakumbach, ale jaskinie i piekło to trochę śmiech na sali. Dwójka praktycznie klimatu nie miała, jedynie piąty akt był bardzo klimatycznie zrobiony. Trójka jest klimatyczna od pierwszego momentu. Krakanie kruków w tle, zombie jedzące jakiegoś trupa. Sama kolorystyka też nie jest jakoś na prawdę bajkowa. Bajokwy jest Torchlight, który wygląda całkiem inaczej.

Brak rozwijania podstawowych statsów uważam za plus. W poprzednich częściach można sobie było postać ślicznie zchrzanić źle rozdzielając punkty i na prawdę nie widzę nic ciekawego w zaczynaniu gry tą samą postacią po raz setny, tudzież przebijanie się przez tony stron internetowych z wymyślonymi buildami. Czym to się w sumie różni od tego co jest w Diablo 3? Każdy rozwijał postacie jak było podane w buildach. No i z tego co wiem Blizzard dodał w jakimś z nowszych patchy możliwość zresetowania punktów.

Łatwość rozgrywki - tak, nie było ciężko w becie, ale nie można przerażać nowych graczy. Sporo osób nie gra w takie gry i moim zdaniem to całkiem w porządku, że mogą mieć frajdę na podstawowym poziomie trudności. Wyjadacze pozostawią ten bardzo szybko za sobą i będą się bawić na wyższych. W dwójce podstawowy można było przejść w kilka godzin, co i tak każdy, kto trochę się znał, robił, bo to nie było jakieś wielkie wyzwanie.

Nowy sposób rozwijania umiejętności uważam za bardzo udany. Jak już ktoś zauważył umiejętności jest sporo i do tego można je ulepszać runami. No i zawsze można przełączać pomiędzy umiejętnościami / runami.

Grafika jest bardzo fajna, nie wiem po co to czepianie. To nie FPS typu Crysis, czy Modern Warfare 3. Grafika musi być bardziej funkcjonalna niż "wodą tryskająca".

Znając Blizzarda również pojawi się za jakiś czas starter edition jak to miało miejsce w przypadku Starcrafta 2. Można sobie w niej pograć tam jedną rasą na kilku mapkach dla zaznajomienia z grą i sprawdzenia jak śmiga.

Majaczenie o problemy z serwerami jest żałosne. Ktoś już wspomniał, że beta była testowana tylko na serwerach w US i nie widzę powodu, czemu po starcie miały mieć miejsce podobne problemy. Zwłaszcza, że podczas bety sprawdzili co się może wysypać. No i nie zapominajmy. Blizzard obsługuje jednocześnie WoW, Starcrafta 2 (w którym nie miałem od dnia premiery problemów z połączeniem), Diablo 2 i Warcrafta 3. Mają kupę doświadczenia jeśli o to chodzi.

Rozrywka sieciowa - podoba mi się, że nie ma rozróżnienia pomiędzy postaciami do single i multiplayer. Jedną i tą samą gram sam i z kumplami. Poza tym sprawa bannerów - proste a genialne. Klikasz na banner kumpla i teleportujesz sie do niego.

Poza tym zniknęły beznadziejnie głupie scrolle z Town Portalem i Identify. Przedmioty są od razu zidentyfikowane a TP to umiejętność - brawo dla twórców, bo w Diablo 1 i 2 było to na prawdę irytujące. Do tego dochodzi fajniejsza idea skrytki - masz za dużo kasy to kupujesz więcej miejsca. Pieniądze zdobywa się w wolniejszym tempie i wreszcie (!!!) jest z nich jakiś pożytek bo można kupować w/w miejsce w skrzyni albo trenować sobie kowala, który wytwarza później przedmioty. Dlatego też opłaca się zbierać i te niepotrzebne, żeby przerobić je na surowce do wykorzystania na nowe.

W grze znalazłem jeszcze sporo więcej fajnych rzeczy, ale koniec z tym zbytnim rozpisywaniem. Jak wyjdzie pełna wersja to napiszę może jakąś recenzję.

matzu   5 #26 23.04.2012 02:22

@Frankfurterium
"Kiedy zapytałem na kilku forach, paru ludzi odpowiedziało mi, że ma nie być typowego dema Diablo 3. Każdy kupujący ma dostać 3 triale dla znajomych. Każdy z nich ma być ważny tydzień. Nie znalazłem nic o innej możliwości zapoznania się z grą."

To, że będzie demo jest praktycznie pewne (choć nie musi ono pojawić się zaraz w dniu premiery). Wnioskuję to głównie na podstawie wycieku, który miał miejsce niedawno. Było o tym głośno na anglojęzycznym forum Blizzard-a, a tutaj możesz sobie przeczytać http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=67547 o co dokładnie chodziło i czym jest wersja starter, o której wspomniałem w jednym z moich poprzednich komentarzy.

"Teraz możliwość darmowego obcowania z grą jest tak zawężona, jakby twórcy albo obawiali się reakcji na swoje dzieło i pozwalali brać grę tylko w ciemno, albo skąpstwo uderzyło im do głowy. "

Jeszcze nie było przecież premiery gry. Ta będzie miała miejsce 15 maja. Demo wypuszczą pewno w dniu premiery, albo niedługo po niej (obstawiam, że raczej po). To co teraz ma miejsce to open beta, która kończy się dziś o 19:00. Do 1 maja będzie dalej trwać closed beta (dla zaproszonych), która trwa już od nie pamiętam jak dawna (początek sięga zeszłego roku).

"200 zł piechotą nie chodzi."

Polecam poczekać do premiery i rozejrzeć się za jakąś okazją. Już teraz zamówienia przedpremierowe można składać za 165 zł, a w dniu premiery lub jakiś niedługi czas po niej będzie pewno jeszcze taniej.

"Tak trudno było przygotować malutki wycineczek rozgrywki offline? Po mojemu to przejaw tej świętokrówskiej postawy - "Po co się wysilać? I tak kupią"."

W dyskusję o to, dlaczego diablo 3 jest tylko online, nie chcę się wdawać. Powiem tylko tyle ... mi to nie przeszkadza. Mam też cichą nadzieję, że będzie to funkcjonować tak samo jak w WoW-ie, czyli Blizzard będzie w stanie odtworzyć każdą akcję jaka miała miejsce na danym koncie gry.

Rozumiem jednak, że komuś z racji np. braku stałego dostępu do internetu, tryb online only może przeszkadzać. No cóż, może doczekamy się czasów, gdzie każdy w Polsce będzie miał dostęp do internetu szerokopasmowego w przystępnej cenie.

c0m4r   5 #27 23.04.2012 05:26

NA RAZIE jak na grę Blizzarda "dupy nie urywa".

Świetny interfejs, projekt świata, lokacji, hud-a i wszystkiego co się na nim pojawia, ale gra w ogóle mnie nie wciągnęła, nie zaimponowała mi. Jest bardzo dobra pod wieloma względami, ale jednocześnie spodziewałem się, że będzie właśnie "urywać dupę". Ale to jest beta i też za krótko grałem żeby ferować obiektywnie(lub uczciwe jak wolicie)-subiektywne oceny. Mam nadzieję, że ostatecznie singiel będzie tak dobry jak w D2, niemniej na pewno nie wydam na tę grę więcej niż 100 zł CHYBA, że będę miał szansę przekonać się, że jest na tyle dobra, iż warto wydać na nią więcej. I tak a propos Torchlighta to akurat ten tytuł wciągnął mnie od razu mimo, że miał sporo mankamentów i był bajkowy, dwójkę na pewno kupię, ale poczekam jakiś czas na spadek ceny.

freeq52   8 #28 23.04.2012 08:43

@profesor doktor

"Trójka jest klimatyczna od pierwszego momentu. Krakanie kruków w tle, zombie jedzące jakiegoś trupa."

Wiesz, klimat klimatem, ale czy dalej jest to klimat znany z serii Diablo? Śmiem wątpić. Cała gra ma dla mnie klimat bardziej baśniowy niż części poprzednie. Nie to, że jest on zły, jest po prostu inny :)

"W poprzednich częściach można sobie było postać ślicznie zchrzanić źle rozdzielając punkty i na prawdę nie widzę nic ciekawego w zaczynaniu gry tą samą postacią po raz setny"

Wiesz, ale tutaj są może ludzie, którzy chcieliby mieć wpływ na swoją postać i chcieliby rozwijać to, co oni uważają za słuszne. OK, ktoś chce mieć automat, niech ma automat, ale jeśli do gry siadłby jakiś weteran 1 i 2, to tutaj mógłby poczuć lekki zawód, bo takowego wpływu na postać nie ma.

"Majaczenie o problemy z serwerami jest żałosne. Ktoś już wspomniał, że beta była testowana tylko na serwerach w US i nie widzę powodu, czemu po starcie miały mieć miejsce podobne problemy. "

Niby tak, tylko że wypuszczając betę dobrze by było, abyś mógł siąść i pograć, a nie gapić się na ekran przez kilkanaście minut i czekać, aż może zwolni się miejsce. Oczywiście jest to do wybaczenia i mam nadzieję, że takie coś w dniu premiery nie będzie miało miejsca. A zainteresowanie grą jednak duże...

"Poza tym zniknęły beznadziejnie głupie scrolle z Town Portalem i Identify. Przedmioty są od razu zidentyfikowane "

Hmm, a tutaj mam już pytanko - kończąc betę, dostałem przedmioty przy których miałem znak zapytania i nie mogły zostać przeze mnie użyte. I tutaj kwestia - to były itemy, które musiałem zidentyfikować czy po prostu nie były dostępne w becie? Przyznam się z ręką na sercu, że zapomniałem to sprawdzić.

@Frankfurterium

"Teraz możliwość darmowego obcowania z grą jest tak zawężona, jakby twórcy albo obawiali się reakcji na swoje dzieło i pozwalali brać grę tylko w ciemno, albo skąpstwo uderzyło im do głowy."

Coś w tym jest. Dzisiaj praktycznie nie robi się już dem. Nie wiem czy jest to spowodowane lenistwem twórców (jednak trzeba coś uciąć, coś wyrzucić i skleić to do kupy, aby chodziło) czy po prostu strachem, że demo sprawi, iż część ludzi zrezygnuje z zakupu. Bo nie chce mi się wierzyć, że brakiem środków czy czasu...

@c0m4r

"tak a propos Torchlighta to akurat ten tytuł wciągnął mnie od razu mimo, że miał sporo mankamentów i był bajkowy, dwójkę na pewno kupię, ale poczekam jakiś czas na spadek ceny."

Warto wspomnieć, że Torchlight 2 będzie w najlepszym przypadku kosztować ze 100zł (jak nie mniej, nieoficjalne źródła mówią, że cena to ok. 80zł). No i w końcu wyjdziemy na powierzchnię :D Raczej nie zagrozi pozycji D3, ale bardziej dlatego, że nie będzie to gra od Blizzarda, niż dlatego iż będzie słabszy. No i wystarczyło spojrzeć, jak szybko Torchlight (jedynka) poszedł w dół. W wielu promocjach na Steamie można go było dorwać za jakieś 15zł, także i dwójka powinna stanieć z czasem. A D3? Za rok może kupimy go za 99zł :)

  #29 23.04.2012 10:09

Też jestem weteranem serii Diablo i nie gram w betę! Nie uznaję półproduktów. Zagram w oryginał.

  #30 23.04.2012 10:44

@freeq52: "Niby tak, tylko że wypuszczając betę dobrze by było, abyś mógł siąść i pograć, a nie gapić się na ekran przez kilkanaście minut i czekać, aż może zwolni się miejsce."

Od samego początku było powiedziane, że ta beta to stres testy serwerów, więc to czekanie i komunikaty błędów były celowe.

Areh   16 #31 23.04.2012 11:27

[[Hmm, a tutaj mam już pytanko - kończąc betę, dostałem przedmioty przy których miałem znak zapytania i nie mogły zostać przeze mnie użyte. I tutaj kwestia - to były itemy, które musiałem zidentyfikować czy po prostu nie były dostępne w becie? Przyznam się z ręką na sercu, że zapomniałem to sprawdzić.]]

Wystarczyło kliknąć na nie PPM. Tak, wiem, idiotyczne. Po co są przedmioty niezidentyfikowane, skoro do ich identyfikacji nie jest potrzebne NIC?

Ja grę kupie, pomimo jej oczywistych dla większości wad. Dla mnie to też są wady, ale grywalność jest na tyle duża, ze można na nie przymknąć oko.
Niepokoi mnie za to inna sprawa - konieczność stałego połączenia z netem, nawet podczas gry w singla. Już dzięki Ubisowtowi wiemy czym coś takiego grozi.

Areh   16 #32 23.04.2012 11:30

Przydałaby się możliwośc edycji swoich komentarzy, chociaż przez kilka minut po ich opublikowaniu. Poprawiłbym wtedy błędy.

lucas__   13 #33 23.04.2012 12:35

@matzu
Hmm, może grając na otwartym battlenecie takie cuda są możliwe, ja akurat grałem jedynie w trybie single player i nie znam osoby która, zdobyła by level 89 w kilka godzin.

hiropter   9 #34 23.04.2012 13:20

@Druedain
"(...)Czy nie jest czasem tak, że z nostalgią się mówi o tej magii starszych gier, które zamiast świetnej grafiki dawały mnóstwo frajdy, kiedy dziś często jest odwrotnie?(...)"

Jest tak jak piszesz... Głównie dla tego, że starsze gry nie miały tak rewelacyjnej grafiki i głowa głównego bohatera składająca się z kliku pikseli dawała więcej radości, niż to to ostatnio pokazano na CryENGINE 3. Dzisiaj głównie idzie się na grafikę i łatwość grania, bo niestety takie jest pokolenie "młodych", które ucieka od wszystkiego co bardziej skomplikowane niż napisanie SMS'a. Czasy magicznych gier już dawno przeminęły, jednak jeśli ktoś chce jeszcze pograć w stare tytuły, to zawsze znajdzie coś na GOG... Sam ostatnio ściągnąłem Interstate '76, na którego dawno temu miałem chrapkę :)

G.Gn7Ex   5 #35 23.04.2012 15:17

Ehhh.... chyba nikt nie zauważył najważniejszego - bez internetu w tą grę NIE POGRACIE ba... nawet nie uruchomicie trybu Single Player. Jak dla mnie ten DRM krytycznie dyskwalifikuje tą grę już na samym starcie.
Trudno - obejdzie się bez niej.

Co najwyżej warto będzie ją kupić, dopiero wtedy, gdy bezpłatny internet w każdym zakątku globu stanie się standardowym prawem człowieka.

matzu   5 #36 23.04.2012 15:49

@lucas__
No właśnie nie. Ja niestety mówiłem o closed battle.net (trick z uber tristram). Teraz mam nadzieję takiej wpadki już nie będzie. O open battle.net to nawet nie warto wspominać. Tam się dopiero działo (Hero Editor). Level 99 można było "wbić" w kilka sekund.

Dodam tutaj jednak, że szybkie level-owanie w d2 mi nie przeszkadzało. Ba, wręcz było to potrzebne z racji złego systemu rozdawania podstawowych statystyk. W d3 podstawowe statystyki rozdzielane są automagicznie, więc szybkie level-owanie nie jest już potrzebne i tym samym mam nadzieję, że nie będzie możliwe (zapewne nie będzie, bo Blizzard chce prędzej, czy później umożliwić sprzedaż całej postaci w domu aukcyjnym za prawdziwe pieniądze).

Ogólnie d2 było grą zdominowaną przez wszelkiego rodzaju hack-i. Wystarczy wspomnieć RedVex z całą masą plugin-ów. Jedną z rzeczy, którą uważam za duży plus w d3, jest zrezygnowanie z shared loot. Niby nieduża rzecz, a od razu wyeliminowała sens używania wszelkich hack-ów typu pickit, które były plagą w d2.

  #37 23.04.2012 21:59

Pograłem, dobiłem wszystkimi postaciami do 13 poziomu - niektóre mają zdecydowanie łatwiej :) Ogólnie beta szybko nuży, główne powody - niski stopień trudności praktycznie zerowa współpraca z innymi (niejeden run na Leorica odbył się bez zamienienia choćby słowa z pozostałymi graczami). Graficznie nie powala, ale nie jest tak źle, animacja momentami kuleje, lecz można na to przymknąć oko.

freeq52   8 #38 24.04.2012 09:01

@G.Gn7Ex

Akurat dla mnie nie jest to jakąś olbrzymią wadą (i tak gram zawsze na komputerze domowym), ale fakt faktem - jest to spory problem. Co jak internetu nie będę miał, lub będę chciał zagrać np. na lapku, który będzie bez dostępu do sieci? Ogólnie żałosne. Rozumiem multi, ale single - co do stałego dostępu do sieci ma tryb dla pojedynczego gracza? Blizzard leci w tym przypadku w kulki, bo nie dość że wymagają stałego dostępu do sieci, to jeszcze za grę liczą sobie standardowo 2x więcej...

@Kosiciel

"ogólnie beta szybko nuży, główne powody - niski stopień trudności praktycznie zerowa współpraca z innymi (niejeden run na Leorica odbył się bez zamienienia choćby słowa z pozostałymi graczami). "

No właśnie, ten co-op to lekka porażka. Zero satysfakcji z grania z innymi graczami, równie dobrze mogłyby to być komputerowe boty.

GL1zdA   11 #39 24.04.2012 09:17

Ja mam wręcz przeciwne wrażenia. System rozwoju postaci jest doskonały. Zgadzam się w całej rozciągłości z matzu - w D2 można było rozwijać oddzielnie atrybuty, oddzielnie skille itd, tylko co z tego, jak wchodziłeś do gry, a tam 2 hammerów, 2 smitterów i czarodziejka na zimno + teleport. Każda rozgrywka identyczna, wszyscy korzystali ze sprawdzonych buildów. Tutaj możesz w każdej chwili zmienić skille, co zachęca do eksperymentów i premiuje efektywne dobieranie umiejek. Brak możliwości zepsucia postaci pozwala się wykazać wszystkim myślącym nieszablonowo (nie można karać ludzi, za to, że próbują myśleć).

Poziom trudności - Diablo 2 barbarzyńcą na normalu przeszedłem bez ani jednej śmierci za pierwszym razem, po czym na nightmare dostałem bęcki w pierwszym queście. Więc nie dziwi mnie łatwość bety i to nie będzie problem w finalnej wersji.

O liniowości nic nie powiem poza tym, że nikt grający w D1 i D2 nie spodziewa się po D3 mistrzowskiego storytellingu i epickich wyborów mających daleko idące konsekwencje.

GL1zdA   11 #40 24.04.2012 09:19

@Areh
"Wystarczyło kliknąć na nie PPM. Tak, wiem, idiotyczne. Po co są przedmioty niezidentyfikowane, skoro do ich identyfikacji nie jest potrzebne NIC?"

Z tego samego powodu, dla którego niezidentyfikowane przedmioty były ważną częścią ekonomii D2.

soanvig   9 #41 24.04.2012 14:58

Serwery nie wyrabiają CELOWO, bo otwarta beta była po to, żeby przeprowadzić stress testy, czyli że w przypadku, gdy serwer obsługuje maksymalną ilość graczy (którą dla stress testu zmniejszyli) czy nic nie kraszuje i wszystko działa tak jak trzeba. Nie działało, więc wyłączali serwer, zmieniali i włączali. Potem sukcesywnie zwiększali ilość możliwych graczy online. Do tego trzeba dodać to, że działał tylko serwer USA, a gracze logowali się z całego świata. Tymczasem mają być serwery USA, EU i Azja, przy czym oczywiście Azjatycki będzie musiał obsłużyć największą ilość graczy ^^

Ale ogólnie Diablo 3 jest warte może 100 zł, ale nigdy nie 180-220 zł.

Areh   16 #42 24.04.2012 20:51

Co do wartości gry - warta jest tyle, ile klient chce za nią zapłacić, a myślę że ze sprzedażą tego tytułu za te ~200 zł nie będzie problemu.

ModernEGO   4 #43 24.04.2012 23:09

@GL1zdA
"Z tego samego powodu, dla którego niezidentyfikowane przedmioty były ważną częścią ekonomii D2."

Uderzyłeś w samo sedno.

System automatycznego rozdawania jest bardzo dobry - nie oszukujmy się, większość grających po sieci i latających na ubery w D2 rozdawało staty mniej więc tak: jakieś całe nic w STR, DEX, ENE jak się miało już sprzęt lub jakiś 140 STR, 0 DEX i ENE przy jego braku. W obu przypadkach reszta szła w VIT. Żałuję tylko drzewek umiejętności (ale tylko z sentymentu) bo tak jak i w przypadku statystyk gracze używali praktycznie 3 skilli na przemian (np czarodziejka - teleport + błyskawica).

Po ostatnich zmianach w AH uważam, że jest to strzał w 10, bo nikt na nim nie traci a można sobie dorobić grając :).

Bardzo dziwi, że grajac w singla należy mieć połączenie do neta - tutaj blizz naprawdę schrzanił sprawę i powinien to w jakimś patchu zmienić.

Wada, z którą się zgadzam? - wypadające życie z potworków. Naprawdę nie wiem kto na to wpadł, ale powinien pokajać się przed klientami i z marszu to zmienić.

Tak czy inaczej uważam, ze gra mimo wszystkich wymienionych przez was wad ( dla mnie w większości odwrotnie) jest udana i będzie można spędzić przy niej spory kawałek życia.
Tak więc do zobaczenia 15 Maja w Sanktuarium :P

freeq52   8 #44 24.04.2012 23:22

Wydaje mi się, że ogólna ocena gry jest raczej subiektywnym odczuciem. Jak widać z komentarzy, spora część osób albo traktuje niektóre wady jako zalety, albo jest je w stanie przeboleć dla dobra ogółu lub też uważa, że są inne rzeczy godne poprawy,a te wyżej wymienione ujdą. Każdy gracz jak widać jest inny :) Osobiście mogę tylko życzyć każdemu, aby na D3 się nie zawiódł oraz nie żałował ani złotówki, którą na grę wygrał. Miejmy nadzieję, że wujek Blizzard dobrze się sprawi :)

matzu   5 #45 25.04.2012 00:12

@ModernEGO
Z tymi podstawowymi statystykami w d2 to było trochę inaczej. W zależności od rodzaju klasy inne statystyki były istotne, np. w przypadku czarodziejki zbudowanej w oparciu o tarczę energetyczną (9x % absorpcji) dodawało się trochę w zręczność, żeby osiągnąć maksymalny blok, a reszta szła w energię (nic w żywotność i nic w siłę).

Problem pojawiał się w momencie, gdy dodało się nadmiarowy punkt w np. zręczność, bo nie przewidziało się, że uda się zdobyć np. pierścień, który zamiast +14 daje +15 do zręczności. Taki błąd powodował, że cała postać była źle rozwinięta. Jak ktoś miał za dużo wolnego czasu, to robił wówczas postać od nowa, aby to naprawić. Jak ktoś tyle czasu nie miał, to albo zlecał komuś, aby mu nabił level, albo musiał pogodzić się z tym, że ma źle rozdane statystyki.

W d3 już na szczęście nie trzeba się o takie duperele martwić. Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, aby możliwe było samodzielne rozdawanie podstawowych statystyk, ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że mógłbym je w każdej chwili zresetować i rozdać ponownie.

" Wada, z którą się zgadzam? - wypadające życie z potworków. Naprawdę nie wiem kto na to wpadł, ale powinien pokajać się przed klientami i z marszu to zmienić. "

Nie bierzesz pod uwagę tego, że mikstury mają teraz cooldown (w d2 mogłeś je przecież używać bez opamiętania, co oczywiście znacząco ułatwiało grę). Istotne przy tym jest to, że ten cooldown może być jeszcze większy na wyższym poziomie trudności.

Poza tym częstotliwość wypadania kul życia z przeciwników może być mniejsza na wyższym poziomie trudności. Nie bez powodu barbarzyńca ma umiejętność pasywną, która tą szansę/częstotliwość zwiększa.

freeq52   8 #46 25.04.2012 10:49

*wydać, chodziło mi o wydać, a nie wygrać :D

@matzu

Wydaje mi się, że poniekąd masz rację. Na dobrą sprawę ciężko jest osądzić po tej becie, jak będzie wyglądał produkt finalny, bo dostaliśmy jeden poziom trudności wraz niewielkim wycinkiem gry.

Jednak nie zgodzę się, jeśli chodzi o ten rozwój postaci. Mi on przeszkadza i tyle. W grze ograniczono kolejny element, który mógł się podobać graczom wielbiącym gry RPG. Czy nie można było tego ograniczyć do wyboru opcjonalnego? Lub jak to podałeś - możliwość zresetowania statystyk, np. poprzez drastyczną opłatę złotem? Wydaje mi się, że fani D3 potrafiliby wybrać lepszy sposób, niż po prostu zabranie im drzewka umiejętności. Nie uważam, że jest to wada, która sprawi, że gracze tę produkcję porzucą, co po prostu takie zmiany nie każdemu się podobają. Mi jako fanowi gier RPG, który jest przyzwyczajony do rozwijania swojej postaci tak, jak się mi podoba, tego typu zabieg wydaje się co najmniej dziwny...

  #47 25.04.2012 16:53

Powitać,
Tak sobie czytam i czytam i kiedy dotarłem do momentu w którym napisałeś, że Diablo 3 jest proste "walnąłem" śmiechem. Zakończenie bety to 1/3 pierwszego aktu, jednego z czterech aktów oraz najniższego z czterech poziomów trudności. Polecam przeczytać:

Originally Posted by Blizzard Entertainment
I think it's a symptom of the beta where you're in the part of the game where we're very deliberately guiding players by handing out a skill here, a rune there. It's really a crafted and linear experience to start (both in system introduction and environment) because the first couple hours are the most crucial to a successful and long term experience. We're not in the mindset to drop all of the game systems on you and say "Good luck, sucker!"

To some the approach we're taking is likely a turnoff because they want to feel like they're part of an elite group able to figure out complex and obtuse game systems, and be challenged the second the game begins. I think if they stick with it they'll find that there is a ton of depth and complexity to the game. We put the depth into the gameplay, skill, and decision making itself and not the requirement to overcome the UI or understand how the game even works.

If you're one of those players you're going to blaze through Normal, hit Nightmare, and things are going to start feeling really good for you. You just have to understand that not everyone is like you, and we're making the game so a wide range of people can enjoy it.

Na koniec (chyba już) niesławny film prezentujący gre na wyższych poziomach trudności: http://www.youtube.com/watch?v=06G98I4gVfs

  #48 25.04.2012 17:04

edit: jedno party spędziło około godziny na zabiciu bosa na poziomie inferno. Jeden z twórców wspomniał, że na wyższych poziomach trudności niesamowitym problemem jest złoto, które z racji tego ile czasu musisz oklepywać moby, jest niezbędne do ciągłego naprawiania sprzętu.

  #49 25.04.2012 17:07

edit: poziomu hell najprawdopodobniej nie przejdziesz sam, inferno na pewno nie przejdziesz sam ;) Zgranie i odpowiednia kompozycja teamu będzie podstawą do tego aby w ogóle cokolwiek zabić. Prosto ?

matzu   5 #50 25.04.2012 17:29

@freeq52
Czyli to co wcześniej pisałem Cię nie przekonało. Spróbuję może inaczej (jako przykład podaję d2, bo znawcą gier RPG nie jestem) ...

W d2 miałeś drzewka umiejętności i system bonus-ów (czy jak ktoś woli syngerii). Jeśli chciałeś maksymalnie (maksymalnie to słowo klucz) rozwinąć umiejętność x z gałęzi y, to automatycznie oznaczało, że nie możesz rozwijać umiejętności p z gałęzi r.

W d3 takie ograniczenia nie występują, bo nie ma drzewek umiejętności. Możesz używać umiejętności x i p, i obie mogą być tak samo efektywne w walce, bo nie ma systemu bonusów. Wciąż jednak musisz obrać jakąś ścieżkę rozwoju, bo jednocześnie możesz używać (tylko/aż - kwestia gustu) 6 umiejętności aktywnych (zmodyfikowanych o runy i atrybuty przedmiotów) i 3 umiejętności pasywnych.

Wrzucam swój build dla barbarzyńcy w d3. Zapewne będę w nim wprowadzał drobne zmiany (czego w d2 w trakcie gry, w tak wygodny sposób, nie mogłem robić), ale ogólnie idea jest taka: mobilność, duży crit i ias oraz częste ogłuszanie przeciwników -
http://eu.battle.net/d3/en/calculator/barbarian#WSQXgk!ZYT!YYZcYc .

Generalnie d2 i d3 pod względem sposobu rozdawania umiejętności to dwie różne gry. To prawda, że nie każdemu do gustu przypadnie sposób zaprezentowany w d3. Mi osobiście bardzo się spodobał. Głównie dlatego, że premiuje on osoby, które lubią eksperymentować. W d2 jak już powiedziałem każda klasa miała po 3-4 użyteczne build-y i na tym koniec. Jasne, można było tworzyć jakieś dziwne hybrydy, ale tego raczej używali nowi gracze, a nie starzy wyjadacze.

Poza tym faktem jest, że w d2 można się było bawić podstawowymi statystykami, np. zrobić postać, która nie będzie miała maksymalnej szansy na blok, a za to bardzo dużo żywotności. Nie wiem jednak, czy taką zabawę, można uznać za rozwój postaci? Jak już mówiłem, gdyby dodali możliwość resetowania podstawowych statystyk w d3, to nie miałbym nic przeciwko temu, ale brak tej opcji nie ma dla mnie aż tak dużego znaczenia. Tym bardziej, że w d3 wszystkie statystyki są użyteczne, np. intelekt dodaje odporność na ataki magiczne.

Kończąc ten przydługawy komentarz ... ja osobiście nie mogę się doczekać premiery d3. Tym bardziej, że jest to jedna z zaledwie trzech (moim zdaniem) fajnych gier, które mają pojawić się w tym roku (dwie pozostałe to Max Payne 3 i BioShock Infinite).

  #51 28.04.2012 09:36

Ludzi tu nie ma singler player!!! Nie piszcie, że w trybie single jest potrzebne podłączenie do neta bo to nie prawda. Ten wasz single player to tak jak w dwójce granie samemu na battlenecie. I jak dla mnie dobrze, bo gra nie będzie piracona

matzu   5 #52 30.04.2012 16:13

@rokiiz
"Ten wasz single player to tak jak w dwójce granie samemu na battlenecie."

Fakt, choć jest dość istotna różnica pomiędzy d2 i d3. W d3, gdy grasz sobie samemu (nie sprawdzałem, czy działa to też w momencie, gdy gra jest już oznaczona jako public), możesz w dowolnym momencie wstrzymać grę (pauza). W d2 tego nie było. Kto wie, czy takich różnic w dniu premiery nie będzie więcej.

JanStefan   6 #53 11.05.2012 18:53

Moim zdaniem niepoważnym jest ocenianie gry, po otrzymanej od dewelopera wersji BETA, gdzie w tym czasie człowiek robi za królika doświadczalnego: bierze udział w stres testach serwerów itd. Niestety do póki na świecie kroczą pseudointeligenci, lub mamy wolny internet (bez moderacji), to w śród komentarzy można przeczytać brednie.

Inną sprawą jest samo podejście osób, którym wydaje się, iż zgłębili dany temat na tyle by o nim pisać.

Pozdrawiam
JanStefan

freeq52   8 #54 11.05.2012 20:19

@JanStefan

Wiesz, każdy kto grał w betę, ma prawo wyrazić swoje zdanie o tejże BECIE, a tym bardziej BETĘ ocenić. Nikt tu nie ocenia finalnej wersji Diablo 3 i być może (mam nadzieję), wrażenia te ulegną zmianie 15 maja. Tym bardziej, że jak sam tytuł wpisu mówi "wrażenia", a nie "recenzja". Natomiast jeśli chodzi o subiektywne odczucia? Dlaczego nie, każdy zostanie wysłuchany. Jak widać są ludzie, którym Diablo 3 się podoba, jak i tacy, którzy uważają, że jeżeli błędy z bety nie zostaną poprawione, to D3 może zebrać nieco mniejsze oceny niż 10/10 :)

Ogólnie mniej spiny, po co się denerwować? :)

matzu   5 #55 13.05.2012 02:55

Pojawiły się już pewne informacje o wersji starter. Przez pierwsze 30 dni po premierze będzie ona dostępna tylko dla osób, które uzyskają klucz "Guest Pass" (takie klucze są ponoć umieszczone w pudełkach z grą). Po upływie tych 30 dni wersja starter będzie dostępna dla wszystkich graczy.

Ograniczenia wersji starter:
"Act I up to the Skeleton King is available
Level 13 cap
Matchmaking available only with other Starter Edition players
No Real Money Auction House access"
(czyli innymi słowy ograniczenia są wręcz identyczne, co w przypadku wersji beta)

http://us.battle.net/support/en/article/diablo-iii-starter-edition-guest-pass

  #56 03.10.2012 18:44

Mi osobiście grafika się podoba, ma swój klimat.

--
tworzenie stron internetowych