Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - gra warta świeczki?

Początek

Jak powszechnie wiadomo, jedna z największych premier tego roku (zwłaszcza jak na rodzimy rynek gier), miała miejsce 17 maja. Ci wszyscy, którzy tę produkcję już posiadają, wiedzą, że jest to gra, która ma szansę zdobyć nie tylko tytuł RPG roku, ale również (co najważniejsze), jest produkcją na tyle dobrą, że z całą pewnością będzie kandydować do tytułu gry roku. W związku z tym, że nie wszyscy użytkownicy DP są graczami, warto przedstawić im kilka powodów do tego, aby chociaż dla tej jednej produkcji, zmienili swoje komputery w maszynki do grania i docenili CD Projekt RED, zakupując swoją kopię Wiedźmina.

Szum

Podejrzewam, że praktycznie każdemu z Nas, w ciągu ostatnich miesięcy tytuł Wiedźmin 2: Zabójcy Królów (lub jak już ktoś woli The Witcher 2: Assassins of Kings) obił się o uszy kilkukrotnie. Czy to na wszelkich portalach internetowych czy to w telewizji, radiu, czasopismach - reklama tej gry były dość nachalna, ale bardzo skuteczna. Gra sprzedaje się świetnie, a światowe rankingi oceniają ją naprawdę wysoko (na ponad 50 recenzji światowej klasy magazynów, średnia ocen to ok. 88%, a wśród nich oceny rzędu 10/10 czy 94/100). Ciężko uznać nowego Wiedźmina za produkcję słabą, dlatego też powinniśmy być dumni, że - W KOŃCU - mamy grę na skalę światową, która pod wieloma względami przebiła konkurencję.

Polacy nie gęsi, swego Wiedźmina mają

Większość z Nas dość długo zastanawiała się czy Wiedźmin 2 okaże się takim sukcesem, jak planowano czy też jednak będzie produktem najzwyczajniej w świecie przereklamowanym. Dość wysoko poprzeczkę zawiesiła część poprzednia, która do momentu wydania części drugiej, była nazywana “najlepszą polską grą komputerową”. Nie oszukujmy się - wybitnie trudne zadanie to nie było - dobre, rodzime gry możemy policzyć na palcach jednej ręki (na upartego na dwóch), chociaż tak naprawdę tylko kilka znalazło uznanie poza granicami naszego kraju (głównie Painkiller oraz Call of Juarez). Reszta zginęła w gąszczu innych im podobnych produktów, toteż gry z Polski, nigdy nie były zbyt poważane czy to na rynku europejskim czy też światowym. Tym bardziej premiera, a zwłaszcza sukces Wiedźmina (który zgarnął sporo nagród), a teraz Wiedźmina 2, są dla nas bardzo ważne, gdyż otwierają przed nami ogromne drzwi, przez które inwestorzy już od jakiegoś czasu obserwują zdolnych polskich programistów i grafików, mających mnóstwo ciekawych pomysłów, jednak zbyt małe zaplecze finansowe, aby stworzyć coś ambitnego.Niewątpliwy sukces Wiedźmina 2 może sprawić, że w przyszłości zobaczymy jeszcze trochę gier, które mogą lekko namieszać na rynku.

Nie obyło się bez zamieszania

Niestety premiera Wiedźmina 2 była... porażką. Zaczęło się od tego, że osoby, które zakupiły Edycję Kolekcjonerską miały więcej problemów niż ludzie, którzy troszkę z zakupem poczekali. Począwszy od uszkodzonych popierś Geralta (m.in. lekkie obtarcia, małe uszkodzenia), idąc przez problemy z instalacją (błędy CRC), a na fatalnych zabezpieczeniach, uniemożliwiajacych grę zakończywszy. Oczywiście dotyczyło to tylko jakiegoś procenta użytkowników, jednak mimo tego, zrobiło się o tym dość głośno.To wszystko sprawiło, że dla grupy, która zamówiła wadliwą kolekcjonerkę, CD Projekt RED zafundował... koszulki z Wiedźminem. Dziś już tych problemów PRAWIE nie ma (w końcu wyszedł pierwszy patch 1.1), ale falstart niestety pozostał w pamięci fanów. Ale czy mogło to zaszkodzić grze jako takiej?

Gra roku? RPG roku?

Wiedźmin 2 miał być skokiem jakościowym. Pod każdym względem miał wyprzedzić część pierwszą - miał być grą lepszą, ładniejszą, bardziej dojrzałą i rozwiniętą. Czy mu się to udało? Oczywiście, że TAK! Nie będę ukrywał - Wiedźmin 2 jest jedną z lepszych produkcji, w jakie było mi dane grać i tyle. Może nie najlepszą, ale gdy w sieci pojawiło się kilka komentarzy, że w końcu otrzymaliśmy grę godną samego Planescape:Torment (a więc produkcji wydanej w roku 1999, do której porównuje się prawie każdą grę w tym gatunku), to nie można było lepiej skomplementować naszego Witchera.

A Wiedźmina 2 jest za co chwalić. Po pierwsze - mistrzowska oprawa graficzna. Panie i panowie, mamy jedną z ładniejszych gier tego roku. Crysis 2 miał miażdzyć grafiką? Nie, to Wiedźmin 2 zmiażdżył Crysisa 2! Dosłownie! Już od dłuższego czasu nie było gry, przy której zatrzymywałem się na chwilę, aby popodziwiać widoczki. Wschody i zachody słońca, cienie, wspaniała gra świateł, piękne lokalizacje i krajobrazy - miazga! Wprawdzie można się przyczepić trochę do animacji, trochę niedoróbek też się znalazło, ale efekt jest naprawdę imponujący.

Po drugie - muzyka! Łoł, no już dawno nie wycisnąłem tyle z mojego sprzętu przy wysłuchiwaniu jakiegokolwiek motywu z gry komputerowej. Jest świetnie, muzyka raz przyspiesza, raz zwalnia zależnie od akcji, sam dźwięk jest w każdym calu... epicki. Pasuje w nim wszystko, nawet polscy lektorzy spisali się na medal. Sam soundtrack jest - co tu dużo mówić - super. Bardzo zapada w ucho, jest bardzo przyjemny i z całą pewnością dodaje grze pewnego smaczku.

Fabuła? Hmm, tutaj nie chce za wiele mówić, z dwóch prostych względów. Po pierwsze, sam gry jeszcze nie przeszedłem, a po drugie - w takiej grze, jak Wiedźmin 2 fabuła, postacie, świat i jego historia odgrywa pierwsze skrzypce, toteż według mnie każdy gracz powinien odkryć ją samemu. A coś szerzej? Jest świetnie, fani gier Bioware będą zachwyceni. Świetna historia, doskonale zarysowane postacie, mnóstwo dialogów i przerywników - wszystko to sprawia, że czujemy się, jak w dobrze nakręconym filmie, zwłaszcza że gra oferuje mnóstwo dróg wyboru, dzięki którym to my podejmujemy najważniejsze decyzje i to my kształtujemy fabułę gry. Do tej pory to właśnie panowie z Bioware, którzy na swoim koncie mają legendarnego KotORa, serię Dragon Age czy Mass Effect byli brani pod tym względem za wzór. Twórcy Wiedźmina pokazali, że i oni potrafią stworzyć świetną fabułę, godną najlepszych książek czy filmów.

Nie da się ukryć, że Wiedźmin był grą bardzo klimatyczną. Jak jest w przypadku dwójki? Bardzo podobnie, wprawdzie część pierwsza była nieco bardziej mroczna, natomiast Wiedźmin 2 jest trochę bardziej baśniowy, ale to wcale nie przeszkadza w odbiorze tej produkcji, jako gęstej i lepkiej, wręcz “wiedźminowatej”. Gra wciąga, do tego dochodzi całe mnóstwo smaczków, w postaci drobnych żartów z otaczającego nas świata, a także współczesnych filmów i gier (tzw. Easter Egg). Radzę grać bardzo szczegółowo, łazić gdzie się da i gadać z kim się da - można się nieźle pośmiać z humoru zawartego w tej produkcji. A co do samego dowcipu - ironia Geralta przeszła już do historii (w głównej mierze dzięki Andrzejowi Sapkowskiemu), toteż żartów Wiedźmina z całą pewnością nie zabraknie. Cięty język Białego Wilka często wzbudza uśmiech na ustach gracza. Do tego dochodzi cała masa dialogów, jak i krótkich “scenek”, gdy przechadzając się miastem, słyszymy dialogi napotkanych postaci. Poza tym gra jest przeznaczona absolutnie dla odbiorców pełnoletnich i na pewno nie delikatnych - pełno wulgaryzmów, niewybrednych tekstów i siarczystych dowcipów - to wszystko dodaje grze smaczku i pikanterii, które mi się bardzo podobają, ale gracze mniej dojrzali czy też stroniący od przekleństw moga się poczuć troszkę urażeni. Wiedźmin 2 jest produkcją nieco bardziej “dorosłą”, o czym świadczą również sceny seksu. Wszystko oczywiście w granicach smaku, daleko tutaj do jakiejkolwiek pornografii, nie mniej gracze stroniący od widoku golizny mogą mieć to grze za złe.

Co jeszcze? Gra jest dużo bardziej rozwinięta od poprzedniczki pod względem widowiskowych walk, rozbudowanego świata, jego otwartości i nieliniowości. Wprawdzie Wiedźminowi 2 daleko np. do serii Elder Scrolls czy też nawet Gothic, ale twórcy dali nam sporo luzu i Geralt troszkę sobie połazi.

Wady?

Ogólnie gra jest świetna, sprawia mnóstwo frajdy, ale oczywiście nie jest produkcją bez wad. Feralny falstart twórców gry, problemy natury technicznej, problemy z zabezpieczeniami, nienajlepsza optymalizacja, mało przyswajalne drzewko umiejętności i ekwipunku (ze względu na przyszłą wersją konsolową), ograniczenia terenowe, niewidzialne ściany, momentami poziom trudności - to kilka zauważalnych elementów, które sprawiają, że nie można tej gry nazwać genialną, a “tylko” bardzo dobrą. Nie mniej, Wiedźmin 2 jest najlepszą polską produkcją, mającą szansę na zdobycie najwyższych laurów. Trzymajmy kciuki, aby polska gra pozostała w pamięci graczy jak najdłużej.

btw. Niedawno gościliśmy u siebie prezydenta USA Baracka Obamę. Oprócz iPada z wgranymi kilkoma filmami promującymi Polskę (m.in. "Katedra" i "Animowana historia Polski" T. Bagińskiego) prezydent w prezencie otrzymał książki Andrzeja Sapkowskiego oraz... Edycję Kolekcjonerską Wiedźmina 2. Pomysł może i nietypowy, ale jak widać Witchera 2 śmiało możemy nazwać naszym nowym towarem eksportowym :)

 

windows gry hobby

Komentarze

0 nowych
NRN   9 #1 31.05.2011 03:53

O. Dobry wpis. Dobry wpis i basta. Podoba mi się, w końcu rzeczowo opisane wszystko co trzeba. W tej sytuacji chyba mogę spokojnie zrezygnować z tego tematu, bo w większości się zgadzam, ale mam i parę "ale" ;P

freeq52   8 #2 31.05.2011 09:08

Heh, dzięki :) Ale wydaje mi się, że możesz spróbować napisać coś o nowym Wiedźminie, przecież każdy gracz jest inny i być może Ty wychwyciłeś coś w grze, co można spokojnie przedyskutować.

997   5 #3 31.05.2011 14:27

Dla mnie świetna gra, zwłaszcza, że jestem fanem prozy Sapkowskiego, a CD Projekt potrafił utrzymać ten niepowtarzalny klimat. Wadą jest cienka optymalizacja póki co, ale z drugiej strony np. na ustawieniach niskich grafiki, gra nadal prezentuje się bardzo ładnie.

JanStefan   6 #4 31.05.2011 15:49

Nie wiem, jak można opisywać coś czego nie poznało się dogłębnie: "Po pierwsze, sam gry jeszcze nie przeszedłem,..." dla mnie to dyskwalifikuje opis produkcji. Grafika jaka jest, każdy widzi, jakie zamieszanie było, każdy wie. Nie wspomniałeś o silniku gry, bo tu jest ciekawostka gdyż nie jest już to Aurora, a zupełnie inny autorski silnik. Najważniejsza i tak jest miodność, a miodność w takich gra to fabuła. Nie dowiedziałem się niczego ciekawego. Połowa wpisu nie tyczy się samej gry, tylko polskich producentów i zamieszania związanego z edycją kolekcjonerską. Nie ma nic o sterowaniu, o prowadzeniu walk - jedynie że są widowiskowe. Ogólnie to co najważniejsze pojawia się między wersami.

Pozdrawiam

Druedain   14 #5 31.05.2011 15:58

„Ciężko uznać nowego Wiedźmina za produkcję słabą, dlatego też powinniśmy być dumni, że - W KOŃCU - mamy grę na skalę światową, która pod wieloma względami przebiła konkurencję” po tym zdaniu uznałem, że nie warto czytać dalej tego wpisu.

freeq52   8 #6 31.05.2011 16:16

@JanStefan

"Nie wiem, jak można opisywać coś czego nie poznało się dogłębnie"

Aha, czyli przejście jakiś 90% gry na dzień dzisiejszy dyskwalifikuje mnie od napisania tego tekstu. Dobrze wiedzieć...

"Nie wspomniałeś o silniku gry, bo tu jest ciekawostka gdyż nie jest już to Aurora, a zupełnie inny autorski silnik"

A na co to przeciętnemu użytkownikowi DP? Czy jeśli powiem, że w jedynce była Aurora, a w dwójce RED Engine + Havok, to ktoś, kto nie zobaczy screena z gry, zrozumie różnicę między tymi dwomd silnikami? Ale niech Ci będzie, nie wspomniałem o silniku gry, mój błąd.

Ogólnie to nie jest jakaś recenzja, żebym pisał o sterowaniu postacią czy bardziej szczegółowo o walkach. Ogólnie mam wrażenie, że napaliłeś się na recenzje (których w internecie jest już parę setek), więc po co ja mam pisać kolejną? To jest raczej krótki opis zachęcający :)

freeq52   8 #7 31.05.2011 16:19

@Druedain

Rozumiem, że WEDŁUG CIEBIE nie jest to prawdą? OK, dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy mają własne zdanie, mimo że gra zrobiła wrażenie na jakiś 90% światowych recenzentów...

tomimaki   6 #8 31.05.2011 17:13

Co do RPG roku, to poczekamy jeszcze póki co, bo nie wiadomo. (TESV ;) Ale było, nie było, Wiedźmin 2 jest świetną grą.

JanStefan   6 #9 31.05.2011 19:11

Nie wiem ile przeszedłeś... ale z pewnością nie przeszedłeś 90% podczas pisania tej "zachęty" zważywszy że miałeś problem z wypowiedzeniem się na temat fabuły.

Nie spodziewałem się recenzji, ale nawet mała wzmianka na temat nowego silnika gry, była by zachętą! Sterowanie postacią też jest zupełnie inne niż w poprzedniku - wydaje mi się, że to też może zachęcić gracza...

Może chciałeś by był opis zachęcający do zagrania w grę, ale jak dla mnie to tekst napalonego dzieciaka po zagraniu w grę 1 godziny. Nie mówię, że to nie mogło ulec zmianie...

Jak już napisałem fabuła to podstawa w takich grach i gdybyś coś o niej napisał to była by mega zachęta - a tak jest coś ale nic konkretnego.

Pozdrawiam

JanStefan   6 #10 31.05.2011 19:14

PS pisałeś, że recenzji jest wiele i po co powielać, ale mam wrażenie, że i tak powieliłeś już jakieś informacje tylko że pisałeś ogółami - nic konkretnego ;p

freeq52   8 #11 31.05.2011 19:26

@JanStefan

Według mnie to mylisz pojęcie "opis" i "recenzja".

"...zważywszy że miałeś problem z wypowiedzeniem się na temat fabuły"

W którym miejscu miałem taki problem? A może Ty miałeś problem ze zrozumieniem części tego akapitu: "...w takiej grze, jak Wiedźmin 2 fabuła, postacie, świat i jego historia odgrywa pierwsze skrzypce, toteż według mnie każdy gracz powinien odkryć ją samemu. " Nawet jeśli nic nie napisałem o fabule, to takie słowa jak "Jest świetnie, fani gier Bioware będą zachwyceni. Świetna historia, doskonale zarysowane postacie, mnóstwo dialogów i przerywników - wszystko to sprawia, że czujemy się, jak w dobrze nakręconym filmie" - to chyba bardziej zachęca niż zniechęca czy mi się wydaje?


"ale nawet mała wzmianka na temat nowego silnika gry, była by zachętą!"

A dla przeciętnego użytkownika DP - nowa, lepsza grafika a nowy, lepszy silnik to prawie to samo, więc w czym problem? Poza tym już Ci przyznałem rację, co jeszcze mam zrobić abyś zrozumiał, że - TAK, MOGŁEM O TYM NAPISAĆ?

"jak dla mnie to tekst napalonego dzieciaka po zagraniu w grę 1 godziny"

Ciekawy wniosek, na pewno wywnioskowany na szybko przez "napalonego dzieciaka".

"PS pisałeś, że recenzji jest wiele i po co powielać, ale mam wrażenie, że i tak powieliłeś już jakieś informacje tylko że pisałeś ogółami - nic konkretnego ;p"

Nie da się nie powielić niektórych rzeczy, ale jak sam zauważyłeś - nie wdawałem się w szczegóły, bo to nie jest recenzja Wiedźmina 2, tylko opis-zachęta dla potencjalnego gracza :) Jeśli Ci to przeszkadza, lub uważasz go za mega słaby, to Cię przepraszam, postaram się bardziej.

Łukash   10 #12 31.05.2011 20:01

@freeq52 +1 za wpis .Według mnie dobry ,ale ja nie jestem obiektywny ,bo dla mnie wszystko dobre co z Wiedźminem(2 też) związane :)
@JanStefan wpis nie ma formy recenzji ! Wpis ma formę : Panowie i panie Wiedźmin 2 jest na prawdę warty ,naprawę wzbudza emocje !
A tego brak w grach ,już nie wspominając o braku jasności - w tym co dobre ,a co złe - W2 jest dobrą grą ,bardzo dobrą.

Druedain   14 #13 31.05.2011 20:16

Grę zbierającą świetne noty u recenzentów określasz jako taką, którą „ciężko nazwać słabą”. To co napisałeś oznaczać może cokolwiek, np. średnią, świetną, najgorszą, itp.
„powinniśmy być dumni”. My? Jacy my? Ja nawet palcem nie kiwnąłem by ta gra powstała. Z czego ja mam być dumny? Aaa, bo to Polacy przecież zrobili ^^ No i oczywiście nie mieli żadnego wsparcia z ze Stanów. A że ja jestem Polakiem, to spływaj splendorze!
Przypomina mi to orgazmy ludzi oglądających wyścigi z Kubicą… Przyznam szczerze, że takie podejście uważam za szowinistyczne, zaś ja sam nie czułem wcale niedosytu na polskim rynku gier.

Łukash   10 #14 31.05.2011 20:23

@Druedain masz rację z tym niepotrzebnym biciem w patriotyczne struny .
Bądź co bądź minie coś i tak miło łechta ,gdy czytam "amazing" ,gdy widzę na metacritic dobra ocenę .Tak jak i cieszyły mnie sukcesy Kubicy...My jako naród nie mamy zbyt wielu powodów do radości narodowej ,a Wiesiu 2 np dla mnie jest jednym z tych nie wielu ;)

freeq52   8 #15 31.05.2011 22:53

@Druedain

"Grę zbierającą świetne noty u recenzentów określasz jako taką, którą „ciężko nazwać słabą”. To co napisałeś oznaczać może cokolwiek, np. średnią, świetną, najgorszą, itp. "

Wiesz, wydaje mi się, że jednak całość wpisu mówi o tym, że Wiedźmin 2 jest grą dobrą. No chyba, że się mylę.... Oczywiście zdanie, które jest wybrane z kontekstu, jest "dziwne", ale całość wydaje mi się, że mówi dość wyraźnie o tym, że gra jest dobra?

"„powinniśmy być dumni”. My? Jacy my? Ja nawet palcem nie kiwnąłem by ta gra powstała. Z czego ja mam być dumny? Aaa, bo to Polacy przecież zrobili ^^"

Wydaje mi się, że na siłę starasz się być złośliwy :) CD Projekt RED - firma z Polski. Oczywiście żaden z Nas nie przyczynił się do produkcji gry, ale to MY jako Polacy, możemy być dumni z produktu, który z Polski pochodzi. Czytaj - nie musimy się go wstydzić :)

"zaś ja sam nie czułem wcale niedosytu na polskim rynku gier."

Hmm, na upartego można wybrać ok. 10 gier, które są niezłe. Czy Ty uważasz, że w ciągu tych kilkunastu lat jest to jakiś sukces? Jest to powód do dumy, że średnio raz na rok/dwa powstaje jedna gra warta jakiejkolwiek uwagi? Mówimy tu o Polsce, a więc kraju PRAWIE 40 milionowym. Czy Polska może być dumna ŁĄCZNIE z 3 gier, które zrobiły jakikolwiek szum za granicą?


@Łukash

Fajnie to podsumowałeś :)

JanStefan   6 #16 01.06.2011 02:47

Za bardzo bierzesz do siebie to co piszę ;p Skoro masz prawo pisania tak jak chcesz, to ja również mam prawo pisania oceny Twojego tekstu - ale nie musisz odbierać tego jako atak na Ciebie.

Po prostu mam wrażenie, że więcej i bardziej szczegółowo pisałeś o sytuacji polskich producentów, czy też o wadach aniżeli o zaletach... Zresztą staram się odbierać tekst jako osoba nie grająca w tę grę i muszę stwierdzić, że osoby grające w wiedźmina będą wiedziały o czym piszesz, ale dla osób nie zetkniętych się z grą to będzie po prostu mamałyga,... Dlatego wydaje mi się że drobne zarysowanie fabuły było by na miejscu, a nie pisanie ogólnikami, które pasują do każdej gry oczywiście postrzeganej oczami fanboya (poniżej przykład):

Nie da się ukryć, że Wiedźmin był grą bardzo klimatyczną. Jak jest w przypadku dwójki? Bardzo podobnie, wprawdzie część pierwsza była nieco bardziej mroczna, natomiast Wiedźmin 2 jest trochę bardziej baśniowy,

Trochę, nieco bardziej mroczna, bardziej baśniowy ;p Osoba grająca w obie części będzie wiedziała o co chodzi, ale osoba nie grająca w żadną część czy nawet tylko pierwszą pomyśli sobie WTF?

"Gra wciąga, do tego dochodzi całe mnóstwo smaczków, w postaci drobnych żartów z otaczającego nas świata, a także współczesnych filmów i gier (tzw. Easter Egg). Radzę grać bardzo szczegółowo, łazić gdzie się da i gadać z kim się da - można się nieźle pośmiać z humoru zawartego w tej produkcji."

Gra wciąga? WTF?

drobnych żartów - można nieźle pośmiać z humoru zawartego w tej produkcji - kwestię humoru jeszcze raz poruszasz w tym akapicie, a nie przepraszam dwa...

Dwa razy poruszasz też temat "dorosłości":
Poza tym gra jest przeznaczona absolutnie dla odbiorców pełnoletnich...
Wiedźmin 2 jest produkcją nieco bardziej “dorosłą”,...

Masz taką przypadłość, że piszesz dwa razy to samo, jak nie 3 tylko na inny sposób.


Pozdrawiam

Druedain   14 #17 01.06.2011 08:46

Ale o czym to świadczy, bo nie rozumiem do czego zmierzasz. Ja się bardzo cieszę z tego, że kraj, w którym żyję nie zamyka mi wszystkich dróg rozwoju, choć często o tym słyszę.

Parafrazując klasyka: Nie pytaj co krajanie zrobili byś czuł dumę, tylko zastanów się co ty sam zrobiłeś by poczuć dumę.

Miałbym Ci jeszcze wiele do powiedzenia, ale skutecznie urwałeś całą dyskusję i mnie zniechęciłeś pisząc „Wydaje mi się, że na siłę starasz się być złośliwy”. W ten sposób skutecznie uciąłeś dyskusję, bo czegokolwiek bym nie napisał, to możesz bez końca sobie to zdanie powtarzać, bo przecież to jest niemożliwe by ktoś myślał inaczej niż ty, nieprawdaż?

freeq52   8 #18 01.06.2011 11:01

@JanStefan

"Zresztą staram się odbierać tekst jako osoba nie grająca w tę grę i muszę stwierdzić, że osoby grające w wiedźmina będą wiedziały o czym piszesz, ale dla osób nie zetkniętych się z grą to będzie po prostu mamałyga"

Wiesz, ten tekst miał w jakiś sposób zainteresować potencjalnego gracza. Wydaje mi się, że osoba która wzorowałaby się tylko na moim tekście i grę od razu kupiła, mogłaby nie dostać tego, czego ewentualnie oczekiwałaby po tym wpisie. Dla takich osób, które chciałyby się dowiedzieć o grze czegoś więcej, zostały napisane pełnoprawne recenzje Wiedźmina 2 - czy to w czasopismach o grach komputerowych czy też na portalach im poświęconych. A mój wpis recenzją nie jest i wg mnie masz co do niego zbyt duże oczekiwania :)

"Trochę, nieco bardziej mroczna, bardziej baśniowy ;p Osoba grająca w obie części będzie wiedziała o co chodzi, ale osoba nie grająca w żadną część czy nawet tylko pierwszą pomyśli sobie WTF? "

Mogłem to opisać inaczej i bardziej szczegółowo, ale wtedy musiałbym użyć jakiegoś tuzina synonimów tych słów. Jak opisać bardziej, że coś jest mroczne, a coś jest baśniowe dla osoby, która ani graczem nie jest, albo w żadną część Wiedźmina nie grała? Poza tym wydaje mi się, że jest dość znaczna różnica między "baśniowym" a "mrocznym".

"Masz taką przypadłość, że piszesz dwa razy to samo, jak nie 3 tylko na inny sposób"

Nie jestem polonistą, robię całe mnóstwo błędów, ciągle się uczę, obiecuję poprawę, mam nadzieję że z przyszłych wpisów będziesz bardziej zadowolony.

freeq52   8 #19 01.06.2011 11:11

@Druedain

"Parafrazując klasyka: Nie pytaj co krajanie zrobili byś czuł dumę, tylko zastanów się co ty sam zrobiłeś by poczuć dumę"

A co zwykły gracz, poza kupnem gry i w ten sposób uhonorowaniem jej twórców może zrobić? Ew. mogę ją opisać, aby zachęcić potencjalnych nabywców. W CD Projekt RED pracuje jakieś kilkadziesiąt osób, więc co ja mogę zrobić, aby poczuć dumę? :) Przeczytałem wszystko Sapkowskiego? Kupiłem i grałem w część pierwszą? Wiesz, ani programistom, ani zaawansowanym grafikiem nie jestem, przepraszam - nie mogłem zrobić kompletnie nic, aby poczuć dumę...

"Miałbym Ci jeszcze wiele do powiedzenia, ale skutecznie urwałeś całą dyskusję i mnie zniechęciłeś pisząc „Wydaje mi się, że na siłę starasz się być złośliwy”. W ten sposób skutecznie uciąłeś dyskusję, bo czegokolwiek bym nie napisał, to możesz bez końca sobie to zdanie powtarzać, bo przecież to jest niemożliwe by ktoś myślał inaczej niż ty, nieprawdaż?"

Wiesz, Ty mnie z kolei zniechęciłeś tym tekstem. Obaj jesteśmy zniechęceni... A na poważnie - zauważ, że tam na końcu jest coś takiego, jak: ":)" i to dwukrotnie w jednym akapicie, co miało raczej charakter żartobliwy. Może w takim razie było to niezrozumiałe, więc postaram się bardziej: :D:D:D:D

Druedain   14 #20 01.06.2011 14:27

Ale czemu w ogóle masz czuć dumę z powodu Wiedźmina?

Nie jesteś grafikiem, ani programistą i… i co? I to wszystko na co Cię stać w życiu? A może wyjdź na dwór i wykoś równo trawnik, albo wypucuj okna tak, żeby się sąsiedzi zdziwili. Już choćby z tego powodu czuć można dumę. Doklejanie się do cudzych osiągnięć świadczy o kompleksach, kiedy się samemu niczego nie osiągnęło.

freeq52   8 #21 01.06.2011 14:50

Heh, ale z czym Ty wylatujesz? I co za tematy poruszasz?

Co do kompleksów - wydaje mi się, że to Ty masz jakieś, poruszając jakieś dziwne obszary uczucia "duma". Mówimy tylko o grze komputerowej? Nie rozumiem, jak możesz powiedzieć o "doklejaniu się do cudzych osiągnięć". Czerpię z tego jakieś zyski? Moje nazwisko widnieje na liście współtwórców? Nie rozumiem o czym Ty mówisz i o co Ci chodzi, a Twój komentarz jest co najmniej dziwny... Poza tym skąd wiesz, że niczego nie osiągnąłem, nie przypominam sobie abyśmy się znali. Według mnie powinieneś się czasem zastanowić, bo taki komentarz jest kompletnie poza wpisem...

Druedain   14 #22 01.06.2011 18:27

Przeczytaj jeszcze raz swój poprzedni komentarz, bo mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych sprawach.

W skrócie: czujesz dumę, ponieważ Polacy zrobili dobrą grę. I to jest właśnie problem, bo nie bardzo wiem z czego ty jesteś taki dumny.

Lepiej?

freeq52   8 #23 01.06.2011 18:40

Ta dyskusja naprawdę nie ma większego sensu :) A więc w skrócie: mówiąc o dumie, miałem na myśli to, że my - jako Polacy - możemy być dumni z tego, że gra Wiedźmin 2: Zabójcy Królów jest grą wyprodukowaną w Polsce, przez Polaków i z dumą możemy obserwować to, jak gra radzi sobie na rynku gier komputerowych (lub jeszcze inaczej nie musimy się wstydzić tego, że Wiedźmin 2 został wyprodukowany w Polsce). A z Twoich komentarzy to można wyczytać, że tylko JA jestem w jakiś dziwny sposób dumny z sukcesu tej gry.
Nie wiem, jak dalej tego nie rozumiesz, to już nie mam nadziei na to, aby Ci to jeszcze jaśniej wytłumaczyć...

Druedain   14 #24 02.06.2011 00:10

Mnie nie chodzi o Twoją osobistą dumę, tylko o ogólnie pojęte poczucie dumy z dokonań w ogólnie rozumianej sztuce (bądź innej dziedzinie, gdzie się osiąga sukcesy), na które nie mieliśmy żadnego wpływu. Ja nie rozumiem takie pojmowania dumy. Ja nie jestem ani dumny, ani ideologicznie dumy pozbawiony z powodu Małysza, Wiedźmina, itp. Ja po prostu jestem świadomy tego, że Ci ludzie musieli poświęcić swój czas i przyłożyć się do tworzonych dzieł i fakt, że są Polakami niczego nie zmienia.

Jeśli będę mieć sprzęt pozwalający mi na zagranie w drugą część Wiedźmina, to nie będę kierował się tym, że ta gra ma polskie korzenie. Kiedy grałem w Crime Cities to nie wiedziałem, że to jest polska gra, a bawiłem się bardzo dobrze. Mam przytaczać przykłady dalej?

Kiedy Polacy osiągają sukces w Polsce to się bardzo cieszę, że kraj, w którym mieszkam pozwala ludziom na osiągnięcie sukcesu, ale uważam, że nie mam prawa czuć dumy za nie moje osiągnięcia.

Powyższe powoduje, że bardzo niechętnie odnoszę się do wypowiedzi, w których ktoś ujawnia własną dumę mającą źródła w cudzym sukcesie. Nie miałem w nim udziału, więc się nie przyklejam do niego. To wygląda tak jakby kogoś po prostu satysfakcjonowało życie w cieniu innych. Żyć dla siebie, być sobą, podążać własną ścieżką – życia solidnie przemyślaną i osiągnąć sukces – to jest dla mnie powód do ewentualnej domy! Dochodzić do tego małymi kroczkami, kiedy cieszę się, że mimo znikomej wiedzy naprawiam komuś komputer (w ogólnym znaczeniu), piszę pierwszą głupawą grę, która się komuś spodoba, itp. To są rzeczy, które zależą bezpośrednio od nas, to one powinny być według mnie fundamentem naszej dumy.

Czujesz dumę, bo czujesz się członkiem społeczności Polaków? A kiedy czujesz się członkiem społeczności programistów to też czujesz dumę, bo ktoś napisał dobry program? W społeczności architektów szczycisz się tym, że nie ty, ale inny architekt zyskał światową sławę? Z jakiej racji? Nie rozumiem tego ani trochę.

Instynkty podpowiadają w takich sytuacjach, że warto czuć się lepszym, ale człowiek jest istotą rozumną i potrafi przemyśleć takie kwestie – potrafi zastanowić się, czy faktycznie ma prawo do uznania wśród ludzi z samego fakty przynależenia do jakiejś grupy. Moim zdaniem fakt przynależenia do dowolnej grupy nie determinuje łatwiejszego osiągnięcia celu twórcom, którzy osiągną sukces, więc Twoje bycie Polakiem nijak nie wspomaga twórców Wiedźmina. Oczywiście zasługują na uznanie ludzie, którzy mieli pośredni lub bezpośredni wpływ na wykonanie jakiejś pracy, ale fakt, że zapiszę się do grupy fanów ratowania 100-letnich drzew nie będzie powodem, bym sobie przywłaszczał osiągnięcia ludzi, którzy tylko przy okazji autentycznych i znaczących działań są członkami tej samej grupy. Kolejna analogia: zrozumieć wyniki badań geniusza to nie to samo co poprowadzić od początku badania, zwieńczone sukcesem w publikacji naukowej, która będzie zmieniała świat.

PS Postaraj się tym razem nie traktować dosłownie tych wszystkich parabol. Stosuję je celowo, by łatwiej Ci było zasiąść na miejscu postronnego widza, który dostrzega racje obu stron. Na pewno wyobraźnia jest czymś pożądanym.

NRN   9 #25 02.06.2011 01:09

Aleście odlecieli... Instynkty, osobista duma, patriotyzm... Panowie, spokojnie, to tylko wpis o jednej z wielu gier :D

freeq52   8 #26 02.06.2011 14:35

@Druedain

"Ja nie jestem ani dumny, ani ideologicznie dumy pozbawiony z powodu Małysza, Wiedźmina, itp. Ja po prostu jestem świadomy tego, że Ci ludzie musieli poświęcić swój czas i przyłożyć się do tworzonych dzieł i fakt, że są Polakami niczego nie zmienia. "

Oczywiście, że tak - co nie zmienia faktu, że mogę czuć dumę, że Adam Małysz, reprezentujący kraj Polskę, a więc i Polaków, odnosi sukcesy na całym świecie. I mogę być dumny, że gdzieś tam powiewa nasza flaga i odgrywany jest Mazurek Dąbrowskiego.

"Jeśli będę mieć sprzęt pozwalający mi na zagranie w drugą część Wiedźmina, to nie będę kierował się tym, że ta gra ma polskie korzenie".

Oczywiście, że tak. W takim razie musiałbyś zagrać w Maluch Racer :)

"Kiedy Polacy osiągają sukces w Polsce to się bardzo cieszę, że kraj, w którym mieszkam pozwala ludziom na osiągnięcie sukcesu, ale uważam, że nie mam prawa czuć dumy za nie moje osiągnięcia"

Ale czy ja czuję tę samą dumę, która towarzyszy programistom, grafikom, developerom CD Projekt RED? Bardziej czuję dumę, że Wiedźmin 2 reprezentuje Polskę na arenie światowej. Poza tym wydaje mi się, że co do tej "dumy" - za bardzo wziąłeś sobie do serca to słowo i jego znaczenie. Czy jakbym napisał, że "bardzo cieszę się z sukcesu Wiedźmina 2" niż "czuję dumę z powodu sukcesu Wiedźmina 2", to bardzo by to zmieniło Twoje zdanie?

"Powyższe powoduje, że bardzo niechętnie odnoszę się do wypowiedzi, w których ktoś ujawnia własną dumę mającą źródła w cudzym sukcesie. Nie miałem w nim udziału, więc się nie przyklejam do niego. To wygląda tak jakby kogoś po prostu satysfakcjonowało życie w cieniu innych. " (i dalsza część wpisu)

Według mnie to piszesz nie wiem - o sobie, swoich problemach czy może o tym, co widzisz na co dzień w Polsce - kraju obłudy. Dlaczego nawiązujesz tym do mojego wpisu, jak ja takich rzeczy nawet w nim nie poruszyłem? Nie rozumiem dlaczego ta kwestia tak bardzo Cię oburzyła, skoro ja na tym się jakoś bardzo nie skupiłem, ot tylko wspomniałem?

@NRN
"Panowie, spokojnie, to tylko wpis o jednej z wielu gier :D"

Kto by powiedział, że gra komputerowa poruszy takie tematy? :D tym bardziej nie rozumiem poruszenia Druedaina.

Łukash   10 #27 02.06.2011 15:55

@freeq52 jestem z Ciebie dumny :)
@Druedain nie wiem czy posiadasz dzieci ,ale załóżmy ,że tak i że są dorosłe i odnoszą sukcesy - spływa to po Tobie ,bo to nie Twoje sukcesy ,nie maja prawa Cię cieszyć ,nie są Twoją zasługą ,pomimo że wychowałeś ,wyedukowałeś to tylko dziecko swoimi ścieżkami doszło do tego ,nie masz prawa być dumny i tej dumy nie czujesz... !
Można również ocenić Ciebie i to Twoimi kryteriami - nie umiesz cieszyć się z niczego ,tylko się czepiasz i krytykujesz.

Druedain   14 #28 03.06.2011 00:18

@freeq52 „Nie rozumiem dlaczego ta kwestia tak bardzo Cię oburzyła, skoro ja na tym się jakoś bardzo nie skupiłem, ot tylko wspomniałem?” dużo bardziej bym cenił takie podejście u Ciebie, WŁAŚNIE gdyby wynikało z porządnego przemyślenia sprawy. Rzucanie słów na wiatr, bo ładnie w danym zdaniu brzmią wydaje się czymś zwyczajnym na blogu, ale czy na blogu nie piszemy po prostu tego co myślimy? Myśl oparta o jakimś domniemanym aksjomacie się rozwiewa, gdy człowiek zacznie dociekać, czemu tak myśli. Myśl wynikająca z przemyślenia nie jest nie do obalenia, ale jej autor potrafi ją skutecznie bronić. Autor nie musi pisać „ot tylko wspomniałem”.

@Łukash Wziąłem wcześniej pod uwagę ten argument i dlatego pisałem o tym wcześniej. Uczucie dumy przy Wiedźminie jest dla mnie niezrozumiałe jeśli się żadnej cegiełki nie dołożyło do tej „budowli”! Wychowanie ma wręcz ogromny wpływ na to jakim człowiek staje się wychowanek. To już nawet nie jest moja intuicja poparta obserwacjami – to jest dziś podstawa w psychologii, więc nawet nie będę rozpoczynał sporu wokół tego – nie czuję się kompetentny, więc mówię co naukowcy twierdzą. Jak ja miałbym nie czuć dumy, jeśli ja (ale i oczywiście całe środowisko w jakim ktoś dorasta) MAM realny wpływ na tą osobę?
„Można również ocenić Ciebie i to Twoimi kryteriami - nie umiesz cieszyć się z niczego ,tylko się czepiasz i krytykujesz” – aż boję się zastanawiać skąd ty takie wnioski wysnułeś. To jest tak wydumane, że aż żałosne. Wiem, że to są mocne słowa, ale mi włosy dęba stają, kiedy ktoś tak o kimś mówi. A tym bardziej, kiedy o sobie coś takiego słyszę – o kimś, kogo znam najlepiej na świecie – od kogoś, kto mnie właściwie kompletnie nie zna.

Być może zbyt negatywnie podszedłem do tego wpisu opierając się o jedno zdanie, które jako pierwsze zacytowałem… Nie wiem, jeśli tak to się przyznam i w tym względzie zwrócę autorowi honor. Ale mam tutaj jednocześnie wrażenie, że skoro się nie zgadzam, to dlatego, że nie lubię użytkownika freeq52. Znów nie wiem, czy to jest identyczna sytuacja, ale też znów mam wrażenie, że mam do czynienia z kojarzeniem dyskusji z kłótnią, a zgody z przyjaźnią. Skoro się nie zgadzam, to teraz trzeba mi czymkolwiek przywalić. Nie wiem skąd te argumenty u Łukasha, ale nie widzę tu nigdzie kontekstu, który by tłumaczył takie tezy… Ja do Ciebie freeq52 nie żywię żadnej osobistej urazy. Po prostu reaguję, kiedy widzę pole do reakcji. Tu nie ma lubienia i nie lubienia, tylko jest po prostu chęć zaznaczenia swojej odmiennej opinii. Mam wrażenie, że to JEST cenniejsze niż głupie zgadzanie się, bo kontekst, z którego wyrwane zostało przeze mnie zdanie jest 10 razy fajniejszy. I chciałbym jeszcze zaznaczyć, że nie jestem betonem, który jak coś sobie ubzdura, to zmieni swoje poglądy – ostatnio sporo w głowie muszę sobie rzeczy układać na nowo, więc jeśli ktoś potrafi szeroko wytłumaczyć, dlaczego NIE mam racji, to nie tylko ja tego kogoś zachęcam do wypowiedzenia się, ale i będę niezmiernie wdzięczny za pokazanie mi pewnych idei w szerszym kontekście, którego na razie nie dostrzegam. Jeśli ktoś mnie przekona do tego, że racji nie mam, to z chęcią zwrócę wam honor!

Druedain   14 #29 03.06.2011 00:25

„Czy jakbym napisał, że "bardzo cieszę się z sukcesu Wiedźmina 2" niż "czuję dumę z powodu sukcesu Wiedźmina 2", to bardzo by to zmieniło Twoje zdanie?” – tak. Tak samo jak ogromną różnicę widzę między zdaniami: „Moim zdaniem, to jest najlepszy utwór”, a „To jest najlepszy utwór”. To jest taka sama różnica jaką widzę pomiędzy myślenie „Niemcy powinni się wstydzić Hitlera”, a „Przeszłość związana z Hitlerem nie jest okresem w historii, do którego powinni Niemcy tęsknić”. Piszę tutaj o rzeczach już bardzo mocno odbiegających od tematu, ale chcę przez to pokazać, że ja się nie skupiam na Twoim wpisie, tylko na objawie pewnego sposobu myślenia, a miejsce na komentarze stało się po prostu miejsce, w którym mogłem zareagować na prowokujące mnie zdanie. Nie traktuj tych moich komentarzy osobiście!

  #30 03.06.2011 02:33

no zaj..ista gra :D a Ty freeq52 przestań bronić się przed każdym hmm "atakiem" ( podkreślam że jest to w cudzysłowie ) heh i to jest "dziwne"...: za miłe słowo dziękujesz, a z konstruktywną krytyką walczysz zamiast też podziękować... :P ( nie ze wszystkim musisz się zgadzać ale pomyśl czy autor recenzji czy większego dzieła walczy i je broni przed "złem" tego świata? pamiętaj że niektóre uwagi mogą przydać Ci się przed napisaniem następnego tekstu.. ) jak widzę język polityków już działa na młode organizmy, a cytując klasyka:
"Moja prawda jest mojsza niż twojsza"

freeq52   8 #31 03.06.2011 20:36

@Druedain

"...dużo bardziej bym cenił takie podejście u Ciebie, WŁAŚNIE gdyby wynikało z porządnego przemyślenia sprawy. Rzucanie słów na wiatr, bo ładnie w danym zdaniu brzmią wydaje się czymś zwyczajnym na blogu, ale czy na blogu nie piszemy po prostu tego co myślimy?"

Hmm, a nie uważasz, że "duma" jest odczuciem również czysto subiektywnym? Popatrz - ja na przykład czuję dumę, że Polska gra komputerowa, stworzona przez Polaków osiągnęła spory sukces na całym świecie i w ten sposób przyczyniła się do promocji - zarówno całego kraju, jak i całego grona polskich programistów i grafików itd. Tak samo jest z Małyszem - mimo tego, że wiem jaki wysiłek włożył ten człowiek w swój sukces i mimo tego, że ja nie przyczyniłem się w żadnym stopniu do jego osiągnięć, jestem w stanie odczuwać dumę z odgrywanego gdzieś daleko (np. USA) Mazurka Dąbrowskiego czy powiewającej biało-czerwonej flagi. A np. Ty - nie odczuwasz z tego powodu żadnej dumy, żadnego wyższego uczucia, gdyż nie przyłożyłeś ręki do sukcesu Wiedźmina 2, choćby w minimalnym stopniu. Może jesteśmy zupełnie innymi ludźmi, którzy aż tak różnią się od siebie, że nie są w stanie pojąć swoich uczuć?

"Ja do Ciebie freeq52 nie żywię żadnej osobistej urazy. Po prostu reaguję, kiedy widzę pole do reakcji. Tu nie ma lubienia i nie lubienia, tylko jest po prostu chęć zaznaczenia swojej odmiennej opinii. Mam wrażenie, że to JEST cenniejsze niż głupie zgadzanie się, bo kontekst, z którego wyrwane zostało przeze mnie zdanie jest 10 razy fajniejszy."

Również nie mam Ci niczego za złe. W sumie to mnie nawet cieszy, że tekst o grze komputerowej poruszył aż tak głębokie tematy :) A co do opinii - każdy ma prawo do swojej, podobnie jak każdy ma prawo się z czyjąś opinią nie zgodzić.

"Druedain | 03.06.2011 0:25 #29
„Czy jakbym napisał, że "bardzo cieszę się z sukcesu Wiedźmina 2" niż "czuję dumę z powodu sukcesu Wiedźmina 2", to bardzo by to zmieniło Twoje zdanie?” – tak. Tak samo jak ogromną różnicę widzę między zdaniami: „Moim zdaniem, to jest najlepszy utwór”, a „To jest najlepszy utwór”."

Widzisz, być może ja niefortunnie się wyraziłem. Być może Ty nie zrozumiałeś tego tak, jakbym ja chciał. Być może moje słownictwo jest zbyt ubogie, bo nie było moim zamiarem, abyś zrozumiał to aż tak opacznie. Być może tak różnimy się charakterami, stosunkiem do życia itd., że mamy kompletnie inne zdanie na dany temat. To wszystko sprawiło, że powstała całkiem spora, ale i interesująca wymiana zdań, chociaż z samym wpisem nie mająca za wiele wspólnego :) W każdym razie Twoje zdanie cenię, również je poniekąd rozumiem (może nie całe, ale umiem postawić się w Twojej sytuacji i rozumiem o co Ci chodzi).

freeq52   8 #32 03.06.2011 20:39

@W.luQ

"a Ty freeq52 przestań bronić się przed każdym hmm "atakiem" ( podkreślam że jest to w cudzysłowie ) heh i to jest "dziwne"...: za miłe słowo dziękujesz, a z konstruktywną krytyką walczysz zamiast też podziękować... :P"

A rozumiesz czym jest wymiana zdań? Razem z Druedainem wymieniliśmy się opiniami na dany temat. Każdy z nas ma odmienne zdanie, ale czy można to zaraz nazwać obroną czy walką? Nie wydaje mi się...

"pamiętaj że niektóre uwagi mogą przydać Ci się przed napisaniem następnego tekstu."

Absolutnie, że tak. Nawet ta Twoja :)