Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Bioniczna trzustka kolejnym technologicznym krokiem ku lepszemu życiu z cukrzycą

Moje wpisy ostatnimi czasy często dotyczą cukrzycy, na którą sama choruję, no ale w końcu tyle się dzieje! Jakiś czas temu pisałam o soczewkach mierzących poziom cukru we krwi, ostatnio o planowanych nowych funkcjach dla diabetyków w smart watch'ach. Dziś nadciągam z kolejną nowinką ;-)

Kelly Close- to założycielka Close Concerns, którego misją jest poprawa jakości leczenia pacjentów z cukrzycą i otyłością. Jako że sama choruje na cukrzycę od 18 roku życia podjęła wyzwanie i testuje "bioniczną trzustkę".

Ale o co chodzi?

Dwóch lekarzy- dr Edward Damiano i dr Steven Russell wraz z kolegami "z branży" zbudowali system, który o lata świetlne wyprzedza to co rynek farmaceutyczny obecnie oferuje diabetykom. System ten wygląda i funkcjonuje następująco: z iPhone wyposażony w algorytm sterowania, dwie pompy insulinowe t:slim (jedna z nich dozuje insulinę, a druga glukagon) oraz Dexcom G4- stały monitoring glikemii. Bioniczna trzustka pobiera informację o poziomie glukozy we krwi z Dexcomu, przekazuje ją do iPhona, gdzie algorytm przetwarza pobrane dane i automatycznie dozuje odpowiednią ilość insuliny czy glukagonu. Dozowanie leków i pomiar glukozy następują co 5 minut, więc system sam utrzymuje nam "cukier" na odpowiednim poziomie. Jedyne co musimy wprowadzić do algorytmu to nasza waga- na jej podstawie obliczane są odpowiednie dawki.

W czasie testów, które trwały 5 dni, Kelly mogła jeść to na co tylko miała ochotę, ćwiczyła i spała. Cały czas była pod opieką pielęgniarek i lekarzy, chociaż całość testów odbywała się poza szpitalem. "Trzustka" przez cały czas podejmowała decyzję za chorą i okazało się, że Kelly przez cały czas testów:

  • nie miała hipoglikemii
  • nie odczuwała zbliżającego się spadku poziomu cukru we krwi
  • gdy system wykrył obniżającą się glikemię sam podawał odpowiednią dawkę glukagonu, który przywracał poziom cukru na właściwe tory
  • nigdy nie liczyła, ile zjadła węglowodanów
  • nigdy nie podawała tzw. korekt (bo nigdy nie miała poziomu przekraczającego normę

Pozbycie się hipoglikemii i hiperglikemii na tydzień było dla Kelly jedną z najpotężniejszych rzeczy, jakich może doświadczyć osoba chorująca od nastu lat na cukrzycę, często też nie pamiętająca jak to jest nie mierzyć cukru czy podawać zastrzyków (ja już nie pamiętam- choruję 18 lat, zdiagnozowano mnie, gdy miałam 7 lat). To doświadczenie dało jej (i nie tylko jej!) dużo nadziei na to, że to co kiedyś było nieosiągalne i niewyobrażalne może stać się dostępne "od ręki". Niewiarygodne.

Na poniższym obrazku możecie zobaczyć jak to "mniej-więcej" działa- przy spadku poziomu glikemii podawany jest glukagon w odpowiednio wyliczonej przez algorytm dawce, który ten poziom podnosi.

Bioniczna trzustka ma być dostępna w sprzedaży od roku 2017, ale to póki co są czyste spekulacje. Do tego czasu musi wydarzyć się jeszcze wiele, wiele rzeczy, m.in. poszerzone testy (początkowo na grupie dzieci przebywających na obozach dla diabetyków, w późniejszym czasie na osobach, które będą przebywały w domu, chodziły do pracy).

I wanna be a bionic!

Część z wyżej opisanych testów odbyła się podczas organizowanych przez Barton Center obozów dla dzieci i młodzieży z cukrzycą typu 1.

W skrócie- testy przeprowadzono na grupie 32 dzieciaków (16 chłopców i 16 dziewczynek). Średnia ich poziomów wahała się pomiędzy 100 a 140 mg/dl, co jest świetnym wynikiem. Dobra kontrola glikemii była tylko jedną z korzyści systemu. System w obecnej formie jest nieco nieporęczny do noszenia jak to zresztą widać na zdjęciu, co tylko bardziej zmotywowało ekipę do szybszego stworzenia urządzenia, które będzie że tak powiem "wyglądało".

Jeśli wszystko pójdzie po myśli lekarzy zostanie przeprowadzony co najmniej sześciomiesięczny test, który ostatecznie sprawdzi i usprawni działalność całego systemu. Trzeba zauważyć, że do półrocznych testów musi zostać skonstruowane urządzenie, które będzie mogło być uzupełnione o insulinę i glukagon (obecnie w każdej pompie insulinowej znajduje się tylko miejsce na zbiorniczek z jednym lekiem, insuliną). Tandem Diabetes Care, firma produkująca pompy insulinowe t:slim, oraz inne firmy farmaceutyczne pracują obecnie nad stworzeniem takiej pompy.

Podsumowanie z punktu widzenia diabetyka

Cały pomysł jest dla mnie totalną, niewyobrażalną magią i spełnieniem marzeń, żeby życie z tą chorobą było czymś bardziej normalnym. Żeby nikt z nas nie musiał o niej myśleć 24/7. Żeby nikt nie musiał zastanawiać się nad tym czy aby na pewno może teraz coś zjeść. Żeby nie trzeba było planować wysiłku z przynajmniej dwugodzinnym wyprzedzeniem (uniknięcie hipogliekmii). Żeby zachodzenie w ciążę i jej utrzymanie nie było dla kobiet największym życiowym wyzwaniem. Żeby wszyscy chorzy mogli uniknąć powikłań, które potrafią doprowadzić nie tylko do utraty wzroku, dializ, amputacji nogi, ale i śmierci.

Owszem, całość ma wiele wad- w sumie na chwilę obecną trzy wkłucia (insulina, glukagen, CGM), dwie pompy przy pasku + Dexcom (coś w rodzaju dodatkowego telefonu w kieszeni), zagrożenie zhackowania telefonu poprzez który całość projektu funkcjonuje. Szczerze podziwiam ludzi, którzy się za to zabrali i chcą to doprowadzić do końca, czyli do wyprodukowania urządzenia, otrzymania zielonego światła od FDA i sprzedaży. Na pewno czeka ich po drodze wiele przeszkód, chociażby walki z innymi koncernami. Cóż, ja trzymam mocno kciuki i wierzę, że kiedyś będę mogła normalnie żyć. I nie tylko ja.

P.S.
Chciałam Wam również serdecznie podziękować za wyróżnienie w konkursie "Nagradzamy najlepszych blogeró..., które otrzymałam dzięki Waszym głosom :-) Cieszę się, że nie są Wam obojętne tematy nowych technologii wykorzystywanych w leczeniu chorób przewlekłych, że również takim wpisom poświęcacie swoją uwagę. Dziękuję. 

hobby inne

Komentarze

0 nowych
KyRol   18 #1 18.07.2014 00:55

Puki co widać bioniczną walkę z elektroniką. W każdym razie jestem zdania, że to męczennictwo powinno być dawno zakończone, no ale jeśli nie korporacje farmaceutyczne to znowu rządy skutecznie blokują postęp w tym wypadku. Z e-p jest też tak, że korporacje farmaceutyczne i tytoniowe chcą chcą położyć łapę na tym biznesie, oczywiście z nikim nie dzieląc się interesem. Miejmy nadzieję, że dojdzie do przełomu w walce z cukrzycą, mam też nadzieję, że ludzie wyniosą rządzących na taczkach za debilne poprawki jeśli chodzi o regulacje co do e-p.

Autor edytował komentarz.
  #2 18.07.2014 05:44

Nie wiem, czy ciagle podmienianie organow biologicznych elektronika to dobry pomysl ... no chyba, ze zmierzamy w kierunku kolektywu "Borg" znanego ze Star Treka. Problemem wspolczesnej ludzkosci jest odejscie od natury w kierunku elektroniki, ale - jak pokazalo dawne odejscie od natury w kierunku przemyslu - dobrze sie to nie konczy ani dla srodowiska, ani dla czlowieka ...
Pisal o tym z reszta juz Max Scheler w kontekscie "de-centralizacji" czlowieka, jego oddalania sie od natury. Jest to proces zgubny i destruktywny dla wszystkich stron. Wiekszosc chorob ma podloze cywilizacyjne.

  #3 18.07.2014 08:01

@KyRol: Wiadomo że niektóre innowacje blokują koncerny farmaceutyczne, które już od dłuższego czasu wymusiły regulacje prawne na rządach tak aby się uchronić. Mam nadzieję że wreszcie się coś ruszy bo koncernom nie spieszy się ani nie jest na rękę wymyślać nowe leki które były by wstanie całkowicie wyleczyć bo po co wyleczyć jak można leczyć i mieć z tego $

kajzer121   8 #4 18.07.2014 10:09

Niesamowicie mnie pani przeraziła fotką z tą aparatura na ciele.. Na cukrzyce choruję prawie 20 lat (insulina 4 razy dziennie ) I jakoś wolę dać sobie te 4 zastrzyki dziennie niż nosić coś takiego na ciele..

Lubię jazdę na rowerze i z czymś takim to nawet trudno siąść na rower zwykły i normalnie się przejechać jakieś 20 km dla relaksu.. Nie mówiąc o jakiś innych np pracach fizycznych.
Mnie się marzy w dobie elektroniki że będą proste urządzenia , które bezinwazyjnie zmierzą poziom cukru we krwi. Pewnie kiedyś będzie . Co prawda są już soczewki ale one też do mnie nie przemawiają..

WODZU   17 #5 18.07.2014 10:17

@kajzer121: Jak wspomniała Pani Freyah, to jest rozwiązanie rozwojowe i wszystko zmierza do uczynienia urządzenia bardziej przyjaznym w użytkowaniu :)

Autor edytował komentarz.
freyah   16 #6 18.07.2014 10:33

@kajzer121: tak jak pisał @WODZU jest to rzecz dopiero tworzona, docelowo wszystko ma zamknąć się w jednym, góra dwóch urządzeniach, a nie czterech (2 pompy, CGM, smartfon do sterowania). Korzystam z pompy insulinowej od 4 lat, absolutnie nie przeszkadza mi ona w codziennym, normalnym funkcjonowaniu, ba- ułatwia wiele rzeczy :) Ale są też osoby, które nie mogą psychicznie podołać temu, że przez 24/7 są podłączone do urządzenia i odpinają je tylko na czas kąpieli.

torello   7 #7 18.07.2014 11:19

Pewnie wiesz już na temat tej choroby wszystko, ale czy słyszałaś o dr Ewie Dąbrowskiej? Chodzi ogólnie o proponowany przez tą panią sposób odżywiania się (tylko nie wiem w której cukrzycy pomaga I czy II).
Pozdrawiam ciepło :)
P.S. Czy zrobiłaś sama avatar?

Autor edytował komentarz.
deimos-3x   2 #8 18.07.2014 11:30

Na cukrzyce są inne sposoby, ale żaden lekarz wam o tym nie powie bo go tego nie uczono.
Sposoby te są nie na rękę korporacjom farmacełtycznym dlatego też mało kto o nich wie.
Jeden z nich tu: http://youtu.be/t46FhQTYpxM
a drugi opisany w książkach Andreasa Moritza.
Ale jeśli ktoś boi się spróbować czegoś innego to jest skazany na lekarzy i takie niepotrzebne wynalazki.

eimi REDAKCJA  17 #9 18.07.2014 11:44

Wszystkie prototypy wyglądają na początku koślawo. A to - ładny krok w stronę cyborgizacji gatunku i uwolnienia nas z praw rządzących mięsem. Maleńki krok, ale zawsze. Może za 100 lat Deus Ex będzie codziennością...?

michal_c   2 #10 18.07.2014 11:57

Osobom chorym na choroby przewlekłe polecam książkę "Nowoczesne zasady odżywiania", autor T. Colin Campbell. Warto przeczytać, nawet jeśli ktoś nie zechce zastosować się do rad w niej zawartych. Jest to jedna z najbardziej wartościowych książek jakie przeczytałem. Na zachętę dodam że autor jest profesorem biochemii żywienia więc wie o czym pisze.
Żeby nie było że "łatwo Ci się pisze i doradza innym jak sam jesteś zdrowy" dodam że miałem raka jądra (4 lata temu amputowali mi prawe jądro) i jak zobaczyłem co "nowoczesna medycyna" ma mi do zaoferowania, to zacząłem się leczyć sam, właśnie dietą.

dzikiwiepsz   12 #11 18.07.2014 12:11

Jeszcze trochę i wkrótce ludzie będą cyborgami, no bo po co mieć wrażliwe organy skoro można mieć sztuczne zamienniki które są wytrzymalsze :D
Wtedy żadnych zawałów, raków etc :)

deimos-3x   2 #12 18.07.2014 12:36

@dzikiwiepsz: taaaa dopóki płacisz abonament, bo chyba nie myślisz że to będzie za darmo.
Był nawet film o takiej przyszłości, ale jego tytuł wyleciał mi z głowy.

Autor edytował komentarz.
freyah   16 #13 18.07.2014 13:22

@michal_c: @deimos-3x tak, słyszałam o najróżniejszych dietach, suplementach, naturalnym odżywianiu, itp. Sama kiedyś pod naciskiem babci coś tam stosowałam (nie pamiętam co to było, miałam może z 10 lat)- u mnie wszelkie "cuda" działały, ale w drugą stronę. Cukier zamiast cudownie spadać rósł. A nie tak miało być. Należy też zauważyć, że cukrzyca typu 1 a 2 to, można by powiedzieć, dwie różne choroby. W typie pierwszym wyspy Langerhansa w ogóle nie produkują insuliny, przez co nie jest możliwy metabolizm węglowodanów, białek i tłuszczów. Jest to choroba autoimmunologiczna. Nie wierzę w to, że przez zmianę diety na rygorystyczną moja trzustka, która jest popsuta i działać nie będzie nigdy nagle cudownie zacznie produkować insulinę. Słyszałam o osobach, które z T1 niby wyleczyły się jakimiś ziołami czy nasionami, ale mnie to nie przekonuje. Ogólnie jestem niedowiarkiem na takie rzeczy, ale każdy z nas ma wybór i wybiera to co mu pasuje.
P.S. W całych Stanach na T1 choruje ok. 208 tysięcy osób, wszystkie osoby chorujące w Stanach na cukrzycę to 29 milionów. (dane z 2012 r.)
W Polsce 90% zdiagnozowanych osób to osoby z T2, łącznie na wszystkie typy cukrzycy (T1, T2, LADA, MODY, ciążowa) choruje ok. 3 miliona osób.

eimi REDAKCJA  17 #14 18.07.2014 13:53

@deimos-3x: W Ghost in the Shell, Motoko Kusanagi, pełny cyborg, była w praktyce własnością rządu - jej ciało było zbyt kosztowne, by jakikolwiek cywil mógł sobie na coś takiego pozwolić. Ot, gospodarka ciałami.

  #15 18.07.2014 15:18

@PhilosopherJack (niezalogowany): Lepiej umrzeć lub cierpieć zgodnie z naturą, co nie ? :P
Nie ma czegoś takiego jak świadomość świata, to tylko materia, a tym bardziej jakieś natury. Proces odwracania się od nauki też jest zgubny i destrukcyjny, a jednak nie przeszkadza to milionom ludzi toczyć wojny w całkiem tradycyjny sposób.

  #16 18.07.2014 15:21

@deimos-3x: Pokaż mi chociaż jedną osobę na którą te sposoby działały. Jasne, że koncerny farmaceutyczne chcą dalej sprzedawać swoje leki, ale nie popadajmy w paranoję. Też bym nie przesadzał, że każdy lekarz jest zły. Spotkałem wiele lekarzy walczących o zdrowie pacjenta i starających się stosować najnowocześniejsze i skuteczne sposoby, ale twoim zdaniem to udawane, bo tak naprawdę to roboty przysłane by zniszczyć ludzi...

  #17 18.07.2014 16:58

Czekam na więcej! Moja córka, 2 i pół roku, dwa tygodnie temu została zdiagnozowana: ma cukrzycę typu 1. Całe życie dopiero przed nią a już musi stawić czoła różnym problemom. I każdy taki news daje nadzieję, że w przyszłości cukrzyca nie będzie aż takim problemem.

  #18 18.07.2014 18:10

@PhilosopherJack (niezalogowany):
Życzę Ci żebyś zachorował na jakąś przewlekłą chorobę i potem lecz się w zgodzie z naturą bez wspomagania sztucznych urządzeń, elektroniki i tym podobnych rzeczy które do niczego dobrego Twoim zdaniem nie prowadzą. Życzę Ci tego z całego serca!

  #19 18.07.2014 19:20

Pomysl, zeby iPhone, sterowal dozowaniem insuliny jest szalony i niebezpieczny.

freyah   16 #20 18.07.2014 22:00

Ogólnie rzecz biorąc- wolę elektronikę niż ograniczenia w postaci jakiś cudownych diet. Jem to co mi pasuje i kiedy mi pasuje, umiem przeliczać WW i WBT i po części mogę żyć jak każdy. Nie muszę odmawiać wyjścia na lody czy pizzę ze znajomymi, bo "mi nie wolno tego jeść". W życiu! Tak na marginesie- funkcjonuję tak ponad 18 lat, nie mam powikłań.

deimos-3x   2 #21 18.07.2014 22:36

Napiszę tylko że bez choćby lekkiej zmiany w żywieniu nie ma co liczyć na poprawę stanu zdrowia. Bo nie oszukujmy się sklepowe jedzenie nie jest zdrowe.
To raz a dwa to to, że gdybym nie przestał się słuchać lekarzy (i nie mam tu na myśli alergii) w pewnym momencie to już by mnie na świecie nie było i nie mówię, że wszyscy lekarze są źli.
Kiedyś myślałem że będę żył z alergiami na prawie wszystko do końca życia, dziś wiem że to nie prawda. Wyjście z ciężkiej przewlekłej choroby to nie tylko dieta. Ja się nie bałem spróbować czegoś nowego.
W książce pt. Ponad czasowe tajemnice zdrowia i odmładzania jest masa cennych informacji także na temat cukrzycy.
A jak ktoś chce dowodów to niech skontaktuje się z osobami które wyzdrowiały stosując metody z książki, są one opisane w tejże książce. Można przecież też znaleźć osoby z filmu który podałem na początku. Ale jak się nie chce to ja nic na to nie poradzę.

Jak ktoś woli słuchać się lekarzy i chorować do końca życia to jego wolna wola.

P.S. Wywiad autora książki na temat cukrzycy:
http://youtu.be/sz1ofooPJes
http://youtu.be/VfJ4WNZXZd4
No ale to przecież same bzdury.

Autor edytował komentarz.
wobes   4 #22 18.07.2014 22:55

@deimos-3x: sorry, ale gdyby to co ci ludkowie wypisują i wygadują było prawdą to byliby milionerami, a koncerny farmaceutyczne nosiłyby ich na rękach za informację jak z takiej diety zrobić cudowny lek, który mogłyby sprzedawać za grubą kasę.

Ale jak sam napisałeś: są to same bzdury. Internet ma to do siebie, że można do niego wrzucić wszystko (i oczywiście zaraz się znajdą osoby, które "like it"), ale później życie to weryfikuje. Gdyby istniał jakiś skuteczny lek na śmiertelne obecnie choroby, to byłby dostępny choćby dla miliarderów skłonnych zapłacić grube miliony za kilka tabletek. Ale miliarderzy też umierają, choćby Steve Jobs. Tak więc póki miliarderzy będą umierać na choroby zabijające zwykłych śmiertelników, to można zakładać, że danej choroby przy obecnym stanie wiedzy skutecznie wyleczyć się nie da.

Autor edytował komentarz.
deimos-3x   2 #23 18.07.2014 23:31

@wobes: "ale gdyby to co ci ludkowie wypisują i wygadują było prawdą to ..." Leku na raka, takiego który skutecznie wylecza nigdy nie będzie bo leczenie jest bardziej opłacalne od wyleczenia to samo tyczy się innych przewlekłych chorób.
Gdyby milionerzy zdrowieli z najgorszych chorób to myślisz że ktoś by się nie połapał że jest lek?

deimos-3x   2 #24 18.07.2014 23:38

@eimi: Film o którym pisałem nie był animowany. Występował w nim aktor grający główną rolę w filmie Alfie (czy jakoś tak) i jakiś czarno-skóry aktor.
Film był o dwóch pracownikach do wynajęcia dla korporacji produkujących bioniczne organy. Organy te były tak drogie że ludzie musieli brać pożyczki żeby je dostać / albo płacili abonament. Gdy ktoś przestawał płacić to ci panowie wyjmowali z delikwenta bioniczny organ na żywca.

wobes   4 #25 19.07.2014 00:02

@deimos-3x: A czemu niby bardziej opłacalne? Teraz firma bierze np. 100 tys. $ za nieskuteczną terapię po której pacjent i tak umrze, i nic więcej na nim nie zarobią. A gdyby brali za skuteczną 1 mln $ i pacjent by wyzdrowiał, to z czasem może by zafundował sobie jeszcze jedną czy dwie terapie na inne choróbska, to by byli na tym samym pacjencie przynajmniej ten milion do przodu. Kto ci powiedział, że skuteczna terapia ma być tańsza?

"Gdyby milionerzy zdrowieli z najgorszych chorób to myślisz że ktoś by się nie połapał że jest lek?"

A więc do kogo skierowany taki lek jak nie do najbogatszych? Komu firma farmaceutyczna ma sprzedawać ten lek? Innym firmom farmaceutycznym? Jeśli coś jest trzymane w 100% tajemnicy to kasy z tego nigdy nie będzie!

Poza tym leki wynajdują naukowcy, a dopiero później firmy farmaceutyczne odkupują technologię, finansują testy i dalsze badania. Jak jedna firma nie odkupi od naukowca nowego leku, bo niby za skuteczny i nie mogłaby zarabiać na starych, mniej skutecznych lekach, to inna odkupi i sprzeda go pod swoją marką zabierając tym samym kasę konkurencji, bo więcej osób kupi nawet dużo droższy, ale skuteczniejszy lek, niż ten o małej skuteczności.

No i najważniejsze: firmy farmaceutyczne zarabiają najwięcej na wszelkich apapach, ibupromach itp, które ludzie zjadają tonami, a nie na specjalistycznych lekach za grube tysiące, które przyjmuje garstka osób. Im człowiek dłużej pożyje, tym więcej tych witamin, przeciwbólowych, przeciwkaszlowych czy innych specyfików bez recepty zje, spłodzi dzieci, które też będą jadły te leki itd i biznes będzie się kręcił. A na stare lata, kiedy szczególnie się dużo leków na byle co bierze, to wtedy można mówić o prawdziwej kopalni złota. Na martwym natomiast nie da się zarobić.

Przykład: wirusowe zapalenie wątroby typu C: kiedyś właściwie nieuleczalne, teraz można wyleczyć większość przypadków. Niedługo mają się pojawić w aptekach nowe, jeszcze skuteczniejsze leki, które obecnie są w fazie badań klinicznych. I jakoś opłacało się je wynaleźć i zacząć produkować.

Uwielbiam te spiskowe teorie dziejów!

Autor edytował komentarz.
deimos-3x   2 #26 19.07.2014 09:59

@wobes: Ograniczyłeś swoją wiedzę tylko do mainstreamu. Wszystko co mainstream mówi że jest bee ty nawet patykiem nie dotkniesz. Świat nie jest taki idealny jak Ci się wydaje.
Nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji dalej.

arlid   14 #27 19.07.2014 10:05

Bardzo fajnie słyszeć, że powstają takie rzeczy :) Niewątpliwie jest to krok,wielki krok do przodu.

ziupo   6 #28 19.07.2014 12:15

Patrząc na to, w jakim kierunku zdążają wearable devices, to wg mnie możliwe jest stworzenie takiej opaski, która będzie mierzyła poziom glukozy i obliczała potrzebną dawkę insuliny, która poda inna opaska w odpowiednim miejscu.

freyah   16 #29 19.07.2014 12:27

@ziupo: z tym że w taką opaskę trzeba by jakoś wcisnąć zbiornik na insulinę minimum 2 ml, mniejszego nie ma sensu. Opaska byłaby sensowna tylko do noszenia na ramieniu, ja np. wkłucie zakładam tylko na brzuchu, bo z ramienia źle mi się wchłania. Opaska na udo/pośladek/brzuch to kiepski pomysł :)

  #30 20.07.2014 01:21

Można jeszcze przecież użyć do tego wszytych pod skórę pomp, które uzupełniałoby się powiedzmy raz w miesiącu.

freyah   16 #31 20.07.2014 12:38

@Anonim (niezalogowany): 15 ml zbiornik pod skórą? Dużo:)

  #32 23.03.2015 10:46

A może napiszesz coś o tym produkcie:
InfraV zegarek który mierzy cukier?

  #33 05.04.2015 11:20

@deimos-3x: nie porównuj chorego na raka z cukrzykiem chory na raka długo nie pożyje a jak bedzie na chemioterapii i wyzdrowieje to już lekarstw nie będzie potrzebował i na nim firmy farmaceutyczne nie będą już zarabiać a jak powstaną szczepionki na raka np: piersi to każda kobieta się zaszczepi nawet jak by miała dać za 1tys czy więcej a napewno większość a jak powstanie szczepionka na raka jąder to to samo. Cukrzyk potrzebuje lekarstwa przez kilka dziesiąt lat.